firiduri2
25.04.16, 21:35
Tym razem fatumana, po nieudanych próbach wrzucenia na forum wątków o spiskowym charakterze, powrócił do starego tematu. Od razu z kopyta stawia tezę dotyczącą śląskiej godki:
"Owa "gwara" jest obelżywym określeniem śląskiego języka."
Dalej nawija w stylu wiedzy objawionej, którą znamy z jego żałosnego artykułu:
"Wcześniej pisałem, że tej nazwy używali powojenni właściciele Ślaska, aby zaczarować rzeczywistość, iż śląski język jest gwarowym odłamem języka polskiego. Przy okazji umniejszano rangę języka, bo gwara, to coś gorszego. Tak jak różne gwary: złodziejska, narkomanów, uczniowska itd., itp.
Nawet Cygan ma swój język, a nie gwarę, to tym bardziej naród śląski nie mówi gwarą."
Zastanawiam się jakie wydarzenie musiało wstrząsnąć fatumanem, aby stawiać taką tezę, że "gwara" to coś obraźliwego? W każdym razie musiało to podziałać piorunująco. Tak sobie kombinuje? Kto wie czy nie dostał w pysk od jakiegoś górala, którego chciał zaznajomić ze swoim językoznawczym "dorobkiem"? I tak miał szczęście, bo góral dowiedziawszy się, że mówi "czymś gorszym" miał prawo sięgnąć po ciupagę. Najwyraźniej słowo "gwara" miesza mu się ze słowami "żargon", "slang", w dodatku złodziei i narkomanów. Możemy się domyślać z jakich kręgów miał swoich rechtorow.
forum.gazeta.pl/forum/w,34281,159131326,159131326,Burzliwe_nasze_slonske_dzieje_.html