Gość: Jareczek IP: *.bphleasing.pl 25.05.05, 10:54 Oczywiście, a jak może być inaczej? Obca baba oszuka, wyczyści kieszeń, zostawi i pójdzie do następnego, a potem znowu to samo. Be carefull! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: syneczek od mamusi wara! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.05, 11:04 od mamusi wara! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaa Re: od mamusi wara! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.05, 11:23 no tak, idź Kaziu do mamy, mama cie kocha na pewno......:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gregmm Re: od mamusi wara! IP: 63.175.244.* 25.05.05, 14:44 Baba rzecz nabyta, nie jest czescia rodziny. Jak sie opekuje dziecmi to wystarczy, a jak nie to kopa w ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamuśka Re: od mamusi wara! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.05.05, 20:13 od razu widać że nigdy z babą nie miałeś do czynienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: shortcut Re: od mamusi wara! IP: *.adsl.inetia.pl 25.05.05, 11:50 żałosny jesteś... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pacal kupują lepsze prezenty niż na walentynki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.05, 03:44 to straszne. oh my God! a co to takiego walentynki? raz do roku pokazać że się kocha? mmmm no po prostu wypas. co to w ogóle za porównanie? Jakieś kretyńskie święto przywleczone zza oceanu, przeniesione drogą papierkową przez magazyny dla młodszych nastolatków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: b. Re: Czy ty też jesteś maminsynkiem? IP: 15.203.169.* 25.05.05, 11:30 Careful pisze się przez jedno 'l' osiołku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zigzag [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.05, 12:25 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MM Re: Czy ty też jesteś maminsynkiem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.05, 12:28 Gość portalu: Jareczek napisał(a): > Oczywiście, a jak może być inaczej? Obca baba oszuka, wyczyści kieszeń, > zostawi i pójdzie do następnego, a potem znowu to samo. Be carefull! A Ty się lepiej bierz do roboty, darmozjadzie, a nie wypisuj bzdur za cudze pieniądze! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cezary Dobrze ze taki nie jestem IP: *.crowley.pl 25.05.05, 13:06 Jestem przeciwstawienstwem typow opisanych w artykule i moje stosunki z matka sa zle. Nic za darmo jak jest sie mezczyzna to trzeba ponosic tego konsekwencje. A zreszta zalezy zadac pytanie, czy naszym matkom naprawde zalezy na naszym szczesciu? bo widac ze jednak chyba nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: greenfloyd Re: Dobrze ze taki nie jestem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.05.05, 18:34 To jest nas dwóch ... Momma's gonna make all of your nightmares come true. Momma's gonna put all of her fears into you ... Pink Floyd - Mother Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kjawor1 zabij matkę IP: *.uni.lodz.pl 25.05.05, 14:06 to na pewno zadowoli autorkę tego kretyńskiego artykułu. mamusie robią ze swoich synków mamińsynków w odwecie za to, że ich mężowie byli mamińsynkami i... kółko się zamyka. Baby!!!!!!!!! Wasza pokrętna logika jest do luftu. marnujecie nam życie i w imię ułomnego współzawodnictwa z teściowymi niszczycie szczęście rodzinne. Stuknijcie się czasem w swoją farbowaną, owładniętą chorymi rządzami pecynkę. Może to wam pomoże Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ubu_roy Re: zabij matkę IP: *.nyc.res.rr.com 26.05.05, 08:49 A ja mysle ze autorka tego artykulu jest seksualnie sfrustrowana. Marzy o samcu ktorym moglaby manipulowac i posiadac go na wlasnosc bo taki towar przeciez jest bardzo trudno dostepny. Niestety samiczko, nigdy nie dasz nam tego co daja nam matki i zadne manipulacje tego nie zmienia. W ramach rekompensaty proponuje wibrator. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do ubu_h_wie_co Re: zabij matkę IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.05.05, 20:16 to dobry pomysł; żaden facet nie zadowowli baby tak, jak zrobi to wibrator Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NICKI Jasne! a co żonami które przesiaduja u swoich mam? IP: *.bremultibank.com.pl 25.05.05, 14:08 zabieraja je na zakupy itd? Ja nie bylem ze swoimi rodzicami na zakupach odkad sie wyprowadzilem- zona natomiast z tesciowa jezdzi raz na tydzien...Czy artykul byl pisany przez jakas zle doswiadczona dziennikarke? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: close Z Re: Czy ty też jesteś maminsynkiem? IP: 156.106.205.* 25.05.05, 14:20 U nas to jest nic w porównaniu z tym jaką rolę w życiu Włocha pełni matka. Tam matka to świętość. Wszytko inne to dodatek. Odpowiedz Link Zgłoś
krysluk Re: Właśnie, co z mamicóreczkami? 25.05.05, 14:42 Bo mi taka "mamusia" rozpiernicza związek. Bo ja muszę do mamusi i mamusia wie lepiej i mamusi trzeba słuchać i do mamusi w niedzielę na obiad razem... Bleeee. Z całym szacunkiem dla wszystkich innych normalnych mam oczywiście. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaa oj chłopaki, chłopaki.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.05, 14:46 ....ale naprawdę, mamunie was kochaja najbardziej, więc po co te nerwy?:))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szczecinianin Re: Czy ty też jesteś maminsynkiem? IP: 212.14.53.* 25.05.05, 15:06 Zbyt duże uogólnienia w tekście. A zdrugiej strony może to także oznaczać że partner/ka nie daje tej osobie tego co w związku jest bardzo ważne - spokoju poczucia bezpieczeństwa itp ... A teraz z innej beczki. Jak nazwać kobietę która cały czas musi sie widywać z mama. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewunia 28 Re: Czy ty też jesteś maminsynkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.05, 22:24 MAMINACÓRCIA:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szczecinianin Re: Czy ty też jesteś maminsynkiem? IP: 212.14.53.* 25.05.05, 15:06 Zbyt duże uogólnienia w tekście. A zdrugiej strony może to także oznaczać że partner/ka nie daje tej osobie tego co w związku jest bardzo ważne - spokoju poczucia bezpieczeństwa itp ... A teraz z innej beczki. Jak nazwać kobietę która cały czas musi sie widywać z mama. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Czy ty też jesteś maminsynkiem? IP: *.gdynia.mm.pl 25.05.05, 15:16 "Matkom kupują też droższe prezenty niż kochankom, i to aż o 40 proc!", ja cie krece, ojojoj, tylko sie autorko nie posr*j. I co w tym dziwnego? To chyba tylko dobrze swiadczy o synu, w koncu matke ma sie tylko jedna, a kochanke mozna w d**e kopnac jak sie znudzi wiec szkoda inwestycji, bo cholera i tak stara sie wydebic ile moze. A tak w ogole to ten tekst jest debilizmem, podobnie postepuja w relacjach matka-dziecko (jak zauwazyli poprzednicy) kobiety. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Yahoo DOkladnie !!! IP: *.shetland-museum.org.uk 25.05.05, 15:34 Pracuje w restauracji w UK i w walentynki mielismy rezerwacje na 4 osoby, w dzien matki wszystko bylo zarezerwowane... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hipopotam Re: DOkladnie !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.05, 09:56 Bo z mamusią nie pójdziesz do łóżka .. tylko do restauracji .. Myśleć !!! a nie potwierdzać bzdury bzdurnym przykładem Odpowiedz Link Zgłoś
r.p.mcmurphy glupie d... nie wiedza jak zwykle czego chca 25.05.05, 16:10 marzy sie im bogaty, samodzielny twardziel, zimny macho - ale taki ktorego bedzie w miare latwo ustawic pozniej w domu. z kobietami problem jest taki, ze swoja pokretna pseudologika staraja sie postrzegac i zrozumiec swiat, ktorym rzadza prawa faktycznej logiki (bardziej lub mniej utajnione) - co wiecej, probuja zmusic mezczyzn do tej aberracji, good luck! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hania milosc, ktora niszczy milosc IP: *.ens.fr 25.05.05, 17:12 Mama mojego narzeczonego zniszczyla nasz zwiazek. Istniala pomiedzy mna a moim ukochanym ogromna milosc, czulosc i zrozumienie, a przynajmniej tak mi sie wowczas wydawalo. Mielismy zarowno podobne wyksztalcenie jak i wspolne zainteresowania. (Poezja. Jezyki obce. Wloczegi dalekie i bliskie. Eksperymenty kulinarne...) Dopiero z czasem, gdy juz poznalam rodzicow mojego narzeczonego zaczelam slyszec od niego komentarze i slowa krytyki, ktorych nie slyszalam wczesniej. Nagle stalam sie "inna". Nie ubieralam sie tak jak jego mama. Nie smialam sie z tych samych dowcipow. Nie oszczedzalam pieniedzy tak jak ona. Oczywiscie na poczatku wydawalo sie, ze te komentarze pochodza po prostu od niego. Ale pewnego dnia powiedzial mi wprost co jego mama o mnie mysli (rzeczy zbyt bolesne aby je tutaj powtarzac) i stanal po jej stronie pomimo ze zapewnial mnie jednoczesnie jak bardzo mnie kocha. To tylko kilka detali (i nie tych najgorszych), ktore zniszczyly uczucie. Moje rozmowy z narzecznym na ten temat nie przyniosly niestety zadnych owocnych rezultatow. Nasza nietuzinkowa milosc przegrala niestety z miloscia syna do matki. Oczywiscie nie mowie, ze takie patologiczne milosci sa regula. Mam przyjaciolki, ktore maja wspaniale tesciowe... Niestety ja nie mialam takiego szczescia jak one. Rozstalam sie z czlowiekiem, ktory byl mi bardzo bliski i ktory byl miloscia mojego zycia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: r.p.mcmurphy Re: milosc, ktora niszczy milosc IP: *.halls.manchester.ac.uk 25.05.05, 17:20 moim zdaniem dobrze sie dla Ciebie stalo, choc wierze ze to musialo bolec. Takiej tesciowej bys sobie nigdy nie wychowala, a i facet ktory pozwala sie do tego stopnia manipulowac i podporzadkowuje sie JAKIEJKOLWIEK kobiecie, nigdy nie bedzie prawdziwym oparciem w zwiazku. ja polecam twardzieli-indywidualistow ;) PS. Co to jest "milosc zycia"? poszukaj troche. Odpowiedz Link Zgłoś
laima77 Re: milosc, ktora niszczy milosc 26.05.05, 09:20 Dobrze, ze starczylo Ci sil i odwagi zakonczyc ten zwiazek teraz. Niektore kobiety trwaja w takich malzenstwach z powodu dzieci, tylko czy to jest dobre rozwiazanie? Jezeli juz na poczatku twoj narzeczony ocenia ciebie oczami swojej matki, to z czasem to staloby sie norma w waszym zyciu i stalabys sie kobieta, ktora przeszkadza, bo przeciez w czyms mu nie odpowiada, a w czym, to juz podpowie mamusia. Takie samopoczucie jest bardzo destrukcyjne. Sama trwalam przez wiele lat w podobnym zwiazku. Wyzej glowe, swiat jest wielki, wierze, ze spotkasz wspanialego czlowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: milosc, ktora niszczy milosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.05, 00:07 a może to wina tojego idealnego faceta? Moja mama też mi mówi różne rzeczy na temat mojego męża (nie przepadają za sobą) to jej sprawa w końcu ma prawo do indywidualnej oceny ale JA NIE MUSZĘ SŁUCHAĆ MAMY !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zly syn matka samo zlo IP: 155.37.231.* 25.05.05, 16:38 moja matka to samo zlo wiem ze zyczy mi wszystkiego najgorszego myslala ze wychowa mnie dla siebie ale niestety sie zawiodla matki steruja mamisynkami nie dla tego ze ich kochaja ale dla wlasnej wygody Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: markas Re: matka samo zlo IP: *.home1.cgocable.net 25.05.05, 17:03 Glupoty opowiadasz, Zly Syn. Zadna matka nie zyczy niczego zlego swojemu potomstwu, chyba, ze jest to jakas sytuacja patologiczna. I nie pieprz, ze wiesz lepiej, bo matka nie byles i nie bedziesz. Matki sa rozne, zaborcze, dyktujace, nadopiekuncze, takie sobie, te zabiegane, ktore malo zwracaja uwagi na dzieci - ale 99.99% to matki, ktore kochaja swoje dzieci. A ze nie zawsze potrafia wychowywac, to juz inna sprawa. I z tym tez sie nie zgodze: "matki steruja mamisynkami nie dla tego ze ich kochaja ale dla wlasnej wygody". Jakiej wygody - matka swojemu dziecku zawsze dobrze zyczy. Tyle, ze nie zawsze dobrze to sie przeklada na praktyke.Zyta swojemu dzieciatku zrobila krzywde, niech chlopak bedzie i zdolnym politykiem, ale promowanie przez mamunie go spalilo. Zreszta, sam powinien wiedziec, ze to konflikt interesow. Nawiasem mowiac bardzo ciezko jest wywazyc, co dla dziecka jest lub bedzie dobre, za czesc pozniejszych wyborow decyduje niechcacy dom, w ktorym wychowuje sie dzieci w taki czy inny sposob. Wyluzuj sie Zly, "wychowala jak umiala", co ty myslisz, ze przyszedles na swiat z instrukcja obslugi? Ja tez ktos wychowal, i to z pewnoscia ma wplyw na to, w jaki sposob ty byles wychowywany. Nie ma lekko, nikomu :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brzydka.i.glupia Re: matka samo zlo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.05, 22:10 o ja... ale palant Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SYNOWA Re: matka samo zlo IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.05.05, 17:03 Masz rację że mamuśki sterują mamisynkami aby zaspokoić własną wygodę bo to wydaje im się dobre ale zazwyczaj w ten sposób niszczą życie i związek syna .Facet który nie umie rozwiązać pępowiny z matką na dłuższą metę nie jest to partner na trwały związek. Zawsze w takim związku będzie się pojawiała mamusia. A wiadomo nikt z nas nie lubi być porównywany do mamusi szczególnie jeżeli jest się dla niej obcą osobą. Współczuję tym kobietom które funkcjonują w związakch z mamisynkami.Takie związki z mamisynkami są na dłuższą metę związkami toksycznymi dla partnera.Można kochać Mamy ale w sposób taki aby nie robić z tego celebracji osoby. Matka jest i pozostanie Matką dla dziecka ale trzeba umieć w pewnym momencie rozdzielić swoje życie osobiste od życia osobistego Matki . Dużo częsćiej od matek uzależniają się panowie. Jeśli ktoś nie umie zapanować nad tym to możemy sobie taką osobę w związku odpuścić.Nie warto się męczyć z mamisynkami! Dla nich kobieta z którą się zwiążą nigdy nie będzie taka jak Mamusia. Przykre ale prawdziwe!Nie dajcie się wrobić w takie związki Drogie Panie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zly syn Re: matka samo zlo IP: 155.37.231.* 25.05.05, 20:23 z corkami bywa podobnie matki tez wychowuja je dla siebie ale znacznie zadziej to sie zdaza niz z synami jezeli matka ma tylko synow to widac to gola dupa a przykladow ze moja matka to wiedzma mogl bym mnozyc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Re: matka samo zlo IP: 213.77.68.* 26.05.05, 12:55 Mój syn bardzo wcześnie opuścił dom .Sam o siebie musiał dbać . Teraz jest ze swoją ukochaną i bardzo mnie to cieszy,że nie jest sam. Wiem ,że ja jestem na drugim miejscu .Tak powinno być.Kazdy z nas ma jakies wady ale ma tez duzo zalet . Ja należę do tych co dostrzegaja zalety. Dobrze ,że mieszkaja 200 km ode mnie. Nie wpływam na ich decyzje,nie wtracam się do niczego. Niech sobie zyja jak chcą ,byleby byli szczęśliwi. Ubolewam ,że nie stać mnie im pomóc finansowo .Jednak wiedzą ,że w przyszłości zawsze mogą dzidziusia podrzucić. Nawet jak mam inne zdanie to zatrzymuję to dla siebie. Oni maja swoje zycie i to oni powinni pielęgnować swój związek i sami rozwiązywać problemy. Oby mieli ich jak najmniej . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BMP1 Dorota Mikłaszewicz - skrzywdzona blondynka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.05, 18:24 Któż to tak skrzywdził szanowną Panią Redaktor? Mąż? Na spółkę z teściową? Możliwe... Choć pewnie raczej "przyszły/niedoszły", na którym - i jego "mamusi"! (Zresztą, na wszystkich paskudnych facetach!) - chciałaby się odegrać?! (A i wierszówka wpadnie przy okazji. Ciuch jakiś kupić można. Lub czekoladkę. Odreagować...). Bo: On "w domu chce, aby żona naśladowała matkę w gotowaniu" - Kruca! Jasne! Bo matka (lub inna, też pewnie paskudna niewiasta ;- ) ) potrafi np. NIE PRZYPALIĆ WODY i zaproponować facetowi wracającemu z pracy coś więcej niż wspólne wyjście do knajpy (za jego kasę zresztą...). Faceci są "be"! Mają mamusie... Najserdeczniejsze życzenia z okazji Dnia Matki dla Mamusi Pani Redaktor!Sama Pani Redaktor pewnie w nawale zajęć zapomni... ;-) Kto się jeszcze wpisze? Z facetów, rzecz jasna ! ;-D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Dorota Mikłaszewicz - skrzywdzona blondynka? IP: *.gdynia.mm.pl 25.05.05, 22:34 Pewnie jeszcze lyka kase z naszych wpisow, ze niby taka rozcztywyna i temat chwytliwy. Niech sie baba cmoknie w nalesniki, szkoda slow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: balum Re: Dorota Mikłaszewicz - skrzywdzona blondynka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.05, 23:38 Mama jest tylko jedna - a wy panie też macie swoje mamy i to dla was w wielu przypadkach ich głos jest święty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gniewkosynrybaka Kwiatki.... IP: *.rmy.emory.edu 26.05.05, 00:43 Przeczytalem pierwsze zdanie artykulu i przestalem czytac dalej...powod? otoz autor porownuje Dzien Matki z Walentynkami.......nieporozumienie, moze niedlugo porowna prezenty na Dziekczynienie i Boze Narodzenie, lub Swieto Zmarlych i Haloween... Amerykanizyjmy sie dalej..a moze porownamy schabowego z kapucha i gabczasta bule z mielonym zwana hamburgerem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kindziuk Re: Czy ty też jesteś maminsynkiem? IP: *.tokyo.ocn.ne.jp 26.05.05, 04:51 Matki się nie wybiera. Niech to cholera! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamisynek z USA WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA KOCHANEJ MAMY Z SOPOTU IP: *.ipt.aol.com 26.05.05, 04:57 Dzięki Tobie życie ma jeszcze sens Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rarebird A maminych córeczek nie ma????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.05, 07:57 Mnie mamusia mojej byłej już dziewczyny rozwaliła związek. Od początku czuła do mnie antypatię - choć bardzo się starałem. Mędziła córeczce na mój temat przez parę miesięcy - aż w końcu osiągnęła cel. Teraz córeczka ma łysego i grubego faceta po 40-stce -ale za to z BMW i wypchanym portfelem. I teraz mamusia jest zadowolona. Oby tylko nie oskubały tego faceta. Bo mnie parę drobiazgów zniknęło razem z córeczką mamusi. Taki już los facetów, którzy dostaną się w ręce modliszek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magda Re: Czy ty też jesteś maminsynkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.05, 11:03 przykłąd pani Ani rzeczywiście jest na miejscu. Ja niewidzę w tym nic złego ,przecież ten facet mógł być umuwiony, chyba lepiej że wysyła sms'a niz hjakby odrazu miał wyskoczyć z łóżka i zostawić dla śniadania biedną panią Anie... pozazatym wydaje mi się nie na miejscu pisanie takiego artykułu z okazji DNIA MATKI to bardzo dobrze że mężczyźni dbają o nie bo to one ich urodizły wychowały i wykarmiły. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Re: Czy ty też jesteś maminsynkiem? IP: 213.77.68.* 26.05.05, 12:40 Mój syn chyba jednak nie jest maminsynkiem .Do tej pory nie złożył mi zyczeń . Jest ze swoją ukochaną . Może wieczorem sobie przypomni.Ale niech chociaz pamięta o swojej sympatii.To jest najwazniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Czy ty też jesteś maminsynkiem? IP: *.gdynia.mm.pl 26.05.05, 21:45 Jesli do tej pory nie zlozyl, to ja Ci skladam:) Wszystkiego najlepszego, mamo zapominalskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
frenzy2005 Re: Czy ty też jesteś maminsynkiem? 26.05.05, 13:23 "Tylko co nas czeka, gdy społeczeństwo zdominują maminsynki" alez nasze spoleczenstwo jest totalnie zdominowane przez maminsynkow!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eon od razu widac.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.05, 14:07 ...ze artykul napisala jakas glupia i zakompleksiona baba :P Odpowiedz Link Zgłoś
kant_girl o co spór? 26.05.05, 15:53 "tego kwiata to pół świata" powiedział mi znajomy kiedy rzuciłam "swojego" mamisynka. Wydaje mi sie, że w Polsce jest naprawde strasznie dużo takich życiowy ciap. ------------ ciapa - rozkleja się bez rady wielkiej M. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Glupek Re: Czy ty też jesteś maminsynkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.05, 18:25 Wydaje sie ze autorka artykulu chciala na sile cos napisac, gdyz argumenty tutaj podawane sa absurdalne.. Wiecej zaangazowania proponuje. Albo zmiane pracy gdyz krytyka dla samego stwierdzenia - jest zle - to czysta glupota Odpowiedz Link Zgłoś