Dodaj do ulubionych

Mieszkania: Łódź gorsza od reszty Polski

IP: *.chello.pl 29.07.09, 21:48
dlaczego kasujecie niepochlebne komentarze?
Obserwuj wątek
    • Gość: real Mieszkania: Łódź gorsza od reszty Polski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.09, 21:51
      Zastoj na rynku mieszkan uzywanych jest spowodowany tym ze 80% ofert
      to idiotyzmy. Ktos ma w wiezowcu ze smierdzacym zsypem 20-letnie
      kafelki (hiszpanskie z Pewexu) rozsychajacy sie parkiet i stare
      szafki zwane szumnie Eurkuchnia i uwaza ze to juz komfortowy
      apartament. Wystawia na Gratce po 5 tys. zl za metr i czuje sie
      milionerem. A ten slums jest wart 3 tys. Dzis bo za pare lat gdy
      oczekiwania Kowalskiego wzrosna bedzie to jeszcze mniej. Poza tym
      Lodz coraz bardziej odstaje od innych duzych miast i wyludnia sie.
      Polityka developow tez jest jasna - ceny materialow i robocizny
      spadly o 30-50% a ceny mieszkan wrecz wzrosly. Wola sprzedac 100
      mieszkan z marza 100% niz 500 z marza 20%. W sumie slusznie bo 5
      razy mniej roboty a zarobek ten sam. 100 idiotow w tak duzym miescie
      zanjdzie sie.
    • Gość: WERT Łódź – ziemia obiecana obcym. IP: 217.76.112.* 30.07.09, 07:21
      Niegdyś tętniące życiem i rozwijające się miasto, dziś jedynie
      blade wspomnienie dawnej świetności. Coraz częściej słyszymy o
      aferach, takich jak choćby niesławni „sprzedawcy skór” z łódzkiego
      pogotowia, które wstrząsają całym krajem. Ale to jedynie
      przysłowiowy wierzchołek góry lodowej.
      Kręgosłup moralny łódzkich lekarzy można chyba porównać jedynie do
      kamienic, a te są w opłakanym stanie. Stare, zdewastowane,
      nierzadko podtrzymywane drewnianymi belkami, które muszą chronić
      cały budynek przed zawaleniem. Takie rozwiązanie byłoby do
      przyjęcia, gdyby te budynki stały puste i czekały na rozbiórkę.
      Niestety, o zgrozo, mieszkają w nich ludzie, nad którymi cały czas
      wisi groźba zawalenia się na głowę sufitu. Czemu zatem nie
      wyprowadzą się? Odpowiedź jest prosta i okrutna zarazem; to jedyne
      miejsce, gdzie mają dach nad głową. Alternatywą jest wyprowadzka
      donikąd, czyli na bruk. Rodziny z dziećmi i osoby starsze, nie mają
      szans na znalezienie odpowiednio dobrze płatnej pracy, by móc
      pozwolić sobie na zakup lub choćby wynajęcie innego mieszkania.
      Najczęściej przeciętną łódzką rodzinę stać jest jedynie na zakup
      żywności. O życiu na wyższym poziomie ludzie zwyczajnie przestali
      marzyć.
      Ręce umywa samorząd lokalny. Łódzcy radni zupełnie nie przejmują
      się dramatyczną sytuacją lokatorów rozpadających się kamienic.
      Chlubą władz są powstające coraz to nowe centra handlowe, pomimo
      tego, że liczba już istniejących jest wystarczająca. Chociaż w
      opinii wielu ludzi zwiększają one powierzchowny urok miasta, to nie
      przyczyniają się do złagodzenia bolączek nękających Łódź . Czy
      priorytetem dla władz miejskich nie powinno być właśnie zapewnienie
      mieszkańcom godnych warunków do życia i rozwoju? Wygląda na to, że
      nie, gdyż kwestie naprawdę ważne, takie jak odpowiednie
      zakwaterowanie ludzi zostają zepchnięte na dalszy plan. Najgorsza
      sytuacja jest w centrum miasta, gdzie zakleja się napisy i dziury w
      murach ogromnymi, kolorowymi bilbordami. Wjeżdżająca do miasta
      osoba, która nie zna jego prawdziwej strony, jest skłonna pomyśleć,
      że wjeżdża do miejsca, które zostało zbombardowane. Bilbordy o
      różnorakich kształtach i kolorach mają to zmienić, a właściwie
      zamaskować, gdyż pod warstwą papieru i kleju nadal pozostają
      rozsypujące się cegły. Szczycenie się nowymi obiektami handlowymi,
      gdy na ulicach znajduję się wielu bezdomnych, a mieszkający w
      kamienicach nie wiedzą, czy nie dołączą do nich lada dzień, wydaje
      się być trochę nie na miejscu. Jednak to nie nad głowami radnych
      wisi groźba zawalenia sufitu.
      „Nowe, ogrodzone osiedla domów jednorodzinnych, które zapewnią ci
      spokój i luksus na jaki zasługujesz” – tak reklamują się
      deweloperzy w łódzkim radiu. Oczywiście osiedle to jest ogrodzone,
      strzeżone i niebywale luksusowe, a co za tym idzie, bardzo drogie.
      Ochroniarze wpuszczają samochody na prywatne odizolowane osiedle,
      dając jego mieszkańcom poczucie złudnego bezpieczeństwa. Została
      tam zatem stworzona swego rodzaju enklawa spokoju, które każdemu
      mieszkańcowi zapewnić powinno miasto i służby porządkowe. Czy
      biedni ludzie nie mają prawa do życia w godnych warunkach tylko
      dlatego, że nie mają pieniędzy? Czy płacący podatki lub bezrobotni
      obywatele nie mają już prawa do minimalnego komfortu?„W Polsce nie
      ma bezrobocia”- to tytuł z jednego z ostatnich wydań Gazety
      Wyborczej. Tytuł ów to czysta demagogia i neoliberalna propaganda.
      Łódź jest dobrym przykładem, jak wielkim problemem w Polsce jest
      bezrobocie. W gazetach zamieszczane są oferty pracy, w których
      wymaga się od pracownika poświęcenia, zaangażowania i
      dyspozycyjności 24 godziny na dobę, najlepiej oczywiście, żeby
      przyszły pracownik mieszkał tuż przy firmie lub przynajmniej nie
      zamieszkiwał „podejrzanej” dzielnicy.Jak widać bezrobocia nie ma,
      ale żeby pracę otrzymać trzeba dysponować już dostatecznym
      majątkiem, aby wybudować sobie dom w luksusowej dzielnicy, aby
      wybredny pracodawca raczył zaprosić na rozmowę kwalifikacyjną. Skąd
      młode osoby, będące tuż po studiach, mają pozyskać odpowiednie
      środki na mieszkanie we właściwej okolicy? Tym bardziej, że ceny
      mieszkań ciągle rosną, pomimo tego, że dotychczas do tanich nie
      należały.W powszechnej świadomości przeciętnego łodzianina utarło
      się przekonanie, że dzień bez afery jest dniem straconym.
      Odrażające skandale dotykają absolutnie wszystkich sfer, żadna nie
      jest od nich wolna. Rzeczywistość każdego dnia pokazuje, że obecnie
      nie ma już uniwersalnego pojęcia moralności. Zostało ono zastąpione
      nieustanną pogonią za pieniądzem, a to powoduje postępujące
      rozwarstwienie społeczne coraz bardziej widoczne, coraz bardziej
      dotkliwe…
      Łódź, moje miasto
      Łódź tonie i jest pogrążona w chaosie. Miasto włókiennicze,
      niestety nadal jest za plecami Warszawy, Krakowa czy Poznania. I
      choć ma hiper, super i megamarkety, jak również lotnisko, nadal
      musi gonić inne miasta. Oto dowody.
      Prezydent Łodzi za pieniądze podatników podróżuje po świecie. Nie
      wiedzieć czemu, upodobał sobie akurat Izrael, i tam z uporem
      maniaka promuje nasze miasto. Podróże Pana Prezydenta kosztują i to
      niemało. Bo rocznie budżet miasta wydaje na to około pół miliona.
      Jakby tego było mało, na początku roku 2008 magistrat w Łodzi
      zarządził kolejną podwyżkę dla gospodarza miasta. Kupiono nowe
      samochody i zadbano o wystrój wnętrz.
      Dworce jak z lat komunizmu
      Oba łódzkie dworce są naprawdę pseudo wizytówką dla miasta. Smród i
      bród, tak można określić nasze dworce. Podróżując po innych
      miastach, nie spotkałem równie obskurnego dworca. Na dowód tego, na
      dworcu Łódź Kaliska dwa tygodnie po remoncie odpadły płytki.
      Komentarz w zaistniałej sytuacji wydaje się zbędny. Wizerunku
      dopełniają liczni bezdomni "okupujący" dworce.
      Śmieci, korki i nerwy
      Przejeżdżając przez centrum miasta do pracy, widzę codziennie tony
      śmieci, które wysypują się z koszy na przystankach. Służby
      sprzątające spotykam sporadycznie. I nic nie pomoże zwiększenie ich
      liczby, jeżeli na terenie miasta nie będzie koszy na śmieci. Kosze
      są w centrum, na głównej ulicy Piotrkowskiej, a poza nią ze świecą
      ich szukać. Poza tym na dworcu Łódź Kaliska po prostu śmierdzi.
      Kolejny problem to korki. budowa Tramwaju Regionalnego, mającego
      połączyć Pabianice, Łódź i Zgierz ciągnie się już jak telenowela.
      Zima przed nami, a efektu prac nie widać. Mega korki, opóźnienia i
      stres. Do tego MPK funduje nam jedne z najdroższych biletów w
      Polsce. Prezes MPK pensję ma godziwą, zaś firmy kontrolerskie
      zbierają teraz łup. Ten problem to jednak temat na osobny rozdział.
      Poruszę go w dalszej części.


      Łódzki tramwaj regionalny Ogromne pieniądze władze miasta wydały
      na modernizację tramwaju regionalnego. I nikt tego nie neguje, że
      magistrat chciał dobrze, ale nie pomyślano nad strategią budowy. Na
      przysłowiowe "hura" rozkopano całe miasto. Korki, wykopy i objazdy,
      to od ponad roku codzienność, z którą zmagać się muszą mieszkańcy.
      Tramwaje i autobusy nie trzymają się rozkładów, a mieszkańcy wydają
      krocie na bilety, które są jednymi z najdroższych w Polsce.
      Normalny bilet na 10 minut jazdy kosztuje 1,70. Co to jest 10
      minut? Dla magistratu to jednak dużo. Społeczeństwo zapłaci, nie ma
      wyjścia. Będzie stać w korkach i kląć, ale bilet kupić musi.
      Inne minusy
      Ogromne pieniądze Urząd Miasta wydał na Urząd Pracy; koszty
      sięgnęły 1 miliona złotych. I cóż z tego, skoro w
      popularnym "Pałacu Pracy" zajęć jest jak na lekarstwo, a do tego
      urzędnicy pracują opieszale i ważniejsze są plotki i popijanie
      kawy. Druga "czarna" instytucja to ZUS, do którego lepiej nie
      wchodzić. Jak już się wejdzie, dostaje się drgawek i robi się
      słabo. Dlaczego? Petent traktowany jest jak intruz, który marudzi i
      wiecznie ma jakieś "ale".
      Na deser warto zostawić łódzkie szpitale. Ich wygląd to katastrofa.
      Remonty od czasu do czasu mają mie
      • ojca O czym ty bredzisz? 30.07.09, 08:20
        Czytałeś wogóle pod jakim tematem rąbnąłeś swoje przemyslenia? (tak na
        marginesie, ktoś zdołał to przeczytać? )
        • Gość: Kaczus (Tomek) Re: O czym ty bredzisz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.09, 09:54
          hehehe mi sie udało, ale fakt, troszkę nie na temat, choć uwagi słuszne.. brak w
          Łodzi gospodarza... Zbliżają się wybory, ale czy znajdzie się ktoś godny?
        • Gość: glut Re: O czym ty bredzisz? IP: *.toya.net.pl 30.07.09, 12:44
          ja przeczytałam hehe. nie będę się rozpisywać ale jedna rzecz mnie "ujęła" -
          Łódź ma najbrudniejsze dworce. Autorze postu mam pytanie, czy Dworzec Centralny
          pierwsza wizytówka Warszawy jest czysty i pachnący? Dworzec Zachodni i Wschodni
          wygląda jeszcze gorzej...
    • ojca Kretyński tytuł 30.07.09, 08:23
      Oj dziennikarze GW coraz bardziej mnie martwią.

      Tytuł powinien być "W Łodzi normalniej niż w Polsce", ceny są z kosmosu, te
      łódzkie także, należy się cieszyć że jest chociaż jedno miasto w Polsce gdzie
      ludzie nie nabierają się na te "apartamenta" za złodziejską cenę.

      Tego typu art. GW niedługo osiagnie poziom SE i Faktu.
      • Gość: :) Re: Kretyński tytuł IP: *.toya.net.pl 30.07.09, 08:29
        Najlepsze jest to, że w październiku (dosłownie tydzień przed upadkiem banku
        braci Lechman (jeśli tak to się pisze), czyli w szczycie hossy, kupiłem
        mieszkanie do remontu po 2700PLN/m2. Mam miejsce parkingowe, bramę na pilota i
        własne 60m2, które z remontem wyniesie mnie nie więcej niż 3300-3400PLN/m2 w
        całkiem wysokim standardzie:] Wystarczy poszukać
        • ojca Re: Kretyński tytuł 30.07.09, 08:36
          aż ciśnie się pytanie do tytułu....dla kogo najgorzej?? Odpowiedź troszkę
          powinna rozjaśnić nam intencje słupa ogłoszeniowego..ups. dziennikarza ;)
      • Gość: moro Re: Kretyński tytuł IP: 195.117.255.* 30.07.09, 09:42
        niestety to nie kretyński artykół tylko prawda. Łódź ma najmniejszą
        siłę nabywczą w Łodzi, dlatego systematycznie się stacza. Sam fakt
        że w Watrszawie sprzedano 2 tys mieszkań op średniej cenie 8,2 ty, a
        w Łodzi 100 po 5,2 świadczy o tym fakcie. Ceny ustala rynek.
        Niestety łodzian stać na mieszkania w cenie 30 % ceny warszawskiej.
        Taki jest obecnie status Łodzi.

        No, ale jak jak ma się takiego prezydenta to co się dziwić. Z
        drugiej strony to łodzianie go wybierali i on jest ich
        reprezentantem. Jakby łodzianie chcieli już dawno by go odwołali,
        ale im sie nie chce. Ten marazm w Łodzi i bierność ludzi czuć w
        całej Polsce.
        • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Kretyński tytuł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.09, 09:57
          > Sam fakt
          > że w Watrszawie sprzedano 2 tys mieszkań op średniej cenie 8,2 ty, a
          > w Łodzi 100 po 5,2 świadczy o tym fakcie.

          Raczej świadczy, że albo w wawie mieszkają idioci, albo tam jest raj, skoro ceny
          są na poziomie największych miast, a warszawa niestety infrastrukturą odstaje
          nawet od jednej z najtańszych europejskich stolic, czyli Berlina....
        • czechy11 Re: Kretyński tytuł 03.08.09, 19:35
          wYCIAGANIE WNIOSKOW Z TEGO ZE W lODZI SPRZEDANO 120 mieszkan a w
          POZNANIU 230 jest smieszne i swiadczy o poziomie dziennikarzy jak i
          wszystkich tych pseudoekspertow od nieruchomosci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka