Dodaj do ulubionych

Maria Dąbrowska

10.12.16, 10:44
Maria Dąbrowska

Panowie z Gleiwitz nie podniecajcie się tak tekstami Dąbrowskiej pisanymi w latach 1940ych.

Szanowny Pan doktor Pollok pisze lub zamieszcza na swoim forum teksty głupie i skierowane do ludzi ociężałych umysłowo i tępych.
Dlatego też to forum cieszy się wielkim poważaniem w pewnych kręgach.


www.silesia-schlesien.com/index.php?option=com_content&view=article&id=315:maria-dbrowska-pamitniki-z-lat-1950-1954&catid=37:artykuy
forum.gazeta.pl/forum/w,34281,162938258,162938258,Co_nom_na_Slonsk_Kubisy_psziniysli_.html


Ta pani Dąbrowska (podobnie jak rodzina ballesta) był dobrze ustawiona przed 1939 r i po 1945 r.

Ta pani żyła w trójkąciku min. z multimilionerem Stempowskim (to taka rodzina ziemiańska z Podola która też się pisze bardziej po polsku Stępowski, tak, tak to ten szansonista).

I wszyscy są zgodni co do tego, że pani Dąbrowska była przed 1939 r. lewicowa, bo piętnowała warunki socjalne.


Po 1945 r. żyła w willi we Wrocławiu i miała mieszkanie w Warszawie i nadal była lewicowa.

A teraz popatrzcie się na tą willę i pomyślcie dobrze o czym pisała Dąbrowska.

Sami też możecie żyć w willi i posiadać mieszkanie w Berlinie i żyć w trójkącie jak Dąbrowska.

Soccer kup sobie willę w mieście w którym mieszkasz i żyj w niej z żoną i kup mieszkanie w Berlinie i tam żyj z facetem, i będziesz lewicowy jak Dąbrowska.


www.dziennikpolski24.pl/artykul/136493,50-dni-do-okola-wroclawia-karlowice,id,t.html


pl.wikipedia.org/wiki/Maria_D%C4%85browska
pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_Stempowski
Obserwuj wątek
    • firiduri2 Re: Maria Dąbrowska 10.12.16, 12:10
      Te plączące się dybuki NSDAP mają zaledwie kilka dyżurnych cytatów, którymi wachlują na wszystkie strony. Oczywiście, że takie teksty zrypanych pseudodochtorów skierowane są do ociężałych umysłowo. Kto się nimi podnieca? Od razu zjawia się matołek zirankiewitchz, potomek świniopasów i spec od kozich bobków. Skłonności do pomyj pozostał mu po czasach kiedy jeszcze łaził po dzielnicy Borki i zbierał zlewki dla swojej chudej świni. Takie cytaty zastępują mu papranie się w tych świńskich resztkach.
      Maryjka D. przypasowała mu do gustu, bo firmowała przez lata komuchów i za kołnierz nie wylewała.
      Jak się zjawi fatumanowaty, to do tego zestawu pokarmowego dorzuci trochę okultyzmu i tajemnej wiedzy. No i tak latami ciamkają na gnojaku te paprochy, przeżuwają co już raz wydalili i mają coraz większe przekonanie, że od tego robią się coraz większymi "uconymi".
      • petronella.kozlowska ballest 14.12.16, 09:31
        "W dwoch pierwszych latach po wojnie we Wroclawiu zamieszkalo niemal cwierc
        miliona Polakow. Przybysze z Polski wkraczali w obszar innej cywilizacji. Czterdziesci procent z nich pochodzilo ze wsi, drugie tyle z malych miasteczek. Nowoscia bylo
        wszystko - tramwaje, telefony, ciepla woda w kranach. Cywilizacyjna obcosc
        miasta oswajano - ignorujac ja. Osiedlency kopali studnie w ogrodach willi,
        ktore mialy sprawne lazienki. W parkach, na podworkach kamienic pojawily sie
        krowy, swinie, kozy. Trzymano je i na wyzszych pietrach. Po paru latach ludzie
        i miasto dopasowali sie do siebie. Inwentarz zniknal z chodnikow i podworek,
        suszace sie gacie ze sznurkow rozpietych nad ulicami. Nie konserwowane
        instalacje zaczely sie psuc, domy zasnul szary brud zaniedbania."

        forum.gazeta.pl/forum/w,34281,162938258,162938258,Co_nom_na_Slonsk_Kubisy_psziniysli_.html
        • petronella.kozlowska ballest 14.12.16, 09:33
          Przybysze z Polski czy raczej ze wsi i miasteczek?

          Tramwaje, telefony i ciepła woda w kranach były w miastach. Chociaż z tą ciepłą wodą w kranach to mi się coś nie zgadza. Czy naprawdę ciepła woda była we wszystkich kranach we Wrocławiu?

          Ballest jesteś pewny, że ludzie ze wsi niemieckich znali tramwaje i telefony?

          Jak to było z telefonami w RFN gdy przyjechałeś tam w 1974 r.? Mieli wszyscy telefony i ciepłą wodę w kranach?

          Dlaczego ludzie chcieli mieszkać w wieżowcach-blokowiskach tam gdzie sam mieszkałeś w Offenbach? Wydaje mi się, że dlatego, bo było tam centralne ogrzewanie i ciepła woda w kranach.

          Bardzo wątpię w to, że kopano studnie, podczas gdy funkcjonowały wodociągi. Wątpię też w to, że trzymano krowy na wyższych piętrach. Trudno sobie wyobrazić, że trzymo wieprza w mieszkaniu, chociażby z powodu fetoru.

          Na niektóre przekazy trzeba spojrzeć bardziej krytycznie i je po po prostu przeanalizować.
          • firiduri2 Re: ballest 14.12.16, 15:41
            Wrocław był po wojnie jedną wielką ruiną, a to z powodu dyrektyw Hitlera. Prawdopodobnie szkody byłyby mniejsze, gdyby zdobyciem Wrocławia zajęły się co lepsze rosyjskie jednostki frontowe. Te jednak skierowano na Berlin. Stalinowi spieszyło się. Wrocław został zostawiony na dorżnięcie jednostkom o marnym wyszkoleniu i dowodzone kiepską kadrą oficerów. Dlatego trwało to długo w czasie i przyniosło miastu zagładę. Bez sensu zbombardowano stare miasto, co nie miało militarnego znaczenia. Za to pominięto odcięcie zaopatrzenia drogą powietrzną - co dziwiło samych Niemców, którzy na taki rozwój wypadków się szykowali, sami zburzyli część miasta, aby wybudować alternatywne lotnisko.
            Po wojnie te ruiny przypadły Polakom (nikt ich nie pytał o zdanie). Nie odbudowali co prawda całego Wrocławia, ale wszystko co w tej chwili stoi w części zabytkowej miasta, jest dziełem Polaków. Nie byłoby tej starówki gdyby nie sprzeciwili się wywózce cegły na odbudowę Warszawy, a to nie było takie proste w tamtych czasach.
            Gnojakowcom z gliwickiego forum, którzy uprawiają ku...two propagandowe należy przypominać, że to Niemcy ściągnęły nieszczęścia zarówno na swoich ludzi we Wrocławiu, jak i na Polaków, którzy chcąc nie chcąc musieli się do tych ruin wprowadzić. Człowieka kształtują trzy rzeczy: jego genotyp, rodzina i czasy, w których żyje. W wypadku ziranko-papllezdow genotyp mają mętno-szurnięty, sami też nie wymyślili tego co wypisują. Można się domyślać co omy i unkle im do uszka sączyli.
            • petronella.kozlowska Re: ballest 16.12.16, 09:38
              Cały Wrocław nie był ruiną, raczej centrum miasta. Stare poniemieckie dzielnice zachowały się w miarę dobrze jeszcze w pobliżu dworca głównego. Budownictwo w Niemczech było takie samo, a przecież np. w Berlinie jeszcze do lat 1990ych były stare kamienice z toaletami na półpiętrze, a z dużej kuchni oddzielano ścianką z regipsu miejsce na prysznic i umywalkę, to samo było we Wrocławiu, i te stare czynszówki są opisane w relacji tak chętnie cytowanej przez „ballesta”.


              (ballest dobrze wie jak było jeszcze we Frankfurcie w latach 1970ych)
              de.wikipedia.org/wiki/Frankfurt-Westend#Die_Wohnraumvernichtung

        • petronella.kozlowska fatum 16.12.16, 09:42
          Kupno krowy nie stanowi dla ciebie większego problemu, bo możesz kupić u sąsiada.
          Jedno pomieszczenie w twojej „posiadłości” możesz udostępnić krowie. Krowie daj pomieszczenie z żelaznym krzyżykiem na ścianie.
          A wrażenia ze współżycia z krową w mieszkaniu zamieścisz na fotoforum Gleiwitz.
          • firiduri2 Re: fatum 16.12.16, 22:03
            O krowach najlepiej pogadać z zirankiem. Sam przyznał, że byłby parobkiem i świniopasem, tylko Niemcy nauczyli go innego zawodu (jakiego?) i za ten awans społeczny jest im tak wdzięczny, że z własnej woli atakuje Polaków sądząc, że Niemcom się to podoba. Matoł jest ledwie piśmienny.
            • petronella.kozlowska współżycie fatuma z krową 18.12.16, 08:42
              Powyżej napisałam:
              Szanowny Pan doktor Pollok pisze lub zamieszcza na swoim forum teksty głupie i skierowane do ludzi ociężałych umysłowo i tępych.
              Dlatego też to forum cieszy się wielkim poważaniem w pewnych kręgach.

              I to jest prawda, największym tępakiem jest cirano, potem fatum, powyżej są ballest i jego krewni bracia dede i soccer, herbjelita ma nieraz przebłyski normalności i jak widać nie czyta za wiele twórczości doktora Polloka, zresztą nie wiadomo czy potrafi czytać.


              Nie wiadomo gdzie mieszka ten cirano, dlatego też eksperyment z krową powinien przeprowadzić wpierw fatum, posiadający domek parterowy, także wprowadzenie krowy do budynku przez kilka schodków nie stanowiłoby większego problemu.

              Wprowadzeniu krowy asystowaliby by soccer, dede, ballest i cirano, podczas gdy fatum wnosiłby ją przez próg, a jej rogi przyozdabiałby biały wianek.

              Oczywiście fatum zamieściłby wszystkie wrażenia ze wspólnego mieszkania z krową w mieszkaniu na fotoforum Gleiwtz.

              • firiduri2 Re: współżycie fatuma z krową 18.12.16, 13:43
                Tak, pewne argumenty przemawiają za tym, żeby to fatuman eksperymentował z krową. Zwłaszcza, że nie wyszły mu zaloty do śląskiej lipsty. Porzuciła pscelego synka. Krowa byłaby dla niego szansą. Zirankowi z racji ociężałości umysłowej pozostawimy kozy.
                P.S.
                Sekta gnojaka coraz częściej daje głos w DZ. Fatuman ostro trzyma ich za ryja i tępi za język niemiecki. Ziranek jest tak głupi, że na DZ nie zmienia swojego nicka (marne wyszkolenie). Jelito natomiast się kamufluje i ma bardzo wdzięczne miana. O stolarstwie i saunach jeszcze nie rzekł słowa, ale o gorolach jak najbardziej.
                • petronella.kozlowska ballest 20.12.16, 10:59
                  ta fotka z koniem na balkonie jest świetna.
                  Jeszcze lepsza jest fotka z polską ciężarówką w Berlinie.
                  Wklej ją.
                  Starzejesz się ty ziomkowski tępaku i reagujesz powoli.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka