Dodaj do ulubionych

Radni lustrują nieżyjącego pisarza

    • Gość: W.Zwierko Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.07, 21:21
      Szanowni Państwo
      Do toczącej się dyskusji chciałbym załączyć list jaki otrzymałem od
      mieszka Olsztyna. Zapoznajcie się z nim Państwo, może znajdą się
      wśród czytelników osoby, które będą miały coś jeszcze do dodania. A
      jeżeli tak, to uważam, że nie będzie potrzebna juz informacja z
      IPN, bo opinie mieszkańców Olsztyna co do osób, którym władze miasta
      chcą stawiać pomniki są najważniejsze.

      pozdrawiam

      ---------------------------------------------------------------------
      Szanowny Panie,

      Przeczytałem w Gazecie Wyborczej o Pana wątpliwościach (czy raczej
      niewiedzy) dotyczących Andrzeja Wakara, któremu chce wystawić pomnik
      p. Krystyna Flis, prezes Towarzystwa Miłośników Olsztyna,
      przyjaciółka wdowy po Andrzeju Wakarze.
      Jak o tym czytam, owych wątpliwości nie ma szef olsztyńskiej
      delegatury IPN prof.Norbert Kasperek, który powiada – jak o tym
      pisze Gazeta – że Andrzej Wakar był przez krótki czas w partii, a
      jako jej członek nie mógł być namawiany do żadnej współpracy. Z tego
      rozumiem, że nie ma przeszkód, aby stawiać pomniki wybitnemu
      działaczowi partii komunistycznej, do których należał Andrzej Wakar,
      który całą swoją życiową karierę życiową zawdzięczał przynależności
      do partii, gdyż wstąpił do PPR jako 25-letni młodzieniec w 1945 r.,
      dzięki za czemu został starostą w Bartoszycach. W 1948r. była to już
      PZPR, do której należał dalsze 32 lata. Był wybitnym aktywistą
      partyjnym, lektorem Komitetu Wojewódzkiego. Jeszcze w latach
      stalinowskich został etatowym sekretarzem Zarządu Wojewódzkiego
      Towarzystwa Wiedzy Powszechnej, które to Towarzystwo było jak
      wiadomo „prawym ramieniem partii” w dziele krzewienia propagandy na
      rzecz ustroju. Był tez aktywnym działaczem tzw. „Frontu Jedności
      Narodu”, działającego, jak wiadomo, pod hasłem „naród z partią,
      partia z narodem”. Po przewrocie gomułkowskim w październiku 1956
      r., aby wyciszyć nastroje społeczne, rzekomo „w nowym duchu” wybrano
      nową naczelną władzę partyjną w województwie, czyli tzw. „Egzekutywę
      Komitetu Wojewódzkiego”, do której ponownie przemycono
      dotychczasowego , znienawidzonego sekretarza KW PZPR towarzysza Jana
      Klechę i do której weszło kilka znanych osób, m.in. Andrzej Wakar,
      mających legitymizować tę niby nowa władzę. Rychło jednak poznano
      się ma tym kamuflażu i Klecha został wypędzony z Olsztyna przez
      studentów Kortowskich. Zebrała się więc nowa Egzekutywa, do której
      ponownie wszedł Wakar, tym razem w towarzystwie nowego sekretarza KW
      PZPR Stanisława Tomaszewskiego, który dotrwał do Gierka i potem
      awansował w Warszawie. Wakarowi dobrze się powodziło, dzielił willę
      przy Emilii Plater z innym wybitnym działaczem partyjnym,
      przewodniczącym Wojewódzkiej Komisji Kontroli Partyjnej, którego
      nazwiska nie wymieniam, dopóki Towarzystwo Miłośników Olsztyna nie
      zechce stawiać mu pomnika. Dzięki temu układowi Wakar został
      dyrektorem Wydawnictwa „Pojezierze”. W 1980r. powstała tam komisja
      Zakładowa NSZZ „Solidarność”, które tego komunistę usiłowała usunąć
      ze stanowiska. Wówczas Wakar pozbył się legitymacji partyjnej i
      zainspirował w gronie swych popleczników i dotychczasowych członków
      PZPR, z sekretarzem Podstawowej Organizacji Partyjnej Januszem
      Wasiakiem na czele, założenie drugiej konkurencyjnej Komisji
      Zakładowej NSZZ „Solidarność”. Było to posunięcie bardzo sprytne,
      które uchroniło Wakara przed utratą stanowiska. Stłumił opozycję,
      główna oponentka Pani …… (żona późniejszego senatora z nadania Lecha
      Wałęsy …………) została wyrzucona z pracy, inna Pani ………. (również żona
      późniejszego senatora i autora książki opisującej dzieje
      NSZZ „Solidarność” w regionie) musiała ślubować lojalność, więc
      pozostała w pracy. Panowie senatorowie, gdyby ich dziś zapytać o
      opinie na temat Andrzeja Wakara, z całą pewnością nie będą się o nim
      wyrażać z entuzjazmem, a wręcz przeciwnie, pomnika na pewno mu nie
      wystawią.

      Andrzej Wakar, niezależnie od swego pisarstwa historycznego, które
      dziś już zresztą straciło aktualność wobec dalszego postępu badań i
      zupełnie nowych opracowań dziejów Olsztyna, jest postacią wysoce
      kontrowersyjną, dlatego zgłoszonym przez Pana zastrzeżeniom trzeba
      przyznać rację. Aby tę postać w sposób właściwy ocenić, trzeba
      większego dystansu czasowego. Prędzej bym wystawił pomnik
      Władysławowi Gębikowi, postaci krystalicznie czystej i bez wątpienia
      bardzo zasłużonej dla regionu.

      Moje nazwisko zastrzegam wyłącznie do Pan wiadomości.
      • rita100 Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza 28.11.07, 21:56
        Oj, widzę wpisy.
        Dziekuję ritter, bardzo dziękuję, myslę, ze w słusznej sprawie klikamy. Ale
        korzystając z obecności Pana Radnego Zwierko, mam kilka pytań, bardzo ważnych i
        do Miłośników Olsztyna - abyśmy przywrócili prawdę Olsztynowi. Poczekajcie
        cierpliwie, bo się trochę tematów nazbierało.
        A co do tematu Andrzeja Wakarta - to są wielkie autorytety Warmii i Mazur i
        powinniśmy u nich zaciągnąć porady, a to są :
        Erwin Kruk, Władysław Ogrodziński i Edward Cyfus oraz dodałabym jeszcze
        koniecznie Panią Anne Andrusikiewicz.
        • Gość: W.Zwierko Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.07, 22:08
          Zawsze zapraszam na dyżur ( informacja w biurze rady) lub
          wzwierko@o2.pl

          Do autorytetów dodałbym jeszcze Zenona Złakowskiego autora dwóch
          pozycji o historii olsztyńskiej solidarności. Oczywiście czytałem je
          i posiadam w swojej kolekcji. Nie krytykuję zaś tych, co nie
          nieznają ich, wogóle, chociaż też jest to historia Olsztyna.

          pozdr.
          • rita100 Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza 28.11.07, 22:12
            Panie Zwierko, prosze jeszcze poczekać, zaraz napisze następny problem, który na
            Forum rozważaliśmy. Prosze nam pomóc. Już pisze. Ja w Krakowie mieszkam, ale
            interesuje się Olsztynem i jej folklorem.
          • Gość: nara Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.07, 09:01
            Nie ma żadnych autorytetów! Ludzie prawdziwie wolni nie potrzebują autorytetów!
            Najwyższym autorytetem jest ROZUM!
            • mobydickzolsztyna Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza 29.11.07, 09:50
              Gość portalu: nara napisał(a):
              > Nie ma żadnych autorytetów! Ludzie prawdziwie wolni nie potrzebują autorytetów!
              > Najwyższym autorytetem jest ROZUM!

              Podajesz swój "przedział wiekowy" jak na dłoni!

              W najbłahszych sprawach PODDAJESZ się Autorytetom:
              - Autorytet Ci powie, co zawiesza kompa i coś z tym zrobi,
              - Autorytet Ci powie "ząbek do leczenia, czy ekstrakcji",
              - Autorytet Ci powie jak daleko od Ziemi do Słońca,
              - Autorytet Ci powie: - o ile stopy w górę, aby inflacja nas nie zżarła.

              Tak na próbę: zaneguj te autorytety i poradź sobie z tymi (i wszystkimi innymi)
              kwestiami "najwyższym autorytetem - (własnym) ROZUMEM".
              Zrobisz to, to będziesz dla mnie Autorytetem wyższym od Leonarda.

              W sprawie zawieszonego kompa weryfikacja autorytetu jest NATYCHMIASTOWA: -
              ruszy, alibo i nie!
              W kwestiach filozoficznych, moralnych itp nie mamy tak jednoznacznych i szybkich
              testów - więc hulaj dusza! można sobie bezkarnie pieprzyć najstraszliwsze głupoty.
              "Autorytetem dla mnie jest MÓJ rozum", "Prawda jest dla każdego taka, jak on sam
              sobie woli".

              Powiem Ci "nara", że jestem Marsjaninem z rodu przybyłego na Ziemię przed
              wystygnięciem mojej planety.
              Nie UDOWODNISZ mi kłamstwa.
              Słowa NIC nie znaczą.
              Nie udowodniono NICZEGO, bo udowadniały to CUDZE rozumy - więc to NIC nie warte!
              Od NICZEGO nie możesz ROZPOCZĄĆ rozumowania, bo od jakich aksjomatów byś nie
              zaczął, to WSZYSTKO niepewne.

              Powodzenia twemu ROZUMOWI!
              Azyl 100-procentowej umysłowej Wolności czeka na Wojska Polskiego w pobliżu
              Sybiraków.
              • rita100 Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza 29.11.07, 19:58
                Fejn to napisołeś Mobi, jo tlo moge dodać, co nie mieć autorytetów to tak jakby
                nie mieć rodziców.

                > W najbłahszych sprawach PODDAJESZ się Autorytetom:
                > - Autorytet Ci powie, co zawiesza kompa i coś z tym zrobi,
                > - Autorytet Ci powie "ząbek do leczenia, czy ekstrakcji",

                fantastycznie napisałeś
                Nawet dom nie wybuduje bez fachowców autorytetów
              • Gość: nara Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.07, 11:03
                No nie powaliło mnie zupełnie! Jestem wdzięczny! Zupełnie byłem zagubiony w tym
                świecie! Byłem jak ten pies bez pana! Ale już jestem nawrócony! Teraz autorytet
                mi powie jak przejść przez ulicę, kupić bochenek chleba, oczyścić kibel . Teraz
                wiem,ze do każdej czynności życiowej bez autorytetu ani rusz! Komp się zawiesił
                w niedzielę! Leżę i kwiczę! Skąd wziąć natychmiastowy autorytet!
                Dom budować - autorytet.Pan Józek! Mam takiego! Tylko ,że by nie był po
                wczorajszym. Czasami go dopada syndrom dnia poprzedniego!
                Szambo wywieźć -autorytet.Pan Mietek! J.w.
                Sprawy zagraniczne poznać - pani Fotyga! Niekwestionowany autorytet. Byłem ślepy
                jak kocię. Pani otworzyła mi oczy!
                W wyborach uczestniczyć - Biegnę po autorytet. Bez Dyrektora ksywa "Ojciec" ani
                rusz! Jak nie zajrzę pod sutannę, to nic nie wiem!
                Autorytet pierdnie! Są tacy dla których to fiołki! Vide :rita
                W takiej konwencji można tak dalej!
                A ja jakoś nigdy im im nie wierzę! Nawet jak ząbek do ekstrakcji! Autorytet to
                rzecz względna!
                Autorytety kreują sobie ludzie, dla drugich już nimi nie są! Nawet papież JP II
                nie był bezwzględnym autorytetem dla wszystkich. Tylko nam sie tak zdawało!
                A dla niekwestionowanego autorytetu, kto jest autorytetem?
                A gdyby wszystkie takie autorytety w jeden złączyć autorytet, to by był dopiero
                jeden wielki AUTORYTET!
                A co do Leonarda! Kocham go! Ale platonicznie! Ze względu na jego preferencje
                seksualne! W seksie nie był moim autorytetem!
                Niektórzy mówią, że prawdziwy autorytet opiera się na rozsądku. W naszych
                czasach jednak brakuje rozsądku, a autorytetem zostają osoby, którymi być nie
                powinny.
                Zdrówko!
                • rita100 Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza 30.11.07, 21:40
                  Nara jestem za , a nawet przeciw, wspaniale napisłaś i bronisz się jak możesz
                  przed autorytetami.
                  A czy zastanawiałaś się czy w obecnej Polsce istnieją jeszcze jakieś autorytety,
                  moralne, naukowe, historyczne, polityczne?
                  Czy jeszcze znajdzie się jakiś prawdziwy wychowawca, nauczyciel, który potrafi
                  wytłumaczyć młodzieży , że Ojczyzna, honor i patriotyzm to ważne, że byli kiedyś
                  ludzie, których warto czcić i naśladować ?
                  I czyja to wina, że takich ludzi z zasadami już nie ma ?
                  Czy czas komunizmu wszystko zniszczył ?
        • rita100 Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza 28.11.07, 22:09
          Myślę, że Towarzystwa Miłośników Olsztyna nie ma na co wydawać pieniądze, a tyle
          jest do zrobienia......aby uchronić kulturę od zapomnienia, tyle jest jeszcze do
          odkrycia, do poprawienia, do przywrócenia godności....
          • rita100 Re: Do Towarz. Milośn. Olsztyna 28.11.07, 22:23
            ale nie wiem, gdzie to wpisać. Jeszcze raz obejrzałam zdjęcia z Zatorza i jedno
            chciałabym dodać:

            "Na Forum Olsztyna po raz kolejny rozgorzał spór o olsztyńskie Szubienice,
            tymczasem jest w Olsztynie pomnik jeszcze bardziej zakłamany. Sfotografował go
            dla nas Gajowy – można zdjęcie powiększyć i dokładnie odczytać napis. Pomijam
            już słowa ‘Pokój, wolność, socjalizm’ (sic!) – pozostałe napisy jasno głoszą, że
            w tym grobie spoczywają ofiary hitlerowskiego ludobójstwa. Ludobójstwa tak,
            jednak czy tylko hitlerowskiego. W tym miejscu złożono do ziemi między innymi
            ciała ofiar ze szpitala psychiatrycznego w Kortowie, wymordowanych przez Armię
            Radziecką. Co robi więc ten napis ‘poległym w walce z faszyzmem’. Ci ludzie,
            chorzy psychicznie, często nawet nie zdawali sobie sprawy czym był faszyzm lub
            socjalizm, z nikim nie walczyli, a mimo to padli ofiarą wojny – bezsensowna i
            tym bardziej tragiczna zbrodnia dokonana przez Armię Radziecką. Zawsze, kiedy
            widzę ten pomnik ogarnia mnie bezsilność - nie dość, że tak starsznie ich
            wymordowano, to teraz na ich grobie taka szopka :("

            schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=269&pos=21

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=38446&w=48605979&a=50309741
            Co Pan myśli o tym. Czekamy już dwa lata, a może więcej i nikt nie poprawia ten
            sfałszowany napis.
            A takie mamy propozycje zmiany napisu:

            Chcę, by surowość była tu mądra
            i badająca rzecz każdą do dna,
            łagodność, ale bez bielma w oku,
            chroniąca pokój.

            Wanda Karczewska
            ----------
            Biedni ci ludzie zbłakani, prości
            przez moc oręża i moc miłości.
            Mieczem nam wzięci, ojczystej ziemi
            oddani - niemi.
            (Wanda Karaczewska)

            Tralala, taki napis proponowała i mym tyż.
            -----------------
            • Gość: ritter Re: Do Towarz. Milośn. Olsztyna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.07, 22:28
              Gdy napiszę : popieram" to już będzie banał. Ale popieram!
              • Gość: ritter Re: Do Towarz. Milośn. Olsztyna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.07, 22:29
                I popieram jeszcze pomysł zmiany nazwy "Towarzystwo Miłośników Olsztyna" na
                "Towarzystwo Budowy Pomników"!
                • rita100 Re: Do Towarz. Milośn. Olsztyna 28.11.07, 22:39
                  Ja też popieram rittera i sie zapytam przy okazji , bo czytam książkę Kirsta "A
                  zycie toczy się dalej". Jedną z bohaterek jest Małgosia, która nie chciała być
                  Małgosią tylko Ritą, bo mieszkała na ulicy Ritterstrasse. Akcja dzieje się w
                  miasteczku, ale nie pisze w którym. Możliwe by akcja działa się w Prusach
                  Wschodnich ? Znasz tą książkę ?

                  Nie, no oczywiście, stawianie pomników w dzisiejszych czasach to poroniony
                  pomysł, kiedy jedne się chce burzyc jak 'szubienice', a drugi sporny postawić.
                  Coś tu nie gra.

                  Ciekawe co myśli Pan Zwierko na temat 'szubienic', bo również mamy co do tego
                  pomnika piekne plany. Mobydick je zaproponował.
            • Gość: W.Zwierko Re: Do Towarz. Milośn. Olsztyna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.07, 22:33
              Obiecuję, iż zajmę się sprawą tego pomnika..
              • rita100 Re: Do Towarz. Milośn. Olsztyna 28.11.07, 22:41
                Gość portalu: W.Zwierko napisał(a):

                > Obiecuję, iż zajmę się sprawą tego pomnika..

                Dziękuje, a walczymy o to dwa lata na Warniji.
                Uokrutnie dziankuje Panie Zwierko, barzo sia bandziewa lejdować.
        • Gość: glon Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza IP: *.olsztyn.mm.pl 29.11.07, 11:20
          Czy jeden z autorytetów, przez Ritę 100 przywołanych, to czasem nie
          przewodniczący RW PRON w stanie wojennym?
          Ciekawe to - glon
          • rita100 Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza 29.11.07, 20:00
            Gość portalu: glon napisał(a):

            > Czy jeden z autorytetów, przez Ritę 100 przywołanych, to czasem nie
            > przewodniczący RW PRON w stanie wojennym?
            > Ciekawe to - glon

            Glon, ale żaden z tych autorytetów nie staje na pomniku.
            To jest jednak różnica.
      • Gość: antymenel Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.07, 09:41
        Panowie senatorzy może i nie wystawią Wakarowi pozytywnej opinii ale
        może warto zapytać ich żony o zdanie?
        Czytając te anonimowe głupoty dochodzę do wniosku,że ten
        krystaliczny naród powinien od 1945 do 1989 roku żyć w ziemiankach,
        nie pracować bo to przecież na chwałe partii i Stalina,odzywiac się
        korzonkami i oczywiście nikt nie powinien czytać gazet,książek i
        chodzić do szkoły.
        Głupota polska jest nieśmiertelna.
        • mobydickzolsztyna Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza 29.11.07, 10:05
          Gość portalu: antymenel napisał(a):
          > Głupota polska jest nieśmiertelna.

          Ale jeśli się MOCNO wytężysz, to może ją jednak z Siebie strącisz?

          Mówią Ludzie do Ciebie przecież prosto i niegłupio:

          W czasie tej "partii i Stalina" ludzie pracowali, bo ludzie pracują - dla siebie!
          Te wrzody na społeczeństwie, ta partia, ten Stalin, ta bezpieka, te wszystkie
          śmierdzące lenie, wałkonie - okradały Ludzi z owoców ich pracy.

          Ci Ludzie pracowali POMIMO TEGO - i dlatego TERAZ nie będąc Anglią, czy Francją
          - jednak nie jesteśmy i jakimś Czadem ginącym z głodu!

          Jak śmiesz mieć za złe tym Ludziom ich ówczesną pracę?
          Jak śmiesz Im mówić, że ciężko pracowali dla partii i Stalina.

          Chodzi ci o obronę "dobrego imienia" ówczesnych pijawek?
          Pijawek jeszcze żyjących wśród Nas i wściekłych za strącenie?
          • Gość: antymenel Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.07, 16:11
            jak wieloryb.w dużym ciele mało rozumu.nie wystarczy czytać.trzeba
            jeszcze rozumieć co się czyta.
            • mobydickzolsztyna Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza 29.11.07, 17:50
              Gość portalu: antymenel napisał(a):
              "nie wystarczy czytać.trzeba jeszcze rozumieć co się czyta."

              Kiepsko opowiadający dowcipy zarzuca: "To Wy nie macie poczucia humoru!"
              Grafoman narzeka: "W tym Wydawnictwie to sami idioci!"
              Kiepski kochanek: "Jesteś po prostu oziębła!"
              Zezowaty łucznik: "Ta tarcza jest KRZYWO postawiona"

              Czyli: - nie wystarczy pisać. Trzeba UMIEĆ to robić!
              Nieudacznicy nie mają innego psychicznego ratunku, jak: "To zawsze INNI są winni!"
      • Gość: pisiak Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.07, 12:29
        Zwierko, jeśli nie zidiociałeś do końca - daj sobie spokój z takimi
        podpórkami. to zenada - jesli masz jakiś list to go pokaż, a nawet
        jesli ktoś z imienia i nazwiska pisze taki bzdety - to co ma być
        autorytetem chyba ze dla takich jak TY z lekka oszo....
        • rita100 Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza 29.11.07, 20:03
          Gość portalu: pisiak napisał(a):

          > Zwierko, jeśli nie zidiociałeś do końca - daj sobie spokój z takimi
          > podpórkami. to zenada - jesli masz jakiś list to go pokaż,


          Ten list jest zamieszczony na Forum, wystarczy zaglądnąć na wcześniejsze wpisy.
          Proponowałaby troszeczkę miej emocji.
    • mobydickzolsztyna Radni lustrują nieżyjącego pisarza 28.11.07, 22:44
      Chyba sporo zamętu wprowadzają dwa kontrowersyjne (a dla mnie FAŁSZYWE!)
      twierdzenia:

      1) Wielka wartość Dzieła, jego istotne pożytki społeczne są "Tarczą" Osoby
      Twórcy - NIE POZWALAJĄ na krytyczną ocenę CV Osoby.

      2) Kłopotliwe epizody życia Twórcy PRZEKREŚLAJĄ ("pozorną tylko"!) wartość jego
      Dzieła.

      Gdy jeszcze byłem młody, coś koło pięćdziesiątki - wyzwoliłem się z niewoli tych
      przesądów, czego sympatycznym Rodakom także życzę.

      Książek księdza Malińskiego nie mam zamiaru zrzucać z półek, bo ciekawe i MĄDRE,
      a o osobie rozmawiać chyba nie muszę, skoro nie mam nawet ochoty o nim mówić.

      Portretu "pijaczka o mięciutkim charakterku" - Gałczyńskiego na ścianie nie mam,
      ale Jego książki się nie kurzą, a to i owo z pamięci zacytuję.

      O ból serca i kurcz żołądka, przyprawia mnie swoją antyklerykalną obsesją Pani
      Olga Lipińska, ale choruję "na kolanach" przed Nią i nie potrafię się wyzwolić
      spod uroku Jej "genialnych", specyficznych "Żywych Obrazów" - tego wręcz
      odrębnego "Rodzaju Sztuki" - bo czy mają jakiś związek ze statycznymi XIX
      wiecznymi "poprzednikami"? - nie wiem.

      Czy nie moglibyśmy się "umówić", że relacje między Twórcą i Dziełem są
      IDENTYCZNE, jak między Rodzicem i Dzieckiem?

      Że owszem, JEST między nimi "jakiś" związek - ale niechże żyją sobie OSOBNYM
      życiem, na "własną odpowiedzialność", dopracowując się WŁASNYCH, odrębnych ocen!

      I może jeszcze "z grubej rury", ale WYŁĄCZNIE do Chrześcijan:
      - jakimi w Piśmie byli Faryzeusze, wykształceni intelektualiści, "czarnymi
      charakterami" - pamiętamy.
      Przypomnę (z kiepskiej pamięci, ale chyba z zachowaniem ISTOTY), że Jezus
      powiedział o Nich Ludowi:
      - Czyńcie tak jak mówią, ale nie czyńcie tak jak postępują.

      Nie przekreślił ich "mówienia".
      • rita100 Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza 28.11.07, 23:07
        Mobi, bardzo filozoficznie podeszłeś do zagadnienia.
        "Nie musi się Pan martwić, pańska sztuka sama się obroni".

        Ja mysle, że nikomu nie zaszkodzi taka lustracja i nie będzie miała związku z
        wpływem na Andrzeja Wakara twórczość. Wypowiadają się niektórzy, ze im to nie
        potrzebne, a jednak dla innych jest to ważne.
        Po drugie, całkowity życiorys i prawdziwy potrafi nam lepiej zrozumieć
        człowieka, niekiedy dodaje większego uroku twórczości.
        Np. poznac Ketrzyńskiego tylko jako samego historyka nie jest tym samym co
        poznać jego losy, a jeszcze sklecić go z Jego twórczościa i poezją to daję głowe
        , ze połowa Olsztyniaków będzie pod jego urokiem, a nawet Jego miłośnikiem.
        • Gość: ritter Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.07, 23:11
          Rita! bardzo proszę skończ, bo muszę Ci tylko przytakiwać - to staje się nudne!
          • rita100 Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza 28.11.07, 23:15
            Dobranoc Ritter :)
            No ale musieliśwa z Panem Radnym sobzie pogadać.
      • Gość: antymenel Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.07, 09:50
        Zgadzając się całkowicie z tezą o rozdzieleniu opinii o twórczości
        od opinii o autorze mam jedynie pytanie:czy tylko
        antyklerykalne "obsesje" przyprawiają cie o ból serca i skurcz
        żoładka? Inne obsesje już nie?Rydzyk,Jankowski i liczni biskupi
        oraz księża o podobnych im poglądach i manierach też ci nie
        przeszkadzaja?
        • mobydickzolsztyna Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza 29.11.07, 10:12
          Gość portalu: antymenel napisał(a):
          "... czy tylko antyklerykalne "obsesje" przyprawiają cie o ból serca i skurcz
          żoładka? Inne obsesje już nie?"

          Rydzyk i Jankowski TAKŻE, choć i u Nich znalazło by się "drugą stronę medalu".
          W ogóle, to chyba Ludzie z "jedną stroną medalu" to jakieś niespotykane Unikaty?

          Ja po prostu podałem 3 z mnóstwa przykładów, a Ty mi zarzucasz, że nie wpisałem
          WSZYSTKICH!
          Moje posty są za małe? :-)
          Ilu Gigabajtów oczekiwałeś?
          • rita100 Re:A może pomnik Władysława Gębika ? 29.11.07, 20:07
            Dzień Dobry Mobi
            zabieram sie do pisania, prosze o wyrozumienie i zrozumienie, że nie będzie złej
            intencji tylko skorzystam z prawa wolności do słowa i myśli.
            • rita100 Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza 29.11.07, 20:13
              I jeszcze dodam kamiónek do łogródka. Czy uważacie, że 8 lat od śmierci Andrzeja
              Wakarta, to jest już ten właściwy moment by stawiać pomnik ? A można też
              postawić pomnik Skurpsiemu Hieronimowi czy Piechockiemu, Władysławowi Gębikowi ?
              Dlaczegóż nie ?
              Czas biegnie do przodu, ludzi ubywa i na pomnik nie jednego będzie można
              wznieść. Dlaczego stawiać pomnik właśnie Andrzejowi Wakarowi, kiedy żyją ludzie
              inaczej patrzacy na problem, jeszcze żyjący w tych samych czasach co Wakar. Po
              co wyzwalać emocje wśród ludzi i drażnić. Czy nie lepiej by było poczekać,
              zastanowić się i zbadać sytuacje dogłębiej ? Kogo w dzisiejszych czasach ten
              pomnik ucieczy ?
              Pytam się czy ucieszy Erwina Kruka ? Czy ucieszy Władysława Ogrodzińskiego ? Czy
              ucieszy Jana Chłostę ? Czy bandzie rad Edward Cyfus ? To są ludzie , którzy w
              dzisiejszych czasach mogą nam dać odpowiedź na pytanie.
              Nie rozum, ale autorytety z którym zdaniem trzeba się liczyć. Czy ucieszy tych
              wszystkich, którzy w tych czasach również pracowali na rzecz Olsztyna, Warmii ?
              Pytam się, czy jest napisana jakaś rozprawa na temat twórczości, życia i
              działalności Andrzeja Wakarta ? Pytam się, bo postawić pomnik to rzecz prosta,
              ale powiedzieć coś więcej o człowieku to już nie wolno. Nie wolno postawić
              pytania jakie postawił Pan Radny Zwierko, bo już larum w prasie. A z jakiej to
              przyczyny ten larum ? Czy dalej jesteśmy w jarzmie, więzach i kajdanach ? Czy
              ludzie nie zasługują na pełną wiedzę o człowieku stawiannym na pomniku ? Jeśli
              Towarzystwo Miłośników Olsztyna zdecydowało się na ten pomnik to powinno i na
              takie trudne pytania odpowiedzieć, a nie się boczyć i przy pomocy mediów
              wyśmiewać pytanie.

              Klemens Frenszkowski czekał 34 lat na tablicę pamiatkową, a na wydanie swojego
              pamiętnika aż 40 lat, a to z jego wspomnień czerpali wiedzę i historycy. Tylko
              dlatego, ze był niewygodny był przez tyle lat zapomniany.

              Bardzo proszę o pomnik również dla Władysława Gębika.
              Autochtoni o to proszą ! Wprawdzie zza światów, ale to On zachował ten świat ku
              pamieci.
              • Gość: Kreuzritter Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.07, 21:33
                Rituś, całkiem Cię pogięło? Ty chyba jesteś już zupełnie nietutejsza, albo
                galopująca amnezja Cię dopada. Kolejnym komuchom chcesz pomniki stawiać?
                Zapomniałaś czym się wsławił Twój "historyk/sędzia Piechocki" w okresie stanu
                wojennego? Wystarczy chyba, że pajace z TMO oddali niedźwiedzią przysługę
                Andrzej Wakarowi - sprawa jest poważna, a Ty zamieniasz ją w kpiny...
                • rita100 Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza 29.11.07, 21:44
                  Pokranciuło abo i nie pokranciło, ale szpetnie mnie zrozumiałeś, ja bym nikomu
                  nie stawiała pomników, a temat został sam narzucony więc skorzystałam z
                  możliwści wypowiedzenia się. Zazwyczaj się nie wtrącam w wasze sprawy.
              • Gość: detritus Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza IP: *.ols.vectranet.pl 29.11.07, 21:58
                > Klemens Frenszkowski czekał 34 lat na tablicę pamiatkową, a na wydanie swojego
                > pamiętnika aż 40 lat, a to z jego wspomnień czerpali wiedzę i historycy. Tylko
                > dlatego, ze był niewygodny był przez tyle lat zapomniany.

                A Napoleon 200 lat i dali mu cos, czego nie skomentuje, bo jeszcze 22 nie wybila :P
                Spora czesc pomnikow obecnie to efekt dzialalnosci grup spolecznych, nie
                odgornego wskazania. A grupy spoleczne maja to do siebie, ze dzialaja w jakim
                chca kierunku. Mysle, ze gdyby na nie wplywano odgornie, to w Olsztynie na co
                drugim skrzyzowaniu mielibysmy popiersie JCM :P
                Co do Twojej mysli odnosnie wyburzenia pomnika w Jakubowie - przewrotnie moze,
                ale jestem przeciw. Wiem, ze za czasow rzymskich zmiane cesarza zazwyczaj czcono
                utracaniem glow posagow poprzednika. Ale z drugiej strony - niektore pomniki
                moga sluzyc nie jako wyraz czci, ale jako przestroga na przyszlosc. A ten sie
                nadaje doskonale. Stoi na wygwizdowiu a jest tak brzydki, ze ciezko powiedziec
                ze to wyraz szacunku ;o)
                Jest tam jeszcze kawalek miejsca coby przeniesc szubienice - i mielibysmy juz
                maly skansen.
                • rita100 Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza 29.11.07, 22:43
                  Detritus, nie mam do nikogo pretensji, nie stawiam ani nie burze żadnych
                  pomników - skąd takie mysli ? Powiem więcej, kolekcjonuje stare pocztówki ale
                  tylko z pomnikami w Olsztynie i skupuje na Allegro. Pomniki powinny cos nam
                  mowić i o czyms przypominać Inne wrażają też wdzięczność za coś. Grupy społeczne
                  i stowarzyszenia są bardzo potrzebne, ale nie wiem dlaczego ich celem jest
                  stawianie pomników. Tyle jest nowych szans rozwoju regionu, tyle pomysłów, że
                  jakby tylko chcieli ruszyć głową.....
                  I skansen też może być..... założyc park pomników na przykład :)
                  Miejsca pewnie jest dość

                  Detritus, slicznie Ciebie pozdrawiam i przepraszam, że tak rozrabiam
                  :)
                  • Gość: ...... Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.07, 07:09
                    Miało być o Andrzeju Wakarze, Jego twórczości i życiorysie. Mam wrażenie, że
                    niewielu biorących udział w dyskusji coś na ten temat może powiedzieć. Do
                    książek można sięgnąć w każdej chwili, z życiorysem już gorzej. Zastanawiające,
                    że oficjalne noty biograficzne działalność polityczną pomijają zupełnie - jak ta
                    znaleziona na stronie olsztyńskiego Muzeum Warmii i Mazur:
                    "Urodził się w Warszawie. Tam ukończył szkołę i rozpoczął studia historyczne na
                    Uniwersytecie Warszawskim. Był członkiem Niezależnej Młodzieży Socjalistycznej.
                    W 1945 roku zamieszkał w Bartoszycach, gdzie przez trzy lata pełnił funkcję
                    wicestarosty i przewodniczącego Prezydium Powiatowej Rady Narodowej. W styczniu
                    1949 roku Andrzej Wakar przeniósł się do Olsztyna i rozpoczął pracę w Zarządzie
                    Miejskim. W latach 1952 – 1956 był sekretarzem Zarządu Wojewódzkiego Towarzystwa
                    Wiedzy Powszechnej. W tym okresie powrócił do tematyki historycznej. Debiutował
                    w 1954 roku publikując szkic historyczny „Kultura Warmii i Mazur w dobie
                    Odrodzenia”. Podjął też przerwane studia. Ukończył je w 1962 roku. Pracował w
                    redakcji miesięcznika „Warmia i Mazury” oraz tygodnika „Panorama Północy”. Był
                    jednym z współzałożycieli Stowarzyszenia Społeczno – Kulturalnego „Pojezierze”,
                    a w latach 1966 –1987 redaktorem naczelnym i dyrektorem Wydawnictwa
                    „Pojezierze”. Angażował się również w działania polityczne. Andrzej Wakar
                    opublikował kilkanaście opowiadań o tematyce regionalnej, a także reportaże z
                    Kuby. Napisał szkice o wybitnych Warmiakach i Mazurach, o plebiscycie i polskim
                    szkolnictwie. Jest autorem książki „Olsztyn 1353 – 1945”, pracy „Przebudzenie
                    narodowe Warmii 1886 – 1893” oraz artykułów naukowych i popularnonaukowych.
                    Wiele starań włożył w badanie dziejów „Gazety Olsztyńskiej” w okresie 1886 –
                    1918. Zostały one uwieńczone doktoratem w 1988 roku , a także publikacją
                    zamieszczoną w monografii „Gazeta Olsztyńska 1886 – 1939”. Andrzej Wakar był
                    inicjatorem wydawania serii monograficznej „Z dziejów miast i powiatów”. Wiele
                    publikacji opracował edytorsko. Zmarł w Olsztynie.

                    W programie między innymi:
                    Tomasz Śrutkowski - omówienie biografii

                    mgr Zofia Januszkiewicz - pokaz pamiątek"
                    (www.muzeum.olsztyn.pl/arch/wieczory/zycio/zyc.htm)

                    Może znakomity biograf, dobrze, jak się domyślamy, pamiętający dawne czasy, Pan
                    Śrutkowski (wydawca ostatniego dzieła AW) mógłby rzucić snop światła na
                    działalność Andrzeja Wakara w PZPR, w infiltrowanym przez SB "Pojezierzu" oraz w
                    okresie stanu wojennego. Wielu komuchów nawróciło się przecież, zmieniło swe
                    poglądy pod koniec życia - nie można wykluczyć, że podobną drogę przeszedł AW!
                  • Gość: detritus Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza IP: *.ols.vectranet.pl 30.11.07, 07:31
                    Rito, jakbys nie rozrabiala to na forum byloby duzo nudniej ;o)
                    Co do grup spolecznych - coz, jedne karmia biednych, inne stawiaja
                    pomniki :P
                    • Gość: Kreuzritter Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.07, 08:12
                      Nawet, gdyby winę za całe zamieszanie wokół AW ponosiło nie TMO, a nasza polska
                      "pomnikomania" upiory przeszłości zostały wywołane. Coś z nimi trzeba zrobić, bo
                      inaczej często nas będą odwiedzały. Niepokojąca jest amnezja dotycząca
                      niedawnych czasów, na którą zapada coraz więcej osób. Na nią też trzeba znaleźć
                      jakieś lekarstwo - inaczej okaże się niedługo, że tak jak w powojennych
                      Niemczech: wszyscy nienawidzili Hitlera, każdy działał w ruchu oporu, a o
                      obozach koncentracyjnych i zagładzie Żydów nikt nic nie wiedział...
                      • Gość: antymenel Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.07, 10:03
                        Porównanie dobrane z wyjatkową trafnością i subtelnością.
                      • rita100 Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza 30.11.07, 21:45
                        Kreuzritter , a może Kreuzestrasse ? W jakim mieście mgła być taka ulica ?

                        To co napisałeś daje do myślenia, warto to też zauważyć i nad tym się zastanowić.
                      • Gość: * Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.07, 13:00
                        Niepokojące jest to, że pamięć o przszłości - jaka by ona zesztą nie
                        była - wydaje się być dla wielu niewygodna. Stąd też te ciągłe
                        tendencje pisania jedynie słusznej historii o przeszłości na nowo po
                        swojemu. W ten sposób można przeciez podejść i do pomników
                        Kopernika, bo przecież jego osiągnięcia ppza zawodowe nie
                        odpowiadały obowiązującej teorii. Czy nie należałoby zachować w
                        tzakich sprawach więcej umiaru i dystansu ustosunkowując się do
                        meritum faktycznych osiągnięć a nie szukania możliwości
                        dyskredytowania kogoś ze względu na obowiązującą modę poglądów?

                        Przy takim podejściu do sprawy wręcz priorytetem staje się rzetelne
                        zlustrowanie samych radnych.

                        Osobiście mam do niektórych z nich znacznie więcej wątpliwości, niż
                        do Andrzeja Wakara.
                    • rita100 Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza 30.11.07, 21:51
                      Dziękuje Detritus - wydaje mi się , że Towarzystwo Miłosników Olsztyna patrzy
                      jednostronnie na sprawy jak się mają, a na Warmii bywało różnie.
                      Teraz popatrz z jakim pomysłem wyjdę - mam nadzieję , że będziesz zadowolony i
                      oczekuję opinii :)
          • Gość: antymenel Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.07, 21:46
            Rydzyk i Jankowski także.To już postęp.Ale u Rydzyka i Jankowskiego
            jest druga strona medalu-u Lipińskiej tylko antyklerykalizm.Otóż
            antyklerykalizm, pomijając fakt,że w Polsce rozwija się na
            nadzwyczaj żyznej glebie jest takim samym dobrym poglądem jak
            wszystkie inne.Nie widzę nic nagannego w byciu antyklerykałem tym
            bardziej,że poglądy takie kształtują się wskutek aktywnej pracy
            licznych księży.I w budowaniu antyklerykalizmu są nadzwyczaj
            skuteczni.Z 10 przykazaniami idzie im znacznie gorzej.
            I najlepiej (jak mawia wielebny
            Rydzyk):lustrować,lustrować,lustrować.PKB rosnie od tego
            błyskawicznie.
            • mobydickzolsztyna Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza 30.11.07, 14:03
              antymenel napisał:
              "Rydzyk i Jankowski także.To już postęp."
              odpowiadam:
              "Postęp" rozumiesz jako zmianę jakichś moich poglądów?
              - opowiedz dokładniej: CO Ci wiadomo na temat ewolucji moich poglądów. Bo COŚ Ci
              wiadomo?

              antymenel napisał:
              "u Rydzyka i Jankowskiego jest druga strona medalu - u Lipińskiej tylko
              antyklerykalizm"
              odpowiadam:
              TYLKO? Przecież pisałem, że "klęczę" przed Nią - więc WIDZĘ, CZY NIE WIDZĘ u
              Niej także tą "drugą stronę medalu"?

              antymenel napisał:
              "Nie widzę nic nagannego w byciu antyklerykałem"
              odpowiadam:
              Po co i na co Komu wiedza o TWOIM widzeniu antyklerykalizmu?

              Ja o swych "sensacjach zdrowotnych wobec tego zjawiska" pisałem ZDERZAJĄC je z
              generalnych zachwytem wobec "Nosicielki tego zjawiska".
              Mowa jest w TYM wątku o "pomnikowych autorytetach", więc chciałem wykazać
              możliwość godzenia SPRZECZNYCH emocji wobec Osoby i jej Dzieła.
              Czyli wtręt o mojej alergii wobec antyklerykalizmu - CZEMUŚ tam - jednak
              retorycznie służył.
              A CZEMU służyła twoja afirmacja antyklerykalizmu? - bo związku z tematem wątku
              NIE MIAŁA!
              Załóż sobie wątek - i WAL z grubej rury!

              Także: - po jaką cholerę TU twoja filipika wobec Rydzyka? (niezależności
              umysłowej TYM nie udowodnisz - a tylko stadność). Mnie też cholera strzela na
              ośmieszanie odważnej (bo zostać Popiełuszką, to była łatwizna!) Ikony Wolnej
              Polski - przez Nią Samą!. A niech to licho!
              Czy mam tu wymienić SWOJE antypatie i długo, długo, długo mieszać je z błotem -
              choć to OFF TOPIC?

              -----------------------------------------------------------

              nara!

              Po co się frustrujesz.
              "Autorytet" można sobie definiować RÓŻNIE.

              Jestem także "w prawie" pisząc tak:

              Nie znam się na WSZYSTKIM, nie wiem WSZYSTKIEGO, ale na szczęście istnieją INNI.
              Ci, którzy się w różne tematy "wgryźli", mają do tego Talent, coś wiedzą, coś
              umieją - a ja, bez szczególnego wysiłku, nie jestem w stanie Im dorównać - więc
              POLEGAM na Nich!
              No i TO wszystko!
              TO są dla mnie Autorytety.
              COŚ WIEDZĄCY i UMIEJĄCY - którym ja ufam!

              I w komplikacjach natury informatycznej i w komplikacjach natury etycznej i
              niuansach Sztuki i tp i td .....
              Może Ty masz INNY pogląd, ale i mój nie GORSZY - uważam go za sensowny.

              Ja MAM jakieś swoje Autorytety. Tyś rzekł, że nie masz ŻADNYCH.
              Ja śmiem w to wątpić. I po kwestii!


              No i wreszcie - KONIEC, KONIEC, KONIEC!
              Radosny dla Postronnych - koniec.
              Moby się wyłącza z TEGO wątku, bo dał się wplątać w bezproduktywną już
              przepychankę "Kto tu ma słuszniejszą słuszność? Kto Głupi, a Kto Mądry?"



              PS Andrzeja Wakara Juniora DOBRZE znałem. W małym, przyjacielskim, klasowym
              gronie bezskutecznie usiłowałem powstrzymać to, czego zupełnie spokojnie - nie
              ukrywał, co nieubłaganie nadciągało, wprost jak pędzący parowóz!
              Seniora znałem epizodycznie - jako smarkacz. Jego Dzieło szanuję i to szacunkiem
              wspartym PROFESJONALNĄ oceną mojej Żoneczki.
              Oglądam się teraz - i patrzę na półkę z "wakarami" (nie opróżnię jej - nie chcę
              oberwać słodką piąstką!).

              Sądzę, że On na lotnisku by się nie zżymał na jakieś "bramki" i "czujniki"
              INWIGILUJĄCE brak złych zamiarów.
              Nie irytował by się pewnie TERAZ, gdyby w markecie zaryczał "sprawdzający
              uczciwość" alarm "antyzłodziejowy", bo od kupionej kurtki kasjerka czegoś tam
              nie odczepiła.
              To był chyba Człek spokojny, SYMPATYCZNY i rozsądny.
              Nie srożył by się na "bramki bezpieczeństwa": - tak przed samolotem czekającym
              na pasażerów, jak i przed "schodkami na cokół pomnika".

              Żył, kiedy żył. Jakoś sobie musiał radzić w zawodzie WYMAGAJĄCYM publikacji, nie
              przekraczając jednak "cienkiej czerwonej linii".
              Ta "czerwona linia" - jeśli ją ZAOSTRZYMY aż do członkostwa w PZPR na poziomie
              niższym niż złowieszcze władanie ludzkimi losami - może ODCIĄĆ naszej Kulturze
              Narodowej NAZBYT wiele!
              Zostaniemy prawie bez literatury (a na pewno bez powojennych Noblistów), bez
              Głównego Guru filmu, bez dziecięcej "Lokomotywy". No znajdziemy się w "paskudnym
              wierszyku" (coś dla Gajowego!).
              Herbert jest dla mnie bezcenny i będzie RÓSŁ z latami, ale tylko Uczniowie by
              byli zachwyceni, gdyby "literatura obowiązkowa" powojenna była TYLKO "z Herberta".
              • Gość: Jan Bury Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza IP: *.olsztyn.mm.pl 30.11.07, 14:37
                Moby Dick napisał: "Żył, kiedy żył. Jakoś sobie musiał radzić w zawodzie
                WYMAGAJĄCYM publikacji, nie
                przekraczając jednak "cienkiej czerwonej linii".
                Ta "czerwona linia" - jeśli ją ZAOSTRZYMY aż do członkostwa w PZPR na poziomie
                niższym niż złowieszcze władanie ludzkimi losami - może ODCIĄĆ naszej Kulturze
                Narodowej NAZBYT wiele!
                Zostaniemy prawie bez literatury (a na pewno bez powojennych Noblistów)..."
                Pytanie moje: - Czy powojenni Nobliści polscy byli - podobnie jak AW - członkami
                Egzekutywy KW PZPR? Komu o tym wiadomo?
                Jasiek
                • mobydickzolsztyna Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza 30.11.07, 15:24
                  Gość portalu: Jan Bury napisał(a):
                  Pytanie moje: - Czy powojenni Nobliści polscy byli - podobnie jak AW - członkami
                  Egzekutywy KW PZPR?

                  Lepiej złamać obietnicę (milczenia w wątku), niż milczeniem narobić WIĘKSZEJ szkody.

                  Na pytanie WPROST ("Komu o tym wiadomo?") nie odpowiem, bo NIE WIEM!
                  (ciekawostka: - ostatnio to ZA MAŁY powód nie-odpowiadania!).
                  Ale los zdarzył, że zetknąłem się "wtedy" z "próbką" Problemu - dokładną Ciapą,
                  Człowiekiem sympatycznym i UCZCIWYM, który miał epizod życiowy z TEGO szczebla.
                  Więc: - może DOBITNIEJ się będę trzymał kwestii "złowieszczego władania ludzkimi
                  losami".

                  Statystyka powiada, że złoczyńca JEDNEJ Ofiary to iluzja, bo z zasady to
                  relacja: "Jeden-Wielu"!
                  Czy SĄ więc Uderzeni przez "Inkryminowanego"?
                  Nie-bycie Ich COŚ by mówiło.

                  Czyli: - tak społecznie-osądowo, powinna rozstrzygać (zweryfikowana -
                  niekoniecznie z sądową skrupulatnością!) SKARGA Skrzywdzonego, lub jego
                  Bliskiego na Krzywdę.

                  Ponownie deklarując wycofanie się z Wątku: - TEN mój post uważam za dyskusyjny,
                  przy którym się nie zaperzę, nie uprę zawzięcie, bo nigdy nie stanę przeciw Tym,
                  których zdradzono o świcie.
              • Gość: I pomyśleć: Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.07, 15:04
                Jakaż ta nasza kultura i nauka uboga...
              • Gość: antymenel Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.07, 15:56
                Aż się wzruszyłem.
                Czy możesz jeszcze powiedzieć o co ci chodzi?
                • mobydickzolsztyna Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza 30.11.07, 16:03
                  Gość portalu: antymenel napisał(a):
                  > Aż się wzruszyłem.
                  > Czy możesz jeszcze powiedzieć o co ci chodzi?

                  NieRozumiejący! CZYM się wzruszyłeś?

                  A chodzi mi o: - Ćśśśśśśśśśśśśś...!
                  I przy Tym pozostaję.
                  • rita100 Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza 30.11.07, 19:29
                    Dzisioj só Andrzejki, z tej łokazji wszystkim nojepsze winszowania.
                    Poczkajta, jesce pogodowam :)
                    Mniłej zabawy
                    • muraszka1 Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza 30.11.07, 20:13
                      Rita znalas Wakara?
                      ile masz lat?
                      kiedy wyprowadzilas sie do Krakowa?
                      ?????
                      • rita100 Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza 30.11.07, 22:00
                        "Nie wolno niczego dłużej przemilczać, nie można też dłużej tego unikać. Pragnę
                        absolutnej jasności. Tylko półprawdy rujnują ludzi.
                        A cała prawda dostępna wszystkim stwarza czystą atmosferę, w której można żyć."
                        Hans Hellmut Kirst
                        • rita100 Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza 30.11.07, 22:14
                          O Andrzeju Wakarcie mało co możemy powiedzieć, za to więcej powiedzą sami
                          historycy. Był historykiem, to był jego zawód, ale czy oprócz tego ma jeszcze
                          jakieś zasługi na olsztyńskim polu co mogło by nam zapaść w pamięci, za co
                          Olsztyn miałby być wdzięczny i wystawiać pomnik ? Faktycznie bez urazy, ale
                          Towarzystwo Miłośników Olsztyna zrobiło kocią przysługę Wakarowi.
                          Tak jak zaraz po wojnie taką kocią przysługę ludziom godnym, ludziom bardzo
                          wielkim dla tej ziemi, ich nazwiskami postanowiono nazwać odgórnie miasta
                          odwiecznie mające nazwy gwarowe czy jeszcze pruskie.
                          Promocja Andrzeja Wakara nie polega na stawianiu pomników, lecz właśnie
                          zapoznawanie ludzi z jego dziełem, dziełami, a tego Towarzystwo nie uczyniło,
                          wręcz przeciwnie oburza się gdy inni chcą dociekać prawdy, chcąc Go bardziej poznać.
                          Na życzenie Detritrusa postawie inne pytanie. Czy nie uważacie, że już czas
                          pomyśleć i nazwać choć jakieś nowo powstające rondo imieniem najlepszego,
                          najwięcej dbającego o Olsztyn człowieka, a był nim burmistrz w latach 1877-1908
                          Oskar Belian. Czy nie czas oddać temu człowiekowi choć malutki hołd, dzięki
                          któremu Olsztyn został wspaniale zagospodarowany i miał w tym czasie największy
                          rozwój z którego dobrodziejstw do dziś korzystamy.

                          Nie możemy udawać, że Jego nie było.
                          Towarzystwo Miłośników Olsztyna - ale wyzwanie dziejowe !
                          • Gość: vz Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.07, 09:52
                            Nikt nie może wystawić twórcy lepszego pomnika niż on sam - są nim jego dzieła.
                            Czas pokazuje, czy to jest pomnik wielki i trwały, czy lichy i poznaczony rysami
                            już od początku ...
                            Szkoda, że dzięki Towarzystwu Miłośników Olsztyna postać Andrzeja Wakara
                            oceniana będzie z innej perspektywy. Nie łudźmy się - członkostwo Egzekutywy
                            PZPR jednoznacznie wyklucza w dzisiejszych czasach możliwość postawienia
                            zmarłemu historykowi pomnika. Wielu ludziom to nie będzie wystarczyło.
                            Zainteresowały ich luki w życiorysie Adrzeja Wakara. Padają pytania:
                            -co robił podczas wojny i Powstania Warszawskiego?
                            -jak traktował Warmiaków i Mazurów jako urzędnik władz komunistycznych?
                            -jak traktował w okresie stalinowskim współrodaków?
                            -czy coś łączyło go z Urzędem Bezpieczeństwa?
                            -jaki był przebieg Jego kariery w PZPR?
                            -czy nie robił kariery naukowej wyłącznie dzięki "poparciu" władz
                            komunistycznych (których był przedstawicielem)?
                            -w jakim stopniu dzieła powstające przy jego udziale były publikacjami
                            plagiatorskimi (wymieniony przez internautów Bonk, również inni autorzy
                            niemieccy) lub krypto-propagandowymi, powstającymi na zamówienie władzy
                            komunistycznej (jak np. monografie miast wydawane przez "Pojezierze")?
                            -co porabiał AW w przełomowych momentach historii powojennej, w 1970 i okresie
                            Stanu Wojennego?
                            -jaki był jego stosunek do ruchu niepodległościowego i "Solidarności"?
                            Tych pytań jeszcze się namnoży. Warto by zaczęły padać na nie obiektywne i
                            wyczerpujące odpowiedzi.
                            • Gość: antymenel Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.07, 19:58
                              Nie może pozostać bez odpowiedzi pytanie co Wakar robił w okresie
                              powstania styczniowego i listopadowego/
                              Do tego dodam pytanie czy jak ktos miał i ma negatywny stosunek do
                              Solidarności to powinien być rozstrzelany?
                              • edico Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza 06.12.07, 00:57
                                Solidarność była tylko środkiem. Reszta nastąpiła później. Do dzisiejszych
                                "pseudo" solidarnościowców mam tyko jedno pytanie - co zrobiliście z ludźmi,
                                którzy mieli odwagę robić to, na co sami nie mieliście odwagi. Aby nie było
                                niedomówień. Staliśmy po przeciwnych stronach rzeczywistej oceny realiów i
                                możliwości kształtowania rzeczywistości. Do dnia dzisiejszego wspominam rozmowy
                                w kuluarach i to, co zrobili z nimi "bolkowie". Gdzie w tym czasie był Szmit
                                wiele sobie przypisujący chyba właściwie oceniają rodziny tych działaczy żyjący
                                obecnie za granicą. Nie wrzaski i krzyki świadczą o minoinej przeszłości.

                                Mam negatywny stosunek do tego, co z tą autentyczną solidarnością zrobiono. Jak
                                bowiem można oceniać to, co później zaserwowano w ramach populistycznego
                                trawersu nawet nie poglądów ale zwykłego artykułu prasowego prof. Oskara Langego
                                opublikowanego w prasie. zainteresowanych odsyłam do Trybuny Ludu z 31 grudnia
                                1956 r.

                                Bywa, że od myślenia boli głowa, co coraz częściej zaczyna być wyraźnie widoczne
                                i nie tylko w Olsztynie ;(

                                A radni???
                                Jeżeli stać jest kogoś na analizę czynników wprowadzających właśnie takich a nie
                                innych radnych do ratusza, zapewne potrafi mierzyć siły na zamiary zdając sobie
                                sprawę z kołtuństwa rzeczywistości.

                                A więc drogi antymenelu, na pistolety alibo miecze :))

                                Pozdrawiam
                          • mobydickzolsztyna Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza 01.12.07, 16:36
                            Rito, cudowna Dziewczyno - to BARDZO dziewczęce, jak te wisienki zawieszone na
                            uszkach, te twoje niezdecydowanie: - raz Wakart, raz Wakar i na abarot!

                            Gdyś o Belianie wspomniała, to się wzdrygnąłem. Hakata!
                            Ktoś zasłużony dla Miasta, jednocześnie bywa zasłużony i dla Narodu.
                            Jak Belian. Ba! - ale nie NASZEGO. A wręcz przeciwnie!

                            Ponieważ jednak wątek jest TAKI, a nie inny - to pierwszy raz Ktoś zainicjował u
                            mnie Refleksję w TEJ kwestii.
                            Wiadomo, że Ktoś to Muza. Cóż byśmy bez Muz poczęli?

                            Refleksja nad własną BEZWŁADNOŚCIĄ UMYSŁOWĄ (a może od-młodzieńczą pozostałością
                            wiadomej indoktrynacji?):

                            Pomnik przysługuje za zbieg DWU okoliczności: - za istotne Dzieło i kryształowe CV.
                            Tak Belianowe, jak i Wakarowe Dzieło dla Olsztyna - wiedzący SZANUJĄ.

                            Teraz o "zadrach":
                            - Hakata - antypolskie narzędzie Prus.
                            - PZPR - antypolskie narzędzie Rosji.
                            (proszę o nie-wznawianie beznadziejnej dyskusji nad DRUGIM, niech wystarczy
                            NATYCHMIASTOWE rozsypanie się PZPR po ustaniu PRZYCZYNY jej istnienia - lennego
                            poddaństwa terytorium Polski pod ZSRR, czyli doktryny Breżniewa).

                            Zarówno Głupim, jak i nie-Głupim, dalszego rozumowania przedstawiać nie warto
                            (choć z RÓŻNYCH przyczyn), ale OSTATECZNIE jasno wynika z niego, że jeśli
                            wychodzimy z założenia IGNOROWANIA CV przy dostatecznie wielkim Dziele - to OBU
                            Pretendentom cokół się należy!

                            Wychodząc zaś z konieczności PEŁNEGO "filtra CV": - ŻADNEMU z Nich!

                            Wybór między obu Zasadami to tylko kwestia gustu, referendum, czy czegoś takiego.


                            PS No, co za licho! Czy ja jeszcze przyjmując Ostatnie Namaszczenie będę
                            wykrywał u siebie, jeszcze nie wyrwane, perzowe pędy komunistycznej
                            indoktrynacji z moich młodych lat?

                            PS2 Duża litera BEZZASADNIE (z punktu widzenia prostej ortografii) wstawiana
                            wedle MEGO uznania na Początku tych czy owych Słów, to nie błąd - to moje
                            MANIACTWO - i nie wybijecie mi go z głowy.
                            Zaś całe słowo pisane MAJUSKUŁĄ to surogat "bolda" czcionkowego, którym tutejsze
                            Forum nie dysponuje.
                            • mobydickzolsztyna Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza 01.12.07, 19:00
                              I!
                              I!
                              I, psiakrew! - Wielu z Umoczonych będę szanował (jeśli będę miał za CO, jak
                              AW!), a co Poniektórych i KOCHAŁ - choćbym im rewersu na pomnik nie podpisał.

                              O!

                              PS a półki z "wakarami" nie opróżnię, bo trwożliwy jestem (przed tą uroczą piąstką)!
                              • rita100 Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza 01.12.07, 20:14
                                mobydickzolsztyna napisał:

                                > I!
                                > I!
                                > I, psiakrew! - Wielu z Umoczonych będę szanował (jeśli będę miał za CO, jak
                                > AW!), a co Poniektórych i KOCHAŁ - choćbym im rewersu na pomnik nie podpisał.
                                >
                                > O!
                                >
                                > PS a półki z "wakarami" nie opróżnię, bo trwożliwy jestem (przed tą uroczą piąs
                                > tką)!

                                Oczywiście, nie IPN będzie nam mówił czy był porządnym człowiekiem czy nie, ale
                                prawdę lepiej jest znać.
                            • rita100 Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza 01.12.07, 20:03
                              Dziankuje 'vz' za takie mądre pytania, bez których nie można dokumentnie ocenić
                              osobowość Wakara. Takie pytania powinno sobie zadać Towarzystwo Miłośników
                              Olsztyna wychodząc z takim projektem. Większośc dyskusji na tym wątku to
                              obrzucanie radnego Zwierke błotem, dlatego, ze miał odwagę się o to zapytać. A
                              dlaczego nie Mobi ? Wiemy kim był Wańkowicz, ale czy go nie kochamy za Smętka ?
                              Czy coś to zmieniło w ocenie jego twórczości ? Ale o Wańkowiczu wiemy prawie
                              wszystko. Przypomniałeś hrabiego Dzieduszyckiego. Nikt tu nie neguje twórczości
                              Wakara, a jak dołożyłam do nazwiska 't' to zawsze sobie tłumacze , ze to na
                              szczęście, bo od robienia błędów to jestem mistrzem. Czerwieniłam się kiedy
                              założyłam wątek 'Bódka Suflera' albo napisałam 'slób' i wyobraź sobie, ze na
                              Forum Olsztyn znajdują się sami dżentelmeni włącznie z Tobą, bo obracają to w
                              miły i sympatyczny żart :)
                              Jest plus tej dyskusji, jest wielki plus - otóż Andrzej Wakar stał się słynną i
                              znaną osobą dzięki tak bujnej i mam nadzieje owocnej dyskusji. Została nam
                              przybliżona bardziej Jego sylwetka i na pewno nie jedną osobę zachęciła do
                              głębszego zapoznania się z dziełami.
                              Mobi, nie ma świętych i nie było, jeśli kogoś kochamy, doceniamy, a przede
                              wszystkim poznajemy bliżej, rozumiemy, uwielbiamy za coś, widzimy w nim dobro,
                              to jakiś tam przerywnik w jego życiu nie zmieni niczyjej oceny czy miłowania. To
                              jest coś, co się znajduje w naszej duszy, zakorzeniło się i cokolwiek wyniknie
                              złego to zawsze będziemy pozytywnie nastawieni. Ale to juz bardziej temat
                              filozoficzny lub psychologiczny. Z tym Belianem to wyskoczyłam jak Filon z
                              konopi - pewnie to jeszcze nie czas na poruszanie takich tematów :)

                              Kurcze, jakbym miała stawiać pomnik to może Feliksowi Nowowiejskiemu. Piękny
                              koncert odebrał w Olsztynie dla naszych, podnosił duch narodowy.

                              ps. Wiesz Mobi, Twój styl pisania przypomina mi styl pisania prawnika,
                              uwypuklasz słowa, które chcesz nam podkreślić :)
                              Ale czy mam racje ?
                              Nie powiem, bardzo jest to ciekawy styl.
                              • rita100 Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza 01.12.07, 20:11
                                Oczywiście, że piękny koncert Nowowiejski odegrał w Olsztynie.
                              • Gość: antymenel Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.07, 20:19
                                Wiemy kim był Wańkowicz...
                                No powiedz kim????
                                Radnego Zwierkę obrzuca się nie błotem tylko smiechem.Jaką miał
                                odwagę?Dzisiaj wszyscy są odważni.Szczególnie w ujawnianiu własnej
                                głupoty.A co radny Zwierka robił po 1980 roku?O wczesniejszy okres
                                już nie pytam.
                                • rita100 Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza 01.12.07, 20:58
                                  Gość portalu: antymenel napisał(a):

                                  > Wiemy kim był Wańkowicz...
                                  > No powiedz kim????
                                  > Radnego Zwierkę obrzuca się nie błotem tylko smiechem.Jaką miał
                                  > odwagę?Dzisiaj wszyscy są odważni.Szczególnie w ujawnianiu własnej
                                  > głupoty.A co radny Zwierka robił po 1980 roku?O wczesniejszy okres
                                  > już nie pytam.

                                  Tylko spokojnie, Panoczku, krytyki się nie boje.
                                  Jak chcesz wiedzić kim był Wańkowicz - to zacznij od czytania 'Ziele na
                                  kraterze'. A jak bardziej szczegółowo chcesz wiedzieć to załóz nowy kątek na
                                  temat Wańkowicza. Tu byśmy pisali nie na temat.
                                  • Gość: antymenel Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.07, 22:11
                                    Stara metoda paszkwilantów - rzucić cień podejrzenia (wiemy kim
                                    był),niczego nie uzasadniać.Ubecja wiecznie żywa?
                                    • rita100 Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza 01.12.07, 22:19
                                      Gość portalu: antymenel napisał(a):

                                      > Stara metoda paszkwilantów - rzucić cień podejrzenia (wiemy kim
                                      > był),niczego nie uzasadniać.Ubecja wiecznie żywa?

                                      A ja nawet w to zagadnienie nie wchodziłam szczegółowo - bo po co, interesowało
                                      mnie jego dzieło, które czytałam z biciem serca.
                                      • Gość: antymenel Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.07, 22:52
                                        Co masz konkretnie do zarzucenia Wańkowiczowi?Jak się mówi a to
                                        trzeba powiedziec b.
                                        • rita100 Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza 02.12.07, 20:44
                                          Gość portalu: antymenel napisał(a):

                                          > Co masz konkretnie do zarzucenia Wańkowiczowi?Jak się mówi a to
                                          > trzeba powiedziec b.

                                          Ja na pewno nic, Wańkowicz jest dla mnie kimś ważnym, a inne plotki nie będę
                                          powtarzać. Niepotrzebnie , całkiem niepotrzebnie wywołałam Jego do tablicy, może
                                          lepszym przykładem będzie Piłusudzki, ale , nie wdrażajmy się w te sprawy tak
                                          szczegółowo, tym bardziej, ze wątek nie na ten temat.
                                          • Gość: antymenel Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.07, 09:30
                                            Lubię mieć do czynienia z uroczymi kobietami.Cudowne jest
                                            powiedzenie-nic,nic a plotek nie będę powtarzać.Powiedzmy,ze
                                            Wańkowiczowi dajemy spokój ale zawsze można coś podrzucić
                                            innym."Lepszym przykładem będzie Piłsudski"-lepszym przykładem czego?
                                            Naprawdę nie widzisz niczego zabawnego w swojej metodzie?
                                            • rita100 Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza 03.12.07, 20:13
                                              Antymenel, widzę, widzę dokładnie jak zeszłam na złą drogę i bardzo chciałabym z
                                              tej ścieżki zawrócić. Pytam się o drogę tylko nie wiem gdzie iść. Tak wygląda ta
                                              sprawa. Nie dość, ze daje błędne przykłady, to jeszcze podpuszczam drugich.
                                              Przyznaje się do błędu i proszę o najwyższy wymiar kary ;)))) Podaję się
                                              ponieważ w Krakowie wieje halny, a jak jest halny to wszyscy są mocno
                                              zdenerwowani, a inni tracą głowę. Tak , halny, żebyś wiedział on wygląda. To
                                              całkiem inny wiatr od tych co jido łod jyzioreczka.
                                              • Gość: antymenel Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.07, 21:40
                                                Bardzo współczuję z powodu halnego.To z całą pewnością inny wiatr
                                                niż ten idący od jeziora ale....przezyłem wiele razy wiatry na
                                                jeziorach.Było fajnie.
                                                Będę niedługo w Krakowie.Pijąc piwko na Rynku pomyslę z sympatia o
                                                rodaczce olsztyńskiej.
                                                Pozdrawiam.
                                                • rita100 Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza 03.12.07, 22:36
                                                  Antymenelku - to jak będziesz w Krakowie tak sobie sączył piwo i wpatrywał się w
                                                  pomnik Adama Mickiewicza, to pomyśl, że w naszym rodzinnym mieście mógłby tak
                                                  stać na cokole Feliks Nowowiejski.
                                                  • Gość: antymenel Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.07, 18:05
                                                    Też bym chciał.Im więcej pomników tym lepiej.Mam nadzieję,że nikt
                                                    nie będzie chciał lustrować Nowowiejskiego.Serdeczności z nad Łyny.
                                                  • rita100 Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza 04.12.07, 20:46
                                                    Ja raczej jestem odwrotnego zdania. Czym więcej pomników to szpetniej, ale raz ,
                                                    a dobry to zawsze coś :) Daje pomnikowi rangę.
                                      • Gość: antymenel Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.07, 09:26
                                        Ja też czytałem Wańkowicza w ten sposób.Tym bardziej uderzyła mnie
                                        uwaga sugerujaca coś podejrzanego w zyciu pisarza.I tylko to
                                        chciałem wyjasnić.
                                        • rita100 Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza 03.12.07, 20:41
                                          Gość portalu: antymenel napisał(a):

                                          > Ja też czytałem Wańkowicza w ten sposób.Tym bardziej uderzyła mnie
                                          > uwaga sugerujaca coś podejrzanego w zyciu pisarza.I tylko to
                                          > chciałem wyjasnić.

                                          Dlatego zostawmy Wańkowicza w spokoju, jakies epizody w życiu nie powinny
                                          wpłynąć na naszą ocenę jego twórczości, a już tragedia jego córki, która zginęła
                                          w Powstaniu Warszawskim pozwala nam ocenić całą wspaniałą rodzinę.
                                          Moim autorytetem był Bartoszewski, czytałam jego Wywiad Rzekę, ale po jego
                                          ostatnich wypowiedziach, dość takich wulgarnych pozwala mi się zamyśleć, czy
                                          może być moim autorytetem.
                                          • Gość: antymenel Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.07, 21:44
                                            Zostawiam w spokoju ale z niedosytem w sercu.Każdy z nas ma w
                                            różnych okresach życia różne autorytety.Prof.Bartoszewskiego bardzo
                                            lubię,tym bardziej im zacieklej menelstwo go atakuje.Jego ostatnich
                                            wypowiedzi nie oceniam jako wulgarne.W sposób stanowczy dał odpór
                                            bardzo miernym ludziom.Czasami do chama trzeba mówic po chamsku.
                                            • rita100 Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza 03.12.07, 22:38
                                              Byc może, ale jednak nie publicznie, bo razi uczucia innych ludzi.
                                              • Gość: antymenel Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.07, 18:08
                                                Powiem Ci szczerze:wpisał się doskonale w tło wydarzeń.Moja czuła
                                                tkliwość w stosunku do braci usprawiedliwia WSZYSTKO.Przyznaję się
                                                do tego ze wstydem ale tak jest.
                                                • rita100 Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza 04.12.07, 20:49
                                                  Powiem Ci również szczerze - oceni to historia.
                                                  Miłego pobytu w Krakowie i pogody nie tylko duchowej. Teraz Kraków jest
                                                  odświętnie ubrany i zrobił się magiczny.
                              • mobydickzolsztyna Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza 01.12.07, 20:21
                                rita100 napisała:
                                > Kurcze, jakbym miała stawiać pomnik to może Feliksowi Nowowiejskiemu

                                I TU masz 4 głosy mojej Żoneczki: - obu rączkami i obu nóżkami!
                                A ciekawostką jest, żeś kilkakroć wymieniała ongiś Jej nazwisko (czyli także
                                moje, bądź co bądź) i to w sympatycznym kontekście!
                                A jak mi każe, to i 5 głos - mój (niekumatego), masz także.
                                • Gość: antymenel Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.07, 20:27
                                  Podobno pisał marsze dla pruskich pułków.
                                  • rita100 Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza 01.12.07, 21:00
                                    Gość portalu: antymenel napisał(a):

                                    > Podobno pisał marsze dla pruskich pułków.

                                    Mosz recht ! Tero powiedz dlaczego ? :)
                                • rita100 Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza 01.12.07, 21:06
                                  To mam powód do myślenia jakie to miano :)
                                  Ja czasami myśle jaką postać pomnika najlepiej Feliksowi zaprojektować ? Z
                                  nutami w rekach ?

                                  Pozdrawiam żoneczke Twą, miło jest, jak jest zgoda w ocenach wizji pomnikowej w
                                  Olsztynie.
                                • rita100 Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza 01.12.07, 21:11
                                  Niektóre pomniki mogą być piękną ozdobą miasta, miejscem spotkać... tak jak w
                                  Krakowie - pomnik Mickiewicza - bez niego, ludzie nie wiedzieliby gdzie się
                                  spotykać, mieliby trudności z trafieniem na siebie.
                                  A o samych przygodach pod pomnikiem mozna by opowiadać, opowiadać....

                                  Powiem Wam, taki pomnik to skarb miasta - Nowowiejski - tylko gdzie go postawić
                                  ? Przed Ratuszem, czy przed Wysoką Bramą, czy może na Starówce ? Tylko te
                                  miejsca wchodziły by w rachubę.
                                  A może Olsztyniacy zrobią 'ściepę' na ten pomnik ?
                      • rita100 Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza 01.12.07, 20:17
                        muraszka1 napisała:

                        > Rita znalas Wakara?
                        > ile masz lat?
                        > kiedy wyprowadzilas sie do Krakowa?
                        > ?????

                        Wojciech Kętrzyński też nie mieszkał w Olsztynie. Jego grób jest we Lwowie. A
                        to, że wypadłam z gniazda nie znaczy, że straciłam do niego prawo. I ileś byś mi
                        gwoździ wbijała do trumny to i tak wstanę by zatańczyć, bo w Warmiaku taka dusza
                        jak u Mazura, jak zagrają to się rusza.
                        • Gość: Jan Bury Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza IP: *.olsztyn.mm.pl 01.12.07, 21:44
                          Jestem młody i mam kłopot z historią. Kiedyś przypadkiem znalazłem katalog, a
                          w nim były i słowa A. Wakara o tym, nad czym pracuje. Katalog jest z 1975 r. A
                          on mówił wtedy tak (podaję za katalogem wystawy „Olsztyńskie środowisko
                          literackie w Muzeum WiM): „Obecnie pracuję nad książką, która będzie miała
                          charakter zbeletryzowanego pamiętnika z lat 1944-1946, a niekiedy też
                          sięgającego lat 1947-1948.” I mówił, że to były piękne lata.
                          „To był okres wielkich nadziei wśród młodego pokolenia, do którego się wówczas
                          zaliczałem. Młode pokolenie miało wtedy duże szanse – młodzi ludzie zajmowali
                          wiele odpowiedzialnych stanowisk. Byli starostami, komendantami milicji,
                          dowódcami wojskowymi... I właśnie temu pokoleniu, które wchodziło w życie razem
                          z Polską Ludową – chcę poświęcić swoją książkę.”
                          Bardzo to mnie zaciekawiło ze względów, powiedzmy, poznawczych. Chciałem
                          to dzieło kupić, ale nigdzie nie znalazłem. Ani w antykwariacie, ani w
                          księgarni. Ukazało się drukiem? Czyżby też się nie ukazało? A może Towarzystwo
                          Miłośników Olsztyna wie coś na ten temat?
                          Jasiek
                          • Gość: Ritter Ad. dzisiejszego komentarza redakcyjnego GW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.07, 20:11
                            Niech no "Gazeta Wyborcza" nie udaje świętej! Swego czasu zrobiła wielki hałas
                            blokując nadanie Stanisławowi Piechockiemu honorowego obywatelstwa Olsztyna.
                            Wywlekła wtedy jeden jedyny niechlubny epizod z jego życia, z czasów stanu
                            wojennego. Piechocki, również "przemiły człowiek", nie był, o ile pamiętam,
                            partyjnym aparatczykiem.
                            Jego zasługi dla popularyzacji historii miasta są chyba bezsporne. A jednak
                            tytułu nie otrzymał - podobno za swą "postawę światopoglądową".
                            Zasad, które się samemu ustalało nie powinno się zmieniać. Zasady dla wszystkich
                            powinny być jednakowe!
                            • rita100 Re: Ad. dzisiejszego komentarza redakcyjnego GW 03.12.07, 20:59
                              Stanisław Piechocki nie otrzymał tytułu honorowego obywatela Olsztyna ?
                              A to ciekawe, aż wstyd. Przecież wszyscy Piechockiego znają, jego ksiązki
                              rozeszły się jak ciepłe bułeczki. Kupowali nie tylko Olsztyniacy i czytali
                              zapoznając się ze swoimi magicznymi zakamarkami ulicznymi, niekiedy wspominając
                              swoje stare dzieje.
                              O jenu, jak Piechocki spopularyzował miasto swoim opowiadaniami. A przecież te
                              książki nie popularyzowały jakieś polityczne ideologie.
                              Chyba nie ma drugiego takiego człowieka, który w ten sposób prowadził nas po
                              magicznym Olsztynie i jego ulicach.
                              ( nie obrażając Alojzego Sliwy)
                              • Gość: ritter Re: Ad. dzisiejszego komentarza redakcyjnego GW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.07, 08:22
                                Piechockiego "Gazeta Wyborcza" nie lubiła.
                                Wakar jest "swój".

                                W przypadku Piechockiego GW nie widziała nic niestosownego w dłubaniu w
                                życiorysie pisarza, publikowała kompromitujące wspomnienia i opinie. IPN nie
                                brał w sprawie udziału. O utracie szans na honorowe obywatelstwo zaważył
                                przypomniany przez GW epizodyczny fakt, może drastyczny i głośny, ale nie mający
                                związku z twórczością pisarza.

                                Żeby nie było niejasności: obaj nie nadają się na pomniki, co jasno i prosto
                                wyłożył na tym forum "mobi".
    • Gość: bee konflikt interesów radnego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.07, 21:11
      Czy radny zarabiając na gminie w której jest radnym, zaopatrujać szkoły gminy w
      swoje pieczywo nie łamie ustawy o radach?
      Ustawa - Radny obowiązany jest kierować się dobrem wspólnoty samorządowej gminy.
      Radni nie mogą prowadzić działalności gospodarczej na własny rachunek lub
      wspólnie z innymi osobami z wykorzystaniem mienia komunalnego gminy.
      • rita100 Re: konflikt interesów radnego? 03.12.07, 22:41
        Beee, a czy wiesz, ze piekarze olsztyńcy uratowali Olsztyn przed Rosjanami w
        czasie I wojny światowej. Na piekarzy nie szukaj paragrafów ;))))))
      • Gość: * Re: konflikt interesów radnego??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.07, 11:07
        Przeczytaj jeszcze raz to, co napisałeś.

        A teraz porównaj to z pojęciem mienia komunalnego wynikającym z
        ustawy o samorządzie gminnym.

        Art. 43. ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym
        stanowi, że "Mieniem komunalnym jest własność i inne prawa majątkowe
        należące do poszczególnych gmin i ich związków oraz mienie innych
        gminnych osób prawnych, w tym przedsiębiorstw."

        Czy jesteś w stanie udowodnić, że radny prowadzi działalność
        gospodarczą na własny rachunek z wykorzystaniem mienia komunalnego
        gminy?

        Rozumiem czyjeś sympatie czy antypatie do tych czy innych osób
        powodowane różnymi przyczynami. Z braku dowodów na taki zarzut
        trudno to jest potraktować inaczej, niż jako bezpodstawie rzucane
        kalumnie lub najzwyklejsze pomówienie.

        Myslę, że czasami warto by było zastanowić się nad tym, jakie treści
        wystukuje się w klawiaturę.
        • rita100 Re: konflikt interesów radnego??? 04.12.07, 20:56
          Wydaje mi się, ze obydwoje w tym wypadku piszemy nie na temat. Być może kto inny
          pomoże rozwiązać ten problem. Piszesz o mieniu komunalnym, a tak prawdę nie
          rozumie w czym jest rzecz. Mieniem komunalnym rozporządza gmina, więc i ustala
          stawki czynszu.
          Ale nie jestem w tym biegła, jak i w innych rzeczach też, więc delikatnie usunę
          się z tematu przepraszając za wcześniejszą swoją nutkę ironii.
          Polecając pewne powiedzenie Warmiaków
          "Niepsyjacielów cłowiek sam sobzie robzi, a jo nie chca być Twojam niepsyjacielam."
          pozdrawiam
          • Gość: * Re: konflikt interesów radnego??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.07, 12:42
            Mój post skierowany był do "bee" sprawiającego wrażenie wielkiej
            mglistości pojmowania tego, o czym pisze. A co do pojęcia mienia
            komunalnego - ma ono tak długą historią jak i same Ateny w dobrym
            rozumieniu dawnego państwa-miasta. Zresztą podobne funkcje i zadania
            spełniało ono w Rzymie i we wszystkich miastach europejskich, które
            zakładali.
            • rita100 Re: konflikt interesów radnego??? 05.12.07, 21:45
              Widzę, że znasz całą mitologię mienia komunalnego.
              Cieszę się , ze nieporozumienie zostało zażegnane :)
              pozdrawiam
              • Gość: glon olsztyński Re: A jednak ...coś na rzeczy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.07, 19:00
                To znaczy ze miałem rację, z biografii p. Wakara wynika więc że był
                pieszczochem Prl- u - ta willa w centrum miasta ... .Czyli nie wujek
                z UB mu to locum załatwił , a własna "ciężka ' praca w KW PZPR w
                Olsztynie .. Czyli klasyczny aparatczyk , który na boku pisywał
                książki .... Pan W. był więc podporą systemu , darzoną zaufaniem -
                bo tacy zasiadali w egzekutywia KW i takim przydzielano wille ...
                w "elitarnym " sąsiedztwie szefów lokalnego UB {brrr..... }. To był
                dowód dowód jak W. byl postrzegany przez nich {także UB } jako
                swój ... . No i w zaciszu swojej rezydencji , może dla zabicia nudy
                po posiedzenich KW gdzie omawianio jak jeszcze skomunizować bardziej
                nasz kraj , pan W zaczął pisywać o historii .
                • Gość: vz Re: A jednak ...coś na rzeczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.07, 19:38
                  Nie bądź złośliwy, bo to przeszkadza w dotarciu do prawdy...
                  I przyjmij do wiadomości: PRL też miał swoją arystokrację!
                • edico Re: A jednak ...coś na rzeczy 14.08.08, 00:25
                  Pieszczochów PRL znajdziesz i tutaj:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64&w=83205490
                  Niestety, oni po sobie niczego więcej poza zapiskami w aktach SB nie pozostawili.
    • Gość: Witte Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.08, 00:16
      Chciał po prostu wygdnie żyć.
    • Gość: Witte Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.08, 00:17
      Chciał po prostu wygodnie żyć.
      • Gość: Sensat Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.09, 00:22

        Dać sprawę Warotowi, przelustruje gościa i po krzyku.
        • Gość: eska Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza IP: 74.55.82.* 25.10.09, 20:40
          skocz.pl/daqvg
        • Gość: jj Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza IP: 188.33.143.* 10.03.10, 23:58

          publikacja teczki rozwiałaby wątpliwości
    • edico Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza 14.08.08, 00:29
      Niektórym stworzeniom wystarczy rzucić nawet ochłapy, by w wyniku pastwienia się
      nad nimi ślad po nich zaginął.
      W wypadku Wakara, ślad po tych radnych dawno zaginie, a do spuścizny po Wakarze
      jeszcze wielu będzie sięgało.
    • edico Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza 04.10.08, 21:55
      Od tego przecież zależy, czy w olsztyńskich ulicach znikną dziury ;))
    • edico Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza 20.12.08, 01:49
      Grzebiących w mogiłach jakoś tak się dziwnie nazywało.
    • Gość: om Stefan Pastuszewski - Autolustracja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.09, 14:43
      www.akant.telvinet.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=121&Itemid=31
      • Gość: pegaz Re: Stefan Pastuszewski - Autolustracja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.09, 15:35
        KORYTO wszystko tłumaczy i wszystkich rozgrzesza...
    • Gość: adam Re: Radni lustrują nieżyjącego pisarza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.10, 22:12

      kurduple oplują każdą wielkość, a w olsztynie szczególnie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka