Gość: Harry
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
31.05.05, 20:47
Wyjątkowo arogancka nauczycielka. Złamała prawo i powinna za ten występek
surowo zapłacić. Prawo (lub zasady) w tym względzie są jasne i nie budzą
zastrzeżeń. Nauczyciel NIE MA PRAWA ODPŁATNIE NAUCZAĆ SWOICH UCZNIÓW I TO NIE
TYLKO NA TERENIE SZKOŁY ALE GDZIEKOLWIEK. Sprawa jest prosta jak sznurek w
kieszeni. Otóż Pani podnosi "poziom" wstawia masę jedynek i "udziela
korepetycji" zagrożonym uczniom. Dalej mogłoby byc tak, że ktoś kto nie
pobiera "korepetycji" u Pani- odpada z gry. Rodzice nie mają nic do
powiedzenia BO PRAWO ZEZWALA, A UCZNIOWE ZGŁASZAJĄ SIĘ SPONTANICZNIE BO SĄ
AMBITNI I WIEDZĄ ŻE TYLKO PANI TAKĄ WIEDZĘ JEST ZDOLNA IM DOSTARCZYĆ. Znam
nauczycieli którzy udzielają korepetycji, ale nigdy swoim uczniom. Po prostu
uważają to za nieetyczne i ZABRONIONE