IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 19.11.03, 13:36
I znowu Gazeta Stołeczna

MODLIN. O nim mówi się od lat

Krzysztof Śmietana 18-11-2003, ostatnia aktualizacja 18-11-2003 23:38

"Chcemy lotniska" - transparent z takim hasłem wisi nad trasą gdańską koło
Nowego Dworu Mazowieckiego. O nowym porcie marzą rzeczywiście nie tylko
władze i lokalni lobbyści, ale też mieszkańcy.

- Dopóki w Modlinie istniało lotnisko wojskowe, to miasto jakoś żyło. Teraz
kompletnie upadło. Nowe lotnisko międzynarodowe byłoby sporą szansą rozwoju -
uważa Zbigniew Żeńczewski, którego spotykamy koło stacji kolejowej w
Modlinie. - I robota może by była. Na pewno zatrudniliby kilkaset ludzi -
dodaje Ryszard Sarnecki.

Powstał nawet Społeczny Komitet na rzecz Lokalizacji Międzynarodowego Portu
Lotniczego w Nowym Dworze Mazowieckim. Tworzą go radni oraz mieszkańcy. - To
idealna lokalizacja pod lotnisko. Zaledwie 35 km od Warszawy. Tuż obok jest
dwupasmówka do Gdańska oraz linia kolejowa, która ma być wkrótce
modernizowana. W kierunku lotniska odbija zaś bocznica, którą bez problemu
można przystosować do ruchu pasażerskiego - wylicza Piotr Grudziński jeden z
lobbystów.

Port miałby się znaleźć na miejscu dawnego lotniska wojskowego na północ od
Twierdzy Modlin. Z myślą o tym jeszcze w 1986 r. wyremontowano 2,5-
kilometrowy pas startowy. Na początku lat 90. wojsko opuściło jednak ten
teren. Pas startowy zaczął niszczeć, hangary zostały zdewastowane. Pomysłem
na zagospodarowanie tego terenu miało być powołanie Mazowieckiej Specjalnej
Strefy Ekonomicznej Technopark-Modlin. Choć popierali ją prezydent Lech
Wałęsa oraz wojewoda Bohdan Jastrzębski (chciał nawet, by autostrada A2
biegła bliżej Modlina, północnym skrajem Warszawy), przedsięwzięcie jednak
nie wypaliło.

Teraz teren należy do Agencji Mienia Wojskowego. Jej niedawna propozycja
mocno zbulwersowała lokalne władze. - W czasie negocjacji w sprawie wyboru
lokalizacji pod drugie lotnisko dla Warszawy agencja wystawiła ten teren na
sprzedaż - krytykuje Marzena Wojda, naczelnik wydziału promocji w Nowym
Dworze Maz. Dwa tygodnie temu miało nawet dojść do otwarcia ofert. Jednak,
jak się dowiedzieliśmy w Agencji, do czasu wyboru miejsca pod lotnisko
przetarg został zawieszony.

Uregulowana własność gruntów miała być główną zaletą tej lokalizacji. -
Agencja dysponuje 580 hektarami. Większość gruntów sąsiednich - ok. 540
hektarów - również należy skarbu państwa. To teren dawnego PGR-u, teraz we
władaniu Agencji Nieruchomości Rolnych - precyzuje Marzena Wojda. Zarzeka
się, że nieprawdziwe są pogłoski, jakoby teren lotniska leżącego przy ujściu
Narwi do Wisły często zasnuwała mgła. - Liczba dni w roku z mgłami jest nawet
niższa niż pozostałych lotnisk powojskowych - podkreśla.

- Warunki klimatyczne w rejonie proponowanych lokalizacji lotnisk są bardzo
podobne. W Modlinie dni z zamgleniami jest zwykle tyle co na Okęciu -
potwierdza Ryszard Klejnowski z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej.

W Nowym Dworze Maz. są przekonani o atutach swojej lokalizacji. Boją się
jednak, że wybór lotniska będzie miał charakter polityczny. - W komisji
rządowej oprócz przedstawiciela urzędu miasta z Warszawy zasiada także ktoś z
Łodzi. A dlaczego nie ma nikogo z północnego Mazowsza, np. z Płocka? Ten
region też potrzebuje rozwoju! - przekonuje Marzena Wojda.

Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka