Gość: jan Nauczycielka: Gimnazjum to piekło i nikt nie re... IP: *.CNet2.Gawex.PL 21.01.13, 10:57 wiązek kształcenia musi być - ludzi trzeba socjalizować i wychowywać, ludzie to zwierzęta - trzeba ich nauczyć żyć wśród ludzi. inie można ich puścić w świat bez szkoły bo będą krać i rozrabiać, bo nie nauczymy ich innego zachowania. więc skończcie z tymi teriami, bo to tylko teoretycy mogą mówić, że edukacja nieobowiązkowa ! ludzi trzeba socjalizować - twardo i z dyscypliną ! zmusić rodziców do odpowiedzialności, wyrzucać nauczycieli, którzy się nie nadają, kontrolować uczniów i zmuszać ich do bycia obywatelami ! KAMERY W KLASACH Odpowiedz Link Zgłoś
j-230 Re: Nauczycielka: Gimnazjum to piekło i nikt nie 21.01.13, 10:57 ZAMIST SZKOŁY OBÓZ PRACY -czyli mlodzież jak nie chce to niech PRACUJE PO 12 GODZIN !!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
maja2005 Nauczyciele sami są sobie winni 21.01.13, 10:58 Szkolna przemoc, to przemoc reaktywna - zawsze, dlatego, że dzieci i młodzież to grupa zewnętrznie sterowna (wynika to z psychologii). Prowadzę szkolenia i warsztaty dla nauczycieli, pokazuję kilka prostych technik, które wyprzedzają agresję ucznia i które tę agresję niwelują. Zamiast pracy jest totalny opór ze strony uczestników. Kiedy wchodzę do klasy i zaczynam robić z dzieciakami zajęcia i one są miłe i uśmiechnięte, chętne do współpracy a lekcja odbywa się płynnie, to nauczyciele uważają, że to nie moje techniki ale coś innego musi powodować taki stan. Prawda jest taka, że szkolna przemoc jest reakcją na wypalenie zawodowe nauczyciela, który całym swoim ciałem i duszą mówi, nienawidzę szkoły, nienawidzę tych gnoi i ich zadufanych rodziców. Taki człowiek powinien natychmiast zmienić zawód a nie nadal kształtować nasze dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ......... Re: Nauczyciele sami są sobie winni IP: *.4web.pl 21.01.13, 11:06 No to proszę, napisz coś o tych technikach, np. do zastosowania wobec 16 letniego chłopaka, który zimuje drugi rok, a jego dwaj bracia sa w wiezieniu. Ma grupe 5 przyjaciól w klasie z podobnych rodzin, jeden z nich za sobą rok w poprawczaku za udział w gwałcie. Słucham, powaznie. Odpowiedz Link Zgłoś
maja2005 Re: Nauczyciele sami są sobie winni 22.01.13, 01:05 1/załóż zeszyt i codziennie w nim napisz jedną pozytywną cechę tego chłopaka. 2/posadź do pierwszej ławki, kiedy chłopak zaczyna się kręcić, podejdź do niego i poproś cicho, żeby otworzył okno, starł tablicę, podał książkę z półki 3/raz w tygodniu weź go na rozmowę - powiedz mu jakie zauważyłaś w nim zalety, pochwal, że się bardzo stara (nawet, jeśli tego nie widzisz), zapytaj o zainteresowania, o to co robi. Nie moralizuj. 4/zostaw jego rodziców w spokoju - rozmawiaj z nimi tylko po to, żeby przekazać im pozytywne informacje na temat ich syna. 5/ nigdy nie opiniuj zachowania nastolatka przy całej klasie (bo będziesz mieć wszystkich przeciwko sobie) Efekty będą widoczne już po kilku miesiącach. Nie jestem teoretykiem, tylko wieloletnim praktykiem - takich "gagatków" mam na co dzień całą grupę. Odpowiedz Link Zgłoś
ksks3 Re: Nauczyciele sami są sobie winni 21.01.13, 12:27 maja2005 napisała: > Szkolna przemoc, to przemoc reaktywna - zawsze, dlatego, że dzieci i młodzież t > o grupa zewnętrznie sterowna (wynika to z psychologii). > > Prowadzę szkolenia i warsztaty dla nauczycieli, pokazuję kilka prostych technik > , które wyprzedzają agresję ucznia i które tę agresję niwelują. Zamiast pracy > jest totalny opór ze strony uczestników. Kiedy wchodzę do klasy i zaczynam robi > ć z dzieciakami zajęcia i one są miłe i uśmiechnięte, chętne do współpracy a l > ekcja odbywa się płynnie, to nauczyciele uważają, że to nie moje techniki ale c > oś innego musi powodować taki stan. > > Prawda jest taka, że szkolna przemoc jest reakcją na wypalenie zawodowe nauczyc > iela, który całym swoim ciałem i duszą mówi, nienawidzę szkoły, nienawidzę tych > gnoi i ich zadufanych rodziców. Taki człowiek powinien natychmiast zmienić zaw > ód a nie nadal kształtować nasze dzieci. <<<< Austriackie gadanie ! >>>>> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monia Re: Nauczyciele sami są sobie winni IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.01.13, 20:15 Dziękuję za ten głos! Odpowiedz Link Zgłoś
bezpocztyonline Bo jesteś osobą z zewnątrz 21.01.13, 14:38 maja2005 napisała: > Kiedy wchodzę do klasy i zaczynam robić z dzieciakami zajęcia i one są miłe i > uśmiechnięte, chętne do współpracy a lekcja odbywa się płynnie, to nauczyciele uważają, > że to nie moje techniki ale coś innego musi powodować taki stan. Tak. Chodzi o to, że jesteś osobą z zewnątrz, która pojawia się jednorazowo lub na krótko, a nie nauczycielem, który pracuje z tymi dziećmi stale. To ten sam mechanizm, wedle którego dzieciak wyborcza.pl/51,87648,12554453.html?i=0 , który przez całe lata używał koszmarnych obelg w stosunku do swoich nauczycieli, w stosunku do dziennikarki udzielając jej wywiadu jest grzeczniuteńki i ani jedna "k...a" mu się nie wymsknie. To ten same mechanizm, zgodnie z którym sprawcy przemocy domowej trwającej nieraz całymi latami, potrafią wobec osób obcych zachowywać się uprzejmie, grzecznie i układnie i nikt z całego otoczenia by ich w życiu o przemoc domową nie podejrzewał. Odpowiedz Link Zgłoś
maja2005 Re: Bo jesteś osobą z zewnątrz 22.01.13, 01:07 Nie jestem osobą z zewnątrz - na co dzień pracuję z takimi dzieciakami - ich historie wystarczyłyby na nakręcenie wieloletniego serialu katastroficznego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monia Dzieci dla szkoły też są osobami z zewnątrz IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.01.13, 20:19 a nauczyciele na wieki wieków amen tkwią na swych posadkach. Może to nauczyciele nie zauważają swego niezbyt czystego zachowania wobec uczniów, a wobec obcych udają niewiniątka? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: OGUSZI Nauczycielka: Gimnazjum to piekło i nikt nie re... IP: *.pct.pl 21.01.13, 10:58 Byłem rocznikiem rozpoczynającym erę gimnazjum, i od początku mam na ten temat tylko jedno zdanie GImnazjum demoralizuje, tak to jest jak do jednego kotła wrzuca się wsyztsko co popadnie. dlla mojej osoby przejście do gimnazjum to jak upadek z krzesła, byłem w szoku, nie mogłem się tam odnaleźć, mieszanka osobowości uczniów różne charaktery oraz wiek dojrzewania, to wszystko było jak bomba zegarowa która w końcu musiała wybuchnąć. skutkami było pyskowanie do nauczycieli, nabijanie się robienie kawałów, poniżanie księdza który nie mógł się odnaleźć w pracy z młodzieza gimnazjalna jak połowa tej młodziezy, wykrecanie klamek od klas, palenie dzienników, reakcją grona pedagogicznego było zamontowanie kamer w szkole co oim zdaniem w niczym nie pomogło, z początku myślałem, że to tylko mój ten pierwszy rocznik tak miał ale z tego co teraz slyszę to widze nic się nie zmieniło wręcz przeciwnie wszystko narasta, zresztą gdzie tam w moich czasach nie było mowy o zabawach w słoneczko itp. zabawy jedno jest pewne i zdania nie zmienię gimnazjum demoralizuje, pogarsza, w niektórych przypadkach marnuje ludzi i zsyła ich na "PSY" sam byłem przypadkiem gdzie zanim poszedłem do gimnazjum byłem tzw. wzorowym uczniem, więc jak moja była nauczycielka z podstawówski odwiedzila mnie w gimnazjum i spojzała w dziennik to lekko mówiąc zapytała się mnię co sie ze mną stało z ucznia który wczesniej leciał na samych 5 a tu nagle z moich końcowych ocen 5 zrobiły się gimnazjalne 3, wiele widziałem takich przypadków ze z klasy do klasy gimnazjalnej uczen wzorowy przeradzałs ię w trójkowego a niekiedy jeszcze gorzej, w gimnazjum większość uczniów zaczyna próbować wszelkich używek alkochol, papierosy, narkotyki, to tam zaczyna się wszystko co złe w życiu młodego człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa4343 Nauczycielka: Gimnazjum to piekło i nikt nie re... IP: *.zabrze.vectranet.pl 21.01.13, 10:59 Witam . Sama jestem mamą 14-letniego dziecka . Dodam że dziecka nadpobudliwego . Kłopoty z zachowaniem były już w szkole podstawowej , teraz to masakra .... Wiem co mogą czuć i jak reagować nauczyciele , skoro czasem matce brak sił . Są dni że jest ok , a są dni że lepiej uciekać z domu . Agresja , wulgarne odzywki .Poradnie psychologiczne pedagogiczne raczej nie pomagają. GODZINY !!! godziny rozmów z dzieckiem , tłumaczenie nic nie daje . Zeszyt uwag 90 kartek zapełniony , telefony ze szkoły , wezwania , nagany . Jestem zmęczona ciągłą szarpaniną , wewnętrzną szarpaniną , zmęczona telefonami " a bo pani dziecko tupie nogą na lekcji", rzuciło kanapką" , but od wf-u kolegi wrzuciło do kosza " rozmawia na lekcjach" odnosi sie wulgarnie do kolegów' " Przecież ja o tym wszystkim wiem , wiem jakie jest moje dziecko , i raczej jeśli ma kary to dotkliwe brak komputera , ulubionych gier , zabieram telefon na tydzień . Kiedy pytam dlaczego tak robisz pada odpowiedz " tak muszę bo inni mnie zniszczą, będą się ze mnie śmiać, ... Psycholog stwierdziła --wyrośnie z tego , proszę przeczekać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ddd Re: Nauczycielka: Gimnazjum to piekło i nikt nie IP: *.dynamic.chello.pl 21.01.13, 14:08 A jakąś dyscyplinę miał wprowadzoną gdy był małym dzieckiem, czy na wszystko mu pozwalaliście? Kazaliście sprzątać po sobie, okazywać szacunek starszym, nie śmiecić, nie kupowaliście wszystkiego co chciał itd. Mieliście czas na zabawę, rozmowy z nim? Bo to jego zachowanie teraz to są tak naprawdę efekty tego co było wcześniej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wit Ktoś sprowadził te dzieciaki do piekła i... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.13, 11:02 myślą że będą grzecznie siedziały i słuchały propagandy. "Życie to choroba przenoszona drogą płciową". Świat to w większości iluzje,kłamstwa,niewolnictwo,cierpienie i bez celowości istnienia. Żyjecie w więzieniu i mówicie "jakie to piękne więzienie". Nie chcę i nie mam zamiaru ponownie się urodzić - w tym piekle nawet rodzice mogą zniszczyć życie, lekarze mogą zabić, producenci jedzenia mogą truć, wyznawcy i ideowcy mogą zniszczyć umysł, a politycy mogą z ciebie zrobić mięso armatnie i niewolnika płacącego podatki na każdym kroku. Gratuluję wszystkim rodzicom na całym świecie - właśnie sprowadziliście potomstwo do PIEKŁA. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Baba z Lublina Nauczycielka: Gimnazjum to piekło i nikt nie re... IP: *.warszawa.vectranet.pl 21.01.13, 11:02 Tylko Palikot! Tylko Platforma Obywatelska! Odpowiedz Link Zgłoś
von.g Dla triumfu zła potrzeba tylko ... 21.01.13, 11:05 Jak powiedział Edmund Burke : "Dla triumfu zła potrzeba tylko, żeby dobrzy ludzie nic nie robili. " . Niestety zapominają o tym rodzice i pedagodzy. Związki zawodowe nauczycieli powinny reagować. Z automatu każdy przypadek agresji fizycznej bądź werbalnej wnosić do sądu przeciw uczniom i opiekunom. Nauczyciele nie będą bali się wyszydzania bo takich wniosków będą setki a może i tysiące. Rodzice szybko zmiękną jak dostaną parę tysięcy kary za swoje aniołki. A gó...arzom prace społeczne. Sprzątanie ulic , zmywanie grafitti z budynków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marta2389 Nauczycielka: Gimnazjum to piekło i nikt nie re... IP: *.devs.futuro.pl 21.01.13, 11:05 Wszystko było do przewidzenia w momencie upadku komuny. Źle rozumiana wolność w polskim wydaniu przekształciła się w niszczenie wszystkiego, co było dotychczas. Wracałam po rocznym pobycie z USA, pełna obaw, czy jeszcze zastanę niezburzony Pałac Kultury. Pierwsze, co wprowadziła tzw wolność, to była pornografia. Wszechobecna. Półki z bajkami dla dzieci w wypożyczalniach kaset były obok półek z pornografią. Gadżety sprzedawano na stacjach benzynowych. Trudno było znaleźć czasopismo bez gołej d... Zagłębie seksualne, któremu nie dorównał nawet Meksyk. Zbrukano wszystkie autorytety. W zamian mamy publicznego satyra, który na oczach całego kraju, a więc również na oczach dzieci i młodzieży pali marihuanę, twierdząc, że trzeba ją zalegalizować. Mamy polityków, którzy dla swoich własnych interesów opluwają się wzajemnie. Mamy neoateistów, zupełnie zdziczałych. Piszę neoateistów, ponieważ w odróżnieniu od ateistów, którzy przecież w Polsce byli zawsze, ale nie plugawili niczyjej religii, ani wiary. Kościół w czasie komuny nie był szykanowany, chociaż byli tacy, którzy twierdzili odwrotnie. To, co dzieje się teraz nie jest do przyjęcia nawet dla zatwardziałego, ale normalnego ateisty. Zezwierzęcenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wierny inaczej Katolicyzm i etyka katolicka IP: *.c201.msk.pl 21.01.13, 11:05 Oglądaliście reportaż o szpitalu dziecięcym gdzie pokazują jak tatuś kradnie figurkę bociana a następnie drugą? Wczoraj skarżył się dyrektor tegoż szpitala, że rocznie są takich kradzieży tysiące. Oprócz zabawek rodziny kradną armaturę łazienkową, papier toaletowy, pościel, piżamy, itp. A zastanawiał się ktoś ile ci rodzice mają lat? Tak, tak to te roczniki, którym III RP zafundowała w szkołach wychowanie w wierze katolickiej. Te roczniki mają obecnie dzieci w wieku szkolnym. Zatem nie ma co narzekać tylko należy podziękować za wychowanie młodych pokoleń kościołowi katolickiemu. I nie zapomnieć aby dotacje państwowe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niki Re: Katolicyzm i etyka katolicka IP: *.dynamic.chello.pl 21.01.13, 11:17 Pier.olisz od rzeczy. To są akurat roczniki wychowane na telewizji i internecie. Szkoła, a tym bardziej religia są dla nich nic nie warte. Nauka czytania pisania i liczenia w podstawowym zakresie powinny być dla nich bezpłatne. Reszta edukacji tylko dla najlepszych finansowana przez państwo. Reszta leserów i chamów powinna płacić, albo w wieku 15 lat szukać sobie roboty. Odpowiedz Link Zgłoś
iremus Re: Katolicyzm i etyka katolicka 21.01.13, 12:43 Nie trudno zauważyć że ty też jesteś z pokolenia JP2. Ten smrodek jest wyczuwalny z kilometrów. Co znajdujesz wytłumaczenie dla patologii? Wymagania to można było stawiać władzom PRL-u, prawda? Katoprawicę można wytłumaczyć ze wszystkiego. Zastanów się więc po ch.uj naród płaci podatki? Czy wszystkie podatki mają rozgrabić urzędasy i sukienkowi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niki Re: Katolicyzm i etyka katolicka IP: *.dynamic.chello.pl 21.01.13, 17:43 spir.dalaj nudziarzu forumowy z tymi swoimi kazaniami Odpowiedz Link Zgłoś
privus Wystarczyło tylko troche poszperać w tej etyce 08.04.13, 22:34 żeby dotrzeć do krótkiej listy watykańskich adresów korzystających z torrentów. Jakie pirackie treści trafiają do Watykanu? Romantyczne filmy i porno... z kategorii tych "wyszukanych" technologie.gazeta.pl/internet/1,104530,13697203,Ulubione_porno_Watykanu_.html#BoxTechTxt Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marta2389 Re: Katolicyzm i etyka katolicka IP: *.devs.futuro.pl 21.01.13, 12:16 Ty naprawdę masz obsesję na punkcie katolicyzmu. Poradziłabym - idź się leczyć. Ale obsesja jest nieuleczalna. Jesteś biedny umysłowo, jeżeli uważasz, że za wszelkie zło w tym względzie może być winien kościół. Odpowiedz Link Zgłoś
iremus Re: Katolicyzm i etyka katolicka 21.01.13, 12:50 Ja leczyć się nie muszę z obsesji. To sukienkowi muszą się leczyć bo niczym ten pies znaczący moczem swój rewir oni też muszą oznaczyć swoje królestwo ziemskie. Biedna umysłowo jesteś raczej ty bo tobie sukienkowy może splunąć w gębę a ty stwierdzisz że ciepły deszczyk pada, tobie sukienkowy każe wylizać piankę z kolan i nie tylko a ty będziesz szczęśliwa że bawi się z tobą w gimnazjum. Jesteś żałosna, zatraciłaś resztkę godności z którą przyszłaś na świat. Odpowiedz Link Zgłoś
privus Re: Katolicyzm i etyka katolicka 08.04.13, 22:39 Więc biegusiem droga owieczko na pocztę wysłać przelewik, coby wybrańcy mogli w spokoju obejrzeć kolejny krótki film o miłości.......... technologie.gazeta.pl/internet/1,104530,13697203,Ulubione_porno_Watykanu_.html#BoxTechTxt Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: luke Nauczycielka: Gimnazjum to piekło i nikt nie re... IP: *.dynamic.chello.pl 21.01.13, 11:13 Zacząć należy od tego, że jakieś 80% nauczycieli kompletnie nie nadaje się do tego co robi. Przychodzą na zajęcia i są bardziej w strachu niż dzieciaki. To jest śmiech na sali. Jak ja chodziłem do podstawówki (1-8) i później do liceum to np. na lekcje fizyki wszyscy wchodzili i grzeczniutko siadali. Nikt nie ośmieliłby się powiedzieć czegokolwiek bez pytania. Cisza i spokój. Taki miała autorytet kobieta w wieku 40 lat. Fizyk z długoletnim doświadczeniem. A jak ktoś zaczynał kozaczyć to dostawał banię i nie miał szans na zdanie do następnej klasy, że o wyrzuceniu ze szkoły nie wspominam - bo też się zdarzało. A teraz nauczyciele boją się gościa usadzić. Przepychają tę hołotę z klasy do klasy i później zdziwieni, że szacunku nie mają. Za co szanować ma nauczyciela łepek, który widzi, że może bezkarnie takim kimś pomiatać i nic mu się nie stanie? Powinno się zlikwidować kartę nauczyciela - ten komunistyczny wymysł - wówczas w zawodzie zostaliby prawdziwi nauczyciele, a nie lenie, które liczą tylko na wakacje i ferie. Taka prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BREDNIE Re: Nauczycielka: Gimnazjum to piekło i nikt nie IP: *.4web.pl 21.01.13, 11:20 >A teraz nauczyciele boją się gościa usadzić. Przepychają tę hołotę z klasy do klasy i później >zdziwieni, że szacunku nie mają. A nie przyszło ci kiedyś to głowy, ze to nie są pomysły nauczycieli? Oni po propstu mają tak idiotyczne przepisy od kuratorium i MEN-u, ze muszą przepychać z klasy do klasy nawet najwieksze miernoty, bo to wpływa potem na pozycję szkoły w rankingach.To cała banda urzędników zmajstrowała ten samonapędzający się system, a nauczyciel bez karty nauczyciela będzie tylko i wyłacznie obiektem, który będzie robił jeszcze mniej. Dlaczego?Bo o jego zwolnieniu zadecydują rodzice. Nie przepuscił tzrech synków na drugi rok - wypad ze szkoły. Tak bedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
ukos Lepiej monitorować! 21.01.13, 11:13 Rejestrować lekcje i przerwy. Skoro rodzice nie poczuwają się wychowania (to często jeszcze gorsze bydło niż ich latorośle), to zbierać materiał dla sądu. Źródłem problemów jest margines - szeroki, ale jednak margines. Rozbestwiony, bo bezkarny. Odpowiedz Link Zgłoś
ukos Re: Lepiej monitorować! 21.01.13, 11:14 ukos napisał: > nie poczuwają się wychowania do wychowania Odpowiedz Link Zgłoś
hela6 A przez co przechodzą dzieciaki? 21.01.13, 11:15 Nauczycielka może zmienić pracę, dzieciak do gimnazjum chodzić musi. Zwykle atmosferą w klasie robi trzech wyrostków którzy już dawno powinni mieć wyroki ale szkoła nie kwapi się by reagować na ich wyczyny tak jak by należało. Zamiatanie problemów pod dywan - w tym szkoły mają mistrzostwo świata. Kiedy w podstawówce zgłosiłam że dwóch chłopców zatrzymuje młodszych słowami - dawaj kasę usłyszałam od dyrekcji że to tylko taka zabawa :D No to teraz jesteście "ku..." i czemu się głupio dziwicie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ness Re: A przez co przechodzą dzieciaki? IP: *.adsl.inetia.pl 21.01.13, 22:22 Jestem nauczycielką 6 lat. Marzę o zmianie zawodu, kształcę się dalej, co nie znaczy, że znajdę inną pracę. Co możemy w praktyce? - wpisać uwagę - wezwać rodziców - rozmawiać z psychologiem, wzywać dziecko do psychologa - zawiadomić kuratorium (skrajne wypadki) - iść z dzieckiem do dyrektora (i tu pytanie: a ile może dyrektor? Więcej niż my?). Dodam, że szkolny system kar i nagród jest kompletnie nieskuteczny, bo za nim nie idą konsekwencje w postaci odbioru przywilejów- wycieczki, wyjścia, zabawy szkolnej, albo dawania takich przywilejów. Za nim idą tylko punkty, które wpływają na ocenę zachowania dziecka i nic więcej. Puste gadanie. Do dziecka nie dotrze to, że coś jest nie tak po dokonaniu wpisu w zeszyciku. Odczuwalnych dla niego konsekwencji złego zachowania np. w postaci prac społecznych - brak. Reakcja rodziców? Najczęściej gapią się na człowieka i kiwają głową, lub też kłócą się, że ich dziecko jest święte. Dwie skrajności. Nie tak dawno dzieciak grał mi na zajęciach na PSP. Prośba językiem cywilizowanym i tak zwanym pozytywnym, którego nas uczono, nic nie dała. Wyjąć z ręki mu tego nie mogę- nietykalność osobista. Uwaga nie pomogła. Szósta klasa. - Wyjaśnij mi, jaki masz cel w tym zachowaniu - zapytałam na osobności. - Dla fun-u - odpowiedział. Dodam, że dogadywał 2 godziny. Dziecko lat 12. Potrzebna jest zmiana na górze dająca dyrektorom uprawnienia zawieszania w prawach ucznia, wydalania ze szkoły, a nauczycielom- wprowadzania prac społecznych i zadań z których nieposłuszny uczeń jest rozliczany przez dyrekcję. W przypadku niewykonania zadania- zawieszenie, w przypadku braku poprawy- wydalenie. Obowiązek szukania nowej placówki w tym wypadku powinien spadać na rodziców. Konsekwencje złego zachowania powinny być współmierne do występku- palisz- oglądasz po lekcjach film o szkodliwości palenia; śmiecisz- sprzątasz szkołę, pyskujesz- zostajesz po lekcjach do dyspozycji nauczyciela przez godzinę. Jestem odrobinę wzburzona i autentycznie współczuję autorce tekstu, ponieważ wiem przez co przechodzi. Oto do czego doprowadza obecne wychowanie i "kult dziecka", które jest najważniejsze i wolno mu więcej niż dorosłym. Edukujemy w prawach ucznia, a może powinniśmy zacząć od obowiązków? Dziękuję za uwagę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zdziwiona Re: A przez co przechodzą dzieciaki? IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.01.13, 21:14 Ogladałam sobie kiedys gimnazjum w Niemczech. Palenie było dozwolone na terenie szkoły, tylko ze były wyznaczane dyzury i paląca młodzież sprzątała po sobie. Wszystko jest kwestia organizacji i jasnych reguł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: A przez co przechodzą dzieciaki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.13, 21:53 Gimnazjum w Niemczech to szkoła średnia, kończy się maturą. Do gimnazjum w Niemczech chodzi najlepsza, pod względem intelektualnym, młodzież. Więc takie porównania z gimnazjami w Polsce są pozbawione sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.only Handke do gimnazjum!!!! 21.01.13, 11:19 Niestety to jest prawda mam syna w 2 klasie gimnazjum chodzę na wywiadówki to co rozwydrzone gnoje robią przechodzi ludzkie pojęcie nauczycielka mówi wprost że NIC nie może zrobić bo za każdą próbę postawienia rozwydrzonej hołoty do pionu wyląduje u prokuratora za stworzenie tej wylęgarni zła bandytyzmu, ćpania, picia, palenia i dupczenia w krzakach przy szkole odpowiada dwóch "geniuszy" pan HANDKE I BUZEK Handke za stworzenie tego horroru powinien mieć dożywotni obowiązek pracy w gimnazjum razem z drugim "geniuszem z nad Wisły" niejakim Buzkiem specem od garbatych reform potrafiącym zepsuć to co latami ułożyli profesjonaliści i działało bez zastrzeżeń HANDKE i BUZEK uczyć do gimnazjum przymusowo !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Belfer Nauczycielka: Gimnazjum to piekło i nikt nie re... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.13, 11:22 Jestem nauczycielem z 25-letnim stażem i pracuję w gimnazjum. Trzy miesiące temu zauważyłem na korytarzu obcych młodych ludzi w kapturach, rozmawiających z jednym z uczniów. Gdy zainteresowałem się tą sytuacją, przybysze czmychnęli w popłochu. Zaczepiony przez nich uczeń powiedział, że byli to nieznani mu ludzie, którzy grozili mu pobiciem za to, że był w ich odczuciu niemiły(nie chciał grać w karty podczas przerwy) dla ich znajomego, jak się potem okazało również ucznia naszego gimnazjum. Zgłosiłem ten fakt dyrekcji i pani pedagog i... no cóż, były duże opory żeby o tej sytuacji kogokolwiek powiadamiać np. Policję. Jak opowiadałem o zaistniałym zdarzeniu w pokoju nauczycielskim, to również dostałem reprymendę, żeby sprawy nie nagłaśniać dla dobra ucznia(!) Ów >>biedny<< uczeń planował potem (z zemsty) zniszczenie mojego samochodu, ale to też okazało się wg. pedagoga zwykłą plotką. Ręce opadają... Odpowiedz Link Zgłoś
czupakabralbn bezstresowe wychowanie 21.01.13, 11:25 przecież o to wszystkim chodziło, psycholodzy, terapeuci itp od kilkunastu lat piorą wszystkim mózgi filozofią bezstresowego wychowania - i oto skutki. ja mam 30 lat i nie raz w dzieciństwie dostałem po doopie do ojca czy matki, śmiem twierdzić że 99% moich rówieśników także nie raz oberwało, to było twarde wychowanie ale jestem wdzięczny za nie rodzicom. Z domu wyniosłem poszanowanie dla nauczycieli i kolegów, dla pewnych określonych wartości które są święte. W szkole za moich czasów była DYSCYPLINA i swego rodzaju rygor. I to było dobre. A teraz ? zero wartości, świętości są szargane i opluwane. A te nieszczęsne gimnazja powinny być czym prędzej zlikwidowane Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nie rozumiem Nauczycielka: Gimnazjum to piekło i nikt nie re... IP: *.if.uj.edu.pl 21.01.13, 11:25 Po pierwsze nie rozumiem co to znaczy "ustawowo mają zagwarantowane że skończą gimnazjum" - obowiązek szkolny jest do 18 roku i wykształcenie podstawowe. Po prostu zacznijmy to rozumieć tak do 18 lat ma skończyć podstawówkę. Gimnazjum nie musi i jak nie chce to nie powinien. po drugie nie rozumiem w czym problem z sądami. Nauczyciel jest urzędnikiem państwowym który ma "dziecko" nauczyć a nie wychować to zadanie rodziców jak dziecka nie wychował przed pójściem do szkoły to niech to robi w przyśpieszonym trybie w sądzie rodzinnym. Nie było by publicznego uganiania się za nauczycielami, gdyby dziennikarze takie "gnojki" pytali czy do matki też zwraca się na "k..." a do ojca na "ch..." pokazanie twarzy takiego "bohatera" pewnie szybko zakończyło by jego domową karierę "aniołka". Po trzecie nie rozumiem obecnych metod pedagogicznych. To nie nauczyciele są dla uczniów. To uczniowi powinno zależeć na skończeniu szkoły. Odpowiedź w nieodpowiedniej formie jest błędna i powinna być karana ndst. Jeśli nauczyciel w 1 klasie tego na uczniach nie wymusi to po 3 miesiącach sam sobie hoduje piekło. Nauczyciel w szkole z pewnością nie jest po to żeby go uczniowie lubili. Odpowiedz Link Zgłoś
bezpocztyonline Wyjaśniam: przemoc w TV i kinie 25 lat 21.01.13, 11:26 To jest źródło problemów. Na przełomie lat latach 60-tych i 70-tych w USA psychologowie zrobili eksperyment w przedszkolu: jednej grupie dzieci pokazano film ze scenami przemocy i agresji (o policjantach i bandytach), drugiej grupie dzieci pokazano film bez scen agresji, trzeciej grupie dzieci nie pokazano żadnego filmu. Następnie każdej z tych grup dzieci pozwolono pobawić się z inną jeszcze grupą dzieci (nie one ze sobą wzajemnie, tylko dodatkowe grupy). Efekt? Dzieci, które obejrzały film ze scenami przemocy zachowywały się agresywnie wobec nowej grupy dzieci, z którą miały się bawić. Pozostałe dwie grupy (te, które oglądały film bez scen agresji i te, które nie oglądały żadnego filmu) nie wykazywały żadnej agresji. Ponadto inny eksperyment: dzieci (przedszkolne) widziały, jak osoba dorosła bije lalkę Bobo (lalka sama podnosiła się po uderzeniu, podobnie, jak wańka-wstańka). Następnie pozwolono dzieciom bawić się tą lalką. Dzieci najpierw biły te lalkę podobnie, jak wcześniej dorosły, a następnie zaczęły wymyślać własne zachowania agresywne wobec tej lalki. Eksperymenty wykazały również, że znacznie lepsze wyniki wychowawcze daje, jeśli zagrozić dziecku jakąś karą za niepożądane zachowanie, ale karą niewielką. Akceptacja zachowania niepożądanego nie spowoduje, że dziecko będzie "samo z siebie" wiedziało, że robi źle. Natomiast groźba kary surowej spowoduje, ze dziecko będzie się zachowywało właściwie tylko tak długo, jak długo się będzie obawiało konsekwencji. Potem tym chętniej wróci do zachowania przez nas niepożądanego. Natomiast groźba kary niewielkiej spowoduje, że dziecko będzie unikać zachowania niepożądanego nie tyle ze strachu przed karą (bo przecież nie byłaby dotkliwa), ale dlatego, że samo wymyśli własny motyw, dlaczego właściwie nie robi tego, co zakazano. Głównie dojdzie do wniosku, że to wcale nie jest fajne ani zabawne. No bo przecież nie unika takiego zachowania z powodu mało dotkliwej kary, prawda? Brak właściwego wpływu na dzieci w wieku przedszkolnym, to później problemy ze starszymi dziećmi. Do tego wzięty z domów (a i z rzeczywistości wirtualnej) brak szacunku dla drugiego człowieka, świadomość braku jakiejkolwiek kary - i efekt gotowy. Wewnętrznych norm moralnych nie ma (nie zostały wytworzone, zostały wytworzone wręcz przeciwne), zewnętrznych ograniczeń też. "Tango" Mrożka w pełnej krasie. Nawiasem mówiąc już ćwierć wieku temu były podobne zachowania w szkołach, i podstawowych, i średnich. Nowobogaccy rodzice, kult pieniądza, szpanu, więc nauczyciel, który zarabiał marniutko i nie miał takiej bryki, jak tatuś, był dla takich uczniów śmieciem, nikim. Na wiedzę społeczeństwo wówczas nie stawiało, raczej na przebojowość. Ówcześni uczniowie są teraz rodzicami, więc ich dzieciątka mają "szacunek" dla nauczyciela wyniesiony z domu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mistral Przecież uczniowie tylko przełamują TABU IP: *.dynamic.chello.pl 21.01.13, 11:27 Chora jest nie tylko szkoła, ale całe społeczeństwo. Jednym z dowodów na to, że społeczeństwo jest chore, to chociażby postawa rodziców, nie ponoszących odpowiedzialności za chamstwo i chuligaństwo swoich dzieci. Takie społeczeństwo zafundowała nam Gazeta Wyborcza i jej cała formacja. Narzucono społeczeństwu katastrofalny sposób myślenia na czele z polityczną poprawnością, gdzie prawda nie jest prawdą, gdzie prawda i fałsz jest zamienne. Wszechtolerancja, beztresowość, niszczenie dotychczasowych norm i instytucji społecznych, w tym przede wszystkim rodziny. PRZECIEŻ GAZETA WYBORCZA ZACHĘCA DO DESTRUKCJI SPOŁECZEŃSTWA, NAZYWAJĄC NISZCZENIE DOTYCHCZAS OBOWIĄZUJĄCYCH NORM SPOŁECZNYCH PRZEŁAMYWANIEM T A B U. I mamy rezultaty Odpowiedz Link Zgłoś
wwojtek9 Bezstresowe wychowanie...... 21.01.13, 11:27 Gratulacje dla zwolenników bezstresowego wychowania! Gratulacje dla "zakazu bicia dzieci" - dawniej jakby taki "ananas" napyskował nauczycielce ojciec tak sprał by tyłek, że nigdy wiecej by sie nie ośmielił, a teraz "co mnie mogom zrobic?" NIC! no to bedę robił co będę chciał.... A czym skorupka za młodu nasiąknie.... A przez parę tysiecy lat dzieci gdy nabroiły dostawały w tyłek i jakoś wtedy to nie szkodziło... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zdziwiona Przecież dzieci są nadal bite - gdzie pan żyje? IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.01.13, 21:09 Zdarza się to i w rodzinach patologicznych i tzw dobrych. Bite dziecko będzie bić dalej! Odpowiedz Link Zgłoś
morhile Do nauczycielki z artykułu. 21.01.13, 11:29 Droga Pani, zapewniam, że rodzice wierzą i wiedzą ! A co najmniej 1/3 ma to samo w domu. Jestem rodzicem tak na marginesie i wiem co potrafią nasze dzieci poza domem, jednak nie ustajemy w wychowywaniu. Ale kiedy widzę nauczycielkę prywatnie, która pozwala na to aby jej 16letnia córka biła ją publicznie ... cóż mogę dodać, po prostu wiem skąd bierze się słabość nauczycielek. Odczuwając oburzenie nie jest Pani odosobniona, jednak wyznam, że nauczyciele też sobie pozwalają. Im dalej od miasta, tym więcej im wolno. Dowartościowują się kosztem ucznia nagminnie i systematycznie, aż wejdzie im to w krew i staje się zwyczajne !! W naszym gimnazjum ostatnio doszło do tragedii. Uczennica popełniła samobójstwo - dzięki pracownikom szkoły (tym mniejszego szczebla także) młody człowiek stał się celem o jakim się Pani nie śniło. Gimnazjum to kiedyś słynęło z rygoru i przestrzegania dyscypliny, co z tego, jak w tej szkole to nauczyciele jej nie przestrzegali ? Nie szanują ucznia, gubią ich prace lub je niszczą na oczach klasy, jawnie kłamią (!!), wymiotującego nie wypuszcza się do WC bo jest lekcja (a potem trzeba to posprzątać, w dodatku dziecko zostało upokorzone) ... Nie będę się dziwić, gdy uczniowie w końcu zauważą jak są traktowani i podniosą bunt ! Nie mogę nakręcać naszych dzieci ale co robić jeżeli dyrektor nie panuje nad pracownikami, ślepo ich broni, nie weryfikuje ich zachowań, a kontrola kuratoryjna po samobójstwie dziewczyny niczego nie zauważyła ? Proszę mi wierzyć - nie można liczyć na zrozumienie. A rzeczniczka z artykułu - żenada. Nauczycielowi nie trzeba wskazywać drogi postępowania, bo ta jest znana. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: młody student w poprawczaku też można skończyć gimnazjum IP: 87.116.244.* 21.01.13, 11:29 ustawa mówi, ze każdy musi skończyć gimnazjum, ale nie zabrania aby to odbyło się w poprawczaku Odpowiedz Link Zgłoś
queserasera Zważywszy, że po kompletnej kretynce MEN objęła 21.01.13, 11:31 kretynka przyjmuję, że przyjdzie jeszcze wynosić z gimnazjów trupy nauczycieli. Tak trzymać - to adekwatny wzorzec oświaty dla Polskiej Ordy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacek Nauczycielka: Gimnazjum to piekło i nikt nie re... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.13, 11:32 Wojna potrzebna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wsztukowski Referendum w sprawie likwidacji - podpisz listę IP: 193.200.51.* 21.01.13, 11:34 To nie prawda, że nikt nie reaguje. Na stronie rzecznikrodzicow (końcówka pl) można pobrać listę do składania podpisów pod referendum w sprawie likwidacji gimnazjów: Można tam też znaleźć miejsce, w którym można złożyć podpis. PODAWAJCIE DALEJ! Odpowiedz Link Zgłoś