Dodaj do ulubionych

"eksperyment" Burji

16.02.10, 09:18
witajcie

informuję "parafian", że nasza forumowa koleżanka Burja miała
wypadek samochodowy - Burja i pan ze Skody postanowili sprawdzić czy
jego bryka jest "twardsza" niż Seicento ... Burja ma się dobrze
(poza kołnierzem i obtłuczeniami oraz wstrząśnieniem mózgu), być
może jutro Avo odwiezie ją do domku. Psom Burji (poza jednym
rozciętym łukiem brwiowym) nie stało się nic.
... szybkiego powrotu do zdrowia babo :)
Obserwuj wątek
    • avocado67 Re: "eksperyment" Burji 16.02.10, 09:21
      Tytułem uzupełnienia: jednym z motywów działania była również chęc obejrzenia
      tej samej sali w szpitalu w której Burja znalazła się dwa lata temu po
      konflikcie z koniem (nie wiem, jaki był późniejszy los konia), co się zresztą udało.
      Tak sobie żartujemy, bo też od Burji ciężko usłyszeć poważne słowo, ale na myśl
      o człowieku pędzącym po górskiej drodze 130 km/h robi mi się zimno i mam całkiem
      niefajne myśli.
      Burja, my tu na Ciebie czekamy, wracaj szybko, tym bardziej że, jak mówiłaś, nie
      ma w szpitalu jakichś szczególnie atrakcyjnych pielęgniarzy.
      • termit16 Re: "eksperyment" Burji 16.02.10, 09:58
        Zdrówka Burja! Niedawno miałam to samo, tylko że mi się nic nie
        stało.
    • ishka Re: "eksperyment" Burji 16.02.10, 10:00
      O jejuśku Burja, uprasza się o wyzdrowienie i nie powtarzanie takich
      numerów!
      Ile ten kołnierz i mózg będą Cię trzymać z dala od sanek i motocykli?
    • megsv Re: "eksperyment" Burji 16.02.10, 11:12
      Burja - jak chciałaś pare dni wolnego to trzeba było powiedzieć a nie od razu
      L4 i wizytę w szpitalu załatwiać ;)
      a tak poważnie to Shczurki przesyłają bardzo dużo zdrówka i słoneczka dla
      rekonwalescentki oraz psiaków :)
    • 1_leo Re: "eksperyment" Burji 16.02.10, 11:48
      Oj Burja, tylko po BZ spuściłem Cię z oczu ...... :(
      Więcej takich numerów nie rób, zrozumiano!!!?
    • alut-ka71 Re: "eksperyment" Burji 16.02.10, 13:40
      Mam nadzieję, że psy wyszczekały Ci co myślą o takich
      eksperymentach ;)
      Cieszę się, że nie skończyło się groźniejszymi obrażeniami. Wracaj
      szybko do zdrowia!
    • pszczola35 Re: "eksperyment" Burji 16.02.10, 14:37
      Ja również zdrówka życzę...Sezon się zbliża ;)
    • grazyna1pl Re: "eksperyment" Burji 16.02.10, 16:08

      powrotu do zdrowia życzę
      • avocado67 Do domu :) 17.02.10, 12:07
        Informuję parafian, że naszą Burję dzisiaj wywalają ze szpitala. Pewnie się źle
        zachowywała!
        Brat odwozi Burję do domu, a my namawiamy się żeby jakoś w najbliższym czasie
        pojechać i sprawdzić, jak to jest faktycznie z tym łukiem brwiowym jednego z
        Burjowych psów ;)
        • burja-n Re: Do domu :) 18.02.10, 01:06
          alez oczywiście!!! sanatorium dla ofiar wypadków drogowych "Pod Psem" serdecznie zaprasza wszystkich na kawkę herbatke piwko a nawet dłuzszy pobyt-grilla?ognisko? (coz z tego ze jest srodek zimy, rozpalimy w środku:P )mozliwy jest nocleg:) korzystajmy póki sanatoryjna etatowa"pani stasia" ma 3 tyg L4..!!:)
    • luk-kasia Re: "eksperyment" Burji 17.02.10, 12:54
      Cieszę się, że wyszłaś cało z tego "eksperymentu"
      duuuuużo zdrówka i wracaj do pełni sił :D
    • burja-n Re: "eksperyment" Burji 18.02.10, 00:50
      Moje Kochane Babeczki (i Leo:) )..
      powinnam chyba odpowiedzieć na kilka pytań:
      -wypuścili mnie dzis ze szpitala, przez 4 dni byłam przywiazana do szpitalnego wyra na "ojomoie" kablami-to taki rodzaj chyba małej perwersji lekarskiej?? nawet ja tego do końca nie rozumiem..
      -było nawet fajnie, pielęgniarze wprawdzie dość przeciętni ale za to dziś spotkałam fajnego ratownika.. szkoda ze juz nie trzeba było mnie tak ratować jak w ndz..:( a jaki przystojny młody chłopak spowodował ten wypdek jadac ta skoda oktavia.... ale same piekne oczy to mało,potrzeba by tu troche myslenia na gorskich kretych waskich drogach na lodzie z ta predkoscia..wiec-po przemyśleniu-odpada:)
      -eksperyment sie udał, seicento zgniecione pod szybe, ale octavia tez-zeby nie było nie fair, żyje i generalnie poza "skreceniem i naderwaniem kregosłupa szyjnego oraz wstrzasnieniem mózgu" nic mi nie jest-wiec eksperyment uznaje za 110%udany:)
      -co do konia-dokładnie 2 lata temu ratowałam swoja nieprzytomną klacz i w nagrode oberwałam podkową miedzy oczy-połamałam chyab wszystkie kości twarzoczaszki i nos w 8 miejscach, mialam na twarzy cos ok 80 szwow i.. zyje..co wiecej-lezlam 2 lata temu dokl. na tym samym szpitalnym łożku.. (do 3ch razy sztuka..??:P )
      -moje psy? sa przyzwyczajone.. w zeszłym roku Pancia uczyła się jeździć na saniach...wprawdzie nie fundowałam im czołowek z autami ale przyzyły juz kilka co najmniej ekstremalnych sytuacji ze spotkaniami z drzewami włacznie(tzn np psy polecialy jedna strona pokaznego pnia, pancia druga itd więc.. dla nich to chyba zadna rewelacja-zadną rewelacja jest dla nich rozwniez przejazd w 6 huskich w seicento... pewnie tak teraz siedza sobie w tym stadzie i sobie razem myśla i robia zakłady z ratlerką.. co bedzie nastepne...
      -na ile oderwie mnie to od psów i motocykli? od psów mam nadzieje max 2-3tyg potem ide negocjowac z ortopeda czy moge w kolnierzu jechac w góry z psami-a kolnierz na 5-6 tyg wiec negocjacje beda spore bo inaczej zima mi sie skonczy, od motocykli? no jak to? wiadomo-jak tylko zejda pierwsze sniegi:D
      wiec-jest dobrze, L4 tez sie przyda:D, muszę tylko nauczyć się mówić w kolnierzu bo narazie nawet sama siebie nie rozumiem ..i spac na baczność-myślę ze da się zrobić:)
      Buziaki :)))))))
      • monique76 Re: "eksperyment" Burji 18.02.10, 09:10
        Hehe, powiem szczerze, że po przeczytaniu pierwszego posta
        pomyslalam sobie - jak Ty zmieściłaś huskie w seicento?? ;)
        Zdrowka życzę! i pilnuj tego kręgosłupa bo to nie żarty niestety..
        nawet jak teraz nie boli az tak bardzo (i już się chce lecieć z
        psami na sanki) to takie urazy odzywają się w późniejszym czasie..
        • zaciszanka30 Re: "eksperyment" Burji 18.02.10, 10:04
          Jak widać humor i dystans do "eksperymentu" dopisuje :)

          Burja,
          szybkiego powrotu do zdrówka i ... wystarczy 2 razy "wizyta" na tym
          samym łóżku ;)Ewentualnie dopuszczalne lekkie "eksperymenty" w celu
          spotkania przystojnych ratowników ;)
    • szepa11 Re: "eksperyment" Burji 18.02.10, 11:36
      Szybkiego powrotu do zdrowia życzę. Jak chcesz namiar na przystojnego ratownika
      to powiedź coś się załatwi a nie tak od razu "eksperymenty" ;
    • ishka Re: "eksperyment" Burji 18.02.10, 14:06
      Burja, czy jest coś, na czym nie jeździsz?
      konie, sanie, motocykle... jaka ja jestem szara myszka ;)
      a kręgosłupa pilnuj i jak się ortopeda uprze to trudno, co prawda
      zapowiedziałam, że ma nie być zimy za rok, ale specjalnie dla Ciebie
      i Twoich futrzastych śniegolubnych niech będzie ;)
      Sama walczę właśnie z kręgosłupem w odcinku szyjnym (ale bez
      kołnierza) i wiem, co to za upierdliwość i ból. Ściskam Cię mocno!
    • burja-n Re: "eksperyment" Burji 18.02.10, 14:27
      :*:*:*:* dziękuje Wam bardzo,kocham Was za to jeszcze bardziej:) :) narazie siedze w domu i licze.. dzień w kolnierzu A.D. zdaje sie juz piaty...
      spię po 20 godzin i cały czas czuje sie spiaca-jeszcze troche i zaczne aspirowac do tytułu "śpiąca "królewna" 2010" :)
      czy jest jeszcze coś czym nie jeździłam? napewno! choć na tą chwile nie przychodzi mi nic do głowy (żagle, narty, psy, konie, motor, auto, samolot, szybowiec, spadochron-to wszystko juz za, co przed? życie z pewnościa pokaze:) co do ratowników-spokojnie.. mam zgłosic sie za 2 tyg na kontrolny tomograf głowy..;)
      • draka00 Re: "eksperyment" Burji 18.02.10, 16:47
        Myślę,że możesz śmiało znaleźć coś czym, nie jeździłaś (ratrak? tir? traktor?
        WALEC!) i pojeździć, ale nie testuj już wytrzymałości własnego karku! Serdeczne
        pozdrowienia dla Ciebie no i dla psów, szczególnie tego z rozbitym łukiem
        brwiowym i dla ratlerka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka