Dodaj do ulubionych

Ślązacy pod Grunwaldem

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.10, 09:24
Nareszcie głos historyka i kilka rozsądnych uwag na ten temat. Niestety, spoza
środowiska UO.
Obserwuj wątek
    • Gość: frierend neutralni jak Ryśko Żąbek IP: 77.223.235.* 17.07.10, 10:18
      neutralni jak Ryśko Ząbek !! Widać taka już nasza tradycja
      • Gość: hansilein Re: Troche rozumu nie zawadzi.. IP: *.pool.mediaWays.net 17.07.10, 11:53
        W epoce tzw. feudalnej obowiazywala zasada-Wasal mojego wasala jest
        moim wasalem. Tam o jakis zywiolach polskim czy niemieckim nikt
        nie wiedzial i nie slyszal. Polska historia dalej stoi na
        XIX-wiecznym poziomie i rozpatruje sie wszystko z punktu widzenia:
        najmniejsze gowno-a sprawa polska.
        • rzewucki Re: Troche rozumu nie zawadzi.. 17.07.10, 12:31
          Gość portalu: hansilein napisał(a):
          "...Polska historia dalej stoi na XIX-wiecznym poziomie i rozpatruje sie
          wszystko z punktu widzenia: najmniejsze gowno-a sprawa polska."

          ona nie stoi. ONA SIE UWSTECZNIA!!!! m.in. dzieki propagantycznje polityce
          historycznej. Najpostsze wydarzenia okresu zprzed rewolucji francuskiej
          traktowane sa przez Polakow w kategoriach powstalych po tej rewolucji!
    • mieszaniec-zopola Panie Zbiegniewie! 17.07.10, 14:16
      A jak było Janem Żiżką Panie Zbigniewie? Pisze Pan o Czechach pod Grunwaldem i
      nic o czeskim bohaterze narodowym?
      Mój kolega z Czech Jan Żiszka zmienił sobie nawet sądownie nazwisko na Żiżka
      na cześć swojego wielkiego rodaka. Pan dorzuci w komentarzu parę słów skąd się
      wziął pod Grunwaldem Jan Żiżka i jak się zapisał.
      • Gość: Collonna Re: Panie Zbiegniewie! IP: *.pool.mediaWays.net 17.07.10, 15:47
        Mieszaniec- Czechow sie nie rusza-zresta tak jak Szwajcarow.
        Nasz przyjaciel Haszek to dosc dokladnie opisal, on tez byl w
        Czeskim Legionie, ktory rozstzygiwal rewolucje w Sowieckiej Rosji.
      • z.bereszynski Re: Panie Zbiegniewie! 17.07.10, 16:31
        Jan Żiżka brał udział w wojnie polsko-krzyżackiej z lat 1409-1411 jako jeden z zaciężnych Czechów w służbie polskiej, ale nie ma pewności co do tego, czy uczestniczył w bitwie pod Grunwaldem. Jego nazwisko pojawia się dopiero w kontekście wydarzeń z września 1410 r., gdy wojska polskie zdobyły zamek krzyżacki w Radzyniu Chełmińskim. Władysław Jagiełło powierzył ten zamek rycerzowi czeskiemu Jaśkowi Sokołowi, a w składzie nowej załogi zamkowej znalazł się m. in. Żiżka. Jak wyglądał wcześniejszy udział Żiżki w wojnie, nie wiadomo. Być może był pod Grunwaldem, ale nie ma na to pokrycia w zachowanych źródłach historycznych.

        Pozdrawiam

        Zbigniew Bereszyński
        • Gość: hanek Re: Panie Zbiegniewie! IP: 77.223.235.* 17.07.10, 18:49
          czy był tam Jożin z Bażin ???
        • Gość: Lol Obiektywizm selektywny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.10, 18:54
          I co? Jeżeli chodzi o Grunwald to się da obiektywnie pisać lamach
          opolskiej wyborczej , a o powstaniach śląskich dalej w wersji
          propagNdowej!
          • Gość: chello Re: Obiektywizm selektywny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.10, 14:13
            A teraz zapytam:
            - Czy był ktoś z Opola na polach grunwaldzkich podczas sobotniej inscenizacji
            bitwy? Jeśli tak, to proszę o komentarzyk.
            Ponoć było ponad 100 tys. luda z całej Europy.
            • svatopluk Re: Obiektywizm selektywny 19.07.10, 13:02
              bardzo ciekawy tekst.
              i jakze inny od tego sprzed tygodnia.
              • Gość: hansilein Re: Obiektywizm selektywny IP: *.pool.mediaWays.net 19.07.10, 13:05
                Z tego co tak wycieka, to te obchody byly niezapomnianym przezyciem.
                Ale dobra wiadomosc-prawie wszyscy przezyli.....
    • Gość: triss.merigold Byłam pod Grunwaldem:) IP: *.chello.pl 21.07.10, 00:44
      Z uwagi na zaintersowanie syna średniowieczem, udalismy się cała rodziną
      na pole grunwaldzkie.
      Podróż z miejscowości letniskowej oddalonej od Grunwaldu jakieś 14 km,
      zajęła nam bagatela 3 godziny, policji nigdzie po drodze nie było, pod
      koniec naszej męczarni (dobrze, że mamy sprawną klimatyzację), jakiś
      życzliwy kierowca (tubylec) przez cb-radio przekazał informacje o
      mozliwym skrócie, przez łąki, pola, bezdroża, bagna - jakieś camel trophi,
      dojechaliśmy gdzieś, skąd kolejny tubylec wskazał nam kierunek - 3 km (w
      rzeczywistości bylo prawie 5 km) i wyruszyliśmy na bitwę. Doszliśmy. Z 8
      letnim dzieckiem, niestety dopiero na sam koniec, bo byliśmy w miejscu, z
      ktorego nic nie
      było widać ani słychać - była godzina 15.20. Pokręciliśmy się, znajmomi
      stali 45 minut w
      kolejce po piwo, kolejny znajomy postał 39 minut w kolejce po pajdę ze
      smalcem. I około 17.30 wyruszyliśmy przez bezdroża, łany i pola gryki
      (opłacilo się z punktu widzenia ogrodniczego, bom na oczy nigdy gryki jak
      śnieg białej nie widziałam:)) oraz lasy i dotarliśmy do aut. Coś koło
      20.00 byliśmy w Ostródzie, a to dzięki gps, który nas kierował bocznymi
      drogami. I w drodze powrotnej już gdzieś mignęła nam policja.
      Czy było warto? Nie wiem, syn bardzo chciał zobaczyć rycerzy i nie udało
      się. Organizacja do bani i całkowicie beznadziejna, jeśli włodarze i inni
      oragnizatorzy są zadowoleni, to gratuluje dobrego samopoczucia.
      Można uczyć się od innych, jak zorganizować podobną imprezę,
      vide Malbork, czy turnieje w Byczynie.
      Szanowni organizatorzy nie zdali w ogóle egzaminu, nie było słychać
      komentarza, nic nie było widać, nie tylko pola bitewnego, ale nawet tego
      telewizorka (dlaczego był tylko jeden baner?). Dlaczego były problemy z
      kupieniem nawet zwykłego picia?
      Owszem mieliśmy 4 litry swego napoju, ale przy tym upale i w dodatku idąc
      te 10 km musieliśmy się posiłkować kupnem wody. Dlaczego, wiedząc, że
      będzie skwar organizatorzy nie przygotowali darmowej wody?
      Dlaczego, widząc co się dzieje (a przecież było głośno przed bitwą, że
      mnoże przyjechać nawet 200.000 ludzi!) nie przystąpiono do blokowania aut
      już wczesniej, kierowania na parkingi i dowożenia na miejsce
      autobusami/busami/furmanki/przyczepami?
      Ludzie, przecież za to ktoś odpowiada i wziął niemałe pieniądze.
      Tak na marginiesie, nie wiadomo było, co gdzie się mieści, większość ludzi
      kreciła
      się chaotycznie, nie wiedząc co można zobaczyć, przydałyby się jakies
      informatory
      lub chociaż tablice z informacjami.

      Już wiem, że na 700.lecie (:)))))) wynajmę kwarterę w wiosce i tam mój
      duch spokojnie pójdzie oglądać potyczki:)

      Pozdrawiam
      Triss.Merigold
      • Gość: waldi Re: Byłam pod Grunwaldem:) IP: *.dip.t-dialin.net 21.07.10, 00:48
        czyli w Polsce nic nowego?....
    • Gość: Gość Ślązacy pod Grunwaldem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.10, 15:57
      ONI pod Grunwaldem ?
      Przed trzydziestoma laty kiedy strajkowała cała Polska to te ślunskie dupy z
      łopolskiego bały się własnego ćienia trzęsąc tyłkami ze strachu..
      Gdyby nie ludność napływowa pewnie opolskie nie przystąpiło by w ogóle do strajku.
      • z.bereszynski Re: Ślązacy pod Grunwaldem 21.07.10, 16:21
        Jeszcze jeden obiegowy stereotyp, nie mający wiele wspólnego z historyczną rzeczywistością. O jednym z pierwszych strajków sierpniowych na Opolszczyźnie pisałem już rok temu na łamach NTO:
        www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090828/REPORTAZ/236419303
        Temat ten został obszerniej przedstawiony w broszurze wydanej pod koniec 2009 r. nakładem Międzyzakładowej Organizacji Związkowej NSZZ "Solidarność" przy spółce Górażdże Cement SA. W najbliższym czasie powinny okazać się kolejne publikacje mówiące o sierpniowych akcjach strajkowych na Opolszczyźnie.

        Zbigniew Bereszyński
        • Gość: Gość Re: Ślązacy pod Grunwaldem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.10, 19:28
          Wyjątek potwierdzający regułę o której wspomniałem wcześniej.Nawet kilka
          publikacji nie zmieni obrazu opolszczyzny o strajkach z 1980r.Jeżeli uważa pan
          za stereotyp to co piszę to dla ludzi pańskiego pokroju, stereotypem będzie
          również to co pisali w tym czasie stoczniowcy z Gdańska na wagonach towarowych
          które jechały na opolszczyżnę wyrażając to co myślą o jej mieszkańcach w takiej
          chwili.Ja w tamtym okresie pracowałem na wapiennikach w Tarnowie Opolskim i
          pamiętam doskonale z autopsji tamten okres.Powstała wtedy komisja zakładowa
          Solidarność liczyła kilkunastu członków.Była to grupa cwaniaków i
          kombinatorów.Dlaczego? Otóż wszyscy oni zażądali podwyżki swojej płacy do
          poziomu od 10 tyś do 15 tyś złotych ,gdzie przeciętna płaca na wapiennikach nie
          przekraczała wtedy 7 tyś zł .Na spotkaniach z dyrektorem wysuwali idiotyczne
          wnioski, niemożliwe do zrealizowania.Panie Zbyszku jeżeli chce pan napisać o
          strajkach takimi jakie one były naprawdę należy iść do ludzi pamietających je z
          autopsji i słuchać ,słuchać i jeszcze raz słuchać ich wspomnień a nie powoływać
          się na archiwa,które niewiele powiedzą ,szczególnie młodemu pokoleniu.Gdyby na
          30-lecie strajków sierpniowych ukazała się taka książka wspomnień bez retuszu
          obecnej cenzury to dopiero byłby hit!
    • z.bereszynski Ślązacy pod Grunwaldem 21.07.10, 20:28
      Zgadzam się z opinią, że nie można bazować na samych tylko materiałach z archiwum. Pisząc swoje opracowanie o strajku w ZCW "Górażdże" korzystałem szeroko także z relacji osób, które bezpośrednio uczestniczyły w ówczesnych wydarzeniach. Myślę, że dzięki temu udało mi się jakoś zbliżyć do historycznej prawdy.

      Oczywiście nie zamierzam idealizować "Solidarności" – ani tej historycznej sprzed trzydziestu lat, ani obecnej. Jak w każdym wielkim ruchu społecznym, znaleźli się tam ludzie różnego autoramentu. Oprócz idealistów także rozmaici cwaniacy i karierowicze, myślący głównie o osobistej korzyści lub szybkim zrobieniu kariery w nowym ruchu. Tak było 30 lat temu i podobnie jest dzisiaj (a może nawet jeszcze gorzej). Trzeba widzieć jedną i drugą stronę medalu.

      Chodzi mi wyłącznie o fakty. A fakty są jakie są. Zgodnie z zachowanymi dokumentami w zasobach IPN i Archiwum Państwowego, w drugiej połowie sierpnia 1980 r. doszło do 12 akcji strajkowych w 10 zakładach pracy województwa opolskiego. Ludzie na Wybrzeżu w ogóle o tym nie wiedzieli, bo prasa, radio i telewizja milczały na temat. Aż do początku września 1980 r. panowała totalna blokada informacyjna w tym zakresie. Nawet mieszkańcy Opolszczyzny do dzisiaj mają słabą wiedzę na temat tego, co działo się w naszym regionie 30 lat temu.

      Pozdrawiam

      Zbigniew Bereszyński
      • Gość: Gość Re: Ślązacy pod Grunwaldem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.10, 15:34
        Podzielam pańskie zdanie i od razu chciałbym podzielić się ciekawostką z
        obchodów 25 lecia Solidarnośći obchodzonych w Gdańsku pod stocznią w pobliżu
        bramy.Otóż przy prezydialnym stole siedzi oczywiście ikona Solidarności pan
        Wałęsa i inni zaproszeni goście na tę uroczystość.W tym momencie na usta ciśnie
        się pytanie.A gdzie jest reszta komitetu strajkowego ze stoczni z panią Anną
        Walentynowicz na czele? To przecież ów komitet strajkowy wybrał p.Wałęsę na
        przewodniczącego Solidarności zakładowej w sierpniu w 1980r.To jeszcze nic.Plac
        na którym obchodzono uroczystości ogrodzono specjalnym ogrodzeniem.Całości
        pilnowała agencja ochrony.Wejście jedynie za okazaniem specjalnej wejściówki.To
        nic innego jak czerwona demokracja Na ten temat nasze sprzedane media milczą do
        dziś.Panie Zbyszku takie rzeczy trzeba opisywać w prasie a nie tam jakieś
        archiwa i tym podobne bzdury. Chyba ,że naczelny nie wyraża zgody, czemu bym się
        wcale nie zdziwił.Zmienił nam się wszak ustrój polityczny ale zakłamanie pozostało.
        • z.bereszynski Re: Ślązacy pod Grunwaldem 22.07.10, 20:57
          Napisał Pan: "Zmienił nam się wszak ustrój polityczny ale zakłamanie pozostało". W związku z tym ja także dam Panu parę przykładów dla zilustrowania tego, jak funkcjonują niektóre media informacyjne w naszych czasach.

          Przykład pierwszy. Ponad rok temu podałem do wiadomości publicznej, że jeden z ówczesnych członków Prezydium Zarządu Regionu NSZZ "Solidarność" Śląska Opolskiego był zwerbowany przez SB w charakterze tajnego współpracownika: www.bereszynski.cba.pl/rewolucja_historia_53.htm
          Zarząd Regionu "S" otrzymał ode mnie do dyspozycji tekst mojego opracowania na ten temat. I co? Ano nigdy nie zgodzono się na publikację tego materiału na łamach regionalnego biuletynu związkowego "Solidarności". Jedyną osobą, jakiej pozwolono wypowiedzieć się na ten temat w biuletynie związkowym, był ujawniony przeze mnie były TW. Tekst jego wykrętnego i napastliwego w tonie oświadczenia można przeczytać na str. 13-14 październikowego numeru opolskiego biuletynu "S" z 2009 r.:
          www.solidarnosc.org.pl/opole/biuletyn/biuletyn_10_2009.pdf
          Druga strona nie uzyskała prawa głosu i czytelnicy biuletynu skazani są tylko na wersję prezentowaną przez byłego TW.

          Dobry obyczaj nakazuje, by czytelnicy mieli możliwość wyrobienia sobie własnego zdania na podstawie tego, co mówią obie strony sporu. W opolskim biuletynie związkowym "Solidarności" u progu 30-lecia Związku obowiązują jednak niestety inne standardy.

          Przykład drugi. W styczniowym numerze tegoż biuletynu z bieżącego roku, na ostatniej stronie, przedstawione informacje historyczne o opolskiej "Solidarności" z lat 1980-1981:
          www.solidarnosc.org.pl/opole/biuletyn/biuletyn_01_2010.pdf
          W materiale tym (zwłaszcza w jego pierwszej części) wykorzystano obszerne fragmenty mojego opracowania, widniejącego już od roku na prowadzonej przez IPN stronie internetowej "Sierpień’80":
          www.ipn.gov.pl/portal/s80/944/7322/Opole.html
          Przepisano żywcem, bez większych zmian, całe fragmenty mojego tekstu, nie podając jednak nazwiska autora. "Na odczepnego" podano tylko, że źródłem informacji jest… strona www.ipn.gov.pl W rzeczywistości strona, z której korzystano, ma dłuższy adres i podany w biuletynie adres nie wystarczy do jej odnalezienia, a umieszczony na niej tekst nie jest anonimowy i bezwzględnie należało podać nazwisko autora. Najwyraźniej jednak komuś zależało na tym, by czytelnicy tego nazwiska nie poznali i nie mogli ustalić go nawet w internecie (chyba stąd wziął się "skrót" w adresie strony, zapewne nie mimowolny). Okazuje się, że można żerować na moich tekstach, ale nie można wymieniać mojego nazwiska w żadnym pozytywnym kontekście. Tak działa nieformalna cenzura w opolskim biuletynie "S" w odniesieniu do mojej osoby. Zastanawiam się, czy w tej sprawie nie wystąpić na drogę sądową, ponieważ uważam, że dopuszczono się ewidentnego plagiatu na moją szkodę.

          Napisał Pan, co działo się w Gdańsku w związku z 25-leciem "Solidarności". Warto wiedzieć również, co dzieje się w Opolu u progu 30-lecia. Niestety nie dzieje się dobrze.

          Nie chciałbym ciągnąć dalej tego tematu, bo nie ma on związku z właściwym tematem bieżącego wątku. Uważałem, że wypada odnieść się do zgłoszonych tu uwag, i chciałbym na tym poprzestać. Przepraszam Czytelników za te daleko idące dygresje. Proponuję, by ewentualne dalsze wypowiedzi na tematy związane z "Solidarnością" itp. były prezentowane w innych wątkach. Ten wątek dotyczy Grunwaldu i niech tak zostanie.

          Pozdrawiam

          Zbigniew Bereszyński
    • Gość: Elwira i Rajmund Ślązacy pod Grunwaldem IP: *.dip.t-dialin.net 10.11.10, 16:00
      Fajny, dobry, fachowy, ciekawy tekst. Bravo! Merci!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka