bytom umiera

28.12.06, 02:35
tragedia w bytomiu,do sprawdzenia ile jest na forum bytomian,a ile w innych
miastach regionu,ja sie nie dziwie.bytom to pustynia,to tego doprowadzil
stary prezydent ijego sitwa.mysle o ucieczce z mojego miasta,nie umie patrzec
na tych inwalidow intelektualnych.i tak nikogo to nie rusza.stagnacja
czerwonych pajakow.
    • vainess Re: bytom umiera 28.12.06, 10:55
      Musze sie zgodzic Drogi Przyjacielu... Zaluje,ze to mowie,ale Twoje slowa sa
      prawda. Mieszkam w Bytomiu dopiero kilka lat,ale wystarczajaco dlugo,zeby
      przekonac sie,ze w tym miesie praktycznie nie istnieje cos co sie nazywa
      spolecznoscia.Nie spoleczenstwem,ale spolecznoscia. Oczywiscie,znam tu wielu
      wspanialych ludzi,serdecznych,aktywnych;niemniej jest to garstka w wymiarze
      calego miasta.Byc moze nie powinno sie tego oceniac z perspektywy tego forum - w
      koncu Bytom gwaltownie zbiednial w ostatnich latach,byc moze ludzie zwyczajnie
      nie maja tu dosc pieniedzy na kupowanie komputerow i oplacanie internetu.Brzmi
      to smiesznie,ale nie mozna bagatelizowac nawet tak trywialnych powodow. Jak
      mozna zauwazyc kilka postow nizej,jest tam moja prosba o pomoc.Chodzilo mi o
      odszukanie rodziny,ktorej nie stac na zakupienie prezentow gwiazdkowych dla
      swoich dzieci.Odpowiedziala jedna osoba !! JEDNA.. i to wydaje mi sie,ze spoza
      Bytomia... Poradzila mi zalozyc podobny temat na innym forum,na ktorym roilo sie
      od postow od ludzi wzajemnie sobie pomagajacych.Niestety tam rowniez moj temat
      przepadl bez echa i odpowiedzi od Bytomian..... No coz... Ale czy to oznacza,ze
      nalezy uciekac?
      • aammsstt Re: bytom umiera 28.12.06, 11:05
        Jest tragicznie....
        vainess - to prawda, że twoja propozycja przepadła bez echa chociaż
        obserwowałam czy ktos sie odezwie i nawet dałam link na zamknietym forum. Bywa,
        liczy sie chyba wola...

        Prawda jest taka, że nasze miasto wyrosło na społeczeństwie robotniczym którego
        domeną nie jest rowój kulturalny i społeczny...nie chce nikogo obrazić. Mówie o
        wiekszości. Trudno nam bedzie się poddżwignąć - mysle, że jest potrzebna duża
        regularna imperza kulturalna. W czymś trzeba sie wyspecjalizowac...
        Bo wszedzie jest fajniej - w Gliwicach, t.górach, nie mwie o chorzowie itp..

        A może bytomianie rozeszli sie po innych forach? Może to trzeba zamknać a
        otworzyc nowe albo usuwac martwe dusze jesli przez miesiąc nie wniosą nic
        ciekawego do życia forum?
        • vainess Re: bytom umiera 28.12.06, 11:51
          Oczywiscie masz racje a Twoje slowa (jak obserwuje je rowniez w innych
          wypowiedziach) bardzo trafne i madre. Jednakze czyz to nie z Bytomiem zwiazany
          byl niejaki Duda-Gracz? Czyz to wlasnie nie w Bytomiu swoj pierwszy Cafe Kabaret
          otworzyl Jan Pietrzak? Czy wreszcie to nie z Bytomia wywodzi sie Slaski Teatr
          Tanca,ktory przeciez byl swego czasu niemal potega na skale Europy? Tak wiec
          korzenie robotnicze to jedno,ale nie to chyba stanowi o poziomie kulturalnym
          mieszkancow miasta .Poza tym,w dzisiejszych interaktywnych czasach,kiedy
          zniknely praktycznie bariery komunikowania sie ze swiatem,poszukiwania i
          odnajdywania wszelakich informacji itp.,Bytom nie powinien pozostac poza
          nawiasem. Jednak pozostaje...
          Pragne Ci jeszcze raz podziekowac za pomoc.Wiesz,nie udalo mi sie kupic niczego
          dla kogokolwiek.Byc moze liczy sie wola i checi,ale jak to mowia - dobrymi
          checiami pielko jest wybrukowane.Nie jestem kims kto poddaje sie zabobonom i
          podobnym "zlotym madrosciom ludu".Ale troche mi zal,bo bylo to moim wielkim
          pragnieniem.
          • aammsstt Re: bytom umiera 28.12.06, 12:23
            Na ul.Chrzanowskiego blisko elei jest śwetlica dla dzieci "Szansa" (chyba
            chrzanowskiego 19 ale nie jestem pewna). Może prezent noworoczny to jest to?
            Slodycze albo kredki albo plastelina czy cos takigo - to wymierny prezent a tam
            pewnie zawsze potrzebny. Przepraszam za OT.

            Wracajac do tematu. Bytom (mimo deklaracji) jest głęboko niedofinansowany. Mamy
            jedna z pieciu szkół baletowych w polsce - i co? sa tu jakies ważne premiery
            baletowe? Mamy piekną operę - spektakle sa te same w kółko...
            Mamy sląski teart tańca - jak piszesz - warszaty sa na początku wakacji, potem
            troche spektakli ale kto o tym pisze? W Życiu Bytomksim jest więcej reklam niz
            treści.
            Piekne kamienice ruinuja sie - zamiast sprzedac prywatnym włascicielom - miasto
            trzyma je jak "pies ogrodnika". Jedna z niewielu godna uwagi, to ta gdzie
            miesci sie biuro promocji bytomia.
            W biurze cisza i pustki. Kiedys potrzebowałam ulotek - nie ma - pani xerowała
            to co miała. Daremne...

            Mamy targ staroci - nikt nie reklamuje tego mimo, że to jeden z niewielu w
            polsce.
            Mamy piekne ruiny zamku w Miechowicach, które niszczeja przez złomiarzy -
            boszzz jakaby tam była piekna restauracja albo mały hotelki - akurat na sluby i
            małe przyjęcia. Stoi okratowany i trupieje..

            Mamy wzgorze Malgorzatki - wiecej tam butelek po jabolu niz czyjegos
            zainteresowania.


            Bytom ma wiele tajemnic - nikogo to nie interesuje. Może nowa władza cos
            odświeży? A może nie? Pewnie powstanie kolejny moloch jak ten ktory planuja na
            pl.Kościuszki (kto tambedzie kupował ??? biedota bytomska? budżetówka? )gdzie
            sa ci bogacze do których adresuje swoje przesłanie władza, media? Kto robi coś
            dla zwykłych mieszkanców? dla miasta?
      • gustaff3 Re: bytom umiera 28.12.06, 17:35
        ja mieszkam w bytomiu od urodzenia kilkadziesiat lat,miasto bylo potega,to bylo
        dawno,za komuny ,komuna wyssala wszystkie dobra tej ziemi.nowa sila ludzka
        omija z daleka te miasto,bardziej atrakcyjne miasta dla nich sa obok.reszte
        dopelnila partia bylego prezydenta .przez ostatnie 10 lat zrobila NIC.urzednicy
        patrza jak na wariata,chcac cos zalatwic.wszyscy jagby zyli na innej
        planecie.ludzie mlodzi !!! uciekajcie,do lepszego swiata,tu za 600 zl bedziecie
        wegetowac wy i wasze dzieci do konca swiata.tragedia mojego miasta to wylacznie
        zasluga prezydenta i jego kolesi.juz jest za pozno na ratunek,prosze dla
        waszego dobra uciekajcie stad,nigdy ale nigdy nie bedzie lepiej w tym
        miescie,w tym kraju,ja mysle o tym powaznie .wytrzymalosc materialu sie konczy
        zycie b.krotkie.trzeba powiedziec sobie zrobilem wszystko, na co bylo mnie
        stac .staram sie pomagac biedniejszym (nie z wasnej winy)odemnie.to tylko tyle
        moge zrobic,jako jednostka ,w tym miescie,w tym kraju,w tym ZYCIU...CDN.!!!!!
        • vainess Re: bytom umiera 29.12.06, 08:54
          Wypowiedz Gustaffa bardzo dramatyczna i przesycona rezygnacja.Rozumiem podobne
          wypowiedzi i podobny stan ducha.Jest miedzy nami pewnie spora roznica wieku,moje
          myslenie jest jednak inne.Uwazam,ze nie wolno nawolywac do ucieczki,do
          rezygnacji i poddania sie.Gustaff pisze:" ... prosze dla waszego dobra
          uciekajcie stad,nigdy ale to nigdy nie bedzie lepiej w tym miescie,w tym kraju
          ..." - to wyjatkowo malo powazne.Do kogo adresujesz swoj apel,do mlodych
          czynnych zawodowo ludzi,ktorzy moga wplynac na rozwoj wydarzen,czy moze do
          mlodziezy,ktora ma stad uciec po ukonczeniu szkoly i sprzedac swoja wiedze w
          innym miescie,kraju? A moze do ludzi Twojego pokolenia,ktorzy poswiecili swoje
          zycie pracy w Bytomiu (i podobnych jemu miastach) aby porzucili dorobek i
          poddali sie nieudacznictwu wybieranej przez samych siebie wladzy? Kto ma wiec
          wplynac na to zeby to miasto nie zawalilo sie ktoregos dnia calkowicie?? Czy
          chcesz zeby nikt tu nie mieszkal? Kompletnie nie rozumiem takiego toku myslenia.
          Jest tez pewna sprzecznosc w wypowiedzi Gustaffa: "...komuna wyssala wszystkie
          dobra tej ziemi..." - "...tragedia mojego miasta to wylacznie zasluga prezydenta
          i jego kolesi...". Tak naprawde to nie wiem kogo obarczasz wina za upadek miasta.
          Ja wiem,ze sytuacja jest bardzo zlozona.Gleboka zapasc ekonomiczna dopelnilo
          nagle zamkniecie kopaln.Tu rzeczywiscie klania sie slabosc wybranej przez
          Bytomian owczesnej wladzy.Calkowity brak umiejetnosci politycznych,bezradnosc
          wobec decyzji "na górze",a moze uleglosc... Ale to my wybieramy prezydenta i
          radnych,my wybieramy przedstawicieli sejmiku.Zauwacie jak niewielka jest
          aktywnosc spoleczenstwa w zainteresoaniu wyborami.Slyszy sie wciaz te same
          opinie,ze i tak bedzie tak samo.Owszem,porazka ostatnich wyborow parlamentarnych
          a przez to kolejne pogrzebanie nadzieji na realny wplyw na sytuacje kraju moze
          zniechecic nawet najwytrwalszych w tej wierze.Ale to powinno prowadzic wlasnie
          do rewolucji,do wykrzyczenia "Dosc tego gnoju!".Ale u nas wszyscy tylko machaja
          reka.
          Gustaff,jak bedziesz w ten sposob zaszczepial lokalny patriotyzm to sorry... Na
          jakiej podstawie mlodziez ma wyrabiac sobie zdanie i poglady jak nie w oparciu o
          poglad starszych? Szczerze to mam dosc tego ciaglego nawolywania do wyjazdu za
          rzekomym lepszym zyciem gdzie indziej z jednej strony i alarmowania,ze ludzie
          wyjezdzaja wlasnie,z drugiej.Meczy mnie juz ta zapasc wiary,poczucie beznadzieji
          i wieczne odwolywanie sie do poziomu zycia w Niemczech lub zarobkow w Wielkiej
          Brytanii.Ja przeciez nie zyje na Ksiezycu.Znam ludzi,ktorzy wrocili stamtad i
          ich opinie sa tak samo rozne jak rozne sa opinie o mozliwosciach godnego zycia
          tutaj.
          Tak czy inaczej zycze wszystkim,a przede wszystkiem Gustaffowi dobrego roku
          2007. (Choc spodziewam sie raczej ostrej riposty :-) )
    • vainess Re: bytom umiera 02.01.07, 11:53
      Zaskakuje mnie brak odpowiedzi! Gustaff zalozyl temat do dyskusji piszac o
      malej aktywnosci Bytomian na tym forum,po czym sam nie odpowiada na glosy
      krytyki. Mam nadzieje,ze nic sie nie stalo i jego milczenie nie jest spowodowane
      jakimis osobistymi problemami.Zycze wszystkim najlepszego w Nowym Roku.
      • yoanna Re: bytom umiera 02.01.07, 14:34
        Najlepsze życzenia Noworoczne dla uczestników tej dyskusji i dla wszystkich
        zaglądających na to forum.
        Mam cichą nadzieję(pogranicze cudu?),że jednak coś drgnie w naszym skostniałym i
        uśpionym mieście.
        Pozostawiając na boku polityczne przepychanki,zasługi,winy i finansowe
        niedostatki,życzę Bytomianom (w tym sobie również) żeby było lżej,łatwiej...żeby
        nie dopadła nas obojętność i rezygnacja.

        Złe wieści i opinie znajdują wielu posłańców,w czasie przypadkowych wirtualnych
        wędrówek natknęłam się na wątek fotograficzny dedykowany Bytomiowi:
        fotoforum.gazeta.pl/72,2,864,53245812.html
        "Studium śmierci miasta" utrzymuje się niestety w klimacie zgodnym z tytułem
        niniejszego postu,pomimo wszystko zapytam...może jednak warto chcieć /zostać
        tutaj?



    • zbutwiak Re: bytom umiera 25.02.07, 18:35
      na to forum trudno trafic, najpierw musisz wejsc na regionalne, potem wiecej
      prywatnych, dopiero potem byto sie pokazuje, nie kazdy jest taki przenikliwy
      • a.g9910 Re: bytom umiera 25.02.07, 20:07
        Witam.
        Mam te 30 pare latek, od zawsze tu mieszkam,ale to co teraz tu się dzieje jeste
        niestety tragiczne. Lata wstecz działo się tu, oj działo, dla dzieci było więcej
        zajęć chociażby w Mdku, a teraz mój syn np w dzisiejszą niedzielę nie miał co
        robić!!! bo nawet kina tu nie ma!!! gdzie ja miałam go dzisiaj zaprosić????
        TRAGEDIA!!!! Nie wspomnę o nas doroslych. Nie ma gdzie iść i co robić zwłaszcza
        w taką pogodę. Kilkanaście lat temu miasto tętniło życiem!! teraz zostało po nim
        wspomnienie, bieda ..Bardzo chcę wierzyć w zmianę tego,ale nie za bardzo mi to
        wychodzi.
Pełna wersja