Dodaj do ulubionych

Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundowane?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu
NIE! Zapłodnienie in vitro nie leczy bezpłodności i następne dzieci też
pojawią się na świecie za pomocą tej metody! Nie znaczy to , że jestem
przeciwko. Ale rodzice powinni za tę możliwość płacić! Poza tym jest tyle
dzieci "niechcianych", że warto raczej pomyśleć o adopcji. Pieniądze z NFZ
powinny iść na rzeczywiste leczenie!
Obserwuj wątek
    • Gość: msz Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.telpol.net.pl 20 lat temu
      A masz dzieci?? To dość istotne.
      • flisa3 Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo 20 lat temu
        dla mnie najważniejszą rzeczą w życiu zawsze było założenie Szczęśliwej rodziny
        ( nigdy nie miałam rodzeństwa moi rodzice rozeszli się gdy miałam 3
        lata).Wzięłam ślub z bardzo dobrym człowiekiem, kocham go bardzo.Od trzech lat
        staramy sie o dziecko z marnym efektem. Mąż ma beznadziejne parametry nasienia,
        przebył w zeszłym roku operację żylaków powrózka nasiennego po której wyniki nie
        polepszyły się tylko pogorszyły i to o wiele.Naszą ostatnią szansą jest in
        vitro.Błagam nie pozbawiajcie nas ostatniej
        nadziei!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Moje nerwy są u kresy
        wytrzymałości. Bardzo cierpię.
        • Gość: tesa Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.crowley.pl 20 lat temu
          Hej,głowa do góry,nie załamuj się.Moja córka na różne sposoby walczyła o
          dziecko 4 lata, pierwsza próba in vito powiodła się i mój piękny wnusio ma juz
          9 m-cy.
          • Gość: a-us Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu
            Stolik brydżowy rządowy
            i obrusik moherkowy.
            Cztery rogi, cztery nogi.
            Centralnie jedna noga.
            Dalej nogi jak stonoga.
            Kiedyś belki i szczebelki!
            Teraz przyszedł okres trwogi.
            Zamiast wiedzy same nogi!
            Moherkowy obrusik i święte obrazki.
            Radio Marryja daje wiedzy łaski.
            Wiesz w komunie była stonka,
            a in vitro to mrożonka.
            Kondom albo lewatywa,
            drugie w ciapie lepiej pływa.
            Nowa Polska to Rydzolek,
            a z komuną, no to Bolek.
            Pozamykać duże sklepy,
            bo buraki mają leppy.

            Coś tam trzepie pod moherkiem,
            to głupota, jak ratlerkiem!!!
            Rydzol daje więcej mocy,
            aż polucje miałam w nocy!
            • centrolew 3 x TAK!!! 20 lat temu
              Słowa kleryka:

              "Patrząc na sprawę czysto naukowo - z punktu widzenia biogenetyki - trzeba wziąć
              pod uwagę, że przez bezpłodność natura może się bronić przed przekazaniem
              kolejnym pokoleniom wadliwego materiału genetycznego. W tym sensie zapłodnienie
              in vitro jest działaniem wbrew naturze."

              Może dobrze, że księża nie mają dzieci, bo wadliwe geny odpowiedzialne za
              idiotyzm nie są przekazywane dalej. Natura sama się broni!

              Mam nadzieję, że podobnie Kościół podchodził będzie do spraw:
              - leczenia antybiotykami
              - opercji wad serca
              - wogóle całej medycyny, która jest wbrew naturze.

              Na każdą chorobę jedynym lekarstwem powinna być modlitwa, bo inaczej działamy
              wbrew naturze, która "może się bronić przed przekazaniem kolejnym pokoleniom
              wadliwego materiału genetycznego".

              Mam nadzieję, że jak znowu za kilka lat dojdzie lewica do władzy to nie powtórzy
              się ta sytuacja, w której postulaty programowe są lekceważone.
              • Gość: aa Re: 3 x TAK!!! IP: *.devs.futuro.pl 20 lat temu
                Niestety, wypowiedź O. Andrzej Filipowicza była dość ... niefortunna. A w
                zasadzie wygląda na to, że celowo nagina pewne fakty. Samo stwierdzenie, że
                przy in-vitro musi dojść do uśmiercenia gomet jest kłamstwem. NIE MUSI - lecz
                jedynie może. Można by jeszcze wymieniać. Ale jeśli takich ekspertów ma mój
                Kościół - to jedziemy po równi pochyłej. Ludzie czytają i edukują się. Nie
                można już im wciskać ciemnoty (czyt. sugerować nieprawdę) i liczyć na to, że
                się przestraszą.

                Pozdro,
        • Gość: Ubga-buga Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.ipt.aol.com 20 lat temu
          Czy naprawde twoje istnienie nie ma zadnego sensu, jezeli nie spelnisz swojej
          reproduktywnej roli, jaka w ciebie wpisala ewolucja? Jak ktos madrze napisal,
          czy nie mozna w takim ukladzie dziecka adoptowac? Czlowiek rozmnozyl sie niczym
          szarancza, niszczac wieksza czesc swiata i dalej nie poprzestaje w swojej chorej
          drodze! Wiekszosc gatunkow juz wyginela, nastepne pojda w cholere w przeciagu
          nastepnego stulecia, znikna lasy, wszedzie powstana miasta. Odpowiada wam taka
          wizja? Po co chcecie miec dzieci skoro chcecie pozbawic je calej radosci
          istnienia tworzac tak okropny swiat? Czy nie mozecie choc przez chwile myslec
          nie przez pryzmat wasze zaprogramowanego instynktu?!
          BTW Statystyki mowia same za siebie, jedyne kraje na swiecie o w miare
          niezniszczonej przyrodzie to kraje slabo zaludnione, graje o wielkim zaludnieniu
          to smietnik. Bylas kiedys w Indiach? Jak nie to sie przekonaj, zakosztuj tego
          gowna i wyobraz sobie jak swiat bedzie wygladal za 100 lat, jezeli do cholery
          czlowiek nie przestanie sie mnozyc na potege!
          • Gość: Piotrrr Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.krakow.pl 20 lat temu
            Przecież nikt Ci nie każe mieć tuzina potomstwa. Jedno lub dwójka dzieci to norma. Twój argument jest bzdurny zwłaszcza wobec ludzi, którzy nie mogą mieć dzieci a zapłodnienie in vitro rozwiązuje ich problem - oni zazwyczaj będą mieli jedno lub dwójkę dzieci - nie dziesiątkę.
            • Gość: Ubga-buga Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.ipt.aol.com 20 lat temu
              Wola posiadanie chocby jednego przy obecnym wyzu demograficznym to juz kolejny
              gwozd do trumny planety. Ten sam nieokielznany instynkt, podlug ktorego dzialaja
              zarowno 14-to dzietne rodziny malgaszow, co i 2-dzietne Polakow. Material
              gentyczny musi byc przekazany, coz, jakze miec pretensje do robota, ze robi co
              mu programista nakazal?
              • Gość: Ubga-buga Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.ipt.aol.com 20 lat temu
                BTW Czy wyobrazasz sobie, ze skoro polak nie da sobie wytlumaczyc, ze lepiej
                adoptowac dziecko, niz je po prostu splodzic, tak moj przykladowy malgasz da
                sobie wytlumaczyc ze lepiej jest miec 2, a nie 14-cioro? Dziala tu ta sama
                zasada - instynkt przekazania genow, ilosc to kwestia kulturowo-ekonomiczna.
                • Gość: Piotrrr Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.krakow.pl 20 lat temu
                  Tak, jakpisałem - wstrzymać pomoc żywnościową, rozpocząć profilaktykę urodzeniową. Kropka
                  • laureno Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo 20 lat temu
                    > wstrzymać pomoc żywnościową
                    Nie chcę być nietaktowny, ale proszę o odpowiedz: czy jesteś katolikiem?
                    Jeśli tak - zastanów się nad moralnością swojego postępowania.
                    Jeśli nie - wstydzę się, że wśród nas, ateistów tacy też się trafiają.
                    Czy wstrzymanie pomocy ubogim cookolwiek rozwiąże? Może od razu rozstrzelać?
                    • Gość: tata in vitro Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.stacje.agora.pl 20 lat temu
                      Myślę, drogi(droga?) ateisto, ze nie zrozumiałeś głębokiego sarkazmu tej
                      wypowiedzi Ubga-buga ma za złe ludziom, zę chca się rozmnażać - w toku takiego
                      myślenia bya \odpowiedź piotrrra - skoro jest ludi za dużo na świecie, to nie
                      pomagać tym, co się "bezmyslnie" rozmnozyli 15-krotnie i samo sie rozwiąże.

                      Na wszelki wypadek powiem, ze jestem katolikiem i chyta mnie za serce każdy
                      dramat osoby, która nie ma co włożyć do garnka, ale i takiej, która nie moze
                      mieć dziecka a bardzi chce - czy kiedyś zadałeś sobie trud zebrania infromacji
                      nt. warunków uzyskania adopcji?trzeba mieć srodki na życie, trzeba mieć duże
                      mieszkanie, trzeba to, tamto owamto - połowa ludzi którzy chcą miec pełną
                      rodzinę i to drogą adopcji nie moze, bo nie spełniają socjalnych warunkw, które
                      moim zdaneim nie wszystkie sa sensowne, ale moje zdanie nie musi być przecież
                      mądre i pełne 100% racji.

                      Jeszcze jedno - uważam, mimo, ze jestem katolikiem, ze ograniczanei się
                      kościoła tylko i wyłacznie do roli strażników moralnosci zapłodnienia, a już
                      nie poczuwania się do pomocy tym, którzy mają problem z nadmiarem/brakiem dzieci
                      jestnie do końca fair. Jesli niepłodność jest swoistym darem niebios i nie mamy
                      korzystać ze zdobyczymedycyny, zeby z chorobą walczyć, to dlaczego możemy
                      przeszczepiać organy, leczyć grype i zawały serca, skoro to tez dar niebios?

                      Zastanawiajace jest też to, ze zazwyczaj przeciwko invitro są Ci, którzy
                      bezdzietne życie prowadzą z wyboru, lub nie mają problemu z poczęciem i
                      urodzeniem dziecka/dzieci
                    • Gość: Uga-Buga Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.ipt.aol.com 20 lat temu
                      >wstydzę się, że wśród nas, ateistów tacy też się trafiają.

                      uhaha, i jak tu sie nie zgodzic z katolikami, ze powszechnie pojmowany ateizm to
                      rowniez religia, tylko ze o podlozu dotryknalnym zafundowanym przez 'ojcow
                      humanizmu' (miast kosciola).
                      tak, w bozie nie wierze, czyni mnie to bodajze ateista?
                      i uwazam ze ludzkosc powinna byc zredukowana do 10-40% obecnej populacji, jak
                      nie chce po dobroci - to przez ludobojstwo.
                      a dyskusje koncze, bo nudna i nierzeczowa.
                      pa
                      • Gość: Miśkov poświeć przykładem i IP: *.um.szczecin.pl 20 lat temu
                        zacznij od siebie
                      • Gość: pakos Czy Polska nie ma na co wydawać pieniędzy????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu
                        Najpierw dorgi, inwestycje, żeby już urodzonym Polakom żyło się lepiej!!
                        Gdybyśmy byli naprawdę bogatym krajem, powinna być refundacja in vitro, ale
                        teraz jest na to ZA WCZEŚNIE. Mamy poważniejsze sprawy na głowie. to NIE JEST
                        ROZWIĄZANIE demograficzne.
                        • centrolew Re: Czy Polska nie ma na co wydawać pieniędzy???? 20 lat temu
                          Gość portalu: pakos napisał(a):

                          > Najpierw dorgi, inwestycje, żeby już urodzonym Polakom żyło się lepiej!!

                          No a becikowe to inwestycja... Nie ma co, zwłaszcza jak kieruje się ją do
                          najlepiej zarabiających.
                        • Gość: POLKA KATOLICZKA Re: Czy Polska nie ma na co wydawać pieniędzy???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu
                          Oczywiście rozwiązaniem demograficznym jest becikowe i tylko becikowe !!!
                          Tylko płacenie za rozmnażanie się a nie ględzenie o prawach kobiet i innych
                          bezbożnych bredniach ! Każde zapłodnione jajo nasieniem to PRAWDZIWE DZIEŁO
                          BOZE!!! Uważam że powinniśmy się wszyscy dodatkowo opodatkować na rzecz
                          szybkiego rozrodu NARODU POLSKIEGO! Precz z in vitro !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                          To dzieło SZATANA !!!!
                          • Gość: Daria Re: Czy Polska nie ma na co wydawać pieniędzy???? IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 20 lat temu
                            Ty sama ku.. jestes dzielem szatana albo i samym szatanem choc o tym nie
                            wiesz!!!!!
                          • Gość: kala Re: Czy Polska nie ma na co wydawać pieniędzy???? IP: *.radom.cvx.ppp.tpnet.pl 20 lat temu
                            ty idiotko wbij się w beke!!!! i jak nie masz dzieci to zebyś ich nigdy nie
                            miała!!!!!!!!!!!
                          • Gość: Tyh Re: Czy Polska nie ma na co wydawać pieniędzy???? IP: *.gprs.plus.pl 18 lat temu
                            Religia nie ma tu nic do rzeczy.Chodzi o to,że pary powinny
                            adoptować dzieci,a nie wołać od państwa pieniędzy,bo są kapryśni,
                            wolą własne.Zresztą niepłodność to w 90%wina tabletek
                            antykoncepcyjnych,a do ich zażywania nikt nie zmusza.A podstawowy
                            argument jest taki,że państwo powinno się zająć tymi,którzy żyją i
                            cierpią,a nie rozszerzaniem rozmnażnia dzieci,których potem nie stać
                            na naukę,leczenie i jedzenie.Od kiedy płód jest ważniejszy od żywego
                            człowieka?
                    • Gość: Piotrrr Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.krakow.pl 20 lat temu
                      Zpunktu widzenia katolika można powiedzieć, że Pismo Święte wyraźnie mówi, że swojemu potomstwu należy zapewnić OPIEKĘ - w uproszczeniu: jeśli robisz więcej dzieci niż możesz wykarmić -robisz źle.
                      Z punktu widzenia ateisty można powiedzieć: robienie dzieci z perspektywą ich śmierci głodowej jest naganne z punktu widzenia etyki/moralności.

                      Więc dlaczego wspomagać ten zły/nieetyczny proceder???

                      Zauważyłeś może, że pomoc "humanitarna" (he, he)dla krajów Afryki powoduje natychmiastową eksplozję demograficzną?
                • Gość: atom jeżeli masz ochote walczyć z prawami natury IP: 213.17.149.* 20 lat temu
                  jeżeli masz ochote walczyć z prawami natury to proszę bardzo, niektórzy nie
                  mają, i nie strasz zagładą świata w kraju z ujemnym przyrostem demograficznym
                  • Gość: kickme Re: jeżeli masz ochote walczyć z prawami natury IP: *.hsd1.co.comcast.net 20 lat temu
                    jak nie masz ochoty walczyc z prawami natury- to nie domagaj sie invitro...
                    plodnosc- natura, nieplodnosc- tez natura
                    • centrolew Re: jeżeli masz ochote walczyć z prawami natury 20 lat temu
                      Najbardziej wkurzają mnie te prawicowe oszołomy, które wielce odnoszą się do
                      praw natury. Jakoś jak brały one antybiotyki, to nie było mowy o przywiązaniu do
                      natury. Bezpłodność jest chorobą, którą można i należy leczyć!

                      A jak młode małżeństwo chce mieć dzieci, to każą adoptować! Przegięcie! Każdy
                      chce wychowywać własne dziecko, jak można w ogóle być takim debilem, żeby to coś
                      takiego proponować!

                      Zapłodnienie in vitro powinno być dotowane przez Państwo w 100% w pierwszej
                      próbie, 80% w drugiej i 60% w trzeciej... do trzech razy sztuka. Jakoś na durne
                      becikowe są pieniądze, a tam gdzie faktycznie pomoc Państwa jest niezbędna, to z
                      racji czysto ideologicznych nie pomaga się...
                      • Gość: leweCentrum Re: jeżeli masz ochote walczyć z prawami natury IP: *.kki.krakow.pl 20 lat temu
                        a czy ty wogole wiesz co piszesz? może dowiedz sie w pierwszej kolejnosci ile
                        kosztuje in vitro, potem zauwaz ile jest osob umierajacych, ktorych leczenie nie
                        jest refundowane. czy chcialbys chorowac np. na stwardnienie rozsiane i nalezec
                        do tej grupy nieszczesnikow ktorzy musza sami placic za swoje leczenie, a
                        tymczasem ktos funduje sobie in vitro z twoich podatkow-bylby to iscie
                        szlachetny gest, niemniejszy niz adopcja dziecka? moze i bezplodnosc jest
                        choroba ale od niej sie nie umiera
                        • centrolew Re: jeżeli masz ochote walczyć z prawami natury 20 lat temu
                          Gość portalu: leweCentrum napisał(a):

                          > ile
                          > kosztuje in vitro

                          ok. 10000 PLN -> większość młodych i bezpłodnych małżeństw nie stać na
                          kilkukrotne podjęcie takiego wydatku.

                          > moze i bezplodnosc jest
                          > choroba ale od niej sie nie umiera

                          Sory, ale nie umiera się też od sporej części przypadków żylaków odbytu, chorób
                          psychicznych itd... Te choroby pogarszają natomiast jakość życia!

                          Zdrowie definiowane jest przez Światową Organizację Zdrowia jako dobrostan
                          fizyczny i psychiczny umożliwiający człowiekowi naukę bądź wykonywanie pracy
                          oraz dający mu optymalną satysfakcję społeczną i kulturową.

                          Dlatego bezpłodność jest chorobą, którą należy leczyć - ze względu na to że
                          pozbawia człowieka możliwości pokochania swojego dziecka! Jeśli księża to robią
                          z własnej woli, to ich sprawa, ale jeśli ktoś nie może mieć dziecka, a
                          współczesna medycyna może zaradzić problemowi, powinno być to traktowane z
                          podobną powagą, z jaką traktuje się każdego innego chorego!
                          • Gość: leweCentrum Re: jeżeli masz ochote walczyć z prawami natury IP: *.kki.krakow.pl 20 lat temu
                            nikogo nie oceniam, a juz tym bardziej par, ktore oddalyby wszystko zeby miec
                            wlasne diecko, bo sama nie wiem jak ja zachowalabym sie w takiej sytuacji.
                            wydaje mi sie jednak, ze niektorzy kieruja sie czyms innym niz chec dawania
                            milosci bo przeciez rodzicem jest sie tez, a moze przede wszystkim poprzez
                            obserwacje dziecka, kochanie go, wychowanie, uczenie wraz z nim nowych rzeczy-i
                            nie ma juz wtedy znaczenia, ze dziecko bylo adoptowane. znam przyklad, gdzie
                            para adoptowala dziecko i pokochali je bardziej niz wielu naturalnych rodzicow
                            swoje dzieci. ahe i jeszcze a'propos in vitro-czy mozna bedzie sobie wybrac
                            kolor oczu dziecka gratis, czy tez bedzie to juz za odplata? interesuje mnie tez
                            jak mezczyzni podchodza do faktu, ze przy ich bezplodnosci, dziecko badz co badz
                            nie bedzie poczete z ich nasienia (podobnie jest przy adopcji), czy to nie
                            byloby tak jakby przy bezplodnosci kobiety jej facet nie zmajstrowal dziecka
                            innej, a pozniej sobie kupil/wzial/adoptowal,metoda duzo prostsza i tansza:>
                            • Gość: nic nie wiesz Re: jeżeli masz ochote walczyć z prawami natury IP: *.l6.c5.dsl.pol.co.uk 20 lat temu
                              co do wyboru koloru oczu jest to nielegalne i rodzicom starajacym sie o dziecko
                              najmniej na tym zalezy, a po drugie dziecko moze byc poczete z nasienia
                              mezczyzny okreslanego jako bezplodny. za bezplodnych nie uwaza sie facetow BEZ
                              plemnikow, tylko z mala ich iloscia lub zla jakoscia. dzieki in vitro mozna
                              wybrac sposrod nawet niewielu plemnikow te najzdrowsze i wtedy jest szansa na
                              zaplodnienie, do ktorego prawdopodobnie nie doszloby w sposob naturalny.
                              mielismy z mezem ten problem i dzieki in vitro mamy cudowna, zdrowa coreczke.
                              musielismy zaplacic i na szczescie udalo sie za pierwszym razem, bo na drugi
                              prawdopodobnie nie byloby nas stac.
                              • Gość: leweCentrum Re: jeżeli masz ochote walczyć z prawami natury IP: *.kki.krakow.pl 20 lat temu
                                więc gratuluję, ale nie wszyscy(mezczyzni) maja to szczescie ze znajdzie sie
                                "pelnowartosciowy" plemnik i co wtedy? oczywiscie z calym szacunkiem dla
                                mezczyzn. a te oczy to byla sarkastyczna przepowiednia bo teraz to zabronione,
                                ale poczekaj bo byc moze (nie zycze tego) twoje dzieci czy dzieci ich dzieci
                                beda mialy mozliwosc wyboru, po prostu staram sie patrzec na sprawe z roznych
                                stron i troche z dystansu, bo to pozwala mi na obiektywne spojrzenie, czego za
                                przeproszeniem Tobie brakuje. ale z racji szczescia w nieszczesciu jakie Cie
                                spotkalo wytlumaczalny jest subiektywizm, ktorym sie kierujesz. Nic nie jest
                                stala bezwzgledna.
                              • Gość: tata in vitro IN VITRO jest dla NIEpłodnych, a nie BEZpłodnych ! IP: *.stacje.agora.pl 20 lat temu
                                a to różnica - w przypadku niepłodnosci mozemy mówić o leczeniu, w przypadku
                                bezpłodności, tylko cud zostaje, lub adopcja

                                Prosze was drodzy dyskutujący - zwracajcie uwagę na terminologię, nie szerzcie
                                dalej błednego pojmowania istoty rzeczy
                                • Gość: leweCentrum Re: IN VITRO jest dla NIEpłodnych, a nie BEZpłodn IP: *.kki.krakow.pl 20 lat temu
                                  przyznaje, jestem prostym czlowiekiem wiec wyjasnij mi prosze ta subtelna
                                  roznice miedzy nieplodnoscia a bezplodnoscia.
                                  • Gość: aurita Re: IN VITRO jest dla NIEpłodnych, a nie BEZpłodn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu
                                    o przepraszam ale tutaj sie wkurze. Od wczoraj dyskutujesz na temat IVF i
                                    tematow pokrewnych a nawet nie chce Ci sie d... tzn klawiatury ruszyc i poznac
                                    PODSTAWOWYCH pojec ?! Czyli poprostu lubisz odglos klawiatury ?
                                    ZENADA
                                  • Gość: tata in vitro Re: IN VITRO jest dla NIEpłodnych, a nie BEZpłodn IP: *.stacje.agora.pl 20 lat temu
                                    Z przyjemnoscią - bezpłodność rózni się od niepłodnosci tym, ze niepłodnosć to
                                    problem z zajściem w ciążę (zapłodnieniem) a bezpłodnosć to sytuacja, kiedy to
                                    wogóle nie jest mozliwe. ERGO - niepłodnosć się leczy, a przy bezpłodnosci, to
                                    tylko cud, lub adopcja zostają.

                                    Pozdrawiam i ufam, że nie jest to trudne do zrozumienia.
                                    • Gość: leweCentrum Re: IN VITRO jest dla NIEpłodnych, a nie BEZpłodn IP: *.kki.krakow.pl 20 lat temu
                                      nie chce sie wdawac w polemike, ale jesli zajscie w ciaze jest nie mozliwe to
                                      czy nie jest to jednoczesnie problem z zajsciem w ciaze-bo jak np. okreslic
                                      kobiete, ktora jest pozbawiona macicy? wydaje mi sie, ze jesli roznica istnieje
                                      to jest ona tak subtelna, ze mozliwe jest uzywanie tych terminow zamiennie. ale
                                      jak wpomnialam nie chce aby to stalo sie celem dyskusji bo jest nim co innego. z
                                      gory jednak dziekuje.a nawiazujac do wypowiedzi poprzednika 'taty iv vitro' to
                                      niech mnie nie obraza i sam ruszy klawiatura na podane strony i przekona sie, ze
                                      terminy sa uzywane zamiennie.
                                      www.medserwis.pl czy
                                      www.nieplodnosc.net Poza tym w dyskutowanym artykule jest taka sama sytuacja,
                                      dlatego nie rozumiem takiej irytacji
                                      • Gość: leweCentrum Re: IN VITRO jest dla NIEpłodnych, a nie BEZpłodn IP: *.kki.krakow.pl 20 lat temu
                                        podsumowujac. zgodnie z definicja who kobieta bezplodna jest takze nieplodna.
                                        • Gość: tata in vitro Re: IN VITRO jest dla NIEpłodnych, a nie BEZpłodn IP: *.stacje.agora.pl 20 lat temu
                                          ale kobieta niepłodna nie koniecznie jest bezpłodna
                                          może pozwolę sobie na porównanie bardziej obrazowe:

                                          niepłodność jest jak noga w gipsie, a bezpłodność jest jak noga amputowana
                                          teraz jasniej?
                                          rzeczywiście - bez nogi nie można skakać obunóż i z nogą w gipsie też nie
                                          bardzo - jednak gips po jakimś czasie się zdejmuje i po krótkiej
                                          rekonwalesccencji można zacząć obunóż skakać...
                                          bez nogi jest sie raczej na całe życioe, chyba, zę ktoś wymyśli jak
                                          przeszczepiać nogę...
                                          jesli taki przykład nie trafi do ciebie, to cóż - pozostaniemy przy róznym
                                          rozumieniu tematu

                                          pozdrawiam mimo wszystko
                        • Gość: jo Re: jeżeli masz ochote walczyć z prawami natury IP: *.tvk.torun.pl 20 lat temu
                          "Na koniec argument ekonomiczny: zapłodnienie metodą in vitro to zabieg drogi.
                          Ja także jestem podatnikiem"
                          Na koniec małe pytanko: dlaczego jako podatnik mam płacić na leczenie chorób
                          płuc, serca spowodowanych paleniem? - przecież ludzie mają świadomość
                          szkodliwości palenia - na każdym pudełku papierosów widnieje stosowny napis.
                          Mimo to NFZ refunduje koszty leczenia. Dlaczego płacić za leczenie alkoholików,
                          narkomanów, osób otyłych - same się doprowadziły do stanu chorobowego.
                          Może warto przeprowadzić bilans opłacalności leczenia - tych opłaca się
                          bardziej, tych mniej i nie narzekać, gdy znajdzie się w grupie nie
                          kwalifikującej się do leczenia z pieniędzy publicznych?
                          • Gość: leweCentrum Re: jeżeli masz ochote walczyć z prawami natury IP: *.kki.krakow.pl 20 lat temu
                            nie pisalam o refundowaniu leczenia alkoholikow, czy narkomanow, ktorzy w duzej
                            mierze leczeni sa przez roznego rodzaju fundacje, ktore wspiera sie dobrowolnie,
                            ale chodzi mi o smiertelne choroby, ktore nie sa konsekwencja dzialan chorego.
                            dziwi mnie, ze "bezplodni" malzonkowie maja prawo do wspolczucia im i pomocy, a
                            porzucone dzieci w sierocincach pozbawione milosci nie domagaja sie jej na sile
                            i niestety nie maja takiej sily przebicia-jestem fatalistka, ten cholerny egoizm
                            nas zniszczy.
                            • Gość: leweCentrum Re: jeżeli masz ochote walczyć z prawami natury IP: *.kki.krakow.pl 20 lat temu
                              ponadto mam pytanie co mianowicie mialoby byc kryterium wyboru par
                              "zaslugujacych" na potomka, bo wiadomo, ze kasy dla wszystkich nie wystarczy?
                              moze to bylyby takie kryteria jak te adopcyjne? wydaje mi sie, ze proces in
                              vitro ciagnalby sie rownie dlugo rowniez z powodu niepewnych efektow za
                              pierwszym podejsciem.
                        • Gość: APSIK Re: jeżeli masz ochote walczyć z prawami natury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu
                          Ty jesteś chyba katolikiem z Torunia i byś chyba umarł gdybyś jakiejś bredni
                          nie napisał! Od ślepoty też się nie umiera a o dziwo ją leczą i jeszcze
                          refundują!
                          • Gość: leweCentrum Re: jeżeli masz ochote walczyć z prawami natury IP: *.kki.krakow.pl 20 lat temu
                            jestem uwaznym obserwatorem i zman malzenstwo, ktore nie moglo miec dzieci, poza
                            tym pracowalam z porzuconymi i chorymi dziecmi, wiec moge wyciagac wnioski,
                            ktore Tobie nawet nie przyszlyby do glowy. Ok zycie nie jest sprawiedliwe, ze
                            daje dzieci tym co nie powinni ich miec, a nie pozwala urodzic tym, ktorzy na to
                            zasluguja, ale moze w tym szalenstwie jest metoda tylko trzeba sie przemoc.
                            widze jednak,ze coraz mniej mamy ochote na wysilek. a mam prawo decydowac
                            poniekad o moim wkladzie w panstwo i wolalabym, aby zaplodnieniem in vitro
                            zajely sie organizacje pozarzadowe-negatywnie nastawieni podatnicy beda
                            spokojni, a cierpiace pary beda mogly sie bic o to komu przysluguje darmowe
                            zaplodnienie.
                        • Gość: Podatnik Re: jeżeli masz ochote walczyć z prawami natury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu
                          Dlaczego czepiasz się in vitro i mówisz o umierających dla których nie ma
                          pieniędzy, a nie przeszkadza ci że finansuje się w tym biednym - podobno -
                          kraju zachcianki Pana J. Glemba : 20 MILIONÓW ZL. przelicz to na tych
                          umierających !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                          • Gość: leweCentrum Re: jeżeli masz ochote walczyć z prawami natury IP: *.kki.krakow.pl 20 lat temu
                            bo jak zaczelabym bawic sie w polityke to szlag by mnie trafil. zreszta w
                            sprawie in vitro nie ja bede decydowac o refundacji, a opinie swa wyrazic moge
                            jak kazdy. zreszta nie rozumiem dlaczego posluzyles sie wlasnie tym przykladem?
                            nie jetem moherowcem jakby sie co po niektorym zdawalo, a o ww Glempie mam takie
                            samo zdanie jak o calej elicie ze swiecznikow, ale to nie to forum. dlaczego
                            widzicie tylko swoj punkt widzenia? ja sie staram ogladnac obie strony medalu
                            dlatego po raz wtory pytam co z klasyfikacja par i ile prob przeznaczyc na pare?
                            a moze by tak ulatwic i przyspieszyc procesy adopcyjne?
                • Gość: BASTECISKO Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.162.wmc.com.pl 20 lat temu
                  CZYTAJĄC WYPOWIEDZI KLERU I LUDZI PODOBNYCH W WYPOWIEDZIACH DO UBGA UBGA RĘCE
                  MI OPADAJA I CZUJE JAK POTĘZNA ZŁOŚĆ WE MNIE WZBIERA... JEDEN PRZEZ DUGIEGO
                  UMORALNIACIE JAKIE SA ZASADY REPRODUKCJI I ILE DZIECI DO ADOPCJI...POLECAM
                  ZACZĄĆ PROCES ADOPCYJNY!!!!!! ZE 100% PAR KOŃCZY GO OK 20% TO ISTNY CYRK. POZA
                  TYM NASZE SPOŁECZEŃSTWO BARDZO ŹLE TRAKTUJE DZIECI I RODZINY ADOPCYJNE.
                  A NASZE PRAWO? CZY WIECIE ZE JEDNO DRUGIEMU ZPRZECZA? CZY WIECIE ZE KOŚCIÓL
                  UWAŻA, ŻE CZLOWIEKIEM JEST JUZ ZAPŁODNIONA KOMÓRKA WYWODZĄĆ SIE NAD ETYKĄ
                  CAŁEGO PROCESU IN VITRO I CZY JEDNOCZEŚNIE WIECIE, ŻE W NASZEJ KATOLICKIEJ
                  POLSCE JEST USTAWA, KTÓRA POZWALA POCHOWAC I WYSTAWIĆ AKT ZGONU TYLKO DLA
                  PŁODU, KTÓRY MA 510g? TO OK 4-5 MIESIĄC CIĄŻY. KIEDY WIEC PŁOD JEST
                  CZLOWIEKIEM???!!!!!!!! pRZYKRO PATRZEC NA TE DEMAGOGIE- POZA TYM W EUROPIE
                  TYLKO POLSKA I JESZCZE JEDNO PAŃSTWO NIE MAJA REFUNDOWANYCH BADAN I ZAIEGOW IN
                  VITRO - TYLKO POGRATULOWAC ZACOFANIA I HIPOKRYZJI

                  • stefaniak1971 Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo 20 lat temu
                    chyba Ci się caps lock zaciął !!!
                    • Gość: zdesperowana Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu
                      Ludzie czy wy wiecie o czym wy mówicie. Czy jest wśród was ktoś kto doświadczył
                      to co my. Nie życzę tego nikomu. Staram się już o bebe 10 lat i wielkie nic
                      tylko kasy coraz mniej. Zdajecie sobie sprawę z tego że tak bardzo pragnie się
                      macierzyństwa że człowiek posunie się do wszystkiego. Jestem na etapie
                      przygotowań do następnego IVF i nikt nie pyta mi się czy mam pieniądze bo
                      przecież głównie o to chodzi. A skąd mam je wziąść skoro na dwa zabiegi wydałam
                      już prawie 40.000zł. Więc proszę nie mówcie takich głópstw skoro nie znacie się
                      na rzeczy.
                      • Gość: Naria Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu
                        Nie ma co dyskutować, nie zrozumie tego nikt, kto nie wie, co to znaczy mieć
                        pełne serce miłości, której nie można nikomu dać. Kto nie wie, co to znaczy, że
                        nigdy nie będzie się miało owocu miłości dwojga ludzi. Kto nie wie, co to
                        znaczy uświadomić sobie, że nikt nigdy nie powie do Ciebie "mamusiu kocham
                        Cię". Puste ramiona, bezbarwne życie, krzywda niezasłużona, ból nie do
                        ukojenia. Niech nikt z Was nigdy nie poczuje, co znaczy kochać pustkę.

                        Wszystkim tym, którzy tak jak ja pragną tylko móc dać małemu człowiekowi swoją
                        miłość, życzę wytrwałości.

                • Gość: Matty Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: 194.246.124.* 20 lat temu
                  Ubga-buga, skąd u ciebia ta nienawiść? Brzmisz jak brzydka, bezdzietna,przegrana
                  i niedopieszczona frustratka. Założę się, że wiele byś dała, aby mieć męża i
                  gromadkę dzieci. Tyle, że nikt nie chce takiego toskycznego ścierwa jak ty.
              • Gość: Piotrrr Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.krakow.pl 20 lat temu
                Jeśli uważasz, że Twój materiał genetyczny nie jest warty przekazania dalej - Twoja sprawa. Ja zaś jestem za rozsądnym planowaniem rodziny (max 2+2) co zapewni względnie zrównoważony rozwój + regulacja urodzin na terenach, gdzie ludzie sobie z tym nie radzą (Afryka, Indie...) - i nie pisz, że ze mnie taki Robespierre co by półAfryki zgilotynował - trzeba tampo prostu wprowadzić antykoncepcję a nie tony żarcia, które tylko powiększają przyrost naturalny.
                • Gość: Ubga-buga Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.ipt.aol.com 20 lat temu
                  Spoko, jak Twoje zona sie z tym zgadza to masz szczescie. Kobiety przewaznie na
                  taka propozycje zareagowaly by linczem twej osoby, co pewnie jeszcze zaraz
                  wirtualnie sie stanie :)
                  Pomysl ze ludy, nazwijmy to 'trzeciego swiata', maja emocjonalnosc na poziomie
                  wiekszosci kobiet - plodzenie nie oznacza dla nich jedynie przekazanie materialu
                  genetycznego, ale rowniez pozycje spoleczna, polepszenie sytuacji ekonomicznej
                  itd. Wiec przy calym tym zestawie czynnikow, bylo by trzeba ich albo powybijac,
                  albo wykastrowac. Niestety 'prawa czlowieka' na to nie pozwola, ani na Twoj pomysl.
                  Jednak zostanmy w Europie. Ona tez jest przeludniona, jest to jeden z najgesciej
                  zaludnionych obszarow swiata. I to sie wszystko wiaze chlopie, wzrost populacji
                  w europie - wiaze sie ze wzrostem populacji w 'trzecim swiecie', bo trzeci swiat
                  na europe zapie.., wiec im wiecej ma obywateli, tym wiecej potrzebuje
                  niewolnikow. A im wiecej z nich doimi, tym mniej sa oni edukowani, tym bardziej
                  sfrustowani i tym bardziej beda sie trzymac ostatniej rzeczy jaka im zostala -
                  tradycji.
                  Wiec jezeli sytuacja ma sie zmienic - 'pierwszy swiat' powinien dac przyklad i
                  ograniczyc swoja populacje, powiedzmy, do polowy. Inaczej dupa blada. A z
                  poczynan Polski (becikowe), Francji Wielkiej Brytanii (socjal) i ogolnie Zwiazku
                  Socjalistycznych Republik Europejskich, mylnie zwanych 'Unia', sie na to raczej
                  nie zanosi.
                  • Gość: Ubga-buga Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.ipt.aol.com 20 lat temu
                    PS. Zarcie w krajach tropikalnych rosnie samo, malgasze zra ryz z bananami,
                    ktorego maja na razie jeszcze pelno i sa happy. Wiec brak pomocy zywnosciowej
                    raczej ich nie ruszy, wykoncza sie sami gdy wykarczuja 10% pozostalych lasow i
                    zamieniajac wyspe w pustynie. To samo czeka caly pozostaly swiat idacy ta chora
                    polityke i nie kontrolujacy przyrostu naturalnego, tylko lamentujacy ze jest nas
                    za malo. Fuck, wiecej nie dalo by sie upchac nawet w mrowisku...
                    • Gość: Piotrrr Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.krakow.pl 20 lat temu
                      Daj już spokój tym nieszczęsnym malgaszom. Oczywiście, że moja żona ma podoną opinię - zresztą oboje jesteśmy biologami i z grubsza wiemy jak ten świat hula. Co do przeludnienia Europy - ciut przesadzasz - zobacz ilu imigrantów w Europie zachodniej przypada na "rodowitego" europejczyka (i daleki jestem od rasizmu lub innej ksenofobii, po prostu obserwuję).
                      Należy kontrolować przyrost naturalny i koniec - i jakoś nie widzę żądzy linczu mojej skromnej osoby ze strony Szanownych Użytkowników tego forum :-)
                      Zboczyliśmy nieco z tematu - nadal jestem za dofinansowaniem zabiegów zapłodnienia in vitro ale nie w imię wzrostu naszego "pogłowia" tylko w imię pewnej (jak to ładnie nazwać...) sprawiedliwości społecznej - każdy wrzuca coś do kasy i każdy powinien w pewnym zakresie (zgodnym z prawem oczywiście) dostawać to na czym najbardziej mu zależy.
                      • Gość: Ubga-buga Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.ipt.aol.com 20 lat temu
                        Emigranci to jeden z problemow, ale nie wszedzie. W Polsce emigrantow za duzo
                        nie ma, a i tak mamy 124os/km2. Dla mnie to przynajmniej dwukrotnie za duzo.
                        Jezeli uwazasz ze takie zageszczenie jest to ok, to sie raczej nie zgodzimy.
                        Natomiast dofinansowanie jest w cholere nie sprawiedliwe, jest to pojscie ta
                        sama droga co skandynawia i inne kraje socjalistycznej europy - plodz sie, albo
                        nie dostaniesz bonusow. Wiec wyobraz sobie ze ja dzieci nie planuje, podatki
                        place - wiec wkladam, a nic nie wyciagam. Place za cos z czego nie korzystam, to
                        bzdura.
                        Na lincz sie faktycznie nie zanosi, moze rozemocjonowane kobitki po prostu olaly
                        nasza zracjonalizowana do bolu, pelna dlugich i 'madrych' slow dyskusje ;P
                        A malgasze to tylko przyklad, chyba nie musze robic listy krajow w ktorych
                        przyrost naturalny jest powyzej 2%?
                        • Gość: kobitka ubga-buga IP: *.aster.pl 20 lat temu
                          czekalam az ujawnisz powod do wymyslania tych bzdur (tzn. madrych slow wg.
                          ciebie) i jest
                          nie masz dzieci i nie masz z kim ich miec.
                          przykro mi.
                          • Gość: Ubga-buga Re: ubga-buga IP: *.ipt.aol.com 20 lat temu
                            Na merytoryczne pytanie, odpowiadam merytoryczna odpowiedzia:
                            pomidor!
                            • Gość: Bastecisko Re: ubga-buga IP: *.162.wmc.com.pl 20 lat temu
                              CZYTAJĄC WYPOWIEDZI KLERU I LUDZI PODOBNYCH W WYPOWIEDZIACH DO UBGA UBGA RĘCE
                              MI OPADAJA I CZUJE JAK POTĘZNA ZŁOŚĆ WE MNIE WZBIERA... JEDEN PRZEZ DUGIEGO
                              UMORALNIACIE JAKIE SA ZASADY REPRODUKCJI I ILE DZIECI DO ADOPCJI...POLECAM
                              ZACZĄĆ PROCES ADOPCYJNY!!!!!! ZE 100% PAR KOŃCZY GO OK 20% TO ISTNY CYRK. POZA
                              TYM NASZE SPOŁECZEŃSTWO BARDZO ŹLE TRAKTUJE DZIECI I RODZINY ADOPCYJNE.
                              A NASZE PRAWO? CZY WIECIE ZE JEDNO DRUGIEMU ZPRZECZA? CZY WIECIE ZE KOŚCIÓL
                              UWAŻA, ŻE CZLOWIEKIEM JEST JUZ ZAPŁODNIONA KOMÓRKA WYWODZĄĆ SIE NAD ETYKĄ
                              CAŁEGO PROCESU IN VITRO I CZY JEDNOCZEŚNIE WIECIE, ŻE W NASZEJ KATOLICKIEJ
                              POLSCE JEST USTAWA, KTÓRA POZWALA POCHOWAC I WYSTAWIĆ AKT ZGONU TYLKO DLA
                              PŁODU, KTÓRY MA 510g? TO OK 4-5 MIESIĄC CIĄŻY. KIEDY WIEC PŁOD JEST
                              CZLOWIEKIEM???!!!!!!!! pRZYKRO PATRZEC NA TE DEMAGOGIE- POZA TYM W EUROPIE
                              TYLKO POLSKA I JESZCZE JEDNO PAŃSTWO NIE MAJA REFUNDOWANYCH BADAN I ZAIEGOW IN
                              VITRO - TYLKO POGRATULOWAC ZACOFANIA I HIPOKRYZJI
                        • Gość: Piotrrr Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.krakow.pl 20 lat temu
                          Wielkośćpopulacji jest funkcją pojemności środowiska więc nie wiem, czy 125osób/km2 to dużo czy mało, mniejsza z tym bo ile dzieci rocznie rodzi się w wyniku zapłodnienia in vitro????
                          Mylisz się w kwestii płatności i wyciągania. Oczywiście, że czerpiesz korzyści z płacenia podatków (przynajmniej teoretycznie) - możesz iść do lekarza za free (pisałem, że to teoretyczne korzyści ;-), jeździsz po drogach, masz ochronę policji, dostaniesz emeryturkę itp. itd.
                    • Gość: Ola Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.gprs.plus.pl 18 lat temu
                      Oczywiście.Rząd zajmuje się tylko dbaniem,abyśmy się intensywnie
                      rozmnażali,ale co będzie potem,to już mniej ważne.
              • laureno Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo 20 lat temu
                Planeta nasz przeludnioną jest, ale rozmieszczenie ludności nierównomierne.
                Akurat część świata, w której żyjemy ma znikomy naturalny przyrost.
              • Gość: Naria Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu
                Proponuję, żebyś strzelił sobie w łeb! Jednego śmiecia na tej planecie mniej! A
                jakie powietrze czyste wtedy będzie!
          • Gość: misio Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.sympatico.ca 20 lat temu
            Ubga-buga ciebie to chyba zdrowo popi...lilo
            • Gość: Ubga-buga Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.ipt.aol.com 20 lat temu
              Dzieki za rzeczowy i merytoryczny argument :)
              Przywracasz mi wiare w ludzkosc ;P
          • laureno Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo 20 lat temu
            Nie każdy nie chce mieć dziecka - co więcej, tacy są w mniejszości.
            I tych nikt do prokreacji nie zmusi, bo nie w tym rzecz.
            Adoptowanie dziecka to też jedno z wielu rozwiązań,
            jednak do sporej grupy ludzi własne dziecko i dziecko adoptowane
            to dwie zupełnie różne sprawy. Takim lepiej nie dawać niechcianych
            dzieci, bo ani oni nie będę spełnieni, ani dziecko szczęśliwe.
          • maretina uga-buga!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ! 20 lat temu
            wyjatkowym chamstwem, brakiem wiedzy i taktu jest wciskanie komus na sile
            dziecka z adopcji! jestes bezczelna/y sugerujac adopcje zamiast wlasnego
            dziecka!
            nie widzisz roznicy miedzy jednym a drugim? to sobie adoptuj sam/a!
            • iza-bel Re: uga-buga!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ! 20 lat temu
              ja tylko chciałam zauważyć, że dzieci do adopcji jest w Polsce bardzo mało, a
              już niemowlęta idą do adopcji natychmiast, a lista czekujących na dziecko do
              adopcji jest bardzo długa.
              Owszem jest dużo dzieci w domach dziecka, ale ze względu na nieunormowaną
              sytuację prawną, nie mogą być adoptowane.

              A i jeszcze , wracając do artykułu: lekarz mówi o niepłodności i o jej leczeniu
              a zakonnik o bezpłodności, której nie da się wyleczyć. Osobom bezpłodnym nawet
              in vitro nie pomoże. Nie ma więc czegoś takiego jak "prawdziwe leczenie
              bezpłodności".
              Natomiast niepłodność można leczyć, wieloma metodami, w tym metodą in vitro.
              Poza tym wady genetyczne są tylko w niewielkiej części przyczyna niepłodności.
              W większości przypadków nie ma więc mowy o przekazywaniu wadliwego materiału
              genetycznego.
              • Gość: tata in vitro Re: uga-buga!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ! IP: *.stacje.agora.pl 20 lat temu
                > A i jeszcze , wracając do artykułu: lekarz mówi o niepłodności i o jej
                leczeniu
                > a zakonnik o bezpłodności, której nie da się wyleczyć. Osobom bezpłodnym
                nawet
                > in vitro nie pomoże. Nie ma więc czegoś takiego jak "prawdziwe leczenie
                > bezpłodności".

                Ja się obawiam, ze to nie pomyłka, tylko celowa sztuczka słowna
                dzięki temu w razie czego można będzie powiedzieć: "skoro bepłodnosci nie można
                wyleczyć, to problem nie istnieje"

                jesli zaś jest to tylko pomyłka, to pół honoru zwócę - nie mniej jednak
                zauwazyć też nalezy, że o leczeniu niepłodnosci i tak nie ma mowy, bo nawet te
                kilka USG, badań krwi i innych diagnozujących przyczynę braku ciązy kosztuje
                nie mało - myślę, z można śmiało mówić o 1-3 tysiącach - wiem z autopsji
                • iza-bel Re: uga-buga!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ! 20 lat temu
                  też wiem, niestety...
                  i choć nam , na szczęście i cudem własciwie , udało się w końcu naturalnie, to
                  uważam, że leczenie niepłodności ( nie tylko najbardziej kontrowersyjne in
                  vitrio) powinno być przynajmniej współfinansowane przez państwo.

            • Gość: lucusia Re: uga-buga!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ! IP: 212.244.186.* 20 lat temu
              A może tanie środki antykoncepcyjne dla tych, co to te dzieci do adopcji oddają, ewentualnie ktoś im je zabiera.
              Ludzi, którzy chcą mieć dzieci za pomocą in vitro raczej bym nie posądzała, o porzucanie potomstwa. No i pewnie tych z invitro niewielu będzie bezrobotnych i niewykwalifikowanych.
              Tak więc społecznie oni są opłacalni. Może kastrowac tych co płodzą dzieci bez zastanowienia? Może za darmo podwiązanie jajników czy nasieniowodów? Choc to ostatnie pewnie nie przejdzie, bo w Polsce samiec to samiec. Za dzieci odpowiedzialne są kobiety.
          • Gość: nini Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20 lat temu
            Jesteś kretyńską obrończynią praw wyimagowanych uciśnionych... A może Twoja
            siostra będzie miała ten problem albo przytrafi się on Tobie. Czytając takie
            bzdety mało brakuje bym Ci tego życzyła. Czasem tylko zmiana punktu siedzenia
            zmienia punkt widzenia...

            Dodatkowa informacja- istnieje możliwość ZAMRAŻANIA KOMÓREK JAJOWYCH I NASIENIA
            zamiast embrionów w perspektywie czego argumenty zakonnika są śmieszne...
            Czy poronienie też jest nienaturalne? To tak apropos ciązy z in-vitro, która
            się nie przyjmie i zostanie poroniona tak jak ciąża naturalna...

            • Gość: tata in vitro Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.stacje.agora.pl 20 lat temu
              wtedy z moralnego punktu widzenia, chociaż już się popełniło nietakt próby in
              vitro, to jest wszystko OK - toż to nic innego niż determinacja woli nieba...
          • Gość: wo Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: 195.245.213.* 20 lat temu
            co Ty bredzisz człeku? Jakie rozmnażanie na potęgę?
            Jedno jest pewne nie chciałbym być Twoim dzieckiem.
          • Gość: beryl Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: 195.205.228.* 20 lat temu
            Człowiek niszczy świat? Dobre. A dlaczego niby lasy mają być uznawane za te
            jedyne z prawem do życia? Kiedy pojawiły się pierwsze roślinki, wymordowały
            tworząc trujący tlen jakieś 90% ówczesnych gatunków - więc w sumie my się tylko
            mścimy.
            I choć część gatunków marnie na nas wyszła, spójrz, jak wspaniale zadbaliśmy o
            inne - czy zboża miałyby tak dobrze bez nas? Czym one są niby gorsze od lasów?
          • Gość: aa Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.devs.futuro.pl 20 lat temu
            To nie są argumenty przeciwko in-vitro, lecz przeciwko nadmiarnemu rozrozstowi
            populacji. Jednym ze sposobów na taki problem to ograniczenie ilości dzieci do
            np. jednego na małżeństwo. Ale co do tego ma in-vitro?
          • Gość: zbulwersowany Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20 lat temu
            Mam dla Ciebie propozycję. Skoro uważasz że jest za dużo ludzi na świecie to
            palnij sobie w łeb i zrób miejsce małemu dziecku którego nie jedna mama
            wyczekuje a dzięki tej metodzie może spełnić swoje marzenia i mieć szacunek
            dlasamej siebie.
          • ckodwro Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo 20 lat temu
            > Czy nie mozecie choc przez chwile myslec
            nie przez pryzmat wasze zaprogramowanego instynktu?!

            A Ty, jak rozumiem, nie jesteś jednymz "nas"????
          • Gość: Guska Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.crowley.pl 20 lat temu
            Czlowieku czy ty nie uciekles przypadkiem z psychaitryka? Starszne idiotyzmy
            wypisujesz!
          • Gość: Daria Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 20 lat temu
            Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo
            Przeczytaj komentowany artykuł »
            Autor: Gość: Ubga-buga IP: *.ipt.aol.com
            Data: 08.02.06, 21:49 + dodaj do ulubionych wątków

            skasujcie post

            + odpowiedz

            --------------------------------------------------------------------------------
            Czy naprawde twoje istnienie nie ma zadnego sensu, jezeli nie spelnisz swojej
            reproduktywnej roli, jaka w ciebie wpisala ewolucja? Jak ktos madrze napisal,
            czy nie mozna w takim ukladzie dziecka adoptowac? Czlowiek rozmnozyl sie niczym
            szarancza, niszczac wieksza czesc swiata i dalej nie poprzestaje w swojej chorej
            drodze! Wiekszosc gatunkow juz wyginela, nastepne pojda w cholere w przeciagu
            nastepnego stulecia, znikna lasy, wszedzie powstana miasta. Odpowiada wam taka
            wizja? Po co chcecie miec dzieci skoro chcecie pozbawic je calej radosci
            istnienia tworzac tak okropny swiat? Czy nie mozecie choc przez chwile myslec
            nie przez pryzmat wasze zaprogramowanego instynktu?!
            BTW Statystyki mowia same za siebie, jedyne kraje na swiecie o w miare
            niezniszczonej przyrodzie to kraje slabo zaludnione, graje o wielkim zaludnieniu
            to smietnik. Bylas kiedys w Indiach? Jak nie to sie przekonaj, zakosztuj tego
            gowna i wyobraz sobie jak swiat bedzie wygladal za 100 lat, jezeli do cholery
            czlowiek nie przestanie sie mnozyc na potege!

            -------------------------------------------------------------------------

            Palnij sobie w leb bedzie o jednego mniej do zanieczyszczania srodowiska.
        • cytrynka3 Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo 20 lat temu
          Flisa3
          Ja jestem za refundowaniem in-vitro. To bardzo drogi zabieg i wielu osób na
          niego nie stać. Zdanie jezuity (nie czytałam całego artykułu), że rodziny mające
          problem z poczęciem mają to zaakceptować jest niedorzeczny. Flisa, walczcie o
          ile to możliwe o swoje szczęści. Życzę powodzenia.
          • joanna.syrenka NIE!!!!!! 20 lat temu
            Nie muszą akceptować, ale niech sobie na własną rękę fundują sztucznego
            dzieciaka:/
            A poza tym przepraszam najmocniej - mają przestać refundować tabletki
            antykoncepcyjne, a zacząć in vitro? Tak wygląda prorodzinna
            polityka państwa? Ktos powiedział, że pigułki nie mogą być refundowane bo nie
            są lekiem. A mogą być refundowane zachcianki rodziców? Niech sami je sobie
            fundują!
            To ja juz wole zeby pieniądze z podatkow szły na wożenie limuzyną Rydzyka,
            Giertycha, Kaczora i pozostałej hołoty, typu Urban i Miller, niż na produkcję
            dzieci, podczas gdy tysiące maluchów cierpi w Domach Dziecka:/
            • maretina Re: NIE!!!!!! 20 lat temu
              joanna.syrenka napisała:

              > Nie muszą akceptować, ale niech sobie na własną rękę fundują sztucznego
              > dzieciaka:/
              to nie jest sztuczne dziecko! jak mozesz tak mowic o dzieciach? ale wredna
              jestes... w dodatku nie masz pojecia czym jest inv lub ICSI....zatem skoncz
              swojej wywody, nie wkurzaj ludzi i wstydu sobie nie rob, bo nie wiesz nic o
              temacie, w ktorym usilujesz "dyskutowac".
              > A poza tym przepraszam najmocniej - mają przestać refundować tabletki
              > antykoncepcyjne, a zacząć in vitro? Tak wygląda prorodzinna
              > polityka państwa? Ktos powiedział, że pigułki nie mogą być refundowane bo nie
              > są lekiem. A mogą być refundowane zachcianki rodziców? Niech sami je sobie
              > fundują!
              > To ja juz wole zeby pieniądze z podatkow szły na wożenie limuzyną Rydzyka,
              > Giertycha, Kaczora i pozostałej hołoty, typu Urban i Miller, niż na produkcję
              > dzieci, podczas gdy tysiące maluchów cierpi w Domach Dziecka:/
              • joanna.syrenka Re: NIE!!!!!! 20 lat temu
                a Ty wiesz? Jak to nie wkurzaj ludzi? To juz nie wolno mieć swojego zdania?
                • Gość: niniel Re: NIE!!!!!! IP: 195.205.228.* 20 lat temu
                  Ależ wolno - byle było przemyślane i jakoś uargumentowane. Tak z czystej
                  ciekawości - czym według ciebie różni się takie "sztuczne dziecko" od inaczej
                  poczętego?
                  I przy okazji - wszystkich ludzi dzielisz ze względu na to, jak zostali
                  poczęci? Ci w sypialni w innej przegródce niż dzieci "hotelowe" i tak dalej?^^
                  • joanna.syrenka Re: NIE!!!!!! 20 lat temu
                    Czepiasz się najmniej istotnych punktów mojej wypowiedzi. Myślę, że sama mozesz
                    sobie odpowiedzieć na to pytanie. Jeśli juz mowa o dzieleniu ludzi, to dzielę
                    na tych którym pomoc jest bardziej i mniej potrzebna.
            • gadery Re: NIE!!!!!! 20 lat temu
              > To ja juz wole zeby pieniądze z podatkow szły na wożenie limuzyną Rydzyka,
              > Giertycha, Kaczora i pozostałej hołoty, typu Urban i Miller, niż na produkcję
              > dzieci, podczas gdy tysiące maluchów cierpi w Domach Dziecka:/
              Te dzieci są w domach dziecka nie dlatego, że nikt ich nie chce adoptować ale
              dlatego, że ich sytuacja prawna nie jest jasna. Zdajesz sobie sprawę jak długie
              są kolejki oczekujących na adopcję?
              • joanna.syrenka Re: NIE!!!!!! 20 lat temu
                Wie3m i to mnie też mierzi:( Bardzo bym chciała, żeby uregulowano to wreszcie,
                i zeby dzieciak mogł szybko znaleźć się w normalnej i odpowidzialnej rodzinie.
                Wszystko przez tą parszywą biurokrację.
                • Gość: aa Re: NIE!!!!!! IP: *.devs.futuro.pl 20 lat temu
                  Więc może zacznij walczyć z biurokracją. Zamiast podawać rozwiązania, które
                  rozwiązaniami nie są. A domami dziecka buzi sobie nie wycieraj.
                  • joanna.syrenka Re: NIE!!!!!! 20 lat temu
                    No widzisz - dla Ciebie to nie jest rozwiązanie. Dla mnie rozwiązaniem nie jest
                    wykładanie publicznych pieniędzy na kosztowne zabiegi, które niestety na ogół
                    konczą się niepowodzeniem:(
                    P.S. A byłaś/łeś kiedyś w domu dziecka?
            • Gość: kaja Re: NIE!!!!!! IP: *.netcologne.de 20 lat temu
              Na tapczanie obok mnie siedzi 6miesieczna kitka, owoc zapłodnienia in vitro -
              największe szczęcie moje i mojego męza. Nazwanie jej "sztucznym dzieciakiem"
              obraża tylko inteligencję piszącej te słowa. Zachcianka rodziców zafundowana za
              moje własne pieniądze. Ale mnie stać. Szkoda że nie widziałaś twarzy i łez
              kobiet, których nie stać nigdy będzie na taką zachciankę. Rozumiem, że
              przemawianie tobie do rozumu nie ma większego sensu... Jak widać w tym kraju
              posiadanie rozumu to też przywilej
              • joanna.syrenka do Kai 20 lat temu
                Co do nazwy "sztuczny dzieciak" to zapraszam pare postow niżej - przeprosiłam.

                Nie wiem ile razy mam powtarzać, że nie jestem przeciwko zapładnianiu in vitro.
                Jak dla mnie dopóki istnieją wszystkie możliwe sposoby urodzenia dziecka, z
                klonowaniem włącznie, to prosze bardzo! Odnoszę się do refundacji tego zabiegu.
                Ciesze się, że Tobie się udało, że mogłaś sobie na to pozwolić, zapewne miałaś
                do czynienia z kobietami, ktorych dramatem było to, że pozwolić sobie nie
                mogły - mimo wszystko uważam, że naprawde sa w budżecie pilniejsze potrzeby. To
                tak jakbym nie mając włożyć co do gara fundowała sobie piękny bukiet kwiatów...
                Myslęm że sposobem moze tu być szukanie prywatnych sponsorów, a nie branie
                pieniędzy ze wspólnego, dziurawego wora.

                Poza tym nie odmawiaj mi inteligencji i racji - to jest moje zdanie - ja nikogo
                nie obrażałam na tym forum i oczekuję tego samego. Pozdrawiam.
                • Gość: leweCentrum Re: do Kai IP: *.kki.krakow.pl 20 lat temu
                  masz racje joanno. przeciez nie wszystkich tez stac na leczenie czy operacje
                  ratujace zycie. wiec wspolczuje parom, ktore nie moga miec dzieci i nie stac ich
                  na leczenie, ale bardziej mi zal dzieci i osob, ktorych leczenia nikt nie
                  refunduje:( wyobrazam sobie, ze bezdzietne pary licza na zrozumienie (i maja do
                  tego prawo), ale niech nie podchodza do tego problemu tak egoistycznie. czy
                  fakt, ze dzieki refundacji in vitro zmniejsza sie refundacje na przewlekle
                  leczenie i badania np.dzieci z bialaczka nie wzbudza innych uczuc niz potrzeby
                  prokreacji?

                  "Nigdy nie jest na tyle zle, zeby nie moglo byc gorzej"
              • kajtek.ok re: Nie!!! 20 lat temu
                Czytam i jestem oburzona, ja tez mam - jak to niektórzy piszący w tym wątku
                nazywają - dziecko inaczej poczęte, i dziękuję za to że było nas na to stać. ale
                mam przed oczyma kobiety, dla których jest to niestety niemozliwe i nieosiągalne
                ze względów finansowych. Nawet nie zdajesz sobie sprawy jak to boli...
                nie wiem czy nasz kraj kiedyś znormalnieje, jeśli ludzie maja tak chore poglądy
                jak powyższe...
                Sztuczne dzieci.. Żenada!
                • joanna.syrenka przeprosiłam za tekst więc dajcie mi święty spokój 20 lat temu
                  Wszystkim święcie oburzonym nie wiem który raz mowie, że przeprosiłam. Za
                  tekst, bo za poglądy nie przepraszam.

                  Ile razy mam jeszcze tu tłumaczyć, że jak dla mnie in vitro moze sobie nawet
                  być podstawą metodą zapłodnienia, tylko nie chcę by finansowano to z budżetu.
                  • Gość: jo Re: przeprosiłam za tekst więc dajcie mi święty s IP: *.tvk.torun.pl 20 lat temu
                    A ja nie chcę, by finansowano z budżetu gmin lekcji religii, zaś z budżetu
                    państwa Świątyni Opatrzności Bożej - bo worek publiczny jest dziurawy, a KK w
                    Polsce jest pierwszym albo drugim posiadaczem ziemi - czyli ubożuchny nie jest.
                    Ale mój sprzeciw nic nie zdziała, bo przecież wierzący stanowią większość.
                    Problem polega na tym, że jako państwo jesteśmy biedni, a te marne środki,
                    którymi dysponujemy, są marnotrawione. Dlatego uważam, że hipokryzją jest
                    mówienie - chcecie mieć SWOJE DZIECKO to je sobie sami opłaćcie. Skoro tak, to
                    czemu teraz mowa o ulgach podatkowych na dzieci w ramach polityki prorodzinnej?
                    Chcecie mieć dziecko, to je sami utrzymujcie, płaćcie za szkołę, itp. To absurd.
            • Gość: tata in vitro Re: NIE!!!!!! IP: *.stacje.agora.pl 20 lat temu
              Pocztyaj parę postów wyzej, jakie są szanse na adopcję i dlaczego asa
              dzieciaków jest w domach dziecka a nie w rodzinach zastępczych/adopcyjnych...

              Ciekawe jak spojrzysz na "Sztucznego" dzieciaka, jak sama - nie daj Ci Boże -
              stanieszw obliczu niepłodnosci, a głód macierzyństwa zacznie cię wpędzqac w
              deprechę...

              A może jesteś juz po operacji zmiany płci i ciebie to z wyboru nie dotyczy?

              Dla równowagi dodam, zę podzielam twoje zdanie na temat antykoncepcji - powinna
              być ogólnie dostępna, oczywiście taka, kótra nie dopuszcza do zapłodnienia a
              nie wywołuje wczesne poronienie.

              reszta twoich tez niestety już sie rozjeżdża z moimi poglądami.

              A co do wożenia Rydzyka i spółki, to nie życzenie, a niestety zaczyna być to
              fakt....
            • Gość: bart Re: NIE!!!!!! ...????? IP: 217.77.225.* 20 lat temu
              Sztucznego dzieciaka??? ty masz chyba sztuczny mozg... albo za duzo RM sluchasz

              "Nie muszą akceptować, ale niech sobie na własną rękę fundują sztucznego
              dzieciaka:/"
              • joanna.syrenka Re: NIE!!!!!! ...????? 20 lat temu
                Bardzo daleko mi do rydzykowo-radiomaryjnej ideologii:/ Nie ja tu obniżam
                poziom dyskusji:/
                • Gość: kala Re: NIE!!!!!! ...????? IP: *.radom.cvx.ppp.tpnet.pl 20 lat temu
                  jak nie RM to może bliżej ci do ideologii telewizji TRWAM!!!!!!!
            • Gość: Aga Do wszystkich, którzy są przeciwko refundacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu
              Życzę Wam moi drodzy (ci młodzi, którzy teraz tak uważają) abyście sami
              doświadczyli uczucia, kiedy nie możecie począć dziecka. Niestety nigdy nie
              zrozumiecie problemu, dopoki sami nie bedziecie w takiej sytuacji (ludziom
              starszym zaś, którzy mają już dzieci życze aby ich dzieci znalazly sie w
              sytuacji podobnej), wtedy też jest szansa, że ci starsi zrozumieją.
              Mowicie adopcja... Oczywiscie szlachetne i godne poparcia. Czy wyobrażacie
              sobie jednak w jaki sposób traktuje się przyszłych rodziców dziecka, które ma
              zostać adoptowane? otóż jak potencjalnych przestępców, którzy mogą zrobić mu
              krzywdę lub pozbawić środków do życia. Adopcyjni rodzice muszą wykazać się
              dobrym zdrowiem, stałą pracą i odpowiednim dochodem, a "specjalna komisja"
              wypytuje znajomych i krewnych, czy ludzie ci nadają się na rodziców. Czy ktoś
              zmusza alkoholiczki będące w ciąży aby odstawiły alkohol, czy papierosy i żąda
              od nich zasświadczeń lekarskich o ich stanie zdrowia? Czy ktoś żąda od
              bezrobotnej ciężarnej przedstawienia zaświadczenia o dochodach lub zapewnienia
              o tym, że znajdzie pracę i będzie zdolna utrzymać swoje dziecko? Czy ktoś pyta
              ciężarne narkomanki, czy nie wyrzucą po urodzeniu swojego dziecka na śmietnik?
              Czy ktoś kieruje na przymusowy kurs macierzyństwa czternastolatki, które zaszły
              w ciążę? Czy jakiejkolwiek parze, która spodziewa się dziecka przeprowadza się
              testy psychologiczne mające wykazać, że np. ojciec nie jest pedofilem i nie
              będzie wykorzystywał swego narodzonego dziecka seksualnie, lub nie jest
              psycholem i nie będzie katował swojej rodziny?
              NIE!!!! O takie rzeczy nikt ich nie pyta i niczego od nich nie żąda.
              Tego wszystkiego doświadczają ludzie, którzy chcą adoptować dziecko. PROSTE i
              PRZYJEMNE PRAWDA? Pozdrawiam.
              • joanna.syrenka Adopcja 20 lat temu
                Gorąco Cię w tej kwestii popieram. Biurokracja i żmudny proces adopcji
                dzieckapowinien być maxymalnie uproszczony, bo prawda jest taka, że to co
                dzieje sięteraz jest szalenie upokarzające.
                • Gość: samurajack Re: Adopcja IP: 81.144.244.* 20 lat temu
                  niestety nie zgodze sie z Toba ze proces adopcji powiniem byc maxymalnie
                  uproszczony.
                  Bo jednak dzieci z domu dziecka juz swoje w zyciu przeszly i przyszlych
                  rodzicow niestety trzeba dokladnie sprawdzic aby takie dziecko nie trafilo z
                  deszczu pod rynne.
                  Ale nie ktore z wymagan co do nowego rodzica sa poprostu smieszne np dziecko
                  powinno miec odzielny pokoj, czyli jak masz male mieszkanie i nie zarabiasz
                  opowiednio to nie masz szansy ani na adopcje ani na in vitro bo cie poprostu na
                  to nie stac! Moi rodzice nigdy nie mieli zbyt duzo pieniedzy, mieszkalismy w
                  maly mieszkanku , ale jakos nie pamietam zebym byl nieszczeliwy czy mial
                  straszne dziecinstwo.
                  Kazdy powinien miec szanse do takiego szczescia jakim jest dziecko i sytuacja
                  materialne nie powinna odgrywac tutaj decydujacej roli.
                  Bo na koncu nie to sie liczy czy dziecko ma odzielny pokoj i najnowsze zabawki,
                  tylko czy ma kogos kto go kocha i ma kogo kochac.

                  • joanna.syrenka Re: Adopcja 20 lat temu
                    No własnie chodzi o te śmieszne warunki. Wiadomo, że rodzina musi być
                    sprawdzona, zgadzam się z Tobą. Ale doprawdy można oszczędzić adopcyjnym
                    rodzicom latania bez końca po sądach.
                  • Gość: tata in vitro Re: Adopcja IP: *.stacje.agora.pl 20 lat temu
                    > Ale nie ktore z wymagan co do nowego rodzica sa poprostu smieszne np dziecko
                    > powinno miec odzielny pokoj...

                    Mimo że się zgadazam, ze to nie powinno być kryterium wagi decydującej, to
                    spotkałem sie z sensowym uzasadnieniem takiego wymagania - chociaż jeszcze raz
                    podkreślę: nie przekonuje mnie to co do decydujacej jego wagi - otóż:

                    pojawienie się w życiu dziecka, z adopcji jest troszkęinną sytiuacją niż
                    pojawienie się dziecka w drodze biologincznej, a mianowicie jest mimo wszystko
                    nieco bardziej nagły, zatem oddzielny pokój jest potrzebny, aby świeżo
                    adoptowani rodzice mieli szansę na chwię wytchnienia od natłoku nowych,
                    niemałych wszak obowiązków, które nie raz i nie dwa są bardzo wymagającym
                    sprawdzianem dla ich psychiki.

                    Przemawia to, czy nie - kwestią osobistą kazdego z nas pozostaje.

                    Niemniej najgorszym problemem z adopcją jest właśnei nieuregulowanie statusu
                    prawnego większości dzieci w domach dziecka - można by poszukac rozwiązania,
                    które zamiast wymagać zrzeczenia się praw, wymaga w odpowiedniej sytuacji ich
                    niezrzeczenie się. - To głównie moim zdaniem otworzyło by drogę do adopcji
                    większości z tych dzieci
            • Gość: user TAK IP: *.bph.pl 20 lat temu
              Skoro jest to szansa na posiadania dziecka to powinno to być refundowane!!! Wiem
              bo borykam się z żoną z problemami, a kasa na pradę stoi na przeszkodzie...
            • Gość: kate Re: NIE!!!!!! IP: *.sympatico.ca 20 lat temu
              Joanna.syrenka, przeczytaj sobie co jedna osoba madrze napisala.Dzieci z in
              vitro w przyszlosci nie znajdziesz na liscie bezrobotnych z wyksztalceniem
              prawie podstawowym.W tej chwili ten zabieg jest zbyt drogi zeby kazdy mogl
              sobie na niego pozwolic.
              Owszem adopcja jest pewnym rozwiazaniem, ale jest to jakby to powiedziec
              ostatecznosc, kiedy szanse na dziecko sa zerowe a nawet ujemne.Nawet in vitro
              nie pomoze.Wtedy owszem adopcja to ostatnia deska ratunku.Ale znowu - masa
              dzieciakow w domach dziecka i nie mozna ich wziac do domu bo nieuregulowana
              syt. prawna.No i jak ktos to wspomnial wygorowane kryteria ktore nalezy spelnic
              by adoptowac dziecko.
              I wiesz co z tym " sztucznym dzieciakiem" to przegielas.Inaczej bys tutaj
              mowila jakby to ciebie badz twoja siostre czy kogos z rodziny dotyczylo.I moja
              rada nie wypowiadaj tego stwierdzenia glosno bo trafic mozesz na osobe bardzo
              wrazliwa na ten temat i mozesz oberwac sciera w twarz i uslyszec ze suka z
              ciebie a nie kobieta.
              • joanna.syrenka Re: NIE!!!!!! 20 lat temu
                Za "dobre rady" dziękuję. Istotnie, jestem suką nie kobietą:/

                Polecam lekturę innych moich postów w ktorych znajdziesz opowiedź na swoje
                wątpliwości. Tych ostatnich też mi nie brak, ale jednego jestem pewna - za
                wcześnie mówić w Polsce o refundacji in vitro.
                • kubok Re: NIE!!!!!! 20 lat temu
                  Jedno jest pewne. Na pewno bede za in vitro i na pewno bede przeciw refundacji
                  tabletek
                • fr-edza Re: NIE!!!!!! 20 lat temu
                  Nie,według mnie nie powinno,a powód...(?),bo ludzie mają poważniejsze kłopoty
                  zdrowotne i to one powinny być refundowane.
            • Gość: misia Re: NIE!!!!!! IP: 83.14.195.* 20 lat temu
              Kobieto jesteś beznadziejna myślisz że tak łatwo jest w naszym zasranym kraju
              adoptować dziecko.Próbowaliśmy ale niestety nie udało nam się bo mało zarabiamy
              mamy jeden pokój itp.A in vitro jest jedyną naszą szansą na dzidziusia.Niestety
              ale tu też jest problem bo zanim zbierzemy kasę na in vitro to dojdę do 40.(
              mam 28 lat).
            • Gość: Ola Re: NIE!!!!!! IP: *.gprs.plus.pl 18 lat temu
              Zgadzam się zupełnie.Dzieci w domach dziecka są odrzucane,tymczasem
              rząd myśli o zachciankach ludzi,którzy myślą tylko o sobie.
        • Gość: dupki [...] IP: *.hsd1.wa.comcast.net 20 lat temu
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: wojtek Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: 195.245.213.* 20 lat temu
          Nie załamuj się, choć wiem że to nie jest proste.
          My z żoną staraliśmy się o dziecko 8 lat. Ostatnie dwa lata daliśmy sobie spokój
          i się udało. Mieliśmy wcześniej in vitro, ale się nie powiodło.
          Nie liczyłbym jednak na Państwo, które raczej trudno będzie do tego zmusić.
          No chyba że 70% rządu będzie z tym miała problem.
          Tak więc musicie walczyć sami - na pewno się uda! Musicie próbować nawet jeśli
          to kosztuje.
          • Gość: tata in vitro Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.stacje.agora.pl 20 lat temu
            > Nie liczyłbym jednak na Państwo, które raczej trudno będzie do tego zmusić.
            > No chyba że 70% rządu będzie z tym miała problem.

            no dobrze - tylko małe ale - jedna miesięczna dieta z dodatkmi ministerialnymi
            i z bani problem finansowania in vitro - chociaz taki co ma dużo, pierwzy
            wyciągnie rękę po zwrot, więc moze nie wszystko pogrzebane?...
        • Gość: aa Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.devs.futuro.pl 20 lat temu
          Trzymaj się. Nam - po 5ciu latach starań (i 2ch latach leczenia) udało się
          dopiero dzięki in-vitro (za 1szym razem). Walcz dziewczyno. Warto. Radości i
          szczęścia nie da się opisać. Odnoszę wrażenie, że 99% osób będących przeciwko
          in-vitro po prostu nie ma dzieci i (na razie) nie chce ich mieć. A to nie jest
          taki zwykły temat. Dziecko to skarb nieprzeliczalny.

          Walcz - uda się.
      • Gość: Klu Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu
        MAM! Pierwsze, syn - adoptowane! Czekaliśmy na dziecko 3 lata. Adoptowaliśmy! I
        zdarzył się cud! Po roku od adopcji urodziła się córka, a po następnych czterech
        latach też syn! Jesteśmy szczęśliwi, wiem, że gdyby nie adopcja może nigdy nie
        mielibyśmy dzieci. Ale na in vitro nie zdecydowałabym się!
      • Gość: Klu Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu
        MAM! Pierwsze - adoptowane! Przez 3 lata staraliśmy się o dziecko, ale niestety!
        Adoptowaliśmy! I po roku zdarzył się cud-własne dziecko, córeczka, po następnych
        czterech latach- następny cud, synek. I tak mam trójkę pięknych dzieciaków! Tak
        nieraz myślę, że gdyby nie adopcja, to może nigdy nie miałabym dzieci, ale na
        pewno nie zdecydowałabym się na in vitro! Pozdrawiam!
      • Gość: kick me Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.hsd1.co.comcast.net 20 lat temu
        Niewazne czy ma czy nie ma dzieci. Powinny byc refundowane zabiegi i leki
        ratujace zycie i zdrowie. Jak bedziemy krajem bogatym i na wszystko bedzie nas
        stac wtedy mozemy zaczac refundowac invitro.
    • Gość: ... Nie, to poprostu za drogi zabieg IP: 64.124.166.* 20 lat temu
      jak się będzie refundować in vitro to zabraknie na endoprotezy, rozruszniki
      serca itd.
      • Gość: evita_duarte A moze po prostu przestanmy fundowac IP: *.dyn.optonline.net 20 lat temu
        sprawy mniej potrzebne jak koscioly.
        • kubok Re: A moze po prostu przestanmy fundowac 20 lat temu
          Ciekawe. Kazda dyskusja zaraz sprowadza sie do Kosciloa, kleru, radia, Zydow,
          prawdziwych Polakow. Obojetnie jaki temat. Zawsze. hehehe
          • evita_duarte Re: A moze po prostu przestanmy fundowac 20 lat temu
            kubok napisał:

            > Ciekawe. Kazda dyskusja zaraz sprowadza sie do Kosciloa, kleru, radia, Zydow,
            > prawdziwych Polakow. Obojetnie jaki temat. Zawsze. hehehe

            Coz skoro stac nas na fundacje Swatyni Opatrznosci Bozej a na in vitro nie to
            czemu sie dziwisz...
          • totalna_apokalipsa Re: A moze po prostu przestanmy fundowac 20 lat temu

            > Ciekawe. Kazda dyskusja zaraz sprowadza sie do Kosciloa, kleru, radia, Zydow,
            > prawdziwych Polakow. Obojetnie jaki temat. Zawsze. hehehe


            Też to zauwazyłam i bawi mnie to niepomiernie:)))) Zapomnaiłeś dodać jeszcze
            homoseksualistów. Chciałam jeszcze dodac, ż e zawsze zawodem stawianym komuś
            przed oczy, jesli chce sie udowodnić jakąs teze - zwłaszcza feministkom , albo
            facetom w okularach piszcym ksiązki - jest górnik:)
        • Gość: Mo Re: A moze po prostu przestanmy fundowac IP: *.zmai.uni-leipzig.de 20 lat temu
          Polska to naprawde jedyny kraj, gdzie glos w sprawach czysto medycznych zabiera
          kler...czy to nie zalosne
          • Gość: mickey.mouse Re: A moze po prostu przestanmy fundowac IP: *.hsd1.fl.comcast.net 20 lat temu
            A w ilu krajach byles, oprocz kraju za miedza?
        • cytrynka3 Re: A moze po prostu przestanmy fundowac 20 lat temu
          Słusznie
        • Gość: Elle A co ma piernikm do wiatraka? IP: *.wienerberger.com.pl 20 lat temu
          Tyle, co kosciół do NFZ? Zresztą nikt Ci nie broni ufundować komuś "in vitro"
          jak masz taką potrzebę, więc nie dyktuj innym ludziom czy maja dac na kościół,
          czy coś innego.
          • Gość: evita oj glupiutka IP: *.dyn.optonline.net 20 lat temu
            Naprawde jestes taka glupiutka? Swiatynia Opatrznosci Bozej jest fundowana z
            moicj podatkow czy tego chce czy nie!!
            • Gość: greg0,75 Re: oj glupiutka IP: *.net.autocom.pl 20 lat temu
              a in vitro ze składki na ubezpieczenie zdrowotne ;) i zasadniczo też nikt się nie pyta o zdanie...
              • Gość: czekająca Re: oj glupiutka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu
                refundowane ? chyba masz złe informacje, in vitro nie było jeszcze nigdy
                zrefundowane, znam kilka osób, które starały się o zwrot kosztów w NFZ,
                przedstawiając dokumenty świadczące o wykonaniu in vitro, nic im nie
                zrefundowano.
                Co Twoim zdaniem mają powiedzieć osoby, które nie korzystają ze służby zdrowia
                {NFZ}, a płacą składki, czy im nic się nie należy ?
                Może takie osoby powinny mieć zrefundowane in vitro, skoro nie korzystają w
                żaden inny sposób z odprowadzanych przez siebie składek ?
      • Gość: a kuku Re: Nie, to poprostu za drogi zabieg IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 20 lat temu
        Gosciu, Ty razem z religa do jednej trumny pojdziesz!
      • Gość: maga22 Re: Nie, to poprostu za drogi zabieg IP: 85.233.43.* 20 lat temu
        jeżeli można leczyć alkoholików i ich "choroby" i dostają oni renty tylko
        dlatego, że przez całe życie pili, to dlaczego nie refundować In vitro, żeby w
        przyszłości byli podatnicy na płacenie na DARMOZJADY!!!
      • Gość: krytyk jakby zabrac Swiatyni Opacznosci i katolickim IP: *.91.159.88.clearwire.be 20 lat temu
        .. uczelniom od razy zrobilyby sie wolne kilkadzisiat milionow PLN. Na in vitro
        wystarczy. No i chyba warto zainwestowac w wymierajacy Narod?
        • evita_duarte Re: jakby zabrac Swiatyni Opacznosci i katolickim 20 lat temu
          Gość portalu: krytyk napisał(a):

          > .. uczelniom od razy zrobilyby sie wolne kilkadzisiat milionow PLN. Na in
          vitro
          >
          > wystarczy. No i chyba warto zainwestowac w wymierajacy Narod?

          Ja sie podpisuje obiema lapkami. Wole zeby moje podatki szly na in vitro.
          • Gość: Głos rozsądku Re: jakby zabrac Swiatyni Opacznosci i katolickim IP: *.wienerberger.com.pl 20 lat temu
            Ależ Kochanie, Twoje podatki wcale nie idą na kościoły. ????? !!!!!
            • Gość: evita Re: jakby zabrac Swiatyni Opacznosci i katolickim IP: *.dyn.optonline.net 20 lat temu
              a Swiatynia Opatrznosci Bozej???
        • Gość: Elle Re: jakby zabrac Swiatyni Opacznosci i katolickim IP: *.wienerberger.com.pl 20 lat temu
          A może by tak tobie zabrac chałupę, też by było na parę "in vitro". Zapominasz,
          ze kościoły zostały ufundowane przez wiernych i do Państwa nie należą. Uczelnie
          kaltolikie niczym sie nie róznią od innych prywatnych instytucji, więc zastanów
          sie, co piszesz. No chyba, ze tęsknisz za czasami stalinowskimi i chciałbyś
          kogoś "rozkułaczyć".

          Co do inwestycji w wymierający naród, to "in vitro" raczej się nie "spłąca". Są
          za to dużo bardziej "rentowne" metody.
          • Gość: evita roznica jest taka IP: *.dyn.optonline.net 20 lat temu
            ze ja na swoja jak to mowisz chalupe zarobilam sama, natomiast Swiatynia
            Opatrznosci Bozej jest finansowana z panstwowych pieniedzy
      • maktub Re: Nie, to poprostu za drogi zabieg 20 lat temu
        Z całym szacunkiem, ale bądźmy konsekwentni. Endoproteza nie ratuje życia. In
        vitro nie ratuje życia. Jedno i drugie tylko je ułatwia, bądź
        czyni "łatwiejszym". Jeżeli płacimy komuś za endoprotezę a ktoś inny potrzebuje
        in vitro to co? Mamy mu zaproponować protezę?
        • Gość: ... Re: Nie, to poprostu za drogi zabieg IP: 64.124.166.* 20 lat temu
          > Z całym szacunkiem, ale bądźmy konsekwentni. Endoproteza nie ratuje życia. In
          > vitro nie ratuje życia. Jedno i drugie tylko je ułatwia, bądź
          > czyni "łatwiejszym". Jeżeli płacimy komuś za endoprotezę a ktoś inny
          potrzebuje
          >
          > in vitro to co? Mamy mu zaproponować protezę?

          może raczej adopcję... Wiem, fajnie by było gdyby publicznych pieniędzy
          starczyło na wszystko ale tak cudownie nie będzie nigdy i nigdzie.. zawsze
          trzeba wybierać. "in vitro" to loteria i szanse powodzenia są niewielkie. Pod
          tym względem endoproteza to lepsza inwestycja.
      • Gość: tata in vitro Re: Nie, to poprostu za drogi zabieg IP: *.stacje.agora.pl 20 lat temu
        > jak się będzie refundować in vitro to zabraknie na endoprotezy, rozruszniki
        > serca itd.

        jak rozumiem, teraz są oigólnie dosteone i bez kolejek, które zagrażają szansie
        przeżycia?

        Jelsi jestesmy tak biednym państwem, że nas na to nie stac - to proponuję
        rozważyć chociaż możliwosć częściowego odliceenia od dochodu/podatku tak
        poniesionych kosztów.

        Sam w sobie zabieg in vitro nie jest aż tak drogi - kosztuje 4500-6000, ale
        spokojnie drugie tyle kosztują pioruńsko drogie leki hormonalne stymulujące,
        które są konieczne do in vitro oraz połowę do tej samej kwoty wstepne wizyty
        diagnostyczne i inne około tego koszty.

        Jesli nie można współfinansować in vitro, bo każdy by skorzystał, to moze ulga
        np 19% do dajmy na to 20.000PLN kosztów by nie zaskodziła?
        wtedy nie będą sie ustawiać wszyscy z problemem do kolejki, tylko ci co ich
        stać i ci, którzy pstanawiają się zarżnąć finansowo, zeby spróbować i nie
        wyrzucać sobieza parę lat, ze nie wszystkie szanse sie wykorzystało.

        Oczywiscie nie - to też nie, bo to nie moralne
    • kubok Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo 20 lat temu
      Niby masz racje. Ale wytlumacz to ludziom, ktorzy chca miec dzieci, a nie moga i
      nie tac ich na kosztowne zabiegi.

      Pozatym uwazam, ze wszelkie badania zwiazane z bezplodnoscia takze powinny byc
      refundowane.
      • Gość: x Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: 85.233.43.* 20 lat temu
        ja też nie mogę mieć dzieci i jedyną możliwością jest dla mnie metoda in vitro,
        na którą mnie nie stać!!!
    • Gość: kawa Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.chello.pl 20 lat temu
      Oczywiście ze powinno !!!
    • evita_duarte Sugerujesz ze bezplodnosc jest przekazywana genety 20 lat temu
      Gość portalu: Klu napisał(a):

      > NIE! Zapłodnienie in vitro nie leczy bezpłodności i następne dzieci też
      > pojawią się na świecie za pomocą tej metody! Nie znaczy to , że jestem
      > przeciwko. Ale rodzice powinni za tę możliwość płacić! Poza tym jest tyle
      > dzieci "niechcianych", że warto raczej pomyśleć o adopcji. Pieniądze z NFZ
      > powinny iść na rzeczywiste leczenie!



      Sugerujesz ze bezplodnosc jest przekazywna genetycznie? A to dobre:) Niby w
      jaki sposob?
      • Gość: kg Re: Sugerujesz ze bezplodnosc jest przekazywana g IP: 85.233.43.* 20 lat temu
        Pijacy mają renty, a my nie możemy mieć dzieci! super!
      • Gość: joe Paradoksalnie, może! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu
        Mimo, iż przekazanie całkowitej bezpłodności jest niemożliwe, to przekazanie
        słabej, upośledzonej płodności jest możliwe(wymaga jedynie pewnego większego
        wysiłku - nie koniecznie myślowego ;-) ze strony przekazującego. Posłużmy się
        przykładem królika jako pomocy naukowej. Otóż jeśli będziemy przez kilka pokoleń
        z rzędu sztucznie dobierać do rozrodu osobniki o których wiemy, iż mają obniżony
        poziom płodności to po kilku pokoleniach najprawdopodobniej doczekamy osobników
        zupełnie niepłodnych i dalej ich już nie rozmnożymy tradycyjnymi metodami.Jeśli
        jednak uprzemy się rozmnożyć takiego bezpłodnego królika z probówki to przekaże
        on dalej swoją upośledzoną płodność swoim potomkom - nie muszą być one
        bezpłodne, część genów otrzymają bowiem od drugiego rodzica - co nie zmienia
        faktu, że "geny upośledzonej płodności" zostaną przekazane przyszłym
        pokolenoiom i prędzej czy później dadzą o sobie znać..
        Nie muszą być to geny wprost deternminujące bezpłodność - mogą być na przykład
        odpowiedzialne za podatność osobnika na infekcje narządów płciowych. Infekcje
        których przebycie będzie skutkowało bezpłodnością lub upośledzoną płodnością.
        Można by tu tworzyć jeszcze wiele scenariuszy, ale myślę, że to wystarczy.
        • Gość: evita Na tej samej zasadzie IP: *.dyn.optonline.net 20 lat temu
          Nie pozwolmy rozmnazac sie ludziom np z chorobami psychicznymi. W koncu ich
          geny sa bardziej niebezpieczne niz innych...
          • Gość: trebor Re: Na tej samej zasadzie IP: 213.17.149.* 20 lat temu
            trudno sie z takim postulatem nie zgodzić, tylko co z tego...
            • Gość: Evita Re: Na tej samej zasadzie IP: *.dyn.optonline.net 20 lat temu
              To z tego, ze jesli fundujemy im leczenie, zapewniamy rozmnazanie i utrzymujemy
              ich io ich dzieci to dlaczego nie pomoc ludzom, ktorzy sploidza potomka, ktory
              autentycznie bedzie pracowac i placic podatki?
          • Gość: Kajtek Re: Na tej samej zasadzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu
            Wiesz co Evita! Powinno zakazać rozmnażać się tobie!
        • Gość: tata in vitro Re: Paradoksalnie, może! IP: *.stacje.agora.pl 20 lat temu
          Idąc Twoim tokiem rozimowania załóżmy, ze po co palącemu po zawale zakłądańć by-
          passy, skoro nie zamierza rzucić palenia, a są poważne przesłan\ki, do
          spodzieania się kolejnego zawału? - kupa kasy w błoto...
          i po co grać w lotto, skoro szansa na sukces jest jak 1 do kilkunastu
          milionów...
        • dagps Re: Paradoksalnie, może! 20 lat temu
          jasne, to wielka bzdura, moja cho0roba jest genetyczna tylko byc moze, bo jeszcze jej nie zbadano, ale jesli nawet to gen aktywuje sie pod wplywem czynnikow srodowiskowych, nie w kazdym pokoleniu.
      • maktub Re: Sugerujesz ze bezplodnosc jest przekazywana g 20 lat temu
        To jest naukowo potwierdzone :) Ubawił mnie Twój komentarz :)
        • naka1 Re: Sugerujesz ze bezplodnosc jest przekazywana g 20 lat temu
          nie jest naukowo potwierdzone, ze kobieta mająca problemy z zajściem w ciaże
          urodzi dziewczynkę która tez będzie mieć takie problemy. natomiast w przypadku
          panów bywa inaczej - jest rzeczą sporną czy potomstwo pana o słabym nasieniu
          będzie miało nasienie zdrowe - o ile złe parametry jakości nasienia owego pana
          nie były zawinione chorobą np. żylakami. taka możliwość istnmieje i nie można
          jej negować. nie mniej masz rację... kobieta napisała to w taki sposób, ze
          śmiać się chce. kompletnie nie ma pojęcia o czym pisze i to jest denerwujace.
          przykre, że w sporze wypowiadają się osoby, które ani nie mają pojęcia o ivf
          ani o samej adopcji, a tak dumnie o tym krzyczą. no ale cóż... to demokratyczny
          kraj :). pozdr.
    • janka19 Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo 20 lat temu
      Dzieci z in vitro będą miały dzieci z in vitro ? Ot, ciekawa teoria !
      A wiesz że koszt 1 in vitro w Polsce to 2 cesrskie cięcia ? A te drugie często
      wykonuje się na żądanie ! Na to są pieniądze ?!
      Jak nie znasz dokładnie tematu to nie zabieraj głosu.
      Masz dzieci, udało Ci się to sie ciesz ! Nie masz to może Ciebie spotkać ten
      problem. Wtedy będziesz gadać inaczej.
      Na in vitro nie ma kasy, a dlaczego z moich podatków idą pieniądza na leczenie
      alkoolików, narkomanów itp.patologię ?
      • Gość: kate Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.sympatico.ca 20 lat temu
        eeee, z tego co zaslyszalam to cesarka na zadanie to idzie z kieszeni
        zainteresowanej.Ale moge sie mylic
        • evita_duarte Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo 20 lat temu
          cesarka na zadanie jest nielegalna wiec lapowka idzie z kieszeni
          zainteresowanej, ale NFZ nadal placi jak za kazdy zabieg
      • joanna.syrenka pssssssss 20 lat temu
        Mogę Ci odpowiedzieć na tą samą modłę: jakbyś miała ojca alkoholika, syna
        narkomana i zarabiała 500 zł miesięcznie to też byś piszczała o pomoc państwa:/

        Ergo: argument, że skoro forsa idzie na patologie, a moze na in vitro jest
        KIEPSKI:|
    • Gość: kk Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.aster.pl 20 lat temu
      aja mysle zepieniadze nie powinny isc do wspolnego worka.ja tez place podatki i
      powinny byc te pieniadze przypisywane imiennie .jesli nie korzystam z innych
      lekarzy a skladke odprowadzam co miesiac..to poinnam wydac je na co chce..nawet
      na powiekszenie biustu! niby czemu moje skladki mają byc przekazywane na inne
      osoby? ci ktrzorzy wiecej chorują powinni miec wieksze skladki i tyle.
      • camell_ek Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo 20 lat temu
        Gość portalu: kk napisał(a):

        > aja mysle zepieniadze nie powinny isc do wspolnego worka.ja tez place podatki i
        >
        > powinny byc te pieniadze przypisywane imiennie .jesli nie korzystam z innych
        > lekarzy a skladke odprowadzam co miesiac..to poinnam wydac je na co chce..nawet
        >
        > na powiekszenie biustu! niby czemu moje skladki mają byc przekazywane na inne
        > osoby? ci ktrzorzy wiecej chorują powinni miec wieksze skladki i tyle.

        A to ciekawe! A jesli nagle przydarzy Ci sie wypadek na ulicy i zabraknie
        pieniedzy z Twojej skladki na hospitalizacje, bo placiles/las za malo, to co
        wtedy? Albo umierasz, albo lekarze prosze Iksinskiego czy porzyczy troche swojej
        skladki dla Ciebie?
        Bzdury gadasz i tyle....

        camell.blox.pl
        • yola13 Dlaczego najwiecej protestów robia osoby 20 lat temu
          których ten problem w ogóle nie dotyczy, jak to jest?
          • Gość: kate Re: Dlaczego najwiecej protestów robia osoby IP: *.sympatico.ca 20 lat temu
            No wlasnie nie wiem.Mnie personalnie owy problem nie dotyczy, ale uwazam ze owe
            zabiegi powinny byc refundowane.
            • Gość: lerła Re: Dlaczego najwiecej protestów robia osoby IP: 213.17.149.* 20 lat temu
              a ja personalnie uważam że nie wiem, ale tak sobie kombinuje że tu trzeba
              znaleźć chyba jednak jakis kompromis, wiadomo że nie zawsze takie invitro
              kończy sie sukcesem, znane sa przypadki wielkorotnych prób, wtedy koszty sa
              odpowiednio zwielokrotnione, ponieważ nasza służba zdrowia kuleje to może
              znalazły by się pieniążki na powiedzmy 1 próbe na pare a dalej to niech już
              sami kombinują...
        • joanna.syrenka Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo 20 lat temu
          No nie wiem czy takie bzdury, skoro na Zachodzi ten pomysł jest częściowo
          wprowadzony. Inaczej - tam skadka na zdrowie istotnie idzie na zdrowie.
        • Gość: Miriam73 Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.raj.homelinux.net / *.internetdsl.tpnet.pl 20 lat temu
          Oj, mały rozumek, mały...
          We wszystkich rozwiniętych krajach świata(Wielka Brytania, USA, Kanada itp.)
          składki zdrowotne są imienne. Od zawsze. Każdy pracuje i płaci za siebie. Jeśli
          ktoś nie pracuje i nie płaci - jego problem. Pracuję od 15 lat i muszę biegać
          prywatnie do lekarzy i opłacać zabiegi okulistyczne dla syna, bo kolejki ludzi,
          którzy czerpią z moich składek zdrowotnych uniemożliają mi bezpłatne leczenie.
          Ja zarabiam - ja płacę składki - ja z nich korzystam. Logiczne.
        • Gość: tata in vitro Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.stacje.agora.pl 20 lat temu
          > A to ciekawe! A jesli nagle przydarzy Ci sie wypadek na ulicy i zabraknie
          > pieniedzy z Twojej skladki na hospitalizacje, bo placiles/las za malo, to co
          > wtedy? Albo umierasz, albo lekarze prosze Iksinskiego czy porzyczy troche
          swoje
          > j
          > skladki dla Ciebie?
          > Bzdury gadasz i tyle....

          Trochę racji masz, co nie zmienia faktu, ze nasze pieniądze w NFZ są cholernie
          źle zarządzane...
      • Gość: FLORKA21 Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.e-wro.net.pl 20 lat temu
        TAK, TAK, TAK !!!!!!!!
        Mam dzicko, i nie przez in vitro
        Ktos kto bardzo chce i pragnie dziecka bedzie je bardzo mocno kochał a dzieci
        kochane to zazwyczaj dobźi ludzie a takich nam w Polsce brakuje.
        pozdrawiam
        i tym co nie mogą życze powodzenia :)
        • Gość: woła Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: 213.17.149.* 20 lat temu
          no nie wiem... ten argument łatwo obalić, bo przecież chłopaki z SLD byli
          kochani aż nadto a dobrzy nie sa :)
          • gadery Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo 20 lat temu
            Sugerujesz, że politycy z innych parti nie byli kochani?
    • Gość: ja Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: 81.210.107.* 20 lat temu
      no qrcze! jestem podatnikiem i wolę aby moje pieniądze szły na to by kobieta
      mogła poczuć się matką niż na to aby jakiś dupowaty ksiądz rydzyk dyktował kto
      jest dobry a kto zły i ustawiał sobie rządzących pod siebie. bleeee...
    • Gość: Krzych Ayanami Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.chello.pl 20 lat temu
      Może jestem facetem... Ale...

      Oczywiście, że leczenie in vitro powinno lefundowane. I to bez żadnych
      ograniczeń - tak długo jak długo kobiecie nie uda. Tutaj jest mowa o tym, że na
      to są potrzebne pieniądze. To prawda. Czy jednak urodzenie dziecka nie jest
      doskonałą z punktu widzenia państwa inwestycją? Przecież dziecko z czasem
      urośnie, stanie się dorosłym człowiekiem i będzie płacić podatki. I prawie na
      pewno zapłaci ich więcej niż wyniósł ewentualny koszt operacji.

      Ponadto uważam, że zasłanianie się faktem, że zamiast rodzić własne, rodzice
      powinni adoptować cudze jest nieco bezduszne. Bo w ten sposób zupełnie się ich
      olewa. Pokazuje im się, że nie mają żadnego prawa do własnego szczęścia. Bo
      zamiast tego mają wziąść na swoje barki cudze błędy.
      • Gość: G. Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.pearsontc.com 20 lat temu
        Zgadzam sie z "Krzychem Ayanami." Tyle sie mowi o zanizeniu demograficzny,
        krzyczy, ze wiecej dzieci musi sie rodzic, ze spoleczenstwo sie starzeje. A z
        drugiej strony nie pomaga sie ludziom, ktorzy tej pomocy potrzebuja.
      • joanna.syrenka Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo 20 lat temu
        Jesteś pewnien, że to dobra inwestycja? Bo ja bym wolała zainwestować w te
        dzieci, które juz są na świecie, a którymi nikt się nie interesuje. Albo w
        edukację. Albo w nowe miejsca pracy dla przyszłych podatnikow, ktorymi tak
        bardzo się przejmujesz (będzie praca - będą podatki. Nie będzie pracy - bo np
        pieniążki które mogły być przeznaczone na stworzenie miejsca pracy poszły na in
        vitro - to będziesz jeszcze dokładał bezrobotnemu.)

        Adopcja dzieci jest bezduszna dla rodziców? To jak w takim razie nazwać
        wychowywanie dzieciaka przez 16 czy tam 18 lat we wspólnym państwowym molochu?
        Najczęsciej wśrod szykan i patologii, zamiast w normalnej rodzinie, co? To nie
        jest bezduszne?
        • Gość: maol Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: 83.238.174.* 20 lat temu
          Jeżeli masz takie podejście - to inwestuj w domy diecka i samotnej matki,
          opodatkuj się dobrowolnie na ten cel - lub weź dziecko z domu dziecka. Przemyś
          taką sprawę i dopiero radź innym > swoje czy adoptowane
          • joanna.syrenka Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo 20 lat temu
            Bardzo chcę adoptować dziecko.
        • Gość: tata in vitro Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.stacje.agora.pl 20 lat temu
          Krzych ayanami napisał:

          >>Ponadto uważam, że zasłanianie się faktem, że zamiast rodzić własne, rodzice
          powinni adoptować cudze jest nieco bezduszne.

          Joanna.syrenka napisała:

          > Adopcja dzieci jest bezduszna dla rodziców?

          nabieram przekonania, czytając twoje psty, ze jesteś mocno zaślepiona
          ideą: "NIE Dla refundacji in vitro i kropka"
          na tyle, ze nie dostrzegasz tego, ze nie padło stwierdzenie, ze adopcja jest
          zła, tylko podejście,
          ze "jak sobie nie mozesz zrobić dzieciaka, to adoptuj i na nic więcej nie licz"
          jest bezduszne wobec rodziców - pozostawienie do wyboru adopcja lub
          bezdzietność, a nie sama w sobie adopcja.

          Sama przyznajesz, ze biurokracja procedur adopcyjnych w Polsce jest
          wyolbrzymiona do nieprzywoitości i niejednokrotnie (to już moje subiektywne
          zdanie) upierdliwosć procedury jest podyktowania i podkręcana przez
          sfrustrowane urzedniczyny, którym coś tego dnia lub wogóle w życiu nie wyszło.

          I na to też nic nie poradzisz...
    • Gość: przerazony Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.eranet.pl 20 lat temu
      jak moze czlowiek Kosciola, jezuita, glosic tezy sprzeczne z dobrem czlowieka.
      Poza tym jest on chyba najmniej odpwoiednia osoba do zabierania glosu w tej
      sprawie. Decydujace znaczenie ma glos lekarza, ktory uwzam za sluszny. Dajwajmy
      szczescie innym ludziom, jesli jest to mozliwe. Wydajemy wiele pieniedzy na
      rzeczy niepotrzebne lub okrutne (np. zbrojenia), a na to, co potrzebne, mowi
      sie, ze nie ma. Argument, ze brak pieniedzy, w tym przypadku jest calkiem
      niemerytoryczny
      • Gość: Berti Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu
        Nigdy nie zrozumie tego nikt kto tego nie przeszedł i nie przeżył. Łatwo jes
        się wypowiadać osobom które bez trudu moga zajśc w ciążę i urodzić, wtedy nie
        myśli się o tych którzy cierpią. My z mężem staramy się o dziecko już siedem
        lat i to są kompletne bzdury że to przez stosowanie antykoncepcji czy późny
        wiek nie można zajść w ciążę w moim przypadku nie było żadnej z tych przyczyn a
        jednak...mimo,żę wierzę w Boga to i tak dalej z mężem będziemy próbować dopóki
        starczy nam pieniędzy bo dla nas tylko miłość i dziecko jest w życiu
        najważniejsze. Nawet nie mamy nadziei że kiedykolwiek in vitro będzie
        refundowane bo my jesteśmy tymi gorszymi tylko zastanawiam się dlaczego? Bo nie
        wyrzucamy dzieci na śmietniki? tylko chcemy małą istotkę przytulić i kochać!
        Nie życzę nigdy nikomu aby przeszedł taką drogę którą my musimy przejść!
        • Gość: mewela do Berti IP: *.aster.pl 20 lat temu
          powodzenia i wytrwałości...trzymam kciuki
          • Gość: mamacat Re: do Berti IP: *.pearsontc.com 20 lat temu
            Ja moge sie podzielic doswiadczeniem "od drugiej strony": bylam ta osoba, ktora
            oddala swoje jajeczka dla drugiej kobiety. Przeszlam przez mase zastrzykow,
            testow i wizyt u lekarza. Na koniec bylam w stanie oddac drugiej kobiecie nie
            tylko 10 swoich jajeczek, ale rowniez nadzieje na dziecko. Choc nie wiem kim
            ona i jej maz sa, skad pochodza i czy w ogole udalo im sie zajsc w ciaze, to
            ciesze sie, ze moglam im pomoc i wniesc swiatelko do tunelu. Wiem, ze
            kosztowalo ich to bardzo duzo, ale z tego, co napisali mi w podziekowaniu wiem,
            ze cale to doswiadcznie bylo warte. Przeciez nie da sie postawic ceny na fakt
            zostania rodzicem. Uwazam, ze jest to bardzo niesprawiedliwe mowiac komus, ze
            nie moze miec dzieci, bo Bog tak chcial i trzeba sie z tym pogodzic. Czyz nie
            jest to okrutne? Kto powiedzial, ze jedni sa lepsi od drugich. Kazdy powinnien
            miec rowne szanse.
            Mam nadzieje, ze te dwie pary, ktore otrzymaly moje jajeczka (bo zrobilam to
            dwa razy) zostaly szesliwymi rodzicami.
            • Gość: MAMA ADOPCYJNA Re: do Berti IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu
              mamacat, to dziwne co piszesz, bo z tego co wiem - w polsce dawstwo zarodkow
              jest ANONIMOWE! my tez oddalismy zarodki, ale podpisalismy klauzule ze nigdy
              nawet nie bedziemy probowali dociekac czy tamtym parokm sie udalo.
              przeszlam 2 razy in vitro, nieudane. mam dziecko adoptowane i po tym co
              przeszlam i co wiem na temat skutkow ubocznych in vitro - jestem przeciwna na
              dysponowanie wspolnych pieniedzy na sztuczne zaplodnienie. wpadamy w pulapke
              wszechmocnej medycyny, chcemy coraz wiecej.
              aha, blagam - nie mylcie pojec - BEZPLODNOSC JEST NIEULECZALNA ( JESLI KTOS NP
              NIE MA NARZADOW RODNYCH, A MY MOWIMY O NIEPLODNOSCI!!! )
              • joanna.syrenka Re: do Berti 20 lat temu
                DziękujęCi!
                I zapewne kochasz swoje adopcyjne dziecko nie mniej niż kochałabyś swoje.
                • Gość: MAMA ADOPCYJNA Re: do Berti IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu
                  tak, kochamy nasza corke mimoscia czysta i szczera. wlasnie lada moment
                  zostaniemy adocyjnymi rodzciami po raz drugi. oczywiscie nikogo nie namawiam na
                  adopcje zamiast leczenia. jak ktos " nie czuje bluesa ", to nic z tego nie
                  bedzie.
                  a w kwestii refundacji - sadze ze przeceniamy role in vitro. czesto wcale nie
                  potrzeba siegac az po takie srodki - wystarczy podanie hormonow, inseminacja,
                  dobra diagnoza. przecwnikom " wspomaganego rozrodu " ( okropne okreslenie ) to
                  powinno zamknac usta inseminacja kosztuje 800 zl, in vitro 12 tys, jest
                  roznica?
        • basiaa52 do BERTI 20 lat temu
          • basiaa52 Re: do BERTI 20 lat temu
            ja nie miałam problemow z zajściem w ciąże i podziwiam osoby ktore walczą tyle
            lat
            Zycze Tobie i Twojemu mężowi powodzenia bede trzymać kciuki :)))
        • Gość: HAPPY Re: do Berti IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 20 lat temu
          Powiem tak. Podobnie jak Wy walczyliśmy przez 7 lat. Też nikt nie mógł wskazać
          przyczyny. Determinacja i nieustepliwość, kupa kasy, zero pomocy od państwa i...
          udało się. W 2001 r. urodziła nam się córeczka WIKTORIA - nie mogła otrzymać
          innego imienia. Po 11 miesiącach zaszłam w ciążę. Mamy dwie wspaniałe córeczki.
          Życzę Wam powodzenia. NIE PODDAJCIE SIĘ! Mimo, że pis wam nie pomoże. WALCZCIE!
          WALCZCIE! WALCZCIE! BO NAPRAWDĘ WARTO!
          • Gość: cierpliwa Re: do Berti IP: 85.233.43.* 20 lat temu
            my też walczymy od 3 lat
        • Gość: Ubga-buga Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.ipt.aol.com 20 lat temu
          Ewolucja jest piekna :) Genetyczny programing dziala wspaniale. 'Wolna wola'
          buhahaha.
          Swiat zginie, niestety wrogow naturalnych czlowiek nie ma, sam ze soba za dlugo
          juz wojny prowadzi, aby to cos mialo dac, na miejsce jednego zabitego i tak
          powstanie 10, albo i 100, medycyna leczy nawet ledwo dychajace plody. (pewnie mi
          to skasuja, wg PiS mozna juz tylko mowic 'nienarodzone zycie', prawda?) Super,
          bede wasi potomkowie was przeklinac, za cala wasza 'milosc'.
          • wiewiorzasta Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo 20 lat temu
            Rozumiem, ze w ramach "ochrony planety" przed ludzkim szkodnikiem na wszelki
            wypadek poddałaś/ poddałeś się sterylizacji?
            • joanna.syrenka Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo 20 lat temu
              Nie chce być okrutna i daleko mi do poglądów użytkownika o tym dziwnym nicku;).
              ale on ma trochę racji. Rozwój medycyny - wspaniale! Chcemy przeciez utrzymywac
              ludzkie życie coraz dłużej. Ale przy okazji (nie wsyscy!) produkujemy chore i
              słabe potomstwo, które będzie przewlekle chorować (a co za tym idzie -
              pochłaniać pieniądze z budżetu). Nie wściekaj się na mnie prosze, ale taka jest
              prawda.
              • Gość: eman Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: 213.17.149.* 20 lat temu
                tylko czy rzeczywiście te dzieci "z probówki" muszą być słabe i chorowite,
                chyba niekoniecznie, podjęłaś interesującą kwestie
                • joanna.syrenka Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo 20 lat temu
                  Nie nie muszą - ja mówię ogólnie o tym kierunku "postępu" cywilizacyjnego:)
        • Gość: maj70 Re: Do Berti IP: *.mofnet.gov.pl 20 lat temu
          A ja cię doskonale rozumiem, bo sama walczyłam o moje szcęście 9 lat. Dzięki
          Bogu i ivf jestem szczęśliwą mamą od roku. Nikt mi nie powie, że dziecko z
          adopcji jest lepszym rozwiazaniem dla tych, którzy maja problem z posiadaniem
          własnych. Poza tym adopcja wcale nie jest prostsza od zabiegu ivf. Mnóstwo
          prblemów po drodze dla tych co zdecydowali się na adopcję, bo większość dzieci
          w domach dziecka ma swoich rodziców, którzy mają do nich prawa rodzicielskie.
          Gdy dochodzi do sprawy w sądzie o adpocję to nagle sobie o tym przypominają i
          nie chcą się tych praw zrzec, a co za tym idzie, rodzice adpcyjni nie moga nimi
          zostać, a prawni wolą wychowywac swoje dzieci w domach dziecka za państwowe
          pieniądze. Wracając do tematu jestem za refundacją chociaż 1 próby ivf, żeby
          dać sznsę tym których na to nie stać, tak jak to jest np. u naszych sąsiadów
          zza południowej granicy oraz w innych cywilizowanych krajach. w końcu dlaczego
          nie korzystać ze zdobyczy medycyny? Przecież nie zawszw robiono przeszczepy
          itp. z całym szacunkiem dla tych osób. A Tobie Berti życzę dużo wytrwałości w
          dążeni do celu, żeby nic i nikt Ci nie stanął na przeszkodzie oraz jak
          najszybszegu sukcesu. Trzymam mocno kciuki za powodzenie i serdecznie
          pozdrawiam.
        • Gość: Na Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu
          Wiesz co Berti, wcale nie jesteśmy gorsi. Jesteśmy lepsi. Nasze cierpienie i to
          co przeżywamy walcząc ze sobą, ze strachem, z bólem fizycznym i tym gorszym
          psychicznym uszlachetnia nas. Nawet jeżeli kiedykolwiek doczekamy się dzieci
          (bez względu na to, czy inni ludzie nam to ułatwią czy nie), to już zawsze
          będziemy patrzeć na narodziny dziecka z zupełnie innej perpsektywy niż Ci,
          którzy tego nie przeszli.

          Ja rozumiem.... :-)
          Pozdrawiam Cię cieplutko (za mną 3 lata i jedno IVI)
      • Gość: Palermo Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.futuro.kielce.msk.pl 20 lat temu
        W cywilizowanym wspólczesnm świecie procedury zapłodnienia pozaustrojowogo
        uznawane są za element leczenia nieplodności malżeńskiej.Państwa dbające o swój
        rozwój demograficzny i zdrowie swoich obywateli refundują nowoczesne metody
        leczenia nielodności, która jest chorobą zgodnie z definicją WHO.Klasycznym
        wskazaniem do IN VITRO jestniedrożność jajowodów,która nie mam nic wspolnego z
        genetyką.Operacyjne metody leczenia niedrożności są nieskuteczne i nie powinny
        być refundowane przez NFZ.Innym ważnym wskazaniem jest tzw.wrogość śluzu
        szjkowego ktora po kilku nieskutecznych inseminacjach domacicznych powinna być
        leczona poprzez zaplodnienie pozaustrojowe też nie ma nic wspólnego z
        genetyką.Wreszcie problem coraz częstszy to jest obniżona plodność męża /mało
        plemników/ może być uwarunkowana genetycznie to można zbadać alenajczęściej jest
        wynikiem spadku plodności mężczyzn w Europie ,krajach rozwiniętych
        ocenianegojako koszt cywilizacji odżywiania,trybu zycia,stresu,zanieczyszczen
        srodowiska.Ponieważ jak dotychczas nie ma medycznych dowodów na skuteczne
        farmakologiczne podniesienie wartości nasienia, w takich przypadkach pozostają
        do dyspozycji metody wspomaganego rozrodu w ktorych najskuteczniejsze sa metody
        zaplodnienia pozaustrojowego.Dyskusje o genetyce radzę pozostawić
        specjalistom genetykom i biologom gdyż ich wiedza znacznie wyprzedza
        osiągnięcia teologii.Nieplodność jest chorobą niezawinioną i jeśli państwo placi
        za leczenie chorob na życzenie np.zawalow,udarow, nowotworow spowodowanych
        nikotynizmem,obżarstwem,alkoholizmem to matakże moralnyobowiązek uczestniczyć
        w leczeniu choroby jaką jest nieplodność ktora jest ważną przyczyną niżu
        demograficznego i starzenia sie spoleczeństa. Ocenia sie ,że skala problemu w
        Polsce dotyczy okolo 1 miliona małżeństw.Kościół rzymsko katolicki nie dopuszcza
        leczenia nieplodności za pomoca metod wspomaganego rozrodu .W Polsce nastepuje
        pzeniesienie stanowiska doktrynalnego KK na decyzje spoleczno polityczne co
        możebudzić wiele emocji zwlasza wśrod rodzin dotkniętych problemem nieplodności.
        • Gość: maga Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: 85.233.43.* 20 lat temu
          popieram!!!
          na każdej wsi jest mnóstwo alkoholików, którzy biorą renty, żarłoków, którym
          Kasa chorych płaci za kuracje odchudzające, piratów drogowych, którzy mają
          opłacone leczenie i rehabilitację itd.....
          Dlaczego?!!!!
          ....
        • Gość: Marakuja Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu
          napisałeś dokładnie to co i ja bym powiedziała :)
        • joanna.syrenka Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo 20 lat temu
          Wobec tego przepraszam za to że dotąd mowiłam o "sztucznych dzieciach" -
          zamieniam to na "sztuczne robienie dzieci":)

          Piękny wykład i dzięki, ale nie zmienia to faktu, że nie powinno sierefundować
          in vitro.
          • Gość: BASTETCISKO Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.162.wmc.com.pl 20 lat temu
            W ZASADZIE TO SZKODA SŁÓW NA KOMENTOWANE SYRENKI-KLEPIE BEZ ZASTANOWIENIA (MAŁY
            BUFON) A MOŻE ŁUSKI SIE ODWINEŁY I UGNIATAJĄ??:)))
            SKOMENTOWAĆ JEDNAK WARTO PONIEAZ NIE CZĘSTO WIDZI SIE OSOBNIKI Z TAK ZACOFANYMI
            POGLĄDAMI... A MOŻE TO NIE ZACOFANE POGLĄDY A POPROSTU BRAK WIEDZY W TEMACIE I
            KLEPANIE ŻEBY CZAS JAKOŚ ZABIĆ...
            • joanna.syrenka Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo 20 lat temu
              :)
              W przeciwieństwie do Ciebie nie zabijam czasu obrażając kogokolwiek. Mam swoje
              zdanie na ten temat, moje poglądy nie są zacofane, ale realnie patrze na
              polskie możliwości w tej kwiestii - no są nijakie. Już komuś odpisałam że
              refundowanie (REFUNDOWANIE! - może ty się pomyliłes i przeczytałeś
              przeprowadzanie?) to trochę jak kupowanie kwiatkow kiedy nie ma się co do gara
              włożyć...
    • Gość: mewela refudowane in vitro - tak!!! IP: *.aster.pl 20 lat temu
      Myślę, że głos w dyskusji powinny zabrać przede wszystkim te pary, które
      przechodzą przez "procedurę in vitro" i często jest to dla nich ostatnia szansa
      na posiadanie dziecka, okupiona wieloma wyrzeczeniami. Nie wolno odbierać prawa
      do posiadania dzieci. Rozrusznik serca, endoproteza, "sztuczna skóra" -
      ingerencja w palec boży, los, cokolwiek nie oburza nikgo. To dlaczego nie
      potraktować śmierci na serce, niemożliwości chodzenia, jako doświadczenia, które
      należy zaakceptować, podobnie jak w "Donum Vitae" sugeruje się, że bezpłodność
      jest doświadczeniem, z którym trzeba się zmierzyć. A jak nie jestem katolikiem,
      to może ewentualnie, gdy zajdzie taka potrzeba mogłaym mieć zrefundowane?, bo te
      kościelne argumenty nie przekonują mnie. Obżartuchom bez silnej woli wykonuje
      się zmniejszenie żołądka - i dobrze, bo choroby związane z otyłością są
      obciążeniem dla budżetu, to może warto pomyśleć o nowych, małych obywatelach RP?
      I tak na koniec - tak nas skonstruował palec boży, biologia, cokolwiek, że
      lubimy mieć swoje, więc SWOJE dziecko też. Myślę, że to i tak daremna dyskusja.
      Młode kobiety chyba nie są potencjalnym elektoratem, do którego adresuje się
      "gruszki na wierzbie z kiełbasą wyborczą" - są zbyt inteligentne, by uwierzyć w
      botaniczne eksperymenty i dbają o figurę na tyle, że nie jedzą kiełbasy ;)
    • Gość: HAPPY Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 20 lat temu
      JAK NAJBARDZIEJ! Zgadzam się z wszystkimi opiniami "ZA". W tym temacie nie
      powinny wypowiadać się osoby które nie miały problemu z poczęciem, albo nie
      chcą mieć dzieci. To jest tak jakby pytać zdrowego człowieka o dwóch
      nogach "czy chciałby mieć refundowaną protezę nogi". NiepłodnośC jest chorobą,
      a każdy kto odprowadza składki na leczenie zdrowotne powinien mieć możliwość
      korzystania z pomocy państwa do walki z każdą chorobą.
      DZIECI SĄ NAJWIĘKSZYM SZCZĘŚCIEM NA ZIEMI.
      • joanna.syrenka Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo 20 lat temu
        Niech się wypowiadają podatnicy, bo to oni za to płacą.
        Chorzy np na SM też płacą podatki, a muszą sami sobie kupować drogie leki.

        Dzieci są największym szczęsciem na ziemi - ok - powiedz to tym, które są bite
        i marynowane w beczkach. A właściwie ich rodzicom. A właściwie tym którzy
        dopuszczają do takich sytuacji, a też pobierają pensje z naszych podatkow.
    • Gość: batka Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu
      wiemy, że powinno ale co z tego. Na chwilę obecną nie ma na to nawet cienia
      szansy. Fajnie jest jednak wiedzieć, że jest trochę osób które są zdania, że in
      vitro powinno być refundowane. Dzięki
      • basiaa52 OCZYWIŚCIE ZE POWINNO!!!! 20 lat temu
        • Gość: m powinno, to "sluszna sprawa" a tyle kasy z budżetu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu
          traci sie na pierdoły. Proponowalabym wprowadzic eutanazje na zyczenie rodziny
          osobnikow które sa na tyle zchorowane (psychicznie i fizycznie, zwykle
          wystepuje razem, mam dziadka, przez jakis czas przebywal w domu opieki
          spolecznej wiec sie naogladalam) ze nie sa w stanie same o siebie zadbac -
          podstawowe czynnosci - jedzenie picie wydalanie, nie sa wstanie o sobie
          decydowac. Na utrzymanie ich w domach opieki schodzi mnostwo pieniedzy, a ich
          egzystencja na tym etapie nie ma sensu, osobiscie bym sobie nie zyczyla kiedys
          zeby ktos w tym stanie mnie ogladal i wiem ze zdecydowana wiekszosc tez ma
          takie zdanie. Moim zdaniem wrecz eutanazja w pewnych wypadkach to cos
          a'la "pozwolmy im umrzec" - niech jedni umieraja (eutanazja wyjdzie taniej niz
          utrzymywanie takich osobnikow, ktore sa po np sporym udarze dlugowieczne, bo
          choc mozg nie funkcjonuje cialo radzi sobie swietnie) by mogli narodzic sie
          inni. Moze to nieco niehumanitarne rozwiazanie ale pisze : na zyczenie rodziny
          (moja rodzina ktora by sobie zyczyla, zapewniam ze wiele innych ktore poznalam
          podczas odwiedzin w domu opieki tesh by sobie zyczylo). Świat idealny nie jess
          i nie bedzie. nawet jesli ten pomysl nie ma racji bytu powinnismy dac szanse
          bezplodnym parom ktorzy okaza sie dobrymi kochajacymi rodzicami
    • Gość: Kony Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: 213.241.34.* 20 lat temu
      - Lecznenie bezpłodności przez zapłodnienie in vitro jest oczywiście działaniem leczniczym choć objawowym. Jeżeli tego nie uznawać to równie dobrze można stwierdzić że leczeniem nie jest terapia cukrzycy, nadciśnienia, chorób autoimmunologicznych itp bowiem nie zwalcza się w tych przypadkach przyczyn a jedynie objawy.
      - Nowoczesne metody zapładniania in vitro redukują ilość nadmiarowych zygot. W najnowszych technikach zapładnia się tylko 2 lub 3 oocyty. W przyszłości może dojść do tego, że będzie potrzebna tylko 1 zygota.
      - Przyczyny niepłodności są różne. Są wśród nich czynniki genetyczne ale stanowią one margines. Obecnie szacuje się, nawet 20% par nie może mieć dzieci z powodu bezpłodności jednego lub obojga partnerów. Najistotniejsze czynniki to coraz późniejszy wiek w jakim kobiety decydują się na ciążę i coraz słabsza jakość męskiego nasienia (prawdopodobne przyczyny tego stanu rzeczy to stres i substancje toksyczne w środowisku).
      - Nadmiarowych zygot nie trzeba niszczyć. Można je z powodzeniem mrozić i przechowywać w celu późniejszego wykorzystania lub np. podarowania parom od których nie można w ogóle pobrać komórki jajowej ani plemnika.
      - Adopcja zdrowego dziecka nie jest wcale taką prostą sprawą.
      - zapłodnienie in vitro jest tańsze niż utrzymywanie do końca życia pary bezdzietnych ludzi.
    • Gość: ratlere Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20 lat temu
      "słyszę czasem opinię, że kobieta sama jest winna swojej niepłodności, zwleka z ciążą zbyt długo Ale takie argumenty to pomyłka."

      "jeśli chodzi o zbyt długie zwlekanie z decyzją o dziecku, to nikt nie ma prawa dyktować kobiecie, kiedy powinna zostać matką. Rolą lekarzy jest informować, że biologicznie najlepszy na to czas to "lata dwudzieste". Ale to, kiedy kobieta dojrzeje do macierzyństwa, kiedy obudzi się w niej pragnienie posiadania dziecka, nie ma nic wspólnego z kalendarzem."

      już nic nie rozumiem!!!???
      to jak to jest marnuje swoją szansę będąc w wieku 20-30 miała szanse nie wykorzystała (nie pisze o wszystkich przypadkach!!) więć czemu mam płacoić za jej błędy??
      • Gość: młoda bezdzietna Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: 85.233.43.* 20 lat temu
        to lepiej nie pisz wcale!!!!!!!!!!!!!!1
        znam całą masę ludzi, którzy właśnie w wieku 20/30 lat nie mogą zajść w ciążę,
        mimo, że są wysportowani, dobrze się odżywiają itp. ja mam 27, a mój mąż 30
        lat. i co? jesteśmy za starzy?! czy moja przyjaciółka 25 też jest za stara?!
        Sorry, ale piszesz głupoty!!!!
        To nie jest choroba tylko starych!!!!!!!!!!!!
        MY, MŁODZI MAMY TEN PROBLEM.
        Też chcę in/vitro!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: ja Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.olsztyn.mm.pl 20 lat temu
        Płacic za czyjeś błędy? Ja nie uważam, ze gdzieś popełniłam BŁĄD! Dlaczego tak
        uogólniasz? I skąd ten brak wrażliwosci???
        Mam 24 lata, o dziecko staram od przeszło dwóch. Czyli mieszczę się w
        przedziale 20-30?
        Przyczyną naszej niepłonosci małżeńskiej jest choroba męża. To nie jest
        niepłodnośc na "własne zyczenie", na skutek aborcji czy odkładania decyzji o
        dziecku. Choć uważam ze każda ma prawo miec dziecko kiedy jej się tylko podoba.

        A swoją drogą, to uważam, ze pacjentami klinik leczenia niepłodności są
        najczęściej pary po 30. bo młodych małżeństw nie stać na kosztowne procedury
        sztucznego zapłodnienia. Ja z mężem niestety nie mamy na to teraz pieniędzy,
        zostaje nam mieć nadzieję, że kiedy uda nam sie je uzbierać nie bedzie dla nas
        za późno. Może za kilka lat? Gdyby ivf było refundowane, srednia wieku
        pacjentów klinik na pewno by się obniżyła, bo znam wiele młodych par takich ja
        my.
    • Gość: Piotrrr Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.krakow.pl 20 lat temu
      Proponuję panu Jezuicie nie przyjmowanie antybiotyków - to przecież sztuczne wyręczanie naszego układu odpornościowego. To przecież niegodne walczyć z bożymi stworzeniami przy pomocy tej wstrętnej chemii. Co na to Bóg-Stwórca, że niszczymy powołane przez Niego życie bakterii???
      • 17lipiec1976 Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo 20 lat temu
        kogo problem z poczeciem nie dotyka osobiscie ten nie powinien sie w ogole
        wypowiadac, bo nie ma bladego pojecia jak to jest walczyc co miesiac i byc
        skazanym z gory na porazki.
        dzis piaty dzien po transferze. mam nadzieje, ze bedzie udany. kosztowalo mnie
        to 9 tys. ale to tylko pieniadze. niestety nie kazdego stac na to:(
        • Gość: Piotrrr Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.krakow.pl 20 lat temu
          Eeee.... a to się zdziwiłem, bo wydawało mi się (przynamniej z tonu mojego postu), że każdy zorientuje się, że jestm ZA refundacją zapłodnień in vitro a tu mój przedmówca z takim postem do mnie......
          Przy okazji - powodzenia - mam nadzieję, że się udało :-)
          • 17lipiec1976 Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo 20 lat temu
            to nie bylo do ciebie tylko ogolnie do tych ktorzy sa przeciwko.
            • joanna.syrenka Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo 20 lat temu
              Też Ci życzę z całego serca powodzenia.
              Ale powiem wprost - żal by mi było moich składek na którąś z kolei Waszą próbę
              in vitro - zwłaszcza, że tak zacytuję "z góry skazaną na porażkę".
              Chętnie zaangażowałabym się np w zorganizowanie sponsorów na jakiś zabieg, ale
              uwazam, że ze składek co innego powinno się opłacać.

              Powodzenia życzę z całego serca!!!!
              • maretina Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo 20 lat temu
                joanna.syrenka napisała:


                > Ale powiem wprost - żal by mi było moich składek na którąś z kolei Waszą
                próbę
                > in vitro - zwłaszcza, że tak zacytuję "z góry skazaną na porażkę".
                mi jest szkoda skladek na becikowe i co?sadze, ze wieksze rezultaty bylyby z
                leczenia nieplodnosci niz np alkoholizmu czy narkomanii .
                >Chętnie zaangażowałabym się np w zorganizowanie sponsorów na jakiś zabieg, ale
                > uwazam, że ze składek co innego powinno się opłacać.
                osoby nieplodne nie chca zebraniny nie potrzebuja laski. potrzebuja LECZENIA.
                wybacz ale Twoja propozycja jest chora i ponizajaca.
                >
                > Powodzenia życzę z całego serca!!!!
                nie wierze w to... po przeczytaniu postow pelnych jadu, ktore zamiescilas w tym
                watku. jestes dwulicowa. nie wstydzisz sie?
                • joanna.syrenka Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo 20 lat temu
                  Nie, nie wstydze się, bo moje życzenia powodzenia są naprawdę szczere. Mam
                  nadzieję, że wszystko potoczy się pomyslnie.
                  Jeśli ustawa o refundacji zostanie uchwalona to nie będę przecież rozdzierać
                  szat, nie pojde skoczyc z mostu albo poszukać grubej gałęzi... Moim zdaniem są
                  po prostu pilniejsze wydatki. I tak państwo marnotrawi kupę naszych pieniędzy,
                  ZUSy nie ZUSy stawiają sobie pałace, itd, itp.
                  Jesli nie zostanie uchwalona, to sugeruję inny sposób osiągnięcia celu. Jaka
                  łaska? Jaka żebranina? - a teraz to co niby się dzieje? Ministerstwo Zdrowia
                  ledwo dyszy i tylko czeka co roku np na pieniadze z WOŚP, czyli "łaskę"
                  i "żebraninę". Cały czas zbiera się na coś pieniądze - to ubliża tym chorym
                  dzieciakom?
      • Gość: ewa Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu
        brawo Piotrrr!!
        • Gość: Piotrrr Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.krakow.pl 20 lat temu
          A dziękuję bardzo :-)
    • Gość: mateczka Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu
      Ksiądz jezuita, który podaje te wszystkie argumenty, jest
      zwykłym sku..elem i urzdnikiem, który nie wie, co to miłość Boga
      i blizniego!
    • Gość: jasio Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu
      Jasne ze tak, straszna kaska idzie na zapłodnienie, a ciekawe skąd ludzie maja
      na to brac jak słabo zarabiaja a marza o dziecku.
    • Gość: buba Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.polsl.pl / *.polsl.pl 20 lat temu
      Jak najbardziej powinno być refundowane.
    • Gość: ma. Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu
      błąd, że do wygłoszenia opinii na NIE redakcja wzięła księdza, bo to
      niepotrzebnie ustawia sprawę w katolickiej perspektywie; świeccy też bywają
      przeciwni refundacji, vide: minister Religa

      ja - jestem ZA za refundacją choć części z tych kilkunastu tysięcy, jakie tzreba
      zapłacić za procedurę i leki (choć już nie planuję kolejnego in vitro; pierwsze
      sie nie udało)
      • Gość: pdd Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.aster.pl 20 lat temu
        A ja jestem przeciwko. Współczuje parom które nie mogą zajsc w ciąze, ale
        ważniejsze jest aby ratować ludzkie życie i leczyć chorby, a metoda in vitro
        nawet nie leczy bezpłodności. POza tym skoro społeczeństwo jest przeciwko
        aborcji, tabletkom wczesnoporonnym, to dlaczego miałoby popierać tą metodę i
        jeszcze do niej dopłacać?? Przecież w trakcie in vitro jest dokonywane coś jakby
        aborcja, moze nie dosłownie, ale wiele zarodków traci przecież życie.
        Za to nie miałabym nic przeciwko gdyby pieniądze,które rzad przeznaczył na
        bezsensowene becikowe przekazać własnie na invitro. Wtedy zamiast namawiac
        biedaków i pijaków do posiadania dzieci, dano by szanse by ludzie którzy są w
        stanie utrzymać dziecko i którzy otoczą maleństwo wielką miłością wreszcie
        mogliby je miec.
        • Gość: Piotrrr Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.krakow.pl 20 lat temu
          To ja Cię uświadomię, że społeczeństwo (a przynajmniej czynna rozrodczo część nie mająca czasu na słuchanie radia ojca Imperatora) nie jest przeciw aborcji czy środkom antykoncepcyjnym (mówię to w kontekście pigułek, prezerwatyw itp. oraz aborcji ciąży powstałej w wyniku gwałtu, uszkodzeń płodu lub ciąży zagrażającej życiu matki). I nie bzdurz o aborcji w czasie zapłodnienia boto mniej więcej ta,jakbyś porównywał ścięcie głowy do obcinania paznokci misiu....
          Szczęście, ze przynajmniej w kwestii becikowego masz rozsądne poglądy.
        • Gość: ja Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.olsztyn.mm.pl 20 lat temu
          Aborcja??? Czy mnie oczy nie mylą??? In vitro nie ma nic wspólnego z aborcją!!!
          Na prawdę. Zasięgnijcie wiedzy u żródła a nie w audycjach ojca dyrektora.
          Każdemu zarodkowi daje się szanse życia. Te które nie moga zostać podane do
          jamy macicy sa zamrażane (transfer dotyczy jednego lub dwóch zarodków). W
          naturze ginie 70 % zarodków, tutaj jest podobnie i szanse, ze z zarodka
          rozwinie się ciąża są szacowane na ok 30 %. Te które giną, obumierają w sposób
          naturalny, nikt ich nie wyrzuca do smietnika!!!
          Zgadzam się z jednym. Pieniadze z becikowego mogłyby byc spożytkowane w duzo
          lepszy sposób.
          pozdrawiam.
        • iza-bel Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo 20 lat temu
          a ja jeszcze raz przypomnę Ci pdd, że in vitro nie leczy bezpłodnosci, bo jej
          nie można wyleczyć. Bezpłodnośc jest nieodwracalna. Natomiast leczy, jak
          najbardziej niepłodność( i wiele innych metod leczenia.

          mnie tylko zawsze dziwi, że tyle osób wrzeszczy: nie zgadzam się by z moich
          podatków płacono za in vitro, a nie przeszkadza im nie tylko wspomniane juz
          wyżej leczenie alkoholików ( i następstw alkoholizmu , palenia papierosów), czy
          chociażby leczenie z "naszych podatków" połamanych na stokach narciarzy, którzy
          powinni ryzykować za własne pieniądze.
          Po to płacimy składki,by korzystali z nich potrzebujący, jedni dlatego, że
          spowodowali wypadek jadąc pod wpływem alkoholu i sami w nim też ucierpieli, a
          inni dlatego, że potrezbują pomocy medycyny by zajśc w ciążę.
        • Gość: LL Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: 194.246.124.* 20 lat temu
          >>Przecież w trakcie in vitro jest dokonywane coś jakby
          aborcja, moze nie dosłownie, ale wiele zarodków traci przecież życie.<<

          PRYMITYWIE JEDEN, CO TY P...SZ?!!!
    • panpaniscus i tak, i nie 20 lat temu
      Gdyby NFZ miał kupę kasy - tak.
      Dlaczego nie - bo jej nie ma. I brak pieniędzy na rzeczy ratujące życi.
      Bardzo współczuję ludziom, ktorzy nie mogą zostać rodzicami. Wiem, że dla wielu
      adopcja to nie wyjście, zwłaszcza, że tak niewiele dzieci może zostać
      zaadoptowane. Ale jesli pacjenci chorzy na ciężkie choroby, nie będący w stanie
      zarabiac pienięzy muszą je znajdywać, by pokryc koszty leków lub zabiegu - to
      zdrowi ludzie, w sile wieku mogą zarobić na IVF. Moga wziąc kredyt i spłacić
      później.
      • Gość: Piotrrr Re: i tak, i nie IP: *.krakow.pl 20 lat temu
        Czyli co? Kasa tylko na zabiegi ratujące życie? Tu mogę się zgodzić pod dwoma warunkami:
        1. Zmniejszenie obciążeń podatkowych(ZUS)
        2. Masz grypę - płacisz za wizytę 100% (w końcu grypa nie jest chorobą o wysokiej śmiertelności więc lekarz raczej nie ratuje Ci życia)
        • Gość: FreakyMisfit Re: i tak, i nie IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 20 lat temu
          Mylisz się - grypa tylko pozornie jest w miarę łagodną chorobą. Zlekceważona potrafi bez problemu zabić, a jeśli nie, to ciężko uszkodzić organizm.
          • Gość: Piotrrr Re: i tak, i nie IP: *.krakow.pl 20 lat temu
            Sądząc po statystyce przeżywalności nie jest aż tak źle ale jeśli się czepiasz,proszę bardzo -modyfikuję moją grypę do kataru - może być?
        • jadzka_k Re: i tak, i nie 20 lat temu
          Nie tylko na zabiegi ratujące życie ale w pierwszej kolejności na takie. Jeżeli
          będzie kasa na wszystkie ratujące życie, to potem można się zastanawiać nad
          refundowaniem coraz to nowych. Jeżeli ktoś płacze, że nie stać go na in vitro,
          to stać go będzie na wydatki związane z wychowaniem dziecka? Też trzeba będzie
          mu refundować? Dla jasności: nie mogę mieć dzieci.
          • Gość: Piotrrr Re: i tak, i nie IP: *.krakow.pl 20 lat temu
            He,he. Moja żona też nie mogła a zrobiliśmy dwójkę (bez in vitro) :-)
          • Gość: tata in vitro Re: i tak, i nie IP: *.stacje.agora.pl 20 lat temu
            > Jeżeli ktoś płacze, że nie stać go na in vitro,
            > to stać go będzie na wydatki związane z wychowaniem dziecka?

            dylemat godny rozważenia, żeby nie to, ze na życie dziecka 15,000 startczy na
            rok przynajmnniej i mozesz te pieniądze "pozyskać" w ratach, a na in vitro
            trzeba mieć "od ręki" i to chyba nie daje się porównać...
    • Gość: antychryst Re: "ja tez jestem podatnikiem" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20 lat temu
      taki z ciebie podatnik ojcze, jak z koziej dupy gwizdek.
      kpisz czy o droge pytasz ???
      • Gość: marianna Re: "ja tez jestem podatnikiem" IP: *.net / *.internetdsl.tpnet.pl 20 lat temu
        Nie odkladalam macierzynstwa na odlegly okres. Chcialam urodzic przed
        trzydziestka, bo w koncu natura rzadzi sie swoimi prawami, a czas dziala na
        niekorzysc kobiet. I co? Mijaly miesiace, a ciazy nie bylo. W ruch poszly testy
        owulacyjne, mierzenie temperatury i inne sposoby znane "zdeterminowanym"
        przyszlym matkom. No przeciez musialo sie w koncu udac...
        A tu ciagle nic.
        Po osmiu miesiacach klinika zajmujaca sie nieplodnoscia, badanie nasienia i...
        WYROK: nieplodnosc immunologiczna (organizm meza traktuje wlasne plemniki jak
        obcy organizm i je zwalcza) zostaje tylko in vitro z mikromanipulacja
        Oczywiscie szanse na naturalna ciaze sa, bo natura jest nieodgadniona, a te
        szanse to wg lekarzy ok. 2%.
        Bylismy u androloga, genetyka, przeczytalam mnostwo literatury na temat
        przyczyn meskiej nieplodnosci i nikt na obecnym poziomie wiedzy naukowej nie
        jest w stanie powiedziec co jest tego przyczyna: moze zanieczyszczenie
        srodowiska, moze jakies zakazenie, moze cos innego...Niestety konczy sie na
        gdybaniach, ktore do niczego nie prowadza, bo tej przypadlosci w tej chwili sie
        jeszcze nie leczy.


    • janka19 Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo 20 lat temu
      Gdyby nie wydawano tyle państwowej kasy na służbowe samochody,użądzanie
      gabinetów, najnowsze komórki, służbowo-prywatne wyjazdy to pieniądze znalazłyby
      się na wszystko.
      Nie ma mniejszych, większych potrzeb.Dla każdego z nas nasze potzreby i nasze
      problemy zrowotne są najważniejsze.
    • Gość: kasia Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.brda.net 20 lat temu
      nie mam nic gorszego niz niemozność zajścia w ciążę na mam za sobą 3 lata prób
      wachań a przede wszystkim cierpienia i bólu dotychczasowe próby tj. terapia
      hormonalna, stymulacja jajników , opreacja nie przyniosły rezultatu w postaci
      dziecka,i choc jestem osobą wierzącą coraz częściej myslę o podjęciu próby
      zapłodnienia in vitro bo przeciez nikt nie powiniem zabierac mi moich pragnień
      • joanna.syrenka Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo 20 lat temu
        Ależ zabraniać nikt nie zabrania - wręcz przeciwnie - powodzenia życze z całego
        serca. Ale nie chcę za to płacić.
        • Gość: joa30 Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20 lat temu
          juz tyle razy piszesz "nie chcę za to płacić" napisz może za co chcesz płacić...
          ja też nie chcę płacić, za wiele rzeczy a niestety w tym chorym kraju muszę...
          • joanna.syrenka Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo 20 lat temu
            Hehe, o tym też pisałam. Ze dużo rzeczy nie chce:) A najbardziej wogóle placić
            podatków:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka