Gość: pacjentka
IP: *.adsl.inetia.pl
01.06.07, 20:54
Strajk w publicznych zakładach służby zdrowia to żyła złota dla lekarzy w ich
prywatnych gabinetach.Uważam,że jeśli lekarze nie wyrażają woli negocjacji z
rządem i w proteście składają wypowiedzenia z pracy w publicznych zakładach
to rząd winien pozbawić ich prawnej możliwości kontraktowania świadczeń z NFZ
przez ich prywatne gabinety,a uzyskane tą drogą środki skierować do
znienawidzonej przez lekarzy państwowej służby zdrowia.Ostatecznie to oni sami
zawierając umowy z NFZ przez swoje prywatne gabinety pozbawiają publiczną
służbę zdrowia pieniędzy.Wszak budżet NFZ jest tylko jeden.
Osobiście nie popieram strajku lekarzy.Jestem krytyczna wobec tej formy
protestu.Po tej grupie zawodowej oczekiwałabyn czegoś więcej.Przemawia za
nimi egoizm,nie ma to nic wspólnego z troską o zdrowia pacjenta.