Dodaj do ulubionych

Rowerowy dubel ratuszowych urzędników

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.09, 19:58
WYMIENIĆ PREZYDENTA
Obserwuj wątek
    • Gość: gość Re: Rowerowy dubel ratuszowych urzędników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.09, 20:17
      żartowałem ! Grzymek pogoń ich tam w ratuszu :]
      • anda555 Re: Rowerowy dubel ratuszowych urzędników 16.06.09, 21:30
        To żart z tym dublowaniem się opracowań, prawda? - zapytała z nadzieją w głosie
        Mama Muminka.
    • danabr Rowerowy dubel ratuszowych urzędników 16.06.09, 21:10
      Czyli - jeżeli dobrze rozumiem - jest już gotowy projekt (społeczny)
      olsztyńskich cyklistów (1), a ponadto postanowiono przygotować jeszcze dwa
      (drogowcy (2) i urzędnicy z ratusza (3), przy czym ci ostatni chcą wydać dwa
      razy więcej pieniążków) ?
      A to są, Szanowny Czytelniku, Twoje, moje, nasze pieniążki :)
      Czy ktoś to może wyjaśnić ?

      Jestem całym sercem za "rowerowym Olsztynem", jak dotąd niełatwo było tu o
      fundusze - wydawajmy więc je sensownie...
      • anda555 Re: Rowerowy dubel ratuszowych urzędników 16.06.09, 21:42
        Obawiam się, że nikt Ci tego logicznie nie wyjaśni.
        • anda555 Re: Rowerowy dubel ratuszowych urzędników 16.06.09, 21:49
          Jestem bardzo spokojną osobą, ale chętnie bym kogoś wylała na zbity pysk, gdyby
          to ode mnie zależało.
          Czy innych rowerzystów nie zalewa krew?
          Czemu tak pusto na tym forum?
          • Gość: dlaczego Re: Rowerowy dubel ratuszowych urzędników IP: *.olsztyn.vectranet.pl 16.06.09, 21:53
            > Czemu tak pusto na tym forum?
            Bo wszyscy już mają dość narzekania, a że komentować rzeczywistości tego miasta
            bez narzekania się nie da...

            W następncyh wyborach zagłosuję na kandydata, który obieca drastyczne
            odchudzenie ratusza i wylanie pseudofachowców z MZDiM.
    • Gość: Krotkapilka Rowerowy dubel ratuszowych urzędników IP: *.olsztyn.mm.pl 16.06.09, 23:23
      W niedawnym artykule odnosnie sygnalizacji swietlnej byla wlasnie mowa o niby
      fachowcach i specjalistach, ktorych w Olsztynie nikt, nigdy jeszcze nie widzial.
      Tutaj watek rowerowy znowu podziela powyzsze.
      Zatem ciagle stoimy w miejscu de facto cofajac sie.

      K...a czy ktos te stare lby w koncu pogoni?
      Dajmy sie wykazac mlodym z inicjatywa i (jeszcze poki co) z motywacja, ktora
      powoli uchodzi jak powietrze z kola ratunkowego...
    • Gość: zygzak to wyszło na jaw tylko dzięk kontroli stowarzyszeń IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.09, 09:45
      Jak widać bez kontroli Stowarzyszeń i organizacji pozarządowych (w tym
      wypadku Zielonego Mazowsza i Kołodromu)urzędnicy będą robić co chcą, i nikt nie
      będzie tego powstrzymywał.


      Podstawą jest kontrola społeczna, a nie zaklinanie rzeczywistości i
      modlitwa o to aby "urzędnik" zmienił mentalność - takiego czegoś jeszcze świat
      nie widział. Patrzenie na ręce przynosi natychmiastowe skutki, i to jest morał z
      całęj tej historii.
      • Gość: żenada Re: to wyszło na jaw tylko dzięk kontroli stowarz IP: *.olsztyn.vectranet.pl 17.06.09, 09:58
        Z calym szacunkiem ale Kolodrom to wycieczkowa grupa starszych dziadkow ktorzy
        nie potrafia przypilnowac wlasnych wycieczek zeby jechac w jednej grupie, wiec
        niech lepiej oni tego nie pilnuja.

        "Zaoszczedzone" pieniadze (nie moge pojac jak to mozliwe ze gdyby nie GW to tyle
        tysiecy poszloby w bloto) wydac na rowerowa infrastrukture - dobre stojaki, nie
        te "wyrwikolka" co stawiaja i bedzie jakis pozytek.
        Ale jak znam zycie i Olsztyn to kase przezra urzedasy, albo zleca kolejne
        "opracowanie koncepcji".
    • weganin11 Rowerowy dubel ratuszowych urzędników 17.06.09, 10:01
      Za dużo darmozjadów w Ratuszu i dlatego się dublują
    • Gość: !!! Nie mają wstydu IP: *.olsztyn.vectranet.pl 17.06.09, 10:14
      A co na to prezydent? Co on na to ze kilkaset tysiecy moglo pojsc w bloto, bo
      urzedasy nie potrafia sie porozumiec?!To ja zwykly czytelnik GW wiem ze taka
      koncepcja jest przygotowywana a szefowa wydzialu w ratuszu nie ma o tym
      pojecia!?!? I czy ktos zapewni mnie, podatnika ze te pieniadze nie pojda na
      kolejna "ekspertyze" tylko jezeli juz sa zapewnione /"nawet" te 150tys/ to pojda
      na budowe sciezek albo zrobienie parkingow dla rowerow!
      • anda555 Re: Nie mają wstydu 17.06.09, 14:24
        Prezydent, wiceprezydenci (?), skarbnik, szefowie wydziałów - dacie wiarę?
        Wyszło na to, że oni nie konsultują ze sobą podstawowych spraw. Tyz piknie. Ale
        chleba z tego nie będzie.
        • Gość: kolarz tak to leci IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.06.09, 14:57
          Chociaż uczestniczyłem skromnie w badaniach natężenia ruchu rowerowego, od początku zastanawiało mnie już to pierwsze opracowanie zlecone firmie zewnętrznej. Nie kwestionuję uczestnictwa Zielonego Mazowsza - to są spece - ale kwotę przeznaczoną na to opracowanie (180 000 PLN) uważam za ogromną. Tymczasem spodziewam się, że najpełniejszą wiedzę o tym jak jest i jak powinno być ma Mirek Arczak, który siedzi w tej tematyce od dawna. Nie chcę krakać, ale jestem prawie pewien, że opracowanie nie będzie żadną niespodzianką dla ludzi jeżdżących na codzień rowerami po mieście. Po pierwsze więc - mnóstwo pieniędzy pójdzie na teorię, po drugie minie kolejne kilka miesięcy. Prywatnie uważam, że stworzeniem koncepcji powinien się zająć Zarząd Dróg w ramach codziennej pracy, za którą ci cholerni biurokraci biorą pensje. W razie czego mnóstwo osób na pewno bez problemu służyłoby konsultacjami (z Mirkiem na czele).
          Więc jak słyszę, że nawet powyższe środki nie wystarczą i trzeba wydać jeszcze 300 000 PLN (to kwota wystarczająca na jakieś 4-5 km asfaltowej ścieżki), to zaczynam rozważać powiadomienie o całej sprawie Najwyższej Izby Kontroli. Nie wiem, czy jest władna kontrolować instytucje samorządowe, ale dla mnie to się nadaje do prokuratury. Bo nie wierzę, żeby to była kwestia tego, że ktoś tak kogoś nie poinformował i że szwankuje wewnętrzna komunikacja. Te pieniądze trafią do kolejnej firmy doradczej i ktoś na tym konkretnie zarobi.

          BTW - Kołodrom nie ma nic z tą akcją wspólnego, o ile wiem.
          • Gość: kr Re: tak to leci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.09, 22:41
            > ale kwotę przez
            > naczoną na to opracowanie (180 000 PLN) uważam za ogromną.

            Kwota zostala ustalona w nieograniczonym przetargu i jest adekwatna
            do zakresu. Muszę wyjaśnić, że w zakresie poza samą koncepcją są
            badania ruchu i prognoza, program budowy dróg rowerowych
            (etapowanie) wskaźnikowy kosztorys, koncepcje skrzyżowań, a przede
            wszystkim studium wykonalności do wniosku unijnego.

            Opracowanie MZDiM obejmuje drogi rowerowe miejskie, a opracowanie
            zlecane przez Wydzial Środowiska trasy turystyczne po lasach i wokół
            jezior - nie widzę tu błędu, to mają być dwa osobne projekty unijne.

            Krzysztof Rytel
            Zielone Mazowsze
            • Gość: kolarz Re: tak to leci IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.06.09, 23:22
              Gość portalu: kr napisał(a):

              > Kwota zostala ustalona w nieograniczonym przetargu i jest adekwatna
              > do zakresu. Muszę wyjaśnić, że w zakresie poza samą koncepcją są
              > badania ruchu i prognoza, program budowy dróg rowerowych
              > (etapowanie) wskaźnikowy kosztorys, koncepcje skrzyżowań, a przede
              > wszystkim studium wykonalności do wniosku unijnego.

              Krzysztofie, dziękuję za doprecyzowanie.
              Nie wiem, czy istnieje inna procedura umożliwiająca wykorzystanie środków UE.
              Problem w tym, że my tu w Olsztynie mieliśmy już różne studia wykonalności,
              dotyczące np. budowy linii tramwajowej. I wyrobił się u nas pewien odruch
              warunkowy: zamówienie czy opracowanie studium wykonalności oznacza w Olsztynie,
              że dany projekt (jak ww. tramwaje) nigdy nie zostanie zrealizowany, a zamówienie
              studium oznacza wyłącznie udawanie przez ratuszowych biurokratów, że coś robią.
              Bardzo bym chciał, żeby w kwestii ścieżek było inaczej i będę sprawę oczywiście
              popierał i wspierał. Ale dobrze rozumiem ludzi, których szlag trafia, gdy taka
              kasa (mówię o tym zdublowanym projekcie) nie idzie choćby na wyrównanie
              krawężników albo chociaż wyznaczenie przejazdów dla rowerów równoległych do
              przejść dla pieszych.
    • Gość: Aga Rowerowy dubel ratuszowych urzędników IP: *.olsztyn.vectranet.pl 17.06.09, 15:35
      Dopóki kontrola społeczna nie będzie skuteczna to nikt nie
      przeszkodzi urzędnikom "przerabiać" państwowe i samorządowe
      pieniądze. Oni nie ponoszą w żadnej dziedzinie konsekwencji za złe
      decyzje!Bo to nie ścieżki rowerowe i wygoda mieszkańców są dla nich
      ważne, ale przerób pieniędzy. Przecież sa do wzięcia i o co chodzi
      maluczkim?
    • Gość: Gościu Re: Rowerowy dubel ratuszowych urzędników IP: *.olsztyn.vectranet.pl 17.06.09, 17:31
      W Warszawie ścieżki rowerowe buduje się tak:
      www.zm.org.pl/?a=rzs
      czyli kończą się z jednej strony ślepo, a z drugiej schodami.

      A jak zbudują w Olsztynie? Myślę, że będzie to tor przeszkód przez
      który nie przejadą nawet zawodowcy.
      • anda555 Re: Rowerowy dubel ratuszowych urzędników 17.06.09, 22:39
        Zgadzam się z odczuciami Kolarza. Już tyle razy było wałkowane skąd dokąd mają
        być ścieżki, wypowiadali się myślący ludzie, którzy na co dzień jeżdżą po
        Olsztynie. Bez badań ruchu wiadomo, jakie powinny być trasy.
        A co może wyjść w badaniach ruchu rowerowego, skoro ludzie nie jeżdżą, bo nie
        mają którędy?!
        To zdjęcie badacza ruchu rowerowego pod Ratuszem, gdzie trzeba być samobójcą,
        żeby jechać ulicą i przekraczać przepisy, jeśli jedzie się chodnikiem! Dobre
        sobie! Ciekawe, czego się doliczył?
        Poza tym w Ratuszu jest wydział od planowania przestrzennego, który właśnie
        takimi sprawami powinien się zajmować. Czyli koncepcją przebiegu ścieżek
        rowerowych. A realizacją - MZDiZ.
        Tylko dlaczego tej prostej rzeczy nie wiedzą opłacani przez nasze podatki
        urzędnicy i radni?! Te ich bełkoty przyprawiają o mdłości.
        • Gość: kolarz Re: Rowerowy dubel ratuszowych urzędników IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 18.06.09, 09:23
          wbrew pozorom pod ratuszem jeździ mnóstwo ludzi. A liczenie rowerzystów ma głęboki sens, bo pozwala zweryfikować przeczucia. Ja się o tym osobiście przekonałem robiąc pomiar na Gutkowie. Jest tam most nad torami, który na mapie wygląda na bardzo wygodny skrót z Sielskiej na Kortowo - teoretycznie powinien być wykorzystywany np. przez studentów. Tymczasem prawie nikt tamtędy nie jeździ.
          Badanie ma też inny sens. Robiliśmy pomiar na "ścieżce" wzdłuż Sikorskiego (skrzyżowanie z Synów Pułku). Choć jest beznadziejna (wiecznie czerwone światło, wymuszanie przenoszenia się na drugą stronę ulicy, krawężniki), w godzinach 5.00 - 23.00 przejechało tamtędy niemal tysiąc osób. Ta liczba teoretycznie powinna zrobić wrażenie na decydentach. Bo wydaje się, że mają rowerzystów za jakąś niszową grupkę. Tymczasem takich punktów jak powyższy, jest w Olsztynie przynajmniej 5, co oznacza, że rowerzystów są u nas tysiące. Jest to więc grupa na tyle potężna, że nie wolno jej lekceważyć.
    • olecky Skąd te 300 tys złotych? 18.06.09, 12:01
      Koszty koncepcji "rekreacyjnej" zostały sztucznie nadęte poprzez zawarte w
      specyfikacji wymogi zakupu mapy zasadniczej dla całego miasta (169 tys.),
      ortofotomapy (44 tys.) i parę drobniejszych tego typu opłat.

      Większość tego imponującego kosztu to zatem tak naprawdę przepływ kasy z urzędu
      do urzędu, a udział prywatnej firmy sprowadza się do kredytowania tego interesu
      (najpierw trzeba wyłożyć te 220 tys. na mapy, żeby potem dostać zwrot).

      Co więcej, koszty te wynikają ze stawek urzędowych (rozporządzenie o cenach
      opłat kartograficznych) i są stałe. Wystarczyło zadzwonić do Wydziału Geodezji i
      sprawdzić. Jeśli ktoś spodziewał się, że firma zakupi materiały za 220 tys.,
      popracuje trochę charytatywnie, a następnie sprzeda urzędowi całość za 150 tys.,
      to wyraźnie leci w kulki.

      pozdrawiam, olek
      • Gość: Gościu Re: Skąd te 300 tys złotych? IP: *.cdma.centertel.pl 18.06.09, 12:41
        Co na to Gazeta?
      • Gość: podatnik Re: Skąd te 300 tys złotych? IP: *.olsztyn.vectranet.pl 18.06.09, 13:08
        to ja sie spytam co na to pan prezydent?

        niech zabierze w tej sprawie glos bo to sa takze MOJE pieniadze.

        Jestrm na 99% pewny ze kasa zaoszczedzona na tym dublujacym sie pomiarze pojdzie
        na inny "pomiar" a rowerzysci nic z tego nie zobacza!
      • Gość: kolarz Re: Skąd te 300 tys złotych? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 18.06.09, 13:30
        Polska być bardzo dziwna kraj...

        Mam jeszcze kilka pomysłów, jak usprawnić tworzenie koncepcji rozwoju ścieżek rowerowych:
        1. Pomiary czasu przejazdu rowerem powinny być dokonywane na certyfikowanych sprzęcie wykorzystywanym przy wyścigach samochodowych (fotokomórki, zegar atomowy, sieć bezprzewodowa - razem ok. 1 mln PLN)
        2. Wyniki pomiarów powinny być wpisywane do bazy danych SAP R3 (co najmniej 2 mln zł)
        3. Dane wpisywać mogą wyłącznie notariusze (praca dla 10 osób, każda z nich musi popracować ok. 20 godz., stawka 400 PLN/godz - razem 80 tys. PLN)

        Dobrze kombinuję, Panowie i Panie z Ratusza?
        • mirxx Re: Skąd te 300 tys złotych? 18.06.09, 18:10
          cała sprawa wynika z elementarnego braku przepływu informacji,
          dobrej woli urzędników, dążenia do przejrzystości mechanizmów
          podejmowania decyzji i ze zwykłej niezaradności.
          o ile w przypadku pierwszego opracowania mieliśmy nawet wgląd w
          treść ogłoszenia o przetargu i dokładnie określony termin jego
          zamieszczenia, to w przypadku drugiego opracowania tylko czujność GW
          pozwoliła na wyłowienie tej sprawy, którą jakoś nikt się nie
          chwalił... a kto wie, może przy bliższym poznaniu potrzeba nowego
          dokumentu jest uzasadniona i nie wynika tylko z faktu, że kasa ma
          być w ruchu.
          • Gość: kolarz Re: Skąd te 300 tys złotych? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 19.06.09, 11:04
            może :-)
            Suma cen tych dokumentów to prawie 0.5 mln PLN. 1 kilometr ścieżki asfaltowej
            to, o ile pamiętam 100 000 PLN. Całokształt ścieżek w Olsztynie to ca. 25 km
            (część to tylko oznakowane chodniki, więc koszt ich powstania jest znikomy). I o
            te proporcje tu chodzi. Z wyliczeń wynika, że na teorię (już nie chcę jej
            złośliwie nazywać papierologią) idzie 20% (mniej lub bardziej precyzyjnie
            oszacowanej) wartości obecnej "sieci" dróg rowerowych
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka