Dodaj do ulubionych

Marzenia o ścieżce zagrożone przez słabe euro

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.08, 22:26
Niestety nie tylko, ale też przez głupotę i zawiść.Cześć mieszkańców
Gutkowa i własciciele terenów przy jeziornych zaczeli sami budować
ściezkę rowerową nad brzegiem jeziora oddają część gruntów żeby było
to możliwe i tu ciekawostka inna cześć mieszkańców w tym
Stowarzyszenie Miłośników Jeziora Krzywego a nawet Rada Osiedla
Gutkowo nie zgadza się na scieżkę spacerowo rowerową.Jak mawia
Drozda Polska to Kraj Wielkich Jaj.
Obserwuj wątek
    • Gość: wixen Re: Marzenia o ścieżce zagrożone przez słabe euro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.08, 23:05
      Po prostu nikt nie chce budować szlaków z Olsztynem, bo nikt nie chce zadawać
      się z niepoważnymi ludźmi, gdzie jedyną kwalifikacja są znajomości z prawie ex
      prezydentem.
    • olecky Marzenia o ścieżce zagrożone przez słabe euro 12.07.08, 09:42
      do trasy rowerowej trzeba jakoś dojechać, a potem wrócić, najlepiej z innego
      miejsca. Jak panu Słomie zależy na rozwoju terenów przygranicznych, to niech
      się zajmie reaktywacją połączeń kolejowych do Węgorzewa i Gołdapi.

      z całym szacunkiem dla Bartoszyc, przy 100 turystach na rok ta ścieżka będzie
      po prostu zarastać trawą. A w rejonie Mrągowa czy Giżycka jest szansa, że
      mądrze wydane 50 mln euro faktycznie coś zmieni.

      pozdrawiam, olek
      • mirxx Re: Marzenia o trasie 12.07.08, 10:44
        równie nierealne /jak marzenia o 300 km asfaltowej nawierzchni tylko
        dla rowerzystów/ są plany dotyczące adresatów tej trasy. a
        mianowicie Marszałkowcy liczą na nagłe ozywienie bardzo niszowej
        grupy turystów długodystansowych, czyli tych, którzy bedą korzystać
        z całej trasy, na terenie pięciu województw. sorrki, ale podstawą
        powinno być trzeźwe spojrzenie /+ badania, których... nie ma/ na
        rzeczywiste zapotrezbowanie. a takowe jest całkiem spore, ale na
        odcinki 2-4 dniowe (czyli dla przeciętniaka to dystans ok. 220 km).
        mówimy tu raczej o spokojnej turystyce rekreacyjnej, a nie wyczynie
        stachanowców.
        oprócz tego dochodzi spora (a obecnie to chyba nawet największa)
        grupa zainteresowana jazdą po takiej trasie w ciągu jednego (ew.
        dwóch-"jak coś wypadnie") dnia. i wtedy mój przedmówca ma rację
        ponad racjami, że skomunikowanie kolejowe może być kluczem do
        sukcesu i jego zabezpieczenie jest niezbędne.
        popularne ośrodki turystyczne sa pełne ludzi znudzonych
        standardowymi atrakcjami, pluskaniem się albo grillowaniem. wiem, ze
        zaproponowanie im takiej gotowej trasy (bez konieczności korzystania
        z mapy, ciągłego rozgladania się za znakami drogowymi i innych
        pierdołek, które rozbijają im przyjemność urlopu) jest skutecznym
        wabikiem do jej przejechania (choćby przez kilka godzin).

        a kto ma ochotę zasuwać przez kilka dni, to też woli mieć regularnie
        jako taki standard noclegu i jadła, zamiast ciągłego wypatraywania
        najbliższej wiosko gdzieś na końcu Polski w nadziei, że sklep
        jeszcze czynny.

        no i jeszce jedno- po co przeliczanie tych eurusów na km asfaltowej
        drogi rowerowej? charakter takiej trasy nie wymaga (przynajmniej w
        obecnych warunkach Polski) ciągłej separacji rowerzystów od
        normalnego ruchu drogowego oraz dopuszcza używanie już istniejących
        dróg (chociażby leśnych). i wtedy osczędzając kasę na mamy
        odpowiednią pulę do wydania na asfaltowe drogi. ale tylko tam gdzie
        trzeba, a nie obligatoryjnie na całej długości!
        • Gość: ToKu Re: Marzenia o trasie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.08, 14:18
          mirxx napisał: "no i jeszce jedno- po co przeliczanie tych eurusów na km asfaltowej
          > drogi rowerowej? charakter takiej trasy nie wymaga (przynajmniej w
          > obecnych warunkach Polski) ciągłej separacji rowerzystów od
          > normalnego ruchu drogowego "

          Uważaj Mirxx, bo jeszcze jakiś decydent to przczyta i zadecyduje, że zamiast
          ścieżek należy drogi budować, wyznaczyć pół pasa dla rowerów i gotowe, dojazd do
          Giżycka - szesnastką, średnia przeżywalnośc rowerzysty - 10 przejazdów tam i z
          powrotem.



          • mirxx Re: Marzenia o trasie 12.07.08, 17:20
            to tylko wielkie uproszczenie na potrzeby tego wątku. argumentację i
            propozycje składam w Urzędzie w ramach tych "konsultacji".

            BTW: ciekawie się korzysta z przygotowanych materiałów w Biurze
            Planowania Przestrzennego- siedząc kątem na krzesełku, pod okiem
            pracowników, bez możliwości żadnego kopiowania, fotografowania, ...
            żeby jeszce naprawdę były to materiały potencjalnie cenne (chociaz
            nie wiem z jakiego powodu...), bo to zwykłe mapy z 2000 z kilkoma
            kolorowymi maźnięciami i tyle.
            damy radę.
        • olecky Re: Marzenia o trasie 14.07.08, 08:57
          tzn. ja sądzę że w ten niszowy rynek długodystansowy warto celować, bo to są po
          prostu rowerzyści, którzy wydają najwięcej kasy. Ale dla nich też niezwykle
          istotna jest dostępność trasy pociągiem, nie każdy musi koniecznie jechać z
          Elbląga do Suwałk, część może być zainteresowana przejazdem z Elbląga do
          Giżycka, część z Olsztyna do Suwałk itp. A trasa wzdłuż granicy nie zapewnia
          żadnej elastyczności, jak wjedziesz na szlak w Elblągu, to masz tydzień do
          najbliższej cywilizacji, żadnej możliwości ewakuacji w przypadku awarii /
          załamania pogody / zdarzeń losowych.

          pozdrawiam, olek
    • Gość: cyklista Marzenia o ścieżce zagrożone przez słabe euro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.08, 11:10
      Najpierw potrzebne są ścieżki rowerowe w samym mieście Olsztynie bo
      dzisiaj jazda rowerem po ulicach to istny HORROR!!!!
      Popatrzcie na cały cywilizowany świat unijny - metro + ekologiczne
      tramwaje + trasy rowerowe. W takiej małej wiosce jak olsztyńska
      metropolia ściżki rowerowe sa szczególnie potrzebne, ale...
      remontuje się ulice pomijając te potrzeby mieszkańców.
      Pozdrowienia dla tych ignorantów i wsiowych decydentów z Ratusza...
      Cyklista
      P.S. rozumiem, że to jełopy, ale po co Rada Miasta, Rady Osiedli i
      ratuszowi urzędnicy jeżdżą po Europie na wycieczki jeśli są nawet
      ślepi...?
      • mirxx olsztyn 15.07.08, 01:04
        a ja mam wrażenie, że zamykają oczy nawet gdy jadą przez swoje
        miasto...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka