Dodaj do ulubionych

Punkty dla Łodzi! rozdane

IP: *.gprs.plus.pl 15.04.09, 22:49
Brawo za pozytywne nagrody.
Warto chwalić - jeśli zasługują.

A Bonisławski powinien jednocześnie dostać czarna kropę za działalność (a w
zasadzie brak działalności) Towarzystwa Przyjaciół Łodzi, którego podobno jest
prezesem. W spacerach jest ekstra ale juz co do dyrektora CIT - można duzo
ponarzekać.
Obserwuj wątek
    • ec-1 Brawo! 15.04.09, 23:05
      Specjalna nagroda powinna być przyznana dla blogu "łódzki syf" - był (nie
      wiem, czy nadal jest) mistrzowski. W ogóle fantastycznych łódzkich blogów w
      klasyfikacji zabrakło.

      Poza tym dla zwycięzców gratulacje.
      • yez.hodowca Re: Brawo! 15.04.09, 23:27
        Łódzkie blogi robią swoje niezależnie od nagród. Na moim wkrótce pojawią się niektóre Punkty Dla Łodzi, przynajmniej te, których jeszcze nie pokazywałem.
        Gratuluję laureatom!
      • Gość: antymaruda Re: Brawo! IP: *.toya.net.pl 15.04.09, 23:31
        Każdy mógł zgłaszać. Także Ty.
        • Gość: smakaroni Punkt dla Łodzi, czyli akcja pozytywna IP: *.wroclaw.mm.pl 15.04.09, 23:59
          Tu: gpo.blox.pl/html wszyscy nagrodzeni oraz uzasadnienia.
    • 1beata72 Punkty dla Łodzi! rozdane 16.04.09, 10:07
      Konkurs, to bardzo ciekawa inicjatywa, promująca "małe ojczyzny".
      Dokumentująca miejsca, z którymi anonimowy człowiek może
      identyfikować swoje szczęśliwe chwile przeżyte z drugim,
      najważniejszym w życiu człowiekiem.
      Zdjęcia nie wszystkich nagrodzonych znalazły się w artykule. Gdzie
      można zobaczyć zdjęcia laureatów w pozostałych kategoriach?
    • Gość: cmr Punkty dla Łodzi! rozdane IP: *.4web.pl 16.04.09, 10:56
      mniej narzekać, więcej chwalić!
    • Gość: walentynka jak zwykle wyborcza dezinformuje IP: *.4web.pl 16.04.09, 12:04
      w jury nie było nikogo z fabrykanckiej
    • Gość: kl.rob. Łódź – ziemia obiecana obcym. IP: 217.76.112.* 16.04.09, 14:24
      Niegdyś tętniące życiem i rozwijające się miasto, dziś jedynie
      blade wspomnienie dawnej świetności. Coraz częściej słyszymy o
      aferach, takich jak choćby niesławni „sprzedawcy skór” z łódzkiego
      pogotowia, które wstrząsają całym krajem. Ale to jedynie
      przysłowiowy wierzchołek góry lodowej.
      Kręgosłup moralny łódzkich lekarzy można chyba porównać jedynie do
      kamienic, a te są w opłakanym stanie. Stare, zdewastowane,
      nierzadko podtrzymywane drewnianymi belkami, które muszą chronić
      cały budynek przed zawaleniem. Takie rozwiązanie byłoby do
      przyjęcia, gdyby te budynki stały puste i czekały na rozbiórkę.
      Niestety, o zgrozo, mieszkają w nich ludzie, nad którymi cały czas
      wisi groźba zawalenia się na głowę sufitu. Czemu zatem nie
      wyprowadzą się? Odpowiedź jest prosta i okrutna zarazem; to jedyne
      miejsce, gdzie mają dach nad głową. Alternatywą jest wyprowadzka
      donikąd, czyli na bruk. Rodziny z dziećmi i osoby starsze, nie mają
      szans na znalezienie odpowiednio dobrze płatnej pracy, by móc
      pozwolić sobie na zakup lub choćby wynajęcie innego mieszkania.
      Najczęściej przeciętną łódzką rodzinę stać jest jedynie na zakup
      żywności. O życiu na wyższym poziomie ludzie zwyczajnie przestali
      marzyć.
      Ręce umywa samorząd lokalny. Łódzcy radni zupełnie nie przejmują
      się dramatyczną sytuacją lokatorów rozpadających się kamienic.
      Chlubą władz są powstające coraz to nowe centra handlowe, pomimo
      tego, że liczba już istniejących jest wystarczająca. Chociaż w
      opinii wielu ludzi zwiększają one powierzchowny urok miasta, to nie
      przyczyniają się do złagodzenia bolączek nękających Łódź . Czy
      priorytetem dla władz miejskich nie powinno być właśnie zapewnienie
      mieszkańcom godnych warunków do życia i rozwoju? Wygląda na to, że
      nie, gdyż kwestie naprawdę ważne, takie jak odpowiednie
      zakwaterowanie ludzi zostają zepchnięte na dalszy plan. Najgorsza
      sytuacja jest w centrum miasta, gdzie zakleja się napisy i dziury w
      murach ogromnymi, kolorowymi bilbordami. Wjeżdżająca do miasta
      osoba, która nie zna jego prawdziwej strony, jest skłonna pomyśleć,
      że wjeżdża do miejsca, które zostało zbombardowane. Bilbordy o
      różnorakich kształtach i kolorach mają to zmienić, a właściwie
      zamaskować, gdyż pod warstwą papieru i kleju nadal pozostają
      rozsypujące się cegły. Szczycenie się nowymi obiektami handlowymi,
      gdy na ulicach znajduję się wielu bezdomnych, a mieszkający w
      kamienicach nie wiedzą, czy nie dołączą do nich lada dzień, wydaje
      się być trochę nie na miejscu. Jednak to nie nad głowami radnych
      wisi groźba zawalenia sufitu.
      „Nowe, ogrodzone osiedla domów jednorodzinnych, które zapewnią ci
      spokój i luksus na jaki zasługujesz” – tak reklamują się
      deweloperzy w łódzkim radiu. Oczywiście osiedle to jest ogrodzone,
      strzeżone i niebywale luksusowe, a co za tym idzie, bardzo drogie.
      Ochroniarze wpuszczają samochody na prywatne odizolowane osiedle,
      dając jego mieszkańcom poczucie złudnego bezpieczeństwa. Została
      tam zatem stworzona swego rodzaju enklawa spokoju, które każdemu
      mieszkańcowi zapewnić powinno miasto i służby porządkowe. Czy
      biedni ludzie nie mają prawa do życia w godnych warunkach tylko
      dlatego, że nie mają pieniędzy? Czy płacący podatki lub bezrobotni
      obywatele nie mają już prawa do minimalnego komfortu?„W Polsce nie
      ma bezrobocia”- to tytuł z jednego z ostatnich wydań Gazety
      Wyborczej. Tytuł ów to czysta demagogia i neoliberalna propaganda.
      Łódź jest dobrym przykładem, jak wielkim problemem w Polsce jest
      bezrobocie. W gazetach zamieszczane są oferty pracy, w których
      wymaga się od pracownika poświęcenia, zaangażowania i
      dyspozycyjności 24 godziny na dobę, najlepiej oczywiście, żeby
      przyszły pracownik mieszkał tuż przy firmie lub przynajmniej nie
      zamieszkiwał „podejrzanej” dzielnicy.Jak widać bezrobocia nie ma,
      ale żeby pracę otrzymać trzeba dysponować już dostatecznym
      majątkiem, aby wybudować sobie dom w luksusowej dzielnicy, aby
      wybredny pracodawca raczył zaprosić na rozmowę kwalifikacyjną. Skąd
      młode osoby, będące tuż po studiach, mają pozyskać odpowiednie
      środki na mieszkanie we właściwej okolicy? Tym bardziej, że ceny
      mieszkań ciągle rosną, pomimo tego, że dotychczas do tanich nie
      należały.W powszechnej świadomości przeciętnego łodzianina utarło
      się przekonanie, że dzień bez afery jest dniem straconym.
      Odrażające skandale dotykają absolutnie wszystkich sfer, żadna nie
      jest od nich wolna. Rzeczywistość każdego dnia pokazuje, że obecnie
      nie ma już uniwersalnego pojęcia moralności. Zostało ono zastąpione
      nieustanną pogonią za pieniądzem, a to powoduje postępujące
      rozwarstwienie społeczne coraz bardziej widoczne, coraz bardziej
      dotkliwe…


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka