Dodaj do ulubionych

- "Soc-Orędzie" -

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.01.02, 11:18
www.angora.pl/teksty/mikke/skeleton.ihtml?file=__02-02

"Soc-Orędzie

JE Aleksander Kwaśniewski wygłosił Orędzie Noworoczne. Nie były to banalne
życzenia - lecz solenny referat społeczno-polityczno-ekonomiczny. Pozwolę sobie
na ten temat powiedzieć dwa - ale zasadnicze - słowa.

Otóż Pan Prezydent - bo JE Aleksander Kwaśniewski przemawiał oficjalnie, jako
Prezydent III Rzeczypospolitej - oświadczył, że (i z pewnością umknęło to
uwadze obywateli Najjaśniejszej Rzeczypospolitej jako banał), że "w Polsce nikt
nie powinien być głodny".

To bardzo ładnie brzmi...

Ładnie???!!???

To budzi we mnie zgrozę!

Jak to? Człowiek - na przykład taki, który przepijał wszystko, co zarobił;
który żonę wpędził do grobu, a dzieci traktował tak, że zarzekają się, iż
kromki chleba mu nie dadzą; któremu w końcu ostatecznie znudziła się praca i
uważa, że powinni go utrzymywać inni - i taki człowiek też powinien nie być
głodny???

Powinien być!! Powinien być, do jasnej cholery!!

To, co powiedział Pan Prezydent, to właśnie podstawa tego okrutnego,
niesprawiedliwego ustroju neo-niewolniczego, zwanego "socjalizmem". Ustroju, w
którym uczciwie pracujące mrówki są batem zmuszane do utrzymywania pasikoników.

Ustroju niewolniczego - gdyż jeśli Nowak musi (pod groźbą użycia siły i
konfiskaty majątku; proszę spróbować nie płacić podatków!) utrzymywać
Kowalskiego, to Nowak jest niewolnikiem Kowalskiego!

Nie ma żadnej zasadniczej różnicy między XVIII-wieczną Alabamą, gdzie 10
niewolników harowało na plantacji na swego pana - a dzisiejszą Francją lub
Polską, gdzie robotnik, chłop, inżynier, informatyk, młynarz, emeryt,
handlowiec, piekarz, ekspedientka i makler - składają się na utrzymanie
jakiegoś bezczelnego typa. W dodatku ten biały Amerykanin w Alabamie był
przynajmniej nosicielem jakiejś kultury - a jaką kulturę reprezentują nasi
Panowie Władcy, czyli menelstwo wszelakie?


"Socjalizm" różni się od klasycznego niewolnictwa tym, że jest kolektywny:
Nowakowie są w niewoli u Kowalskich - ale nie są im przyporządkowani
indywidualnie. Nikt z nas nie utrzymuje konkretnego pijaka i menela; nie znamy
jego twarzy ani nazwiska - więc nie wiemy, kto wysysa z nas pieniądze. To nie
pozwala ukierunkować nienawiści na konkretną osobę. Wiadomo tylko: to ONI. ONI -
czyli wiszący u klamki państwowej menele - i (znacznie bardziej kosztowni!)
biurokraci i politycy.

ONI trzymają nas na smyczy wyborczej: niedawno tryumfowali: "Głosowalim na SLD -
i tera ONI bedom nam dawać, ile chcemy - a wy bendziecie na nas płacić, czy
chcecie, czy nie chcecie!" No - tu się trochę zawiedli, bo z pustego i Salomon
nie naleje. Jak wiadomo z historii, ustrój niewolniczy jest ustrojem
gospodarczo niewydajnym; stąd właśnie biorą się trudności Europy - i wszystkich
krajów hołdujących doktrynie "państwa opiekuńczego".

(Nb. inna przewaga rzymskiej wersji niewolnictwa indywidualnego polegała na
tym, że właściciel niewolników, który pił i nie dbał o gospodarstwo - był
głodny i nikt mu nie pomagał. To uczyło rozumu i zmuszało do dyscypliny!)

Przypominam: "państwo opiekuńcze" - to państwo, którym rządzą wysoko płatni
opiekunowie; by ludzie myśleli, że ONI są potrzebni, dają żyć (a raczej:
wegetować) paru milionom podopiecznych - a ci wiernie ich popierają
(rozglądając się tylko czasami, czy inny "opiekun" nie da im więcej).

Nikt nie da im wiele więcej - bo zadowalają się oni ochłapami. Rzymscy
senatorowie musieli właścicielom niewolników zapewniać ochronę prawną - ale ci
za to odwdzięczali się poważnymi pieniędzmi i dzielną postawą w boju (w końcu
Krassus jakoś rozwalił pijaną hołotę tego bandziora Spartakusa; a czy
otrzymujący pomoc socjalną staną dzielnie w boju? Skąd, mogą co najwyżej
głosować - a i to tylko w połowie, bo druga połowa jest zbyt pijana.

Więc wystarczy dać im byle co.

Byle "nikt nie był głodny".

I to ma nam wystarczyć???!!?

Janusz KORWIN-MIKKE"

www.angora.pl
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka