Dodaj do ulubionych

Z BOKU NA BOK

IP: *.cable.ubr02.hari.blueyonder.co.uk 23.02.04, 00:42
narodowos`c`: S`loonzok?!

orzeczenie wielkiej izby trybunalu prawa czlowieka w Strazburgu,
niekorzystnie dla zwiazku ludnos`ci narodowos`ci s`loonskiej, jest
zwyciestwem polskiego wymiaru sprawiedliwos`ci, ktora odmo`wila rejestracji
tegoz` zwiazku i uznala S`loonzoko`w"" za mniejszos`c` narodowa w granicach
RP!
jest tez, jak sadze, zapowiedzia klopoto`w, z jakimi RP bedzie sie borykac` w
przyszlos`ci!
grupa dzialaczy-zalozycieli zwiazku z J.Gorzelik na czele pragnela, kosztem
stabilnos`ci RP, wyzyskac` dla swoich intereso`w polska ordynacje wyborcza,
ktora mniejszos`ciom narodowym gwarantuje miejsca w parlamencie!
wzorem dla Gorzelika byla zapewne mniejszos`c` niemiecka, widoczna zwlaszcza
na S`loonsku Opolskim
czym wytlumaczyc` chwtliwos`c`""""" tego pomyslu?, zlos`liwi powiadaja, ze to
wynik tesknoty za uprzywilejowaniami, jakie bylo udzialem go`rniczego
S`loonska w PRL, s`cis`lej w niezapomnianej przez niektorych epoce Gierka!
brak tekiego uprzywilejowania w czasach obecnych mialby wedle tego pogladu
powodowac` zlos`c` i rozgoryczenie S`loonzako`w
byc` moze, w teorii tej jest jakas` czes`c` prawdy, mys`le jednak takz`e o
innych przyczynach przyznawania sie ludzi do nieistniejacej narodowos`ci
kryzys pan`stwa, aljenacja klasy politycznej, oligarchiczne podzialy
stanowisk i wplywo`w, partyjniactwo i korubcja - wszystko to powoduje do
odciecia sie"""", odsuniecia na bok od reszty kraju - RP
S`loonsk zawsze byl czes`ciom Polski, a tym kto`rym sie zdaje, ze jest
inaczej bo babcia opowiadala czasem to juz ich wybo`r
dzieki postawie polskich sado`w (choc`raz) i strasburskiego trybunalu nie
doszlo tym razem do niebezpiecznego precedensu!
klopoto`w wiekszych nie bedzie, dopo`ki, co nie daj Boz`e, w ruchu tzw;
narodowos`ci s`loonskiej"""" nie pojawi sie jakas` mloda, ekstrymistyczna
fala!
do czego by doszlo?

wole o tym nie mys`lec`!!!!!!!!!

builder polski S`loonzok from UK
Obserwuj wątek
    • opolsiles Re: Z BOKU NA BOK 23.02.04, 02:38
      Jestes dosc daleko (w sensie fizycznego, geograficznego dystansu) od spraw
      Slaska. To moze daje Ci dystans, tak potrzebny, by w waznych sprawach dla tu
      mieszkających sobie wyrobic. Jezeli Twoje wypowiedzi wynikaja z tej szerszej,
      europejskiej perspektywy, ktora Ci daje pobyt w UK, to moze jestes jakis
      dystans do przodu niz ja. Mysle jednak, ze przeniosles tam swoje polskie,
      narodowe konteksty do tego co sadzisz o wspolczesnych sprawach Slaska. Wybacz,
      ale wydaje mi sie, ze sprawy tego kawalka globu rozumiem troche inaczej. To
      jest kawalek Europy, teraz tez i Polski, ktory jest miejscem poza ktorym nie
      widze innego, w ktorym chcialbym zyc i dokonac zywota. Nie mam innego miejsca.
      Nie ma znaczenia, ze jestem tu rodzony, inni moga byc z innych stron. Ale ta
      ziemia, ten fragment kontynentu jest mentalnie moja ziemia. Chcialbym, by nie
      byla kawalkiem tereytorium ktory staje sie przedmiotem politycznych targow, ale
      by stala sie podmiotem, wsrod rownych sobie landow, prowincji, kantonow, itp.
      Mysle, ze Slazacy zasluzyli sobie na to, by miedzy slowienskimi i germanskimi
      zywiolami etnicznymi byc sobom. Nie idzie tu o autonomie, irredente, utworzenie
      wlasnego panstwa. Idzie o to by moc poczuc sie sobom, u siebie. Na wlasnym
      kawalku Ziemi, bez strachu, ze ktos moze mnie, jak mawial byly prezydent III
      RP, wykolegowac. I dotyczy to zarowno Niemcow, jak i Polakow. Slazacy wcisnieci
      miedzy dwa te narodowe zywioly, oraz panstwowe nacjonalizmy, jak sie wydaje
      szans dotad nie mieli zbyt wielkich. Moze jednak, w nowej Europie, bardziej
      regionalnie i etniczne zniuansowanej, odnajda swoja dziejowa szanse.
      Niekoniecznie trzeba zostac narodem, namaszczonym przez wspolnote tych co
      narodami zostali z wyroku historii. Moze wystarczy byc Slazakami, tak jak
      Katalonczycy, Bretonczycy, Wallonowie, Flamandowie itp. Tyko trzeba do konca
      zbudowac wspolnote ludzi, ktorzy Slask zamieszkuja. Nie patrzac, ze jedni to
      zakorznione tu od wiekow rody, a inni ledwie korzonki w te ziemie zapuscili.
      Bez zbudowania wspolnoty miedzy aborygenami i przybyszami ta ziemia slaska nie
      stanie sie podmiotem, a bedzie przedmiotem targow miedzy wyzszego rzedu
      zywiolami. Zatem pomysl pozytywnie o wspolnocie wszystkich, dzis mieszkajacych
      na Slasku ludzi, o tych ktorzy tej ziemi zycza jak najlepszych perspektyw,
      niezaleznie gdzie dzis mieszkaja, to sa wszysto mentalni Slazacy. Nie musza byc
      narodem. Narody innym narodom dosc krzywd umialy wyrzadzic. Niech beda soba, u
      siebie. Byle inni z zewnatrz nie usilowali im doradzac jak zyc maja i kim byc
      maja. Slazacy wieki cale trenowali prace u podstaw zycia spolecznego, ocalili
      swa kulture i obyczajowosc, jezyk (niektorzy mowia, ze tylko gware), wspolnote
      losow dziejowych i poczucie bycia czyms blizszym ze soba, niz z innymi, nawet
      bliskimi w sensie terytorialnym, czy politycznym. Slazazcy maja prawa
      historyczne bycia soba. Tu apel do czytelnikow tego postu: siegnijcie do tekstu
      ks. E. Szramka, "Slask jako problem socjologiczny" i znajdzcie fragment o
      gruszy, ktora stoi na miedzy i rodzi swe owoce, ktore spadaja na podzielone ta
      miedzom pola. A moze nadszedl czas, by jej owoce zaczely spadac na miedze?!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka