zyga_1
09.05.13, 23:32
1fatum 09.05.13, 22:30 OdpowiedzKontaktowałem się ponownie z Naczelnym DZ i dostrzegam płaszczyznę współpracy. Człowiek jest zainteresowany rzeczowymi kontaktami, bo nasza wiedza wykracza poza tą szkolną. Musimy też brać pod uwagę kim jest odbiorca papierowej wersji. To o czym my piszemy, nie da się puścić do druku. Jednak możemy sami zainicjować niektóre tematy, lub podjąć te interesujące redakcję DZ. Oczywiście edukacja czytelnicza musi następować etapami, bo przedszkolaka nie będziemy edukować seksualnie tak, jak dorosłego chłopa, ale stopniując wiedzę. Najważniejsze, że Naczelny potraktował nas jak ludzi dorosłych i partnerów do dyskusji. Korzyści będą obopólne, bo gazeta może cyklicznie zamieszczać tematy nazywane umownie "drażliwymi". Tematy widziane z naszej strony. My zyskamy dowód istnienia, że to z naszych źródeł GGG były informacje czerpane. Najbardziej zyskają czytelnicy gazety i forum, bo poznają wizerunek widziany z drugiej strony. Najważniejsze, że Naczelnym DZ wydaje się być człowiek, który oprócz mózgu (który wszyscy posiadają) ma rozum i potrafi z niego korzystać. Dalej trzeba tylko czekać. Czas pokaże.