mobydickzolsztyna
15.02.08, 14:25
Na terenach poddanych wpływom mafii nikt nie chce świadczyć o jej
przestępstwach (ci co chcieli - pożałowali).
To się nazywa Omerta.
Słowniki dziwnie piszą, że niby stosują się do niej tylko mafiosi, ale
wszelkie relacje z RZECZYWISTOŚCI mówią, że policja, karabinieri i
prokuratorzy BEZSKUTECZNIE szukają choćby jednego świadka wydarzenia, które
działo się na oczach tłumu zwykłych Mieszkańców.
Czyli, wbrew słownikom: - Omerta dotyczy ogółu Mieszkańców!
"Kara" za jej nieprzestrzeganie dotyczy mafiosów i nie-mafiosów.
Skąd się Omerta bierze?
Z praktycznej bezkarności mafii i poważnego, prawie 100-procentowego, ryzyka
"wycieknięcia" danych personalnych "kapującego na mafię".
Omerta - skutek strachu przed zeznawaniem przeciw przestępcom.
Ktoś w Polsce usilnie chce nakłonić Nas do Omerty.
Moja zagadka:
- KTO?