Gość: miko IP: 81.190.127.* 12.10.09, 19:47 "Auto wpada w koleinę wypełnioną deszczówką". Kurcze, nie wiedziałem że za stan dróg odpowiedzialni są kierowcy. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: ja Coś o kulturze kierowców IP: *.olsztyn.vectranet.pl 12.10.09, 20:28 o chamstwie polskich kierowcow szkoda pisac, ale o dziurach i metrowych kaluzach warto :). polecam zwlaszcza przyjrzenie sie temu co dzieje sie po deszczu w okolicach dworca pkp. przez metrowe potoki wody nie da sie przejsc sucha noga na druga strone ulicy bez skocznosci sarny. p.s. marze, ze kiedys, podobnie jak w niemczech czy innych cywilizowanych krajach, samo podejscie pieszego do kraweznika, niczym magiczny przycisk, powoduje zatrzymanie sie wszystkich kierowcow dookola. niestety polacy nie potrafia jezdzic, widac to zwlaszcza w braku plynnosci ruchu - korki i owszem, zawdzieczamy nieprzystosowanym do natezenia ruchu ulicom, ale takze temu, ze termin plynna jazda jest po prostu nieznany w polsce (zwlaszcza niektorym kierowcom mpk, ktorzy chyba mysla, ze kartofle wioza na pace). starczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: b28 Coś o kulturze kierowców IP: *.olsztyn.mm.pl 12.10.09, 20:49 Na ul. Bartąskiej nasi drogowcy zrobili taki chodnik i odwodnienie, że zawsze na ulicy stoi woda. Jako, że droga jest wąska, woda stoi na długości 200 metrów, a chodnik ma szerokość 50cm to piesi są zawsze zalewani przez samochody. Po prostu jedni i drudzy nie mają jak ominąć kałuży. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: @ Ludzieeee i Panie IP: 94.254.140.* 13.10.09, 11:42 zacznę artykuł w ten sposób...stoi mama z dzieckiem, która niestety nie jest na tyle rozsądna i przewidująca (mówiąc delikatnie), że znalezienie miejsca bezpiecznego staje się niemożliwe. Zapewne kierowca, który porusza się w samochodzie jest w stanie ocenić głębokość kałuży oraz może ją ominąć bo szerokość naszych dróg mu na to pozwala....a jeżeli chodzi o kulturę to tak jak to w Polsce jak się Pani nie śpieszy to się Pani zatrzyma przed przejściem, ale jak się Pani śpieszy to przejedzie po czubeczkach paluszków...i takie narzekanie na to, że deszcz pada za mocno i są kałuże i dziury w jezdni są nieprzewidywalne a po zimie więc zabójcze a stanie w korkach poprawia cierpliwość i samopoczucie...AMEN Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: śąźćńęłż Coś o kulturze kierowców IP: *.olsztyn.vectranet.pl 13.10.09, 12:08 dorosła i dojrzała umysłowo zdawałoby się kobieta, a nie potrafi skojarzyć i powiązać faktów i przewidzieć konsekwencji padającego deszczu, kałuż i stania przy krawężniku... a może paniusia po raz pierwszy w życiu poruszała się pieszo po mieście w deszczową pogodę? bo nie wiem jak inaczej wytłumaczyć to nieszczęście, którego była doświadczyła paniusia, a o głupotę czy brak wyobraźni nie śmiem przecież posądzać. a później rodzi się taki dziwaczny bełkot niewiadomooczym. takie bezsensowne pierdoły, które nie powinny pojawić się gdzie indziej niż w prywatnym blogu, a zaśmiecają portal informacyjny. a paniusia redaktorzyna niech sobie dla odmiany pomieszka chociażby w rosji albo na białorusi, może wtedy innym okiem spojrzy na polskę. chociaż może lepiej nie. jeszcze by paniusia weszła pod pędzący samochód... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Defend Ant Re: Coś o kulturze kierowców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.09, 20:08 Ta odpowiedź była do przewidzenia żałosny kmiotku. Odpowiedz Link Zgłoś