Gość: sunrise IP: *.chello.pl 20 lat temu fajny i ciekawy tekst Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mageillusionist Re: Po ślubie, czyli docieramy się 20 lat temu A ja sie nadal obawiam slubu... straszne :P Odpowiedz Link Zgłoś
passionati Re: I stają się jednym ciałem... 20 lat temu Nie słuchajcie żadnych psychologów. Wiara katolicka uczy oddać wszystko, a nic się nie straci - Tylko zyska dużo więcej. Uczciwość przede wszystkim! I tak jest. Nie tylko w moim małżeństwie 14lat, ale znam po 55l. Pod warunkiem , że się wybierze odpowiednią osobę!!! Mądrze, z rozwagą, także z modlitwą ,,budować na skale" -nie pod wpływem zauroczenia seksem( nie daj Boże ciąży). Może brzmi okrutnie, ale myśleć głową i sercem, a nie inną częcią ciała. Wystarczy trochę cierpliwości i czasu. -Życzę wszystkim , aby był TYLKO tak szczęśliwy jak ja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: newday Re: I stają się jednym ciałem... IP: *.ipt.aol.com 20 lat temu A ja bym się niezgodził z co niektórymi tekstami. Jak tekst może być dla średnio zaawansowanych, etc. Związku na całe życie jakim jest ślub powinno być sie pewnym i testować te powyższe techniki przed a nie kiedy jest już a późno. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
arius5 Re: I stają się jednym ciałem... 20 lat temu Nie kazdemu udaje sie ot, tak, jak tobie. Od tego sa psycholodzy, zeby pomoc w zyciu. Chyba nie sugerujesz, zeby kierowac sie poradami ksiezy pokroju tego durnia, ktory probowal doradzac mnie i mojej zonie przed slubem w stylu "poprzez malzenstwo z osoba niewierzaca mozecie miec nienormalne dzieci" ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ministranty Re: I stają się jednym ciałem... IP: *.leczna.enterpol.pl 20 lat temu wiara katolicka ....hahahaha bzdety i głupota... ksiżez sami się pieprzą z parafiankami a durnym mężom zabraniaja hahaha wiem cos o tym bo jestem ministrantem hahahah Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monika Re: Po ślubie, czyli docieramy się IP: *.acn.waw.pl 20 lat temu Jestesmy po slubie juz kilka lat, nie mamy problemow z ta sfera zycia, oczywiscie, ze czasami jestesmy tak zmeczeni, ze nie chce sie nam po prostu kochac(seks), ale to nie zajac, nie ucieknie.Czaaem o wiele wazniejsze jest, by sie mocno przytulic lub usnac trzymajac reke na ciele ukochanej osoby. Slub nam w niczym nie przeszkodzil, a jesli ktos mowi, ze slub to bzdura, ze cos zabija w w zwiazku...itp. to oznacza, ze dobral/a zlego/a partnera/rke. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emma Re: Po ślubie, czyli docieramy się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu Zemdliło mnie po przeczytaniu tego. A co z resztą dnia codziennego. Dlaczego tu nie dajecie żadnej rady "dobrej cioci", lub choćby króciutkiej wskazówki.Chyba że autorstwo artykułu uprawia seks 24 godziny na dobę i nie widzi nic poza tym? Dlaczego nie piszecie jak widzą młodych małżonków ich znajomi? W jaki sposób podchodzą do bycia matką, ojcem? Jak czują się w codziennych obowiązkach /nie łóżkowych/? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: toksol Re: Po ślubie, czyli docieramy się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu I o gotowaniu też nic nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: samotna Re: Po ślubie, czyli docieramy się IP: *.efekt.net.pl 20 lat temu ja wychodze za maz za 3 tygodnie ale tylko w urzedzie. bedzie to jeden ze smutniejszych dni. niestety robie to tylko ze wzgledu na nasze dziecko. czasem nie ma innego wyjscia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasiulla Re: Po ślubie, czyli docieramy się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu Gość portalu: samotna napisał(a): > ja wychodze za maz za 3 tygodnie ale tylko w urzedzie. bedzie to jeden ze > smutniejszych dni. niestety robie to tylko ze wzgledu na nasze dziecko. czasem > nie ma innego wyjscia... Dlaczego nie ma innego wyjścia? Żyję w konkubinacie już 7,5 roku, mamy ze "współspaczem" 4,5-letniego, wspaniałego synka, jesteśmy szczęśliwą rodziną i to chyba właśnie dlatego, o czym piszą w artykule. Nie mamy wobec siebie postawy "roszczeniowej". Wszystko, co robimy, robimy z chęci, nie z obowiązku wobec siebie, "papierów i obrączki" czy Boga. Nie nawołuję do niebrania ślubów, bo to indywidualna decyzja każdej pary, ale konkubinat, choć być może brzmi niezbyt ładnie, nie oznacza patologii. Ślub być może weźmiemy na emeryturze :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: metokard Re: Po ślubie, czyli docieramy się IP: *.aster.pl 20 lat temu to bardzo proste- bo artykul byl na temat seksu! jak wskazuje tytul. Odpowiedz Link Zgłoś
ricofederico Wlasnie nie rozumiem po co slub???? 20 lat temu Mam 31 lat. Kochajaca dziewczyne z ktora oczywiscie sypiam (a nie jak napisano w artykule, ze "po slubie":) i nie mam pojecia do czego byloby nam potrzebne malzenstwo... Wlasnie bez tego papierkowego "przynalezenstwa" jest lepiej. Dziesiec lat temu baaardzo chcialem sie zenic ale im jestem starszy tym mniejsza mam na to ochote... Przeciez od papierka milosci nie przybedzie... A na papierku i tak nikt do nikogo nie nalezy.... Naprawde nie pojmuje po co brac slub.... Ktos mi wyjasni??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zonkos Re: Wlasnie nie rozumiem po co slub???? IP: *.host.songnetworks.se 20 lat temu A czy twoja dziewczyna ma takie same zdanie jak ty, ze slub jest niepotrzebny. A moze nie ma zadnego zdania, bo jest to gumowa lala z seks-shopu. Jesli tak to rozumiem poco sie na stale wiazac z taka lala, przeciez guma parcieje. Odpowiedz Link Zgłoś
artremi Re: Wlasnie nie rozumiem po co slub???? 20 lat temu Ja tez nie wiem po co slub. Moj ostatni narzeczony mial doslownie obsesje zeby wziac slub i w koncu musialam z nim zerwac. Nic dla niego sie nie liczylo, tylko slub. Jestem szczesliwa ze uwolnilam sie od tych presji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kalmaja Re: Wlasnie nie rozumiem po co slub???? IP: *.chello.pl 20 lat temu Dlatego, że po ślubie (oczywiście jeśli się go traktuje na serio: Nie opuszczę Cię aż do śmierci) stajesz w szczerości w stosunku do drugiej osoby, pokazujesz się takim jakim jesteś i widzisz tę osobę, taką jaką jest, ponieważ już nie "wisi" nad wami ewentualność odejścia tej drugiej osoby. TEraz jesteś szczery, bo już nie musisz być miły, grzeczny i ugładzony, ale CHCESZ się jej ofiarować taki jaki jesteś. To wiąże się również z akceptacją samego siebie i tej drugiej osoby,t aką jaką jest i wtedy dopiero rodzi się miłość. TAk było u mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: garry Re: Wlasnie nie rozumiem po co slub???? IP: 217.149.242.* 18 lat temu bla bla bla, o instytucji rozwodu waćpanna nie słyszała? Odpowiedz Link Zgłoś
passionati Re: to jeszcze nie to 20 lat temu ricofederico napisał: nie mam pojecia do czego byloby nam potrzebne > malzenstwo... Wlasnie bez tego papierkowego "przynalezenstwa" jest lepiej. > Dziesiec lat temu baaardzo chcialem sie zenic ale im jestem starszy tym mniejsza mam na to ochote...A na > papierku i tak nikt do nikogo nie nalezy.... Naprawde nie pojmuje po co brac > slub.... Ktos mi wyjasni??? Co tu wyjaśniać po I-sze -widocznie to NIE TO, w przeciwnym razie wiedziałbyś po II-gie Chyba jesteś niewierzący, bo ten twój papierek to sakrament i jakaś przysięga a jak dajesz słowo to dajesz na zawsze, chyba , że traktujesz ją tak instrumentalnie i przelotnie...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kas Re: Wlasnie nie rozumiem po co slub???? IP: *.lubin.dialog.net.pl 20 lat temu Chodzi tu o przysięgę składaną przed Bogiem - nie opuszczę Cię itd, dla mnie to coś znaczy, poza tym małżeństwo jest pewnym zabezpieczniem finansowym, kobieta czuje się bezpieczniej rodząc dzieci w małżeństwie bo wie, że mąż jej ot tak o nie porzuci bez żadnych zobowiązań, na świecie tak się już przyjęło, że pary biorą ślub, kobiety żyjące w takim związku są gorzej postrzegane przez otocznie, dla mężczyzn jest to wygodniejsze ale dla kobiety to o wiele gorszy układ. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Po ślubie, czyli docieramy się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu banalny i pelen oczywistosci tekscik Odpowiedz Link Zgłoś
irini Re: Po ślubie, czyli docieramy się 20 lat temu Tak właśnie robiliśmy i ***** z tego wyszło. Odpowiedz Link Zgłoś
boski_odys życie to nie je bajka 20 lat temu Zaraz, zaraz - po ślubie to już tylko sam seks? Człowiek już nie je, nie śpi, nie pracuje, nie myśli tylko ... ? BZDURA Po ślubie jest inaczej. Czy lepiej, czy gorzej zeleży od małżonków. Ale inaczej na pewno. Dla przeciwników "papierków" od których nie przybędzie miłości: Miłość to nie cukier, którego może być mniej lub więcej, ale ma stały skład chemiczny. Inne jest pierwsze zauroczenie, inne uczucia w pierwszym okresie fascynacji, inne w końcu, gdy fascynacja słabnie. I ten normalny rozwój w życiu człowieka wymaga też poważniejszych wzajemnych zobowiązań. To co naprawdę się zmienia, to świadomość stałości. Że nie chodzi już o wrażenie na najbliższej randce, o dbanie, żeby było miło przez jakiś czas. Teraz inwestujemy strategicznie, trzeba przewidywać konsekwencje naszych wzajemnych postępków na całe przyszłe życie. Teraz gramy w jednej drużynie. Mecz potrwa 50, 75 lat. Choć oczywiście niektórzy z czerwoną kartką schodzą z boiska wcześniej. Bardzo zmieniają perspektywę dzieci. Z dwójką małych brzdąców nie da się już śnić snu na jawie. Jest ciężka praca, i na utrzymanie i przy opiece nad nimi. Tu bezpośrednio odczuwa się, że nie żyje się dla siebie, ale dla rodziny: dla żony i dzieci. Spełnienie które płynie z takiej sytuacji jest nieporównywalne z uczciami towarzyszącymi pierwszej randce. Ale nie jest gorsze, ani lepsze. Właściwe w swoim czasie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: edyta trzeba zwracac uwage na rodzine partnera IP: *.hsd1.il.comcast.net 20 lat temu bo to przykladowy obrazek jaki bedzie pozniej. Denerwowalo mnie zachowanie mojego tescia i teraz po latach widze ,ze mam takiego meza...namiastka faceta Odpowiedz Link Zgłoś
ryjek Re: rodzina partnera 20 lat temu To prawda, trzeba zwrócić uwagę na rodzinę partnera. Dlatego ważne jest tzw ,,chodzenie" i przyglądanie sobie w różnych okolicznościach np: -jaki stosunek ma do dziadków, czy opikuje się nimi, pomaga? -na rajdach, czy wstaje rano robić śniadanie dla grupy, czy też czeka, aż mu podadzą? itp... Nikt nie każe się żenić po miesiącu czy roku, nawet gdy sytuacja (ciąża) by tego wymagała. To nie jest powód! Nawet w Praw.Kanonicznym o tym mowa. Odpowiedz Link Zgłoś
darkhors Re: Po ślubie, czyli docieramy się 20 lat temu Sex przed slubem jest jak polowanie, po slubie niestety jest najczesciej jak swiniobicie ! Problem niestety lezy w nas samych, zapominamy ze nasz partner powinien byc uwodzony i cholubiony cale zycie a nie do momentu wypowiedzenia sakramentalnego tak! Jest takie stare powiedzonko (ktore sprawdza sie w zyciu) jezeli chcesz byc szanowany to szanuj siebie i innych, to powinno dotyczyc rowniez sfer intymnych. Wiem ze proza zycia zabija uczucia, ale sami ponosimy odpowiedzialnosc za to ze do tego dopuszczamy. Odpowiedz Link Zgłoś
kazia4 Re: Po ślubie, czyli docieramy się 20 lat temu > Sex przed slubem jest jak polowanie, po slubie niestety jest najczesciej jak > swiniobicie ! - w obie strony jest gorzej, prawda, darkhors:P do boskiego_odysa: "Zaraz, zaraz - po ślubie to już tylko sam seks? Człowiek już nie je, nie śpi, nie pracuje, nie myśli tylko ... ?" - jakieś problemy z rozumieniem rzeczywistości???!!!!! gdyby tekst nosił inny tytuł, był w innym dziale itp. nie można żądać, żeby tekst poruszał każdy możliwy aspekt wspólnego życia (chyba że w Twojej rzeczywistości:P) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wolny i rządzący Re: Po ślubie, czyli docieramy się IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20 lat temu biore raz na tydzien Natalie,Ukrainke..Jest super.Ślub to głupota facetów Odpowiedz Link Zgłoś
angee11 Re: Po ślubie, czyli docieramy się 20 lat temu ciekawe tylko kto ci za 50 lat szklankę poda... Natalia? nie sądzę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k3d Dajcie troche luzu... IP: *.acn.waw.pl 20 lat temu Ludzie do wszystkiego podchodza, tak powaznie, zamykaja sie w malym swiecie i problemy, ktore w nim sie pojawiaja przeslaniaja cala bogata reszte zycia. O jakiej nudzie, i o jakim spowszednieniu piszecie? Kazdy dzien, to nowe wyzwanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sexownaONA Re: Po ślubie, czyli docieramy się IP: *.dip0.t-ipconnect.de 20 lat temu <Co to...jak wyklad na lekcjach z nauk ...przedmalzenskich... a to jeszcze istnieje...niech bedzie pochwalony...smiech na sali... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: e-kibel Nudy, aż się żygać chce! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu Rozwodzę się. Odpowiedz Link Zgłoś
alterpars a po co slub....???? 20 lat temu Trzeba tylko unikac maszkaronow po kilku glebszych bo takie to od razu sie zakochuja i chca chajtac. Trzeba tez unikac zdesperowanych 30 stek bo te to szybciutko przed oltarzyk zeby nie zostac same. Najlepsze sa mlode niunki leca na kaske i fajne fury bzykaja sie ostro a zerwac z nimi latwo...Swiat jest piekny kiedy nie ma sie zony pieluch i calego tego bajzlu emocjonalnego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: POL Współczuję ci tej ''głębi'' ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu odczuwania ... to rodzaj kalectwa ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Po ślubie, czyli docieramy się IP: *.merinet.pl 20 lat temu w sumie nic ciekawego nie wnosi; konieczne ogólniki, które przewijają się praktycznie wszędzie Odpowiedz Link Zgłoś
passionati Re: Po ślubie, czyli docieramy się 20 lat temu Gość portalu: gosc napisał(a): > w sumie nic ciekawego nie wnosi; konieczne ogólniki, które przewijają się praktycznie wszędzie Na tym polega mądrość, by uczyć się na CUDZYCH błędach , bo na swoich to już za póżno!jak w tym przysł;,,Mądry Polak po szkodzie" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aga Niby banały, a zapomina sie o tym dość czesto:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu ... fajne przypomnienie:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ff81 Re: Po ślubie, czyli docieramy się IP: *.zamek.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 20 lat temu u mnie po ślubie się wszystko spieprzyło , chyba przestało nam już zależec... a szkoda bo było fajnie ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: też mąż Re: Po ślubie, czyli docieramy się IP: *.c155.petrotel.pl 20 lat temu Powialo amartorszczzną w wyjaśnianiu kompleksu problemów w sexie po ślubie. Małżeństwo to zwykle trudny czas. Skończyło się "rwanie lachonów", szybki numer na boku, rękodzieło za firanka, a nastał czas rzetlelnego, prawdziwego życia. A, to wymaga kultury i dawania siebie w warunkach optymalnych dla sexu. To trudne dzieło przed nami. To czas trwania przy jednej dziurce i ani mru mru aby pilnować inna. To silna wola, dbanie o godność rodziny by nie ulegać zdradom. To składanie siebie na ołtarzu małżeńskiego sexu. To umiejętnośc zapewnienia atrakcji małżonkowi swoją osoba. To trwanie w tej atrakcji i zdobywanie małżonka ciągle na nowo. To wreszcie zapewnienie mu sytości sexualnej i przekonanie go, że najlepsze czeka go we własnym domu. To stanie sie tak maxymalnie atrakcyjnym (-ą), że nie wytrzymują konkurencji żadne tam "inni". To pokora wobec cudu natury jakim jest kobieta, to wyrozumiałość, matczenie, i kochanie starzejącego sie dzieciaka jakim jest mąż. Powiem kótko to trudna sztuka życia! Spróbujcie! Powodzenia1 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mąż babci Re: Po ślubie, czyli docieramy się IP: *.dolsat.pl 20 lat temu 35 lat naszej znajomości,30 lat po ślubie,a żyje nam się względnie dobrze.najważniejsza sprawa niespać pod jedną kołderką,raz babcia przyjdzie domnie a raz ja do babci.to w sprawach intymnych,po prostu trzeba umieć przebaczać,tak jak Chrystus przebaczył Marii Magdalenie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kizia Re: Po ślubie, czyli docieramy się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu jestem po ślubie dopiero tydzień, więc z pwnościa to za wczesnie na komentowanie poruszonego problemu w tym artykule...Ale przyznam, że słowo "dziwnie" pasuje do mojego obecnego życia. jest w tym troche racji, że obecny seks na legalu ;-)juz nie smakuje tak jak przed ślubem, 5minutowe numerki, pośpieszne rozbieranie lub ubieranie garderoby, smak zakazanego owocu...Niechciałabym by w moje życie intymne wkradła się nuda ani też zniechęcenie.Martwi mnie tylko spadek mego libido i aseksualność. ;-( mam ogromną nadzieje że to minie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mąż Re: Po ślubie, czyli docieramy się IP: 217.168.133.* 20 lat temu nie minie. Znacznie się pogłębi. i dopada to 95 % małżeństw. Odpowiedz Link Zgłoś
pixelpainter Bzdura, odwiedz moja www.gs-arts.nl; 20 lat temu Slub jest juz przestarzala forma zmuszania ludzi do wzajemnych obowiazkow czerpanych z przyjemnosci seksualnych, kazdy jest wolnym czlowiekiem i sam decyduje co robi z wlasnym cialem. Slub w Polsce jest kolejna forma zamachu na indywidualnosc ludzka, szczegolnie na wsi i w malych miasteczkach. W Warszawce trzeba sie zenic z bogatym partnerem zeby pozniej wyrwac na krzywy ryj wysokie alimenty. Adwokaci tylko zacieraja raczki na slubach, bo juz klient sie szykuje. Duzo szczescia zycze slubujacym! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: toksol Re: Bzdura, odwiedz moja www.gs-arts.nl; IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu Musiałeś mieć straszne życie w swojej rodzinie, ... Odpowiedz Link Zgłoś
sesimbra posluchaj 20 lat temu i tyle i zrozum a jak nie to idz do diabla tylko czy on/ona sie zgodzi zapytaj glupolu dklonny wrazen zapytaj... no? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: spokojny Re: Nie tak szybko! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20 lat temu A kto was tak goni do tego ślubu. Trzeba trochę ,,pochodzić". Nikt nie każe się zenić mając 20-24lata. Spokojnie, a znajdziecie swoją połowę. Wtedy nie będziesz się pytał po co ślub? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nati Po ślubie, czyli docieramy się IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20 lat temu hmm.. zaczelam bac sie tego co bedzie po slubie:( Odpowiedz Link Zgłoś