ballest
24.11.06, 10:07
Na takim stosunku tez Slask cierpi!
To pisze Radca ekonomiczny Ambasady RFN w Warszawie, Volker Berresheim:
"W Europie środkowo – wschodniej nie ma w tym dziś nic nadzwyczajnego: bramy
na zachód są szeroko otwarte. Jest wszakże pewna specyfika polska.
Berresheim podkreślił, że gdy przedsiębiorca zgłasza się o pomoc do urzędu
niemieckiego – ministerstwa landowego czy federalnego, do ambasady, do posła
w swym okręgu, to rzeczą naturalną jet udzielenie mu wsparcia. W Polsce
natomiast, na styku business – administracja i polityka od razu unosi się
nieprzyjemny zapach, zapach korupcji. Podejrzliwość jako zasada nie sprzyja
chęci do inwestowania. Przeciwnie."