Dodaj do ulubionych

Nasze paranoje

26.04.22, 22:42

Jest taka kultowa scena w „Misiu”. „Matkę możecie pożegnać machaniem z tarasu widokowego” – mówi pracownik lotniska na Okęciu, nie pozwalając mężczyźnie wejść do terminala razem z matką, która ma lecieć za granicę na operację. Taras widokowy jest jednak nieczynny. „Najbliższy taras widokowy dla odprowadzających we Wrocławiu” – głosi wywieszona informacja.

To, co w „Misiu” było żartem, w Polsce PiS staje się rzeczywistością. Z powodu braku strajkujących kontrolerów lotniczych Okęcie będzie czynne krócej, niż warzywniak. Od 9.30 do 17.00. Rząd wprowadził jednocześnie reglamentację lotów. Priorytet będą miały „strategiczne kierunki” (co na tej liście robią Budapeszt i Tbilisi?). Loty czarterowe już nie.
Kto więc z Państwa przyjedzie na lotnisko przed 9.30 i będzie chciał polecieć w ciepłe kraje, zobaczy wywieszkę: „Lotnisko nieczynne, najbliższe lotnisko czynne w Berlinie”.

Jak nazwać rząd, który nie jest w stanie zapewnić funkcjonowania w dotychczasowej skali najważniejszego lotniska w kraju? – pyta mój redakcyjny kolega Michał Wojtczuk.

Kryzys na Okęciu i na lotnisku w Modlinie to efekt sporu z kontrolerami lotów, który rząd PiS, gdyby chciał, mógłby szybko rozwiązać. Ale nie chce - i przedstawia kontrolerów, jako chciwą grupę zawodową, która żąda luksusów. Jednocześnie wyrzuca pieniądze w trawę, która porasta okolice Baranowa, gdzie PiS „chce aby” powstał Centralny Port Komunikacyjny. Na razie są wokół CPK dobrze płatne stanowiska. Czy kontrolerzy faktycznie zarabiają za dużo i są chciwi? Proszę przeczytać reportaż Marcina Wójcika.
A poza tym PiS ma swoje priorytety. Wysłani przez tę partię ambasadorowie urzędujący w USA nie przyszli na organizowany w Nowym Jorku bal charytatywny Fundacji Kościuszkowskiej na rzecz ukraińskich uchodźców w Polsce. Przyznano na nim nagrodę krytycznej wobec PiS reżyserce Agnieszce Holland.

Minister edukacji Przemysław Czarnek zapowiedział, że nie życzy sobie promowania w polskich szkołach uczniów, którzy nie znają polskiego. Czyli mówią po ukraińsku. Chętnie poznałbym opinię pisarza Jakuba Żulczyka w tej sprawie.

Wojna w Ukrainie może rozszerzyć się na Mołdawię. W kontrolowanym przez Rosjan Naddniestrzu doszło do kilku eksplozji, wcześniej Kreml sugerował, że chce przyłączyć to separatystyczne terytorium.Emisariusze zachodnich rządów obradowali wczoraj w Ramstein, w amerykańskiej bazie w Niemczech, nad zwiększeniem pomocy dla walczącej Ukrainy. Szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow znowu pogroził użyciem broni jądrowej. Ale jego słowami nikt już się nie przejmuje.

Przygotował Bartosz T. Wieliński,
wicenaczelny Gazety Wyborczej.............................................nic dodać nic ująć.
Obserwuj wątek
    • dociek Re: Nasze paranoje 28.04.22, 09:36
      Jak nazwać rząd, który nie jest w stanie zapewnić funkcjonowania w dotychczasowej skali najważniejszego lotniska w kraju? – pyta mój redakcyjny kolega Michał Wojtczuk.

      NIERZĄD. To nadzwyczaj delikatnie. Po prostu: totalny burdel. Ta banda oszustów, prymitywów, obłudników i złodziei widzi tylko siebie i zagrywa tylko dla siebie. Bo po to przejęła władzę.

      A w związku ze stale posiadanym poparciem dla takiej właśnie władzy, odnoszę wrażenie, że mimo uczestnictwa w europejskich strukturach pozostaliśmy w zasięgu mentalności hordy kremlowskich ordyńców. W końcu, kilka wieków pod ich panowaniem zostawiło ślady w zniekształconych łbach ciemnego, polskiego ludu.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka