Gość: bugsior
IP: *.wireless.miller.colby.edu
10.06.04, 16:42
wlasnie robie 'research' do ksiazki na temat decentralizacji i regionalizacji w europie srodkowej i
czytajac o slovacji natknalem sie na nastepujacy cytat lajosa grendela, ktory wedlug mnie znakomicie
opisuje co to znaczy byc z europy srodkowej.
"the schmidt family [who lived in the slovak city of kosice] were real central europeans. during their
lifes they were twice hungarian citizens, twice czechoslovak citizens, and recently they died as
citizens of the slovak republic. they experienced deomocracy, fascism and communism. their
forebears were germans, but they felt themselves hungarians although they were proud of their
german roots. when communism came, they had to forget both. at each census they were asked
about their nationality. one day uncle schmidt became fed up with it. 'so tell us who you are - slovak
or hungarian?' an official asked. 'betwixt and between. i am of kosician nationality (grendel, 1996:2)"
czy ze slazakami nie jest podobnie? czy to nie sa po prostu polacy/niemcy/czesi pomieszani razem
zyjacy od pokolen na slasku, ktorych historia nie chciala ani w polsce ani w niemczech ani w
czechach, lub tez wlasnie chciala ich wszedzie w tych miejscach a oni nie mogli sie jasno okreslic i
zidentyfikowac, zagubieni w swojej tozsamosci, przegapiwszy swoja szanse na samookreslenie
podczas wylaniania sie panstw-narodow w XIX wieku i tworzenia swiadomsci narodowych?
czy moze sie myle?