hubar
29.11.03, 14:02
Miałem w nocy nieprzyjemność być niemal świadkiem bardzo powaznego w skutkach
wypadku. W nocy po godzinie 23:30 na skrzyżowaniu Lisciastej i Włókniarzy
wypadkowi uległa cysterna z mazutopodobnych srodkiem na bazie chloru. W
nielegalnym transporcie, coś się zepsuło i wyciekło na jezdnię. Całe
szczęście, że wypadek był w nocy i to jeszcze przed weekendem, bo nie
wyobrażam sobie tego w dzień lub w tygodniu!
Na miejsce przyjechało pełno policji i wozów straży pożarnej. Zablokowali
drogi w okolicy i... no właśnie.
W okolicy są dwa dość duże osiedla Liściasta "A" i "B", w tym momencie wiał
wschodni wiatr więc całe opary szły na zachodnią część Włókniarzy, ale nikt
sie niepokwapił aby zaalarmować mieszkańców. Dopiero rano z radia
dowiedziałem się że kilkanaście osób wylądowało w szpitalu, bo nawdychało się
tego świństwa. Gdzie wtedy była Obrona Cywilna, czemu policja ograniczyła się
jedynie do zagrodzenia ulic?
Pomijam już błachą w zestawieniu z cała katastrofą sytuacją, gdzie radiowozy
drogówki, ograniczyły się do zablokowania ulic:
- od strony południowej na wysokości Teresy, kierowali zdezorientowanych
kierowców w tę własnie ulicę.
- od północ stanęli sobie na kolanku Włókniarzy (na wysokości 11go
Listopada), tak, że cały tranzyt jadacy od północy krajową jedynką musiał
jechać dookoła - ze Zgierskiej do "kolanka", potem powrót i znów do
Zgierskiej (a wystarczyło postawić kogoś na skrzyżowaniu
Sikorskiego/Zgierska/Włokniarzy!
- Od wchodu, zastawili Lisciastą przy zgierskiej nie wpuszczając kompletnie
nikogo
- od zachodu nie było nikogo, tylko wóz strażacki.
Ja się pytam, kto to koordynował (nadal koordynuje)???
Wiem, że sprawa jest bardzo poważna, maź jest na tyle groźna, że
prawdopodobnie będzie trzeba wymieniać asfalt w tym miejscu gdzie się
rozlało, a skoro tak to co z ludźmi???
PS Zupełnie nie wiem, ja teraz będzie wyglądać układ komunikacji miejskiej.