Dodaj do ulubionych

Tragedia w małym fiacie

IP: *.mimuw.edu.pl / *.gazeta.pl 08.05.03, 13:40
nadmierna predkosc oczywiscie. nie ma czego wyjasniac. tak jak
zawsze.
Obserwuj wątek
    • Gość: MK Re: Tragedia w małym fiacie IP: *.lo2.olsztyn.pl 08.05.03, 16:26
      A może gdyby nie rosło w tym miajscu ładne i "ekologiczne"
      drzewo to nie byłoby aż takiej tragedii. Temat drzew przy
      drogach był zresztą niedawno wałkowany.
      • Gość: pioter Re: Tragedia w małym fiacie IP: *.osd.vectranet.pl / 10.8.1.* 08.05.03, 21:38
        Dokładnie, MK, niestety drzewo znowu zabiło ... :'o(
      • Gość: sari Re: Tragedia w małym fiacie IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 09.05.03, 08:28
        Nie byłoby drzewa byłby rów i po kłopocie,tak? Tylko następnym razem znowu
        wleźliby w czterech do małego g..... i uderzyli w inny samochód. Nie ma co
        zwalać winy na drzewa, puste pobocza nie chronią przed wypadkami, bo zawsze
        znająd się debile,którzy próbują bic rekordy prędkości starymi szrotami. Może
        to brutalne, ale niech giną na drzewach, a nie zabijając innych kierowców.
        • Gość: Leica Re: Tragedia w małym fiacie IP: *.dip.t-dialin.net 09.05.03, 08:45
          Zgadzam sie z toba Sari absolutnie.
          Tragadia - tragedia,
          Jeszcze gorsza tragedia jest ludzka glupota .
        • Gość: warmiak Re: Tragedia w małym fiacie IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 09.05.03, 11:52
          SARI jesteś cymbałem. trzeba wyeliminować wszystkie zagrożenia i
          przyczyny wypadków, tak więć: wyciąć drzewa lub wstawić
          barierki, poprawić nawierzchnie dróg, i je rozbudować, lepiej
          przeszkolić kierowców, no i zakres badań technicznych pojazdów
          • being28 Re: Tragedia w małym fiacie 09.05.03, 12:25
            Gość portalu: warmiak napisał(a):

            > SARI jesteś cymbałem. trzeba wyeliminować wszystkie zagrożenia i
            > przyczyny wypadków, tak więć: wyciąć drzewa lub wstawić
            > barierki, poprawić nawierzchnie dróg, i je rozbudować, lepiej
            > przeszkolić kierowców, no i zakres badań technicznych pojazdów

            Pomysl sluszny, ale wtedy bedziemy miec 20km drog, 5 samochodow i 3 kierowcow
            bo reszta nie nadaje sie do niczego.
          • Gość: sari Re: Tragedia w małym fiacie IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 09.05.03, 13:19
            Gość portalu: warmiak napisał(a):

            > SARI jesteś cymbałem. trzeba wyeliminować wszystkie zagrożenia i
            > przyczyny wypadków, tak więć: wyciąć drzewa lub wstawić
            > barierki, poprawić nawierzchnie dróg, i je rozbudować, lepiej
            > przeszkolić kierowców, no i zakres badań technicznych pojazdów

            Jestem po pierwsze kobietą wiec nie mogę być cymbałem! Wymyśl bardziej kobiecy
            epitet! Poza tym też jestem kierowcą i mogę chyba mieć swoje zdanie!
            • Gość: pioter Re: Tragedia w małym fiacie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.03, 18:00
              Sari, pewnie że możesz mieć swoje zdanie.
              Ja (z MK chyba) twierdzę, że drzew na poboczach być nie powinno. OK, winien
              kierowca, no niech mu tam i ginie na drzewie. Ale trójka pasażerów? A może
              mówili: nie pędź tak, zwolnij. Dlaczego odbierasz także ich prawo do życia.
              A może i kierowca wydachowałby, połamał się, ale przeżył. I od tego czasu
              propagowalby spokojną i rozważną jazdę? I powiedz rodzinom tych ludzi, że
              fajnie, że pieprznęli w drzewo, bo inaczej by przeżyli... :o(((
              • Gość: sari Re: Tragedia w małym fiacie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.03, 19:35
                Jak wiedzieli jak jeździ to po co z nim wsiadali? To na pewno kumple, którzy
                krzyczeli: "Romek, daj czadu! Wyprzedzaj frajera w Audi!!" Nie znasz tego typu
                kolesi w maluchach?
                • Gość: pioter Re: Tragedia w małym fiacie IP: *.osd.vectranet.pl / 10.8.1.* 10.05.03, 22:01
                  Znam, Sari, znam. Ale to nie zmienia faktu, ze nie zasłużyli na śmierć. Każdy z
                  nas w młodości popełniał głupie czyny - tylko że dla większości "upiekło się".
                  Nie jechałaś nigdy w otwartych drzwiach pociągu, nie właziłaś na słupy WN, nie
                  wypływałaś bez asekuracji na środek jeziora, itp.?
                  Gdyby nie było drzewa, mieliby szansę, by być może coś w swoim życiu zmienić.
                  A co powiesz o historii, którą zanlazłem kiedyś w necie - jechał facet z
                  rodziną, nagle strzeliła opona, stracił panowanie nad kierownicą i
                  wyciął "palmę" w drzewo. Zginęło 11 letnie dziecko, facet w stanie ciężkim,
                  żona sparaliżowana do końca życia, jedynie bez szwanku 1,5 córka (fotelik). A
                  za drzewem równiusieńkie pole - nawet rowu nie było. Też dobrze, że to drzewo
                  tam stało?
                  • Gość: Marko Re: Tragedia w małym fiacie IP: *.dip.t-dialin.net 11.05.03, 17:24
                    Gość portalu: pioter napisał(a):

                    > Znam, Sari, znam. Ale to nie zmienia faktu, ze nie zasłużyli na śmierć. Każdy
                    z
                    >
                    > nas w młodości popełniał głupie czyny - tylko że dla większości "upiekło
                    się".
                    > Nie jechałaś nigdy w otwartych drzwiach pociągu, nie właziłaś na słupy WN,
                    nie
                    > wypływałaś bez asekuracji na środek jeziora, itp.?
                    > Gdyby nie było drzewa, mieliby szansę, by być może coś w swoim życiu zmienić.
                    > A co powiesz o historii, którą zanlazłem kiedyś w necie - jechał facet z
                    > rodziną, nagle strzeliła opona, stracił panowanie nad kierownicą i
                    > wyciął "palmę" w drzewo. Zginęło 11 letnie dziecko, facet w stanie ciężkim,
                    > żona sparaliżowana do końca życia, jedynie bez szwanku 1,5 córka (fotelik). A
                    > za drzewem równiusieńkie pole - nawet rowu nie było. Też dobrze, że to drzewo
                    > tam stało?
                    Pioter , jeszcze jedno tylko w polsce zostalo w jako takim stanie , to lasy
                    A wiec do pil rodacy ,ciac ile dusza zapragnie .A potem do maluchow i czadu!!!
                    O jednym tylko nie zapomnijcie przed jazda do pelnego zatankowac /o samochodach
                    tu nie mowie / A gdy ostatnie drzewo padnie udusicie sie w zaduchu spalin i
                    nie potrzeba bedzie drzew by ci zapijaczeni idioci mogliby zakonczyc swoj
                    marny pobyt na tej planecie.
                    A co do Warmiaka - to ostatni palant ,jeden z nastepcow w/w rajdowcow
                    • Gość: pioter Re: Tragedia w małym fiacie IP: *.osd.vectranet.pl / 10.8.1.* 11.05.03, 18:27
                      Marko, nie czytałeś wcześniejszego wątku "drzewa śmierci". Przypomnę, że nie
                      postuluję cięcia drzew jak leci, tylko chcę usunąć je z poboczy. I także
                      stawiam warunek - za jedno wycięte minimum dwa zasadzone. Wycinką poboczy chcę
                      ratować życie tym, którzy lądują poza droga nie ze swojej winy. Poza tym nie
                      sądzę, że bezpieczne pobocza zwiększą ilość rajdowców - liczba bedzie ta sama.
                      Mniej tylko bedzie ginąć. Równie dobrze możesz postulować zaniku WOPR-owców -
                      bo przecież ci, co toną, sami sobie winni - mogli nie wypływać, no nie?
                      • Gość: opak Re: Tragedia w małym fiacie IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 12.05.03, 09:32
                        Gdyby każdy dostosowywał prędkość do warunków na drodze nie byłoby takich
                        wypadków, artykułów i rozmów na forum!
                        Chcecie wycinać drzewa? A co bedzie jak ktoś przeleci nad poboczem i wyrżnie w
                        drzewo stojące na srodku pola? Albo trafi na pobliski las, lecąc ze "zdrową"
                        prędkością? Też wyciąć?! Jak długo ciąć?
                        Wg mnie policja powinna wziąć pod lupę "malucharzy" i motocyklistów. Sam jestem
                        kierowcą i oceniam ich jako zmorę naszych ulic! Te podrasowane silniki, rzężące
                        i plujące spalinami, rozwijające predkości niestety zabójcze.....i to czesto
                        dla innych użytkowników...
                        Jak w młodym adrenalina buzuje to niech idzie na siłownię a nie zasiada za
                        kierownicą....
                        • Gość: pioter Re: Tragedia w małym fiacie IP: *.osd.vectranet.pl / 10.8.1.* 12.05.03, 18:33
                          Jak daleko ciąć - zgodnie z wytycznymi ministerstwa komunikacji - 2,5 metra od
                          krawędzi jezdni, czyli w tzw. pasie drogowym. Dalej niech sobie stoi. Pobocze
                          powinno być także "ostatnią deską ratunku".
                          Mój przykład z niedzieli - jechałem w okolicach Gietrzwałdu. Dojeżdżałem do
                          krawędzi zjazdu/wzniesienia (dla nadjeżdżających z przeciwka). Kiedy sie na
                          niej pojawiłem, zauważyłem TIR-a i jakiegoś idiotę w Golfie, który raczył go
                          wyprzedzać. Dałem na pobocze, przejechaliśmy w trójkę, skończyło się na strachu
                          i oszalałemu trabieniu i mrugania długimi do Golfisty przez TIR-aka. A gdyby
                          tam było drzewo? To finał byłby: albo ja na drzewie, albo czołówka przy jakichś
                          90 km/h. Ładna perspektywa, co?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka