Gość: michal
IP: *.adsl.inetia.pl
04.05.10, 21:32
nie pojmuje jaki to problem skrzyknac paru entuzjastow, ludzi jezdzacych na
rowerach, ludzi z MZD, ludzi z ratusza, kogos z uczelni, urbaniste miejskiego,
kazdego, kogo moze to dotyczyc, ludzi, ktorzy umieja zalatwiac unijne
pieniadze i napisac projekt na lata, tak, zeby kazdy glupi metr sciezki, kazdy
remont ulicy, uwzglednial plan urowerowienia miasta i mial sens w jakiejs
dalszej perspektywie, po prostu nie pojmuje tego;
tzn, rozumiem bezmyslnosc, 'powazniejsze' problemy itd, ale mamy 2010 rok i
jestesmy w europie, wiec na litosc, chocby z poprawnosci politycznej by cos
takiego zrobic!
bo produkuje sie te metry sciezki, nie do rymu nie do taktu, jak mawialo sie w
podstawowce w innych kontekstach i reprodukuje tych bezmyslnych kierowcow,
ktorzy trabia na ciebie, bo PRZCIEZ MASZ 100m sciezki na moscie piastowskim
(tylko musisz 2 razy sie zatrzymac, zeby na nia wjechac i zjechac + ominac
bezmyslnych ludzi, ktorzy po niej laza) i tzw. zwykli ludzie zwyczajnie boja
sie jezdzic rowerami, a opole jest takie malutkie i to taki nie-problem
zostawic auto i poleciec do roboty na rowerze; szkoda;