silesia7
10.05.05, 15:15
W kilku ostatnich wątkach wychodzi brak sprecyzowanej definicji Ślązaka - strona antyautonomistyczna zarzuca autonomistom, ze uzurpują sobie prawo do nadawania tytulu "Jedynie Slusznego Slazaka". Autonomisci z kolei mowią, ze kwestia narodu jest indywidualną sprawą kazdego czlowieka. Sa tez osoby uwazajace sie za Slazaków, czesto nawet w sensie narodowym, ale niepopierające RAS.
Wydaje mi sie, ze zrodlem nieporozumien jest nierozroznianie narodowosci od obywatelstwa. Jest to zrozumiale, poniewaz nie ma panstwa slaskiego. Mimo wszystko proponuje w koncu uscislic pewne rzeczy:
1/ Kazdy mieszkaniec Slaska, bez wzgledu na narodowosc, jest Slazakiem w sensie nazwalbym to "geograficznym" (moze ktos zna bardziej odpowiednie slowo?). Osoby, ktore uzywają slowa "Slazak" w tym znaczeniu dla wlasnego dobra (zeby byli dobrze zrozumieni) powinni to zaznaczyc jesli nie wynika to z kontekstu, np. "obywatel Slaska".
2/ Slazak w sensie narodowym to osoba ktora tak sie zadeklarowała (zgodnie z definicją GUSu w czasie Spisu).
Na koniec jeszcze dwa przyklady:
"Jestem Slazakiem z racji zamieszkania i zgadzam sie z pogladami RAS, bo autonomia to dobry pomysł"
"Jo jest Shloonzok i niy byda sztimowou na RAS, bo uwazom, ze autonomia to zuy pomys".