Dodaj do ulubionych

Kłusują na potęgę. W ub. roku wzrost o połowę

IP: *.olsztyn.vectranet.pl 05.02.13, 18:15
Jestem myśliwym. Od lat problem jest znany leśnikom i myśliwym, ludziom mieszkającym w pobliżu lasu, czy organizacjom ochroniarskim : gościnne występy myśliwych którzy przejeżdżając przez obwód innego, czy na terenie swojego koła łowieckiego kłusują, bo nadarzyła się okazja strzelić. Potem nie patrosząc zwierzyny uwożą ją szybko w siną dal pozostawiając tylko ślady krwi i tzw zestrzał. Podobnie postępują strzelając do psów mimo zakazu, bez znaczenia czy pies znalazł się w lesie celowo (gonienie zwierzyny) czy przypadkiem (cieczka), czy na drodze czy w głuszy, czy w pobliżu zabudowań gospodarskich czy w obecności ludzi. Oddzielną historią są przypadki strzelania do zwierząt objętych ochroną gatunkową.
Co nimi (myśliwymi) powoduje że łamią prawo: bezczelne i aroganckie przekonanie, że nikt im nic nie zrobi, nie będąc świadkiem zdarzenia trudno cokolwiek jest udowodnić. Czują się pewnie bo są w ciemnym lesie gdzie nie ma ludzi. Może dochodzi przekonanie o własnej wyższości nad zwierzyną bo zwierzęta nie mają broni. A może liczą na to że polujący koledzy z policji i wymiaru sprawiedliwości może jak nie wybronią to chociaż zgubią papiery?
Obserwuj wątek
    • Gość: las Re: Kłusują na potęgę. W ub. roku wzrost o połowę IP: *.as13285.net 05.02.13, 18:33
      Jak jestes mysliwym to powinienes wiedziec ze w lesie psow nie powinno byc i od niedawna mamy debilne prawo zakazujace eliminacji psow i kotow z lasu. Takich mysliwych nie nalzey potepiac a chwalic, bo to najabrdziej pozyteczna rzecz jaka w lesie i dla lasu moga zrobic.
      Co do reszty sie zagadzam.
      • Gość: kiks Re: Kłusują na potęgę. W ub. roku wzrost o połowę IP: *.olsztyn.vectranet.pl 05.02.13, 19:54
        wiem i zgadzam się, ale zakaz to zakaz, a jeśli jesteś myśliwym to doskonale wiesz jak odróżnić psa kłusującego
    • Gość: aaa Największy kłusownik to "myśliwy" IP: *.olsztyn.vectranet.pl 05.02.13, 20:29
      30 razy w roku to ledwie 2 przypadki z haczykiem na miesiąc.... Dziennie więcej odstrzeliwujecie! Dla przyjemności!! A oni kłusują, coś jeść trzeba..... Wolę takie kłusownictwo niż wasze zabijanie dla przyjemności!
      • Gość: las Re: Największy kłusownik to "myśliwy" IP: *.as13285.net 06.02.13, 00:45
        Proponuje tez zakazac zbierania grzybow bo ludzie robia to dla przyjemnosci a niczemu to nie sluzy.
        Jak mozna kozystac z zasobow lasu to czemu tego nie robic?
      • Gość: olo22 kłusownik to nie mysliwy - jak facet to nie baba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.13, 10:11
        Piszesz brednie. Myśliwym jest ten kto poluje zgodnie z obowiązującym prawem, każdy kto łamie prawo łowieckie jest kłusownikiem. Poza tym, nazywanie kogoś kłusownikiem jest eufemizmem bo jest to zwykły złodziej kradnący państwową zwierzynę łowną. Jeżeli sadzisz, że w Polsce jest jeszcze ktoś, kto kradnie państwową zwierzynę z głodu to się mylisz. Kłusownik to jest stan ducha, osobowość, charakter tak jak prostytutka, złodziej, kaznodzieja, donosiciel czy policjant.
    • Gość: marta Re: Kłusują na potęgę. W ub. roku wzrost o połowę IP: *.100d.info 06.02.13, 12:19

      i oni tak sobie jedzą tę dziczyznę pełną pasożytów?
    • cornelius-ltd Ludzie gloduja.Wiec ida do lasu po mieso... 07.02.13, 09:46
      Przynajmniej przezyja do wyplaty renty lub zasilku...Las zawsze w takich sytuacjach ratowal czlowieka.Co innego zalosni "mysliwi".Tych bym smagal biczem i gnal na golasa zima przez caly las.Ci to robia dla zabawy...
      • Gość: stara baba Re: Ludzie gloduja.Wiec ida do lasu po mieso... IP: *.olsztyn.vectranet.pl 23.02.13, 11:06
        Mam takie samo zdanie jak cornelius-Itd. Dodam jeszcze, że psów w lesie też nie powinno być. Przegięcie ustawy.
    • Gość: leśnik Re: Kłusują na potęgę. W ub. roku wzrost o połowę IP: *.xdsl.centertel.pl 09.02.13, 20:19
      Niestety bezrobocie w naszym kraju stale rośnie a w naszym regionie jest największe i ten proceder będzie stale wzrastał, bo ten który ma godziwe pieniądze na wyżywienie rodziny nie będzie biegał po lesie i rozstawiał sideł a wiadomo jak jest szczególnie w po PGR-owskich wsiach, 99% bezrobocia.Nie ''usprawiedliwiam''nowobogackich jeżdżących super brykami po polach i lasach z super sztucerami i lunetami na podczerwień i strzelających do wszystkiego co się rusza, tylko że tacy mają układy i pieniądze a po du... i tak dostanie najbiedniejszy.
    • Gość: Tropiciel Kłusują na potęgę. W ub. roku wzrost o połowę IP: 37.152.130.* 23.02.13, 01:07
      Jestem bylym oficerem wojskowym. Bylem czterokrotnie na misjach wojennych, dlatego znam zycie, wiem co jest czarne a co jest biale. Wojsko bylo dla mnie wszystkim. Nie moglem jednak kontynuowac swojej kariery ze wzgledu na rany odniesione podczas cwiczen taktycznych przed wyjazdem na kolejna misje. Sila rzeczy przeszedlem na wczesniejsza, nieplanowana, emeryture. Znalazlem jednak drugi sens zycia. Stalem sie tropicielem klusownikow i mysliwych, ktorzy dopuszczaja sie nielegalnych odstrzalow. Z tego wzgledu zapisalem sie do PZL. I tam dowiedzialem sie sporo "ciekawych rzeczy". W srod mysliwych udaje jednego z nich. Podam 2-3 przyklady. Wypilem z jednym zazartym mysliwym kilka piw a on opowiadal mi,ze czasami organizuja tzw. wyprawy na wilka, ze w roku ubieglym udalo im sie ustrzelic te 2 drapiezniki. Opowiadal,ze takie wypady urzadzaja zawsze w gronie zaufanych i,ze czesto "niestety", po prostu nie moga spotkac wilka wiec strzelaja czy to do jelenia czy to do dzika aby nie wracac z pustymi rekoma. Pozniej baknal cos,ze chca tez postrzelac do misia ( niedzwiedzia ) i,ze juz rozmawiali i zorganizuja taki wypad. Po tych slowach nie wytrzymalem. Palnalem goscia dwa razy. Stracil 7 zebow. Wczesniej cala rozmowe nagralem na mojej komorce. Nie zlozyl doniesienia w sprawie pobicia ale ja tak, zlozylem na niego...Mimo wszystko wsrod tych mysliwych spotkalem tez jednego, uczciwego. Tez bylego wojskowego. To byly sierzant. Chlop jak dab, jak to sie mowi. 198 wzrostu i 115 wagi. Razem z nim "puknelismy" kilku takich mysliwych, inaczej mowiac: przesialismy im zeby. Teraz zajelismy sie tez klusownikami. Jezdzimy juz od 3 lat po lasach w calej Polsce, a glownie tam gdzie klusownictwo jest najwieksze ( lubelszczyzna, bieszczady, okolice olsztyna, bory tucholskie ). I w nasze rece juz wpadlo wiecej jak 40 takich frajerow, dwoch nawet z bronia. Inni zastawiali tzw. wnyki, glownie druciane. Nie chce opisywac co robimy z nimi ale zapewniam,ze zebow maja mniej. Najpierw ich fotografujemy na goracym uczynku a pozniej solidnie dostaja w pysk. Bardzo solidnie. Nie ma sensu wzywac policji bo co mi z tego,ze taki pajac zaplaci jakis maly mandat ? Szybko o nim zapomni a spotkanie ze mna i z moim druhem zapamieta na dlugie lata...! Bylismy juz w kilku miejsach w Wielkopolskich lasach, tam spotkalismy takiego jednego. Jakis rolnik, odcinal wlasnie zaduszona sarne. Myslal,ze jestesmy ze Strazy Lesnej. Cos probowal tlumaczyc,ze on tylko ja odcina i dostal petarde w zeby, pozniej kopa, kolejna petarde i tak kilka kolejnych. Po splaszczeniu nosa i po spuszczniu z niego czerwonej farby rozebralismy go zostawiajac w krotkiej koszulce i spodniach, bez butow. Temperatura byla +2 a do najblizszej wsi jakies 3 km. Rope z ciagnika spuscilismy i tak frajera zostawislsmy...To tylko przyklad ale roznie kazemy takich bandytow. Dla mnie to misja. Bede ich tropil tak dlugo jak dlugo bedzie wymagala tego sytuacja. Codziennie znajdujemy setki metalowych linek, dziesiatki uduszonych zwierzat. Czesto po prostu czekamy na takiego klusownika. Dzien, dwa...w koncu pojawia sie i dostaje to na co bezwzglednie zasluzyl ! Dobrze,ze przeczytalem ten artykul. Widze,ze w Wielkopolsce tacy jezdza dobrymi wozami. Dobrze. Bede im wiec te wozy kasowal. Nie zaprzestaniemy tropic tych chorych umyslowo ludzi, czy to zwyklych klusownikow czy nieuczciwych mysliwych. Chyba,ze prawnie nas zatrzymaja. Powiem wiecej. Szukamy kolejnych chetnych do takich misji. Chcemy patrolowac jak najwiecej lasow na terenie calej Polski i dopniemy swego. Przynajmniej czesc tych chwastow uda sie nam wyplewic. Tropiciel.
      • Gość: ZNAJOMY Re: Kłusują na potęgę. W ub. roku wzrost o połowę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.13, 07:39
        Ty Tropiciel a jeszcze nie trafiłeś na takiego co by tobie uzebienie policzył. rambo uważaj bo ci łeb urwią i w szyje naleją. Nawet nie wiesz pajacu o czym piszesz. lepiej zajmij sie dymaniem swojego dwu metrowego kochasia bo puki co to cie spoleczenstwo musi utrzymywac nierobie
      • Gość: olo22 gawędziarze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.13, 09:59
        Jak to miło pomarzyć. Tropicielu, w której klasie gimnazjum jesteś ? Może zaczniesz pisać bajki dla dzieci ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka