Dodaj do ulubionych

Sprawa śmierci łódzkiego artysty

IP: *.justynow.lnet.pl 09.04.09, 23:30
GDZIE MY KU... ŻYJEMY? To jakaś paranoja! Jak ja,jadąc akurat przypadkiem z
Tobą,napadnę na taryfiarza to bez względu na to czy mi pomagałeś czy
nie,będziesz oskarżony o współudział! Bo mnie ku... nie powstrzymałeś!
Dlaczego więc KU... ,POJEBANA policja umarza śledztwo do ku... nędzy? Zajebać
obu kutafonom dożywocie i ch...! Nikt za debilami płakać nie będzie! W Rosji by
wiedzieli co ku... z nimi zrobić...

SRAM na ten kraj KU...! Nigdy nie będzie normalnie w tym BURDELU!
Obserwuj wątek
    • Gość: sumienie Obu po równo.... IP: *.lodz.mm.pl 10.04.09, 07:13
      Zginął człowiek a oni zganiają na siebie nawzajem.
      Może szanowna prokuratura użyje wariografu?
      Nawet w jakimś durnym programie jest dla uciechy plepsu, to może wypożyczą?
      Jakbym miał takiego imbecyla w rodzinie co umarza takie śledztwo to zamieniłbym go na karte tak-tak za 5 zł. w gratce.
    • Gość: Michał M. Re: Sprawa śmierci łódzkiego artysty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.09, 09:46
      Zamknąć obu w jednej celi na dożywocie. Wtedy będzie pewność, że sprawca jest na
      właściwym miejscu. A jeśli posiedzą razem, to prędzej czy później da się
      ustalić, który ch... był kierowcą.
    • and_nowak Dwie sprawy 10.04.09, 12:13
      1. Zginął ROWERZYSTA. To, że p. Moroń był artystą nie ma nic do rzeczy! A skoro
      nie ma do rzeczy, to po o tym wspominać? Mam nieodparte wrażenie, że chodzi o
      "zbudowanie nastroju". Gdyby zabili tokarza, to coś by to zmieniało?
      A jeżeli (tego nie wiem) p. Moroń był gejem - to może należało napisać o zabitym
      homoseksualiście?

      2. Pomijając niekompetencję prokuratury i policji, wyszło jak wyszło. To bardzo
      rzadki przypadek, gdy wiemy, że jeden z dwóch jest winny, ale nie możemy go
      skazać, bo nie wiemy który. I rzucanie epitetami, obrażanie się na państwo i
      prawo niczego tutaj nie zmieni. Tak samo propozycje kamieniołomów, rękoczynów
      źle świadczą jedynie o ich autorach.
      Co innego, narzekać na działania policji i prokuratury...
      • markus.kembi Re: Dwie sprawy 10.04.09, 12:51
        and_nowak napisał:

        > (...)
        > 2. Pomijając niekompetencję prokuratury i policji, wyszło jak wyszło. To bardzo
        > rzadki przypadek, gdy wiemy, że jeden z dwóch jest winny, ale nie możemy go
        > skazać, bo nie wiemy który.
        ___________________________________

        To w końcu "wiemy" czy "nie wiemy"?

        Był świadek, który zeznał, kto był kierowcą. Później się z tego wycofał -
        zapewne dotarli do niego sprawcy, co do których nie zastosowano tymczasowego
        aresztowania. A sprawa była chyba oczywista - ten, którego pierwotnie wskazał
        świadek, był właścicielem samochodu.
        • and_nowak Re: Dwie sprawy 10.04.09, 14:10
          markus.kembi napisał:

          > To w końcu "wiemy" czy "nie wiemy"?

          Ja nie wiem. Sąd również orzekł, że nie wie.


          > Był świadek, który zeznał, kto był kierowcą. Później
          > się z tego wycofał - zapewne dotarli do niego sprawcy,
          > co do których nie zastosowano tymczasowego
          > aresztowania. A sprawa była chyba oczywista - ten,
          > którego pierwotnie wskazał
          > świadek, był właścicielem samochodu.

          Jeżeli tak było (a było?), to faktycznie jest to koszmarne zaniedbanie organów
          ścigania. W takiej sytuacji wręcz oczywistym wydaje mi się "przemaglowanie"
          świadka i zapewnienie mu komfortu (ochrony o ile potrzebna).
          W dalszym ciągu jednak nie ma co rozpaczać nad stanem prawa i wyciągać "artysty".
    • prawdziwyjotes Sprawa śmierci łódzkiego artysty 10.04.09, 22:33
      Może "artysta" nie byłby wyciągany, gdyby jw policja i jw prokuratura skazała
      tych zabójców (bo każdy pijany kierowca to potencjalny zabójca kierujący toną
      metalu), ustaliła który prowadził, drugiemu współudział i już. "Artysta" to
      bodziec, bo za SZARYM, NIEZNANYM, ANONIMOWYM, NIESKONKRETYZOWANYM człowiekiem
      niekoniecznie ktoś będzie się upominał, niekoniecznie kogoś opieszałośc i
      NIEUDOLNOŚĆ (być może celowa) onanów ścigania będzie bulwersować: ot, kolejny
      rowerzysta zamordowany przez pijanych kierowców. Już rozumiecie?
      Dożywocie dla obu bezmózgich, nieodpowiedzialnych palanciarzy, skoro nie liczyli
      się z czyimś życiem, dla nich nie powinno być litości.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka