Gość: Taki jeden
IP: *.cust.tele2.pl
07.04.08, 20:36
Okazuje się, że kobiety to istoty bardzo pragmatyczne. Mężczyznom ewolucja nie
dała tego "dobra". Ja u siebie - oprócz czysto ksenofobicznej niechęci do
obcych - odkrywam z czasem sentyment do czasów PRL-u gdy granice były
zamknięte i migracja ludności znikoma. Już przeczuwam jak to się skończy -
wzrost alkoholizmu wśród populacji męskiej. Podobno było tak w Szwecji w
latach 70-tych i 80-tych, gdy do Skandynawii dotarła nieco spóźniona rewolucja
seksualna.