Gość: STUDI
IP: *.prokom.pl
17.03.09, 17:52
Słup trakcyjny się przewrócił - całe szczęscie że nie było ofiar (nawet jaby było nie zrobiło by to wrażenia na prezesie MPK - przecież ciężko pracuje dla zysków zaniedbaniami kierowanej przez niego firmy).
Dwa inne się przewracają (przy Muratskiej i na wprost Dolnej) a MPK jak zwykle powie swoją stara spiewkę, że już właśnie miało zamiar wymieć słup jak dojdzie do kolejengo wypadku....
Zapadnięta szyna...
A MPK podobno ma wyprcowane zyski i chwili się nimi....
Zyski kosztem bezpieczeństwa. Gorzej niż centralna Azja...
Czy MPK będzie biernie czekać jak w przypadku ul. Limanowskiego która ma byc zamknieta dla ruchu tramwajowego ze względiu na stan torowiski.
Piszę MPK bowiem ta sólka niezaleznieod ZDiT odpowieda za utrzymanie infrastruktury. Bo ZDiT to niestety zależy od budżetu. Ale MPK ma tyle kasy że szsta nimi na lewo i na prawo kupując bardzo potrzebne łodzianom PKS'y w małopolskim. Ale Wymienić dwa słupy, wczęsniej naprawić kawałek torowiska - nie bo, nie. Dipero wtedy gdy dojdzie do wypadku i zatrzymanie - dziwna to ekonoma i jak to prezes MPK mawia postęowanie po gospodarsku - przeciż zatrzymanie, organizwoanie KM zastępczej to dodatkowe koszty do pracy która i tak trzeba wykonać. Bo o kosztach pasażerów - no cóż to głeboko w 4 literach ma prezes MPK. Ale nadzieja że już niedługo odeślą go do Krakowa.