otma66
13.12.20, 08:59
23 listopada 2020 mój ukochany mąż zmarł byliśmy razem przez 36 lat,brak mi to tak bardzo ,w dużym B,dużym stopniu nie widzę był moimi dosłownie oczami ,taki ból w piersi ze nie mogę oddychać nabrać oddechu,cały czy dosłownie wyje ,dzieci w innych miastach jestem sama nikogo w mieście nie mam z rodziny,koleżanki teraz nawet nie zadzwoniła ,na tą na która liczyłam pomagalismy jej z mężem przez ponad 20 lat nie przyszła na pogrzeb nie zadzwoni,Boźe nie wolno mi płakać jestem jednooczna i te jedno oko jest po przeszczepie mam jaskre,nie wolno mi a ja wyje chcę umrzeć proszę Boga abym mogła dołączyć do męża,od śmierci nie ma nic do jedzenia w lodówceJedna kromka dzień nie nie mogę jesWiem ze wy tez przechodzącej tragedię ,najgorzej jest z rana i wieczór,Modlinie nie pomaga,byłam u psychologa jest gorzej tylko,porozmawjajcie ,proszę wyrzucić swoje bóle,tak bardzo kocham to,Byliśmy B,zgodnym małżeństwem kochającym,mąż zmarł na raka,Boźe jedyny