Dodaj do ulubionych

Możliwy nowy Czernobyl w Fukushima?

11.03.11, 21:59
Pytanie do czwartej władzy (GW, TVN, RZ):

Dlaczego w polskich mediach przemilcza się fakt, że w elektrowni atomowej w Fukushima grozi stopienie się rdzeni paliwowych a tym samym niewykluczona jest katastrofa jak w Czarnobylu? Czy plany budowy atomówki przez PGE i rząd Tuska są tak ważne, by dziennikarze stracili swoją niezałeżność i filtrowali informację na rynek krajowy, by nie wzbudzać niepokoju?

W rzeczywistości sytuacja jest dramatyczna. Jest przeciek wody chłodniczej, co powoduje wzrost stężenia radioaktywnego w budynku. Przeciek spowodował, że pręty wystają z wody już ponad 2 metry i się nagrzewają. Nie ma zasilania głównego a co gorsza, nie ma też zasilania zapasowego. W Fukushima jest kilka pojazdów generatorowych, jednak nie ma kabli pasujących do nich, nie ma też skąd ich ściągnąć. Tym samym nie można chłodzić reaktora. Planuje się:

a) kontrolowane spuszczenie pary radioaktywnej do atmosfery by obniżyć ciśnienie w reaktorze ( już wynosi ok 150% normy dla statyki budynku )
b) przywiezienie helikopterem ogniwa energetycznego (akumulatora) z innej elektrowni atomowej, co jednak będzie trudne bo takie ogniwo należy zdemontować i skonfigurować do nowej instalacji.

Japończycy mają kilka godzin do katastrofy a w polskiej prasie ważniejsze to, że obniżona, kilkumetrowa fala tsunami trafi w Kalifornię.

Został ogłoszony pierwszy w historii Japonii alarm atomowy. W promieniu 3 km ewakuowano już wszystkich, w promieniu 3-10 km zakazano ludziom opuszczać domy

Naprawdę musi walnąć w Fukushima, by relacje były rzetelne?

oficjalne stanowisko operatora Fukushimy
www.tepco.co.jp/en/press/corp-com/release/11031208-e.html
Obserwuj wątek
    • gandharwa źródła 11.03.11, 22:06
      BBC: www.bbc.co.uk/news/science-environment-12711707

      CNN: www.cnn.com/2011/WORLD/asiapc...ex.html?hpt=T1

      der SPIEGEL: www.spiegel.de/wissenschaft/technik/0,1518,750346,00.html
    • gandharwa z godz 23:30 11.03.11, 23:52
      23.30:

      Ewakuacja rozszerzona z 3 km na 10 km wokół zakładu.
      na terenie bloku promieniowanie przekroczone 1000 razy, w okolicy 8 razy
      USA zdementowało, że wysłali samoloty z chłodziwem do Fukushima
      Nadal nie ma zapewnionego zasilania awaryjnego, przez co temperatura prętów rośnie
      • gandharwa z godz 0:20 (Rokkasho) 12.03.11, 00:21
        Jest niestety jeszcze jeden problem: instalacja przerobu zużytych prętów paliwowych w Rokkasho jedzie od kilkunastu godzin tylko na generatorach dieslowskich. Tam jest zgromadzonych ok 3000 ton wysokoradioaktywnego materiału jądrowego, który odpowiada zapotrzebowaniu na paliwo dla 25-30 elektrowni jądrowych. Materiał ten musi być chłodzony, by nie nastąpiło ich nagrzanie się i w rezultacie emisja radioaktywna. Generatory działają, problem w tym, że one nie są stworzone do pracy długookresowej. Dodatkowo są oczekiwane wtórne wstrząsy, które mogą naruszyć stabilność pracy tych generatorów....
        • gandharwa z godz 0:55 (Fukushima-Daini) 12.03.11, 01:01
          W Japonii ogłoszono drugi alarm atomowy, tym razem dla elektrowni atomowej Fukushima 2 (Fukushima-Daini), która położona jest ok 10 km na południe od Fukushimy 1 (Fukishima-Daiichi), która już wcześniej miała problemy z systemami chłodzenia. Wg Japońskiej Agencji Atomowej NISA w trzech blokach padło zasilanie awaryjne, przez co temperatura wody w reaktorach wzrosła do ponad 100 C. Tepco (operator elektrowni Fukushima-Daini) przygotowuje sią, podobnie jak w Fukishima-Daiichi, do spuszczenia radioaktywnej pary do atmosfery by odciążyć zbiorniki bezpieczeństwa, w których wzrasta ciśnienie (stale, ale wzrasta).
    • mieszaniec-zopola Prym wodzi Rzeczpospolita 11.03.11, 23:56
      Strone internetowa glownie zajmuja blogi. Dzielni dziennikarze organu prasowego PIS maja w d.. jakies japonskie tragedie. Nawet teraz kroluja tam Tusk, kaczor i katastrofa smolenska.
      W sekcji wiadomosci cos tam jest, ale to i tak przytloczone przez dywagacje ssane z sufitu.
      • Gość: behemot Re: Prym wodzi Rzeczpospolita IP: *.252.25.88.internetia.net.pl 12.03.11, 01:00
        Prym wodzi Wyborcza. Rozumiem, że jak organ nie pisze, milczy, to informacji rzetelnych domagasz się od opozycji - i słusznie. Zalżyj do Naszego Dziennika oni juz gandharwowe newsy podali. No ale oni ciągną z sufitu.
    • gandharwa z godz 9:00 (zdjęcia z eksplozji) 12.03.11, 12:45
      Fotki z eksplozji są tutaj: www.spiegel.de/fotostrecke/fotostrecke-65648.html
      Ale polskie media nadal grają jakąś dziwną grę. "ściany się zawaliły" ale eksplozji nie było. To co, przepraszam było? Przykre, że Polaków mami się innymi obrazem niż w rzeczywistości. Tak naprawdę jedna elektrownia miała awarię największą po czarnobylskiej w historii energetyki światowej na świecie a drugiej to grozi. Instalacja przerobu prętów jądrowych wisi na włosku....W najbardziej niekorzystnym scenariuszu Japonia traci 10 reaktorów ( ok 10% mocy kraju) , stację przerobu paliwa a skażenie radioaktywne obejmie powierzchnię trzech Opolszczyzn....
      • gandharwa z godz 13:07 (pręty paliwowe się topią) 12.03.11, 13:24
        W Fukushima 1 (Fukushima Daiichi ) nastąpiło to, czego się wszyscy obawiali. Po eksplozji radioaktywnej pary z obiegu wodnego następuje topienie się prętów z paliwem jądrowym w jednym z reaktorów w tej elektrowni. Tym samym mamy powtórkę z Czernobyla. Strefa ewakuacji jest rozszerzona na 20 km, ludzie uciekają z tego terenu, w NHK World widać korki i karawany samochodów.

        Niebezpiecznie jest w Rokkasho (zakładzie przerobu paliwa, działającym o wielu godzin na generatorach dieslowskich oraz w Fukushima 2 ( Fukushima Daini )gdzie nadal nie ma zasilania awaryjnego czy głównego, przez co temperatura w reaktorach rośnie...tak jak w Fukushima 1.

        ze strony operatora niewiele się można dowiedzieć: www.tepco.co.jp/en/
    • gandharwa Eksplozja wodoru 12.03.11, 14:24
      Eksplozja z godz 9 to najprawdopodobniej nie eksplozja obiegu pary ale wodoru, bo by wskazywało na rozszczepienie się wody z obiegu lub samym reaktorze w wyniku ekstremalnych temperatur i ciśnienia. Wodę nie łatwo jest "spalić" Oczywiście wodór to nie grafit jak w Czernobylu, jednak pulweryzacja obudowy reaktora spowodowała, że będzie opad radioaktywnego pyłu...właśnie z tej obudowy. Fukushima 1 ma 6 reaktorów, pozostałe 5 ma ten sam problem co pierwszy: nie ma zasilania awaryjnego, reaktory się nagrzewają...
      • gandharwa Sytuacja jest niejasna... 12.03.11, 14:45
        Była eksplozja wodoru, nie wiadomo skąd: albo się rozszczepiła woda z systemu chłodzenia albo z samego reaktora. To, a także pomiary cezu 137 wokół zakładu sugerują przynajmniej częściowe stopienie rdzeni paliwowych. To zaś powoduje, że niewykluczona jest kolejna eksplozja wodoru, tym razem w reaktorze, tym bardziej, że Tepco ma w planach wypełnienie osłon termicznych reaktora...wodą morską.

        To akt desperacji

        W mediach japońskich zaleca się noszenie mokrych masek na twarzy, kto wychodził z domu bliżej niż 20 km od Fukushima 1 powinien szybko wziąć prysznic. Aktualnie dawka promieniowania jest taka, że dwugodzinny pobyt na dworze to równowartość rocznej naturalnej dawki promieniotwórczej (2,4 milisieverta (nie mikro, ale mili! ))....
    • gandharwa "nie ma powodu do paniki" 12.03.11, 16:20
      Fotki: www.spiegel.de/fotostrecke/fotostrecke-65652.html
      • przemo_opole Re: "nie ma powodu do paniki" 12.03.11, 16:25
        Ale sam panikę siejesz... Stało się co się stało i mamy znikomy a raczej żaden wpływ na to co będzie dalej. Japonia jest krajem dobrze zorganizowanym a ludzie są zdyscyplinowani. Na pewno sobie poradzą.
        A to, że biegają w maseczkach a służby mają profesjonalne wyposażenie? To tylko dobrze świadczy o ich przygotowaniu. Gdyby u nas coś takiego się stało (albo w sąsiednim kraju) to wtedy okazało by się, że... nic nie mamy i na nic nie jesteśmy przygotowani.
        • gandharwa Re: "nie ma powodu do paniki" 12.03.11, 16:51
          Przemo, mnie nie chodzi o to, że ludzie tam chuchają na zimne i mają wzorcowe wyposażenie. Mnie chodzi tylko i wyłącznie o nasz, krajowy kontekst: mam wrażenie, że
          media (wszystkie, bez wyjątku) w Polsce próbują temat zbić, jakby się tam nic nie wydarzyło.

          Nie wiem, jak silne jest lobby atomowe w naszym kraju, ale przynajmniej w świecie 4 władzy jest szeroki konsensus, by wspierać budowę atomówki w naszym kraju.

          Większe halo w mediach o tym, że 10 centymetrowa (tak!) fala tsunami doszła do Kalifornii niż to, co się dzieje z energetyką jądrową w Japonii. Więcej się dowiesz ze strony operatora (któremu przecież nie zależy na rozsyłaniu hiobowych wieści) elektrowni niż z naszych mediów.

          Nikt nie pisze o tym, że spuszczanie radioaktywnej pary (właśnie cezem 137 ) w celu zmniejszenia ciśnienia w reaktorze nastąpiło nie tylko z jednego bloku w Fukushima-Daiichi ale z ze wszystkich 6 bloków oraz z trzech z Fukushima-Daini. Wybuch (ponowny ) wodoru poprzez rozszczepienie wody na H2 o O2 może naruszyć reaktor...trudno też przewidzieć jaka byłaby reakcja łańcuchowa, jak po kolei w blokach będą się topiły rdzenie. Na pewno to utrudni akcję ratunkową.

          na koniec pamiętajmy o jednej, strasznej rzeczy: nikt nie dał gwarancji, że kolejnych wstrząsów, włącznie z ponownym tsunami, już nie będzie. W takim wypadku wszystko jest możliwe, włącznie z rozpaleniem stosu atomowego w instalacji przerobu paliwa w Rokkashi (3000 ton, odpowiada to ładunkowi na 30 reaktorów) włącznie. Tam chłodzenie jest na razie tylko na dieslach, które mogą nie wytrzymać pracy ciągłej.


          przemo_opole napisał:

          > Ale sam panikę siejesz... Stało się co się stało i mamy znikomy a raczej żaden
          > wpływ na to co będzie dalej. Japonia jest krajem dobrze zorganizowanym a ludzie
          > są zdyscyplinowani. Na pewno sobie poradzą.
          > A to, że biegają w maseczkach a służby mają profesjonalne wyposażenie? To tylko
          > dobrze świadczy o ich przygotowaniu. Gdyby u nas coś takiego się stało (albo w
          > sąsiednim kraju) to wtedy okazało by się, że... nic nie mamy i na nic nie jest
          > eśmy przygotowani.
          • przemo_opole Re: "nie ma powodu do paniki" 12.03.11, 17:06
            Rozumiem, że chodzi Ci o to, że u nas się nie pisze się o tym za wiele by nie straszyć w obliczu planów budowy elektroni atomowej w Polsce.
            Tylko, że u nas nie ma trzęsień ziemi a i tsunami się raczej nie zdarzy. Więc tego typu zagrożenia można praktycznie wykluczyć.
            • gandharwa Re: "nie ma powodu do paniki" 12.03.11, 17:37
              Są inne zagrożenia. Nie zastanawia Cię, jak łatwo jest mieć problem z atomówką? wystarczy odłączyć zasilanie główne i awaryjne. Z tego co zrozumiałem ( a inaczej niż podała m.in GW) to samo trzęsienie ziemi czy tsunami nie uszkodziły samej elektrowni w sposób, który by sugerował wyciek czy wybuch.

              W Polsce będzie problem w wodą. Fukushima jest nad oceanem. Gdyby była np nad Turawą, to w niej zagotowałaby się woda przy takiej awarii. Sprawność takiego reaktora jak w Japonii to 33%, czyli większość energii zostanie wyparowana lub zagrzeje wodę w środowisku. Gdzie będzie ta emisja termiczna?

              Brak w Polsce instalacji do przerobu paliwa ani do jego składowania.

              na koniec koszt. Nasze ELO (2 x 900 ) ma kosztować 12 mld PLN...nowa atomówka w Finlandii ( 1600 MW) ok 5,7 mld EUR...naprawdę stać nas na to? Nie pochwalam węgla ale nie wiem, czy kraj, który nie potrafi śmieci z ulicy usunąć ma się szarpać na taką inwestycję. To już lepiej pokażmy światu klasę i stwórzmy firmę produkującą komórki czy samochody osobowe.


              przemo_opole napisał:

              > Rozumiem, że chodzi Ci o to, że u nas się nie pisze się o tym za wiele by nie s
              > traszyć w obliczu planów budowy elektroni atomowej w Polsce.
              > Tylko, że u nas nie ma trzęsień ziemi a i tsunami się raczej nie zdarzy. Więc t
              > ego typu zagrożenia można praktycznie wykluczyć.
              • przemo_opole Re: "nie ma powodu do paniki" 12.03.11, 17:53
                Atomówka jest droga to fakt. I choć samo paliwo nie kosztuje wiele w stosunku do jego "mocy" to cale utrzymanie tego bałaganu powoduje, że ten "prawie za darmo" prąd i tak jest droższy od węglowego?
                Tylko czy my mamy alternatywę? Węgiel się skończy. Wiatraków i elektrowni wodnych nie nabudujemy nie wiadomo ile. Zresztą one i tak potrzebują "backupu" w postaci tradycyjnych siłowni, co także wpływa na cenę tej energii, ktora logicznie powinna być prawie za darmo.
                Na gaz chyba nie przejdziemy, bo jesteśmy uzależnienie od Rosji i tylko by tego brakowało, żeby jeszcze mieli nas w garści w kwestii prądu.
                Swoją drogą Millera się powinno wtrącić do lochu na długie lata za uwalenie gazociągu z Norwegii.

                A wracając do tematu to też mnie zaskoczyło, że są takie problemy z zasilaniem awaryjnym, że brakuje kabli itd. Z drugiej strony skoro elektrownia produkuje prąd to chyba może go wykorzystać do chłodzenia samej siebie? Odnoszę wrażenie, że oni naprawdę mocno oberwali tym trzęsieniem i posypało się więcej niż powinno.
                I tak ich budownictwo jest dobre, skoro zawaliło się niewiele budynków a trzęsienie było znacznie silniejsze od tego, które zrównało z ziemią Haiti.
                • gandharwa Re: "nie ma powodu do paniki" 12.03.11, 18:44
                  Węgiel brunatny się tak szybko nie skończy. Są wielkie nowe złoża koło Gubina, Lubina czy jez. Gopło. Są konflikty z ekologami i mieszkańcami...ale złoża są.

                  To prawda, że Polska kupuje drożej gaz niż nasi wschodni czy zachodni sąsiedzi. Jednak ten stan się zmienia. W najbliższych 5-10 latach będą takie źródła gazu:

                  a) umowa Pawlaka z Gazpromem, gdzie zamówiliśmy na wiele lat więcej gazu niż go potrzebujemy ( 39 mld m3?) z opcją jego sprzedaży. Skoro kupujemy go drośej niż wszyscy, to raczej na odsprzedaż nie ma co liczyć. Mamy do wyboru : płacić kary umowne za nieodebrany gaz lub...go spalić
                  b) gazoport: by uniezależnić się od Rosji, budujemy z pomocą unijną gazoport w Świnoujściu. By nie stracić unijnej dotacji, musimy ściągać min 4 mln m3 płynnego CNG. Ten gaz trzeba zagospodarować.
                  c) Polacy i Amerykanie szukają gazu łupkowego w Polsce. nawet jeśli tylko 10% oczekiwań się ziści, będziemy gazowo samowystarczalni.

                  Podsumowując: obowiązujące umowy i odwierty mogą spowodować, że gazu będzie w Polsce za dużo. Nic tylko budować elektrownie na gaz. Być może zwykli użytkownicy nic nie odczują z tego gazowego eldorado, ale wielcy odbiorcy gazu na pewno dostaną go po innej cenie niż pani Jadza gotująca na nim ziemniaki na obiad.

                  Dlatego uważam, że na obecnym stanie techniki najlepsze są elektrownie gazowe (w układzie gazowo-parowym sprawność do 58% netto) oraz elektrownie na węgiel brunatny. Rentowne mogą też być "elektrownie wirtualne" - pod tym słowem rozumie się sprzężenie w inteligentnej sieci przesyłowej jednej, wyrównującej elektrowni gazowej (w układzie baterii turbin lub silników tłokowych) oraz wielu instalacji wodnych, wiatrowych czy na biomasę. zadaniem elektrowni gazowej jest wyrównywanie potrzeb zapotrzebowania na moc oraz spadku mocy elektrowni OZE (słabszy wiatr ect).

                  info: (analizy techniczne, finansowe)
                  web.mit.edu/nuclearpower/pdf/nuclearpower-update2009.pdf (MIT)
                  ste-silesia.org/ELO/WestLB-EN.pdf (WestLB)
                  • Gość: propaganda węglowa Re: "nie ma powodu do paniki" IP: *.dynamic.chello.pl 12.03.11, 19:41
                    bo wybuchu nie było ty ekopsycholu, elektorwnie nie wybuchają, idź sią doucz nieuku a nie siej propagandy
                    • gandharwa Re: "nie ma powodu do paniki" 12.03.11, 20:05
                      He he..no pewnie że nie było. Po raz pierwszy Fakty TVN były mniej obiektywne od Wiadomości TVP1...Kraśko dobrze powiedział:

                      a) że nie wiadomo, co tak naprawdę jeszcze się może zdarzyć
                      b) że w przeszłości Japończycy bardzo niechętnie informowali o czymkolwiek
                      c) że w roku 2002 szef Tepco musiał odejść, bo się okazało że kazał fałszować raporty pokontrolne.

                      A gdybyś dobry człowieku zamiast siedzieć tu o 19.41 oglądał te Wiadomości to byś chyba czterokrotną powtórkę z tej eksplozji mógł sobie obejrzeć.

                      Życzę Japończykom jak najlepiej. Jednak spełniła się moja przepowiednia sprzed doby: musiało pierdyknąć, by w Polsce media przyznały, że coś jest. TVN na razie twarda, niestety dzisiejsza noc zweryfikuje optymizm ekspertów z Polskiej Agencji Atomistyki.

                      A co do węgla...to elektrownie węglowe też wybuchają. wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,7488551,Wybuch_w_elektrowni__Dolna_Odra___Jedna_osoba_nie.html

                      Gość portalu: propaganda węglowa napisał(a):

                      > bo wybuchu nie było ty ekopsycholu, elektorwnie nie wybuchają, idź sią doucz ni
                      > euku a nie siej propagandy
                      • jureek Re: "nie ma powodu do paniki" 12.03.11, 20:14
                        gandharwa napisał:

                        > He he..no pewnie że nie było. Po raz pierwszy Fakty TVN były mniej obiektywne o
                        > d Wiadomości TVP1...

                        Za to w Teleekspresie słowo "atomowa" jakoś nie chciało przejść prowadzącemu przez gardło. Była mowa o "wybuchu w elektrowni", bez określenia, że o elektrownię atomową chodzi.
                        Jura
                    • Gość: centurion Re: "nie ma powodu do paniki" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.11, 21:13
                      Gandharwa, powszechnie wiadomo na tym forum, że jesteś eko-psycholem. Dotychczas ta jednostka chorobowa wzbudzał tylko litość, ale tym razem jednak przesadziłeś. Stajesz się niebezpieczny: siejesz panikę i defetyzm. Zupełnie bezpodstawnie.
                      Procedury bezpieczeństwa są tam tak wyśrubowane, że nie ma mowy o pozostawieniu zagrożenia samemu sobie. Czarnobyl, to inna bajka.
                      Przeczytaj jeszcze raz linkowane przez Ciebie press releases, proszę.
                      • gandharwa Re: "nie ma powodu do paniki" 12.03.11, 21:37
                        Linki są z początku dnia, gdy jeszcze premier Japonii chciał sobie przyjechać do Fukushimy (przed wybuchem).
                        Sytuacja jest dynamiczna. na 10 reaktorów w Fukushima Daiichi i Fukushima Daini 5 jest bez chłodzenia, w tym z czterech spuszczano już ("kontrolowanie") radioaktywną parę a w jednym eksplodował wodór, pulweryzując budynek bloku. To jest normalne?

                        Podobno (wiadomości są sprzeczne) ponad 300 osób jest napromieniowanych, wylicza się już trasy chmury radioaktywnej ( n.in Kamczatka) , dalej grozi stopienie się rdzeni jądrowych.

                        Żadna elektrownia jądrowa nie jest technicznie przygotowana na stopienie się sztab uranowych. To już nie jest "wypadek" ale "katastrofa".

                        Zauważ, jakie są aktualne meldunki: nie mówi się o akcjach mających na celu utrzymanie kontroli nad reaktorami ale akcjach przygotowujących do skutków stopienia się sztab: rozdawane są tabletki z jodem, rozszerzana strefa ewakuacyjna, zamknięte są drogi i autostrady wokół, jest specjalna jednostka do walki ze SKUTKAMI katastrofy atomowej.

                        Tak dla Twojej wiedzy: ostatni pasaż to praktycznie cytat słów Wolfganga Renneberga, byłego szefa Federalnego Urzędu Nadzoru Jądrowego. Najwyraźniej fachowcy "prywatnie" mogą powiedzieć więcej niż te na "stanowisku".
        • Gość: do przema Re: "nie ma powodu do paniki" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.11, 08:31
          po co przeszkadzasz w tej monodramie ganharwy
          on sie sam zakiwa
          • gandharwa Re: "nie ma powodu do paniki" 14.03.11, 08:48
            Dziękuję za troskę, ale ja już skończyłem. Media w PL już podjęły temat, moje kiwanie się jest zbędne. Pozdrawiam:-)
    • ptaszor.only Sam ze sobą prowadzisz 12.03.11, 20:27
      tą dyskusję?
      • gandharwa Re: Sam ze sobą prowadzisz 12.03.11, 20:40
        Nadrabiam na kilku forach deficyt informacyjny. Nasze stowarzyszenie oferuje informację zainteresowanym a czasami tę informacje wręcz wciska, gdy mamy wrażenie są celowo się manipuluje jej dozowanie, by wywrzeć w Polsce inne wrażenie niż ma cały świat.

        Jednak bez obaw: te wszystkie posty nie były pisane tylko dla forum opolskiego, to takie moje "copy".
        • jureek Re: Sam ze sobą prowadzisz 12.03.11, 20:52
          Porównuje właśnie programy informacyjne polskiej i niemieckiej telewizji publicznej. ARD zmieniła program, zamiast jak zwykle w sobotę nadawać popisy muzykantów ludowych, skończył się właśnie specjalny program o katastrofie w Japonii, a teraz leci reportaż o Czarnobylu. Lobby atomowe tez jest w Niemczech mocne (ostatnio udało im się przesunąć moment przymusowego wyłączenia istniejących elektrowni atomowych), ale nie na tyle mocne, by opanować politykę informacyjną.
          Jura
          • gandharwa Re: Sam ze sobą prowadzisz 12.03.11, 21:04
            W Niemczech jest to problem polityczny: SPD i Gruene są przeciw atomówkom, CDU i FDP są za. Była dziś demonstracja na 60 tys osób, chyba w Biblis.

            W Polsce niestety to mecz do jednej bramki, zaprasza się do dyskusji i słucha tylko zwolenników energetyki jądrowej ( oraz węglowej ), takie tematy jak globalne ocieplenie, ochrona zasobów wodnych czy recykling są wyśmiewane i traktowane jak jakieś głupie, zachodnie fanaberie.

            Najbardziej zdumiewa mnie zaś opór przeciw CCS...Żmijewski co drugi dzień w Rzepie pomstuje na złą unię, co nam energetykę chce zdusić. Skoro Polska węglem stoi to my powinniśmy być LIDEREM światowym w czystych technologiach węglowych, zgazowywaniu, współspalaniu czy tworzeniu paliw syntetycznych. Kilka instalacji w Polsce i eksport do Chin, gdzie elektrownia węglowa powstaje co 3 dni. Ale nie...my będziemy obrażeni na cały świat, za to inni pracuję nad technologiami i spylą innym, a my znowu kupimy gotowy produkt.

            Tymczasem te kraje, które wzięły sobie tą tematykę na poważnie to szybko przekuły bajdurzenia pasjonatów na przemysł high-tech, który jest kołem zamachowym eksportu.
            Ile wież wiatrowych produkowanych w Danii jest tam stawianych? 10%? A ta atomówka? Kto na tym zarobi? Firmy z Polski? Może tylko budowlane...w laniu betonu jesteśmy dobrzy, jeszcze betonowy kloc w Żarnowcu stoi i stoi. Nikt się nie kwapi by go zburzyć...lepiej planować coś nowego.
        • Gość: centurion Jest dobrze, ale nie beznadziejnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.11, 21:41
          Szanuję Twoją aktywność na forach internetowych. Nadrabianie deficytu informacyjnego na forach dyskusyjnych uważam za chwalebne, ale błagam: bez przesadyzmu;)
          • gandharwa Re: Jest dobrze, ale nie beznadziejnie 12.03.11, 22:06
            Polecam ten artykuł: wyborcza.pl/1,75968,9242241,Atom___nie__dziekuje_.html

            Gdyby on był dobę wcześniej, to nie musiałbym się tu produkować. Zadano dwa podstawowe pytania:

            a) jak to możliwe, żeby w Japonii, na terenie sejsmicznym, nie przewidziano problemów z zasilaniem awaryjnym? Przecież znając Japończyków powinni mieć trzy zapasowe, gdyby jeden wysiadł! Tak jest 6 bloków. --> to już raczej problem Tepco, oj, posypią się głowy

            b) czy problemy w dalekiej Japonii nie pokrzyżują planów budowy elektrowni jądrowych w Polsce? ---> to już problem PGE i rządu Tuska.

            na razie nam się wmawia, że elektrownie jądrowe być muszą. Nie mogą...a właśnie muszą.
            i to koniecznie francuskie. Mnie przeszkadza takie postawienie sprawy...PGE to spółka większościowa skarbu państwa. Czyli ryzyko tej spółki przekłada się na stan finansów publicznych. Dlatego mam prawo być sceptyczny do inwestycji ogólnie a do polityki informacyjnej w szczególności. Jak Areva taka chętna do budowy elektrowni jądrowej to dlaczego nie wejdą na nasz rynek, nie wyłożą 100% francuskiego kapitału i nie wybudują sami tej elektrowni? Dlaczego tam musi być Tusk i pieniądze publiczne? Nie rozumiem...serio.

            A Japonia...właśnie było kolejne trzęsienie:
            earthquake.usgs.gov/earthquakes/recenteqsww/Quakes/usc0002149.php (5.0)
            earthquake.usgs.gov/earthquakes/recenteqsww/Quakes/usc000213u.php (4.8)
            • gandharwa info z godz 22:00 12.03.11, 22:22
              Ewakuacja 110 tys osób z okolic Fukushima-Daiichi oraz 30 tys z Fukushima-Daini.....
            • przemo_opole Re: Jest dobrze, ale nie beznadziejnie 12.03.11, 22:24
              Ja myślę, że Rząd chce mieć energetykę jądrową pod kontrolą (w sumie słusznie). A jak inwestor sam wybuduje, to już będzie nieco inaczej.
              • gandharwa Re: Jest dobrze, ale nie beznadziejnie 12.03.11, 22:41
                Przecież kiedyś i tak PGE sprzedadzą, by mieć na ZUS...co wtedy z tą "kontrolą"? Od tego jest Agencja Atomistyki lub powstanie ekstra atomowy URE
                • przemo_opole Re: Jest dobrze, ale nie beznadziejnie 12.03.11, 22:48
                  Ja po prostu uważam, że pewne strategiczne firmy nie powinny być prywatyzowane. A że tak się dzieje, to tylko głupota kolejnych rządzących.
                  Może rząd też sprywatuzują? :)
                  • gandharwa polscy naukowcy 12.03.11, 22:54
                    ...taaak, Ci panowie profesorowie będą pewnie pisać referaty, jakie to elektrownie jądrowe/węglowe są Polsce potrzebne i bezpieczne:-))

                    www.tvn24.pl/-1,1695677,0,1,kto-panu-dal-tytul--wiesniakowi-jednemu,wiadomosc.html
                    Firmy: jesteś Przemo niekonsekwentny: PGE nie można sprywatyzować, a Tauron już można? A na jakiej podstawie? Jesteśmy w EU...sektor energetyczny ma nie być monopolem i nie być państwowy. Albo się zgadzamy albo wychodzimy z EU. Skarb państwa może mieć udziały rynkowe, ale musi być zagwarantowana równość na rynku.
                    • Gość: behemot Ale się gandwa zagotował IP: *.252.25.88.internetia.net.pl 13.03.11, 01:08
                      prawie jak te pręty w reaktorach. Trzeba by go czymś schłodzić. No ale eko to gorący ideowo ludzie i hibernacja jest najlepszą formą ich chłodzenia - nie mylić z eksterminacją. Czujność rewolucjonisty nakazuje każde potknięcie czy wypadek (bez względu na jego przyczyny) wykorzystać do dezawuowania energetyki jądrowej z powoływaniem sie na Niemcy, którzy rzetelniej informują o Japonii ale sami z atomówek korzystają. Cała ta jego troska, granicząca z paniką, przypmina Czarnobyl, gdy media rezimowe nie informowały, zaś Niemcy i wolny świat mówił prawdę. Dziś polskojęzyczne media nie piszą a niemieckie tak. Polacy chcą mieć atomówkę a mądrzy Niemcy opisując Japonię uważają, że to niewskazane, bośmy słabi technologicznie a nawet jak nam to wybudują mocarze, to tak jakby małpie brzytwę dano. Jak stromu zabraknie to kupimy z niemieckich atomówek. Tylko, że jak im coś perwollnie (co jest prawdopodobne jak śmierć w mercedesię) to skażą pół Europy, że i lugol(płyn lugola) nie pomoże. Trzeba więc pilnować swojego bezpieczeństwa i swojego interesu.
                      • jureek Re: Ale się gandwa zagotował 13.03.11, 09:31
                        O zauważalnych różnicach w informowaniu w mediach o katastrofie w Japonii pisałem ja, więc swój zarzut kierujesz w niewłaściwą stronę. Uważasz, że powinienem był te różnice przemilczeć, mimo iż rzucały się w oczy?
                        Jura
                        • gandharwa Re: Ale się gandwa zagotował 13.03.11, 11:48
                          Spoko Jureek dziś już jest OK, dziennikarze w Polsce zaczynają czytać to, co się pisze na świecie i odpiszą to i owo. Sielanka w porównaniu z dniem wczorajszym, gdy zabierano się za cytowanie ekspertów z Polskiej Agencji Atomistyki, którzy popierdując w stołki swojego bardzo potrzebnego w naszym kraju urzędu autorytatywnie stwierdzili, że nic się nie dzieje, Tepco ma wszystko pod kontrolą, żadnego zagrożenia nie ma a ogólnie to wielki dzień energetyki jądrowej bo udowodniono, że taka elektrownia to przeżyje nawet gniew Godzilli.

                          W Faktach TVN przeszli dziennikarz samych siebie: były wywiady z 4 lub pięcioma pracownikami PAA...chyba ze wszystkimi, jakich wyłapali w biurze (część rzucała już mięchem w studio Faktów po Faktach) , łącznie z panią o aparycji sekretarki :-)))

                          Tak serio to zarówno polskie media jak i PAA nie zdały wczoraj egzaminu z polityki informacyjnej. Skoro nie potrafimy się w imię własnych krajowych interesów zdobyć na obiektywizm, to co będzie, jak w naszych krajowych zakładach coś będzie nie tak?! Dowiemy się czegokolwiek czy dopiero po 50 latach, jak archiwa się przedawnią?

                          Tu odpowiadam Ci Przemo, dlaczego to takie ważne, by takie instalacje jak elektrownie jądrowe nie budowały jednak firmy kontrolowane przez państwo. Bo wtedy nie ma tak naprawdę kontroli, gdy zarówno operator jak i regulator spowiadają się u tego samego szefa (premiera RP).

                          Gdy do tego dojdzie imperatyw w postaci "musimy" "musi się udać" to naprawdę należy mieć obawy, bo prawo zostanie tak zmienione, że nie będzie żadnego wglądu społecznego w sytuację. Specustawa na Euro 2012 to będzie pikuś w porównaniu z tym, co może być w prawie atomowym.

                          Odpowiem i Tobie, Behemocie: moje hałasy chyba spełniły swoją rolę, bo dziś już polskie media informują na mniej więcej tym samym poziomie co media światowe. Dlatego nie muszę ich wyręczać. Kto chce, otwiera gazetę czy włącza TV i po polsku dowiaduje się tego, co ja mogę po angielsku czy niemiecku. I tak powinno być. Moja rola jako informatora jest więc już zbędna.

                          Dla mnie to powrót do "normalności"
                          • przemo_opole Re: Ale się gandwa zagotował 13.03.11, 12:22
                            A jak się ładnie poprzezywali dwaj panowie profesorowie w TVN 24 :)
                            A ja i tak uważam, że Państwowe nie byłoby gorsze a raczej leposze i bezpieczniejsze. Wystarczy regulatora i kontrolera uniezależnić od rządu.
                            • gandharwa Re: Ale się gandwa zagotował 13.03.11, 12:31
                              Nie zgodzę się. Czy Orlen stanowi zagrożenie dla władz litewskich? Czy Vattenfall dla niemieckich czy polskich? Druga sprawa to taka, że zamykając rynek dla oferentów krajowych, do tego państwowych bardzo zawężasz możliwości rozwoju...czym mniejszy kraj, tym mniejszy rynek i obroty.

                              Więcej wiary w kodeks spółek handlowych. Można zachować moc decyzyjną na poziomie strategicznym, jednak bez ręcznego sterowania i wciskania kolegów królika na stanowiska do zarządów. Nie mówię, byś z własnego psa robił na siłę dzikiego wilka, ale przypinanie łańcuchem do budy nie czyni z niego dobrego obrońcy. Gospodarka potrzebuje wolności...nie chaosu ale mądrego systemu (długa i niewidoczna smycz).
                              • przemo_opole Re: Ale się gandwa zagotował 13.03.11, 12:51
                                Orlena dla liteskich chyba nie ale dla rosyjskich owszem, zdaje się że inwestycja jest na sprzedaż...
                                Dopóki mamy sąsiada "wilka", który usiłuje przebrać się w owczą skórę należy się zabezpieczać.
                                I nie ma tu jakiejś antypatii do naszych sąsiadów, tylko czyste wnioski z wieloletnich obserwacji. Bo co z tego, że kupi "szanowany inwestor", któremu (co jest ostatnio normą) nowa zabawka się szybko znudzi, bo nie osiągnie "zakładanych" wyników i sprzeda to dalej byle komu?
                                U nas jest inny problem: wszystko co państwowe musi być własnie oparte na króliku i jego znajomych. Gdyby znaleźć sposób na tą patologię - państwowe byłoby równie dobre co prywatne a nawet lepsze.
                              • Gość: lalecznik Gandarwa ma rację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.11, 13:02
                                Gandawa masz całkowitą rację jeżeli chodzi o jakość informacji podawanej społeczeństwu. Energia atomowa to już inna sprawa. Pozostańmy przy tzw. „polityce informacyjnej”. To samo było przy okazji OFE. Jeszcze wcześniej w stosunku do obecności naszej w Iraku czy Afganistanie. Podciągnął bym tutaj także katastrofę smoleńską, choć to nieco drażliwy temat.
                                Zauważyć można pewną regułę. Dziennikarze, politycy (zarówno rządzący jak i opozycja), tzw. specjaliści, a zatem wszyscy Ci, którym się wydaje że mają wiedzę na dany temat, lub pełnia funkcję decydencką, traktują resztę ludzi w sposób podrzędny, jakby byli oni ciemną, głupią masą, której najlepiej narzucić pewien schemat, a z którą broń boże nie wolno dyskutować, a już absolutnie się konsultować. To jest właśnie dowód naszego społecznego zacofania. I to jest właśnie to co ludzie niegdyś prości (nie mylić z prostakami) intuicyjnie wyczuwali, dzieląc poniekąd słusznie na „my” i „oni”. Czasy się jednak zmieniły. Społeczeństwo jest coraz bardziej świadome. Duża zasługa w tym Internetu. Obecnie dziennikarz, polityk także, nie jest ani bardziej wykształcony, ani bardziej oczytany niż ci do których się kieruje. W przypadku awarii atomowej, tsunami, czy innych przyrodniczych i technicznych zdarzeń widać to bardzo wyraźnie. To dziennikarz czy polityk razi brakiem elementarnej wiedzy i brakiem logicznego (krytycznego) myślenia.
                                • przemo_opole Re: Gandarwa ma rację 13.03.11, 13:11
                                  Bo jak posłuchasz czołowych dziennikarzy politycznych i gospodarczych to zauważysz, że są podparci cięzką pracą zespołu researcherów. I wiedzą tyle ile dostali "na tacy". A jak dyskusja wyjdzie nieco "poza tacę" to się zaczynają dziwne pytania i brak zrozumienia tematu.
                              • Gość: Green Re: Ale się gandwa zagotował IP: *.dynamic.chello.pl 13.03.11, 13:20
                                Nie wiem o co Tobie chodzi Gandharwo, ale nie o środowisko bynajmniej. Najłatwiej jest siać panikę. Jak do tej pory nie byłeś zainteresowany dialogiem. Jesteś przeciwny każdym rozwiązaniom. Elektrownie konwencjonalne są złe - zablokowana rozbudowa elektrowni Opole, produkcja energii elektrycznej i cieplnej w skojarzeniu z odpadów też budzą Twój sprzeciw. Do tego dochodzi teraz energetyka jądrowa. Oprócz pustego gadania masz jakieś pomysły? Za ok. 60 lat skończą się zasoby węgla. Ropy i gazu też już nie ma za wiele. Żyjemy w takiej strefie klimatycznej, że bez energii cieplnej i elektrycznej będzie raczej trudno prowadzić jakąś działalność produkcyjną, czy choćby przetrwać zimę. Wiem, że bardzo przeżyłeś katastrofę w Czarnobylu. Byliśmy wtedy dzieciakami. Trzeba szukać rozwiązań. Nie wolno przemilczać faktów. I bez obrazy: jak dotąd niczego sensownego w tej kwestii nie zaprezentowałeś.
                                • gandharwa Re: Ale się gandwa zagotował 13.03.11, 13:48
                                  Krytykę przyjmuję, tyle że nie wiesz wszystkiego, co robimy, Green.
                                  Sprawdzamy wiele projektów, nie wobec każdego wytaczamy armaty. Tak, gdzie nie wytaczamy, to o tym po prostu nie wiesz, bo to nie jest sprawa medialna. A ja nie ogłaszam przez radiowęzeł, o jakie pozwolenia zintegrowane czy wodno-prawne występujemy.

                                  Jeżeli czytałeś nasze odwołania w sprawie ELO ( są w internecie) to wiesz, że mamy kilka argumentów przeciw. Strona inwestorska była wysłuchana, polemika prowadzona przez pół roku. ZAWSZE też podajemy możliwe wg nas możliwe alternatywy, przynajmniej do analizy.

                                  Bo można inaczej. Inwestycja Kogeneracja SA w Siechnicach (odnowienie elektrowni) nie budzi naszego sprzeciwu. Spalarnia w Krakowie budzi, spalarnia w Szczecinie nie budzi.
                                  Sortownia przy Podmiejskiej nie budzi, przy Al. Przyjaźni budziła. System mechaniczno-biologiczny w Lesznie nie budzi, w Opolu budzi.

                                  Co do zaopatrzenia Polski w energię...tak, mam swoje zdanie, ale nie wiem, czy chcesz go wysłuchać. Za to sprawa energetyki jądrowej mnie nie zajmuje. Od tego są bardziej wyspecjalizowane organizacje (choćby Greenpeace) niech się sprawdzą w swoich akcjach...na Opolszczyźnie nikt atomówki nie buduje, składowiska odpadów radioaktywnych też nie. Sprawa mnie tylko zainteresowała z powodu polityki informacyjnej.
                    • przemo_opole Re: polscy naukowcy 13.03.11, 08:16
                      A gdzie ja napisalem, że Tauron można? Ja uważam, że mądry kraj nie prywatyzuje wszystkiego jak leci, tylko strategiczne sektory pozostawia pod swoją kontrolą. Akurat UE nie jest dla mnie wyrocznią i przykładem tylko dobrych pomysłów. Czego przykładem są choćby ich cukrowe pomysły, których skutki właśnie odczuwamy.
                      A równość na rynku? Cóż, jeśli trzeba się przeciwstawiać zagranicznym monopolom, które działają bardziej politycznie niż rynkowo, to o jakiej równości wogóle tu rozmawiamy?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka