storytel
06.07.03, 14:47
Niemcy: Jak się TO robi, czyli WSZYSTKO NASZE cd.
Rząd Schroedera/Fischera (SPD/Zieloni) zadecydował o przyjęciu projektu
Ministerstwa Sprawiedliwości na temat wdrożenia w ustawy narodowe
kontrowersyjnej wytycznej UE o patentowaniu życia. "Ten projekt jest
prowokacją", stwierdza ekspert Greenpeace (D), Christoph Thien, "w punktach
centralnych jest on gorszy, niż przewidywano. Według niego możliwe będą
nieograniczone patenty na geny, zwierzęta i rośliny. Nie będzie w ogóle prób
przynajmniej częściowego ograniczania patentów na geny, jak to zapowiadało
wstępnie Ministerstwo Sprawiedliwości. Zamiast tego wprowadza się dosłownie
tekst unijny." (...) "Nie wykorzystuje się również istniejących możliwości
ograniczania patentów na zwierzęta i rośliny. Zamiast jasnych reguł w
decydujących punktach, wprowadzono dobrze brzmiące uregulowania w miejscach
bez wielkiego znaczenia." Projekt jest zdaniem Greenpeace próbą zaciemniania
istoty i ważności problemu patentowania życia. I tak np. stwierdza się w
nim, że patentowanie zwierząt i roślin było by możliwe jedynie pod warunkiem
tworzenia nowych odmian przez sztuczne wszczepianie genów, Greenpeace
udokumentował w licznych przypadkach, że taka praktyka nie
istnieje, "ostatnim przypadkiem jest patent Monsanto na indyjską pszenicę."
(...) "Ządamy od Bundestagu odrzucenia proponowanej praktyki patentowania
życia i wywołania ogólnoeuropejskiej inicjatywy dla wprowadzenia zakazu
patentowania genów i istot żywych", mówi Thien.
Indie: Monsanto demonstruje jak się TO robi: WSZYSTKO NASZE
Prosto, bierze rodzaj pszenicy, która hodowana i uprawiana jest od lat,
krzyżuje go z innym gatunkiem, 'wynalazek' ten melduje w urzędzie
patentowym, zasadniczy trud i pracę wyhodowania ponieśli rolnicy, resztę
załatwi Europejski Urząd Patentowy (EPA). Tym razem trafiło na rolników w
Indiach. Badania Greenpeace w EPA z siedzibą w Monachium wykryły patent o
numerze EP 445929 nadany w maju br. koncernowi biotechnologicznemu Monsanto
na indyjską pszenicę hal nap i wszystkie pochodne z nią związane, poza tym
mąkę z nich, ciasto do wypieku z nich, herbatniki z nich wypiekane i
wszystko inne z tych produktów robione. Patent został wydany jednocześnie na
13 państw Europy, w USA patent obowiązuje już od 1999r. W Australii, Japonii
i Kanadzie zostały złożone podobne wnioski. W przyszłości koncern będzie
mógł w tych krajach występować prawnie nie tylko przeciwko rolnikom, którzy
będą - świadomie lub nieświadomie - uprawiać i sprzedawać tą pszenicę, ale
również konditorom sprzedającym wypiek z niej i przetwórcom ją
przerabiającym. "Przypadek ten pokazuje jaką skalę osiągnęły w międzyczasie
patenty na życie: patentuje się nie tylko organizmy zmienione genetycznie,
ale również normalne zwierzęta i rośliny jeżeli odkryto w nich geny dające
gospodarcze korzyści", stwierdza Christoph Thien, eksp. Greenpeace
(D). "Monsanto okrada z premedytacją indyjskich rolników, którzy wyhodowali
tą specjalną pszenicę w przeciągu stuleci. Przypadek tego patentu podazuje
jak ważnym jest generalny zakaz patentowania życia." Do chwili obecnej EPA
przyznał 300 patentów na rośliny, z tego ponad sto na rośliny nie zmienione
genetycznie. Podstawą do udzielania patentów jest kontrowersyjna wytyczna UE
z 1998, jak narazie wdrożona tylko przez sześć państw. Następnym mogłyby być
Niemcy. Rząd Schroedera (SPD) prze w tym kierunku mimo rad komisji ekspertów
Bundesratu. Według badań Greenpeace, 25 czerwiec (jutro!), może okazać się w
tym przypadku przełomowy i patenty na życie zalegalizowane. Wola
społeczeństwa nie odgrywa w tym przypadku specjalnego znaczenia:
przeprowadzony przez Greenpeace monitoring nastrojów wykazał, że tylko 3% z
4559 zapytywanych z 15 krajów wypowiedziało się za patentami na życie.
storytel.republika.pl/LIPIEC03.html