IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.04.05, 22:04
Tu cichosza, tam cichosza
Nie ma Mickiewicza i nie ma Miłosza...
Już prawie nie zima
Nie ma Słowackiego i nie ma Tuwima...
Już prawie nie śnieży
Nie ma kosmonautów i nie ma papieży...

To lekka trawestacja znanego i świetnego kawałka Grzegorza Turnaua (gdyby
ktoś nie wiedział).
Obserwuj wątek
    • rita100 Re: Cichosza 08.04.05, 22:15
      no pięknie :)
      Tak jest to wszystko snem było.

      • rita100 Re: Cichosza 08.04.05, 22:17
        Juliusz Słowacki, 1848.

        Pośród niesnasek Pan Bóg uderza
        W ogromny dzwon,
        Dla słowiańskiego oto papieża
        Otworzył tron.

        Ten przed mieczami tak nie uciecze
        Jako ten Włoch,
        On śmiało, jak Bóg, pójdzie na miecze;
        Świat mu to proch!

        Twarz jego, słowem rozpromieniona,
        Lampa dla sług,
        Za nim rosnące pójdą plemiona
        W światło, gdzie Bóg.

        Na jego pacierz i rozkazanie
        Nie tylko lud
        Jeśli rozkaże, to słońce stanie,
        Bo moc to cud!

        On się już zbliża rozdawca nowy
        Globowych sił:
        Cofnie się w żyłach pod jego słowy
        Krew naszych żył;

        W sercach się zacznie światłości bożej
        Strumienny ruch,
        Co myśl pomyśli przezeń, to stworzy,
        Bo moc to duch.

        A trzeba mocy, byśmy ten pański
        Dźwignęli świat:
        Więc oto idzie papież słowiański,
        Ludowy brat;

        Oto już leje balsamy świata
        Do naszych łon,
        A chór aniołów kwiatem umiata
        Dla niego tron.

        On rozda miłość, jak dziś mocarze
        Rozdają broń,
        Sakramentalną moc on pokaże,
        Świat wziąwszy w dłoń;

        Gołąb mu słowa w hymnie wyleci,
        Poniesie wieść,
        Nowinę słodką, że duch już świeci
        I ma swą cześć;

        Niebo się nad nim piękne otworzy
        Z obojga stron,
        Bo on na świecie stanął i tworzy
        I świat, i tron.

        On przez narody uczyni bratnie,
        Wydawszy głos,
        Że duchy pójdą w cele ostatnie
        Przez ofiar stos;

        Moc mu pomoże sakramentalna
        Narodów stu,
        Moc ta przez duchy będzie widzialna
        Przed trumną tu.

        Takiego ducha wkrótce ujrzycie
        Cień, potem twarz:
        Wszelką z ran świata wyrzuci zgniłość,
        Robactwo, gad,

        Zdrowie przyniesie, rozpali miłość
        I zbawi świat;
        Wnętrze kościołów on powymiata,
        Oczyści sień,
        Boga pokaże w twórczości świata,
        Jasno jak dzień.

        brzoza, jd - czy znacie ten wiersz, popatrzcie na rok i co o nim sądzicie ?
        • Gość: jd Re: Cichosza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.04.05, 22:35
          Jaki sen? Wszystko było naprawdę.
          Słowacki miał tę, proroczą i szaloną, ideę słowiańskiego papieża; jest to także
          w Kordianie i związane jest z bardzo intersującym, również proroczym i
          szalonym, polskim mesjanizmem połowy XIX wieku.
          • rita100 Re: Cichosza 09.04.05, 19:31
            jd-chodzi tu o słynny temat czy życie jest snem. Do tego nawiązałam. Bo wszyscy
            co odchodzą i te sytuacje, które już nigdy nie powrócą wydają się jakby to
            wszystko było takim snem. Ale cichosza.
            Czy słyszałeś coś o czasopiśmie Rita Baum ? Właśnie kupiłam to empiku w Rynku
            Głownym. Jest to grube czasopismo , chyba kwartalnik liczące 134 strony,
            ciekawe ale bardzo trudne. Wydawane we Wrocławiu.
            Z wiadomych przyczyn wpadłmi w rękę i momentalnie go kupiłam. A jak czytałam
            rite w sieci to byłam zaskoczona. Szkoda , że nic z tego nie rozumię.
            W ogóle nie wiem kto to jest ta Rita Baum ?
            Wiesz coś o niej ?
            • rita100 Re: Cichosza 10.04.05, 21:35
              bo wiesz o co mi chodzi, o dziwne w nim teksty, które kompletnie nie rozumię
              "Ritą w squat"
              Squat to zwida i konkretna forma krytyki społecznej. Stąd jest on fantomem
              modelem, na którym będziemy realizować zachcianki naszej wyobrażni i wymyślne ,
              finezyjne pragnienia.
              I jest fantomem, złudą, przewidzeniem, snem. Dlatego Rita, fantom kobiety-
              tekstu, mimo swych dandysowskich gustów, ma szansę mocno przyrosnąć do
              zaniedbanej ściany pustostanu.

              Co to są dantysowskie gusta ?
              Jutro bedzie zielono wokoło, pada deszcz wiosenny.
              • Gość: jpb Re: Cichosza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.05, 22:55
                Dantysowskie gusta - to od Jana Dantyszka, biskupa warmińskiego.
                • Gość: jd Re: Cichosza IP: 193.0.68.* 11.04.05, 13:15
                  Nic nie wiem o tej Ricie. Poszukaj w internecie, może mają stronę.
                  Poprzedni post - nie najgorszy.
                  • rita100 Re: Cichosza 11.04.05, 19:51
                    No nic, to jednak nie takie proste. W googlach już szukałam i oprócz casopisma
                    nic nie ma, więc zostaje to tajemnicą. Nigdy nie przypuszczałam, że mogę czytać
                    coś czego nie rozumię i w języku polskim, kompletnie nie wiem o czym tam piszą
                    i jaki mają cel w tym. Wogole się nie mogę dowiedziec kto to ta Rita Braum.
                    Musi być to coś skomplikowanego i coś na inne mózgi :)
                    Już sie tym nie przejmuje, to nie są klopoty.
                    Widziałam teraz pięknie zachodzace słońce z fioletowym niebem, co za urok ,
                    doprawdy niepowtarzalny.
                    Jak tam Warszawia - da się lubić ? ;)))
                    Tęsknisz do znanej nam przyrody ?
                    Czuć już ten powiew wiatru, chyba szykujesz się na coroczny połów ryb.
                    • Gość: jd Re: Cichosza IP: 193.0.68.* 12.04.05, 12:01
                      Ja w ogóle lubię Warszawę, zwłaszcza Pałac Kultury i Dworzec Centralny.
                      Ryby jak najbardzej, ale trzeba czekać do czerwca. A to jeszcze spory kawał
                      czasu.
                      • brzoza Re: Cichosza 12.04.05, 19:53
                        Ja tam lubie Warszawę tylko czasami.
                        Teraz na ten przykład ją lubie, bo nareszcie została otwarta stacja metra na
                        pl. Wilsona, co dla mnie jest niezwykłej wagi wydarzeniem (zamiast z Bielan na
                        Grochów do ojca do szpitala jechac półtorej godziny, to przy dobrych
                        połączeniach i odrobinie szcęscia trase w jedna strone pokonam w niewiele ponad
                        godzine - oszczędzam prawie 30 minut).
                        Poza tym jeśli lubic Warszawe, to własnie teraz, bo nie chodzi się w sniegowym,
                        nomożliwym do sprzątniecia błocie na chodnikach, i nie roztapia w
                        zwielokrotnionym przez mury i smród spalin letnim upale. Teraz jest fajnie, gdy
                        wszystko budzi sie do zycia, co zielone rosnie na potęge, a świeżość powietrza
                        przyrównywalna jest do chłodnej wody gazowanej, która przedkładam nad
                        niegazowaną.
                        A w ogóle to marudzę, wiem, ale czasami człowiek musi, bo inaczej sie udusi.
                        tez wiadomo.
                        jd - mieścimy sie juz pod nowym adresem (chyba Ci juz mówiłam), ale mamy tez
                        nowy zarząd, nowe porzadki, mnóóóstwo nowych ludzi (krewni i znajomi krolika)
                        jedna nowa redakcję i mase pomysłow na razie. Do najbliższych wyborów będą te
                        pomysły, zobaczymy co bedzie jak sie zmieni minister. I masz pozdrowienia od
                        Basi, Teresy i w ogóle dziewczyn, które Cię uwielbiają (ja sie pytam - za
                        co???)
                        rita - czy juz zaczęłas jakies siewy wiosenne w swoim ogrodzie? I czy twoja
                        mniejsza córcia dalej spogląda w kierunku Szczecina?
                        • brzoza Re: Cichosza 12.04.05, 19:54
                          I właściwie nie lubie Turnaua. Tak w ogóle, bo niektóre kawałki ma fajne.
                      • rita100 Re: Cichosza 12.04.05, 19:54

                        joj, co dziś słyszałam w trójce radiowej, zachętę do gry w tenisa, jakie
                        cieplutkie. Mówił Maciej Orłoś - mówił, że tęskini aby wzrok utkwić w żółtej
                        piłeczce i nie myśleć o niczym, bo tylko w tenisie to potrafi. Że w tym
                        momencie znajduje się w innym świecie. Kto jak kto, ale ja dokładnie go
                        zrozumiałam i poczułam się tak samo.
                        Byłam na kortach w Wieliczce lecz jeszcze nie są zrobione. Na tenis jesteśmy z
                        pauliną napalone i nie tylko jeszcze i Samprasik chce jechać. Być może
                        niedziele będziemy mieć tenisowe. Marze o tym.
                        Wiesz, że i mnie też się podoba Pałac Kultury i Dworzec ale pamiętam też obok
                        Dworca takie Domy Centrum. Były one bardzo popularne i czasmi to taką wycieczkę
                        sobie robiłam zakupową. Specjalnie jechałam do tych Domów Centrów, które w
                        owych czasach były dobrze zaopatrzone, we wszystkie modne ciuchy.
                        No tak, na ryby jeszcze czas , daj im trochę podrosnąć, niech wagi nabiorą.
                        Będzie szansa, że przywieziesz żonie taaaaaaaaką rybę ;)
                        • rita100 Re: Cichosza 12.04.05, 20:03
                          brzoza, nalozylismy się
                          tak, tak czynie wiosenne zakupy roslin - teraz wsadziłam cudowna wisnie
                          kolumnową, jest taka wąska i kwitnie cudownie, cała w kwiatach jest. Posadzilam
                          w takim miejscu, gdzie sie wysiaduje, by ja mieć cały czas na oku. Niestey taka
                          sosenka , kosodrzewina mi wysycha, to już druga.
                          • Gość: jd Re: Cichosza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.04.05, 20:50
                            Brzozo, nic nie wiem o waszym nowym miejscu. Gdzie?
                            U mnie Turnau jest ok., może z wyjątkami.
                            Masza jest na drugim miejscu listy światowej. Masza u mnie też jest ok.
                            • rita100 Re: Cichosza 12.04.05, 21:00
                              ha, ha poczekamy i może sie doczekamy zwycięstwa Maszy we Francji, chyba czas
                              na Francję, będzie ciekawie.
                              Co do Turnau, to jakoś mi nie podchodzi, może jego jedna piosenka, a tak reszta
                              to taka bardziej trudna. Teraz często nadają piosenkę o Krakowie, bardzo piękną
                              coś tak brzmi:
                              Kraków hejnał gra, tak wita mnie
                              Widze Cię - tak wiem..... coś takiego, ale fajna piosenka
                              może znajdę jej slowa
                              • Gość: jd Re: Cichosza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.04.05, 22:51
                                No to mój ulubiony kawałek Turnaua:

                                Zwieść cię może ciągnący ulicami tłum
                                Wódka w parku wypita albo zachód słońca
                                Lecz pamiętaj naprawdę nie dzieje się nic
                                I nie stanie się nic aż do końca.
                                • rita100 Re: Cichosza 13.04.05, 19:47
                                  Turnau ma piekne slowa piosenek, tylko trudno wpadają w ucho.
                                  Ale dziś piękna pogoda i piekny zachód słońca, zaczyna zachodzić o tej porze
                                  wzdłuż ulicy, to ślicznie wygląda.
                                  Wreszcie rozłożyłam pod sklepem stolik z krzesełkiem z kawusią i mnóstwem
                                  czasopism, które sortuję, by nie było bałaganu. A co Wy robicie ze swoimi
                                  gazetami ?
                                  Cisza wokolo i jak nigdy słychać tylko śpiew ptaków, jak one się nawołują
                                  głosno, a echo niesie, niesie...
                                  Wracając do Warszawy - to nie mogę powiedzieć, podoba mi się architektura
                                  radziecka, bardziej niż polska. Ich budownictwo było masywne i odmienne,
                                  swoiste w swoim rodzaju. O Nowej Hucie zastanawiają się czy nie zaliczyć tego
                                  budownictwa to zabytków i zrobić zabytkowy obiekt. Jestem całkowicie za.
                                  Ale poronionym pomysłem jest zmienienie nazw gór Rysów na Góry JPII.
                                  • Gość: jd Re: Cichosza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.04.05, 20:31
                                    Boję się też pomysłu w rodzaju Plaża Miejska im. JP II, albo Jezioro Długie im.
                                    JP II.
                                    Ja gazety układam co jakiś czas w zgrabną stertę, pięknie to związuję i wynoszę
                                    pod śmietnik, i tam w ciągu paru minut zjawiają się stali bywalcy, którzy
                                    wiedzą co z tym zrobić, by mieć parę groszy.
                                    • rita100 Re: Cichosza 13.04.05, 21:24
                                      a kolorowe też ?
                                      Ja również poszłam z moda i swoją ścieżkę w ogrodzie nazwałam tym imieniem.
                                      Wybrałam oczywiście najładniejszą z kafelek otoczona kamieniami i kwiatami.
                                      • rita100 Re: Cichosza 14.04.05, 19:23
                                        nic się takiego nie dzieje , co mogłabym sobie klikać , prócz tego, że idzie
                                        ogromna chmura , chyba deszczowa lub burzowa. Ludzie osłabieni, bo powietrze
                                        się kisi, czyli jest cięzkie. Ale deszcz nam potrzebny. Tak jak mówiliśmy z
                                        dnia na dzień wszystko się zieleni, to jest ta pora , która tak szybko
                                        przemija :)Fajnie jest.
                                        • Gość: jd Re: Cichosza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.04.05, 20:35
                                          To, co pisałem, że robię z gazetami odnosi się do kolorowych również i jak
                                          najbardziej.
                                          • rita100 Re: Cichosza 14.04.05, 20:58
                                            to teraz wiem, dlaczego na targu gazety kolorowe są tak tanie :)
                                            przeszła chmura , nic nie padalo
                                            Zobacz jakie graffitii namalowali w Krakowie na murze - artystyczne
                                            www.raff.pl/graffiti/displayimage.php?album=random&cat=0&pos=-2
                                            nawet dobry pomysł
                                            jakby tak na Pałacu Kultury namalować ?- nikt nie wpadł na pomysł ?
                                            • Gość: jd Re: Cichosza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.04.05, 21:25
                                              Ja - mimo sympatii anarchistycznych - jakoś nie mam serca do graffiti. Pewnie
                                              dlatego, że w Warszawie każdy skrawek na który da sie szybko rzucic trochę
                                              farby, ma tę farbę. Także nowiutkie tynki. A z kolei takie ucywilizowane i
                                              słuszne graffiti wygląda na zdradę idei graficiarskiej.
                                              • rita100 Re: Cichosza 14.04.05, 21:33
                                                ale to wyjątkowe graffitii, takie bardziej pozytywnie wzrokowo.
                                                To sztuka dla sztuki.
                                                • Gość: jd Re: Cichosza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.04.05, 21:40
                                                  To nie jest sztuka dla sztuki. To sztuka dla idei (pewnie moralnej), a kto wie,
                                                  czy nie dla poklasku. To się dziś za dobrze sprzedaje jak na sztukę dla sztuki.
                                                  • rita100 Re: Cichosza 14.04.05, 21:50
                                                    jd- przestań marudzić, to jednak robi wrażenie, chocby nawet było komercyjne,
                                                    trzeba mlodzież docenić. Tymbardziej , że matura jest taka okropna :)
                                                  • rita100 Re: Cichosza 14.04.05, 21:57
                                                    wracając do Turnaua to jeszcze ta piosenka jest fajna

                                                    Między ciszą a ciszą
                                                    sprawy się kołyszą
                                                    i idą
                                                    i płyną
                                                    póki nie przeminą
                                                    każdy swoje sprawy
                                                    trochę dla zabawy
                                                    popycha przed siebie
                                                    po zielonym niebie
                                                    a ja leżę i leżę i leżę
                                                    i nikomu nie ufam
                                                    i nikomu nie wierzę
                                                    a ja czekam i czekam i czekam
                                                    ciszę wplatam we włosy
                                                    i na palce nawlekam
                                                    na palce nawlekam
                                                    między ciszą a ciszą
                                                    sprawy się kołyszą
                                                    czasem trwają bez ruchu
                                                    klepią się po brzuchu
                                                    ale czasem i one
                                                    lecą jak szalone
                                                    wystrzelają w przestworza
                                                    i spadają do morza
                                                    a ja leżę i leżę i leżę ...
                                                    między ciszą a ciszą
                                                    sprawy się kołyszą
                                                    sprawy martwe i żywe
                                                    nie do końca prawdziwe
                                                    między ciszą a ciszą
                                                    sprawy się kołyszą
                                                    i idą
                                                    i płyną
                                                    póki nie przeminą
                                                  • Gość: jd Re: Cichosza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.04.05, 22:12
                                                    Jako wielki miłośnik młodzieży, bardzo ją doceniam.
                                                  • rita100 Re: Cichosza 15.04.05, 20:25
                                                    Doszukałam się piosenek Turnaua i słowa tych piosenek są bardzo przyjemne. Czy
                                                    zauważyłeś jakie jest wielkie bum by wszysko mialo imię JPII, pomysł nazwania
                                                    gór Rysów również Jego imieniem to śmieszne jak pomysł nazwania Pałacu Kultury
                                                    w Warszawie też. Wszystko teraz będzie miało jedno imie.
                                                    Wiesz, że w Warszawie będzie turniej tenisowy kobiet -od 23 kwietnia do 1 maja.
                                                    Nie wiesz jakie gwiazdy będa ?
                                                  • Gość: jd Re: Cichosza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.04.05, 20:47
                                                    Wiem, wiem o turnieju, i zamierzam spędzić tam trochę czasu. Będzie dobrze
                                                    obsadzony, tak jak w zeszłych latach, ale Maszy nie będzie.
                                                    I raczej nie będzie to turniej im. JP II, choć kto wie.
                                                  • rita100 Re: Cichosza 15.04.05, 20:52
                                                    właśnie, choć kto wie, może stadion w Warszawie, bo budują, tylko sie kłócą
                                                    który budować czy Legii czy ten narodowy.
                                                    Ponoć już bilety sprzedają na tenis. Szkoda, że nie ma Maszy, widocznie jej
                                                    menager nie zdecydował - mała publika jest w Polsce. Zobaczymy, czy w ogóle
                                                    bedą Rosjanki , a bez nich turniej dużo traci.
                                                  • rita100 Re: Cichosza 15.04.05, 22:35
                                                    jd- popatrz co znalazłam w mojej skrzynce - jaka niespodzianka
                                                    www.jandscup.pl/
                                                    wszystko mamy na patelni :)
                                                    dobranoc
                                                  • Gość: jd Re: Cichosza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.04.05, 18:45
                                                    Tak jest, doglądamy turnieju. Rosjanki tam będą, choć raczej te brzydsze od
                                                    Maszy. I chyba Belgijki, i ta Francuzka o mocno średniej kobiecości.
                                                  • rita100 Re: Cichosza 16.04.05, 19:44
                                                    Ależ dziś mamy wspanialą pogodę. Pierwsze koszenie trawy już odbyłam, wszystko
                                                    przygotowane w ogrodzie i tak sobie pomyślałam, że jak zaczną sie schodzić
                                                    goście na grilla to tenis niedzielny będzie dalej marzeniem. Co tu zrobić,
                                                    muszę koniecznie sobie jakoś to ułożyć.
                                                    A tą stronkę przysłał mi portal onet.pl - ponieważ jest sponsorem medialnym.
                                                    Dobry ten portal. Już patrzyłam, będą na bieżąco zamieszczane wyniki, bedzie
                                                    plan gier poczawszy od eliminacji - wspaniale. W eliminacji startuje 32
                                                    zawodniczki , a tylko cztery zakwalifikuje się do turnieju głownego.
                                                    Żeby takie portale były też z innych waznych turniejów, chodzi o polskie
                                                    portale.
                                                    Pogoda, pogoda - chyba jutro nie bedziecie siedziec w domu, bedzie jakaś
                                                    wyprawa ?
                                                  • Gość: jd Re: Cichosza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.04.05, 20:56
                                                    Będzie, ale bez szaleństw. Bardzo blisko mamy coś w rodzaju parku. Są tam
                                                    miejsca, że siedzi się prawie w nastroju stacji w Starych Jabłonkach.
                                                    I wieczorem jak zawsze siatkówka. Ostatnio jesteśmy wszyscy w świetnej formie.
                                                  • rita100 Re: Cichosza 16.04.05, 21:25
                                                    Wiesz , ja też mam obok sliczny park , bardzo stary i uwielbiam chodzić i
                                                    jezdzić tam na rowerku, ale ostatnio cos odkryłam, coś co zobaczyłam, że
                                                    dawniej dawno, było to miejsce dziedzica z pałacem , z kapilcą z czworakami, z
                                                    łaznią i stajnia z karetami - to wszystko jest tylko już inaczej używane.
                                                    Odkryła to czego nie widziałam wcześniej - koniecznie musze Ci o tym napisać -
                                                    a wszystko to jest na wyciągnięcie ręki.
                                                  • rita100 Re: Cichosza 17.04.05, 20:45
                                                    Czy mozna sobie zaplanować coś ?
                                                    nie, nie u mnie
                                                    Miałam plan, ale niestety zycie samo sobie ulożylo życie. Więc pierwszy w tym
                                                    roku grill, bardzo ciekawy , czasmi trochę trzeba bylo rozkładać parasole, ale
                                                    fajnie bylo, bo ciepluteko. Pózniej wyjazd na działeczkę teściowej i
                                                    podziwianie roślinek, bylo bardzo milo i zapachowo, ponieważ kwitną hiacenty i
                                                    ogromne drzewo magnolii. Same kwiaty. Można powiedzieć, że niedziela typowo
                                                    zapachowa. Przywieżliśmy trochę hiasentów zerwanych do wazonika, polozyłam je
                                                    na ladzie w kuchni i wyobraz sobie cały blat kuchenny w czarnych robaczkach.
                                                    Wyobrażasz sobie łapanie ich, gniotłam je mokrą szmatkę - och i ach bylo.
                                                    Ale wyobraz sobie, w ziemi u teściowej, patrzę a tu taka wielka dziura -
                                                    zaglądam do nie, a tu jak nie wyleci duzy, czarny bąk i na mnie. Wystraszyłam
                                                    się, bąk zaczął krązyć wokolo tej dziury i znów wleciał. Pewnie ma tam swoje
                                                    gniazdo - gniazdo w ziemi - nigdy jeszcze takiego czegoś nie widziałam. Ciekawe
                                                    jest życie bąków :)
                                                  • Gość: jd Re: Cichosza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.04.05, 10:03
                                                    Planowanie jest możliwe, ale nie należy zawierzać mu ponad miarę.
                                                    O tak, powszechnie wiadomo o niezwykle atrakcyjnym życiu bąków.
                                                  • rita100 Re: Cichosza 18.04.05, 20:20
                                                    No i, no i........
                                                    jest artykuł w krakowskiej gazecie o inwestorze gdzie dorota z mistrzem zrobiła
                                                    projekt supermarketu z dawnej cegielni. Nie powiem, ho, ho. Są zdjęcia
                                                    wykonanego projektu. Wygląda całkiem , calkiem tymbardziej, że to bardzo stara
                                                    cegielnia i z szacunku do niej jest zaprojektowany odział muzeum cegielni.
                                                    Otwarcie już wkrótce - chyba się wybiorę na zakupy do Myślenic :)

                                                    Doniczkowe kwiaty już posadziłam przed domem, ale zapowiadają arktyczne zimno,
                                                    znów będzie wnoszenie , wynoszenie aż kwiaty z tego zamieszania padną. Tak było
                                                    w tamtym roku, tak je pilęgnowałam, przenosiłam do slońca i nic - zmarnowały
                                                    się na skutek dopieszczania :)
                                                  • rita100 Re: Cichosza 19.04.05, 21:54
                                                    Biały dym uniósł się nad Watykanem i mamy nowego Papieża - Niemca. Jestem
                                                    ciekawa czy zmieni wizerunek Niemiec ?
                                                  • Gość: jd Re: Cichosza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.04.05, 14:51
                                                    A jakiż to jest ten wizerunek Niemiec do zmienienia?
                                                  • rita100 Re: Cichosza 20.04.05, 21:51
                                                    Myslałam , że Niemcy są bardziej protestantami i być może ....... :)
                                                    Ale nie ważne
                                                    Dziś pojechałam po córkę do pracy. Był deszcz, pełno chmur, a tu przed sobą
                                                    widzę na horyzoncie fioletowo-rózowy skrawek nieba. Wiesz jaki to cudowny
                                                    widok, tu deszcz, a tu taki widok. Niesmowite wrażenie i choćbyś nie wiem co,
                                                    to to Cię unosi. Wracając patrzyłam w boczne lusterko by się temu napatrzyć.
                                                    Zawsze niebo jest inne.
                                                    Miałam klopot z Darwinem, nie sprzedalam naleweczki, bo kasę mi przeglądali
                                                    fachowcy, a ten poszedł na Policję z zażaleniem na mnie - okazało sie , że na
                                                    Policji funkcjonariusza ponoć nie było. Jak mi to opowiadał to się uśmiałam z
                                                    tego przywiązania do mnie. Musiałam mu wytłumaczyć, ze w takich chwilach sie
                                                    nie sprzedaje i nic tu Policja nie pomoże :)
                                                  • rita100 Re: Cichosza 21.04.05, 19:32
                                                    za dwa dni turniej
                                                    Już w sobotę zaczynają elimninację, a tu takie zimno, zapowiadają nawet -
                                                    3stopnie. W jaki sposób zdołają przygotować korty, kiedy mróz może ziemię
                                                    rozmiękczyć. Graja przecież na kortach ziemnych.
                                                  • Gość: jd Re: Cichosza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.04.05, 20:39
                                                    W związku z poprzednim postem: papieżowi by się przydało trochę protestantyzmu.
                                                    Wybieram się na turniej, ale w pogodę do opalania, która z pewnością zaraz
                                                    zapanuje.
                                                  • rita100 Re: Cichosza 21.04.05, 20:53
                                                    zgadzam się z Tobą całkowicie - ale zobaczymy jak przebiegnie jego wizyta w
                                                    Polsce ? Ponoć Blonia w Krakowie będa poszerzać.
                                                    A chcesz iść na eliminację ?
                                                    Może Domachowską trzeba zagrzewać do walki :)
    • brzoza Re: Cichosza 22.04.05, 18:13
      Czy macie jakichs maturzystów w poblizu siebie? Bardzo cierpią?
      • rita100 Re: Cichosza 22.04.05, 19:37
        prawda , brzoza, cicho w okolicy, nie tak jak dawniej, kiedy po egzaminie
        pisemnych przychodzili maturzyści na piwo. Niestety w ogóle nie czuć tej matury
        i w ogóle taka cisza , że malo kto wie ,że czas matur, nie widać maturzystów.
        Jakoś smutno bez nich.

        Niestety magnolia teściowej padła, kwiaty są brązowe. Moje doniczkowe
        przetrwały mrożna noc pod folią, teraz znów je okryłam. Dbam o te kwiatki.
        Miałam klienta , trochę na cyku, koniecznie chciał porozmawiać o zyciu, wyżalał
        się , że nie ma z kim rozmawiać , najlepszy jego kolega odszedł.
        • spinkaa Re: Cichosza 23.04.05, 07:41
          Ja juz chyba kiedyś mówiłam, ze przez ten Twoj sklep przewija sie samo zycie i
          to wcale nie to związane wyłącznie z trunkami. Tak to juz jest, ze jedni ludzie
          musza miec swój "kołnierz" do wypłakania, inni zas potrafia życzliwie słuchać,
          a przez to staja sie kims w rodzaju spowiednika i psychoterapeuty. A Ty, Rita,
          potrafisz życzliwie słuchac, słuchac ze zrozumieniem i zawsze garnąc się do
          Ciebie beda jakies przetrącone przez los duszyczki:-)

          Tegoroczne matury to najwieksze nieporozumienie, z jakim przyszło mi się
          zetknąć przez ostanie lata. Najgorsze jest to, ze pewne procesy sa juz
          nieodwracalne, a krzywda wyrządzona młodym ludziom przez bandę edukacyjnych
          oszołomów na trwałe pozostanie w ich zyciu (nie chce mi się tego rozwijac, ale
          pewnie wiecie o co chodzi).
          • rita100 Re: Cichosza 23.04.05, 16:23
            o dzisiejszych maturach , powiem wieczorkiem, teraz lecę gotować.
            Oglądałam mecz siatkarski Olsztyn - Bełchatów - oglądałeś jd ?
            • rita100 Re: Cichosza 23.04.05, 19:42
              Zgadzam się całkowicie z brzozą, matura straciła swój urok, skończyła sie
              odwieczna tradycja matur. Nawet nieaktualna będzie ta wspaniała stara piosenka
              Czerwonych Gitar - Już za rok matura- ona zawsze będzie się kojarzyć z naszymi
              maturami. Najdziwniejsza jest w tej nowej maturze punktacja. Ktoś mi
              powiedział, ża za samą orginalność, pomysł czy inwencję można zdobyć dużo
              punktów i zdać - np. omawiając Chłopów - ubierze sie uczeń jak chlop , weżmie
              kosę i już na wstępie za orginalność będzie miał punkty. Nie daj Boże jak
              będzie omawiał uczeń np.sprawę narkotyków - to też mogę sobie wyobrazić
              orginalność ;) Oczywiście, że piszę nieznając się na sprawie , tylko tak
              ogólnie plotkarsko :)
              Martwi mnie,to , że i uczniowie nie czują matury, martwi mnie to, że nie
              przyjdą do mnie grupowo maturzyści ze swoimi emocjami, że nie będą już tak
              rozmawiać ekscytująco. Ta matura przypomina mi studia indywidualne, co oznacza
              brak jakiegoś scalenia młodzieży - dokładniej -każdy sobie rzepkę skrobie.
              • rita100 Re: Cichosza 23.04.05, 20:30
                Patrzyłam na wyniki eliminacji J&S i zauważyłam , że młodziutka Agnieszka
                Radwańska grała, wprawdzie przegrała, ale w trzech setach po walce. Wiesz, że
                ona pierwsze sukcesy miała reprezentując Wieliczkę, tam zaczynała karierę,
                teraz jest w Krakowie. Obserwuj tą Radwańską, są dwie siostry - mogą coś ugrać
                na turniejach. Jutro Domachowska gra, choć plan meczów jeszcze nie wystawiono.
                • Gość: jd Re: Cichosza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.04.05, 21:00
                  Na turniej zamierzam chodzić przed wszystkim właśnie na eliminacje.
                  Współczuję maturzystom, ale mam do tej nowej matury też troche egoistyczne
                  podejście, związane z ogromem kłopotów, które i dla mnie wynikną z tej matury
                  na początku lipca.
                  • rita100 Re: Cichosza 23.04.05, 21:32
                    Ja mam szczęscie, że mnie ta matura już nie interesuje :)
                    Brzozie współczuję oczywiście, ma ją przed sobą :)
                    jd- to znaczy, że jutro zrobisz sobie wycieczkę na korty. U nas pogoda była do
                    dziś dobra, ale zimno i tym zawodniczkom współczuję. Trochę za wcześnie w
                    Polsce jak na turniej tenisowy.
                    Niepokoję się , bo coą księzyca nie widzę ;))))))))
                    Widziałeś w dzienniku paradę przyszłych prezydentów ? - zaczyna się
                    • Gość: jd Re: Cichosza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.04.05, 22:42
                      Zdaje się, żę źle wyjaśniłem to, na co będę chodził na turniej. Chodziło mi o
                      niższe rundy turnieju głównego, a więc pewnie najbardziej między poniedziałkiem
                      a środą.
                      Parady prezydentów nie widziałem, ale widzę ją oczami wyobraźni. Nie mam
                      zupełnie serca do lidera rankigów.
                      • spinkaa Re: Cichosza 24.04.05, 11:01
                        Ja nie mam serca do jeszcze kilku innych kandydatów na kandydatów. W tej
                        sytuacji proponuje na prezydenta Kube Wojewódzkiego. Bedzie przynajmniej
                        wesoło.
                        • Gość: rk Re: Cichosza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.05, 16:35
                          a moj syn wlasnie zdaje mature...
                          • rita100 Re: Cichosza 24.04.05, 20:57
                            witaj rk - może powiesz swoje wrażenia brzozie(spince) swoje wrażenia, ponieważ
                            jej Daria będzie to przechodzić w przyszłym roku. Mnie ciekawi fakt czy plotka,
                            ze tego roku wszyscy zdadzą maturę , by nie było klopotu.
                            A dziś zrobiliśmy sobie w domu wycieczki rowerowe i nie tylko. Rano jeżdziła
                            paulina na rowerze, po południu ja i zdecydowaliśmy, że musimy kupić drugi
                            rower by razem robić wycieczki.
                            Wiesz co - paulina jeżdzi samochodem , ze mną - będzie jeżdzić, bo jezdzi
                            dobrze - strasznie się ciesze, bo to jednak wygoda zyciowa, trzeba tylko
                            ostroznie. Tak jak widzisz jestem pod wrażeniem.
                            Aha, zapomniałam powiedzieć , że Domachowska gra w głównym turnieju. A jutro,
                            widziałeś w planach gier są deble. To też fajne gry są.
                            • Gość: jd Re: Cichosza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.04.05, 08:33
                              Niepokoją mnie małolaty za kierownicą, choć starolaty też mnie niepokoją. W
                              Warszawie - jak wynika z moich obserwacji - trwa istny festiwal i szaleństwo
                              stłuczek. Samochód z wgnięcieniem, urwaniem, zalepieniem to niemal norma.
                              Chyba w środę będę na turnieju.
                              • rita100 Re: Cichosza 25.04.05, 19:54
                                jd- trzeba dorosnąc do kierownia samochodem, trzeba też wyzbyć sie chęci
                                szarżowania, ale nie uciekniemy od techniki. Jednak samochód to wygoda.
                                Ostrożność i jeszcze raz ostrożność.
                                Nie wiem jak u Was, ale Kraków zalany , chodzi o turniej, pewnie się
                                przeciagnie z powodu opadów.
                                Słyszałam ,że będzie transmisja w tv w sobotę i niedzielę.
                                Oglądałam wczoraj film "Dzień Świra" -doskonały film, jaki wymowny , jak
                                przedstawione są sytuacje drastyczne, jakie słownictwo nauczyciela j.polskiego
                                i jaka depresja. Tak właściwie jest z tym wszystkim co nas otacza. Może brdziej
                                to ubarwili i dobrze - niech wreszcie dotrze to do góry, choć czy ja wiem - czy
                                ten problem ich dotyczy. Film mną trochę wstrząsną przed zaśnięciem. Czytałam
                                tylko recenzję, ale w ten sposób jak przedstawili to w filmie to nawet moja
                                wyobraźnia nie zadziałała. Doskonały, doskonały fim życia.
                                Wracając do matury - to dobrze wyjaśniłam Wam zasady.
                                Potwierdziła to Angora gdzie internauci komentowali informację o maturzystce z
                                Wrocławia, która pojawiła się na egzaminie w spodniach od piżamy i kaftanie
                                bezpieczeństwa i tak przebrana opowiadała o motywie szaleństwa w literaturze.
                                Zaczął "Idol" rządzić maturą.
                                Komentarze były równie szalone, bo internauci radzili jak dziewczęta powinny
                                zdawać z języka francuskiego ;)
                                inny podał - motyw prostytucji w średniowieczu w literaturze polskiej ;)
                                Śmieszna sytuacja powstała i śmieszna komisja z Idola. Myślę, że sprawy po
                                maturze bardziej wypłyną.
                                Te matury są jakieś bardziej humorystyczne - nie wiadomo, czy śmiać się czy
                                płakać ;)))
                                • Gość: jd Re: Cichosza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.04.05, 22:22
                                  Wiem, że film ów ma miłośników, ale ja do nich nie należę, a nawet wręcz
                                  przeciwnie. Już wolę temat prostytucji w średniowieczu (zajmował się tym
                                  naukowo profesor Geremek).
                                  Wygospodarowałem środę, ale są obawy deszczowe.
                                  • rita100 Re: Cichosza 26.04.05, 20:14
                                    Nie wiem jak to jest, ale mecze w Warszawie się odbywają, kiedy ciurkiem w
                                    Krakowie leje. Domachowska wygrała, ma szansę wygrać nastepny mecz, też gra z
                                    Francuzką ,a jutro będa w przewadze gry deblowe. Warto jednak iśc.
                                    www.jandscup.pl/wyn_dra_2005_tgs.php
                                    Zobacz jak ciężko wygrała Clijsters.


                                    • rita100 Re: Cichosza 27.04.05, 20:24
                                      Naprawdę, świetna pogoda, tego nam właśnie potrzeba - słońca i deszczu.
                                      Widziałam na planie, że wszystko idzie zgodnie z planem, żadnych niespodzianek.
                                      Roztawione zawodniczki wygrywają. Jutro gra Domachowaska, a dziś - jak było ?
                                      Wczoraj rozbiłam sobie okularki, upadły, niechcąco przydeptałam i cięzko mi się
                                      przyzwyczić do innych. Dzis w tak cudowną pogodę, wyniosłam stoliczk,
                                      krzesełko, piękną nową serwetkę - powiedziałam sobie - stoliczku nakryj się i
                                      poszłam zrobić kawę. Stos gazet i paragraf22 przygotowane do czytania. Kawę
                                      przybiosłam gorącą , położyłam na stoliku i tak delikatnie zaczynam ja
                                      degustować z takim smakiem, a tu jak Darwin z narożnika nie wyjdzie, jak mnie
                                      przestraszył i wszystko co przygotowałam poszło na marne. Na szczęście zalane
                                      tylko gazety i garczek w całości tylko bez ucha - wszystko trzeba było sprzatać.
                                      Kiedys Darwin też dał mi robotę , bo nie trafił z naleweczką do kieszeni i
                                      została rozbita na podłodze. Jestem już przyzwyczjona do takich sytuacji, ale
                                      jednak kawy mi żal i garnuszka - a tak fajnie się zanosilo :)
                                      • Gość: jd Re: Cichosza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.04.05, 23:23
                                        Byłem, byłem. Było świetnie. Wygospodarowałem tyle czasu, że objerzałem trzy
                                        mecze singlowe. Piękna była pogoda, piękne panie, i pięknie grały, nawet jeśli
                                        niektóre mecze były dość jednostronne. Więcej może jutro.
                                        • rita100 Re: Cichosza 28.04.05, 20:11
                                          jd -to świetnie, chodziłeś po kortach, widziałeś te ceglane korty, te
                                          zawieszone siatki, te żółte piłki i oczywiście te piękne nogi. Przepraszam za
                                          złą kolejność, która w/g mnie jest prawidłowa. Powiedz jaka była oprawa. Czy
                                          targi tenisowe się tam odbywają, czy dużo ludzi i jaka atmosfera ? Widzę tylko
                                          na tabeli suche wyniki.
                                          I widze , że Domachowska przegrała, ale w deblu jest w ćwierćfinale co oznacza,
                                          że trochę zielonych będzie miała. Jest w półfinale i mają szansę na finał - to
                                          juz coś.
                                          Skończyłam paragraf22 - i dowiedziałam sie , że taki paragraf nie istnieje, a
                                          każdy sie na niego powołuje :)
                                          • Gość: jd Re: Cichosza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.04.05, 20:51
                                            Jest mnóstwo stoisk ze sprzętem, ciuchami sportowymi, pismem Tenis; są grille i
                                            bufety; organizaacja jest wojskowa - ściśle przydzielone sektory i miejsca, i
                                            bezwzględne kontrole przy przejściach, więc tak za wiele pochodzić się nie da.
                                            Najpierw oglądałem mecz Sylwia Farina - Zuzana Ondruszkowa. Zuzana ma ogromnie
                                            długie nogi, jak wszystkie Słowaczaki, przegrała bardzo, ale grała lepiej niż
                                            wynik pokazuje. Potem było Kim Clijsters - Maria (Masza) Kirilenko. Z Maszą
                                            Domachowska gra debla. Masza ma ciut krótsze nogi niż Masza Szarapowa, gra
                                            jeszcze nia tak dobrze, ale cała reszta w stylu Szarapowej. Wiadomo komu
                                            kibicowałem, ale jak to bywa zazwyczaj, moi faworyci przegrywają. Masza
                                            przegrała szybko i łatwo, ale miała przebłyski. A na koniec była Jelena Bowina -
                                            Daniela Hantuchowa. Hantuchowa ma strasznie długie nogi, jak wszystkie
                                            Słowaczki, może nawet trochę za długie. Ze dwa lata temu oglądałem w telewizji
                                            jak upokarzająco wygrała z Martiną Hingis, i przypuszczam, że to ta porażka w
                                            sporej części zadecydowała o rzuceniu sportu przez Hingis. Bowina jest posturą
                                            i grą podobna do Davenport, z tym że jest chudsza i sporo ładniejsza. Mecz był
                                            długi i pasjonujący, a wygrała Rosjanka. Opaliłem sie w sposób rzucajacy się w
                                            oczy, a dziś byłem na wielkiej imprezie ku czci Leszka Kołakowskiego z nim
                                            samym w roli głównej. Na tenis raczej już nie dam rady, zresztą teraz będzie
                                            już za tłoczno i histerycznie.
                                            • rita100 Re: Cichosza 28.04.05, 21:18
                                              Pięknie opowiedziałes fachowo od strony widzenia mężczyzny, nawet bardzo -
                                              trzeba było wziąść ze sobą lornetkę ;)
                                              A co z serwisami dziewcząt, zazwyczaj nie mają asów, a gra polega na
                                              przerzucaniu piłek i biegania za nimi. A czy były przy uderzeniach pewnego
                                              rodzaju głosne okrzyki :)
                                              Czyli turniej z pełną pompą i oprawą godną Wielkich Mistrzostw. Wiem, wiem,
                                              życie sportowe i elitarne tętniło. Cudowny nastrój, wczuwam się całowicie w to.
                                              Piękne, piekne jeszcze raz piękne i piękny sport. Zazdroszczę Ci tej widocznej
                                              atmosfery. Teraz wiem dlaczego męższczyżni chodzą ma mecze tenisistek :)
                                              To nie te czasy kiedy Panowie grali w długich spodniach, a Panie w długich
                                              białych spódnicach.
                                              A z jakiej okazji imprezowaliście z Sz.Panem Kolakowskim ?
                                              Przygotuje sie na mecze przed tv na I programie.
                                              • Gość: jd Re: Cichosza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.04.05, 21:26
                                                O Kołakowskim było dziś w dziennikach, a jutro na pewno będzie w prasie, więc
                                                przeczytasz.
                                                Bowina robiła asy, Clijsters też. Dziewczyny stękały na bardzo różne sposoby.
                                                Były też urocze krzyki rozpaczy, gdy coś się okropnie nie udało.
                                                Oczywiście, że miałem lornetkę.
                                                • rita100 Re: Cichosza 28.04.05, 21:58
                                                  Dobrze, więc sytuacje będę sledzić obustronnie.
                                                  A co planujecie na tą długą wolną majówkę ?
                                                  • rita100 Re: Cichosza 29.04.05, 19:49
                                                    ha, jeszcze jutro praca i wolne. Oby tylko było słoneczko. Zawsze jakoś spędzę
                                                    czas. Zaczełam czytać nową książkę z kolekcji GW Joseph Conrad - Tajny agent.
                                                    Sam wstęp już mi się podobał, przemawia do człowieka.
                                                    A treść to się okaże. Jak narazie wszystko się zgadza w opisie :)
                                                    "Sklep był mały w ceglanym domku. W dzień drzwi pozostawały otwarte; wieczorem
                                                    były dyskretnie,lecz podejrzanie uchylone. Klienci owi byli to albo bardzo
                                                    mlodzi męższczyżni, którzy snuli się, jakiś czas pod oknem wystawowym, a
                                                    potem szybko wślizgiwali się do wnętrza, albo też ludzie w dojrzałym wieku,
                                                    ale wyglądający przeważnie tak, jakby nie dysponowali pieniędźmi." Tak zaczyna
                                                    się opowieść, może być bardzo, bardzo ciekawa. Kończy się miesiąc i zbytnio
                                                    teraz nie będę miała czasu dalej czytać.
                                                    Ale wiesz co, mam teraz klopot z kobietą, ktora jest chora trochę. Codziennie
                                                    przychodzi do mnie niby po koniak, ale mówi, że nie pije i zaczyna rozmowę o
                                                    niczym i o wszystkim. Zajmuje mi sporo czasu i nie mogę się jej pozbyć. To
                                                    jest bardzo kłopotliwa sytuacja dla mnie i nieprosta. Coś muszę z tym zrobić,
                                                    choć nie mam sposobu.
                                                    Domachowska w deblu też przegrała. Jutro półfinały.
                                                  • Gość: jd Re: Cichosza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.04.05, 20:21
                                                    Przegrała też Masza Kirilenko.
                                                    Gadulscy często są kłopotliwi, i czesem trochę egoistyczni oraz pozbawieni
                                                    wyczucia sytuacji. Ale nie zawsze. Czego jednak nie da się stwierdzić z góry, i
                                                    w tym cały kłopot.
                                                    Niewykluczne, że zniknę na najbliższe dni.
                                                  • rita100 Re: Cichosza 29.04.05, 20:32
                                                    Dobrze, znikaj, ja też nad tym myślałam, ze natura i przyroda jest
                                                    najpiękniejsza o tej porze. Całkowicie chcę się zrelaksować. Być może jakieś
                                                    wieczorne spacery. Będę miała gosci.
                                                    Może pojedziecie na działkę w olsztyńskie - choćby doglądnąć czy zwierzęta nie
                                                    narobiły szkód.
                                                    Iedynie Ivanovic zrobiła niespodziankę, wygrywając mecze bedąc nierozstawioną.

                                                  • rita100 Re: Cichosza 30.04.05, 21:41
                                                    wyjeżdzam wczas rano
                                                  • rita100 Re: Cichosza 01.05.05, 19:12
                                                    I wyjechałam, i wróciłam i ledwo dochodze do siebie. Byłam na wsi, aż za
                                                    Tarnowem u dalszej rodziny. Teściowa prosiłam nie o wycieczkę w stronę swoich
                                                    korzeni. Oczywiście, że z przyjemnością sie zgodziłam. Droga wspaniała, muzyka -
                                                    stare przeboje i pola, pola pola. Droga jest monotonna, prościutka, asfalt
                                                    równiutki tak , że można było włączyć piąty bieg. Jechałam za wspaniałym
                                                    przewodnikiem autobusem. Chciał mnie puścić, zjeźdzał na bok, ale ponieważ
                                                    bardzo dobrze jechał kierowca, bardzo profesjonalnie to pewnie czułam sie za
                                                    nim i nie skorzystałam z okazji. Dojechaliśmy do budynku rodzinnego na wsi.
                                                    Powitania i pierwsze moje kroki był - iść w stronę lasu.
                                                    Wziełam kuzynkę i ruszyłyśmy przed siebie. Najpierw w stronę lasu brzozowego
                                                    gdzie białe kory już z daleka nas wołały. Pogoda cudowna, cieplutko, stąpam po
                                                    trawie, a tu przede mną ogromne iliści kęp szczawiu. Zabrałam sie do zbierania,
                                                    cała reklamówka zebrana. Pózniej patrze , rosną malutkie sosenki i wyciągam
                                                    umiejętnie z korzeniami i pach do reklamówki i już rosną w ogrodzie teściowej.
                                                    Las brzozowy, co tu mowić - wybrałam najbielsze drzewo i wokół niego się
                                                    owijam, kuzynka też - stoimy tak, stoim, a sam głos sie z nas wydowbywa -
                                                    niesamowite rozmowy wywołały te brzozy - chyba z 15 min ciekawych rozmów.
                                                    Patrzymy dalej, a tam rośnie mlody las sosnowy, idziemy ku niemu i wyobraź
                                                    sobie , a tu trzy przepiekne sarenki uciekają przd nami - co za widok. Patrzymy
                                                    dalej, a z innej strony samotna sarna stoi i ucieka w odwrotną stronę.
                                                    Okazuje sie , że ta sarna to jeleń, ponieważ zgubił rogi i to jelen do
                                                    odstrzału ponieważ jest jeleń który zabija młode sarny. Jakaś dziwna natura
                                                    zwierzęca. Nad lasem krążył też jastrząb, po trawie biegały jaszczurki.
                                                    Dostałam ogromny zastrzk prawdziwej natury, czasami aż niespotykanej, bo gdzieś
                                                    dół wykopany przez dzika, to znów lisia jama. Ruch zwierzęcy musi tam panować.
                                                    Świetny widok muszą mieć mieszkańcy. Pola leżą odłogiem, zaniedbane , bo jak
                                                    twierdza rolnicy zwierzęta wszystko zniszczą. Tak wiec przyjechałam do domu
                                                    trochę tym wszystkim oszolomiona , ale warto, warto było ruszyc sie z domu.
                                                    Jutro będę miała szczawiową zupę :)
                                                  • rita100 Re: Cichosza 03.05.05, 19:06
                                                    jd- musze sobie zrobic przerwe w necie
                                                    odezwę się na pewno
                                                    chyba jestem wypalona już :)
                                                    miłego spędzania czas
                                                    ależ dziś miała wycieczkę - pod Zakopane, ale jak widziałam powrót w korkach to
                                                    też zawróciłam
                                                    ale o tym kiedy indziej
                                                    przerwa
                                                  • Gość: jd Re: Cichosza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.05.05, 23:26
                                                    Dobra, więc przerwa.
                                                    Tylko jedna interesująca jeszcze informacja - bardzo podobnie do zupy
                                                    szczawiowej smakuje zupa z pokrzyw. Specjalizuje się w niej knajpa Kolorowa w
                                                    Krutyni.
    • spinkaa Re: Cichosza 10.05.05, 07:41
      No i co jest z Wami?
      Odpoczęli juz, odreagowali?
      Jak wrócicie, to wam podam super przepis na sałatke
      z "żywego", czyli świeżego, niedziabanego szpinaku.
      REWELACJA!
      Warto wrócic, naprawdę...
      • rita100 Re: Cichosza 10.05.05, 21:18
        jestem już, jestem po odpoczynku, ale czy z energią, to sama nie wiem. Nie
        tęskniłam za klikaniem, wszystko wymagało wypoczynku i palce klikające i głowa.
        A przede wszystkim wyspałam się, za wszystkie czasy, bez mętliku w głowie. To
        naprawdę było mi potrzebne.
        Ale wracam, zebym nie zapomniała do wycieczki 3-cio majowej. Jak zwykle
        powiedziałam sobie, bez żadnych planów - wyjeżdzamy na wycieczkę. Wziełam przed
        startem mapę gór i patrzę : może Krynica, może spływ kajakowy nad Dunajcem,
        może Zakopane? Tyle tego, ze trudny wybór. Wyboru nie dokonałam , jedziemy
        przed siebie. Tak pomyślałam sobie, że autostrada to ogromna ilość spirali i
        gdzie nas ta autostrada wyrzuci tam pojedziemy. Zdziwiona byłam kiedy
        znależliśmy się na wjeździe na Zakopiankę. Czyli kierunek został już
        wytyczony - Zakopane. Jedziemy tą Zakopianką wspaniale się jedzie, droga szybka
        i pusta, widoki nawet ciekawe, bo już w oddali widać ośnieżone góry, serce i
        oczy się radują. Powietrze górskie już czuć. Płuca wdychają je i krakowem
        wydychają. Raj :)
        Mijamy Myślenice, wjeżdzamy w jednopasmówkę i dalej przed siebie. Świetnie się
        jechało, widoki, słońce, pogoda, muzyczka ale zaniepokoiło nas dziwnie coraz
        większy powrotny ruch i już w naszych głowach niepokój i pytanie - Boże , jak
        my wrócimy do Krakowa ?
        Jedziemy odważnie dalej i widzimy niekończące się korki w stronę Krakowa , a
        godzina dopiero 12.00. Wpadliśmy w lęk , że przesiedzimy w samochodzie cały
        dzień i noc.
        Przed Zakopanym 50 km, to jest za Rabką zdecydowaliśmy na powrót z wyprawy
        widząc coraz większe korki powrotów. Upał, parno, duszno , a my dalej w
        samochodzie.
        Ostatecznie , ja znawca tras nieznanych skręciłam z Rabki w prawo na Czarny
        Dunajec, a że droga była tak wąska i nieprzejezdna nawróciłam i skręciliśmy do
        Rabki, tam trochę połaziliśmy lecz tak ciekawie nie było więc pokierowałam
        gośći do Mszany Dolnej.
        cdn i będzie ciekawszy, bardzo... :)
        bo przygód mi w zyciu nie brakuje :)
        • rita100 Re: Cichosza 10.05.05, 21:37
          A Mszana Dolna ma swój klimat, czuć uzdrowiskiem, nagle widzę gospodę przy
          drodze i nabrałam apetytu. Wchodzimy do środaka i większego apetytu nabrałam,
          tylko z tej przyczyny, że wystroj gospody był cudowny. To że wszystko było z
          ciemnego drewna, że na ławach owcze skóry, że siedzi się przy otwartch małych
          okienkach to jeszcze nic w porównaniu z wystrojem sufitu. Otóż sufit był
          sufitem z wiszącej jemioły. Nie wyobrażacie sobie co za widok, gąszcz jemioł
          wiszących. To trzeba widzieć, nie jestem w stanie tego opisać. Nie mówiąc o
          różnych góralskich ozdóbkach. Zamówiliśmy sobie wystawny objad niezapomionając
          o słynnej wspaniałej Kwaśnicy. Pani na przystawkę przyniosła nam chleb i w
          glinianym dzbanuszku smalec ze skwarkami - pycha :) Kiedy tak ucztowaliśmy
          pomalutku zaczeły napływać burzowe chmury, a później jak luneło, oberwanie
          chmury chyba, przeczekaliśmy ten nawał i ruszyliśmy dalej przed siebie. Ale
          gdzie tam, chmura upatrzyła sobie naszą trasę. Jak nie luneło powtórnie, ściana
          deszczu, samochody stawały na poboczach, ja pomalutku jadę dalej przez Wiśniową
          na Dobczyce. Zakręt za zakrętem, spirala za spiralą, trasa wycieczkowa
          wspaniała, ale cóż z tego w strugach deszczu. Naszym jedynym marzeniem było
          dojechać szczęśliwie do domu. Zaczełam się już bać o stan benzyny, krążąc tak
          może mi jej kiedyś zabraknąć. Więc gdzieś tam w jakiejś miejscowości
          podjechałam na stację i tankuję.
          Kiedy na dystrybutorze wskazywało 5zł z groszami, kolo mnie zrobiło się
          zbiegowisko ludzi, bo dość,że benzyna nie chciała lecieć do baku tylko leciała
          po karoserii samochodu, przez koła na ziemię i robiła się kałuza to ludzie
          zaczeli krzyczeć, że to jest dystrybutor z ropą , a nie z benzyną.
          O ..... ,przepraszam, wpadłam w strach i co teraz ?
          Pan na stacji powiedział, że mam szczęście, że wlew w aucie na benzynę ma
          zabezpieczenie przed pompą ropy - czy jakoś tam - dlatego ropa wypłyneła na
          ziemię, a nie do baku. Zatankowali mnie poprawnie i zapłaciłam za te dwa
          dystrybutory. Pomyłka moja nastąpiła nie z niewiedzy, tylko oba dystrybutory
          tak z etyliną98 jak z ropą stały obok i chwyciłam nie za ten wąż co trzeba:)
          Wytłumaczyli mi, że gdybym zatankowała ropą to o dalszej jeżdzie nie było by
          mowy. Przeżyłam to wszystko z myślą, że do końca życia człowiek się uczy.
          Najwyrażniej też i same chmury deszczowe się tego tankowania wystraszyły i
          wróciły w góry. Zobaczyły co wyprawiam, pomyślały co bedziemy z wariatką mieć
          do czynienia i wróciły skąd przyszły;) Od tej pory powrót do Krakowa był
          bezdeszczowy, a opiekę nad nami objeło słoneczko i parna duchota.

          jd- mowisz, że z pokrzyw robi się zupę pokrzywową ?
          brzoza i Ty podaj przepis na tą rewelację.
          U mnie w ogrodzie rośnie lubczyk i nie wiem co z nim robić ?
          • rita100 Re: Cichosza 11.05.05, 21:23
            a co sie z Wami dzieje, zaczynam sie martwić, czyja to była przerwa ?
            jd- mam już przepis na zupę z pokrzyw.
            Dziś przeczytałam we Wprost
            a więc:
            Zebrać na łące pokrzywy. Zagotować wodę i wrzucić pokrzywy w całości do
            wrządku. Dodać czosnek i grubo posiekany szczypiorek. Gotować tylko 10 min.
            Zdjąć z ognia, dodać śmietanę, sok z cytryny i cuury, zmiksować. Doprawić do
            smaku solą i pieprzem. Podawać z posiekanym jajkiem na twardo.

            Jak widze szybkie przygotowanie, spróbuję to zrobić kiedyś.
            Brzoza a jak ten szpinak ?
            • brzoza Re: Cichosza 11.05.05, 22:36
              Jutro, wszystko jutro.
              Dziśe padam na pysk, a dokładniej na okularki.
              Zaraz ide spać, a niech to!.
              Tym bardziej, ze wstaje znowu o 6.
              Niezła godzina pod warunkiem, ze nie zasypia się o godz 2 lub 3.
              Ide więc, a sałatke szpinakową podam nastepnym razem.
              Śpijcie dobrze:-))
              • rita100 Re: Cichosza 11.05.05, 22:46
                czekam na jd i coś zasypia
                Brzoza , czytam regularnie, teraz o przekraczaniu granic, ale rysuneczki w tym
                czasopiśmie są wyzywające i szokujące. Klienci zastanawiają sie czy aby to nie
                czasopimo porno. Wolno to tak rysować sobie wyzywająco ? ;)))))
                dobranoc
                • Gość: jd Re: Cichosza IP: 193.0.68.* 12.05.05, 17:15
                  Jestem, jestem. Żadnego spania. Mocno siedzę nad Encyklopedią, choć dziesiątki
                  spraw mnie odrywają od tego.
                  Brzozo, a jak rozwój firmy? Wygląda to po tobie na jakiś krwiożerczy
                  burżuazyjny wyzysk światowego proletariatu.
                  • rita100 Re: Cichosza 12.05.05, 19:54
                    witam więc, zmęczonego jd - ja rónież mam ogromną ilośc spraw urzędowych,
                    zamykam działalność i otwieram i podołać tej biurukracji to pokonać całą armię
                    urzędników.
                    Ale miałam dziś dziwny przypadek. Wjeżdzałam autem do garażu, już zamykałam
                    garaż, kiedy do mnie doszedł chyba pełnoletni chłopak z prośbą o datek. Zbyłam
                    go szybciutko, że nic nie mam przy sobie. Na co on się uśmiechnął i powiedział,
                    że niepotrzebuje pieniędzy tylko coś do jedzenia. Zbyłam go i zamykałam garaż
                    od wewnątrz. Nagle zgasło światło, a ja palcami ręki w poszukiwaniu kontaktu
                    tak uderzyłam w ścianę że zaczełam wyć z bólu. Masując tak swoje biedne
                    paluszki pomyślałam, że to jakaś kara z góry i natychmiast wziełam pieniądze z
                    torebki i wyleciałam go szukać. Znalazłam go u sąsiadki, która również go zbyła
                    i szczęśliwa podarowałam mu 10zl. Tłumaczył się chłopak , że ma na utrzymaniu
                    chorą siostrę i jakbym miała stare ubrania dla jego siostry to z chęcią weżmie.
                    Nie wiem, ale wyczułam u niego prawdę i głos wewnętrzny, że trzeba mu pomóc.
                    Kurcze jak zimno u nas.

                    • rita100 Re: Cichosza 13.05.05, 20:25
                      Wreszcie pogoda słoneczna, szykuję się na "party" w ogrodzie.
                      • Gość: jd Re: Cichosza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.05.05, 22:58
                        Zimno, ale zielono. Masza wygrywa, a zaraz będzie nowa książka Doroty M.
                        • rita100 Re: Cichosza 14.05.05, 21:38
                          Ten malolat Nadan ponoć jest dobry, a nic o nim nie słyszałam, zwróć na niego
                          uwagę. A na Maszkę Szarapową czekamy aż wygra turniej.
                          Nawet nie wiedziałam o nowej książce Dorotki M, ale już mnie nie namówisz do
                          czytania jej dzieł ;))
                          Teraz czytam grubą, ach jaką grubą ksiązkę - Stąd do wieczności z kolekcji GW.
                          Pogoda u nas się ociepliła, ogród przygotowany i jutro mam zamiar trochę
                          pobiesiadować.
                          jd- strasznie sie ciesze z mojego rajskiego ogrodu
                          Ty też taki możesz zrobić teściom, niech się cieszą :)
                          • Gość: jd Re: Cichosza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.05.05, 22:18
                            Tak jest, Nadal jest dobry, ale ja mam mniej serca do męskiego tenisa. Masza
                            jednak przegrała półfinał, ale niech się uczy także przegrywać.
                            Do Doroty nie namawiam. Twoja głęboka strata.
                            A teściowa sprawia mi za wiele kłopotów, bym ją dopieszczał ogrodem.
                            • rita100 Re: Cichosza 14.05.05, 22:26
                              Wiesz co , moja teściowa to dopiero energiczna osoba , ma 85 lat , a bawi się
                              jeszcze w bizmeswumen ;)))
                              Jutro napisze jak zmusiła nas swoimi pomyskami do zrobienia 50-ciu buketów
                              konwali rosnących w jej ogrodzie. To była akcja przeprowadzona perfekt :)
                              Trzeba spełniać jej wymogi. Każda teściowa na odległośc jest cudowna.
                              I nie dopieszczasz tesciowej tylko z nie ukrytym zamiarem dopieszaj roślinki :)
                              Jak posadzisz chociaż kwiatka to bedziesz miał co dopieszczć , a roślinka to
                              nie kobieta, cudownie się odwdzięcza :)
                              • Gość: jd Re: Cichosza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.05.05, 17:07
                                Zdaje się, że jak co roku masz właśnie poważny powód na małą gorzką żołądkową,
                                a może i na drugą. Sto lat.
                                • rita100 Re: Cichosza 15.05.05, 21:08
                                  tak jest, wspaniałe przyjęcie, pogoda doskonała, wielkie obżarstwo i wspaniałe
                                  piwo oczywiście Dublin. Lużne rozmowy i śmiechy hihi. A na końcu rozmowy,
                                  dorwałam teściową i rysowałam drzewo geneleogiczne. Otóż , pochodzi ona ze
                                  szlacheckiej rodziny . Ale wojna zrobiła swoje. Być może będę drążyc temat
                                  dalej.

    • brzoza Re: Cichosza 16.05.05, 07:28
      Rita - szczególnie w tym wątku musze Ci pozyczyc imieninowo (i nie tylko),
      aby cieszył Cie każdy dzień, i abyś nigdy nie zwątpliła w to, w co wierzysz najmocniej:-))))
      Całuje baaaaardzo cieplutko:-))))
      • brzoza Re: Cichosza 16.05.05, 07:30
        PS - mam nadzieje, ze juz niebawem do Was znowu dołączę,
        bo ilez mozna biegac za własnym ogonem! I to bez większych efektów!
        • Gość: jd Re: Cichosza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.05.05, 10:18
          Brzósko, może coś nam zdradzisz o swej walce z oporem sił wstecznych.
          • brzoza Re: Cichosza 16.05.05, 10:54
            Jd - wszystko opowiem, jasne że tak,
            tyle jeszcze chwilke cierpliwości, jakieś dwa, trzy dni, bo musze
            uporac sie z zaległościami pisemnymi. Tu sie nic nie zmieniło,
            jak nie napiszę, nie zapłacą.
            A gdy jestem w pracy, czyli fizycnzie w swojej fabryce,
            to dzieje sie tam wszystko, tylko nie praca własnie.
            Tak się porobiło.
            Wracam do swoich literek, na razie:-)
            • rita100 Re: Cichosza 16.05.05, 20:40
              Witam radośnie, a tym czasem opowiem Wam jakie miałam zdarzenie w zeszłym
              tygodniu. Dziękuję za życzenia.
              Czas upływał miło. Pora odpowiednia na ulubione prace ogrodowe. A że moja
              teściowa coraz starszą osobą jest to i w jej ogródku trzeba było pomóc. Co tu
              mówić, trzeba nawet spełniać jej fanaberie. Ma cały ogród konwalii i jak co
              roku zbieramy je , wiążemy w bukieciki i teściowa z nimi jedzie na plac aby
              sprzedać. Miała 56 bukiecików. Ubiera się specjalnie bardzo zaniedbanie , by
              odgrywać rolę najbiedniejszej w Polsce, bierze stołeczek i namawia ludzi do
              kupna. To jest jej żywioł, urodzona bizmeswumen. Uwielbia to, choć napradę ich
              tak nie potrzebuje. To ją cieszy, więc w tym roku specjalnie wzieliśmy ją pod
              opiekę i woziliśmy i przywoziliśmy ją, by się tak nie mordowała. Ale ta akcja
              przypomina mi pewien artykuł o wczasach bogaczy udających żebraków i jak bawili
              się przy tym kto największą uzbiera kasę. Teraz to może i ich rozumię ;) Bo i
              nasza babcia bardzo się cieszyła, że jeszcze do czegoś się nadaje.
              Po tych wielkich zbiorach zrobiła ogromną pizzę, którą się objadaliśmy.
              Zrywaliśmy też bez, ale już nie na sprzedaż tylko powkładałam kwiaty do wiader
              i udekorowałam wejścia do domów. Naprawdę cudnie to wygląda. Ogromne bukiety
              kwiatów pod domem.
              Nie koniec na tym, przywiezione sosny i brzozy leśne powsadzałam na terenach
              poza ogrodowych tzn.na Krzemionkach, które teraz m.in dzięki mnie zamieniają
              się w las Krzemionkowy. Doglądam go często i sama sobie się dziwię, jak
              człowiek może zmienić krajobraz ziemi.
              Doglądam swoje ukochane drzewo - kasztanowiec - posadzony specjalnie dla moich
              dziewcząt, by mogły wnukom swoim zbierać kasztany na ludziki. Jak sobie
              pomyślę, że dzieci moich wnuków, czy jeszcze dalej w przyszłość będą te
              kasztany zbierac to .......
              W dobrym miejscu posadziłam, bo nie są to działki budowlane lecz parkowe, bo
              Krzemionki to teren dawnego obozu żydowskiego gdzie był nakręcany film.
              • rita100 Re: Cichosza 17.05.05, 19:57
                hej, ale jesteście zapracowni, a ja sobie siedzę i czytam. Przeczytałam fajny
                esej córki o myśli utopijnej.
                Przegląd prawie całej literatury i liznięcie filozofów począwszy od Platona do
                Kołakowskiego. A tylko pięć stron jest tego eseju :)
                • rita100 Re: Cichosza 17.05.05, 19:59
                  zapomniałam się zapytać jak sie żyje w Warszawie w czasie tak wielkiej
                  Konferencji Gospodarczej ?
                  Są napewno utrudnienia w przemieszczaniu się :)
                  • Gość: jd Re: Cichosza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.05.05, 22:17
                    Nie jest tak źle. Ja mam metro, i bez kłopotów docieram nawet pod oko cyklonu.
                    Dobrze że czytasz o tej utopii, przypominam przy okazji o Dorocie. Jeszcze jej
                    nie ma, ale zaraz ma być.
                    • rita100 Re: Cichosza 17.05.05, 22:28
                      nie, nie , nie namawiaj do grzechu, znam jej styl i juz się na te jej numerki
                      nie nabiorę :)Jestem ciekawa zdania brzozy, jakoś w tym się razem trzymamy
                      zgodnie. Jest tyle pięknych książek.... i wypracowań, naprawdę ona chyba nie
                      jest mi potrzebna. A jak czytałam jej felietony to też nie były za ciekawe,
                      chyba nawet już je nie pisze.
                      Czy przeczytaliście już Eurokonstytucje ?
                      500stron, może to bardziej polece, trzeba wiedzieć na co glosujemy ;)
                      Mam propozycję, by GW wydała tą Eurokonstytucje jako promocja GW. No bo jak
                      glosować bez znajomości tego dzieła ? ;)
                      Dziś w tvn pokazywali kobiece gwiazdy tenisowe - prawdę mówiłeś, przychodza
                      kibice dla nóg i mody :)Jak ten sport się zmienił, jaka komercja. :)
                      • Gość: jd Re: Cichosza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.05.05, 22:31
                        Ja nie chodziłem dla nóg, a w Maszy najbardziej cenię duszę.
                        • rita100 Re: Cichosza 17.05.05, 22:42
                          A co najbardziej zachwyca Cię w duszy Maszy ?
                          • Gość: jd Re: Cichosza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.05.05, 20:41
                            Niewinność.
                            • rita100 Re: Cichosza 18.05.05, 20:48
                              To piękne - niewinność czyli ?

                              Powiem skromnie, już jest głośno o Masłowskiej. Ma to być bomba literacka o
                              dużej sile rażenia - Paw Królowej.
                              Czy wybieracie się na jej zakup 12 maja na Międzynarodowe Targi Książki, gdzie
                              będzie podpisywać swoje dzieło ? Inni nazywają ją "wydmuszką" medialną, bo
                              promowana przez Pilcha i innych. Ale jak zauważyłeś o Pilchu też jest cicho.
                              Czy to klimaty warszwskie tak uciszają twórczość. Masłowska napisała książkę w
                              Krakowie gdzie mieszka i ma rodzinę. Czyżby Kraków służył pisarzom ? ;)))Dziś
                              Nesweek cztery strony poświęcił Dorotce + okładkę. Co o tym myśleć ?-niewiem.
                              Myśle,że zdanie brzozy będzie przechylać naszą szale:)
                              Pilcha ostatnią książkę zgodnie nieczytaliśmy. Może się umówimy co robić?
                              Liczę na Wasz dobry gust.
                              • Gość: jd Re: Cichosza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.05.05, 21:49
                                Nie wiem, co się dzieje wokół Doroty, co te nadmuchane Newsweeki pisza o niej.
                                Ja czytałem fragment tego, co się ma ukazać w niszowym piśmie Lampa. Był
                                świetny. I kupię nie na żadnych targach, tylko cichutko-skromniutko w
                                okolicznej księgarence. Czego i wam życzę. Trochę sie może boję, że ten Kraków
                                może jej zaszkodzić. Nic zresztą nie wiedziełem o jej zamieszkaniu w twoich
                                okolicach.
                                • rita100 Re: Cichosza 18.05.05, 22:50
                                  jd- a ja Cię namawiam kup ostatni Newseek , dlatego , że jest wspaniały
                                  dodatek , czyli 235 książsk stulecia, które powinieneś mieć na swojej półce.
                                  Właśnie jutro będę je przeglądać. Biblioteka inteligenta :)Ciekawe pozycje są
                                  podane. Można dyskutowac nad typami.
                                  Chyba, że będziesz zgadywać , a ja będę mówić trafione, zatopione :)
                                  • Gość: jd Re: Cichosza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.05.05, 22:57
                                    Och, nie mam serca do tych plebiscytów na 100 największych, 50
                                    najwybitniejszych, 300 najśliczniejszych. I do tych kolorowych tygodników jako
                                    miary inteligencji inteligentów też serca nie mam, a do Newsweeka zwłaszcza
                                    (choć do Wprost też zwłaszcza). Tak więc nie kupię. Ale w wolnych chwilach mogę
                                    zgadywać. Z tym, że ja zawsze przegrywam.
                                    • spinkaa Re: Cichosza 19.05.05, 08:11
                                      rita100 napisała:
                                      > Biblioteka inteligenta... <

                                      Hmm... inteligent inteligentowi nierówny!
                                      Kryteria doboru w takich rankingach są bardzo indywidualne
                                      i nie zawsze zgodne z naszymi.
                                      Tak wiec i ja posłuże sie ulubionym sformułowaniem jd: "nie mam serca do tego..."
                                      Ale celowanie i zgadywanie chętnie popodlądam:-)
                                      • rita100 Re: Cichosza 19.05.05, 21:07
                                        No to Wy nie macie serca do tych rzeczy, a ja musze - cały dzień tygodnia
                                        składa sie z dni prasy.
                                        I tak poniedziałek dzień Angory
                                        wtorek dzień Wprost
                                        środa dzień Newseeka
                                        czwartek dzień Przekroju
                                        piatek dzień Polityki
                                        sobota dzień Najwyższego Czasu
                                        niedziela dzien Dedektywa
                                        i tak ciągnie się tydzień za tygodniem

                                        Martwi mnie , że ze zbioru 235 książek mam przeczytane tylko 25 i chyba
                                        wszystkie nie przeczytam. Są w zbiorze wszycy prawie autorzy jest i Maslowska,
                                        Kołakowski, Mistrz i Małgorzata. Nie no dużo tego jest.
                                        A co sądzisz Brzoza o nowej ksiązce Dorotki ?
                                        • Gość: jd Re: Cichosza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.05.05, 21:18
                                          Brzoza jest wstępnie zachwycona, a potem to będzie narastać. A co jest na
                                          miejscu pierwszym w tym rankingu Newsweeka?
                                          • rita100 Re: Cichosza 19.05.05, 22:51
                                            nie ma miejsc pierwszych - są tylko wymienione ksiązki chyba dziedzinami.
                                            • rita100 Re: Cichosza 19.05.05, 22:52
                                              Domachowska wygrywa - jest w półfinale i 7.500 dolarów pewne :)
                                              • brzoza Re: Cichosza 20.05.05, 08:36
                                                Nawet z tego powodu chyba jednak nie kupie Newsweeka,
                                                bo jakoś on mnie ostatnio dziwnie nudzi i "serca do niego nie mam".
                                                Ale oczywiście na info o Dorotce M. spojrzałam w internecie i...
                                                już sie boje. Jeeeesuuu, hiphop prześmiewczy!
                                                Nie wiem, czy pokocham...
                                                • rita100 Re: Cichosza 20.05.05, 20:43
                                                  Cudowna, cudowna dziś pogoda, wymarzona, coraz częściej przebywam na dworze.
                                                  Mam ogromny klopot z obcymi kotami. W ogrodzie sobie zrobiły kocie pole walki.
                                                  Schodzą się wszystkie z okolicy i walczą na moim trawniku. Rano wychodze sobie
                                                  z Amelką na obchód ogrodu i patrzę a tu stos kocich kłaków na ringu. Nie
                                                  wiedziałam do dziś, że istnieją takie kocie walki. To jest ogromny problem.
                                                  Naprawdę.
                                                  Może choć mały ratrerek by je porozganiał. A dziś sąsiadka powiedziała, że
                                                  nawet okna nie może otworzyć , bo jej wchodza i się załatwiają na pościel.
                                                  Prawdopodobnie umarła babcia , która miała 15 kotów i teraz jest klopot.

                                                  Znów promocja Masłowskiej, teraz w Przekroju - nie mam serca jej czytać, po
                                                  prostu nie ten styl.
                                                  • Gość: jd Re: Cichosza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.05.05, 21:28
                                                    Mam złą wiadomość: kupiłem Masłowską, i bedę się rozkoszował podczas
                                                    zbliżającego się urlopu.
                                                    To dość dziwne: Domachowska w finale.
                                                  • brzoza Re: Cichosza 20.05.05, 21:47
                                                    jd - no nie wierzę, nie wierzę!
                                                    Ty chyba tak na przekór, bo przeciez nie z miłości do takiej "literatury".
                                                    To jest ewidentna prowokacja!
                                                    Kupiłam jednak tego Newsweeka.
                                                    Fragmenty, które przeczytałam, napawają przerażeniem.
                                                    Ale jedno jej trzeba przyznać - znowu wywołuje silne emocje.
                                                    I chyba o to w tym wszystkim chodzi.

                                                    rita - na te koty to nie ratlerek,
                                                    ale jakiś nieco większy piesek by sie przydał,
                                                    nawet wypozyczony.
                                                    Oczywiście tylko po to, żeby postraszyc...
                                                    :-)
                                                  • brzoza Re: Cichosza 20.05.05, 21:48
                                                    jd - kiedy masz urlop i gdzie sie wybierasz?
                                                  • rita100 Re: Cichosza 20.05.05, 22:40
                                                    ha, ha Masłowska kupiona, no nie to sie nazywa niewinność w/g jd.
                                                    Niestety taka rozkosz mnie nie rozkoszuje, wolałabym jeszcze raz przeczytać
                                                    cierpienia Roskolnikowa lub nawet Mlodego Woltera ;))))
                                                    No to obudź się jd - czytaj hiphopa ;))))
                                                    Brzoza nie dajmy się w to wmanipulować, wystarczy jak nam opowie jd jak bardzo
                                                    sie rozkoszował, napewno to lepiej zrobi niż sama Dorotka.
                                                    Też jestem zaskoczona Domachowską, ale poczekajmy na Paryż , będą gwiazdy i
                                                    enocje większe.
                                                    Brzoza - każdy pies łapiąc kota zniszczy roślinki, więc lepiej pozbierać
                                                    kłaczki ;)
                                                  • Gość: jd Re: Cichosza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.05.05, 22:50
                                                    Dobra, wszystko wam opowiem o Pawiu Doroty.
                                                    Uciekam urlopowo we wtorek do ojczyzny filozofów.
                                                  • rita100 Re: Cichosza 20.05.05, 22:51
                                                    w to samo miejsce ?
                                                  • brzoza Re: Cichosza 20.05.05, 22:51
                                                    Ja nie chce wcale, aby pies łapał te biedne kocięta,
                                                    ale żeby je skutecznie, zgodnie z odwieczna walką psio-kocią po prostu przegonił. Ale jeśli aż tak bardzo Ci te kocurki rorabiające
                                                    nie przeszkadzaja, to niecha tam sobie! Pewnie niebawem im przejdzie...
                                                    rita - czy juz byłas na wątku o szkole nr.7?
                                                  • brzoza Re: Cichosza 20.05.05, 22:53
                                                    jd - do Miletu jedziesz?
                                                  • rita100 Re: Cichosza 20.05.05, 22:55
                                                    jak pamiętam to do posągu Rodosa :)
                                                    Brzoza czytam Encyklopedię i jestem pod wrażeniem.
                                                  • Gość: jd Re: Cichosza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.05.05, 23:05
                                                    W inne miejsce - wyspa Korfu.
                                                  • spinkaa Re: Cichosza 20.05.05, 23:11
                                                    Baw się dobrze i odpoczywaj:-)
                                                    (tym bardziej, że trudny czas w robocie juz niedługo Cie czeka)
                                                  • brzoza Re: Cichosza 21.05.05, 21:05
                                                    Byłam dzisiaj na targach książki.
                                                    Troche słuzbowo, reszta prywatnie.
                                                    Takiego tłoku juz dawno nie widziałam,
                                                    tak ludzie rwą się do słowa pisanego!
                                                    Niektórzy wprawdzie bardziej rwą się do wystawianych
                                                    na stoiskach gadżetów i słodkości, ale i tak cieszy widok
                                                    zaaferowanych i rozbieganych (bo tyle tego!) milosników,
                                                    czesto baaardzo młodych, literatury wszelakiej.
                                                    Pochwale się, że kupiłam sobie książke Hanny Krall
                                                    "Wyjatkowo długa linia" (niminacja NIKE, nie czytałam),
                                                    z jej osobistą, odręczną dedykacją,
                                                    bo akurat trafiłam na jej "dyzur" przy stoliku
                                                    krakowskiego Wydawnictwa a5 .
                                                    Niby mała rzecz, a cieszy:-)
                                                  • Gość: jd Re: Cichosza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.05.05, 21:35
                                                    A Dorota? Niestety dla was, ale już wiadomo, że jest świetna.
                                                  • rita100 Re: Cichosza 21.05.05, 21:36
                                                    Właśnie brzoza, wszyscy mówią, że ludzie nie czytaja, a na targach jest tłok.
                                                    W Krakowie był taki tłok, że ciezko było przejść, w ścicku trzeba oblądać
                                                    ksiązki. Nawet w marketach nie ma takiego ruchu. To samo w księgarniach, jest
                                                    pełno ludzi.
                                                    A dziś:
                                                    mrówki, mrówki atakują teraz niestety. Cały ogród w mrówkolandzie. Znalazłam
                                                    dwa dwa wielkie gniazda z ogromną ilością jajeczek. Wszystkie zalałam gorącą
                                                    wodą, taki sposób mi poradzili. Ponoć najlepszy. Wiecie, co one mi robiły ?
                                                    Wyrzucały piasek i zaśmiecały nim ścieżki.
                                                    Piękny dzień dzisiaj był, rośliny strzelają w górę :)
                                                    Ciekawe czy jd przeczytał Dorotkę, ponoć w dwie godziny można ją przeczytać.
                                                  • Gość: jd Re: Cichosza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.05.05, 22:05
                                                    Będę ją czytał pod błękitnym niebem kolebki naszej kultury.
                                                  • rita100 Re: Cichosza 21.05.05, 22:33
                                                    Tam ją wieziesz ?
                                                    Popatrz na miejsce mieszkania mojej tesciowej i jej ogrodu - to sa tereny i
                                                    ścieżki wydeptane przez cała rodzinę :)i łaki koszone kosą :)
                                                    www.geoturystyka.pl/?articles,16
                                                    jak klikniecie na panoramę, to w środku tej panoramy jest las, ten co
                                                    posadziłam, a za nim niewidoczny dom. Tak mieszkaliśmy tam i takie widoki
                                                    Krakowa podziwialiśmy, cała panoramę Krakowa :)
                                                  • brzoza Re: Cichosza 23.05.05, 08:38
                                                    Ten caaaały las to Twoje dzieło???
                                                    No, no, jestem pod wrażeniem...
                                                    :-)
                                                  • rita100 Re: Cichosza 23.05.05, 20:46
                                                    Tak brzoza, on ma okolo 20-30 lat, kasztan jest w środeczku. To teren moich
                                                    spacerów z wóżeczkiem i pieskiem oraz teren wiekich sianokosów. Wyobraź sobie ,
                                                    ze tam pasły sie krowy i ludzie mieli gospodarstwa. Żydzi nawet nie wiedzieli
                                                    o tym terenie. Od czasu do czasu znajdowaliśmy stare naboje. Teren był dziki
                                                    więc traktowaliśmy go jako swój. Sąsiedzi z kocykami wychodzili na łąki,
                                                    paliliśmy tam ogniska. Cudowny teren w środku Krakowa. Czasami jadę tam na
                                                    spacer i poznać nie moge. Pełno wycieczek, teren całkowicie już zydowski.
                                                    Kiedyś moja tesciowa była kamerowana do telewizji chyba izraelskiej i
                                                    wypowiadała się dlaczego była zagłada żydowska - jak mi opowiadała to
                                                    pomyślałam sobie , że dobrze, że do naszej telewizji się niewypowiadała - jest
                                                    bardzo kontrowersyjna osoba z niej ;)))
                                                    A dziś nie uwierzysz, ja żyję takiej sytuacji nie miałam. Byłam u dentysty, od
                                                    pewnego czasu boli mnie ząb. Co mam cierpieć , zabrałam sie i poszłam. Mam
                                                    swojego wspaniałego dentystę , bezbolesny, jestem go tak pewna, ze idę z wieką
                                                    radością do niego. I tym razem tak bylo. Okazuje się, że nie było łatwo.
                                                    Znieczulił mnie doszczętnie zastrzykami i kiedy zaczął wyrywać swoimi
                                                    kleszczami zawyłam z bólu, ból, ból, ból. Przerwał zabieg i stwierdził , że
                                                    ropa pod zębem. Taką przeszłam maltretację. Teraz zażywam lekarstwa i w środę
                                                    przystępuję do ponownej próby wyrwania. Umieram ze strachu przed bólem, nie
                                                    lubię bólu, żadnego i w żadnej postaci. Na szczęście ząb niewidoczny przy
                                                    uśmiechu.
                                                  • Gość: jd Re: Cichosza IP: 193.0.68.* 24.05.05, 10:41
                                                    Chowam się na trochę.
                                                  • spinkaa Re: Cichosza 24.05.05, 19:51
                                                    Biedna rita:((( Jutro bede trzymac kciuki.

                                                    jd - wypoczywaj zasłużenie i wracaj sił, energii i mocy tfffuuurczej pełen:-)))
                                                  • rita100 Re: Cichosza 24.05.05, 20:36
                                                    Nie będzie tak źle brzoza, niestety jestem tak wymaltretowana, ze dopiero teraz
                                                    wypoczywam, myślę , ze tydzień sie zgłoszę jak wszystko sie wyreguluje, nie
                                                    przezyłabym następne zastrzyki - muszę sie wzmocnić psychicznie.
                                                    jd- miłej podrózy i całkowitego relaksu.
                                                  • brzoza Re: Cichosza 25.05.05, 07:12
                                                    W takim razie będe te kciuki trzymać za tydzień.
                                                    Nie jest to przyjemne, wiem coś o tym.
                                                    Wprawdzie mam baaardzo zaprzyjaxniony gabinet,
                                                    gdzie spotykam sie z serdecznymi ludźmi,
                                                    ale nie zamienia to faktu, że TAM spotykam sie
                                                    z nimi mniej w celach towarzyskim,
                                                    co wiadomo jakich.
                                                    Tę kwestie Pan Bóg nie najlepiej wymyslił...
                                                    :-)
                                                  • rita100 Re: Cichosza 25.05.05, 20:34
                                                    Oczywiście, ze ząbek musi odpocząć, własciwie to juz wszystko w porządlu.
                                                    Jutro wolne, zabieramy teściową na wycieczke do karczmy - ciekawe jak to
                                                    przetrzyma , ale dawno , dawno nie widziała gór. Tak sobie wszyscy spędzimy i
                                                    DZIEŃ MATKI I ŚWIĘTO.
                                                    Pogoda jest na to doskonała
                                                    Brzoza , a Ty nie masz przedłużonego weekendu ?
                                                  • spinkaa Re: Cichosza 25.05.05, 23:23
                                                    Jutro rano jadę na tych dni parę.
                                                    Będziemy podglądać ptaki na Biebrzy.

                                                    Trzymam kciuki za jutrzejsza wycieczkę.
                                                    Ciekawam wrażeń Teściowej.

                                                    Dobrej pogody:-)))))
                                                  • rita100 Re: Cichosza 25.05.05, 23:24
                                                    dobranoc
                                                    Policz brzoza bocianie gniazda - ja też będę liczyć ;))))
                                                  • rita100 Re: Cichosza 26.05.05, 22:32
                                                    miłego wypoczynku Wam życze
                                                    jutro praca
                                                    a wrażenia z dziś jutro :)
                                                    O matce pieśń to pieśń bez słów ... Mieczysław Fogg, mam nadzieję , że
                                                    pamiętacie :)
                                                  • rita100 Re: Cichosza 29.05.05, 22:16
                                                    serwus brzoza :)
                                                    Jestem już po wycieczkach, było wspaniale, Stara Kraczma jest, górali mnóstwo
                                                    sprzedawali rzeźby i oscypki. Kupiłam sobie piękną rzeźbę zbójnka z dużego
                                                    kawałka pnia brzozowego. Ślicznie wygląda i postawiłam go przed drzwiami
                                                    domowymi, żeby pilnował domu. Rzeźba dość duża, więc jest widoczna dla
                                                    wszystkich przechodniów. Świetnie wygląda, a kot ostrzy sobie na nim pazurki.
                                                    Teściowa zadowolona, tylko jak zobaczyła rachunek w karczmie to zaczeła nam
                                                    wypominać, ze ona za taką kwotę cały tydzień by żyła w dostatkach, nie mogła
                                                    się nadziwić i trzeba było jej przetłumaczyć , że życie jest jedno, póżniej
                                                    pojechaliśmy nad rzeczkę, ułożyła się na dole takiej skarpy i nie chciała
                                                    wracać do domu, tak jej dobrze było, szum rzeczki całkiem przewrócił jej w
                                                    głowie. Nastraszyliśmy ją , że jak nie wyjdzie na górę to zamówimy dzwig i ją
                                                    wyciągnie ;)))))
                                                    Ale była dzielna wytrzymała wycieczkę 8-godzinną doskonale i w formie. Widziała
                                                    dwie zapory w Tresnie i w Porąbce oraz wielki zalew żywiecki na którym jeździły
                                                    rowerki wodne. Chciałam ją wziąść na rowerek, ale zaparła się i nie wsiądzie.
                                                    Szkoda.
                                                    Widziałam po drodze tylko jedno gniazdo bocianie.
                                                  • spinkaa Re: Cichosza 04.06.05, 23:58
                                                    W ogóle jakoś mało bocianów jest w tym roku.
                                                    Na "moim" terenie w Podlaskiem, w miejscy, gdzie zawsze wszystkie
                                                    gniazda były pełne lokatorów, ostatnio zauważyłam, ze w co trzecim,
                                                    a nawet co drugim gniezdzie jest pusto. Jakiś smutek sie pojawia,
                                                    jakby coś odchodziło.
                                                    MOze w przyszłym roku będzie lepiej.
                                                  • spinkaa Re: Cichosza 05.06.05, 00:06
                                                    Poprzednim postem zrobiłam fajny wynik w cyferkach: 110110.
                                                    Dziasj mam widocznie farta, czyco?
                                                  • rita100 Re: Cichosza 06.06.05, 19:47
                                                    Witam Cie brzoza
                                                    Faktycznie, ptaków cos jest mniej - a to oznacza , że nie jest dobrze, albo nie
                                                    przylatują bo czują niebezpieczeństwo, bo tak jest z ptakami, że pierwsze
                                                    wyczuwają zagrożenia. Ale nie myślmy żle, napewno wybrały lepsze tereny.
                                                    Mam bardzo dużo pracy, nawet nie wiesz jak cięzko przebrnąć przepisy
                                                    biurokratyczne , schody, schody i schody, a wiedze o przepisach jest znikoma
                                                    nawet u urzędników w róznych instytucjach, a każdy urząd rządzi sie innymi
                                                    prawami co oznacza, że nic nie jest wspolne. Teraz dopiero widzę w jakim
                                                    gąszczu praw i przepisów trzeba się poruszać. Czasami się załamujemy, czasmi
                                                    denerwujemy, ale ciągle jesteśmy w bagnie, bo aż nie wierzę , ze to takie może
                                                    być anormalne. Doslownie anormalne.
                                                    Ale dam sobie radę - musze !
                                                  • rita100 Re: Cichosza 07.06.05, 19:46
                                                    Dziś mam specjalny dzień, coś zakończyłam i coś zaczynam. Jak mówiłam nie jest
                                                    łatwo przebrnąc gąszcz przepisów, to wymaga dużych nerwów i jak w pewnym kawale
                                                    został mi dylemat :)
                                                    Stoi pijak na deszcze przed barem i myśli:
                                                    - Stać na deszczu i moknąć, czy wejść do środka i się zalać ?
                                                    Czy tak czy tak będę zalana :)
                                                    Drogi powrotnej nie mam.
                                                    Fajną miałam młodą klientkę, pracuje w Barze Mlecznym , bardzo znanym i jak
                                                    zaczeła opowiadać o scenach jakie się tam odbywają, to się uśmiałam nie wierząc
                                                    jej - a jednak takie coś istnieje. No więc, człowieczek głodny kupuje jedzenie,
                                                    zanosi na tacce do stolika, póżniej idzie po sztucce , a jak wraca przy
                                                    jedzeniu siedzi już inna osóbka. Po prostu głodomorki tylko czekają na taką
                                                    okazję by jedzenie zostało na chwileczkę samotne.
                                                    Albo inna sytuacja i prawdziwa - dwóch głodomorków czeka na odpadki jedzenia i
                                                    kiedy ktoś zostawi resztkę jedzenia i sobie pójdzie natychmiast głodomorki się
                                                    rzucają, a żeby szybciej sobie zarezerwować pokarm to plują na odległość do
                                                    talerza. W tym momencie powiem prawdę , ze nie wytrzymałam ze śmiechem. Jak mi
                                                    dziewczyna opowiadała to i inne sceny to naprawdę byłam w szoku. Zastanawiałam
                                                    się , dlaczego taki Bar Mleczny nie zrobi na zapleczu gdzieś jedzenie odpadków
                                                    dla głodomorków tylko takie sceny przy klientach, ale ponoć się nie da, bo po
                                                    odpadki przyjeżdza inny klient, ktory za nie płaci. Czyli ma zarezerowane
                                                    odpadki. Ja to bym inaczej zorganizowała.
                                                  • Gość: rita Re: Cichosza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.05, 19:53
                                                    Fragment: Po przełomie z 1991 roku, pojawiają się klarowne znaki odrodzenia
                                                    historycznego Rosjan, którzy pieczołowicie restaurują i wypełniają cerkwie na
                                                    mszach. Pojawiają się historyczne nazwy, np. aleje imienia sowieckiego lidera,
                                                    Kalinina, powróciły do oryginalnej, religijnej nazwy. Zrobili to zwycięzcy z
                                                    1991 roku. Sowiecka przeszłość też się przedefiniowuje. Wielkie obchody
                                                    zwycięstwa nad hitleryzmem (9 Maja) są wyrazem tych zmian. Liberalni
                                                    reformatorzy w 1991 roku stwierdzili, że nie ma różnicy między komuchami a
                                                    hitlerowcami, między Hitlerem a Stalinem. Naśmiewali się z kombatantów: Szkoda,
                                                    że was nie pokonano. Żylibyśmy jak Niemcy. Zabronili obchodzić 9 Maja, nie z
                                                    miłości do Hitlera, tylko z nienawiści do sowieckiej, anty-mamońskiej
                                                    przeszłości. W tym roku natomiast, na każdej ulicy Rosji widać dziękczynne
                                                    plakaty dla kombatantów za wielkie zwycięstwo. Ponownie, nie z nienawiści do
                                                    Niemiec czy nazizmu, tylko dla pogodzenia się z sowiecką przeszłością. 1 Maja,
                                                    Zuganow określił Stalina (i innych przywódców komunizmu) ojcem wielkiego
                                                    zwycięstwa. Pełno było jego portretów. To nie to, że Rosjanie chcą gułagów czy
                                                    więcej uprzemysłowienia, tylko że Stalin i jego rządy są częścią historii
                                                    Rosji. Podobnie francuski reżim Louisa XVIII nazwał Napoleona Potworem
                                                    Korsykańskim, lecz wkrótce, w latach 1840tych, zmarły imperator odzyskał
                                                    miejsce na Panteonie Francji. Walce o przyszłość Rosji daleko do zakończenia.
                                                    Dopiero się zaczęła. Niektórzy może myślą, że ten wielki kraj stał się
                                                    nieważnym, zardzewiałym rurociągiem i konsumentem chińskich wyrobów i
                                                    amerykańskich idei. Rosja żyje. Rosjanie piszą doniosłe książki, wciąż nieznane
                                                    na Zachodzie. Trzy z ubiegłej dekady, "Ostatni żołnierz imperium" Aleksandra
                                                    Prochanowa, "Niebieski szmalec" Wladimira Sorokina i "Święta księga wilkołaka"
                                                    Wiktora Pelewina, są tak poczytne, wyzywające i uduchowione, jak "Sto lat
                                                    samotności" Marqueza. Nie ma obecnie na Zachodzie książek i autorów o podobnym
                                                    statusie. W prawidłowo urządzonym świecie, te skarby ducha uznano by za wielkie
                                                    osiągnięcia ludzkości. Kogo naprawdę obchodzi ropa - zamiast niej, powinniśmy
                                                    sprowadzać te książki! Rosjanie dużo czytają. Następną pozytywną zmianą od
                                                    czasów ZSRR jest twórczość i publikacje. Sztywna władza Partii blokowała napływ
                                                    idei i książek oraz zatrzymała ich krajową produkcję. Zabroniono nawet
                                                    rewolucyjnych książek marksistowskich, chyba że napisane były nudnym sowieckim
                                                    językiem. Dziś w maleńkiej księgarni w podziemiach Moskwy można za parę rubli
                                                    nabyć nowe wydania Guenona i Joyce'a, Murakami i Pavica, Św. Augustyna i
                                                    Chestertona - no i pisarzy i filozofów rosyjskich, starych i nowych, z ich
                                                    fuzją metafizyki, teologii i polityki, od przedrewolucyjnych: Bulgakowa,
                                                    Florenskiego, Rozanowa, po współczesnych: Aleksandra Dugina, Sergieja
                                                    Awerintsewa i Aleksandra Panarina. Czułem się jak Guliwer w Krainie Olbrzymów:
                                                    mogłem dyskutować najbardziej zawiłe kwestie z setkami Rosjan, ryzykując utratę
                                                    głębi moich argumentów.

                                                  • rita100 Re: Cichosza 08.06.05, 21:20
                                                    Udała sie wizyta u dentysty, już po wszystkim, bezboleśnie. Poszlo tak
                                                    wspaniale, że nawet sie nie spodziewałam takiej obsługi.
                                                    To sie nazywa fachowośc i perfekcja stomatologa.
                                                    Nie wiem jak u Was , niestety u nas zimniutko , a w Zakopanym spadł śnieg.
                                                  • Gość: jd Re: Cichosza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.06.05, 20:55
                                                    Jestem, ale przygnieciony dziesiątkami zaległości i spraw odłożonych.
                                                  • rita100 Re: Cichosza 09.06.05, 21:55
                                                    witam
                                                    ale przynajmnie nie pogodą
                                                    Widzisz co u nas sie dzieje, rośliny mi nie rosna , szybko przekwitają, a i
                                                    sprawy sie komplikują. Wyobraż sobie , że powinnam wziąść rozwód, posiadać
                                                    intercyzę by tylko obniżyć sobie stawkę Zusu. Same klopoty, gdybym wiedziała ,
                                                    ze sprawy sie mają inaczej , szczególnie te przepisowe, nie wiem czy bym się
                                                    porawała na taką inicjatywę. Ale już nie ma odwrotu i trzeba przejsć całą
                                                    biurokrację.
                                                    Paulina ma już sesję, uczy sie pilnie.
                                                    Ale jak tam po wypoczynku , powiesz coś więcej ?
                                                    Moze ociupinkę więcej ;))))
                                                    Czytałam Encyklopedię - jest doskonała, potrafisz, potrafisz zrobić dzieło.
                                                    Zastanawiam się tylko czy będzie to grubsze dzieło od Twojego ekstra dzieła :)
                                                  • spinkaa Re: Cichosza 09.06.05, 22:04
                                                    jd - czekamy na jakąs relacje w wolniejszym czasie. Pewnie masz dużo wrażeń.

                                                    rita - gratuluję dentysty. Niby mała rzecz, a jak cieszy.
                                                    O co chodzi z ta twoją druga działalnościa gospodarczą, z tym rozwodem i w ogóle z jakimis okropnymi przepisami. Nie kumam.
                                                    I o jaką Encyklopedie idzie?
                                                    Trzymam kciuki za Pauline:-)
                                                  • rita100 Re: Cichosza 09.06.05, 22:41
                                                    brzoza - chodzi o Encyjlopedię szkolną przecież ;)))))
                                                    a działalność zamykam by otworzyć już bez tego wygórowanego Zusu :)
                                                    Takie małe przekształcanie , naginanie i omijanie - coś w rodzaju - "lub
                                                    czasopisma"
                                                  • Gość: jd Re: Cichosza IP: 193.0.68.* 10.06.05, 13:37
                                                    Uginam się właśnie pod ciężarem i końca nie widać, ale jutro na pewno powiem
                                                    coś więcej. No i mam coś dla was miłego: druga Dorota jest gorsza od pierwszej.
                                                  • rita100 Re: Cichosza 10.06.05, 21:28
                                                    Oczywiście , spokojnie , odpocznij po takiej wyprawie, zaaklimatyzuj się,
                                                    szczególnie gdy nic nie widać i nie czuć tylko deszcz, zimno i wilgoć.
                                                    Paskudna pogoda bardzo, zaczynają sie narzekania z każdej strony.
                                                    Całe szczęcie , ze towrzyszy mi Grześ o smaku bananowym :)
                                                    Co tu powiedzieć , czekamy na pogodę.
                                                  • rita100 Re: Cichosza 11.06.05, 21:58
                                                    Wiecie jaką ksiązkę czytam - Dusza tłumu :)
                                                    Bardzo ciekawe ksiażka. Jest skcerowana, więc z wielką trudnoscią ją układałam.
                                                    jd i brzoza - zajmowaliście sie takim problemem ?
                                                  • Gość: jd Re: Cichosza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.06.05, 22:11
                                                    Nie znam tej książki, choć znam inne o podobnym tytule.
                                                    Grześ bananowy - świetny.
                                                    Mam ograniczenie w dostępie do komputera, bo Kubuś zdaje jutro egzamin, więc
                                                    jutro dopiszę coś więcej.
                                                  • brzoza Re: Cichosza 13.06.05, 07:50
                                                    Szykuje mi się potężna zmiana zawodowa.
                                                    W tym tygodniu pewnie będę wiedziała juz dokładnie wszystko,
                                                    to wtedy Wam napisze. Bedę miała huk roboty, mało czasu,
                                                    ale może będzie fajnie.
                                                    Trzymajcie kciuki:-)
                                                  • Gość: jd Re: Cichosza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.06.05, 09:53
                                                    Brzmi to tajemniczo i pasjonująco (brzoza na prezydenta?). Trzymamy kciuki.
                                                  • Gość: jd Re: Cichosza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.06.05, 09:54
                                                    No i Masza wygrała. To dobry znak.
                                                  • rita100 Re: Cichosza 13.06.05, 21:45
                                                    To pięknie Brzoza, trzymamy kciuki. Dobrze, ze nie musisz robić renamentu :)
                                                    jd- z tymi tenisistkami rosyjskimi to nie łatwa sprawa. Wyczytałam, że
                                                    wszystkie tenisistki z Rosji są w opozycji do Maszy, a sama Masza nie chce
                                                    reprezentować Rosji, ze się ponoć całkowicie z amerykazowała. Bardzo ze sobą
                                                    wszystkie konkurują , co podnosi poziom tenisa.
                                                    Ten Nadal 19-latek jest fenomenem.

                                                    A "dusza tłumu" czytam, ale nie wiem kogo jest, chyba przetłumaczona z jakiegoś
                                                    jezyka. Porusza ciekawe tematy z punktu widzenia psychologicznego bardziej, na
                                                    podkładzie zarysów historii świata. Bardzo ciekawa książka.

                                                  • Gość: jd Re: Cichosza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.06.05, 20:45
                                                    W większym gronie kobiet, takim jak rosyjskie tenisistki, zawsze są jakieś
                                                    scysje, ale to mija.
                                                    Nadrabiam zaległości, ale one złośliwie się mnożą.
                                                    No i ciekawe, co z nowym początkiem u brzozy.
                                                  • rita100 Re: Cichosza 16.06.05, 21:07
                                                    witam
                                                    Brzoza milczy :)
                                                    A ja mam sezon truskawkowy, codziennie truskaweczki wieczorem zbieram u
                                                    teściowej, pózniej je przetwarzamy - ale mam już przesyt ich i zaczwłam je
                                                    mielić na maszynce - dwie kobiałki dziennie.
                                                    Właśnie jak klikam słyszę w oddali burzę, dzień parny, wczoraj w nocy lało jak
                                                    scebra. Teraz znów coś nadchodzi , oj, słysze grzmoty.
                                                    Dziś fajne dziecko miałam w sklepie, a czytałam sobie spokojnie, kiedy odebrał
                                                    mały telefon i zaczął rozmawiać, w ogóle sie nie mogłam skupić, a ob tak
                                                    poważnie rozmawiał jak bizmesmen , a miał może 10 lat.
                                                    Sesja w toku :)
                                                  • Gość: jd Re: Cichosza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.06.05, 21:34
                                                    Ja również jest truskawowy. Uzupełniam zapasy w organiźmie na cały rok, ale
                                                    żadnych przetworów.
                                                  • rita100 Re: Cichosza 16.06.05, 22:22
                                                    My też nie robimy żadnych przetworów, tylko łatwiej jest nam je zmielic przez
                                                    maszynkę i jeść - obliczyłam , ze jedna szklanka tego zmielonego musu to pół
                                                    kobiałki truskawek - wyobraź sobie , ho, ho ile to na raz zjemy :)
                                                    Jutro idziemy grać w tenisa wieczor, jest na kortach oświetlenie - tylko te
                                                    deszcze :)
                                                    Ładne wianki sie szyklują w Krakowie - ponoć ma być Budka Suflera :)
                                                  • rita100 Re: Cichosza 17.06.05, 20:41
                                                    Oj, słuchajcie - a to banki własnie ! Byłam zlikwidować konto w banku i
                                                    wyobraźcie sobie popadałam w depresje. Z powodu błahych okularów. A było to
                                                    tak: mąż mówi , mam czas jedź do banku i zlikwiduj konto, by nie płacić
                                                    miesięczną opłatę. Momentalnie , rach-ciach wsiadam w samochów i jadę. Bank
                                                    puściutki , siadam przy okienku i prosze o zlikwidowanie konta. Pani wręcza mi
                                                    specjalny duży druk do wypełnienia, a tam rubryczek i rubryczek. Zabieram sie
                                                    do wypełnienia , a ja nic nie widzę, nic kompletnie nic, okularów nie wziełam i
                                                    debatuje co tu zrobić ? Podejść do okienka i poprosić jakąś panią ? - nie, nie
                                                    mogłam, wypełnić po omacku - też nie. Siedze i myślę, jaką ważną sprawą jest
                                                    wzrok - zdaję sobie z tego sprawę. Poszłam z tymi drukami do samochodu i łzy mi
                                                    ciekły z tej bezradności i pomyślałam sobie jak trzeba się cieszyć , ze można
                                                    widzieć.
                                                    Tak , tak, wróciłam do domu , poprosiłam męża by mi wypełnił , bo już na ten
                                                    druk nie mogłam patrzeć. Kiedy wypełnił pojechałam znów do banku. Podaję druk,
                                                    pani sprawdza w komputerze i mówi dziekuję - to wszystko.
                                                    Ale mnie coś pikło - i pytam się jaki ja mam dowód , ze zlikwidowałam konto, ze
                                                    mnie w przyszlości nie obarczycie miesięcznymi stałymi opłatami za nie
                                                    zlikwidowanie tego konta ? Wtenczas pani powiedziała , że skseruje ten druk,
                                                    żebym poczekała. Kiedy tak czekałam, słyszałam , ze panie dyskutowały , że ten
                                                    druk jest niewłasciwy co wypełniłam, ale że nie mają inny to ten przyjmą. Tak
                                                    szczegółowe informacje mi zaczeły udzielać, ze nawet się dowiedziałam, że mam 4
                                                    grosze do odebrania w największej centrali bankowej w Krakowie i tam specjalnie
                                                    musze się udać po te 4 grosze. Niesamowiete ;))) powiedziałam i otrzymałam
                                                    ksero swojego druku.
                                                    Słuchajcie , to niby drobiazg, takie likwidowanie konta - ale nie prawda,
                                                    kiedyś też zlikwidowalam i po roku czasu okazało sie , że mam do zapłacenia
                                                    pewną kwotę manipulacyjną za samo konto. Wtenczas nie miałam dowodu o
                                                    likwidacji konta i dużo mnie to kosztowało.
                                                    Tak wiec pilnujcie swoich kont :)
                                                  • Gość: jd Re: Cichosza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.06.05, 20:51
                                                    Ja mam konto i tyle mniej więcej pieniędzy, by wystarczało na comiesięczne
                                                    opłaty za jego prowadzenie, ale liczę, że kiedyś to się zmieni. Natomiast nie
                                                    mogę się przestawić na to, by wszystkie opłaty pocztowe (komorne, telewizor,
                                                    elektryczność i inne) nowocześnie regulować z konta. Co miesiąc chodzę na
                                                    pocztę z papierami.
                                                  • rita100 Re: Cichosza 17.06.05, 21:36
                                                    ja to samo, poczta i opłaty pocztowe. I z tego względu, ze czasmi rachunki
                                                    zawyżają i musze je kontrolować. Na przykład kiedyś aż 400zł doliczyła sobie
                                                    telekomunikacja za niewykonane usługi i oczywiscie , ze bank by to szybciutko
                                                    zapłacił, a mnie by zostało sie procesowanie i z bankiem i telekomunikacją.

                                                    Wiosenne jedzenie - już szparaga i nowe ziemniaczki - wcale nie musi być mięsko.
                                                    A truskaweczki zamrażam.
                                                    jd- kiedy jedziesz na łowienie ryb ? Maj minął, moze w czerwcu dasz radę
                                                    przyjechać do Olsztyna ?
                                                  • Gość: jd Re: Cichosza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.06.05, 21:42
                                                    Tego dobrego byłoby za dużo. W tym roku nie jedziemy na ryby, tym bardziej, że
                                                    na początku lipca mam mały wyjazd służbowy. Może we wrzesniu albo dopiero za
                                                    rok. I nie wiem, czy dam radę corocznie do Olsztyna.
                                                    A ty wybierasz się do Olsztyna?
                                                  • rita100 Re: Cichosza 17.06.05, 21:53
                                                    W tym roku, nie mam o czym marzyć, choć nie wiem czy w póżniejszym terminie,
                                                    moze w sierpniu. Bardzo bym chciała, ale ten termin 9 lipiec mi w tym roku nie
                                                    przypasował. Nie jestem zła, bo jak można być złym na coś co i dane mi było
                                                    wcześniej , dlatego ze zrozumieniem podchodze i odpowiedzialnie za dom i
                                                    interesy. Szkoda, bardzo żałuję.
                                                    Wiesz, że u nas naprawdę nie da sie grać w tenisa, ciągle deszcz nas zakakuje,
                                                    prawie co noc leje i zalewa korty. A jak nie leje to zanosi się na deszcz.
                                                    A jak Twoje kolano ?
                                                  • Gość: jd Re: Cichosza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.06.05, 12:02
                                                    Kolano całkowicie zdrowie. Jestem dowodem na skuteczność rehabilitacji (z tym,
                                                    że trzeba, tak jak ja, wykazać determinację, siłę woli, systematycznosć, i nie
                                                    za bardzo skąpić pieniędzy). Czasami nawet się zastanawiam, z którym to kolanem
                                                    miałem kłopoty.
                                                  • spinkaa Re: Cichosza 18.06.05, 18:05
                                                    I u mnie zaczynają sie psuc plany wyjazdowe na Zjazd do Olsztyna. Bardzo sie martwię, bo bardzo chciałam jechac. Nie trace jednak jeszcze nadziei. W fabryce kotłuje sie coraz bardziej, a zmiany mają miejsce w tempie iście kosmicznym. Nie znam niem tylko dnia, ale i godziny. Myslę, ze w tym tygodniu powinno sie juz wiele rzeczy wyjasnić. Ale przyznam, że jestem juz tym zmęczona. Desan, który do nas przyszedł jest większy, niz się poczatkowo wydawało. Codziennie pojawia sie ktos nowy z tego samego - nie mojego - kręgu.
                                                    Ale o szczegółach później.

                                                    Rita - szkoda, ze nie będzie Ciebie w Olsztynie, bo wiem, jak bardzo bys chciała. Ale moze w sierpniu. Moze i mnie - gdyby nie udało sie teraz - uda sie w sierpniu własnie. Wtedy jakoś bysmy sie zgadały. Zobaczymy.

                                                    jd - gratuluje kolana. A właściwie dwóch. Zdrowych oczywiście.
                                                    Obiecałes, ku pokrzepieniu naszych serc, powiedziec swoją opinie o nowym arcydziele literatury polskiej panny Doroty M. Ciekawam bardzo.

                                                    rita, jd - jak sesja Waszych studentów?
                                                    Moje dziecko wcozraj zaliczyło ostatni przedmiot i dzis w nagrodę zawiozłam ja do dentysty. Ona wciąż nie moze uwierzyć, ze to juz praktycznie koniec zajęc - wprawdzie jeszcze tydzień chodzenia do szkoły, ale stopnie juz wystawione. Jest bardziej niz nieźle. Jest bardzo dobrze. A w przyszłym roku matura. Boższszee, jak jak ten czas leci...
                                                  • rita100 Re: Cichosza 18.06.05, 21:26

                                                    schlesien.nwgw.de/07_kolysanka11.mp3
                                                    Za czym coś napisze, to wysłuchajcie Borasce - JESTEM POD WRAŻENIEM - wspaniała
                                                    dziwczyna :)Słuchan cały czas


                                                  • rico-chorzow Re: Cichosza 18.06.05, 22:09
                                                    rita100 napisała:

                                                    >
                                                    > schlesien.nwgw.de/07_kolysanka11.mp3
                                                    > Za czym coś napisze, to wysłuchajcie Borasce - JESTEM POD WRAŻENIEM - wspaniała
                                                    >
                                                    > dziwczyna :)Słuchan cały czas


                                                    Gryfno borwka.
                                                  • rita100 Re: Cichosza 18.06.05, 22:15
                                                    rico-chorzow napisał:

                                                    > rita100 napisała:
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > schlesien.nwgw.de/07_kolysanka11.mp3
                                                    > > Za czym coś napisze, to wysłuchajcie Borasce - JESTEM POD WRAŻENIEM - wsp
                                                    > aniała
                                                    > >
                                                    > > dziwczyna :)Słuchan cały czas
                                                    >
                                                    >
                                                    > Gryfno borwka.
                                                    Słucham i jestem pod ogomnym wrażeniem - czasmi szczęścia nie trzeba szukać
                                                    samo przychodzi i niespodzianie :)
                                                  • rita100 Re: Cichosza 18.06.05, 21:56
                                                    witajcie
                                                    Czyli wszystko mamy wyleczone i kolana i łokcie - jednak ten mój łokieć był
                                                    typowo tenisowy, nie ma tenisa , nie ma łokcia :)
                                                    Ale uważajmy na starość bo...
                                                    Fajną klientkę dzisiaj miałam, choć zrospaczoną, bo babcia jej mająca 103 lata
                                                    złamała sobie nogę i będą kłopoty.Niedowierzałam jak opowiadała, bo sam fakt ,
                                                    że złamała sobie nogę to nic dziwnego, ale , ze 103 lata i w życiu nic jeszcze
                                                    nie miała złamanego to sie nazywa pech. Jak to stara babcia, wyglądała sobie
                                                    przez okno, patrzyła na słoneczko, które ją oślepiło i odchodząc z okna
                                                    zawadziła o stołek. I tak teraz na starośc popadła w kłopoty.

                                                    Brzoza, nie zawsze sobie można tak ułożyć zycie jakby sie chciało, ja to
                                                    rozumię, jak mowią do trzech razy sztuka i trzeci raz mi nie wyszło. Ale
                                                    jesteśmy na forum, jeśli będe mogła choć rozmawiać o wyjeżdzie do Olsztyna to
                                                    zaraz Was zawiadomię i to z wielką radością. Może w sierpniu, choć na dwa dni,
                                                    bedę sie starała. Ale świetnie by było, byśmy sie tam spotkali, oprowadziłabym
                                                    Cię po całym Olsztynie i ogień i wodę byś zobaczyła i wschód i zachód słońca,
                                                    jeśli lubisz miłe przygody to nie jedna sie u mnie znajdzie. Nie martw się ,
                                                    zawsze to jakoś by to bylo - dobrze, że nikt nie zabrania marzyć. A marzenia
                                                    mogą sie spełnić
                                                  • rita100 Re: Cichosza 19.06.05, 18:40
                                                    wyjeżdzam na tenis pod lampami i światłami w cudowne tereny :)
                                                    pogoda taka sobie :)
                                                  • rita100 Re: Cichosza 19.06.05, 21:49
                                                    no i byłam w Wieliczce na wspaniałych kortach w parku, co za przezycie, co
                                                    widoki. Krótko, park, drzewa, skoszona trawa, zapach sianokosów, niebo, między
                                                    drzewami księzyc, z drugiej strony zachód słońca i tenis. Oczywiście wszyscy
                                                    mnie tam poznali i koleżanka z którą dwadzieścia lat temu toczyłam boje. Była
                                                    tez z córką i grałyśmy debelka. Przegrałyśmy z Pauliną 1-6 1-6 ale graliśmy
                                                    równo. Kolezanka jest tam na etacie na kortach, trenuje więc nie dziwię się
                                                    przewagi. Co za urok grania. Jestem pod warżeniem , reka jeszcze drze, nogi
                                                    miekkie - wiecie co - sport to zdrowie - napewno Kilka asów miałam, smecz,
                                                    wolej, i wspaniałe returny. Wszystko z uśmiechem i humorem .
                                                  • Gość: jd Re: Cichosza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.06.05, 18:36
                                                    1:6, 1:6 to wcale nie jest taki zły wynik, szczególnie w zaistniałych
                                                    okolicznościach. Teraz kibicujemy Maszy, a wam życzę spotkania w sierpniu w
                                                    Olsztynie. Jeśli się nie mylę, to jeszcze się nie spotkałyście osobiście. Czy
                                                    się mylę?
                                                  • rita100 Re: Cichosza 20.06.05, 21:31
                                                    Nie mylisz sie jd, nigdy brzozy nie widziałam , nawet jej zdjęcia, ale co do
                                                    wirtualnych spotkań to nie ma nic znaczenia jak mile spędzic czas, bez względu
                                                    na wygląd - akurat to sie dla mnie nie liczy. Nie mam wesolo w domu z podrózami
                                                    i wyjazdami. Jest taki okres, w tym roku widzę, ze nawet o czas na tenis trudno.
                                                    Jeszcze na dodatek mam zepsuty dekoder anteny satelitarnej i oglądnąć dobrego
                                                    tenisa też nie mogę, a tu szykuje sie Wimblendon. Nikomu nie zależy na naprawie
                                                    więc i ja milczę. Wieczory długie, jasno i więcej czasu spędza sie w ogrodzie
                                                    niz w domu. Jeszcze u mnie są sesje egzaminowe, aż do czwartku, pózniej wakacje
                                                    w Kołobrzegu - fajnie mają dzieciaki :)
                                                    Mrożę truskawki tesciowej, szykuję sie do kiszenia ogórków i wielkiego
                                                    sprzątania domu.
                                                  • Gość: jd Re: Cichosza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.06.05, 21:58
                                                    Wimbledon i tak jest tylko w kodowanym Polsacie Sport, więc ja też nie oglądam.
                                                    Czyli sprawa kołobrzeska żyje i się rozwija?
                                                  • rita100 Re: Cichosza 21.06.05, 22:18
                                                    ha, ha żyje i jak żyje :)
                                                    Posłuchajcie dzisiejszego wydarzenia
                                                    Ano , chłopak przyjechał do Krakowa i po podrózy dostał boleści, więc zabrałam
                                                    sie szybko i pojechaliśmy do rekonowego pogotowia Ratunkowego i wiesz co ?
                                                    Wyrzuciła mnie kobieta i kazała jechać na głowne pogotowie ratunkowe , bo ona
                                                    nie udzieli pomocy. A było to tak :
                                                    Wchodzimy, chlopak sie zwija z bólu, a pani sie pyta skąd jest ?- odpowiadam że
                                                    z Kolobrzegu, pózniej się pyta , a dlaczego jest w Krakowie, więc mówię , ze
                                                    przyjechał i jest i że nie powinna się pytać skad i kto tylko co go boli - a na
                                                    to pani powiedziała, że jestem niegrzeczna i mnie nie obsłuży. Ja mówię , że
                                                    mnie nie musi ,ale tego chorego pani powinna. Powiedziała , ze nie przyjmnie
                                                    nas ! Wiesz co ,jak się zdenerwowałam , jak wziełam telefon komórkowy i
                                                    zdzwoniłam na 999 pogotowie, zeby przyjechali na pogotowie do chorego. Ja bym
                                                    naprwadę zrobiła rewolucję, ale chory cierpiał i pojechaliśmy na Łazarza. Tam
                                                    nawet poszlo szybko, ale dziwiła się lekarka , że tak w Krakowie przyjmują
                                                    gości w pogotowiu i zażartowala , że pawulonu nie da najwyyżej wiagre w
                                                    promocji ;))) OJ, żebyście wiedzieli jakie jest życie ..... ;)))))
                                                    Na dodatek, przyjeżdzam opowiadam zdarzenie męzowi, a on mówi - tak teraz
                                                    jest , co sie dziwisz, nie mówiłem ci , ale z biurze baby też mnie wyrzuciły za
                                                    niegrzeczność - wiesz, mamy trochę spraw na glowie , moze faktycznie jesteśmy
                                                    wszyscy trochę podenerwowani , ale lekarka z pogotowia nie udzielając pomocy -
                                                    to jestem w szoku .
                                                  • Gość: jd Re: Cichosza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.06.05, 11:49
                                                    Tak, tak, leczenie się to ciężki kawałek chleba. Choć bywają przypadki
                                                    zaskakująco pozytywne. Dla pokrzepienia serc należy oglądać serial "Na dobre i
                                                    na złe".
                                                  • rita100 Re: Cichosza 22.06.05, 21:14
                                                    Na dobre i na złe, och ten szpital to fantazja, nie z tej planety :)
                                                    Wakacje już prawie są, a dla mnie niestety ciągle to samo. Dzisiaj u mnie byli
                                                    złomiarze - co za ludzie , co za grzeczność - coś niesamowitego, jaka uprzejmośc
                                                    - dzień dobry miłej pani
                                                    - nasza buźka sie do pani śmieje
                                                    - do zobaczenia słodkiej buzi
                                                    no jak tu sie nie uśmiechnąć do tej słodkości złomiarzym kiedy niekiedy
                                                    czytając forum tryska wulgarna złośc.
                                                    I dziwicie się , ze nie chcę tknąć Masłowskiej :)
                                                    Ale czytam teraz z kolekcjiGW - Spowiedź szaleńca- August Strindberg i nie
                                                    powiem , ze ujął mnie opis krajobrazu, przyrody i widoku na pierwszej stronie.
                                                    jd- przydało by sie zobaczyć harmonogram gier i tabele systemu pucharowego
                                                    Wimblendonu. Trawa to jednak nie to co mączka ceglana.
                                                  • Gość: jd Re: Cichosza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.06.05, 21:33
                                                    Niestety, bronią zwykłym śmiertelnikom tego Wimbledonu. Beznadziejne to jest.
                                                    Nowa Masłowska - jak już pisałem - nie jest taka dobra jak ta pierwsza, ale
                                                    może być. W wolniejszej chwili zacytuję jakiś lepszy kawałek.
                                                  • rita100 Re: Cichosza 22.06.05, 22:18
                                                    fajnie , bo jakoś jej teksty mi nie podchodzą
                                                    A wiecie, ze własnie dziś w Dzienniku opisują wudarzenie jednego pana , którego
                                                    ugryzł kleszcz. Pan najpierw sie zglosił do pogotowia w Wieliczce, tam mu
                                                    powiedzieli , ze nie mają narzędzi odpowiednich, pózniej pan sie udał do
                                                    pogotowia w Prokocimiu tam skąd mnie wyrzucili i też został odesłan na Łazarza.
                                                    Ale facet nie był głupi , pojechał do pierwszego lepszego weterynarza i tam mu
                                                    tego kleszcze wyciągneli. Że ja na ten pomysł weterynarza nie wpadłam ;)))
                                                    To jest zycie jd - jednak nie tylko mnie odprawiono - nie wiem , po co
                                                    finansujemy te dodatkowe pogotowia ?
                                                  • spinkaa Re: Cichosza 22.06.05, 22:50
                                                    Nie kupiłam tego Strindberga, bo pożałowałam pieniędzy, chociaz córka na mnie nakrzyczała. Nie znam tej ksiązki. Rita, czytaj szybko i powiedz, czy warto (jakby co, moge kupic do końca tygodnia).
                                                    Ja tam jestem miłośniczką M jak Miłośc, to jest jedyna filmowa pozycja w TV, którą śledzę regularnie i ogromnie żałuję, ze kończy się na całe lato. Bo to jest tak: mam w kuchni stary telewizor, w którym bardziej słychac niż widac, a ja w czasie emisji owego serialu akurat robie śniadanie na jutro dla rodzinki. A zatem łącze przyjemne z pozytecznym.
                                                    jd - proooszę, bardzo proszę, nie cytuj DorotyM. Proszęęęęę!!!!!

                                                    Juz nie pracuję tam, gdzie dotąd. To znaczy: jestem wciąż w tej samej dużej fabryce, ale zmieniłam "podfabrykę", czyli dział w tej fabryce, a dokładniej: tworze nowy.
                                                    Ryzyko jest duże, ale przynajmniej odpoczne od tych wszystkich okropieństw, które przez lata całe (współ)tworzyłam.
                                                    Wiem, gadam szyfrem, ale mam nadzieje, ze czytacie, co chcę powiedzieć.
                                                    Jeśłi mi się uda czasowo, to napisze wiecej na wasze maile. A jełsi wszystko będzie, jak planuje, to zacznę się uśmiechac do jd o jakąś pisaninke (za kasę, oczywiscie, czasy społecznej spontaniczności sie skończyły). Ale o tym potem.
                                                  • rita100 Re: Cichosza 22.06.05, 23:20
                                                    dobranoc - jutro poklikam :)
                                                  • Gość: jd Re: Cichosza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.06.05, 20:41
                                                    Zachodzę w głowę co ta brzoza kombinuje i organizuje, ale raczej mam mętlik w
                                                    głowie. Ale niech się w każdym razie uda, i to bardzo.
                                                    Zacytuję z pwnością Dorotę, bo przynajmniej jeden kawałak jest rewelacyjny. Ale
                                                    nie dzisiaj.
                                                    Masza na razie nas nie zawodzi, a jeśli wygra poświecimy jej nowy wątek.
                                                    W niedziele późną nocą (około pierwszej) nadają rosyjski serial (chyba 10
                                                    odcinków) według Idioty. Były już dwa odcinki - znakomite.
                                                  • rita100 Re: Cichosza 23.06.05, 21:36
                                                    witajcie - wydaje mi sie brzoza, że faktycznie zmiana pracy czasmi dobrze
                                                    sprzyja, jeśli ciągle trzeba o tym samym myśleć codziennie. Zawsze jest
                                                    wskazana odmiana.
                                                    Moja poczta oczywiście jest do dyspozycji.
                                                    Dzieki jd za informację, jak tylko dotrzymam, to z miłą chęcią oglądnę ten
                                                    serial . Masza niech wygrywa - lubię takie wątki, więc niech to zrobi dla nas -
                                                    może ma serce Tołstoja :)

                                                    U mnie tylko jest zmiana stanowisk, ale wszystko przez ten okropny ZUS. Nie
                                                    przypuszczałam , ze tyle problemów z tym jest, nawet z internetem - musiałam na
                                                    nowo instalować i zostałam postawiona pod mur z tym. Odcieli natychmiastowo i w
                                                    ten sam dzień musiałam instalować modem na innych parametrach. Zazwyczaj
                                                    wzywałam serwisanta, ale telefonistka tak mnie prowadziła przez telefon, że w
                                                    ciągu pół godzinki sama zainstalowałam. Teraz mogę chodzić po domach i
                                                    instalować modemy :)
                                                    Byłam cholernie wdzieczna pani telefonistce, bo w dużej mierze to był jej
                                                    sukces - nadzwyczaj cierpliwa, nadzwyczaj chcąca mi zainstalować i nadzwyczaj
                                                    ujmowała wszystko w prostych słowach co mogłam lepiej zrozumieć.
                                                    Więc kiedy zainstalowałam to z zachwytu swojego długo nie mogłam wyjść.
                                                    Brzoza , książkę czytam , jeszcze nic o niej nie mogę powiedzieć, bo własciwie
                                                    to mam mało czasu na nią, a tak specjalnie mnie nie wciągła - wyobracie sobie
                                                    siedzę przy komputerze i robię rozliczenia z programów , nowe programy wgrywam,
                                                    a teraz nanoszę wszystko co trzeba od nowa.
                                                  • rita100 Re: Cichosza 24.06.05, 21:26
                                                    "Dopiero w czwartek maturzyści z woj. warmińsko-mazurskiego dostaną świadectwa
                                                    i dowiedzą się, jak napisali maturę. Olsztyński uniwersytet już oficjalnie
                                                    zapowiedział, że przedłuży termin składania dokumentów do 4 lipca"

                                                    Jest to możliwe, by maturzyści nie wiedzieli jeszcze o swoich wynikach
                                                    maturalnych - chyba niemozliwe :)
                                                    A dziś zakończenie roku szkolnego, pełno młodzieży w strojach galowych.
                                                    Oficjalnie zgłaszam zamknięcie sesji z oceną wystarczająca na stypendium -
                                                    jestesmy wszyscy zadowolenia :)
                                                    A jak u Was ?

                                                  • rita100 Re: Cichosza 24.06.05, 22:55
                                                    ¸.•*´¨´*•.¸¸.•*´¨´*•.¸¸.•*´¨´*•.¸
                                                    ¸.
                                                    ::: (\_(\ ...*...*...*...*...*...*...*..*
                                                    *: (=´ :´) : dobranoc
                                                    •.. (,(´´)(´´)¤...*...*...*...*...*...*..*
                                                    ¸.•*´¨´*•.¸¸.•*´¨´*•.¸¸.•*´¨´*•.¸
                                                  • Gość: jd Re: Cichosza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.06.05, 20:25
                                                    Niespodziewanie wyskoczyłem na dwa dni działkowo.
                                                    Z wynikami matur u nas podobnie i tak miało być zgodnie z zapowiedziami, więc
                                                    ja nie jestem zaskoczony.
                                                    Kubuś wszystko pozdawł bardzo ładnie.
                                                    Bardzo ładny obrazek, czy on jest z jakąś w sobie zagadką?
                                                  • rita100 Re: Cichosza 26.06.05, 22:29
                                                    A ja w sobotę grilowałam w towarzystwie, a dziś zwiedzałam Rynek Krakowski po
                                                    raz pierwszy. Bo ja zawsze czuję się w nim jakbym widziała go po raz pierwszy.
                                                    Jest fantastyczny, każdą wystawę oglądałam i każdą cegłę w murze. Byliśmy w
                                                    restauracji gruzińskiej kolo Wierzynaka, byliśmy w księgarniach i znów mam
                                                    ksiązki - wybrałam takie jakieś inne, takie nie wiem jakie , zaniosłam je do
                                                    pracy , to jutro Wam powiem jakie kupilam , jedną z nich to napewno Imię Rózy.
                                                    Ponieważ nie było Rity Bauer, kupiłam inne czasopismo litereckie , bardzo
                                                    drogie bo 12zł. Jak na czasopismo to trochę za drogie, ale tam.....
                                                    Więc poniedziałek zacznę od wertowania nowych książek i czasopism.
                                                    Jesli chodzi o tą ksiązkę GW - Spowiedź szaleńca - to taka sobie , o życiu
                                                    artystki i pisarza - nie zabardzo mnie wciągła, postaram sie szybko ją
                                                    skończyć. Problemy kobiece, problem mężczyzny i wokół tego jest treść tej
                                                    ksiązki.
                                                    Rysuneczki są przypadkowe z pewnej strony , a ponieważ mi sie bardzo podobają
                                                    więc je wklejam z przyjemnością.
                                                    Sam zobacz jakie cudowne

                                                    ..(_.'.............`''-.-'`......`'.
                                                    ..../................../................\_)
                                                    (_|.... _,.-'""'-,-'""'-.,_.....|
                                                    ....\../.--'.................'--.\ ./_)
                                                    ,__\).(_(_(.......)_)_)..)/_,
                                                    .\...(_, ( o)..........( o),_/..../
                                                    ..`--.-` '-'..…c...... '-' ..`-'-`
                                                    .....(o)\ ..................../.(o)
                                                    …...…...'-...._w_.….-'
                                                    ........…....-'............'-.
                                                    .......…./.., .--. .--._ ..\
                                                    .....…../ /.(...\/...)`\ \
                                                    ...…../ /...\......../.....\ \
                                                    ..…..\ \.....)......(....../ /
                                                    .......`\ .\./........\./\/
                                                    .........`.//.'.........\; .|
                                                    ............/...............\/
                                                    ....... ,_/ _,-,_ _,-,_\_,
                                                    .......`--' \..`|...../ '--'
                                                    ...............`....|=/
                                                    ................>..|...|
                                                    ................/...|...|
                                                    ...............|...Y../
                                                    Taka sobie jestem Olsztynianka ;)) :::...¸.•*¨) ¸.•*¨) ¸.•*¨) ¸.•*¨) ¸.•*¨)
                                                    (¸.•` (¸.•` (¸.•` (¸.•` (¸.•` (¸.•` (¸.•` (¸.•` (¸.•`
                                                  • giga5 Re: Cichosza 26.06.05, 22:39
                                                    Śliczna z Ciebie Olsztynianka:)))))
                                                  • rita100 Re: Cichosza 26.06.05, 22:43
                                                    to reprezentantka Olsztynianek - może będa startować w miss Polski ? :)))
                                                    Ale niestety , przykro mi jd - Rosjanki nigdy nie dorównają Olsztynianką, nawet
                                                    w tenisie. Wiem, że tych Rosjanek jest bardzo duża ilość w finałach, ze
                                                    buchmacherz nie mogą sie rozeznać na którą postawić ;)))
                                                  • Gość: jd Re: Cichosza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.06.05, 22:44
                                                    Ale my wiemy.
                                                  • rita100 Re: Cichosza 26.06.05, 22:58
                                                    ¸,.·´¨`·.( -.- ).·´¨`·.,¸
                                                    ¨`·--·-¨( ")(" )¨-·--·´¨
                                                    ¸.·´ tak Masza Szarapowa
                                                    ( `·.¸ stawiamy ?
                                                    `·.¸ ) (.·´*´¨)
                                                    ¸.·´¸.·*´¨) ¸.·*¨)
                                                    (¸.·´ (¸.·`*(`'·.¸(`'·.¸*(`'·.¸*(`'·.¸*
                                                  • rita100 Re: Cichosza 27.06.05, 21:38
                                                    hej, hej - co tam u Was ? Czas wakacji, a tu nic nie mówicie o planach. Ja już
                                                    mam plan, postanowiliśmy zrobić w domu gruntowne porządki, piękny plan, czysty
                                                    plan - ale kiedy, to jeszcze nie wiem.
                                                    Oczywiście , że rzuciłam Spowiedź szaleńca na wspaniałą pozycję - Uśmiech dla
                                                    duszy Norberta Lechleilner
                                                    i słowko na początek:
                                                    Uśmiech rodzi uśmiech, podobnie jak miłośc rodzi miłośc" mawiała Matka Teresa.
                                                    Uśmiech uwalnia dusze, ale uśmiech płynący prosto z serca :)
                                                    sami zobaczcie

                                                    ^^^^^^^^^###################^^^^^^^^^^
                                                    ^^^^^^^^#####################^^^^^^^^^
                                                    ^^^^^^######^^^^^^^^^^^^^######^^^^^^^
                                                    ^^^^^#####^^^^^^^^^^^^^^^^^######^^^^^
                                                    ^^^^####^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^#####^^^^
                                                    ^^^####^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^#####^^^
                                                    ^^####^^^^^####^^^^^^^^^###^^^^^###^^^
                                                    ^^###^^^^^######^^^^^^^###^^^^^^####^^
                                                    ^####^^^^^######^^^^^^###^^^^^^^^###^^
                                                    ^###^^^^^^^####^^^^^^###^^^^^^^^^####^
                                                    ^###^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^###^
                                                    ^###^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^###^
                                                    ^###^^^^##^^^^^^^^^^^^^^^^^##^^^^^###^
                                                    ^###^^^^###^^^^^^^^^^^^^^^^##^^^^####^
                                                    ^####^^^^###^^^^^^^^^^^^^^###^^^^###^^
                                                    ^^###^^^^####^^^^^^^^^^^####^^^^####^^
                                                    ^^####^^^^######^^^^^######^^^^^###^^^
                                                    ^^^####^^^^###############^^^^#####^^^
                                                    ^^^^####^^^^^###########^^^^^#####^^^^
                                                    ^^^^^#####^^^^^^^^^^^^^^^^^######^^^^^
                                                    ^^^^^^#########################^^^^^^^
                                                    ^^^^^^^########################^^^^^^^^
                                                  • rita100 Re: Cichosza 27.06.05, 21:40
                                                    faktycznie się uśmiałam, bo rysuneczek całkowicie się zmienił i zmienił kształt.
                                                    spróbuję jeszcze raz

                                                    ^^^^^^^^^###################^^^^^^^^^^
                                                    ^^^^^^^^#####################^^^^^^^^^
                                                    ^^^^^^######^^^^^^^^^^^^^######^^^^^^^
                                                    ^^^^^#####^^^^^^^^^^^^^^^^^######^^^^^
                                                    ^^^^####^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^#####^^^^
                                                    ^^^####^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^#####^^^
                                                    ^^####^^^^^####^^^^^^^^^###^^^^^###^^^
                                                    ^^###^^^^^######^^^^^^^###^^^^^^####^^
                                                    ^####^^^^^######^^^^^^###^^^^^^^^###^^
                                                    ^###^^^^^^^####^^^^^^###^^^^^^^^^####^
                                                    ^###^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^###^
                                                    ^###^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^###^
                                                    ^###^^^^##^^^^^^^^^^^^^^^^^##^^^^^###^
                                                    ^###^^^^###^^^^^^^^^^^^^^^^##^^^^####^
                                                    ^####^^^^###^^^^^^^^^^^^^^###^^^^###^^
                                                    ^^###^^^^####^^^^^^^^^^^####^^^^####^^
                                                    ^^####^^^^######^^^^^######^^^^^###^^^
                                                    ^^^####^^^^###############^^^^#####^^^
                                                    ^^^^####^^^^^###########^^^^^#####^^^^
                                                    ^^^^^#####^^^^^^^^^^^^^^^^^######^^^^^
                                                    ^^^^^^#########################^^^^^^^
                                                    ^^^^^^^########################^^^^^^^^
                                                  • rita100 Re: Cichosza 27.06.05, 23:16
                                                    ............//\\\ .......czas
                                                    ...........///_\\\\ ......na mnie
                                                    ..........||.^|^\\\........uciekam
                                                    ........ .))\_-_/ ((\ . jutro tez
                                                    .........)'_/.".\_`\)... dzień
                                                    .....././._.\.../.........pracujący
                                                    . ....././(_.\x/._).| .......
                                                    .......\.\.)".|."(/./ ............Trzy Rosjanki
                                                    ........\.'...'.. //./............w finale
                                                    ......./....`..././ ........... To będzie
                                                    .......|....__.\.\ ....... walka prawie siostrzana
                                                  • Gość: jd Re: Cichosza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.06.05, 23:48
                                                    Bardzo ekscytująca plastyka forumowa.
                                                    Rosjanki jak to one.
                                                    Ja siedziałem trochę nad zrobieniem większego kawałka Encyklopedii, więc o
                                                    wakacjach jutro.
                                                  • spinkaa Re: Cichosza 28.06.05, 07:20
                                                    Ale z Ciebie Rita artystka!
                                                    Moje dziecko tez bardzo dobrze zaliczylo ten rok nauki,
                                                    a w przyszlym roku... az się boje myśleć. Podobno mają
                                                    doskonalić system nowych matur. Więc jeśli znowu zaczną w tym grzebać....
                                                    Co piszesz do Encyklopedii, jd?
                                                    I kiedy wybieracie sie na urlopy?
                                                    Ja o urlopie na razie nie mam co marzyć -
                                                    wychodze z domu o godz. 9. wracam o 19, 20.
                                                    Tak sie porobiło. Ale to chyba kara boska za nazbyt spokojny
                                                    żywot w ostatnich latach.
                                                  • rita100 Re: Cichosza 28.06.05, 19:17
                                                    lecę na grilla , będę po zachodzie słońca :)
                                                    Ale matury - zaskoczenie :)
                                                  • rita100 Re: Cichosza 28.06.05, 19:17
                                                    Szarapowa w finale - kiedy ten finał bedzie rozegrany ?
                                                  • Gość: jd Re: Cichosza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.06.05, 20:13
                                                    Na razie chyba w półfinale.
                                                    Co ta brzoza kombinuje?
                                                  • rita100 Re: Cichosza 28.06.05, 21:08
                                                    No i po maturach - wiecie już , że najlepiej wyszła Małopolska . Wniosek nasuwa
                                                    sie sam - najlepsi pedagodzy są w Małopolce , więc chyba Olsztyn powinien
                                                    ściągać nauczycieli z Krakowa ;))))) Niech tylko zaproponuje Olsztyn dobre
                                                    warunki materialne i już jedna osoba z Krakowa za rok może przyjechać uczyć
                                                    dzieci olsztynskie ;))) Ale to marzenie ściętej glowy :)
                                                    Bo życie jest balansowaniem na linie rozpiętej nad przepaścią - rzekł mistrz -
                                                    Kto kroczy po tej linie i myśli o czymś innym niż zachowanie równowagi, musi
                                                    runąć w dół :) A jak to zrobić ? - napewno wiecie ;))))
                                                    Mistrz radzi - kiedy znosi Cię na jedną stronę, przechylaj się w drugą ;)
                                                    A tymczasem w ogrodzie pokazały mi sie linoskoczki, to sa takie pajączki ,
                                                    które skaczą rozwijając pajączynę między iglakami. Kiedy przechodzę musze te
                                                    wszystkie linoskoczki strzepywać. Może niech tak nie ryzykują te pajączki z
                                                    tymi pajęczynami, bo i tak je zawsze burze.
                                                    A mimo wszystko, ciągle skaczą i budują.
                                                    Wczoraj zauważyłam, że na nitce pajęczej wędrowały sobie małe pajączki, pewnie
                                                    wyszły z gniazda i uczyły sie zycia na linkach mamusi - aż żal było je burzyć,
                                                    no , ale trzeba jakoś było przejść , więc tylko zawieszałam je na krzaku.

                                                    Brzoza, nie wyjeżdzam nigdzie na urlop, nazbierało mi sie bardzo dużo prac
                                                    domowych. Ale jakieś wycieczki jedniodniowe planuję. A gdzie wyjeżdzają Wasze
                                                    dzieciaki ?

                                                    To Szarapowa będzie grać chyba z Francuzką
                                                  • Gość: jd Re: Cichosza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.06.05, 21:35
                                                    Będzie na razie grać z Venus w półfinale. Czyżbyś miała inne dane?
                                                  • rita100 Re: Cichosza 28.06.05, 21:46
                                                    nie , w radio słyszałam pobieznie :)
                                                    Jutro wstaję o wschodzie słońca , odwoże dzieciaki na wakacje do Kołobrzegu.

                                                  • rita100 Re: Cichosza 29.06.05, 20:17
                                                    hehe, patrzcie co wyczytałam :)
                                                    "Zdarzyło się pewnego czasu, że na wydziale teologii słynnego uniwersytetu
                                                    pisano egzamin. Studenci mieli za zadanie wyjaśnić duchowe i religijne
                                                    znaczenie cudu podczas wesela w Kanie, kiedy to Jezus zamienił wodę w wino.
                                                    Praca miała trwać cztery godziny, studenci pilnie zapełniali puste strony
                                                    papieru gęściutkim pismem, pragnąc udowodnić swą wiedzę i dać wyraz głębokim
                                                    przemyśleniom.
                                                    Tylko jeden z nich siedział zamyślony i nie napisał ani jednego slowa. Na
                                                    któtko przed upływem czasu podszedł do niego asystent i poprosił go szeptem,
                                                    żeby napisał cokolwiek, nim odda pracę.
                                                    Młody Lord Byron schylił sie nad biała kartką i napisał :
                                                    "Woda rozpoznała swego mistrza - i zaczerwieniła się."

                                                    Fantastyczne , ile w tym wdzięku

                                                    Czyli w półfinale Masza Szarapowa zagra z Venus Williams.
                                                    Ale, ale czy wiesz , że nasza 16-letnia Agnieszka Radwańska awansowała już do
                                                    1/8 finału juniorek :)

                                                    A tu tylko dla męskiego oka ;)

                                                    serwisy.gazeta.pl/fotografie/5,35079,2394372.html?x=11
                                                  • Gość: jd Re: Cichosza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.06.05, 22:56
                                                    To akurat nie jest najlepsze zdjęcie Maszy, ale zawsze coś.
                                                    Obydwie twoje dziewczyny pojechały do tego Kołobrzegu, czy tylko jedna?
                                                  • Gość: jd Re: Cichosza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.06.05, 23:01
                                                    Myślałem, że jest tylko jedno zdjęcie, a jest ich więcej i niektóre naprawdę
                                                    świetne.
                                                  • rita100 Re: Cichosza 29.06.05, 23:13
                                                    tylko jedna, druga pracuje i robi inwentaryzacje budynku, co ponooć oznacza ,
                                                    że robi pomiary, chodzac niebezpiecznie wśród róznych takich materiałów
                                                    budowlanych. Ale przymierza się na wyjazd turystyczny do Hiszpani we wrześniu.
                                                    A w Kolobrzegu jest fajnie, morze, morze codziennie morze i ryby, smazone
                                                    ryby , ten smak nigdzie nie znajdziesz tylko własnie tam w smażalniach ryb.

                                                    Masza dobrze wygląda, ale sa też tam zdjecia , które pokazują charakter Maszy.
                                                    No i nasza Radwańska wygrała kolejny mecz, pamiętaj , ze zaczynała w Wieliczce
                                                    na kortach.
                                                  • rita100 Re: Cichosza 29.06.05, 23:14
                                                    °°°°°°°°°°°°|\odpływam
                                                    °°°°°°°°°°°°|_\dobranoc
                                                    °°°°°°°°°°°°|__\
                                                    °°°°°°°°°°°°|___\
                                                    °°°°°°°°°°°°|____\°°°°°°
                                                    °°°°°°°°°°°°|_____\°°°°°°
                                                    °°°°°°°°°°°°|______\°°°°°°
                                                    °°°°°°______|_______________
                                                    ~~~~\____________________/~~~~
                                                    ,.-~*´¨—¨`*•~-.¸,.-~*´¨—¨`*•~-.¸,.-~*´¨—¨`*•~-.¸,.-~*´¨—¨`*•~-.¸
                                                  • rita100 Re: Cichosza 30.06.05, 20:38
                                                    Cięzki dzień dziś był u nas, zbierają sie chmury, będzie zmiana pogody.
                                                    A tymczasem przyszedł do mnie bardzo potłuczony klient, nwet zmasakrowany,
                                                    spotyka się z kolegą, ten się pyta co ci się stalo ? A klient odpowiada, że
                                                    belka na niego spadła. Kolega odpowiada, że faktycznie , slyszał o tym mówili w
                                                    telewizji ;)))) Jaki mają humor opowiadając o tym :)

                                                    Wiesz coś już na temat Szarapowej ?
                                                  • Gość: jd Re: Cichosza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.06.05, 21:47
                                                    No niestety, czułem to od wczoraj, że Masza przegra.
                                                  • rita100 Re: Cichosza 30.06.05, 22:16
                                                    czyli nowy wątek upadł, nie będzie pucharu :)
                                                    I co teraz ?
                                                    Może Radwańska wygra i wskoczy na miejsce Szarapowej ? ;)
                                                  • rita100 Re: Cichosza 30.06.05, 22:30
                                                    Wimbledon: Wielki sukces Polki

                                                    16-letnia Agnieszka Radwańska awansowała do półfinału rywalizacji
                                                    juniorek w turnieju na kortach trawiastych w Wimbledonie.
                                                    Polska tenisistka pokonała 6:0, 4:6, 6:2 Kanadyjkę Aleksandrę Wozniak.


                                                    www.aleksandrawozniak.com/en/photos.asp#
                                                    Czyżby ???????
                                                  • Gość: jd Re: Cichosza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.06.05, 23:07
                                                    Ale nie wiedzę jej przyszłości różowo. Całkiem niedawno już takie dwie były. No
                                                    i z oddali już się czai pan Wojtek.
                                                  • Gość: jd Re: Cichosza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.07.05, 10:41
                                                    W poprzednim poście: "widzę" a nie "wiedzę".
                                                    Teraz wybywam służbowo na dwa dni w okolice Łodzi.
                                                  • rita100 Re: Cichosza 01.07.05, 20:14
                                                    wybywasz :)
                                                    Miasto Łódź, to tylko dwie godzinki jazdy . Ul. Piotrowska - najsłynniejsza -
                                                    zobacz jak teraz wygląda.
                                                    Wiesz napewno , ze Radwańska jest już w finale , oooo i będzie sławna, napewno
                                                    Fibak czuje pieniądze , bedzie ciekawie.
                                                    A ja czekam , czekam na firme ogrodnicza , która ma obciąć żywopłot i sie
                                                    bardzo denerwuję , nawet bardzo , bo żywopłot zarósł całkowicie , jest tak
                                                    ogromny, ze ludzie chodnikiem nie mogą swobodnie przejśc. Już chodzą do mnie i
                                                    sie pytają , czy w tym roku pani nie obcina żywoplotu ?
                                                    Jak się bardzo wkurzymy , to jutro będziemy sami obcinać. No i oczywiście musze
                                                    znaleź solidniejszą firmę ogrodniczą.
                                                    To baw sie dobrze jd - pamietaj , że tam przy Wyższej Szkole Filmowej są korty,
                                                    tuż obok - może zaglądniesz ?
                                                  • Gość: brzoza Re: Cichosza IP: *.chello.pl 02.07.05, 07:55
                                                    rita - i co, przyjechali ci od żywopłotu?

                                                    jd - a może nowy wątek, co Ty na to?
                                                  • spinkaa Re: Cichosza 02.07.05, 08:43
                                                    Nie na temat (robie porzadki w poczcie):


                                                    Kontrola sanepidu w szkolnej stołówce...
                                                    Kontroler:
                                                    - Co to jest to zielone i pomarańczowe?
                                                    Pani ze stołówki:
                                                    - Zielony jest alegorią - trudne słowo - szyneczki z Constaru, a pomarańczowy jest metaforą - jeszcze trudniejsze słowo - barszczyku ukraińskiego...
                                                  • rita100 Re: Cichosza 02.07.05, 21:11
                                                    A to czytałas brzoza ?
                                                    Dzień z życia Polaka...;)
                                                    "Wstaję rano, włączam moje japońskie radio, zakładam amerykańskie spodnie,
                                                    wietnamski podkoszulek i chińskie tenisówki, po czym z holenderskiej lodówki
                                                    wyciągam niemieckie piwo. Siadam przed koreańskim komputerem i w amerykańskim
                                                    banku zlecam internetowe zakupy w Anglii, po czym wsiadam do czeskiego
                                                    samochodu i jadę do francuskiego hipermarketu na zakupy. Po uzupełnienu żarcia
                                                    w hiszpańskie owoce, belgijski ser, greckie wino wracam do domu, siadam na
                                                    włoskiej kanapie i szukam pracy w polskiej gazecie. Zastanawiam się, dlaczego
                                                    do cholery w Polsce nie ma pracy...."
                                                  • rita100 Re: Cichosza 02.07.05, 21:18
                                                    A ja do cholery, ciągle czekam na firmę by obcieli mi żywopłot, czekałam i
                                                    czekałam , ludzie w około narzekają na brak pieniędzy, psioczą, jęczą , w na
                                                    ulicy rosną pieniądze tylko się schylić i wziąść. Tak , chodnik zarośnięty,
                                                    między płytami chodnikowymi rosnie zielsko, miedzy krawężnikami ulic też
                                                    zielski i nikt , nikt nie podejdzie - może by tak pani obciąć żywopłot ? może
                                                    by tak wyplewić to zielsko ? - nie , nie ma takich ludzi - albo sa ludzie
                                                    całkowicie niezdolni z pijaństwa albo za bardzo noszą głowę w gorze. A ja , a
                                                    ja się boję komuś zaproponować pracę by czasmi , żle tego nie odebrał.
                                                    Zastanawiałam się czy czasmi nie dac ogloszenia do prasy o zlecenie pracy. No
                                                    cóż ogłoszenie 30 zł , pózniej czekać , później odbierać telefony - póżniej się
                                                    umawiać nie wiadomo z kim - a tu przyjechała firma, kamień spadł mi z glowy, w
                                                    ciągu godziny wszystko scieli - ale jestem niezadowolona, poniewaz zachowywali
                                                    się jak stonka, niszczyli i tarasili wszystkie prawie roślinki mniejsze. Zamist
                                                    sprzatać w domu , sprzatałam w ogrodzie po ogrodnikach. Wziełam piłe i
                                                    wycinałam to co zbędne, bo firma ta nie miała pily, nie miała nawet
                                                    plastykowych grabeczek. Tak sie skończylo , że wieczór spędziłam w ogrodzie -
                                                    sprzatając. Ale przyjemnie było, lubię takie prace.
                                                  • Gość: jd Re: Cichosza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.07.05, 20:38
                                                    Wróciłem, pięknie było, i będę myślał o nowym wątku.
                                                  • rita100 Re: Cichosza 03.07.05, 21:37
                                                    Wiesz już chyba , że Agnieszka Radwańska wygrała turniej. Mamy sukces.
                                                    Jaki był dzisiaj wspaniły zachód słońca. Jaskólki fruwające podświetlane od
                                                    spodu przez zachodzace słońce. Jeszcze tego nie widziałam.
                                                    A czy Łódź sie zmieniła na korzyść ?
                                                  • Gość: nat Re: Cichosza IP: *.bulldogdsl.com 03.07.05, 23:03
                                                    Dziatki, przepraszam,ze sie wcinam, ale moze Was to interesowac. Wyczytalam
                                                    dzisiaj w tutejszej prasie, ze facet, ktory graweruje nazwiska mistrzow
                                                    Wimbledon'u na pucharach i talerzach, to starszy Polak (nazwisko mi z glowy
                                                    wylecialo), ktory od lat jest w tym celu specjalnie sprowadzany z Poznania. To
                                                    ci dopiero!
                                                  • rita100 Re: Cichosza 03.07.05, 23:18
                                                    witaj Nat - nie kryguj sie z wejściem , zawsze jesteś mile widziana, a ciekawą
                                                    rzecz mówisz. Chyba nic nam o tym nie wiadomo. Wiem , że dobrzy sa grawerzy w
                                                    Polsce. Sama dawałam puchar do grawerowania , dano, dawno temu. Teraz to
                                                    pewnie grawerzy znikneli z rynku.
                                                    A pamietacie taka modę na brązolety , na ktorych się grawerowało różne rzeczy,
                                                    najczęsciej grawrowali grupę swojej krwi .
                                                  • Gość: jd Re: Cichosza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.07.05, 20:32
                                                    Nie byłem w samej Łodzi, ale przed nią, w Rogowie.
                                                    A wieści od nat - fantastyczne.
                                                    Dziękuję za wsparcie absolutnie słusznej akcji Precz z reklamą.
                                                  • rita100 Re: Cichosza 04.07.05, 21:54
                                                    O , moi drodzy , mamy wreszcie upał. Zimne piwa idą jak świeże bułeczki. Miałam
                                                    dziś urzednika od spraw alkoholowych i świetny dialog. Pan sie pyta:
                                                    - a zezwolenie na piwa macie ? Szybko odpowiadam - oooo tak, dzięki Bogu -
                                                    tak ! A mąż szybko mnie poprawia - co Ty opowiadasz, dzieki Urzędnikom
                                                    Miastowym, takim jak Pan, to dzieki takim ludziom mamy to piwo ;))) Ja sie
                                                    zaczełam śmiać, ale urzędnik stał jak mumia, nawet drgnięcia warg nie
                                                    zuważyłam, ani mrugnięcia okiem radosnym. Kurcze, myślę sobie - służbista,
                                                    napewno służbista. Prowadziłam istny spór dzięki komu mamy to piwo , a Pan
                                                    urzędnik nawet by nie interweniował gdybyśmy popadli w awanturę. I tak było -
                                                    ale dobrze bylo.
                                                    Jeszcze na domiar z samego wczesnego raniutka obudziła nas firma ogrodnicza,
                                                    sami zgłaszając sie na poprawki formowania krzewów. Bo w sobotę sie śpieszyli
                                                    jak się sami przyznali. Więc zabrałam ich do ogrodu, bo tu nie chodziło o
                                                    żywopłot, ten już był ściety tylko o iglaki w ogrodzie. No i jestem zadowolona,
                                                    każde drzewko formowane, jedno kula, drugi stożek, popraweczki i od razu
                                                    milutko, jaśniutko, a brzozę, brzozę to taka cieniutka teraz, też ogromnie
                                                    została okrojona, by odłonić inne roslinki pragnące promieni słonecznych.
                                                    Jak wytrzymujecie upały ?
                                                  • Gość: jd Re: Cichosza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.07.05, 09:14
                                                    Upały mogą być. Ja właściwie znoszę je świetnie, również w murach, na asfaltach
                                                    i w robocie.
                                                    Coś by warto wymyśleć z nowym wątkiem.
                                                  • rita100 Re: Cichosza 06.07.05, 20:09
                                                    jd - czy brałeś udział w spływie na Warmii ?
                                                    Nie zbyt dobre mam wieści z produkcji piw. Więc ponieważ nie nadążają wlewać
                                                    do puszek takich popularnych piw jak Żywiec czy Tychy to korporacje wytwórcze
                                                    zawarły układ z innymi browarami i te inne leją to niepopularne piwa do
                                                    popularnych puszek. Ja tą machlojkę zrozumiałam, to cena popularności danego
                                                    produktu i z niemożnością wyprodukowania takiej ilości . Więc w takim okresie
                                                    najlepiej kupować mniej popularne piwko.

                                                    Wchodzi klient i mowi:
                                                    - wie pani co, muszę zmienić markę piwa, ostatnio ten żywiec zmienił smak,
                                                    całkiem inny smak ma - to mówi koneser piwa, trzeba przyznać mu rację. A tu się
                                                    dowiaduję , że napewno ma rację.

                                                    Pogoda drastycznie się zmieniła, mamy zimno i pada - zawsze tak jest kiedy myję
                                                    okna.
                                                  • Gość: jd Re: Cichosza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.07.05, 21:37
                                                    Spływałem nie raz Krutynią.
                                                    Mój obecnie intensywny tryb życia zawodowego nie pozwala mi na picie piwa.
                                                    Lubię bowiem pić je w spokoju, bez pośpiechu i w ilościach niemałych.
                                                    Czy mały Flak porzucił tenis?
                                                  • rita100 Re: Cichosza 06.07.05, 22:04
                                                    Dzieciaki powinny być na obozie. Nic konkretnie nie wiem dopiero po wakacjach.
                                                    Ja jeszcze nie płynełam Krutynią.
                                                    www.domwarminski.pl/content/view/35/76/
                                                    Popatrz jakie na Warmii są ciekawe kapliczki - zwracasz na nie uwagę ?
                                                  • rita100 Re: Cichosza 07.07.05, 20:00
                                                    jd- zawołaj Nat - jest w niebezpiecznej strefie - niech się odezwie , ze
                                                    wszystko w porządku
                                                    Nat - odezwij się
                                                    Znów ataki - ataki terrorystyczne, tym razem w Anglii, znów eksperci, znów
                                                    zapewnienia , że jesteśmy do wszystkiego przygotowani i zapięci na ostatni
                                                    guzik, a tu wiadomość jeszcze o palącym się skrzydle Kancelarii Premiera.
                                                  • Gość: jd Re: Cichosza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.07.05, 20:39
                                                    Wołam nat, a słynna męska intuicja podpowiada mi, że ona zaraz się odezwie
                                                    wyrwana do odpowiedzi.
                                                  • oso1 Re: Cichosza 07.07.05, 20:44
                                                    A ja pozdrawiam,
                                                    powiedz mi jd - dlaczego, przy każdym - za przeproszeniem - pierdnięciu, wciąż
                                                    taka eskalacja obaw polaków. Piszę specjalnie z młej literki, bo na wielką to
                                                    trzeba zasłużyć. Wciąż tematy zastępcze i teraz, jak słucham powiązania zamachów
                                                    w Londynie z Cimoszewiczem, to czuję wielki niesmak. potrzeba normalności, choć
                                                    przez chwilę. Dlatego tak lubie Discovery ;)
                                                  • Gość: jd Re: Cichosza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.07.05, 21:00
                                                    Oso, dziękuję ci za zaufanie i zainteresowanie moją opinią, ale w sprawch
                                                    naprawdę polskich polskich Polaków jestem zupełnie do niczego.
                                                    Natomiast zainteresowanie tym, co z nat, bierze sie w wypadku rity z cudownej
                                                    kobiecej solidarności, a w wypadku moim - z podobnej solidarności
                                                    szkolnosiódemkowej (jak i z ogólnej solidarności damsko-męskiej).
                                                    Również pozdrowienia.
                                                  • Gość: jd Re: Cichosza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.07.05, 21:01
                                                    Acha, i też jestem za Discovery.
                                                  • rita100 Re: Cichosza 07.07.05, 21:19
                                                    Co za teksty , calkie jakbym slyszała, że trzeba mądzrzej ;))))
                                                    Tak prawde mówiąc to będzie temat nawet na wybory, a w Polsce to już nic nie
                                                    wiadomo co będzie. Nawet przeczytana psychologia tłumu tu nie pomoże.
                                                    Nat , tak szybko nie wejdzie , bo musi tez pozbierać wszystkich znajomych w
                                                    Londynie do kupy i sprawdzić obecność.
                                                    Dla Panów polecam powieść - Spowiedź szaleńca - bedą wiedziec co kobieta
                                                    potrafi, bo wydaje mi sie , że w tej powieści szaleńcem jest kobieta :)
                                                  • Gość: jd Re: Cichosza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.07.05, 21:22
                                                    Ja świetnie wiem bez tej powieści, co kobieta potrafi. Szalona i nieszalona.
                                                  • oso1 Re: Cichosza 07.07.05, 21:25
                                                    Szaleństwa w książkach? Tak. Szczególnie przy tej co Lem "wysiada" - Mistrz i
                                                    Małgorzata. Ale szaleństwa są w tej chwili na TVN Turbo, czyli rajdy Maluchów.
                                                    Ech, miałem kiedyś Malucha. Mówię o samochodzie i dwóch Budrysach oreszcie to
                                                    siwa może powiedzieć ;)
                                                    Na zrazki, nie "przecinkuję" Wam w dyskusji.
                                                    Pozdrawiam
                                                  • Gość: nat Re: Cichosza- London calling IP: *.bulldogdsl.com 07.07.05, 23:30
                                                    Witajcie dobrzy ludzie! Przekarmiona koszmarem z ekranu TV zajzalam dla
                                                    odprezenia do polskich plotek i jestem milo zaskoczona. Jestem i rodzna
                                                    jestesmy OK. Najblizej wydarzen byla corka pracujaca w City ale na szczescie
                                                    przy biurku zasiada o 6.15 rano i do transportu uzywa wylacznie taksowki. Mocno
                                                    ja tepilam za takie marnotrawstwo ale juz nie bede jej o to suczyc glowy. Ona
                                                    ma jakas fobie podziemia i zawsze unika metra. Po wczorajszej ekstazie
                                                    olimpijskiej dzisiaj wystapilo poczucie leku ale da sie z tym zyc. Od kiedy
                                                    tutaj mieszkam zawsze byla grozba jakiegos terroryzmu - najpierw IRA, teraz
                                                    muzulmanie. Pozostaje przyjac filozoficzne stanowisko 'what will be, will be' i
                                                    cieszyc sie z kazdego dnia. Serdecznie dziekuje za pamiec i trzymajcie sie
                                                    zdrowo.
                                                  • rita100 Re: Cichosza- London calling 08.07.05, 21:44
                                                    Witajcie - szczegolnie witam cała i zdrową Nat - faktycznie grozą powiało. W
                                                    każdym razie media chwalą Anglie za nieuleganiu panice i ze bardzo dobrze sobie
                                                    dajecie rade w tym kryzysie. To napewno sa polityczne sprawy i rachunki. Trzeba
                                                    uwazać , tylko, że tak sie mowi tylko, bo nie zna się dnia ani godziny zamachu
                                                    terrorystycznego.

                                                    A co do szaleństw - to kobiety lubią zaszaleć i to nie tylko samochodem. Trzeba
                                                    uważać i chyba dbać o kobiety. Spowiedź szaleńca , to dziwna powieść, bo autor
                                                    na swoim przykladzie pokazuje jak może być chore małżeństwo, ile upokorzeń musi
                                                    przejść męższczyzna przez kobietę. Szaloną kobietę, bo tak mi sie wydaje , że
                                                    to ona szalona i raczej niewyżyta - a cała wwinę zwala się na męzszczyznę.Ale
                                                    też nie powstały by takie dzieła gdyby takich kobiet nie bylo - choćby dal
                                                    twórczości autora, ach , zapomniałam jego nazwisko .
                                                  • Gość: jd Re: Cichosza- London calling IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.07.05, 21:55
                                                    Podziękowania dla nat za potwierdzenie trafności mojej trafnej intuicji.

                                                    Powieść o małżeństwie jako ciężkim kawałku chleba nie jest jako taka
                                                    szczególnie odkrywcza, nawet uatrakcyjniona kobietą szaloną w roli małżonki.
                                                    Jest taka świetna nowela Elizy Orzeszkowej (tak, tak!) o okrutnej miłości
                                                    kobiecej i fatalnie nietrafionej miłości męskiej. Nazywa się "Cham".
                                                    I ostatni dodatek książkowy do Wyborczej też wart bardzo przeczytania.
                                                  • rita100 Re: Cichosza- London calling 08.07.05, 22:06
                                                    hehe , ale jeszcze musze dokończyć Stąd do wieczności, przerwałam ją dla
                                                    szaleńca :
                                                    A to przeczytałam w Przekroju - świetny tekst reklamowy na plażę
                                                    Proponuję otwieracz plażowy - jako rzecz niedorzeczna

                                                    Zawsze pod ręką - a raczej pod nogą. Słońce, plaża, do tego zimne piwo. Ile
                                                    razy jednak przerwałeś taką sielankę rozpaczliwym poszukiwaniem jakiegokolwiek
                                                    narzędzia, za którego pomocą otwierasz butelkę z upragnionym trunkiem.
                                                    Otwieracz ?
                                                    Kto myśli o takich drobiazgach na urlopie ?
                                                    Nie daj sobie zepsuć wypoczynku. Bądź zawsze gotowy. Noś latem japonki z
                                                    otwieraczem do butelek w podeszwie. Możesz je zdjąć i otworzyć błyskawicznie
                                                    każdą butelkę. A jeśli trochę poćwiczysz jogę - możesz ich nawet nie
                                                    zdejmować ;)))

                                                    Trzeba kupic na urlop takie klapeczki :)
                                                  • rita100 Re: Cichosza- London calling 09.07.05, 22:01
                                                    Cóz dzisiaj powiedzieć, w dniu III Zjazdu forumowiczow. Jest spotkanie , jest
                                                    zabawa , a ja w Krakowie. Prwie caly dziń siedziala kącie sluchając Czerwonych
                                                    Gitar. Myslami byłam w Olsztynie, ze przez dwa lata z rzędu mogłam przyjechac ,
                                                    tam byc , że plywałam sobie po Krzywym , a w tym roku niestety. Uronilam łezkę,
                                                    ale zycie toczy się dalej. Wieczorem grill, ale już nie taki, choc wypilam
                                                    piwo, to dzisiejszy dzień nalezy do smutnu\ych dni. Pózniej się juz zabralam za
                                                    siebie. Jutro mam w planie wyjazd na wyciweczkę - czeka na mnie zamek w
                                                    Wisniczu , tak sobie upatrzyłam.
                                                    Lermontow z kolekcji GW zaczełam czytać, ale nie mogłam sie skupic i jeszcze na
                                                    dodatek chmury burzowe nad Krakowem.
                                                  • brzoza Re: Cichosza- London calling 10.07.05, 08:58
                                                    Trzymaj się, Nat, to bardzo trudne dla Was chwile
                                                    i choć - jak sama mówisz - że trzeba nauczyć się z tym żyć,
                                                    to przecież nie sposób zapomnieć o towarzyszącym na co dzień lęku.
                                                    Mam świadomość, że dotyczy to nas wszystkich, także i w Polsce,
                                                    ale w świadomości wielu naszych rodaków wciąż jeszcze, niestety,
                                                    to, co przytrafia się innym, nam na pewno sie ne zdarzy.

                                                    Za tydzień moja córka ma planowany wyjazd do Londynu.
                                                    Nie wiem, czy juz teraz mam się bać, czy dopiero, gdy chusteczką jej
                                                    pomacham na pożegnanie. I, paradoksalnie, to ona mnie uspokaja mówiąc to samo, co Ty, Nat: co ma byc to będzie, gdziekolwiek my będziemy i tak nie mamy
                                                    na to wpływu.
                                                    Też to wiem, tylko co z tego....

                                                    rita - prosimy o relację z wycieczki.
                                                  • Gość: jd Re: Cichosza- London calling IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.07.05, 20:24
                                                    Rita, może cię to pocieszy, że ja też nie jestem w Olstzynie.
                                                    A jak rozwija sie sytaucja u brzozy?
                                                  • rita100 Re: Cichosza 10.07.05, 22:22
                                                    witajcie - no to Brzoza będzie żyła w nerwach po wyjeździe córki do Londynu,
                                                    wcale się nie dziwię, ale dla równowagi to powiem, że w Polsce to też
                                                    niebezpiecznie jechać samym pociągiem.
                                                    Wycieczki nie było, bo jakże kiedy od raniutka pada deszcz. Patrzyłam w
                                                    prognoze pogody to tylko Małopolska ma ciężkie chmury. A Olsztyn i Warszawa
                                                    tonie w słońcu i upale. Doskonała pogoda na turystyke.
                                                    Lepiej nie mówmy o spotkaniu w Olsztynie , jakoś to przebolę , choć trudno.
                                                    Czuję , że sie oddalam od Olsztyna.
                                                    Zrobiłam sobie spotkanie z kuzynką , trochę winka wypiłysmy i naszła mnie
                                                    menalcholia.
                                                  • Gość: nat Re: Cichosza- London calling IP: *.bulldogdsl.com 10.07.05, 22:56
                                                    Brzozo, wypbrazam sobie swietnie jak musisz martwic sie o corki wyjazd do
                                                    Londymu w obecnej sytuacji. Dzisiaj bylam w centrum miasta, w okolicy
                                                    czwartkowych wydarzen. Wszystko wrocilo do normy, masa ludzi na ulicach, pelne
                                                    pub'y, restauracje, sklepy i autobusy turystyczne itp. W okolicach Kings Cross
                                                    Station i Tavistock Square dalej duza obecnosc policji i kamer telewizyjnych.
                                                    Na chodnikach masa kwiatow zlozonych przez przechodni. Ale zycie Londynu toczy
                                                    sie normalnie i chwilami wydaje sie, ze byl to tylko zly sen.
                                                    Mam szczera nadzieje, ze corce uda sie pobyt w Londynie i wywiezie same dobre
                                                    stad wrazenia, bo jest to naprawde fantastyczne miasto. A Ty i tak bedziesz
                                                    nerwowo wlaczala telewizor kazdego dnia bo to juz taka natura matki. Zycze
                                                    spokoju ducha. x
                                                  • rita100 Re: Cichosza- London calling 11.07.05, 20:24
                                                    Faktycznie , rozumie strach Brzozy, dobrze Nat, że uspakajasz :)

                                                    Ależ u nas pada, jest ciepło i duszno ale wilgotno i dzzysto co napaja mnie
                                                    melancholią i stworzyłam balladę o drzwiach. Chyba każdy ma drzwi w swoim życiu
                                                    i codziennie je otwiera lub zamyka. Moja ballada drzwiowa wygląda tak :
                                                    wstaję, otwieram drzwi, wychodzę, otwieram drzwi - myju, myju, zamykam drzwi,
                                                    zlatuję ze schodów , otwieram drzwi, zamykam drzwi, natępne otwieram drzwi,
                                                    zamykam drzwi - jestem już na polu, otwieram bramkę, zamykam bramkę, otwieram
                                                    pierwsze drzwi w pracy, zamykam, otwieram następne drzwi, otwieram jeszcze
                                                    następne, odsuwam kraty, otwieram drzwi na roścież i na końcu otwieram brame -
                                                    spędzę cały dzień i wieczorem zamykam brame, zamykam drzwi, jedne, drugie,
                                                    trzecie, czwarte, pózniej dochodze do drzwi mieszkalnych, otwieram, zamykam,
                                                    następne otwieram , zamykam - i po schodach wlatuję buch, buch do pokoju ,
                                                    włączam monitorek i jestem :) Ballada drzwiowa ciągnie się tak i ciągnie,
                                                    zawsze te drzwi się otwiera lub zamyka. Nie wiem czy nie należy napisać hymn
                                                    pochwalny dla drzwi, albo ogłosić święto drzwi i podejść do nich z szacunkiem
                                                    choć w jeden dzień. Drzwi w życiu odgrywają bardzo ważną rolę. Nieprawdaż ?
                                                    Jak doliczymy jeszcze drzwi komunikacji miejskiej to jest o wiele większy
                                                    problem, na szczęście komunikacji nie mam do pracy, za krótka trasa :)
                                                  • rita100 Re: Cichosza- London calling 12.07.05, 21:25
                                                    chyba trochę głupotów popisałam poprzednio :)
                                                    Wspaniałą pogodę mamy, słońce, słońce i slońce. Upał i duzo picia. Trawa po
                                                    tych deszczach urosła i wieczorem z miła chęcia ją scinałam. Zapach roznosił
                                                    się po okolicy, co za aromat ściętej świeżej trawy :)
                                                  • Gość: jd Re: Cichosza- London calling IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.07.05, 22:24
                                                    Sprawa drzwi jest fundamentalna, zasadnicza i symboliczna dla ludzkiej
                                                    egzystencji. Gdzie się nie obejrzeć - same wchody i wychody. Trudno w tej
                                                    sprawie o odkrycia, ale i o głupoty trudno.
                                                    Piękna pogoda na ulicę Morską i plażę miejską, i na nieosiągalny popołudniowy
                                                    cień topoli nad Długim...
                                                  • rita100 Re: Cichosza- London calling 12.07.05, 23:40
                                                    jestem strasznie zmęczona , jutro sie zastanowię nad nowym elementem w życiu
                                                    np. fotelem komputerowym, ktory własnie się rozlatuje. A tych foteli
                                                    komputerowych było kilka i kazdy maswoją historie, ale to jutro.
                                                    Jutro pomysle o Olsztynie, bo tu caly czas świeci slońce :)
                                                    dobranoc
                                                  • rita100 Re: Cichosza- London calling 13.07.05, 20:55
                                                    Fotele obrotowe, nieodzowny mebel do siedzenia przed komputerem. Potrafi też
                                                    sie psuć, a własciwie nie psuć , a samoistnie się rozkręca. Mam już kolejny
                                                    fotel. Ale już wygląda jak szkielet. Więc odkręciły sie kołeczka od nózek, może
                                                    jest jeszcze jedno kółeczko i fotel się kiwa. Siedzenie jest już tak
                                                    zniszczone, że wygląda gąbka, wiec zakrywam ją małym kocykiem. Oparcie zostało
                                                    tylko jedno, na lewą rękę, ta prawa z myszką sie bardzo męczy bez podpory.
                                                    Myślę więc o nowym zakupie pięknego lotniczego fotela.
                                                    Mamy piękne lato i czas powrócić nad jeziora, nad te sosny, topole i brzozy.
                                                    Czas może zanurzyć sie choć myslami w wodzie. A pamietasz ten mostek nad
                                                    jeziorem Długim - ciekawe czy już go naprawili, bo dziury w nim były
                                                    niebezpieczne, Jest we mnie duża wdzieczność za to co mi dano, za to jezioro
                                                    Krzywe , które obdarzam wielkim sentymentem i nie przesadzę, ze uważam go za
                                                    swoją własnośc.
                                                  • spinkaa Re: Cichosza- London calling 13.07.05, 21:22
                                                    Nat - dzieki za dobre słowa. To paradoksalne, ale brzmia one optymistycznie:-)))
                                                    rita - pisz swoich "głópotów" jak najwiecej, bo sa znakomite:-))
                                                    jd - błagam o nowy wątek. Mój czas skurczył sie teraz do kilkunastu minut dizennie na "sprawy własne", a samo otwieranie watku wyczerpuje ten limit.
                                                    Dobraaaa?
                                                  • Gość: jd Re: Cichosza- London calling IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.07.05, 22:36
                                                    Poruszony apelem spinkii-brzozy będę gwałtownie myślał nad nowym wątkiem. Może
                                                    jutro.
                                                  • rita100 Re: Cichosza- London calling 13.07.05, 23:14
                                                    moze wymyślisz jakieś glośne wejście, tyko nie spadnij ze stolka ;))))
                                                  • rita100 Re: Cichosza- London calling 14.07.05, 21:42
                                                    witam
                                                    sprzatam i sprzątam i zastanawiam się co zrobić z maszyną do pisania -
                                                    pamiętacie je - takie co się kartki wkładało i kalki i się stukało w literki.
                                                    Zajmuje miejsca trochę.
                                                    Wiecie co, udalo mi sie kupić fajny zestaw filiżanek z porcelany i to
                                                    taniuteńko, okazjonalnie.
                                                  • Gość: jd Re: Cichosza- London calling IP: 193.0.68.* 15.07.05, 09:21
                                                    Ja też mam klasyczną maszynę do pisania. Zostaw ją jako atrakcyjny element
                                                    upiekszający mieszkanie.
                                                  • rita100 Re: Cichosza- London calling 15.07.05, 22:18
                                                    dobra rada, tyle że sie kurzy - a nie bedzie uzywany i wcale nie jest dekoracją
                                                    jedynie antykiem bez wartości
                                                    Ale upał, wieczorem najlepiej jest jednak na powietrzu.
                                                  • spinkaa Re: Cichosza- London calling 16.07.05, 07:31
                                                    No i co z tym watkiem? Naobiecywał, naobiecywał i co?

                                                    A starą maszynę to i ja mam: czarną, lśniącą, nieco zębem czasu uszkodzoną, ale gdyby ją tak dopieścic, to pewnie jeszcze by pisała. Pochodzi ponoć z 1933 roku. Teraz jest u Ojca (tak naprawdę, to jego własnośc, tyle że ja mu ja swego czasu zwinęłam bezczelnie), ale musze z powrotem ja przywieźć, bo przywiązana jestem do niej okrutnie.

                                                    Nie dodawaj swojej, rita, na pewno jakiś kącik dla starej przyjaciółki znajdziesz.
                                                  • rita100 Re: Cichosza- London calling 16.07.05, 21:08
                                                    Brzoza, ale ja mam taka niby nowoczesna ale ręczną, nie taką starą, starą jaka
                                                    pamiętam , taka czarną staroświecką.
                                                    hehe, nie wiem co mam powiedzieć , znów siedzialam w zagrodzie, przeczekałam
                                                    burze, ulewe i wyszłam znów na grilla - dziś nawet dokarmialam ślimaki, które
                                                    wieczorem wychodza stadami.
                                                    Czytam Lermontowa - Bohater naszych czasów, a Lermontowa w ogóle nie znałam,
                                                    więc ma swój styl szczególnie opisujac spowiedź Pieczerina taka prawdziwa.
                                                    Cos trafiam ostatnio na spowiedzi artystów :)
                                                    Brzoza, a kiedy Ty wyjeźdzasz na wieś ?
                                                    jd- a czy Bory Tucholskie czekają również ?
                                                  • Gość: jd Re: Cichosza- London calling IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.07.05, 18:09
                                                    Tak, Bory czekają, ale jeszcze trochę poczekają.
                                                    Nie mam nic w głowie na pomysł z tym nowym wątkiem.
                                                  • rita100 Re: Cichosza- London calling 17.07.05, 21:26
                                                    Nic na siłe jd - zostawiamy Ci pomysł watku do Twojej dyspozycji.
                                                    A ja dzisiaj jestem calkowicie zakręcona, w tej chwili wróciłam z niesamowitej
                                                    wycieczki do Wiśnicza gdzie znajduje się zamek Lubomirskich. Po drodze
                                                    zwidzałam wspaniałe wioski gdzie nie widac żadnej biedy tylko same dworki i
                                                    pałace , a krajobraz wyśmienity. Sam Wiśnicz uroczy - tam zjedliśmy z Asią
                                                    placki zbójnickie , a knajpa tak piękna , że w życiu nie widziałam w stylu
                                                    kombojskim , każdy stolik miał miejsce za tymi drzwiami - jestem pod wrażeniem.
                                                    A z powrotem , z powrotem podziwiałam zachód slońca. Oglądałyśmy Beskid
                                                    Sudecki, wspaniałe serpentyny wśród roślinności.Powiem krótko, nie ma łanów
                                                    zbóz, ludzie już nie sieją , nie orają tylko łąki i zapach łąk. Przy domach
                                                    ogrody botaniczne , żadne tam marchewki, pietruszki czy buraki, a nawet
                                                    ziemniaki. Oj, wspaniale było.
                                                  • Gość: jd Re: Cichosza- London calling IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.07.05, 20:51
                                                    Wiem, że nie wiem...
                                                  • rita100 Re: Cichosza- London calling 20.07.05, 22:02
                                                    Wiem , że dużo wiem i mam z tym kłopot, duzy kłopot. Po smierci staruszka
                                                    sąsiada, ktory zajmował sąsiedzki ogród i z ktorego leciała poiosenka Anna i w
                                                    ktorym było życie jest teraz cisza i sprawa miedzy opiekunka sąsiada, a
                                                    rodziną w sądzie. Poproszono mnie na świadka, ale ja nie chcę swiadkowac,
                                                    chociaz sama się zastanawiam co zrobić z ta wiedzą. Trudna sprawa , bo tu
                                                    rodzina , a tu tylko opiekunka , której staruszek zapisał część. Prawda jest
                                                    taka, że dzieki opiekunce staruszek żył godnie i w czystości oraz zadbany,
                                                    czyli godnie umarł, a o ta godnośc umierania chodzi - nie wiem , nie wim co
                                                    zrobić, trochę ze sobą walczę.
                                                    pozdrawiam
                                                  • rita100 Re: Cichosza- London calling 21.07.05, 21:02
                                                    Brzoza, pewnie serce Ci drga.
                                                    Tego się nie spodziewałam.
                                                  • Gość: jd Re: Cichosza- London calling IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.07.05, 21:15
                                                    Czego się nie spodziewałaś po brzozie? Czy ona coś schrzaniła?
                                                  • rita100 Re: Cichosza- London calling 21.07.05, 21:19
                                                    jd - córka Brzozy jest w Londynie, a ja nie spodziwałam się drugiego ataku w
                                                    Londynie, całe szczęscie , że nie ma ofiar , ale mimo wszystko napewno Brzoza
                                                    jest zdenerwowana.
                                                  • Gość: jd Re: Cichosza- London calling IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.07.05, 21:22
                                                    Faktycznie, ale wieści były od razu bardzo uspokajające. Poza tym Polacy
                                                    wyczerapali chyba na długo swój limit.
                                                  • rita100 Re: Cichosza- London calling 21.07.05, 21:25
                                                    Ale serce matki zawsze bije mocniej w kazdej chwili niepewnosći :)
                                                    A wiesz , ze dorota dostała pierwszy projekt do roboty ? hahah i to
                                                    samodzielny - projekt wnętrza herbaciarni :)
                                                  • Gość: jd Re: Cichosza- London calling IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.07.05, 21:29
                                                    Serce matki - świetnie rozumiem. Okolice serca ojca.
                                                    Gratulacje dla Doroty. Niech nie robi stylu wielkiego czajnika.
                                                  • rita100 Re: Cichosza- London calling 21.07.05, 21:31
                                                    dobrze powiedziane - czajnik, ale może samowar bylby wskazany ?
                                                  • rita100 Re: Cichosza- London calling 22.07.05, 20:20
                                                    Brzoza napewno sie denerwuje, dziś zestrzelili zamachowca samobójce - świat nam
                                                    sie zmienia , już raczej nie włoze swojego pasa z nożem, nie wiem jak to może
                                                    być odebrane. Pamiętacie jak w pociągu do Olsztyna z takim pasem paradowałam -
                                                    dziś bym nie ryzykowała - cały pociąg by sie trząsł ze strachu przede mną ;))))
                                                    W ogóle proponuję , by męzszczyżni nie nosili pasów - to tak dal relaksu mowię.
                                                    Ciekawe kiedy wraca córka Brzozy ?
                                                  • Gość: jd Re: Cichosza- London calling IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.07.05, 23:25
                                                    I ciekawe kogo właściwie zastrzelili.
                                                  • rita100 Re: Cichosza- London calling 22.07.05, 23:40
                                                    właśnie, w taki sposób to nie jeden będzie podejrzany - to wszysto zaczyna byc
                                                    strasznie dziwne.
                                                  • rita100 Re: Cichosza- London calling 23.07.05, 19:56
                                                    Bardzo dziwne, slyszałes , że w Anglii to nawet nie można biec do pociągu ani
                                                    autubusu, bo już sie jest podejrzanym, a plecaki będa przeźroczyste :)
                                                  • spinkaa Re: Cichosza- London calling 23.07.05, 23:41
                                                    Jesteście kochani, że o starej brzozie pamiętacie i duchem z nią jesteście.
                                                    Bo przerażónam jest okrutnie, choc staram się dziecku tego nie okazywać. Sesemesujemy sobie jakby nigdy nic, bo w jej rozwage i ostrożnośc wierzę, nie chcę zas obarczać jej własnym niepokojem. To w ogóle jest dziwne dziecko - dzisiaj zachwycona przysłała mi wiadomośc, że kupiła sobie "okazyjnie" (nie wiem, co to w tym kontekście oznacza)... wszystkie dzieła Szekspira, wydanie z 1947 roku! A wczoraj z kolei napisala, że na jej oczach, tuż obok trzech zamaskowanych i uzbrojonych bandytów napadło na jakiś samochód. Była w szoku, ale nie z powodu samego napadu, tylko dlatego, że policja przyjechała na miejsce zdazrenia w ciągu... dwóch minut.
                                                    Ja w każdym arzie mam juz dośc wrażen.
                                                    Wraca w środę, czyli z Londynu wyjeżdża we wtorek. Dla mnie to cała wieczność. Oczywiście jestem przekonana, ze nic się złego nie wydarzy, ale cóż, rozumiecie to doskonale, serce matki...
                                                  • rita100 Re: Cichosza- London calling 23.07.05, 23:56
                                                    witam Cie Brzoza, czyli do srody mordęga psychiczna :)
                                                    Będziesz spokojna jak ją będziesz miała przy sobie. Napewno przywieźie pełno
                                                    wrażeń.
                                                    dobranoc , spij spokojnie
                                                  • rita100 Re: Cichosza- London calling 24.07.05, 21:28
                                                    witam , witam
                                                    Miałam dziś podwójnego grilla, i u siebie z teściową i u Asi z Inką i beingiem -
                                                    kupa śmiechu i tyle. Wspaniałe grillowanie i opowieści , zaden temat nie był
                                                    nam obcy, dopiero teraz wróciłam. Dobrze, że pogoda sprzyjała. Dostałam duzo
                                                    ksiązek o Olsztynie, będzie czytanko o historii Olsztyna. Bardzo dobrze, bo
                                                    skończyłam Lermontowa i własnie zastanawialam się co wziąść do reki :)
                                                  • rita100 Re: Cichosza- London calling 24.07.05, 22:44
                                                    Wiecie co, fajna nalewka sie ukazała - nazywa się "podcięte gardło" i jest w
                                                    plastikowych litrowych butelkach. To taka nowość, bo wiecie, widziałam, że jak
                                                    ktoś ją chce kupić to robi taki dziwny energiczny ruch dłonią jakby podcinal
                                                    sobie gardło i z daleka wiadomo co bedzie kupował ;))))
                                                    Obsługa na migi ;))))
                                                  • rita100 Re: Cichosza- London calling 25.07.05, 21:12
                                                    Zgłaszam , ze jestem zaczytana w ksiązkach o tradycji Warmii i Mazur. Doskonała
                                                    pozycja, wciaga mnie jak nie wiem. Opis chaty warmińskiej , jej tradycji jest
                                                    niesamowita. Nie wiem czy chcecie bym sie wiedza z Wami podzieliła.
                                                    Brzoza , jeszcze dwa dni i serduszko będzie spokojne :)
                                                  • rita100 Re: Cichosza- London calling 28.07.05, 21:17
                                                    Czy Brzoza juz ma spokojne serce ?
                                                    Powinna dać nam znać jak to wszystko przeżyła :)
                                                    jd- nie martwcie się tak tą wiedzą, że nic nie wiecie -będzie dobrze - czasmi
                                                    jest jak jest i jak to mawiał wojak Szwejk - no wiecie jak mawiał - cos
                                                    takiego - nic sie nie stalo , a jak się stało to nawazniejsze , ze coś sie
                                                    dzieje.
                                                    Jak narazie to trzeba uciekac przed słońcem :)
                                                    Mam ogromne porządki w domu, mycie wszystkich okien .
                                                  • Gość: jd Re: Cichosza- London calling IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.07.05, 21:56
                                                    U Szwejka to było też jakoś tak: jeszcze nigdy tak nie było, żeby jakoś nie
                                                    było.
                                                  • rita100 Re: Cichosza- London calling 28.07.05, 22:01
                                                    a ciekawe jak u Brzozy, pewnie pierze i rozpakowuje rzeczy.
                                                    Szwej był dobry, w każdej sytuacji cos dobrego widział i z niczym nie miał
                                                    problemów.
                                                    Jak tam, nie ugotowałeś się w Warszawie ?
                                                    Jutro weekend , masz coś w planie ?
                                                    W niedzielę w Wieliczce mam odpust, taki tradycujny , odwieczny - chyba sie
                                                    udam.
                                                  • spinkaa Re: Cichosza- London calling 06.08.05, 14:50
                                                    Mój chwilowy Obiezyświat wrócił w zeszlym tygodniu -
                                                    szczęsliwie cały i zdrowy. Z mnóstwem wrażeń i fotografii.
                                                    Kupiła sobie: ksiązki, ołowek i spódnicę.
                                                    Przedwczoraj skończyła 18 lat.
                                                    Wczoraj rozchorowała się - chyba grypa żołądkowa.
                                                    Wczoraj miała do 39 stopni gorączki, dzisiaj juz tylko powyzej 37.
                                                    Trzeba sie ciezyzć, jak cos jest lepiej:-)

                                                    Pozdrawiam:-))
                                                  • rita100 Re: Cichosza 07.08.05, 21:28
                                                    Nie dziwię się z choroba, przeciez takie skoki temperatur. A ja widziałam sie z
                                                    dziewczynami z Olsztyna i spędziłam trochę czasu. Właśnie wróciłam z pożegnania.
                                                    Rita tu była ! - witajcie , byłam Kolanku, siedzielismy w narożniku, gdzie jest
                                                    informacja, że zamawiamy w bufecie.
                                                    Jak strasznie zmienił sie Kazimierz, to nawet nie masz pojęcia, byłam tam dwa
                                                    razy , za dnia i nocą. Cos niesamowitego jaka tam kultura, jak duzo było do
                                                    podziwiania. Szliśmy trasą od Rynku, przez Stradom, na Miodową, a stamtąd na
                                                    plac żydowski.Czyli trasą słynną "ak ".Powdziwialiśmy urok kawiarenek, przy
                                                    kawiarenkach, a każda w swom stylu. Do jednej weszłam , bo coś takie
                                                    pogniecione krzesła metalowe były i podłoga jakaś pomieta, zniszczona , też
                                                    metalowa, więc sie pytam czy czasmi nie trzeba zrobić remontu, bo mogę kogoś
                                                    polecić. a Pan odpowiedział , ze tak ma być ! Oczywiście , że żartowałam z tym
                                                    remontem :). Obeszliśmy cały ten plac i sprawdziłam czy jest na miejscu mój
                                                    śliczny sklepik - piersióweczka i fajeczka i był niezmienny. Ludzi było dużo,
                                                    ale nie zadużo , można było swobodnie spacerować.
                                                    Póżniej poszliśmy na Szeroką też podziwailiśmy , bo było co, a następnie do
                                                    Kolanka na Józefa. Kolanko pochodzi od dawnej firmy hydraulicznej tam się
                                                    znajdującej. Piwo się lało strugami i gadki szmatki jak to kobietki umią.
                                                    Oprócz naleśników to nic tam do jedzenia nie podają, a szkoda, bo myślałam, że
                                                    uraczą nas jakimś wężem hydraulicznym. Jeszcze lody podają z bitą śmietaną,
                                                    takie ogromne. Kiedy tam wchodziliśmy zbytnio dużo ludzi nie było, kiedy
                                                    wychodziliśmy , miejsc już było brak. Nie mowiąc , że na sali stał drewniany
                                                    fotel dentystyczny, przypuszczam , ze w nim na życzenie wybijają kolankiem
                                                    zęby ;))) Tak zakończyliśmy wałęsowanie, część sie rozeszła, a ja jeszcze z
                                                    gigą i solą powędrowałam na rynek na ukraiński festyn. Była już noc i Kraków
                                                    wyglądał prześlicznie i już panowała w nim inna dusza. Nocne życie Krakowa jest
                                                    o wiele ciekawsze niż dzienne. Ta atmosfera , te nocne występy i tańce z
                                                    ogniami to coś orginalnego. Na zakończenie akcji wypadowej wzieliśmy taksówkę i
                                                    objeżdzaliśmy znowu Kazimierz i tu zaskoczenie. Mamo kochana, w tych
                                                    kawiarenkach na placu żydowskim tętni zycie, wszystkie miejsca zajęte. Tam czas
                                                    jakby stanął , nikt się nie spieszy, nikt nie biega - wszyscy spokojnie siedzą
                                                    i patrza przed siebie , no jakby usadzono tam sztucznych ludzi , kukły - życie
                                                    staneło na siedząco. Coś niesamowitego jak to wyglądało z okien taksówki -
                                                    podziwialiśmy klimat. To jest inna kraina, inne życie , inny świat. Jestem do
                                                    tej chwili pod wrażeniem. Właściwie to w szoku czasowym. Chyba mi się to śniło.
                                                    Kaziemierz po 21.00 to już świat dziwów i duchów przeszlości, które widziałam
                                                    naocznie. Ten urok, którego żadne miasto nie ma, dobrze, że Kraków ma taką
                                                    dzielnicę magiczną.
                                                    A dziś w pensjonacie mieliśmy pożegnanie przy piwie :)
                                                    Pozdrawiam Cię brzoza z urokliwego nocnego Krakowa.
                                                  • Gość: cichosza Re: Cichosza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.05, 11:05
                                                    :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka