08.10.04, 09:23

Kolejny, po Biedronce, oboz pracy w Elku... :(

tinyurl.com/3pqeo

&
Obserwuj wątek
    • marcell.dha Re: Kaufland 08.10.04, 21:26
      Tańsze jogurty? i tańsze wszystko?

      Kaufland i tego typu przedsiębiorstwa to pijawki na wygasającej gospodarce.
      Czy oni odprowadzą podatek do kasy lokalnej, czy Kaufland przyczyni się do zbudowania rynku w Ełku?

      Akurat rynek jest blisko (tzw. giełda) i część pieniędzy, które teraz idą w giełdę pójdzie za granicę. Ludzie zamiast kupować w osiedlowych sklepach będą robili wycieczki do sankturium dobrobytu w pobliżu cmentarza.
      Ciekawe, po jakim czasie ksiądz w Ełku zacznie gromić niedzielne wycieczki po zakupy?!!...

      Dostawcy supremarketów będą mieli (jak to doświadczenie z większych miast pokazuje) drakońskie warunki i zlew dla każdego z nich po czasie się zapcha (będą tańsi).

      Mam nadzieję, że to jest pierwszy i ostatni supermarket w Ełku. Czy pracownicy w tym shopie będą wynagradzani?
      • nikolettajasnowlosa Re: Kaufland 09.10.04, 15:33
        jesli Kaufland ma byc obozem pracy to drobne sklepy mozna nazwac pod-obozami.
        czemu to niby tylko w supermarketach rzadza takie pijawki a wlasciciele
        sklepikow czy sklepow typu Rydzewski to dobrzy Samarytanie ktorzy hojnie
        wynagradzaja pracownikow i placa uczciwie podatki... ojciec mojego znajomego ma
        dwa zapyziale sklepiki na Barankach. zawsze zatrudnial tam mlode dziewczyny na
        lewo i za grosze a jak kiedys jedna zaszla w ciaze to ja wyrzucil. i wcale sie
        tego nie wstydzi.
        • viki1976 Re: Kaufland!!! 09.10.04, 23:15
          Witam....Nie rozumiem tutaj tragizmu z powodu powstania Kauflandu...Ludzie!!!W
          Ełku jest takie bezrobocie – i wiem to, bo szukałam pracy kilka miesięcy i nie,
          dlatego, że jestem kiepska i nikt mnie nie chciał TYLKO, DLATEGO ŻE ŻADNYCH
          OFERT PRACY NIE BYŁO i dzięki jednej bliskiej mi znajomej mogłam pracować w jej
          prywatnym sklepie i sprzedawać na czarno akcesoria do telefonów komórkowych -
          bo obciążenia na ZUS, zdrowotne to około 650 zł od każdego a w zależności od
          wyższej pensji zabierają więcej!!!Jej też nie było lekko, ale widziała jak
          spada moje poczucie własnej wartości jak gnuśnieję siedząc w domu...szukając
          pracy i NIC!!! Nie ma ofert pracy w gazecie wyborczej w poniedziałek, jedynie
          pozostaje informacyjny kanał multimediów...Cieszcie się, że powstaje nowy
          market nowe miejsca pracy - i przestrzeni w biznesie wystarczy dla wszystkich -
          a nie zero konkurencji dla Rydzewskiego i pozostałych "miejscowych" krwiopijców
          i wyzyskiwaczy!!!
          Ludzie pomyślcie- dla mnie to naturalne jest, że istnieje konkurencja - a jeśli
          istnieje ktoś potencjalnie zagrażający mi, bo jest lepszy np. cenowo to ja też
          muszę opuścić ceny...Jak w pracy widzę, że inni są lepsi to uczę się nadal i
          pracuję nad sobą, żeby się nie uwstecznić tylko rozwijać!!! BYĆ ATRAKCYJNYM DLA
          MOJEGO PRACODAWCY, który nie ma obowiązku mnie zatrudniać skoro ma lepszych i
          takich, z których będzie bardziej zadowolony oraz którzy są bardziej wydajni i
          konstruktywni...Taki rynek i prawa – ekonomia i demokracja!!! Wolny wybór –
          pracodawcy i mój własny – nie chcę i nic nie muszę – mogą być oczywiście
          konsekwencje moich własnych decyzji, ale są one tylko moje!!! I muszę chcieć!!!
          Nic nie muszę!!!
          Tak samo w życiu jak i w pracy!
          Jak ktoś nie ma żadnej pracy – to lepsza nawet kiepska, ale że jest?..Nie
          siedzi się w domu, ma kontakt z ludźmi...Nie uwstecznia tylko rozwija...Nawet
          poprzez pracę w sklepie!!!
          Nie każdy musi być pracownikiem umysłowym – są też bardzo potrzebni pracujący
          fizycznie jak np. obsługa w sklepie!
          Nikt jakoś nie płacze, że wielu umysłowych musi kiblować w firmie po
          godzinach, – bo nie jest ważne ile czasu im zajmie zadanie tylko liczy się
          rezultat i nie płaci się im również za nadgodziny...A jak mają kompa w domu i
          nie daj ...Boziu łącze internetowe – to jeszcze zabierają robotę na noc lub
          weekend do domu...i mogą jedynie liczyć ze szef ich doceni i nie zwolni z
          pracy....a może da o kilka groszy wyższą premię niż normalnie...
          Pamiętam jak dwa lata temu oszukałam swojego szefa- powiedziałam, że nie mam
          komputera w domu to oddał mi do domu swojego służbowego laptopa, którego
          codziennie woziłam w dwie strony, – bo miałam tam na bieżąco robić
          rozliczenia...
          PS....laptop był ubezpieczony...A ja ze strachu, że mi go wyrwą na mieście
          nosiłam go w dużej skórzanej torbie na ramię....
          W dzisiejszych czasach trzeba się cieszyć z każdej pracy =że ją się w ogóle
          ma.... A jak tylko coś się trafi lepszego – zmieniać bez żadnego sentymentu
          traktując jak pomoc właśnie w zdobyciu tej nowej!
          PS> Zawsze jestem uczciwa w stosunku do pracodawcy...jeśli w pracy u niego
          osiągnę już szczyt tego co mogę lub dobiję do poprzeczki którą mi postawią i
          nie mam możliwości manewru to jak tylko zaczynam się dusić i wpadam w
          rutynę ...i niechęć – to od razu szukam nowego zajęcia i zmieniam pracę ... na
          nową i lepszą od poprzedniej!!! I nigdy się nie poddaję!!! nawet jak nie jest
          zbyt dobrze znajduję coś co ma pozytywne aspekty złej sytuacji....złej??? może
          nie do końca – wystarczy dobrze ją przeanalizować! I zawsze znajdzie się coś
          odkrywczego – uzdrawiającego!
          Pozdrawiam
          Viki
          • horny7 Re: Kaufland!!! 11.10.04, 10:27
            viki1976 napisała:

            > Witam....Nie rozumiem tutaj tragizmu z powodu powstania Kauflandu...

            A mozesz wskazac moj rzekomy "tragizm" w moim poscie?

            > Cieszcie się, że powstaje nowy market nowe miejsca pracy - i przestrzeni w
            > biznesie wystarczy dla wszystkich - a nie zero konkurencji dla Rydzewskiego
            > pozostałych "miejscowych" krwiopijców i wyzyskiwaczy!!!

            Masz racje, niech powstaja. Ale nie kosztem lamania praw pracownikow
            i wykorzystywania ich z powodu bezrobocia... Dotyczy to zarowno, jak piszesz
            (moze wytlumaczysz dlaczego) miejscowych krwiopijcow jak i firm z zachdnim
            kapitalem (BTW, podtrzymuje swa opinie, ze w perpektywie dlugofalowej, powstanie
            takiego molochu, spowoduje wzrost bezrobocia).

            [...]

            Reszta postu raczej nie na temat :).
            Viki, tak "off topic", skad u Ciebie taka tendencja do
            grafomanii? :) Nudzisz sie? :)

            Ukolny,

            &
            • viki1976 Re: Kaufland!!! 11.10.04, 22:03
              Sprostuję: Kaufland to nie obóz pracy... Składałam tam papiery ale byli lepsi
              ode mnie. Są promocje, ceny niższe niż w innych sklepach - duży wybór, długo
              otwarty!!!
              Miejscowi krwiopijcy - sami dyktują ceny - w każdym sklepie coraz są wyższe...w
              sklepikach Rydza (niby jedna sieć i jedna firma...) a ceny w każdym inne - to
              ktoś ze znajomych zwrócił mi na to uwagę - ja mieszkam na Barankach i mam
              czasowy meldunek do lutego przyszłego roku!!!robiłam tam również zakupy...i
              widziałam, że nie tylko w dużym markecie jest wyzysk i źle a pensje???są u
              prywaciarza niższe niż w molochu....Dla mnie prywciaż - to także krwiopijca!!!
              Często zatrudnia na czarno, nie płaci zusu i zdrowotnego a nawet pensja jest
              niższa niż...obiecywał na początku...znam takie historie!!!od ełczan.

              Jeszcze tylko jedna prośba do Ciebie:) Jeżeli nudzą Cię moje grafomańskie
              wywody i nie lubisz tego co piszę czytać - to nie czytaj - masz wybór Ty nie
              musisz a ja Cię nie zmuszam...
              Nie nudzę się - zapewniam!!!Dużo i bardzo intensywnego w moim życiu się dzieje!

              Temat jest szeroki i ma wiele związków. Poruszałam kiedyś już temat Kauflandu.

              mnie cieszy powstanie Kauflandu :)
              Pozdrawiam Cię serdecznie :)


              • nikolettajasnowlosa Re: Kaufland!!! 12.10.04, 18:34
                popieram.
                w Elku we wszystkich sklepach wykorzystuja ludzi. czym sie rozni elcki
                krwiopijca od krwiopijcy z zagranicy??? ludzie z Kauflandu poszli do sadu
                dlatego ze bylo ich wielu i sie zorganizowali. i w tym sensie latwiej tam
                walczyc o prawa pracownicze.
              • marcopl Re: Kaufland!!! 12.10.04, 18:57
                viki
                oni tego nie rzumieja. To zasciankowcy opoznieni w rozwoju. Boja sie kazdych
                nowosci. Nie dorosli do istnienia kauflandu. Nie rozumieja, ze supermarket
                oferuje wiekszy wybor towarow, wyzsza jakosc obslugi, nizsze ceny. Boja sie o
                swoich znajomych i kuzynow ze ich sklepy norki zbankrutuja.

                marco
                • horny7 Re: Kaufland!!! 13.10.04, 08:32
                  marcopl napisał:

                  > viki
                  > oni tego nie rzumieja. To zasciankowcy opoznieni w rozwoju. Boja sie kazdych
                  > nowosci. Nie dorosli do istnienia kauflandu. Nie rozumieja, ze supermarket
                  > oferuje wiekszy wybor towarow, wyzsza jakosc obslugi, nizsze ceny. Boja sie o
                  > swoich znajomych i kuzynow ze ich sklepy norki zbankrutuja.
                  >
                  > marco


                  Co Ci jest?

                  &
                • marcell.dha Re: Kaufland!!! 13.10.04, 16:53
                  marcopl napisał:
                  > oni tego nie rzumieja. To zasciankowcy opoznieni w rozwoju. Boja sie kazdych
                  > nowosci. Nie dorosli do istnienia kauflandu. Nie rozumieja, ze supermarket
                  > oferuje wiekszy wybor towarow, wyzsza jakosc obslugi, nizsze ceny. Boja sie o
                  > swoich znajomych i kuzynow ze ich sklepy norki zbankrutuja.

                  Obrażasz ludzi mieszkających w Ełku.
                  Jest takie twarde prawo gospodarki, które w skrócie mówi, że aby ktoś mógł skorzystać, ktoś inny musi stracić. Czy myślisz, że ełckie sklepy (tak, jak mówisz "norki") wygrają w starciu z kauflandem? Kapitał, który zostawał w lokalnych norkach był obracany tutaj, na miejscu. Polityka supermarketów celuje w wyprowadzaniu lokalnego kapitału za granicę.

                  Po za tym zobaczymy za rok, co to będzie z tym sklepem. Pierwszeństwo pracy będą mieli prawdopodobnie ludzie, którzy pracowali już w lokalnych sklepach spożywczych. Jeszcze zatęsknią za sklepem w którym można było poplotkować ze stałym klientem lub pośmiać się na zapleczu z współpracownikami lub dostawcami. Czy wiesz że, w jednym z ełckich sklepów (tworzących małą sieć) dziewczyny mimo niskiej wypłaty dostawały od szefa kwiaty na 8 marca??!!!

                  Dlaczego tak się zachwycasz tymi molochami? Czyżby kompleks wiochy nakazywał chwalić wszystko co duże?

                  Mimo polityki, którą prowadzą supermarkety dobrze się stało, że będzie taki sklep. Jedyne dobre zadanie, które spełni to odtrutka na lokalne kompleksy. Wszystko inne to maszyneria wypompowywująca z Ełku potencjalne wartości.
                  • ralston Re: Kaufland!!! 14.10.04, 00:01
                    marcell.dha napisał:

                    > Obrażasz ludzi mieszkających w Ełku.
                    > Jest takie twarde prawo gospodarki, które w skrócie mówi, że aby ktoś mógł skor
                    > zystać, ktoś inny musi stracić.

                    To nie jest prawda. Ekonomia to nie jest gra o sumie zerowej. Jeśli jeden
                    zarabia, drugi nie musi tracić. Gdyby tak było i nie tworzyła się w procesach
                    ekonomicznych wartość dodana chyba do tej pory siedzielibyśmy w jaskiniach.

                    Czy myślisz, że ełckie sklepy (tak, jak mówisz
                    > "norki") wygrają w starciu z kauflandem? Kapitał, który zostawał w lokalnych no
                    > rkach był obracany tutaj, na miejscu. Polityka supermarketów celuje w wyprowadz
                    > aniu lokalnego kapitału za granicę.

                    Nie da się wytransferować całego kapitału za granicę. Można to zrobić i owszem z
                    większością zysków - o ile się nie reinwestuje. Nie zapominajmy o tych
                    elementach kapitału, który akumuluje się u dostawców handlujących z daną siecią
                    handlową - większość z nich to są polscy producenci.
                    >
                    > Po za tym zobaczymy za rok, co to będzie z tym sklepem. Pierwszeństwo pracy będ
                    > ą mieli prawdopodobnie ludzie, którzy pracowali już w lokalnych sklepach spożyw
                    > czych. Jeszcze zatęsknią za sklepem w którym można było poplotkować ze stałym k
                    > lientem lub pośmiać się na zapleczu z współpracownikami lub dostawcami.

                    I to właśnie sprawia, że osiedlowe sklepy są jak najbardziej w stanie się
                    utrzymać. Mój osiedlowy ma się chyba coraz lepiej, mimo bardzo bliskiego
                    sąsiedztwa olbrzymiego Leclerca - w dodatku blisko świetnie funkcjonuje duży
                    bazar. Konkurują z Leclercem jakością owoców, warzyw i mięsa, oraz elementami o
                    których sam wspomniałeś. Ja coraz więcej pieniędzy zostawiam właśnie na osiedlu
                    a nie u gigantów.

                    Czy wie
                    > sz że, w jednym z ełckich sklepów (tworzących małą sieć) dziewczyny mimo niskie
                    > j wypłaty dostawały od szefa kwiaty na 8 marca??!!!
                    >
                    > Dlaczego tak się zachwycasz tymi molochami? Czyżby kompleks wiochy nakazywał ch
                    > walić wszystko co duże?
                    >
                    > Mimo polityki, którą prowadzą supermarkety dobrze się stało, że będzie taki skl
                    > ep. Jedyne dobre zadanie, które spełni to odtrutka na lokalne kompleksy. Wszyst
                    > ko inne to maszyneria wypompowywująca z Ełku potencjalne wartości.
                    >

                    • manio15 Re: Kaufland!!! 14.10.04, 07:32

                      > Nie da się wytransferować całego kapitału za granicę. Można to zrobić i owszem
                      > z
                      > większością zysków - o ile się nie reinwestuje. Nie zapominajmy o tych
                      > elementach kapitału, który akumuluje się u dostawców handlujących z daną siecią
                      > handlową - większość z nich to są polscy producenci.
                      > >

                      >
                      nie do końca masz racje drogi Ralstonie. Duże firmy nie generuja zysków co nie
                      znaczy że nie transferuja kapitału. Nasz słuzby , pożal się Boże , skarbowe są
                      ślepe i głuche na inne furtki , którymi wypływa kapitał. Jakie ? np .:
                      inwestycje i amortyzacja. Przykład ? Oczywiście lokalny : Inwwestor zachodni
                      sprowadza do swojej placówki urządzenie np. system komputerowy klasy XT ( kto
                      wie co to ?) , który mimo że jest faktycznie złomem to zostje zaksięgowany za
                      kwotę 1 mln zł na podstawie faktury wastawionej przez zagranicznego dostawcę . I
                      tu jest pierwszy transferowany zarobek wynoszący ok 100% ceny. Dalej przyjęty
                      sprzęt nawet nie rozpakowany jest amortyzowany wysoką stopą amortyzacji i
                      generuje lipne koszty czyli zwalnia od płacenia podatków itd. Ale zapewniam to
                      jedynie podstawowy przykład. Czy to oznacza że nie powinno byc takich firm ?
                      Nie, oznacza to tylko że mamy słabe urzędy skarbowe , które odważnie gniotą
                      maluczkich , z respektem omijajac molochy.

                      ekonom manio

                    • marcell.dha Re: Kaufland!!! 14.10.04, 12:02
                      > > Jest takie twarde prawo gospodarki, które w skrócie mówi,
                      > > że aby ktoś mógł skorzystać, ktoś inny musi stracić.
                      >
                      > To nie jest prawda. Ekonomia to nie jest gra o sumie zerowej. Jeśli jeden
                      > zarabia, drugi nie musi tracić. Gdyby tak było i nie tworzyła się w procesach
                      > ekonomicznych wartość dodana chyba do tej pory siedzielibyśmy w jaskiniach.

                      Czy ekonomia jest grą o wyniku zerowym to już bardziej filozoficzne pytanie niż ekonomiczne... ;) Nie kwestionuję wartości dodanej; proszę, tylko zauważ komu ta wartość zostanie dodana.

                      Pozdrowienia
                      • albertoz Re: Kaufland!!! 15.10.04, 15:40
                        witam,

                        po dosc dlugiej nieobecnosci postanowilem dodac swoje 3 grosze w tej
                        interesujacej dyskusji. Jezeli ktos z Szanownych byl kiedykolwiek w tym zacnym
                        przybytku, jakim niewatpliiwe jest Kaufland, zauwazyl z pewnoscia jedna ciekawa
                        rzecz. Otoz Kaufland to taki mega-Dyskont, mega-Biedronka, mega-Sciema, nie
                        zaden supermarket. Co prawda bylem w nim kilka miesiecy temu i na szczescie
                        tylko raz gdy wracalem z pracy do domu i musialem pilnie zrobic zakupy.
                        Oczywiscie ich nie zrobilem. Dlaczego? W Kauflandzie nie znajdziesz produktow
                        (marek) do ktorych jestes przyzwyczajony jezeli robisz codzienne zakupy w
                        malych sklepach. Nie kupisz platkow sniadaniowych Nestle, nie kupisz mleka
                        Laciate, nie kupisz ... Owszem kupisz rzeczy - zamienniki, produkty tansze -
                        ktos powie ze o to wlasnie chodzi - ktorych jakosc pozostawia jednak wiele do
                        zyczenia. Sa to przewaznie wyroby malych, niszowych producentow, na ktorych
                        siec moze wymoc wieksze upusty, ci duzi dostawcy sie nie daja - dla nich
                        Kaufland to tylko jeden z wielu odbiorcow, natomiast ci mali nie maja wyboru.
                        Gdy brak im wyboru i ponosza kleske podczas tzw 'rozmow rocznych' (z ktorymi na
                        rynku elckim do tej pory maja niewiele do czynienia) nie pozostaje im nic
                        innego jak wprowadzac ciagle to 'nowe oszczednosci' w procesie produkcyjnym. Za
                        10 lat taki Kaufland i taka Biedronka rowniez beda wygladaly jak 10 letnie
                        Netto i Lidl w Niemczech. W takie lokale sie nie inwestuje, nie remontuje, nie
                        maluje ... Jezeli ktos byl w niemieckim dyskoncie wie o czym mowie. Spojrz na
                        sufit a gwarantuje ze zrobi Ci sie nie dobrze :)
                        Gdybym mial spuentowac powiedzialbym, ze nawet gdybym nadal mieszkal w Elku nie
                        mialbym nic przeciwko powstaniu Kauflandu. Niech sobie bedzie, mnie ten sklep
                        nie przekonuje. Co zrobia ludzie/klienci - ich sprawa. Pozdrawiam.
                        • viki1976 Re: Kaufland!!! 15.10.04, 23:41
                          W Kauflandzie byłam raz w Piasecznie...i towary faktycznie tanie ale jakichś
                          niezbyt znanych firm...
                          Jednak uważam, żę w Ełku potrzebna jest konkurencja i wybór sklepu to
                          indywidualna sprawa każdego klienta...
                          Może teraz zaczną bardziej dbać o klientów Ci, którzy prowadzą własne sklepiki
                          a nie...jak mi się przytrafiło w sklepiku w Ełku - wypychać przeterminowany
                          towar i udawać, że to niby tak zupełnie przypadkiem.....
                          Pozadrawiam !!!!!!!!!!!!! :)
        • spec5150 Re: Kaufland 13.10.04, 18:34
          nikolettajasnowlosa napisała:

          > jesli Kaufland ma byc obozem pracy to drobne sklepy mozna nazwac pod-obozami.
          > czemu to niby tylko w supermarketach rzadza takie pijawki a wlasciciele
          > sklepikow czy sklepow typu Rydzewski to dobrzy Samarytanie ktorzy hojnie
          > wynagradzaja pracownikow i placa uczciwie podatki... ojciec mojego znajomego ma
          >
          > dwa zapyziale sklepiki na Barankach. zawsze zatrudnial tam mlode dziewczyny na
          > lewo i za grosze a jak kiedys jedna zaszla w ciaze to ja wyrzucil. i wcale sie
          > tego nie wstydzi.

          myslę, że winą za to wszystko należy obarczać sytuację gospodarczą rejonu (bo
          jest poniżej średniej kraju). jeśli nawet znieść wszystkie zasady - takie jak
          np. płatne nadgodziny, gdzie umowa jest na określoną kwotę roczną niezależnie od
          liczby przepracowanych godzin w tym roku - to przydobrej sytuacji gospodarczej,
          m.in. niskim bezrobociu, takie przypadki nie miałyby miejsca zarówno u małych
          sklepikarzy jak i w supermarketach. po prostu taki pracownik miałby wybór i nikt
          by nie pracował u złego pracodawcy. obecnie jednak tak nie jest i pracownik
          zmuszony do podjęcia jakiejkolwiek pracy praktycznie się godzi na łamanie jego praw.

          gdyby powyższe nie było prawdziwe taka Biedronka poszłaby na dno dawno temu, a
          mimo tylu publikacji i przegranych procesów nadal funkcjonuje i wydaje się ma
          się dobrze. ktoś tam mimo wszystko pracuje.
          • nikolettajasnowlosa Re: Kaufland 13.11.04, 16:47
            jesli w firmie jest wiecej pracownikow to latwiej im sie bronic, organizowac i
            procesowac z pracodawca. a ta wyrzucona ze sklepiku dziewczyna nie znala swoich
            praw i potraktowala zwolnienie jako dopust Bozy.
    • horny7 Kaufland STOP! 12.11.04, 16:18

      Za: Wspolczesna.pl

      EŁK. Otwarcie supermarketu Kaufland stanęło pod znakiem zapytania. Główny
      Inspektor Nadzoru Budowlanego wstrzymał wydane rok temu przez miejscowe
      starostwo i podtrzymane przez wojewodę warmińsko-mazurskiego pozwolenie na
      budowę kompleksu handlowego. Istnieje podejrzenie, że przy wydawaniu decyzji
      doszło do rażącego naruszenia prawa budowlanego.

      Przeciwko umiejscowieniu supermarketu w centrum Ełku cały czas protestują
      lokalni handlowcy. Najwięcej kwestii spornych nagromadziło się wokół
      powierzchni handlowej sklepu.
      Pozwolenie u wojewody
      Pozwolenie na budowę wydane w październiku ubiegłego roku przez starostwo w
      Ełku zostało zaskarżone do wojewody. Ten jednak skargę odrzucił. Sprawa trafiła
      do Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego. Pod koniec października wydał on
      postanowienie wstrzymujące wykonanie decyzji wojewody warmińsko-mazurskiego
      oraz starosty ełckiego.
      – Niejasności dotyczą powierzchni handlowej. Według wydanej przez prezydenta
      Ełku decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu, Kaufland może mieć
      powierzchnię najwyżej 1990 mkw. – mówi Marian Kowalewski, przewodniczący Rady
      Ełckich Handlowców. – Tymczasem, według zatwierdzonego przez starostwo
      projektu, powierzchnia ta wynosi grubo ponad 3 tys. mkw.
      I właśnie ta kwestia jest decydująca w postanowieniu Głównego Inspektora
      Nadzoru Budowlanego.
      – Powyższy argument może powodować, że decyzja objęta wnioskiem o stwierdzenie
      nieważności została wydana z rażącym naruszeniem prawa budowlanego – uzasadnia
      postanowienie Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego Szymon Ratański, p.o.
      zastępcy dyrektora departamentu orzecznictwa GINB.
      Jarosław Kaduczak, rzecznik prasowy Kaufland Polska, nie chciał wypowiadać się
      na temat postanowienia GINB. Nie chciał również zdradzić ewentualnego terminu
      otwarcia supermarketu w Ełku.
      – Obiekty handlowe Kaufland są budowane zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem
      budowlanym – uciął rozmowę rzecznik.
      Towar już na półkach
      Według nieoficjalnych informacji, na półkach ełckiego Kauflandu ustawiane są
      już towary. Jak dowiedzieliśmy się w starostwie, Powiatowy Inspektor Nadzoru
      Budowlanego wydał już pozwolenie na użytkowanie obiektu, a przedstawiciele
      Kaufland Polska złożyli do GINB odwołanie w celu ponownego rozpatrzenia sprawy.
      – Odwołanie nie zostało jeszcze rozpatrzone – poinformowała ”GW” Danuta
      Kosobucka, rzecznik prasowy GINB.
      Do sprawy wrócimy.

      ----

      He, he... Niezly szwindel :) "Pomylic sie" o ponad 1000m2...
      Ciekawe co w tym temacie do powiedzenia bedzie mialo starostwo.
      A niedawno zglosili sie do jakiejs akcji o przejrzystym samorzadzie
      czy jakos tak :-))))

      &
        • manio15 Re: Kaufland STOP! 12.11.04, 18:44
          ralston napisał:

          > To co? Dalej nie będzie czerwonej fasolki? ;)

          będzie , będzie to typowe przepychanki konkurentów do sprzedawania fasolki na
          okrągło. problem w definicji powierzchni sprzedaży , która jest różnie
          interpretowana. Wszystko to oczywiście pod hasłami obrony interesów
          konsumenta , którego jak zwykle obrońcy nie pytają o zdanie.
          a może fasoki , jako produktu luksusowego nie będzie w ofercie?
          • horny7 Re: Kaufland STOP! 15.11.04, 11:34
            manio15 napisał:

            > będzie , będzie to typowe przepychanki konkurentów do sprzedawania fasolki na
            > okrągło. problem w definicji powierzchni sprzedaży , która jest różnie
            > interpretowana.

            Hmmm... po d..ie ktos powinien dostac za niesprecyzowanie "definicji
            powierzchni sprzedazy". Bo albo glupek wydal to pozwolenie niesprawdziwszy
            wczesniej albo sam mial w tym interes.

            > a może fasoki , jako produktu luksusowego nie będzie w ofercie?

            To dopiero bylaby katastrofa... :)


            &
            • manio15 Re: Kaufland STOP! 15.11.04, 20:11
              horny7 napisał:

              > manio15 napisał:
              >
              > > będzie , będzie to typowe przepychanki konkurentów do sprzedawania fasolk
              > i na
              > > okrągło. problem w definicji powierzchni sprzedaży , która jest różnie
              > > interpretowana.
              >
              > Hmmm... po d..ie ktos powinien dostac za niesprecyzowanie "definicji
              > powierzchni sprzedazy". Bo albo glupek wydal to pozwolenie niesprawdziwszy
              > wczesniej albo sam mial w tym interes.

              łatwo rzucasz osrarżenia ! wiesz chociaż na czym polegają wątpliwości i kto je
              wnosi ?

              > > a może fasoki , jako produktu luksusowego nie będzie w ofercie?
              >
              > To dopiero bylaby katastrofa... :)
              >
              >
              > &
              >
              • horny7 Re: Kaufland STOP! 16.11.04, 09:18
                manio15 napisał:


                > łatwo rzucasz osrarżenia ! wiesz chociaż na czym polegają wątpliwości i kto
                je
                > wnosi ?

                Oczywiscie, ze wiem. Ale prawa do obrony ich interesow nie zamierzasz im
                odebrac? A oskarzenia jest mi rzucac o tyle latwo,ze jest podejrzenie,ze przy
                wydawaniu pozwolenia na budowe doszlo do razacego naruszenia prawa budowlanego.
                Watpliwosci ma takze GINB, ktory wstrzymal decyzje o pozwoleniu
                na budowe. Czy uwazasz, ze GINB tez ma interes w tym, aby Kaufland nie powstal?
                Ktos ze starostwa "nawalil", czy zrobil to swiadomie, czy nie, fakt jest faktem.
                Ty, jak rozumiem, uwazasz, ze wszystko jest w porzadku i jest to tylko spisek
                Rady Elckich Handlowcow?


                Pozdrawiam,

                &
                • manio15 Re: Kaufland STOP! 16.11.04, 13:06
                  horny7 napisał:

                  > manio15 napisał:
                  >
                  >
                  > > łatwo rzucasz osrarżenia ! wiesz chociaż na czym polegają wątpliwości i k
                  > to
                  > je
                  > > wnosi ?
                  >
                  > Oczywiscie, ze wiem. Ale prawa do obrony ich interesow nie zamierzasz im
                  > odebrac? A oskarzenia jest mi rzucac o tyle latwo,ze jest podejrzenie,ze przy
                  > wydawaniu pozwolenia na budowe doszlo do razacego naruszenia prawa
                  budowlanego.
                  >
                  > Watpliwosci ma takze GINB, ktory wstrzymal decyzje o pozwoleniu
                  > na budowe. Czy uwazasz, ze GINB tez ma interes w tym, aby Kaufland nie
                  powstal?
                  > Ktos ze starostwa "nawalil", czy zrobil to swiadomie, czy nie, fakt jest
                  faktem
                  > .
                  > Ty, jak rozumiem, uwazasz, ze wszystko jest w porzadku i jest to tylko spisek
                  > Rady Elckich Handlowcow?
                  >
                  >
                  decyzja starostwa była weryfikowana przez Urząd Wojewódzki i NSA .GINB
                  wstrzymał pozwolenie na czas rozpatrzenia sprawy , bo jak twierdzi taka jest
                  procedura ( tak mówi starosta) . Nie widze zatem podstaw do twierdzenia o
                  rażącym naruszeniu prawa przez urzędników ełckich , skoro ich decyzje były
                  kilkakrotnie weryfikowane na wysokich szczeblach. Poza tym inwestor wybudował
                  kilkadziesiąt takich obiektów i nie sądzę aby każdorazowo dopuszczał sie
                  rażącego naruszenia prawa. Intencje wnioskodawców są mocno nieszczere ,i
                  niepotrzebnie wycierają sobie ryje interesem klientów i troską o rynek pracy.
                  Chcieli zarobić przy okazji parę groszy ale to też im sie nie udało i stąd
                  główna złość.
                  Nie bronię im prawa do ochrony ich ineteresów, ale jeśli zmniejszą marże to też
                  nie zginą , a nie będziemy mieli cen wyższych często niz w warszawie.czekam na
                  prawdziwą konkurencję bo kaufland do najwyżej konkuruje z biedronką i leader
                  pricem. To typowa moralność Kalego : ich zmowa monopolaowa jest Ok, a obca
                  konkurencyjna oferta Beee.
                  Pozdrawiam,
                  manio co i tak nic nie kupi w kauflandzie
                  • horny7 Re: Kaufland STOP! 16.11.04, 14:54

                    Manio, ja tu we stolycy, wiem z reguly tyle, ile wyczytam na portalach
                    lokalnych dziennikow (przy swiadomosci tendencji do manipulacji). I kiedy
                    czytam, ze: "istnieje podejrzenie, że przy wydawaniu decyzji doszło do rażącego
                    naruszenia prawa budowlanego", interpretuje to raczej jednoznacznie.

                    Co do cen, to masz (niestety) racje, piszac, ze czesto ceny w sklepach elckich
                    sa wyzsze od tych w w-wie. nie wiem dokladnie jak to wyglada w przypadku
                    spozywki (ze spozywki w Elku kupuje najczesciej alkohol:), ale roznice
                    najlepiej widze na odziezy. to jest dopiero zdzierstwo... "szmatki" ze stadionu
                    powiesza na manekinach i narzucaja marze 100% :(

                    Piszesz, ze Kaufland bedzie konkurencja przede wszystkim dla B. i L.P.;
                    nie do konca. z tego co wyczytalem, jest to taki mix:
                    "W Kauflandzie każdy będzie zadowolony z zakupów, zarówno miłośnicy znanych
                    marek, jak i ceniący dobrą jakość w rozsądnej cenie. W naszym szerokim
                    asortymencie znajdą Państwo wiele produktów markowych taniej niż gdzie indziej.
                    Ponadto oferujemy bardzo szeroki wybór wysokiej jakości artykułów niemarkowych.
                    Ich ceny są bardzo niskie, ponieważ producenci nie wydają pieniędzy na wielkie
                    kampanie reklamowe i atrakcyjne opakowania."
                    Na ile to jest prawda nie wiem, bo nigdy tam nie bylem.

                    A dlaczego nie zamierzasz odwiedzac K.?


                    Pozdrawiam,

                    &
                    • manio15 Re: Kaufland STOP! 17.11.04, 07:51
                      horny7 napisał:

                      >
                      > Manio, ja tu we stolycy, wiem z reguly tyle, ile wyczytam na portalach
                      > lokalnych dziennikow (przy swiadomosci tendencji do manipulacji). I kiedy
                      > czytam, ze: "istnieje podejrzenie, że przy wydawaniu decyzji doszło do rażącego
                      >
                      > naruszenia prawa budowlanego", interpretuje to raczej jednoznacznie.
                      >
                      > Co do cen, to masz (niestety) racje, piszac, ze czesto ceny w sklepach elckich
                      > sa wyzsze od tych w w-wie. nie wiem dokladnie jak to wyglada w przypadku
                      > spozywki (ze spozywki w Elku kupuje najczesciej alkohol:), ale roznice
                      > najlepiej widze na odziezy. to jest dopiero zdzierstwo... "szmatki" ze stadionu
                      >
                      > powiesza na manekinach i narzucaja marze 100% :(
                      >
                      :(((((((((( niiestety prawda, mimo drożyzny trudno kupic cos w przyzwoitym
                      gatunku , jeśli jst to dwa rozmiary. Paliwo też w warszawskich cenach , sporo
                      taniej np w Gizycku.


                      > Piszesz, ze Kaufland bedzie konkurencja przede wszystkim dla B. i L.P.;
                      > nie do konca. z tego co wyczytalem, jest to taki mix:
                      > "W Kauflandzie każdy będzie zadowolony z zakupów, zarówno miłośnicy znanych
                      > marek, jak i ceniący dobrą jakość w rozsądnej cenie. W naszym szerokim
                      > asortymencie znajdą Państwo wiele produktów markowych taniej niż gdzie indziej.
                      >
                      > Ponadto oferujemy bardzo szeroki wybór wysokiej jakości artykułów niemarkowych.

                      czyli tak jak w B. i L.P.

                      >
                      > Ich ceny są bardzo niskie, ponieważ producenci nie wydają pieniędzy na wielkie
                      > kampanie reklamowe i atrakcyjne opakowania."
                      > Na ile to jest prawda nie wiem, bo nigdy tam nie bylem.
                      >
                      byłem w Suwałkach z ciekawości ...

                      > A dlaczego nie zamierzasz odwiedzac K.?
                      >
                      >nie ma w tym żadnej ideologii czy protestu ! często wyjeżdżam i duże zakupy
                      robię w W-wie lub B-stoku. Codzienne w osiedlowym sklepiku w tym zakresie nic
                      budowa Kauflanda u mnie nie zmieni.
                      manio
                      > Pozdrawiam,
                      >
                      > &
                      • viki1976 Re: Kaufland ??? 17.11.04, 23:24
                        Słyszałam, że ma być otwarty w sobotę - mnie to ani cieszy ani martwi!!! W W-
                        wie jest przynajmniej wybór - i nie muszę kupować czerwonej fasolki -
                        przeterminowanej kilka miesiecy wstecz w prywatnym sklepiku...
                        a tak było, dlatego czułam się tym zbulwersowana...Jam można ludziom opychać
                        przeterminowane produkty???
                        Jako klient mam prawo kupować te które mają ważny termin przydatności...
                        W Ełku na Barankach moja sąsiadka otworzyła doskonale zaopatrzony
                        slepik "Nemo" - polecam - jest w nim duży asortyment i przystępne ceny!!!Zawsze
                        są świeże ryby i doskonałe zaopatrzenie w atrakcyjnych cenach - chyba podobnych
                        jak w Rydzu...
                        Łatwiej jest jednak robić zakupy raz na tydzień w duzym sklepie gdzie jest
                        wszystko i przywieść to do domu samochodem...
                        Co do Kauflanda to jak bedę w Ełku może pójdę jak znajdę czas, żeby zobaczyć
                        jakie produkty i ceny są w tym największym markecie ełckim...
                        Teraz jak mam obok siebie Nemo to nawet nie chce mi się specjalnie wybierać do
                        dużego sklepu i tracić w nim czas np. bezmyślnie stojąc do kasy...
                        Uważam, że każdy z nas ma wybór...a nie jakiś przymus...
      • viki1976 Kaufland!? w weekend będę w Ełku więc... 23.11.04, 22:13
        Tak mieli pomimo całego zamieszania...
        Podobno jak otwierali o 7 rano to... ludzie stali od 4 rano bo były trzy
        nagrody dla pierwszych klientów...
        Nie dziwię się - w Ełku bieda i bezrobocie, jak ktoś nie ma niczego to ma siłę
        i stoi te kilka godzin by cokolwiek dostać...a to stanie to też ciężka praca -
        bo nie ma nic w życiu za darmo...
        Kochani!Pamiętam jak rok temu będąc w Ełku nie miałam pracy i szukałam jej
        gdzie się tylko dało....jednak ziemniaków nie chciałabym sprzedawać w
        warzywniaku wiec szukałam i nic...Było mi bardzo źle i wątpiłam...a olsztyńska
        poniedziałkowa dosłownie z kilkoma ogłoszeniami...
        bez szans na pracę biurową w Ełku...czułam się źle, pieniądze się kończyły...
        A teraz w Warszawie mam dobrze płatną pracę na etat, i dwie umowy zlecenia
        równocześnie!!! :)
        Od stycznia idę na studia podyplomowe lub studium w zakresie psychologii!!!
        I jestem szczęśliwa...!!!
        Jedyny przepis na sukces to nie poddawanie się przeciwnościom losu i realizacja
        własnych planów!
        Teraz też zatrundialiśmy pracowników i powiem Wam tylko, że Ci co pytają o
        pracę, przypominają się i starają - CHCĄ - są często zauważani!!!

        W weekend będę w Ełku, idę do znajomych na andrzejkową imprazę w sobotę!!!
        a Kaufland zwizytuję - z ciekawości...

        Pozdrawiam
        Viki
        • ralston Re: Kaufland!? w weekend będę w Ełku więc... 23.11.04, 23:42
          Pewnie, że wiele zależy od tego czy się chce i od detrminacji. Szkoda tylko, że
          szanse są pod tym względem bardzo nierówno rozłożone. Wiele czynników powoduje,
          że pracodawcy chcą być głównie w Warszawie i w takim Ełku choćbyś nie wiem jak
          był zdeterminowany, to wyżej tyłka nie podskoczysz. Bardzo mi się marzy, żeby to
          choć trochę znormalniało...
        • horny7 Re: Kaufland!? w weekend będę w Ełku więc... 24.11.04, 08:14
          viki1976 napisała:


          > Podobno jak otwierali o 7 rano to... ludzie stali od 4 rano bo były trzy
          > nagrody dla pierwszych klientów...
          > Nie dziwię się - w Ełku bieda i bezrobocie, jak ktoś nie ma niczego to ma
          siłę
          > i stoi te kilka godzin by cokolwiek dostać...a to stanie to też ciężka praca -

          > bo nie ma nic w życiu za darmo...

          A zapomnialas jak jeszcze niedawno przed Arkadia tez w nocy stali
          Warszawiacy na otwarcie siupermarketu? To nie ma zadnego zwiazku
          z bieda czy bezrobociem!


          &
          • viki1976 Re: Kaufland!? w weekend będę w Ełku więc... 24.11.04, 20:08
            ma...nie wiem czy w Arkadii były prezenty a w Kauflandzie były!!!
            jak nie masz nic, środków do życia i jak masz możliwość czegoś otrzymania to
            tak kombinujesz aby skorzystać!!!Musisz sobie "radzić inaczej" - nie mówię
            tutaj o ...np. kradzieży tylko okazji!!!tak jak w przypadku tych nagród...
            Jeżeli byłbyś bardzo głodny to co???nie ukradniewsz w supermarkecie bułki - i
            nie zjesz żeby ...przeżyć???
            Widziałam biednych ludzi jak się w ten sposób ratowali...
            smutne ale prawdziwe...!!!
            • lilian5 Re: Kaufland!? w weekend będę w Ełku więc... 24.11.04, 20:42
              viki1976 napisała:

              > ma...nie wiem czy w Arkadii były prezenty a w Kauflandzie były!!!
              > jak nie masz nic, środków do życia i jak masz możliwość czegoś otrzymania to
              > tak kombinujesz aby skorzystać!!!Musisz sobie "radzić inaczej" - nie mówię
              > tutaj o ...np. kradzieży tylko okazji!!!tak jak w przypadku tych nagród...
              > Jeżeli byłbyś bardzo głodny to co???nie ukradniewsz w supermarkecie bułki -
              i
              > nie zjesz żeby ...przeżyć???
              > Widziałam biednych ludzi jak się w ten sposób ratowali...
              > smutne ale prawdziwe...!!!

              Straszne. Jestesmy przeciez w Europie. Pomoglo to przecietnemu Kowalskiemu tyle
              co lot Hermaszewskiego w kosmos.

              lilian
              • viki1976 Re: Kaufland!? w weekend będę w Ełku więc... 24.11.04, 23:43
                gdybym nie miała żadnej pracy...starałabym się przeżyć - za wszelką cenę -
                starałabym się////
                nie zawsze to jednak jest takie proste...
                W Ełku miałam 1 tys. zł do ręki i było to dla mnie zbyt mało....teraz mam
                znacznie więcej i...jak nigdy dotąd w życiu - odkładam- bo nie wiem co może
                stać się za jakiś czas...
                a muszę liczyć sama na siebie - i mam tę świadomość że gdyby nie praca mogłabym
                grzebać w śmietnikach i z nich jeść aby przeżyć....
                nie ma żadnej stabilności zatrudnienia w tych czasach i to jest najbardziej
                frustrujące...................................................................
                może warto byłoby wyjechać z tego kraju???w poszukiwaniu lepszego życia skoro w
                tym kraju jest źle a bedzie coraz gorzej...wystarczy przecież włączyć tv i
                wiadomości żeby się zdołować i przerazić jaka mamy elitę polityczną kierującą
                nami w tym państwie!!!!

                Mam wielką prośbę - piszcie pozytywne notki bo się załamię....
                • horny7 Re: Kaufland!? w weekend będę w Ełku więc... 25.11.04, 15:27
                  viki1976 napisała:

                  > gdybym nie miała żadnej pracy...starałabym się przeżyć - za wszelką cenę -
                  > starałabym się////

                  wyjatkiem nie jestes...


                  > a muszę liczyć sama na siebie - i mam tę świadomość że gdyby nie praca
                  mogłabym
                  > grzebać w śmietnikach i z nich jeść aby przeżyć....

                  Eeeee.... teraz przesadzilas.

                  > nie ma żadnej stabilności zatrudnienia w tych czasach i to jest najbardziej
                  > frustrujące.

                  Stabilnosc o jakiej piszesz, do osiagniecia mozliwa byla
                  tylko w czasach "realnego" socjalizmu. Teraz, zadna firma,
                  w zadnym kraju nie zagwarantuje Ci, ze bedziesz pracowala tak
                  dlugo, ile Ty bys chciala...

                  > w tym kraju jest źle a bedzie coraz gorzej...

                  IMO, bedzie lepiej... ;-)


                  > Mam wielką prośbę - piszcie pozytywne notki bo się załamię....

                  Viki, sama piszesz posty, przepelnione pesymizmem, pretensjami do swiata,
                  a sugerujesz pisanie pozytywnych postow... Zacznij od siebie ;-)



                  Uklony,
                  &
            • ralston Re: Kaufland!? w weekend będę w Ełku więc... 24.11.04, 23:43
              viki1976 napisała:

              > ma...nie wiem czy w Arkadii były prezenty a w Kauflandzie były!!!
              > jak nie masz nic, środków do życia i jak masz możliwość czegoś otrzymania to
              > tak kombinujesz aby skorzystać!!!Musisz sobie "radzić inaczej" - nie mówię
              > tutaj o ...np. kradzieży tylko okazji!!!tak jak w przypadku tych nagród...
              > Jeżeli byłbyś bardzo głodny to co???nie ukradniewsz w supermarkecie bułki - i
              > nie zjesz żeby ...przeżyć???
              > Widziałam biednych ludzi jak się w ten sposób ratowali...
              > smutne ale prawdziwe...!!!

              Sorry Viki, ale nie z głodu ludzie się zabijali przy otwarciu Blue City w
              Warszawie. Jednym z powodów były tanie odtwarzacze DVD...
              • nikolettajasnowlosa Re: albo MediaMarkt w Lodzi 27.11.04, 15:15
                a ktos pamieta "wielka wyprzedaz" w lodzkim MediaMarkcie? ludzie tratowali sie
                o polnocy zeby dostac kamere cyfrowa Sony za 999zl (okazalo sie ze byla tylko
                jedna na caly sklep...) i inne "okazje" -z chamstwa i chciwosci a nie z glodu.
                moj kumpel zostal o 3 rano wezwany do roboty - mowil ze sklep wygladal jak po
                bombardowaniu.
                • viki1976 byłam w Kauflandzie 30.11.04, 00:13
                  Hejka!Byłam w Kauflandzie w zeszły piatek i ...całkiem miło to wspominam...
                  tylko każdy sam musi kłaść na wagę owoce i warzywa...oki
                  Duży i sporo towarów w dobrych cenach. Miło było kupić to co potrzebne na te
                  kilka dni....
                  Tylko Pani z kasy rozdarła nam sześciopak z wodą bo kod nie wchodził a potem...
                  ciężko było to nieść do samochodu...
                  Polecam sklep z biżuterią Verona - ciekawy asortyment w atrakcyjnych cenach!!!
                  • manio15 Re: byłam w Kauflandzie 30.11.04, 18:43
                    viki1976 napisała:

                    > Hejka!Byłam w Kauflandzie w zeszły piatek i ...całkiem miło to wspominam...
                    > tylko każdy sam musi kłaść na wagę owoce i warzywa...oki
                    > Duży i sporo towarów w dobrych cenach. Miło było kupić to co potrzebne na te
                    > kilka dni....
                    > Tylko Pani z kasy rozdarła nam sześciopak z wodą bo kod nie wchodził a
                    potem..
                    > .
                    > ciężko było to nieść do samochodu...
                    > Polecam sklep z biżuterią Verona - ciekawy asortyment w atrakcyjnych cenach!!!

                    a fasolka , była ?
                        • viki1976 fasolka 30.11.04, 23:48
                          Oczywiście, że jest!!!i to w dodatku z ważną datą do spożycia!!!Coś
                          wyjatkowego!!!Spory wybór!!!
                          Kupiłam - zawsze dodaję ją do sałatki!!! :)
                          Podobno jest bardzo zdrowa!!! Polecam!!!A nieprzeterminowana smakuje
                          wyśmienicie!!!
                          Teraz wreszcie mozna się nie wstydzić!!!
                          Ciekawe co na to wszystko RYDZ???
                            • ralston Re: fasolka nieprzeterminowana! 01.12.04, 10:33
                              Chodzi chyba o Rydzewskiego. Rydz miał kiedyś piekranię przy Wojska Polskiego,
                              na wysokości Kościuszki. Zapach świeżego pieczywa rozchodził się na całą ulicę.
                              W soboty ustawiały się nieraz długachne kolejki.
                              Często zdarzało się nam z kolegą z bloku kupować tam bochenek chleba - potem
                              połowę wcinaliśmy sami - a drugą połową karmiliśmy łabędzie i kaczki w okolicy
                              mostu na rzece.
                              • manio15 Re: fasolka nieprzeterminowana! 01.12.04, 21:20
                                ralston napisał:

                                > Chodzi chyba o Rydzewskiego. Rydz miał kiedyś piekranię przy Wojska
                                Polskiego,
                                > na wysokości Kościuszki.
                                Ten Rydz to też Rydzewski. Znałeś zatem tylko nick.

                                Zapach świeżego pieczywa rozchodził się na całą ulicę.
                                >
                                > W soboty ustawiały się nieraz długachne kolejki.
                                > Często zdarzało się nam z kolegą z bloku kupować tam bochenek chleba - potem
                                > połowę wcinaliśmy sami - a drugą połową karmiliśmy łabędzie i kaczki w
                                okolicy
                                > mostu na rzece.
                                prawda to czy fałsz? trudno ocenić dzisiaj jakośc tego chlebusia. Jedno pewne :
                                monopol PSS Społem zapewniał pieczywo "z nocy" , które nie było tak świeże i
                                pachnące. Pamiętam że i tu był wyjatek : sklep spozywczy za śp kinem "Zorza"
                                miał na zapleczu piekarnię (też PSS tylko maciupeńka i "ręczna") i tam też
                                sprzedawano chlebuś nie gorszy niz Rydza. Wiem bo biegałem nieraz na przerwie z
                                kumplami. Tato jednego z nich był tam nawet piekarzem to i pozwolił czasem
                                popatrzeć jak powstaje chleb.

                                manio smakosz
                                • ralston Re: fasolka nieprzeterminowana! 01.12.04, 22:26
                                  Zgadza się - za Zorzą też można było kupić bardzo dobry chlebek. Natomiast ten
                                  od Rydza był inny w smaku niż PSS-owskie chleby. Nawet jak już nie był świeży i
                                  gorący to smak zachowywał dobry. Pamiętam też takie duże pszenne bułki i
                                  pieczywo cukiernicze - bułeczki z dżemem, serem lub makiem - pycha!
                                  Manio - jesteś pewny, że tamten to też był Rydzewski? Jakoś tak w pamięci mi
                                  stoi napis na szybie piekarni "Rydz" - ale może to pamięć zawodzi. Ot starość
                                  nie radość...
                                  • manio15 Re: fasolka nieprzeterminowana! 02.12.04, 09:28
                                    ralston napisał:

                                    > Zgadza się - za Zorzą też można było kupić bardzo dobry chlebek. Natomiast ten
                                    > od Rydza był inny w smaku niż PSS-owskie chleby. Nawet jak już nie był świeży i
                                    > gorący to smak zachowywał dobry. Pamiętam też takie duże pszenne bułki i
                                    > pieczywo cukiernicze - bułeczki z dżemem, serem lub makiem - pycha!
                                    > Manio - jesteś pewny, że tamten to też był Rydzewski? Jakoś tak w pamięci mi
                                    > stoi napis na szybie piekarni "Rydz" - ale może to pamięć zawodzi. Ot starość
                                    > nie radość...


                                    z całą pewnościa Rydz-ewscy , do dziś potomkowie mieszkaja w Ełku ... ale szyld
                                    z rodem pojawił sie w schyłkowym okresie działalności .
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka