anuchna1
19.11.03, 17:12
Pewnie się dziwicie, że pomysłodawca waszej wspaniałej wycieczki nagle
zamilkł? Nie martwcie się, cały czas myśli o was ciepło i pozdrawia. Czytam
mu przez telefon wasze podziękowania i wszystkie odpowiedzi. Jest niestety w
trasie, ale odezwie się zaraz po powrocie.
A wszyscy którym się wydaje, że go kiedyś już widzieli, niech myślą
dalej :)))). Aha, autobusu Triady nie prowadził :)))
A poinformowała was o tym wszystkim żona Kaza - Ania.
Pozdrawiam :-))