Dodaj do ulubionych

Bitwa o port

IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 19.11.03, 13:44
W Gazecie Stołecznej napisali:Bitwa o port

Krzysztof Śmietana 18-11-2003, ostatnia aktualizacja 18-11-2003 23:37

Aż siedem miejscowości walczy o to, by na ich terenie znalazło się nowe,
międzykontynentalne lotnisko dla Warszawy. Ich władze liczą na błyskawiczny
rozwój regionu i setki nowych miejsc pracy. Niektórzy sugerują jednak, że
wybór może nie być merytoryczny, ale polityczny

O potrzebie budowy drugiego lotniska dla Warszawy zaczęto myśleć już w latach
70. Ówczesny rząd zlecił nawet prace studialne, z których wynikało, że drugie
lotnisko powinno się znaleźć w miejscowości Stara Wrona, kilka kilometrów na
północ od wojskowego lotniska w Modlinie. Potem jednak tę koncepcję zarzucono.

Na serio władze zaczęły myśleć o drugim lotnisku dopiero w tym roku.
Prezydent Warszawy Lech Kaczyński uzależnił bowiem zgodę na budowę drugiego
terminalu na Okęciu od wskazania lokalizacji nowego lotniska. Kiedy będzie
ono potrzebne?

Według Edyty Mikołajczyk, rzecznik Przedsiębiorstwa Państwowego Porty
Lotnicze, mniej więcej za dziesięć lat. - Wtedy rozbudowany terminal na
Okęciu osiągnie maksymalną przepustowość - 10 mln pasażerów rocznie. Stare
lotnisko nie będzie likwidowane, ale jego znaczenie będzie maleć - przewiduje
pani rzecznik.

Gdzie ma powstać nowy port? W tej chwili międzyresortowa komisja rozpatruje
siedem lokalizacji (w kolejności alfabetycznej): Modlin, Mszczonów, Nowe
Miasto nad Pilicą, Radom, Skierniewice (a dokładnie pobliski Babsk),
Sochaczew i Wołomin. Niedawno wicepremier Marek Pol zadeklarował, że nowy
port znajdzie się 50-60 km od Warszawy. Zakładając, że chodzi o odległość od
granic miasta, z gry odpada tylko Radom (100 km). Gdyby zaś liczyć dystans od
samego centrum stolicy - także Babsk (65 km) i Nowe Miasto (75 km).

Zaproszenie do pracy w komisji przedstawicieli Łodzi i Warszawy może
świadczyć o tym, że nowe lotnisko będzie usytuowane między tymi dwoma
miastami. W tym przypadku odpadałby także Modlin i Wołomin. Według Bogusława
Liberadzkiego (pochodzącego z okolic Sochaczewa posła SLD i byłego ministra
transportu) jednym z głównym kryteriów przy wyborze powinna być dostępność do
niego jak największej liczby mieszkańców. - A w aglomeracji łódzkiej i
warszawskiej mieszka ok. 4 mln ludzi - podkreśla.

Wskazuje też inne kryteria. - Port musi mieć dobrą komunikację. Powinna tam
docierać kolej z Warszawy i z innych miast. Obok musi też przebiegać
wielopasmowa droga. Najlepiej autostrada. Trzeba zapewnić dobry dojazd
pracownikom - wylicza. Według niego wybrana lokalizacja musi też spełniać
warunki pogodowe i nie może kolidować z ruchem lotniczym na Okęciu.

Niektórzy posłowie zaangażowali się już w poparcie poszczególnych
lokalizacji. Np. Krzysztof Oksiuta z PO oraz Artur Zawisza z PiS chcą, by
lotnisko znalazło się w Wołominie. Na poparcie posłów z północnego Mazowsza
liczą zaś starostowie m.in. z Nowego Dworu Maz., Działdowa i Ciechanowa,
którzy lobbują za lotniskiem w Modlinie.

Choć dwie-trzy najlepsze lokalizacje komisja wskaże już w grudniu, wiadomo,
że rząd wybierze jedną z nich najwcześniej w połowie przyszłego roku.
Minister Pol zapowiada, że lotnisko będzie gotowe w 2010 r.

- To nierealna obietnica - uważa prof. Wojciech Suchorzewski z Politechniki
Warszawskiej. - W tak krótkim czasie nie da przygotować i zrealizować tak
dużej inwestycji. Przecież nie wiadomo, skąd na to wziąć pieniądze. Budowa
nowego lotniska wraz infrastrukturą kosztowałaby kilka miliardów dolarów.

Sam jest zresztą przeciwnikiem budowy drugiego pasażerskiego portu lotniczego
w pobliżu Warszawy. - Siłą Okęcia jest właśnie bliskość do centrum. W wielu
miastach świata lotniska są położone w podobnej odległości. Podam przykłady.
Port w Kopenhadze obsługujący 17 mln pasażerów rocznie znajduje się zaledwie
10 km od centrum, Zurych - 11 km, Bruksela - 16 km, Frankfurt nad Menem - 15
km. Okolicznym mieszkańcom samoloty nie sprawiają dużego kłopotu, bo są coraz
cichsze. Boję się, żeby u nas nie powtórzyła się sytuacja z Montrealu. Tam w
1976 r. powstał nowy port 55 km od miasta. Większość ludzi woli jednak
korzystać ze starego lotniska bliżej centrum i w rezultacie nowe stoi niemal
puste. U nas można myśleć przeniesieniu poza Warszawę i lotów nocnych i
cargo. Do tego można jednak zaadaptować któreś z istniejących lotnisk -
dodaje Suchorzewski.


Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka