Dodaj do ulubionych

Pytanie pozornie latwe,ale sprobujcie odpowiedziec

01.12.05, 17:44
Dlaczego Niemcy sa i praktycznie zawsze byli o wiele bardziej zamoznym
spoleczenstwem niz Polacy?
Obserwuj wątek
    • fyrlok Re: Pytanie pozornie latwe,ale sprobujcie odpowie 01.12.05, 17:52
      Pszypuszczom, ze dlotygo, ze
      Poloki som i praktycznie zawsze byli
      o wiele bardziej biydnym
      spoleczenstwem niz Niemce.
      • milik1954 Re: Pytanie pozornie latwe,ale sprobujcie odpowie 01.12.05, 17:55
        za tę odpowiedź, jakże trafna i piekna w swej prostocie nadaję Panu, panie
        fyrlok, tytuł śląskiego Arystotelesa...
      • Gość: cep Re: Pytanie pozornie latwe,ale sprobujcie odpowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.06, 18:38
        Bo gorole ni umiom pracowac
        • arnold7 Re: Pytanie pozornie latwe,ale sprobujcie odpowie 17.02.06, 09:44
          Gość portalu: cep napisał(a):

          > Bo gorole ni umiom pracowac

          Masz na mysli jakies uwarunkowania genetyczne? :))
    • slezan Re: Pytanie pozornie latwe,ale sprobujcie odpowie 01.12.05, 17:57
      To nieprawda. W takim XVI i XVII w. bywało różnie.
      • arnold7 Re: Pytanie pozornie latwe,ale sprobujcie odpowie 01.12.05, 18:04
        Bywalo roznie, ale nie wydaje mi sie, zeby poziom zycia nawet w XVI czy XVII
        wieku byl nizszy w krajach tworzacych to, co nazywamy Niemcami, niz w
        zabudowanej kurnymi chatami II RP tamtego okresu.
        • Gość: van deer Re: Pytanie pozornie latwe,ale sprobujcie odpowie IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 01.12.05, 18:17
          arnold7 napisał:

          > Bywalo roznie, ale nie wydaje mi sie, zeby poziom zycia nawet w XVI czy XVII
          > wieku byl nizszy w krajach tworzacych to, co nazywamy Niemcami, niz w
          > zabudowanej kurnymi chatami II RP tamtego okresu.

          Slawojki, slawojki, i jeszcze raz slawojki!

          Swoja droga troche to przykre, ze nazwisko tego najdluzej urzedujacego
          ostatniego premiera II RP kojarzyc sie musi tak kloacznie i zacofanczo:)
          • arnold7 Re: Pytanie pozornie latwe,ale sprobujcie odpowie 01.12.05, 18:19
            Gość portalu: van deer napisał(a):

            > arnold7 napisał:
            >
            > > Bywalo roznie, ale nie wydaje mi sie, zeby poziom zycia nawet w XVI czy X
            > VII
            > > wieku byl nizszy w krajach tworzacych to, co nazywamy Niemcami, niz w
            > > zabudowanej kurnymi chatami II RP tamtego okresu.
            >
            > Slawojki, slawojki, i jeszcze raz slawojki!
            >
            > Swoja droga troche to przykre, ze nazwisko tego najdluzej urzedujacego
            > ostatniego premiera II RP kojarzyc sie musi tak kloacznie i zacofanczo:)

            Zle sie kliklo, mialo byc "I RP".

            • Gość: van deer Re: Pytanie pozornie latwe,ale sprobujcie odpowie IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 01.12.05, 18:32
              arnold7 napisał:

              > Zle sie kliklo, mialo byc "I RP".

              Nie zmienia to faktu, ze obecna sciana wschodnia to nadal "kurne chaty",
              ktoresmy nie tak dawno nazwali "Albania UE", ktora nie raz bedzie spedzac sen
              z powiek platnikom netto, do ktorych dlugo jeszcze nalezec nie bedziemy...
              • wiksadyba1 Re: Pytanie pozornie latwe,ale sprobujcie odpowie 02.12.05, 23:17
                Ta "Albania UE" nie jest aż tak dużo biedniejsza od ściany zachodniej jak się
                może wydawać. Problem leży nadal, a nawet bardziej niż za PRL w urbanizacji- na
                Zachodzie Polski jest więcej sporych ośrodków miejskich, które zawyżają
                statystykę całości, nie aż tak jak Warszawa w przypadku Mazowsza ale również
                znacząco (odsyłam na stronę GUS pozycja pt.rachunki regionalne). Rok 1989
                przyniósł ogromny wzrost dysproporcji między miastem (może z wyjątkiem
                niektórych miast typowo przemysłowych - Wałbrzych, Bytom etc.) a wsią, a
                zwłaszcza między kilkoma największymi miastami a resztą kraju. Różnice PKB na
                mieszkańca w przypadku Wielkopolski i Lubelszczyzny to ok. 1/3 - niemało, ale i
                dużo mniej niż np. we Włoszech i pewnie dużo mniej, niż pomyślałby przeciętny
                Wielkopolanin. W dodatku ściana wschodnia została skrajnie zaniedbana przez
                PRL - dużą część pieniędzy i "kapitału ludzkiego" włożono w odbudowę Warszawy,
                resztę miejsc pracy w relatywnie nowoczesnych wtedy branżach skoncentrowano w
                GOP i na ziemiach tzw. "odzyskanych" - dawne mieszczaństwo ze Lwowa czy Wilna
                przeskoczyło do Gdańska czy Wrocławia, w pewnym stopniu na Górny Śląsk, do
                bydgoszczy, Torunia, jak również (w mniejszym) do Warszawy i Krakowa, w
                zasadzie z pominięciem np. Lublina czy Białegostoku.
                • rico-chorzow Re: Pytanie pozornie latwe,ale sprobujcie odpowie 03.12.05, 06:50
                  wiksadyba1 napisał:

                  > Ta "Albania UE" nie jest aż tak dużo biedniejsza od ściany zachodniej jak się
                  > może wydawać. Problem leży nadal, a nawet bardziej niż za PRL w urbanizacji- na
                  >
                  > Zachodzie Polski jest więcej sporych ośrodków miejskich, które zawyżają
                  > statystykę całości, nie aż tak jak Warszawa w przypadku Mazowsza ale również
                  > znacząco (odsyłam na stronę GUS pozycja pt.rachunki regionalne). Rok 1989
                  > przyniósł ogromny wzrost dysproporcji między miastem (może z wyjątkiem
                  > niektórych miast typowo przemysłowych - Wałbrzych, Bytom etc.) a wsią, a
                  > zwłaszcza między kilkoma największymi miastami a resztą kraju. Różnice PKB na
                  > mieszkańca w przypadku Wielkopolski i Lubelszczyzny to ok. 1/3 - niemało, ale i
                  >
                  > dużo mniej niż np. we Włoszech i pewnie dużo mniej, niż pomyślałby przeciętny
                  > Wielkopolanin. W dodatku ściana wschodnia została skrajnie zaniedbana przez
                  PRL - dużą część pieniędzy i "kapitału ludzkiego" włożono w odbudowę Warszawy,
                  resztę miejsc pracy w relatywnie nowoczesnych wtedy branżach skoncentrowano w
                  GOP i na ziemiach tzw. "odzyskanych" - dawne mieszczaństwo ze Lwowa czy Wilna
                  przeskoczyło do Gdańska czy Wrocławia, w pewnym stopniu na Górny Śląsk, do
                  bydgoszczy, Torunia, jak również (w mniejszym) do Warszawy i Krakowa, w
                  zasadzie z pominięciem np. Lublina czy Białegostoku.


                  Tutaj pozwolę sobie też napiać -zimno;-) i to nie tylko w Chorzowie.
    • Gość: van deer Re: Pytanie pozornie latwe,ale sprobujcie odpowie IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 01.12.05, 18:15
      arnold7 napisał:

      > Dlaczego Niemcy sa i praktycznie zawsze byli o wiele bardziej zamoznym
      > spoleczenstwem niz Polacy?

      Nalezy rozroznic fakt, ze bogate panstwo nie oznacza w ostatecznosci bogatych
      jego obywateli: USA, Niemcy i Japonia choc sa toretycznie najwiekszymi potegami
      gospodarczymi z najwyzszym PKB (parytet pominmy), to wspolczynnik per capita
      wyzszy maja chocby panstwa skandynawskie, Beneluxu, Monako, Szwajcarii... itp.
      - Oczywiscie liczy sie poziom cywilizacyjny i dostep do najwyzszych jego dobr i
      osiagniec, i z tym u Niemcow zawsze bylo na niezgorszym poziomie. Pytanie tylko
      czy wlasnie Niemcom zawsze lepiej sie powodzilo niz Polakom? W okresie dawniej
      szalejacej hiperinflacji, Rep. Weimerska miala problemy gorsze niz cierpiacy na
      system kartkowy w l. 80 PRL. Dosc nadmienic, ze w tym okresie (l. 20. XX w.)
      wymiana polskiej marki na zlotowke wyraznie uzdrowila na jakis czas chociaz
      prawie juz sanacyjna polska gospodarke. Zreszta w tej czesci Europy za wysoko
      rozwinieta gospodarke smiem uwazac glownie te czechoslowacka, mama na mysli
      okres 1918-1938, choc i po 1989, i rozpadzie w 1993, nie jest z tym najgorzej.

      PS. Zaraz zacznie sie pogadanka o Planie Marshalla, zobaczysz:)
    • somepoint210 Re: Pytanie pozornie latwe,ale sprobujcie odpowie 01.12.05, 18:20
      arnold7 napisał:

      > Dlaczego Niemcy sa i praktycznie zawsze byli o wiele bardziej zamoznym
      > spoleczenstwem niz Polacy?

      Coz, sa madrzejsi od nas i nie musza geografii zmieniac.
      • slezan Re: Pytanie pozornie latwe,ale sprobujcie odpowie 01.12.05, 18:24
        Ja bym zapytał dlaczego Czesi mają się z reguły lepiej. To jest bardziej
        intrygujące.
        • somepoint210 Re: Pytanie pozornie latwe,ale sprobujcie odpowie 01.12.05, 18:28
          Odpowiedz na to pytanie wymagalaby z mojej strony totalnego poswiecenia mojej
          godnosci narodowej:) Uchylam sie.
          • slezan Re: Pytanie pozornie latwe,ale sprobujcie odpowie 01.12.05, 18:34
            Hehehe. Ale to faktycznie interesująca sprawa. Nie chodzi o jakieś bredzenie o
            charakterze narodowym itp. W tego typu wrodzone wady nie wierzę. Wierzę
            natomiast w wady wyuczone, reprodukowane przez system edukacji, czy
            przekazywanie doświadczeń z pokolenia na pokolenie.
            Moja teoria jest taka:
            1. początkowo zadecydował przypadek - Czechy położone na południu, w większym
            stopniu znalazły się w zasięgu kultury śródziemnomorskiej
            2. wcześniej zaczęły się tu procesy decydujące o obliczu kultury zachodniej -
            np. urbanizacja
            3. wtworzył się typowy dla Zachodu etos mieszczański, który w Polsce napotkał
            na opór ze strony pielegnującej etos rycerski szlachty
            • Gość: van deer Re: Pytanie pozornie latwe,ale sprobujcie odpowie IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 01.12.05, 18:41
              > 3. wtworzył się typowy dla Zachodu etos mieszczański, który w Polsce napotkał
              > na opór ze strony pielegnującej etos rycerski szlachty

              W duzej mierze wiekszosc mieszczan w I RP stanowili Zydzi, co nie oznacza, ze
              byli oni hamulcem rozwojowym lezacych na szlaku handlowym polskich miast.
            • somepoint210 Re: Pytanie pozornie latwe,ale sprobujcie odpowie 01.12.05, 18:44
              slezan napisał:

              > 3. wtworzył się typowy dla Zachodu etos mieszczański, który w Polsce napotkał
              > na opór ze strony pielegnującej etos rycerski szlachty

              Wlasnie. Kiedys mialem teorie, ze wyrzniecie do nogi szlachty czeskiej, bylo
              poczatkiem rozkwitu. Cos w tym jest.
            • wiksadyba1 Re: Pytanie pozornie latwe,ale sprobujcie odpowie 01.12.05, 21:05
              Dokładnie. Z grubsza właśnie tak . Stąd myslę, że odpowiedź, jak było z tym
              Czechami jest w gruncie rzeczy dość banalna. Co ciekawe jednak Czesi po 1989
              mieli stosunkowo niski wzrost gospodarczy, jeden z najwyższych w regionie,
              przewagę nad Polską, wyraźną ale nie jakąś szczególnie dużą, zawdzięczają
              wyłącznie wyższej pozycji na starcie.
              • wiksadyba1 Re: sorry, jeden z NAJNIŻSZYCH :) ntxt 01.12.05, 23:31
                • somepoint210 Re: sorry, jeden z NAJNIŻSZYCH :) ntxt 01.12.05, 23:37
                  :) No wlasnie, bo juz zachodzilem w glowe, o co tak naprawde chodzi:)
                  Czytalem kilka razy i w koncu doszedlem do wniosku, ze piszesz o niskim
                  przychodzie Czechow, ktory jednoczesnie byl "najwyzszym" z posrod bylych
                  demoludow, choc to tez mi nie gralo:)
                  • wiksadyba1 Re: ciekawe dane 02.12.05, 00:10
                    hdr.undp.org/statistics/data/indicators.cfm?x=136&y=1&z=1
                    hdr.undp.org/statistics/data/indicators.cfm?x=15&y=1&z=1

                    W ogóle chciałem to wytoczyć np. na "forum antypolskim", ale padło już chyba w
                    sensie frekwencji. Ciekaw jestem stosunku paru osób z tego forum do tych danych.

                    Pozdr.

                    • wiksadyba1 Re: ciekawe dane- pr. o ew. komentarze:) 02.12.05, 00:25
                      P.s dla niechcących wiele czytać.

                      Wzrost PKB na osobę w latach 1990-2003 (średnioroczny):

                      POLSKA 4,2 %
                      NIEMCY 1, 3 %
                      CZECHY 1, 5 %
                      KOREA PŁD. 4, 6 %
                      MALEZJA 3, 4%
                      TAJLANDIA 2, 8 %
                      i żeby nie było:) CHINY 8, 5 %

                      Wzrost ogólnego wskaźnika rozwoju społecznego (HDI - HUMAN DEVELOPMENT INDEX)
                      1995 - 2003

                      NIEMCY

                      1995 0, 913 2003 0, 930 + 0, 017

                      CZECHY

                      1995 0, 843 2003 0, 874 + 0, 031

                      POLSKA

                      1995 0, 816 2003 0, 858 + 0, 042

                      KOREA PŁD.

                      1995 0, 855 2003 0, 901 + 0, 046

                      MALEZJA

                      1995 0, 760 2003 0, 796 + 0, 036

                      TAJLANDIA

                      1995 0, 749 2003 0, 778 + 0, 029

                      CHINY

                      1995 0, 683 2003 0, 755 + 0, 072

                      ROSJA

                      1995 0, 770 2003 0, 795 + 0, 025

                      UKRAINA

                      1995 0, 747 2003 0, 766 + 0, 019





                      • slezan Re: ciekawe dane- pr. o ew. komentarze:) 02.12.05, 08:47
                        Wytłumaczenie jest takie, że najłatwiej wykazać się wysokim wzrostem, startując
                        z niskiego pułapu.
                        • rico-chorzow Re: ciekawe dane- pr. o ew. komentarze:) 02.12.05, 08:56
                          Chyba rozumiem,Malezja,Chiny?,uważam dobre porównania.
                          • wiksadyba1 Re: ciekawe dane- pr. o ew. komentarze:) 02.12.05, 13:32
                            Wydaje mi się, że nie ma powodu, żeby Pan nie rozumiał, dlaczego wybrałem np.
                            Tajlandię i Malezję...
                            • rico-chorzow Re: ciekawe dane- pr. o ew. komentarze:) 02.12.05, 15:13
                              wiksadyba1 napisał:

                              > Wydaje mi się, że nie ma powodu, żeby Pan nie rozumiał, dlaczego wybrałem np.
                              > Tajlandię i Malezję...

                              Może nie chcę rozumieć?,znam trochę urbanizację obecnej Polski pryferyjnej.
                              • wiksadyba1 Re: ciekawe dane- pr. o ew. komentarze:) 02.12.05, 16:11
                                Zimno...:)
                                • rico-chorzow Re: ciekawe dane- pr. o ew. komentarze:) 02.12.05, 17:09
                                  ;) w tych krajach?
                                  • wiksadyba1 Re: ciekawe dane- pr. o ew. komentarze:) 02.12.05, 17:58
                                    Nie, w Chorzowie:)))
                                    • wiksadyba1 Re: ciekawe dane- pr. o ew. komentarze:)->rico 02.12.05, 22:48
                                      A tak w ogóle, widziałem kiedyś chyba u Pana zoologiczne metafory:) Lubi Pan
                                      tygrysy???
                                      • rico-chorzow Re: ciekawe dane- pr. o ew. komentarze:)->ric 03.12.05, 06:45
                                        wiksadyba1 napisał:

                                        > A tak w ogóle, widziałem kiedyś chyba u Pana zoologiczne metafory:) Lubi Pan
                                        > tygrysy???

                                        To proszę je przytoczyć;)
                        • wiksadyba1 Re: ciekawe dane- pr. o ew. komentarze:) 02.12.05, 13:24
                          Wiekszość startujących z tego samego, a zwlaszcza z niższego pułapu się takim
                          wzrostem nie wykazała, więcej powie lektura całej tabeli...
                          • slezan Re: ciekawe dane- pr. o ew. komentarze:) 02.12.05, 13:38
                            No ale mowa jest o Czechach.
                            • wiksadyba1 Re: ciekawe dane- pr. o ew. komentarze:) 02.12.05, 23:01
                              No właśnie, mowa o Czechach i Polsce.Inne kraje służyły do pokazania, że -
                              patrząc z perspektywy globalnej, Polska mimo wszystko zrobiła zaskakująco dużo.
                              Można się zastanowić, dlaczego Czechy - kraj który w pewnym sensie chyba
                              najwięcej stracił przez komunę (duży dystans Polski do Niemiec był i w IIRP,
                              Czechy przed 1939 były regionem porównywalnym jeśli chodzi o poziom życia, o
                              ile nie bogatszym od większości regionów Niemiec), czyli kraj startujący
                              również relatywnie z niskiego pułapu (jeżeli wziąć pod uwagę aspiracje do
                              poziomu gospodarczego, które Czesi mogli mieć ze względów historycznych jako
                              kiedyś jedno z bogatszych społeczeństw w Europie) nie wykazały się szczególnym
                              impetem po 1989 roku. Dodatkowo w CSRS nie było załamania gospodarczego jakie
                              PRL odnotował po 1975 i związanej z tym "demoralizacji" społeczeństwa (szara
                              strefa, korupcja, nieufność do władzy, ogólny burdel) a tylko lekki marazm. Być
                              może to właśnie im paradoksalnie przeszkodziło- stosunkowo niezły poziom życia
                              za komuny i brak bezpośredniej potrzeby rozwiązań radykalnych. Inne pytanie -
                              czy Czesi podobnie jak Niemcy nie mają silnie kulturowo wręcz zakorzenionych
                              przyzwyczajeń do państwa socjalnego, w mniejszym stopniu opartego na
                              przedsiębiorczości jednostek?
                      • settembrini Re: ciekawe dane- pr. o ew. komentarze:) 03.12.05, 22:30
                        zabawne, srednioroczny wzrost gospodarczy polski na przestrzeni minionych 15 lat
                        jest trzykrotnie wyzszy niz w czechach, ale to oni wciaz sa zamozniejsi i jakos
                        dystans sie nie zmniejsza.
                        • wiksadyba1 Re: "i dystans się nie zmniejsza" 04.12.05, 04:44
                          settembrini napisał:

                          > zabawne, srednioroczny wzrost gospodarczy polski na przestrzeni minionych 15
                          la
                          > t
                          > jest trzykrotnie wyzszy niz w czechach, ale to oni wciaz sa zamozniejsi i
                          jakos
                          > dystans sie nie zmniejsza.

                          Jak to więc możliwe, że dystans się nie zmniejsza, skoro widać, że wzrost PKB
                          Polski był od upadku komuny trzykrotnie większy:) No chyba, że FS ma ambicje
                          dokonać rewolucji w arytmetyce, czemu może i kibicowałbym , choć raczej
                          biernie, jako człowiek ciekawy wszelkich prób łamania konwencji:) Jest
                          oczywiście jeszcze inne wytłumaczenie tych danych: ONZ sfałszowała statystyki
                          na korzyść Polski a na niekorzyść Czech - co znaczyłoby, że Polska jest wielkim
                          mocarstwem, skoro cały świat wysila się, żeby jej poprawić samopoczucie:)
                          • settembrini Re: "i dystans się nie zmniejsza" 04.12.05, 12:58
                            to bylo uzycie figury paradoksu. czasem warto odczytac mysl nieco szerzej, ponad
                            suchy tekst. i takiej szerszej, celowosciowej interpretacji, tez bym kibicowal.
          • Gość: van deer Uraz do pepikow? Nie wierze IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 01.12.05, 18:37
            somepoint210 napisał:

            > Odpowiedz na to pytanie wymagalaby z mojej strony totalnego poswiecenia mojej
            > godnosci narodowej:) Uchylam sie.

            Tez moglbym wyliczac ich grzeszki, no ale po co: sami mamy ich bez liku.
            • somepoint210 Re: Uraz do pepikow? Nie wierze 01.12.05, 18:47
              Wrecz przeciwnie, musialbym poswiecic moja dume, bo Czesi sa pod kazdym wzg.
              lepsi. Nie bede wiec wyliczal, bo wpedze sie w dolek, a samopoczucie mam teraz
              calkiem niezle.
              • Gość: van deer Re: Uraz do pepikow? Nie wierze IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 01.12.05, 18:53
                somepoint210 napisał:

                > Wrecz przeciwnie, musialbym poswiecic moja dume, bo Czesi sa pod kazdym wzg.
                > lepsi.

                Jak tu zajrzy taki Tomus, to wyjedzie z uproszczeniami typu, ze u progu wojny
                pomimo dobrego uzbrojenia (Ceska Zbrojovka) dali sie jak baranki na rzez
                zaprowadzic, i ze w ogole tak jakos zawsze z kazda z trzech Rzesz trzymali.

                > Nie bede wiec wyliczal, bo wpedze sie w dolek, a samopoczucie mam teraz
                > calkiem niezle.

                Bez przesady, jak jest dobry humor to forum go nie pogorszy:)
                • somepoint210 Re: Uraz do pepikow? Nie wierze 01.12.05, 19:03
                  :)
                  W stosunku do Czechow zawsze operowalismy stereotypami. Nie tylko na poziomie
                  zwyklego zjadacza chleba, ale w wielkiej polityce tez. Przy odrobinie dobrej
                  woli kazdy to dostrzeze. My w ogole generalnie jestesmy strasznie aroganccy w
                  polityce.
                • eichendorff Re: Uraz do pepikow? Nie wierze 02.12.05, 10:27
                  Gość portalu: van deer napisał(a):

                  > (...) u progu wojny pomimo dobrego uzbrojenia (Ceska Zbrojovka) dali sie jak
                  > baranki na rzez zaprowadzic,

                  Ot i cały tzw. "polski charakter narodowy"...
                  Między Polakami a Czechami (choć jedni i drudzy to Słowianie) jest dość duża
                  różnica mentalności. Stereotypy, które narosły wokół tego są wciąż aktualne, o
                  czym świadczy wypowiedź van Deera. Dla Polaka najważniejsze cechy to:
                  - patriotyzm (właściwie nie patriotyzm, lecz kryjący się pod patriotycznym
                  płaszczykiem nacjonalizm)
                  - honor (również pojmowany w sposób inny niż na świecie: dla Polaka nie jest
                  dyshonorem bezpodstawne zwyzywanie innych od zdrajców, jazda "na gapę" etc.
                  które to czynności dla innych nacji są CONAJMNIEJ zawstydzające)
                  - religia (kolejny przykład wybiórczego traktowania swych idei; "jesteśmy
                  katolikami, ale niekoniecznie musimy stosować się do nauki Kościoła" - słychać
                  w niemal każdej wypowiedzi; najbardziej kuriozalne, czy wręcz ośmieszające
                  swych autorów, odpowiedzi padają gdy KATOLICKIM zwolennikom kary śmierci
                  przypomina się o nauce JP2).
                  Dla Czecha o wiele ważniejszy jest:
                  - pragmatyzm.
                  Dlatego też Polacy nie potrafią zrozumieć Czechów, dlaczego wiosną 1939 r. nie
                  wystąpili przeciwko Niemcom. Kapitulację uważają za zdradę czeskiej ojczyzny, a
                  wizytę czeskiego prezydenta w Kancelarii Rzeszy (gdzie przez kilka godzin
                  oczekiwał na przyjęcie przez Hitlera) za coś niezmiernie hańbiącego. Dla
                  Polaków nie jest ważne, że Praga przetrwała zawieruchę wojenną nietknięta, że
                  jej zabytki zapierają dech w piersiach, że niektórzy uważają, że jest
                  piękniejsza od Paryża (wypowiedź rodowitych Belgów). Polacy z dumą podkreślają,
                  że w 1945 r. Warszawa była najbardziej zniszczonym miastem świata. Mało tego!
                  Nigdy nie spotkałem się z JEDNOZNACZNIE POZYTYWNĄ oceną tego, że Kraków
                  przetrwał okres okupacji nazistowskiej, a potem stalinowskiej, nietknięty.
                  Polacy roztrząsają latami (czy raczej wiekami) swoje krzywdy, dlatego "cudowne
                  ocalenie" zabytków Krakowa nie całkiem jest po ich myśli. Czesi natomiast
                  pojmują "intes narodowy" całkowicie odmiennie - dla nich ważniejsze niż
                  przelana NA POKAZ krew, jest przekazanie skarbów swojej kultury następnym
                  pokoleniom.

                  Wydaje się, że Ślązacy, pod względem charakteru narodowego, są zdecydowanie
                  bliźsi Czechom niż Polakom. Uciskani przez inne nacje nie buntowali się, nie
                  wywoływali powstań. Stąd bierze się niezrozumienie śląskiej tożsamości przez
                  Polaków: "jak to? nie możecie być innym narodem gdyż gdybyście nim byli już
                  dawno podnieślibyście rękę przeciwko nam, Polakom!".
                  • Gość: van deer Re: Uraz do pepikow? Nie wierze IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 03.12.05, 15:48
                    eichendorff napisał:

                    > Ot i cały tzw. "polski charakter narodowy"...
                    > Między Polakami a Czechami (choć jedni i drudzy to Słowianie) jest dość duża
                    > różnica mentalności. Stereotypy, które narosły wokół tego są wciąż aktualne,
                    > o czym świadczy wypowiedź van Deera.

                    Ktory chyba dosc jasno podkreslil, ze to bardzo powszechne w Polszcze
                    przekonanie, z ktorym jako Polak niekoniecznie do konca sie musi zgadzac.
        • arnold7 Re: Pytanie pozornie latwe,ale sprobujcie odpowie 01.12.05, 18:37
          O Czechow chcialem sie zapytac w nastepnym watku.

          • somepoint210 Re: Pytanie pozornie latwe,ale sprobujcie odpowie 01.12.05, 18:49
            arnold7 napisał:

            > O Czechow chcialem sie zapytac w nastepnym watku.
            >

            Sorki Arni, ze Slezan i mimowolnie ja spieprzylismy Ci misternie ulozony plan.
            • slezan Re: Pytanie pozornie latwe,ale sprobujcie odpowie 01.12.05, 18:51
              Dywersja!
              • Gość: van deer Re: Pytanie pozornie latwe,ale sprobujcie odpowie IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 01.12.05, 18:55
                Chyba sabotaz...
                • slezan Re: Pytanie pozornie latwe,ale sprobujcie odpowie 01.12.05, 18:56
                  Ty to zawsze musisz takz grubej rury...
                  • arnold7 Re: Pytanie pozornie latwe,ale sprobujcie odpowie 01.12.05, 18:58
                    Po prostu mam dobry nastroj:)
            • arnold7 Re: Pytanie pozornie latwe,ale sprobujcie odpowie 01.12.05, 18:54
              Zastanawialem sie nawet, czy nie zaczac od Czechow, ale nie chcialem zeby
              wygladalo, ze jestem zlosliwy.
              • slezan Na marginesie 01.12.05, 18:59
                Arni, nie wydaje Ci się podejrzana ta nasza forumowa zażyłość z niektórymi
                gorolami? Nie boisz się, że nas zliwkidują za Hochverrat?:-)
                • arnold7 Re: Na marginesie 01.12.05, 19:02
                  Po prostu ktoregos dnia podejda do nas ma ulicy panowie w dlugich plaszczach i
                  kapeluszach i kulka w leb, z wyroku sadu podziemnego:)


                  • Gość: van deer Re: Na marginesie IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 01.12.05, 19:05
                    Szybko by im sie te tlumiki do tych pukawek zuzyly za te przejawiane
                    niepoprawne powinowactwa, pra? Ja ze strony inkszych Goroli ostracyzmu sie nie
                    obawiam, znaja moja przychylnosc do Slaska, choc wiedza, ze Gorol 101% jestem.
                    • slezan Re: Na marginesie 01.12.05, 19:07
                      Hehehe. My z Arnim już zostaliśmy przez niektórych napiętnowani. A Arniego
                      nawet chycili i ogolili na glaca:-).
                      • Gość: van deer Re: Na marginesie IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 01.12.05, 19:10
                        slezan napisał:

                        > Hehehe. My z Arnim już zostaliśmy przez niektórych napiętnowani. A Arniego
                        > nawet chycili i ogolili na glaca:-).

                        Nikierym na ponoc madrych glowach same wypadaja i bez tego... ;)
              • Gość: van deer Re: Pytanie pozornie latwe,ale sprobujcie odpowie IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 01.12.05, 19:02
                W temacie na stronie Silesiany nie widnieje zaden konkret, bo ten zawiera sie
                dopiero w tresci pierwszego postu, wiec spokojnie mozna rozbic watek na posty
                dot. Czechow i Niemcow, ergo nie widze powodu zakladania dwu osobnych watkow.

                Poza tym mozna w watku pokusic sie o uniwersalistyczne podsumowania biorac za
                przyklady nie tylko naszych sasiadow, chyba, ze wolicie tak drazyc pojedynczo:)
                • slezan Re: Pytanie pozornie latwe,ale sprobujcie odpowie 01.12.05, 19:05
                  Wrzuciłem tych Czechów, bo wiem jak Arni lubi się nad Wami pastwić:-).
                  I tak jestem zdziwiony, że nie pojwiła się jeszcze prosta odpowiedź godna FS -
                  "Bo Polok to je ciul". Zakładamy się kiedy i kto napisze coś w tym duchu?
                  • somepoint210 Re: Pytanie pozornie latwe,ale sprobujcie odpowie 01.12.05, 19:07
                    Arni w zyciu tak nie napisze, zalozysz sie:)
                    • slezan Re: Pytanie pozornie latwe,ale sprobujcie odpowie 01.12.05, 19:10
                      Mogę go przekupić:-). Obiecam mu część wygranej w zakładzie.
                      • somepoint210 Re: Pytanie pozornie latwe,ale sprobujcie odpowie 01.12.05, 19:14
                        Nie o to chodzi, Arni nigdy nie napisze, ze "Polok to ciul", uzyje
                        slowa "Gorol":) To bedzie lamiglowka dla niektorych moich rodakow:)
                        • slezan Re: Pytanie pozornie latwe,ale sprobujcie odpowie 01.12.05, 19:14
                          A o co chcesz się założyć?:-)
                          • Gość: van deer Re: Pytanie pozornie latwe,ale sprobujcie odpowie IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 01.12.05, 19:17
                            Nie spekuluj, nie naciagaj, bo esperal tani nie jest.
                          • somepoint210 Re: Pytanie pozornie latwe,ale sprobujcie odpowie 01.12.05, 19:17
                            Moge o te 3, czy 4 kufle, ktore Arni mi wisi:)
                  • Gość: van deer Re: Pytanie pozornie latwe,ale sprobujcie odpowie IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 01.12.05, 19:07
                    slezan napisał:

                    > Wrzuciłem tych Czechów, bo wiem jak Arni lubi się nad Wami pastwić:-).
                    > I tak jestem zdziwiony, że nie pojwiła się jeszcze prosta odpowiedź godna FS -
                    > "Bo Polok to je ciul". Zakładamy się kiedy i kto napisze coś w tym duchu?

                    Nie, bo podstawisz kogos i zgarniesz pule:)
                    • arnold7 Re: Pytanie pozornie latwe,ale sprobujcie odpowie 01.12.05, 19:10
                      Kiedys nawet slyszalem opinie, ze wszystkiemu winny jest Slask:)


                      • Gość: van deer Re: Pytanie pozornie latwe,ale sprobujcie odpowie IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 01.12.05, 19:12
                        arnold7 napisał:

                        > Kiedys nawet slyszalem opinie, ze wszystkiemu winny jest Slask:)

                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=59&w=32744266

                        To prawie jak ten zarzut.
                        • slezan Re: Pytanie pozornie latwe,ale sprobujcie odpowie 01.12.05, 19:14
                          Trochę mi nerw puścił jak to przeczytałem.
                • arnold7 Re: Pytanie pozornie latwe,ale sprobujcie odpowie 01.12.05, 19:06
                  Wlasciwie tak.
                  Jak myslicie, czy istotny wplyw na ten stan rzeczy ma polozenie geograficzne?
                  W koncu Polska przejela po II wojnie swiatowej sporo niepolskich terenow,
                  stojacych cywilizacyjnie na stosunkowo wysokim poziomie, a jednak nadal RP
                  wlecze sie w ogonie Europy. Czyli polozenie chyba nie jest decydujacym
                  czynnikiem.
                  • slezan Re: Pytanie pozornie latwe,ale sprobujcie odpowie 01.12.05, 19:08
                    Położenie w przeszłości zadecydowało o kierunku rozwoju. Teraz to już
                    jest "zależność od ścieżki".
                  • Gość: van deer Re: Pytanie pozornie latwe,ale sprobujcie odpowie IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 01.12.05, 19:09
                    arnold7 napisał:

                    > Wlasciwie tak.
                    > Jak myslicie, czy istotny wplyw na ten stan rzeczy ma polozenie geograficzne?
                    > W koncu Polska przejela po II wojnie swiatowej sporo niepolskich terenow,
                    > stojacych cywilizacyjnie na stosunkowo wysokim poziomie, a jednak nadal RP
                    > wlecze sie w ogonie Europy. Czyli polozenie chyba nie jest decydujacym
                    > czynnikiem.

                    Mnie zapadlo w pamieci, ze polozenie jako Polacy zawsze mielismy przesrane,
                    z jednej strony Wielka Germania, z drugiej - Wszech Rus. Cos w tym jest.
    • somepoint210 Re: Pytanie pozornie latwe,ale sprobujcie odpowie 01.12.05, 19:20
      Arni, to teraz walnij podsumowanie watku, no i dodaj swoja opinie, bo tej
      jeszcze nie poznalismy.
      • slezan Re: Pytanie pozornie latwe,ale sprobujcie odpowie 01.12.05, 19:32
        Arni zamyślił się. Spodobało mu się, więc zamyślił się ponownie.
        • sss9 Re: Pytanie pozornie latwe,ale sprobujcie odpowie 01.12.05, 19:45
          slezan napisał:

          > Arni zamyślił się. Spodobało mu się, więc zamyślił się ponownie.

          zupełnie jak Stirlitz. :)))
        • somepoint210 Re: Pytanie pozornie latwe,ale sprobujcie odpowie 01.12.05, 19:48
          A moze obrazil sie, ze poszlo tak towarzysko? Powiedz mu, ze w nastepnym,
          kontrowersyjnym watku jego autorstwa, wystapie w roli polskiego narodowca,
          bedzie mial wieksze mozliwosci...reakcji:)
          • slezan Re: Pytanie pozornie latwe,ale sprobujcie odpowie 01.12.05, 19:49
            Arni ćwiczy przed lustrem to co ma napisać na forum - chce się odkuć za te
            przegrane zakłady:-).
            • somepoint210 Re: Pytanie pozornie latwe,ale sprobujcie odpowie 01.12.05, 19:54
              Wiem, ze ma alfabet Braila na klawiaturze, ale ze na lustrze...no i jak, podoba
              sie sobie?:)
        • arnold7 Re: Pytanie pozornie latwe,ale sprobujcie odpowie 01.12.05, 20:53
          A nawet zasnalem od tego zamyslenia.

      • arnold7 Re: Pytanie pozornie latwe,ale sprobujcie odpowie 01.12.05, 20:49
        somepoint210 napisał:

        > Arni, to teraz walnij podsumowanie watku, no i dodaj swoja opinie, bo tej
        > jeszcze nie poznalismy.

        Spokojnie, wszystko w swoim czasie:)
    • Gość: milik1954 Re: Pytanie pozornie latwe,ale sprobujcie odpowie IP: *.chello.pl 01.12.05, 20:10
      nuda, panowie, nic sie nie dzieje...aż sie chce wyjść z kina...i wychodzę
      • slezan Re: Pytanie pozornie latwe,ale sprobujcie odpowie 01.12.05, 20:13
        Może na innej sali dają Pana ulubioną operę mydlaną z Tomciem w roli głównej:-).
        • Gość: milik1954 Re: Pytanie pozornie latwe,ale sprobujcie odpowie IP: *.chello.pl 01.12.05, 20:22
          intelektualista fyrlok na długi czas zaspokoił moją żądzę wyrafinowanej
          szermierki słownej...będzie wam trudno go dogonić...ale próbujcie...myślę, że
          jest szansa ujawnienia następnych talentów...wszak bojowników słusznej sprawy z
          pewnościa nie zabraknie
          • slezan Re: Pytanie pozornie latwe,ale sprobujcie odpowie 01.12.05, 20:25
            O, jednak Pan nie wyszedł. Czyżby spektakl wciągał?
    • slezan Re: Pytanie pozornie latwe,ale sprobujcie odpowie 01.12.05, 20:32
      No to już mniej więcej znamy Pana gust. Z tą operą mydlaną wcale się nie
      pomyliłem:-).
    • olaaprilka Re: Pytanie pozornie latwe,ale sprobujcie odpowie 02.12.05, 18:37
      Trochę również dlatego, że większość Niemców (obecnie już to należy
      prawdopodobnie do przeszłości) ma religijne korzenie ewangelickie, gdzie bardzo
      więlką rolę w życiu wierzącego odgrywała praca, jako służba Bogu i narodowi.
      Stąd też większy szacunek do pracy zawodowej. Trochę inaczej etos pracy
      pojmowali katolicy. A może się mylę, nie wiem na pewno.
      • Gość: milik1954 Re: Pytanie pozornie latwe,ale sprobujcie odpowie IP: *.chello.pl 02.12.05, 18:48
        masz rację, jest taka teoria, która głosi że w krajach protestanckich panował
        etos pracy i oszczędnosci, który sprzyjał rozwojowi kapitalizmu,ma to
        tłumaczyć, dlaczego np Szwajcaria czy Holandia to kraje bogate, a Włochy czy
        Hiszpania biedniejsze. jest to prawdą i dotyczy częściowo także Niemiec w
        stosunku do katolickiej Polski, ale oczywiście sprawa jest dużo bardziej
        skomplikowana- np wojny.biorąc pod uwagę Szwecje i jej zamożność musimy
        pamiętać,że ostatnie wojny n aje terenie to wojny napoleońskie czyli ponad 200
        lat temu.
        • olaaprilka Re: Pytanie pozornie latwe,ale sprobujcie odpowie 02.12.05, 19:29
          Napisałeś: praca i oszczędność, a ja dodałabym jeszcze konsekwencja,
          determinacja, jeden mały krok, a potem następny, aż do osiągnięcia celu.
          Czytałam kiedyś nie pamiętaj już teraz jaka to była książka, o różnicach
          temperamentu, mentalności między europejczykami i nie tylko europejczykami. Był
          tam taki przykład wyjęty jak z "Greka Zorby". Pewien człowiek na południu
          europy miał jakiś cel w życiu i dążył latami do jego realizacji. Nagle niby bez
          wielkiego powodu zrezygnował z tego celu. Poczuł się wyzwolony i zaczął wtedy
          nawet tańczyć. Właściwie można sobie zadać pytanie czy warto dążyć do czegoś
          wszelkimi sposobami, może lepiej pozostać wesołym biedakiem?
          Poza tym poczekajmy (może już nie my) kilkadziesiąt lat, a wtedy okaże się czy
          Polacy stali się zamożni. Nikt już nie będzie pewnie pamiętał, że
          wszystkim: "czy robota leży czy nie leży, za robotę seta się należy" chyba
          jakoś tak to było.
          • arnold7 Re: Pytanie pozornie latwe,ale sprobujcie odpowie 03.12.05, 02:28
            Ale Niemcy za 200 lat prawdopodobnie nadal beda bardziej zamoznym
            spoleczenstwem niz wy. Dlaczego?


            • somepoint210 Re: Pytanie pozornie latwe,ale sprobujcie odpowie 03.12.05, 02:35
              arnold7 napisał:

              > Ale Niemcy za 200 lat prawdopodobnie nadal beda bardziej zamoznym
              > spoleczenstwem niz wy. Dlaczego?

              Chromolisz, za 200 lat Niemcow juz nie bedzie. I przepraszam za brutalna
              szczerosc Arni, ale Ciebie tez juz nie bedzie:)
              • arnold7 Re: Pytanie pozornie latwe,ale sprobujcie odpowie 03.12.05, 11:27
                somepoint210 napisał:

                > Chromolisz, za 200 lat Niemcow juz nie bedzie. I przepraszam za brutalna
                > szczerosc Arni, ale Ciebie tez juz nie bedzie:)

                Niezupelnie sie z toba zgodze:)
                • somepoint210 Śmierć Zachodu - Patrick Buchanan 03.12.05, 12:22
                  arnold7 napisał:

                  > Niezupelnie sie z toba zgodze:)

                  "Europa opanowana przez wyznawców Allaha, południowe stany USA tworzą Amexicę,
                  Rosja staje się państwem wyłącznie europejskim, a Chińczycy zajmują Syberię.
                  Czy taki będzie świat za 50 lat? Taką wizję snuje w wydanej niedawno w Polsce
                  książce „Śmierć Zachodu” amerykański konserwatywny publicysta Patrick Buchanan"

                  Śmierć Europy
                  "O wymieraniu społeczeństw Europy mówi i pisze się wiele. Niski przyrost
                  naturalny we wszystkich państwach europejskich jest faktem. Przy obecnych
                  tendencjach, bez nowej emigracji liczba ludności Europy spadnie w przeciągu
                  następnych 45 lat o około 150 mln. W roku 2000 było nas 728 milionów. Liczba ta
                  zmniejszy się do ok. 600 mln w roku 2050 (niektóre prognozy mówią o spadku do
                  poziomu nawet 556 mln). Wg badań ONZ ludności Europy do 2100 będzie mniej niż
                  30% obecnej liczby i spadnie ona do poziomu 207 mln. Trudno być optymistą w tej
                  kwestii"

                  Jezeli badania ONZ przyjmiemy za miarodajne, w ciagu 95 lat ludnosc Europy
                  spadnie z poziomu 728 mln do 207, czyli o ponad 70%.
                  Znajac niechec Niemcow (i nie tylko Niemcow) do prokreacji mozna zalozyc, ze w
                  ciagu tych blisko 100 lat ich populacja spadnie o te sama liczbe procentowa,
                  przy jednoczesnej eksplozji rozrodczej Turkow zamieszkalych w Niemczech.
                  Upraszczajac wiec, z obecnych ok. 80 mln Niemcow w roku 2100 zostanie
                  jakies 24 mln wliczajac w to Turkow i inne grupy narodowosciowe zamieszkujace
                  obecnie Niemcy. Prawdopodobnie wiec mniej. I to tylko na przestrzeni 95 lat.
                  Mozesz sobie wyobrazic co stanie sie za kolejne 100 lat?:)

                  Ksiazke Buchanana warto przeczytac, choc jego wizja nie jest szczegolnie
                  optymistyczna.
                  Calosc publicystyki tutaj;
                  www.stosunki.pl/main286625520210,2,yisvp.htm
            • wiksadyba1 Re: Pytanie pozornie latwe,ale sprobujcie odpowie 03.12.05, 13:23
              arnold7 napisał:

              > Ale Niemcy za 200 lat prawdopodobnie nadal beda bardziej zamoznym
              > spoleczenstwem niz wy. Dlaczego?
              >
              Nie wiem, czy "prawdopodobnie". Jeżeli tempo rozwoju gospodarki obu tych państw
              z ostatnich 10 lat miałoby się utrzymać, Polska zrówna się z Niemcami pod
              względem dochodu na głowę za ok. 35 lat, w innch dziedzinach świadczących o
              rozwoju społecznym znacznie szybciej...
              >
              • arnold7 Re: Pytanie pozornie latwe,ale sprobujcie odpowie 03.12.05, 13:28
                Skoro "jezeli", to rowniez "prawdopodobnie".
              • arnold7 Re: Pytanie pozornie latwe,ale sprobujcie odpowie 03.12.05, 13:59
                Poza tym jestes optymista Wik, a fakty sa takie:

                "Jeżeli chodzi o niwelowanie różnicy PKB per capita, to Polska przez pięć
                ostatnich lat nadrobiła niewielką część dystansu do krajów „piętnastki”. Co
                więcej - wyprzedziły nas Litwa i Estonia.

                Wśród krajów UE 8N, Polska jest państwem o zdecydowanie najwyższej stopie
                bezrobocia, dwa razy wyższej aniżeli w starych państwach członkowskich Unii
                Europejskiej.

                Mamy też najniższy wskaźnik udziału pracujących w grupie osób w wieku
                produkcyjnym (51,7% na koniec 2004 r.). Co więcej, wydajność pracy w Polsce
                jest prawie dwa razy niższa niż średnia unijna, a wskaźnik średniego wieku
                przechodzenia pracowników na emeryturę (58 lat, dane GUS za rok 2003) jest
                jednym z najniższych w UE.



                Najniebezpieczniejsza forma bezrobocia to bezrobocie długoterminowe. Polska i
                Słowacja plasują się w najgorszej grupie państw o stopie bezrobocia
                długoterminowego – przekraczającej ponad dwukrotnie średnią unijną.



                Rekordowe jest również bezrobocie wśród młodzieży do lat 29 i osiąga prawe 40%.
                Większe problemy w tej dziedzinie ma jedynie Słowacja (30%). Jak pokazują dane
                statystyczne stan ten poprawia się u nas wolniej, niż w innych krajach.



                W raporcie „Młodzi 2005”, przygotowanym przez AIG OFE i „Gazetę Wyborczą”, ok.
                43% młodych Polaków przyznało, że pracuje bez umowy. Każe to w pewien sposób
                skorygować dane o bezrobociu, a zarazem wskazuje na problem powszechności
                wymuszonego obchodzenia prawa w tej dziedzinie.

                Problemem jest relatywny koszt związany z otwarciem firmy w Polsce. Jest on,
                obok Węgier, najwyższy w całym regionie. Ponad dwukrotnie wyższy niż średnia
                dla ośmiu nowych krajów członkowskich UE oraz 2,5-krotnie wyższy niż
                w ‘starych’ krajach Unii. Wydaje się, że jest to szczególnie dotkliwe dla
                obywateli danego kraju (tu: Polski) i stanowi kolejny, niepotrzebny czynnik
                ryzyka."

                Wiecej:
                www.kujawsko-pomorskie-sld.org.pl/raport05.11.21.html





                • wiksadyba1 Re: Pytanie pozornie latwe,ale sprobujcie odpowie 03.12.05, 14:43
                  arnold7 napisał:

                  > Poza tym jestes optymista Wik

                  Nie jestem niestety optymistą:), nie jestem jednak tak skrajnym pesymistą jak
                  większość obywateli tego kraju - jeżeli czegoś się boję, to m.in. właśnie tego
                  pesymizmu jako "samospełniającej się przepowiedni" (totalne czarnowidztwo
                  skłania m.in. do głosowania na różnych oszołomów, którzy na prawdę mogą do
                  reszty spieprzyć gospodarkę i wtedy te prognozy się sprawdzą)

                  , a fakty sa takie:
                  >
                  > "Jeżeli chodzi o niwelowanie różnicy PKB per capita, to Polska przez pięć
                  > ostatnich lat nadrobiła niewielką część dystansu do krajów „piętnastki
                  > 221;. Co
                  > więcej - wyprzedziły nas Litwa i Estonia.

                  Tak, to niestety prawda- ostanie 5 lat w Polsce było gorsze niż pierwsze 10 po
                  1999. Tymczasem Bałtowie, Słowacy, a ostatnio Rumuni nabrali rozmachu. W to
                  wchodzi okres stagnacji 2001-2002, Węgrzy i Czesi przeżyli podobne problemy w
                  połowie lat 90-tych (miewali nawet ujemny wskaźnik wzrostu PKB, do czego w
                  Polsce nie doszło). Porównując jednak wzrost PKB z 2003, 2004, prawdopodobny
                  wzrost z tego roku i prognozy na przyszły, średni wzrost PKB rzędu 4-4, 5%
                  wydaje się bardzo prawdopodobny w najbliższych 5 latach. A to właśnie tempo,
                  które pozwoliłoby dogonić "starą unię" w trzydzieści..rę lat, zakładając, że ta
                  ostatnia się nie odbije, na co są jeszcze gorsze prognozy niż na szybki wzrost
                  w Polsce. Optymistą nie jestem, bo uważam, że te 4% to słabo- kraj ten stać na
                  więcej, a przy naszych "elytach" politycznych i przy takiej a nie inej
                  mentalności wyborców, nie bardzo w to wierzę. Rzeczywiście, inne kraje mogą
                  szybciej nadrobić dystans i pewnie niestety tak będzie. Ale wzorem będą tu
                  niekoniecznie Czechy, a od tego się zaczęło...
                  >
                  > Wśród krajów UE 8N, Polska jest państwem o zdecydowanie najwyższej stopie
                  > bezrobocia, dwa razy wyższej aniżeli w starych państwach członkowskich Unii
                  > Europejskiej.
                  >
                  > Mamy też najniższy wskaźnik udziału pracujących w grupie osób w wieku
                  > produkcyjnym (51,7% na koniec 2004 r.). Co więcej, wydajność pracy w Polsce
                  > jest prawie dwa razy niższa niż średnia unijna, a wskaźnik średniego wieku
                  > przechodzenia pracowników na emeryturę (58 lat, dane GUS za rok 2003) jest
                  > jednym z najniższych w UE.
                  >
                  >
                  >
                  > Najniebezpieczniejsza forma bezrobocia to bezrobocie długoterminowe. Polska i
                  > Słowacja plasują się w najgorszej grupie państw o stopie bezrobocia
                  > długoterminowego – przekraczającej ponad dwukrotnie średnią unijną.
                  >
                  >
                  >
                  > Rekordowe jest również bezrobocie wśród młodzieży do lat 29 i osiąga prawe
                  40%.
                  >
                  > Większe problemy w tej dziedzinie ma jedynie Słowacja (30%). Jak pokazują
                  dane
                  > statystyczne stan ten poprawia się u nas wolniej, niż w innych krajach.
                  >
                  >
                  >
                  > W raporcie „Młodzi 2005”, przygotowanym przez AIG OFE i „Gaze
                  > tę Wyborczą”, ok.
                  > 43% młodych Polaków przyznało, że pracuje bez umowy. Każe to w pewien sposób
                  > skorygować dane o bezrobociu, a zarazem wskazuje na problem powszechności
                  > wymuszonego obchodzenia prawa w tej dziedzinie.
                  >
                  > Problemem jest relatywny koszt związany z otwarciem firmy w Polsce. Jest on,
                  > obok Węgier, najwyższy w całym regionie. Ponad dwukrotnie wyższy niż średnia
                  > dla ośmiu nowych krajów członkowskich UE oraz 2,5-krotnie wyższy niż
                  > w ‘starych’ krajach Unii. Wydaje się, że jest to szczególnie dotkli
                  > we dla
                  > obywateli danego kraju (tu: Polski) i stanowi kolejny, niepotrzebny czynnik
                  > ryzyka."
                  >
                  > Wiecej:
                  > www.kujawsko-pomorskie-sld.org.pl/raport05.11.21.html
                  >
                  >

                  Zgadza się, niestety. Ale mimo wszystko, patrząc właśnie z perspektywy
                  globalnej, widząc Polskę na tle większości państw świata - postęp jest
                  zaskakująco spory, nawet w ostatnich latach. Patrząc od wewnątrz tego się nie
                  widzi. Np. to co się robi ze służbą zdrowia (likwidacja kas chorych, NFZ itd.)
                  woła o pomstę do nieba. Co nie zmienia faktu, że po 1989 roku właśnie w Polsce
                  najszybciej z dawnych demoludów wzrosła długość życia (3 miejsce po Słowenii i
                  Czechach),a śmiertelność noworodków - która z pojedynczych wskaźników najlepiej
                  świadczy o poziomie medycyny spadła najbardziej - prawie do poziomu najlepiej
                  rozwiniętych państw (np. Polska 7/1000, USA 6/1000 Szwecja 3/1000, dla
                  porównania są kraje gdzie jest to 200/1000). Przykłady tego typu ("dlaczego
                  jest całkiem nieźle, chociaż niby jest tak źle?:))można by mnożyć. Rozmawiałem
                  np. z Anglikami mającymi sporą wiedzę o ekonomii, którzy dziwili się, na co
                  Polacy tak strasznie narzekają, że przecież Polska i tak dużo zrobiła.
                  Niestety, jest na co narzekać i to aż za wiele, ale nie popadajmy w przesadę.
                  • wiksadyba1 Re: trzydzie 04.12.05, 04:45
                  • wiksadyba1 Re: trzydzieśCI.PAręlat 04.12.05, 04:51
                    Jeżeli ktoś przeczytał mój post i zauważł dziwną lukę w jednym wyrazie,
                    tłumaczę, że politycznie poprawny automatyczny cenzor wykropkował mi
                    kolokwialny zwrot "trzysieśCI.PArę", gdyż mu się chyba to skojarzyło z jakże
                    miłym aspektem anatomii pięknej płci. Ciekawe co by na to powiedział Boy-
                    Żeleński ubolewający nad niedostatkiem polszczyzny w pewnych dziedzinach:)))
                  • arnold7 Re: Pytanie pozornie latwe,ale sprobujcie odpowie 04.12.05, 11:21
                    Nie mozna wyciagac wnioskow o rozwoju operajac sie wylacznie lub prawie
                    wylacznie na podstawie procentowego wzrostu PKB - swego czasu wysokie tempo
                    wzrostu gospodarczego krajow komunistycznych było wykorzystywane jako argument
                    przemawiajacy za wyzszoscia systemu komunistycznego:)

                    Wazniejszy jest trudno mierzalny przyrost zdolnosci produkcyjnych gospodarki,
                    a ten wiaze sie scisle z pozyskiwaniem inwestycji zagranicznych, wprowadzaniem
                    innowacyjnych technologii, intensywniejszym wykorzystywaniem posiadanych
                    zasobow itp. - pod tym wzgledem takie panstwa jak Czechy czy Slowacja chyba
                    ostatnimi laty zaczely znowu uciekac do przodu.
    • grba Re: Pytanie pozornie latwe,ale sprobujcie odpowie 03.12.05, 11:50
      arnold7 napisał:

      > Dlaczego Niemcy sa i praktycznie zawsze byli o wiele bardziej zamoznym
      > spoleczenstwem niz Polacy?

      Niemcy? To znaczy? Przecież Niemcy jako państwo powstały dopiero w 1871...

      Prusy zajmując Wielkopolskę wszem i wobec informowały, że dostały teren
      zacofany. Kłamstwo. W porównaniu z Prusami Wielkopolska była dobrze rozwinięta.
      Znane było aż w Chinach sukno wielkopolskie. Przez pierwsze 50 lat ucisk
      fiskalny i pazerność skarbu pruskiego sprawiły, że sukiennictwo wielkopolskie
      zniknęło.
      Po wojnach śląskich ok. 50 tysięcy Ślązaków wyemigrowało ze Śląska do Polski.
      Tkacze Hauptmanna to nie była fikcja...

    • grba Re: Pytanie pozornie latwe,ale sprobujcie odpowie 03.12.05, 11:50
      arnold7 napisał:

      > Dlaczego Niemcy sa i praktycznie zawsze byli o wiele bardziej zamoznym
      > spoleczenstwem niz Polacy?

      Niemcy? To znaczy? Przecież Niemcy jako państwo powstały dopiero w 1871...

      Prusy zajmując Wielkopolskę wszem i wobec informowały, że dostały teren
      zacofany. Kłamstwo. W porównaniu z Prusami Wielkopolska była dobrze rozwinięta.
      Znane było aż w Chinach sukno wielkopolskie. Przez pierwsze 50 lat ucisk
      fiskalny i pazerność skarbu pruskiego sprawiły, że sukiennictwo wielkopolskie
      zniknęło.
      Po wojnach śląskich ok. 50 tysięcy Ślązaków wyemigrowało ze Śląska do Polski.
      Tkacze Hauptmanna to nie była fikcja...

      • arnold7 Re: Pytanie pozornie latwe,ale sprobujcie odpowie 03.12.05, 12:11
        grba napisał:
        > Niemcy? To znaczy? Przecież Niemcy jako państwo powstały dopiero w 1871...

        Tow. grba wie lepiej, ja jednak mam wlasnie na biurku "Historie Niemiec"
        autorstwa W. Czaplinskiego, A. Galosa i W. Korty, ktorej czesc pierwsza jest
        zatytulowana "Historia Niemiec do 1492 roku":)


        >
        > Prusy zajmując Wielkopolskę wszem i wobec informowały, że dostały teren
        > zacofany. Kłamstwo. W porównaniu z Prusami Wielkopolska była dobrze
        rozwinięta.
        >
        > Znane było aż w Chinach sukno wielkopolskie. Przez pierwsze 50 lat ucisk
        > fiskalny i pazerność skarbu pruskiego sprawiły, że sukiennictwo wielkopolskie
        > zniknęło.
        > Po wojnach śląskich ok. 50 tysięcy Ślązaków wyemigrowało ze Śląska do Polski.
        > Tkacze Hauptmanna to nie była fikcja...
        >

        Lanie wody tow. grba.

        • Gość: genosse arnold Re: Pytanie pozornie latwe,ale sprobujcie odpowie IP: *.chello.pl 03.12.05, 12:54
          , a kto powiedział,że Niemcy nie istniały przed 1871, tak samo jak istniały w
          latach 1945-1949, podobnie jak Polska w latach zaborów. a państwa niemieckiego
          jako takiego nie było-były Prusy, Saksonia, Bawaria itp. a odpowiedź na naukowe
          argumenty- lanie wody jest rzeczywiscie rozbrajajaca...
          • arnold7 Re: Pytanie pozornie latwe,ale sprobujcie odpowie 03.12.05, 13:18
            Gość portalu: genosse arnold napisał(a):

            > , a kto powiedział,że Niemcy nie istniały przed 1871, tak samo jak istniały w
            > latach 1945-1949, podobnie jak Polska w latach zaborów. a państwa
            niemieckiego
            > jako takiego nie było-były Prusy, Saksonia, Bawaria itp. a odpowiedź na
            naukowe
            >
            > argumenty- lanie wody jest rzeczywiscie rozbrajajaca...

            A gdzie bylo uzyte sformulowanie "panstwo niemieckie" palancie?
        • Gość: genosse arnold Re: Pytanie pozornie latwe,ale sprobujcie odpowie IP: *.chello.pl 03.12.05, 13:21
          a se zobacz wyżej, brudasie
          • arnold7 Re: Pytanie pozornie latwe,ale sprobujcie odpowie 03.12.05, 13:23
            Widze:

            Dlaczego Niemcy sa i praktycznie zawsze byli o wiele bardziej zamoznym
            spoleczenstwem niz Polacy?
      • rico-chorzow Re: Pytanie pozornie latwe,ale sprobujcie odpowie 03.12.05, 12:24
        grba napisał:

        > arnold7 napisał:
        >
        > > Dlaczego Niemcy sa i praktycznie zawsze byli o wiele bardziej zamoznym
        > > spoleczenstwem niz Polacy?
        >
        > Niemcy? To znaczy? Przecież Niemcy jako państwo powstały dopiero w 1871...
        >
        > Prusy zajmując Wielkopolskę wszem i wobec informowały, że dostały teren
        > zacofany. Kłamstwo. W porównaniu z Prusami Wielkopolska była dobrze rozwinięta.
        >
        > Znane było aż w Chinach sukno wielkopolskie. Przez pierwsze 50 lat ucisk
        > fiskalny i pazerność skarbu pruskiego sprawiły, że sukiennictwo wielkopolskie
        > zniknęło.
        > Po wojnach śląskich ok. 50 tysięcy Ślązaków wyemigrowało ze Śląska do Polski.
        > Tkacze Hauptmanna to nie była fikcja...


        Panie Grba,Pan ma statystyki i niech Pan w nie dobrze spojrzy -Šlązaka w
        Polsce-jest bardzo trudno znaleść(ok.20 tyś w całej Polsce),to nie jest fikcja,a
        Pan pisze 50 tyś. w XVIII wieku?,iledzisiąt procent by to robiło całej śląskiej
        populacji?
        • Gość: milik1954 Re: Pytanie pozornie latwe,ale sprobujcie odpowie IP: *.chello.pl 03.12.05, 12:57
          czy te 20 tysięcy to skorygowane wyniki spisu powszechnego? reszta sie wycofała?
          • rico-chorzow Re: Pytanie pozornie latwe,ale sprobujcie odpowie 03.12.05, 13:10
            Gość portalu: milik1954 napisał(a):

            > czy te 20 tysięcy to skorygowane wyniki spisu powszechnego? reszta sie wycofała
            > ?

            Nie,to raczej odzwieciedlenie niechęci migracji Šlązaków do obcych państw.
            • Gość: milik1954 Re: Pytanie pozornie latwe,ale sprobujcie odpowie IP: *.chello.pl 03.12.05, 13:16
              jak to ? a Teksas?
              • rico-chorzow Re: Pytanie pozornie latwe,ale sprobujcie odpowie 03.12.05, 13:23
                Gość portalu: milik1954 napisał(a):

                > jak to ? a Teksas?


                ~160? i tyleż polskich dębów(1 dąb ekstra dla proboszcza parfi,który za tą akcję
                dostał opr;)) w tamtym roku dla ludzi,którzy wywędrowali z Prus;)
    • builder Re: Pytanie pozornie latwe,ale sprobujcie odpowie 06.12.05, 01:37
      arnold7 napisał:

      > Dlaczego Niemcy sa i praktycznie zawsze byli o wiele bardziej zamoznym
      > spoleczenstwem niz Polacy?


      to jest "ciez`kie pytanie",
      i to jest dobre pytanie,

      nie sadze by to byla wina (pracowitos`ci?),
      nie sadze tez` by to byla wina (porzadku),
      nie sadze tez`, z`e wszyscy Polacy byli "idiotami"=w/g mnie jakies` 30%
      spoleczen`stwa to kumaci ludzie-reszta, hmm, sorry to byli i beda zawsze
      glupkami,

      Niemcy taz` mieli i maja "zakaly",
      jednak potrafili sie z nimi uporac`=mondrzejsi nauczali te "zakaly"=uczyli ich
      porzadku, oddania, i pelnego zaufania,

      w Polsce tego nie us`wiadczysz, dlaczego?=bo Polacy maja takie glupie
      przyslowie, kto`re brzmi; "kaz`dy sobie rzepke skrobie",

      Niemiecki Naro`d byl zawsze nadwyraz spo`jny!,
      Polski Naro`d byl przewaz`nie niespo`jny i przewaz`nie sklo`cony nawzajem,- to
      powoduje zament w spoleczen`stwie=chyba w kaz`dym,

      jednym slowem; POLACY nie potrafia sie dogadac` SAMI ze soba i to ro`jnuje ich
      kraj!,

      takie jest moje zdanie,

      uwaz`am, z`e Niemiecki Naro`d zgodnos`cia, rzetelnos`cia i innymi walorami
      przewyz`sza Polski Naro`d i tu nie ma wogo`le poro`wnania,


      the builder,








Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka