Dodaj do ulubionych

Za palenie w ogródku słono zapłacisz. Nie wiedz...

IP: *.opolska.policja.gov.pl 31.03.12, 11:55
Częściowo nie zgadzam się z opinią Pana Komendanta dlatego, że:
- ustawa z 2001 r "o Odpadach" sformułowała przepis zezwalający na spalanie "pozostałości roślinnych" o ile nie narusza to przepisów odrębnych (art. 13 ust. 3 cyt. ustawy) - jak łatwo się domyśleć chodzi tu głównie o przepisy przeciwpożarowe. Ustawodawca nie analizował przy tym czy spalamy odpady, czy też coś innego - pod jednym warunkiem, iż mieliśmy do czynienia z "pozostałościami roślinnymi". Obecnie przepis ma następujące brzmienie: "Dopuszcza się spalanie zgromadzonych pozostałości roślinnych poza instalacjami i urządzeniami, jeżeli na terenie gminy nie jest prowadzone selektywne zbieranie lub odbieranie odpadów ulegających biodegradacji, a ich spalenie nie narusza odrębnych przepisów." Pytanie która gmina w woj. opolskim prowadzi selektywną zbiórkę odpadów ulegających biodegradacji - odsyłam do właściwych gmin
Zatem spalanie gałęzi, liści to palenie ogniska. Czy zatem wolno palić ogniska - tak, o ile nie mamy do czynienia ze spalaniem większych ilości pozostałości roślinnych, gdyż takie zachowanie jest jedynie skutkiem prac porządkowych w ogrodzie, a nie ma nic wspólnego z paleniem ognia. W Polsce palenie ognisk jest zachowaniem zwyczajowym i dość typowym i tylko wyraźny zakaz ustawodawcy mógłby uczynić tę praktykę nielegalną. Sytuacja diametralnie się zmienia, jeżeli oprócz gałęzi, liści i chrustu w ognisku znajdą się inne odpady - tego robić nie wolno.
Inną kwestią są zasady współżycia sąsiedzkiego. Z palących się liści wydobywa się dym, który może przeszkadzać innym. Art. 144 kc stanowi, że właściciel nieruchomości powinien przy wykonywaniu swego prawa powstrzymać się od działań, które by zakłócały korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę (...)
Obserwuj wątek
    • Gość: lika Re: Za palenie w ogródku słono zapłacisz. Nie wie IP: *.play-internet.pl 31.03.12, 12:26
      Opolska Policja nie zgadza się z opolską Strażą Miejską?
      To ciekawe.
      Ja bym chciała, żeby był przepis, aby nie wolno było palić w słoneczne dni, które są przeznaczone do suszenia prania, a nie do kopcenia sobie i innym.
      Niektórzy potrafią nawet swojej żonie pranie zakopcić, takie tęgie głowy.
      Najlepiej, żeby był taki przepis, który nakazuje zmądrzeć.
      • Gość: pomysl Re: Za palenie w ogródku słono zapłacisz. Nie wie IP: 31.178.124.* 01.04.12, 11:13
        a gdzie jest przepis że słoneczne dni są przeznaczone do suszenia prania??
        • przemo_opole Re: Za palenie w ogródku słono zapłacisz. Nie wie 01.04.12, 11:20
          Suszenie prania raczej nie jest uciążliwe dla otoczenia a zadymianie tak. Po takim ognisku u sąsiadów mam w domu smród przez dłuższy czas.
          • alanta1 Re: Za palenie w ogródku słono zapłacisz. Nie wie 01.04.12, 18:23
            przemo_opole napisał:

            > Suszenie prania raczej nie jest uciążliwe dla otoczenia

            O przepraszam, suszenie na widoku ohydnych barchanowych gaci powinno być karane :D
            • przemo_opole Re: Za palenie w ogródku słono zapłacisz. Nie wie 01.04.12, 18:46
              To zależy od nawyków piorącego. Są takie osoby, które cokolwiek wypiorą i powieszą to budzi obrzydzenie :-))))
    • Gość: GOŚĆ Za palenie w ogródku słono zapłacisz. Nie wiedz... IP: *.play-internet.pl 31.03.12, 12:39
      Strażnicy muszą się wykazać że coś robią. Najłatwiej jest namierzyć posesję gdzie pali się ognisko a przy nim stoi właściciel wypisać mandat i ma się piękną statystykę niż złapać chuligana wywożącego worki pełne liści i gałęzi do lasu czy rowu i tak to dzięki nadgorliwcom zamiast porządku mamy coraz większy syf po lasach.
    • Gość: j Za palenie w ogródku słono zapłacisz. Nie wiedz... IP: 88.220.76.* 31.03.12, 12:55
      W takim razie, jeśli interpretacja pana zastępcy komendanta jest słuszna, to i grillować nie można. Przecież paliwo do grilla też jest chemicznie obrabiane. Harcerze mogą zapomnieć o ogniskach - wszak nawet drzewa w lesie bywają pryskane. No to idźmy dalej - nie ma prawa nikt palić drewnem w piecach, chyba, że ma atest na ekologiczne drewno. A jak pan komendant stwierdzi, ktoś spala odpady z przydomowego ogródka we własnym piecu?
      Są tylko dwie możliwości: albo kretyńska ustawa, albo ( i to chyba bardziej prawdopodobne) totalna nadinterpretacja myśliciceli ze Straży Miejskiej
      • Gość: grere Re: Za palenie w ogródku słono zapłacisz. Nie wie IP: *.pancom.pl 31.03.12, 19:58
        Szanowni Straznicy (...),
        oprocz ewidentnej nadinterpretacji obowiazujacych przepisow, zachecam Was do zapoznania sie z niezwykle ciekawym procesem biochemicznym jakim jest fotosynteza.
        Otoz - jak sie okazuje wszelaka biomasa zielona rosnie pochlaniajac CO2 (o tak, ten straszny gaz, ktory to wedlug teorii powoduje ocieplanie klimatu i podobne manewry czyszczace portfele.).
        Stad tez w procesie spalania zieleniny owej nie wydzieli sie wiecej owego CO2 niz w okresie, w ktorym zielenina wzrastala...
        ot, chocby prosze podejsc do dowolnej elektrownii i dowiedziec sie, dlaczegoz to elektrownia ta musi spalac biomase w sporej czesci jako paliwo dodatkowe ;)

        Zgodze sie tylko w jednym - spalanie opon zimowych i letnich pod liscmi w przydomowym ogrodku rzeczywiscie powinno byc traktowane w mysl art. 144 K. C. i pozostalych przepisow szczegolnych.
        • Gość: tata Re: Za palenie w ogródku słono zapłacisz. Nie wie IP: *.252.22.3.internetia.net.pl 22.10.12, 22:00
          Palenie ognisk nie powoduje całkowitego spalenia i wytworzenie jedynie gazu CO2. Paląc liście wysyła się w powietrze drobne cząstki. Kopci się. Spróbuj zakopcić sobie w domu świeczką to zobaczysz jak czyste będziesz miał firanki i ściany.
        • Gość: Normalny Re: Za palenie w ogródku słono zapłacisz. Nie wie IP: *.dynamic.chello.pl 02.11.13, 11:05
          A o własnym zdrowiu i zdrowiu dzieci to już nie myślisz???? Takie ogniska ta najgorszy rodzaj niskiej emisji zanieczyszczeń!! Może warto coś dla siebie samego zrobić!!! W ognisku jest zmienna ilość powietrza do spalania oraz miejscami niskie temperatury, w efekcie spalanie jest niezupełne i niecałkowite co oznacza że w spalinach są nierozłożone wielkocząsteczkowe związki chemiczne. Jeżeli trafi się tam jeszcze butelka PET to mamy mała fabrykę chemicznych trucizn!!! Amerykanie przeprowadzili badania tego co powstaje w czasie grillowania, koszmarne trucizny!!! W wielu miejscach grillowanie jest już z tego powodu zabronione. Oczywiście ciebie to oburza, ale nie wiem czy jak będziesz mieć kilka chorób wywołanych takimi chemicznymi truciznami z ognisk i grilli czy będziesz dalej lansować taką "wolność"???
      • Gość: Normalny Re: Za palenie w ogródku słono zapłacisz. Nie wie IP: *.dynamic.chello.pl 21.10.12, 22:52
        Do wszystkich "mądrych inaczej" spalanie śmieci jakichkolwiek w ogniskach powoduje powstawanie spalin zawierających węglowodory ciężkie i dioksyny to sa związki rakotwórcze !!!! Dzieje sie tak dlatego że w ognisku nie ma mozliwości regulowania temperatury spalania ani ilości tlenu, to jest żywioł a nie przemyslowe wysokosprawne palenisko !!! Wszyscy narzekają że to przemysł truje, a piece przemyslowe mają automatykę i regulację (bo to obniża koszty eksploatacji) spaliny sa oczyszczane a kominy wysokie.
        Natomiast spaliny z ognisk trafiają wprost do naszych płuc a ich sklad jest zabójczy !!!! A wszyscy narzekają na przemysł a puki co trują siebie i co najgorsze innych bogu ducha winnych ludzi !!!! nie wolno palić papierosów w miejscach publicznych i słusznie, a śmieci wg was "mądrych inaczej" to mozna ??? to jest ok ???? Gdybyście to ryzyko raka płuc fundowali tylko sobie - to byłaby wasza sprawa ale wy zagrażacie wszystkim w waszym otoczeniu i to w stopniu o wiele wiekszym niż cały przemysł !!!!!
    • Gość: bolek poeb....ło doszczętnie tych eko-faszystów IP: *.dynamic.chello.pl 31.03.12, 12:55
      Zabrania się Polakowi szarakowi spalać w ogródku gałązki i liści ze swoich drzewek a spalarnie rusztowe do spalania odpadów komunalnych mających "oczyszczać" środowisko są OK. Uważacie, że to jest normalne..??? Mimo tego, że na swoim terenie nie chcą ich nawet Rumunia czy Białoruś. Pojeb.....ny kraj i ci obecni "władcy", z obcego nadania.
    • Gość: sceptyk Za palenie w ogródku słono zapłacisz. Nie wiedz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.12, 13:39

      ...Ustawa o ochronie środowiska mówi wyraźnie, że zabrania się pozbywania termicznego jakichkolwiek odpadów, nawet chwastów czy gałązek....
      Akurat Ustawa o ochronie środowiska nie zawiera takiego zapisu. To jawna nadinterpretacja Pana Komendanta (chyba już druga w ostatnim roku na ten temat bo mam wrażenie, że rok temu udzielił podobnej wypowiedzi). Poza tym kto kompostuje odpady biologiczne, które sam najpierw potraktował chemią? Taki kompost nie wzbogaca gleby, wręcz ją zanieczyszcza.

      • Gość: ja Re: Za palenie w ogródku słono zapłacisz. Nie wie IP: *.adsl.inetia.pl 01.04.12, 13:02
        Pytanie :A gdzie w Hymnie Narodowym jest mowa o przemyśle energetycznym?
        Odpowiedź: ..... pod twoim przewodem...
        itd.
        PS.Niemożliwym jest stworzenie czegokolwiek idiotoodpornego, ponieważ idioci są wyjątkowo pomysłowi.
        It is impossible to make anything foolproof because fools are so ingenious. (ang.)
    • gandharwa Info o spalaniu 31.03.12, 14:07
      Niestety, ale pan komendant się myli, można spalać naturalną biomasę roślinną w ogródkach. Jeżeli ktoś zostanie "nakryty" przez Straż Miejską, powinien żądać skierowania sprawy do sądu. Straż Miejska przegra wszystkie postępowania w sądzie, koszta postępowania obciążą budżet miasta.

      Powyższe INFO dotyczy tylko i wyłącznie biomasy roślinnej oraz naturalnego drewna. Kto spala w ogrodzie lub na działce meble lakierowane, odpady komunalne, opony, inne tworzywa, opakowania ten podlega karze - mandat 500 PLN lub sprawa w sądzie.

      Rozwinięcie:

      Od każdego przepisu ogólnego istnieją wyjątki. W naszym przypadku to art 13 ust. 3 ustawy o odpadach:

      13.3. Dopuszcza się spalanie zgromadzonych pozostałości roślinnych poza instalacjami
      i urządzeniami, jeżeli na terenie gminy nie jest prowadzone selektywne zbieranie
      lub odbieranie odpadów ulegających biodegradacj
      i, a ich spalanie nie narusza
      odrębnych przepisów


      Przepis jest niejednoznaczny - mówi bowiem o selektywnym odbiorze lub selektywnej zbiórce odpadów ulegających biodegradacji. To pojęcie dosyć obszerne, np. selektywna zbiórka papieru w dzwonach też jest odpadem ulegającym biodegradacji. Zgodnie z prawodawstwem ten przepis jest traktowany jako furtka dla innego aktu prawa miejscowego - regulaminu utrzymania czystości i porządku w gminie i stanowi: jeżeli w regulaminie jest zakaz palenia ognisk czy spalania biomasy, to jest zakaz, jeżeli tego zakazu nie ma, to nie ma.

      Teraz pytanie: czy w regulaminie utrzymania czystości w Opolu (aktualnym!) jest zakaz spalania biomasy roślinnej?

      Tekst regulaminu utrzymania czystości: ste-silesia.org/opole/regulamin2009.pdf
      To tekst roboczy, za to ujednolicony, bo na stronach UM Opola są tylko teksty cząstkowe.

      W naszym regulaminie nie ma zakazu spalania biomasy roślinnej oraz np wypalania traw. Szanownej Straży Miejskiej przypominam, że obywatel nie musi jak ekolodzy siedzieć głęboko w tajnikach prawa środowiskowego, musi jednak znać i stosować się do aktu prawa miejscowego jakim jest regulamin ..

      Jak to wygląda w innych miastach? Np. § 2 ust. 9 pkt 2 uchwały nr LXVI/1333/10 Rady Miasta Katowice z dnia 25 października 2010 r. w sprawie regulaminu utrzymania czystości i porządku na terenie miasta Katowice:

      W granicach administracyjnych miasta zabrania się:
      1) (...)
      2) wypalania suchych traw, liści i innych pozostałości roślinnych za wyjątkiem opanowanych przez patogeny roślinne (choroby lub szkodniki) nie dających się zwalczyć inną metodą niż spalanie;


      Na koniec twierdzenie pana komendanta, że Zakład Komunalny odbiera kompost:
      oto ulotka ZK: www.opole.pl/lavina/stored_files/download/14275

      cytuję:
      w godz. od 7:00 do 15:00 będą mogli skorzystać z możliwości bezpłatnego pozbycia się odpadów problemowych:
      - zużyty sprzęt elektryczny i elektroniczny,
      - odpady wielkogabarytowe (meble),
      - odpady poremontowe,
      Akcja odbywa się na Miejskim Składowisku Odpadów przy ul. Podmiejskiej 69 w Opolu


      O odpadach ogrodowych czy kompoście nie ma mowy.

      Spalanie drewna czy papieru w paleniskach domowych (jako rozpałka) regulują inne przepisy, nie będą tu ich wyciągał. Wielokrotnie informowaliśmy Miasto, że regulamin nie reguluje sprawy spalania biomasy, ale jakby grochem o ścianę.


      DEBATA OBYWATELSKA - ste-silesia.org/debata
      kontakt: hydroxy@o2.pl
      • Gość: charcesz Re: co z kielbasa na patykach i grylownikami IP: *.pools.arcor-ip.net 31.03.12, 14:33
        To znaczy, ze ogniska skautowie tez nie popala, kielbaska na patyku odpadnie i spiewki lowieckie z bigosem tez naczelnikom i politykom nie odpala.
        • gandharwa Re: co z kielbasa na patykach i grylownikami 31.03.12, 14:39
          Tu wchodzą już inne przepisy, przeciwpożarowe dla lasów (każdy harcerz wie, że 100 metrów od ściany lasu oraz gdy jest alert pożarowy się nie pali ognisk) lub regulamin parkowy np dla Bolko.

          Zarząd ogródków działkowych może zaś wydać własne regulaminy, które obowiązują własnych członków.

          Gość portalu: charcesz napisał(a):

          > To znaczy, ze ogniska skautowie tez nie popala, kielbaska na patyku odpadnie i
          > spiewki lowieckie z bigosem tez naczelnikom i politykom nie odpala.
      • przemo_opole Re: Info o spalaniu 31.03.12, 14:33
        Sam UM nie potrafi egzekwować tego co uchwalił. Moja rozmowa z ubiegłego piątku z ekipą 2 Pań z UM i 2 SM na temat pisma (wysłanego w listopadzie!!!) dotyczącego nieprawidłowości przy obsłudze odbioru wszelakich odpadów z naszej posesji zalatywała mocno Mrożkiem. Oprócz wielu bzdur dowiedziałem się iż Uchwała jest nieprecyzyjna, bo pojemniki nalezy dezynfekować i utrzymywac w dobrym stanie technicznym ale nie jest napisane kto ma to robić. A poza tym Pani z UM ma domek i ona kubeł myje sama...
        • gandharwa Re: Info o spalaniu 31.03.12, 14:44
          Daj spokój.

          Na Franciszkańskiej, tuż pod nosem ratusza, koło kubła przez pół roku stała porzucona kanapa i jakieś drzwi (złamanie regulaminu - odpady wielkogabarytowe są odbierane w określonych porach plus zakaz stawiania odpadów poza kontenerem) i....nic

          Jest też zapis, że odpady należy zbierać selektywnie - na Krakowskiej jak remontowano lokal miejski to wszystko szło do kontenera: gruz, drewno, tworzywa, stary rower, nawet elektrośmieci. Wysłałem kilka fotek do Inżynierii Miejskiej - tym razem efekt był - pojawiły się bigbagi i już sortowali odpady budowlane....


          przemo_opole napisał:

          > Sam UM nie potrafi egzekwować tego co uchwalił. Moja rozmowa z ubiegłego piątku
          > z ekipą 2 Pań z UM i 2 SM na temat pisma (wysłanego w listopadzie!!!) dotycząc
          > ego nieprawidłowości przy obsłudze odbioru wszelakich odpadów z naszej posesji
          > zalatywała mocno Mrożkiem. Oprócz wielu bzdur dowiedziałem się iż Uchwała jest
          > nieprecyzyjna, bo pojemniki nalezy dezynfekować i utrzymywac w dobrym stanie te
          > chnicznym ale nie jest napisane kto ma to robić. A poza tym Pani z UM ma domek
          > i ona kubeł myje sama...
          • przemo_opole Re: Info o spalaniu 31.03.12, 14:52
            No wiem, ale jakoś nie mogę.
            Jak mi Pani z SM powtarza jak katarynka, że "TO WSZYSTKO PRZECIEŻ KOSZTUJE".
            A poza tym to oni stali murem sa "naszą" OSM "Przyszłość" i śmiem twierdzić że także za "Strachami". Po prostu totalne nieporozumienie.
            Ciekawe czy jak SM złapie delikwenta bez OC to też uzna, że TO KOSZTUJE... ?

            A ładne fotki z wyspy postaram się pokazać na początku tygodnia :)
    • Gość: tata Art. 144. kc IP: *.252.22.3.internetia.net.pl 31.03.12, 16:11
      Co innego gril i ognisko z "naturalnym" płomieniem, w odpowiedniej odległości od domów i mieszkań, żeby nie przeszkadzać sąsiadom, a co innego palenie - dymienie.
      Proszę państwa spalanie poprzez zadymianie powinno się w naszym mieście skończyć. Jak ktoś ma kawałek zieleni to nie powinien mieć problemów ze zrobieniem kompostownika pryzmowego obsypanego ziemią - nie śmierdzi i jest trochę ciekawych warzyw, które potrafią na czymś takim rosnąć.
      • gandharwa Re: Art. 144. kc 31.03.12, 16:36
        Tak, to jest argument, ale dla długotrwałego procesu cywilnego a nie dla mandatu straży miejskiej. Straż może dać mandat porządkowy, ergo: trzeba naruszyć przepisy porządkowe - w tym wypadku regulamin utrzymania porządku i czystości.

        polecam ten artykuł:

        Palenie odpadów, nawet gałęzi, które nie powodują szczególnie niekorzystnych emisji do środowiska nie jest tożsame z unieszkodliwieniem odpadów. Palenie liści może z kolei powodować nieprzyjemne odory i mimo, że teren na którym właściciel będzie palił je będzie prawidłowo zabezpieczony i dozorowany, sąsiedzi też mają prawo domagać się interwencji stosownych służb. Generalnie jednak wszystko zależy od sytuacji faktycznej: jeśli doszło do złamania przepisów określonych w regulaminie lub przepisów przeciwpożarowych, uciążliwości spowodowanej paleniem mokrych liści, to można ukarać właściciela nieruchomości, gdyż ten jest obowiązany do korzystania z przedmiotu swojej własności zgodnie z jej społeczno - gospodarczym przeznaczeniem.

        Tu pełna zgoda - ale, jak powtarzam, ograniczenia nie wynikają z regulaminu utrzymania czystości czy prawa środowiskowego czy odpadowego, a przepisów p.poż czy kc


        Gość portalu: tata napisał(a):

        > Co innego gril i ognisko z "naturalnym" płomieniem, w odpowiedniej odległości o
        > d domów i mieszkań, żeby nie przeszkadzać sąsiadom, a co innego palenie - dymie
        > nie.
        > Proszę państwa spalanie poprzez zadymianie powinno się w naszym mieście skończy
        > ć. Jak ktoś ma kawałek zieleni to nie powinien mieć problemów ze zrobieniem kom
        > postownika pryzmowego obsypanego ziemią - nie śmierdzi i jest trochę ciekawych
        > warzyw, które potrafią na czymś takim rosnąć.
    • ko_menta_tors Za palenie w ogródku słono zapłacisz. Nie wiedz... 31.03.12, 16:19
      Nie darmo nazywa się "Maślak"...

      Jeżeli mamy drzewka, które kilka razy w roku opryskujemy jakąś chemią, to podczas spalania ich zeschniętych gałązek pozostałość po tych opryskach w połączeniu z wysoką temperaturą może wydzielać zupełnie inne związki. Chwasty też nie są odpadem ekologicznie zdrowym, więc Więcej...

      Ta skoszona (Trawa)będzie zawierała nawóz, który różnie może się zachowywać w procesie spalania.

      Kompostować. Doświadczeni działkowicze nie palą odpadów, kompostują je. Na wiosnę wysypują na działkę i przekopują ziemię.
      Gałęzie z prześwietleń, Komendancie? Kompostujesz?...
    • jkredman po 16 i w soboty straż nie pracuje - więc i nikogo 31.03.12, 16:20
      na gorącym uczynku palenia nie złapie,
      niech może zajmą się samochodami parkującymi na chodnikach w taki sposób że nie sposób nimi przejść
    • quamtsa Za palenie w ogródku słono zapłacisz. Nie wiedz... 31.03.12, 16:40
      coraz częściej się zastanawiam, co właściwie w Polsce można. wszędzie zakazy, regulacje, regulaminy, (nad)interpretacje nieprecyzyjnych przepisów. nie wiemy, czy za dymka na ławce w parku albo za rozłożenie kocyka na łące jakiś nawiedzony strażnik lub policjant nie wystawi nam mandatu...
      to jest obłędna rzeczywistość.
      • przemo_opole Re: Za palenie w ogródku słono zapłacisz. Nie wie 31.03.12, 16:44
        Problem w tym, że u nas w kwestii spraw drobnych i tak można za dużo a to czego nie można nie jest egzekwowane.
        • quamtsa Re: Za palenie w ogródku słono zapłacisz. Nie wie 31.03.12, 17:32
          uważam wprost przeciwnie. coraz mniej zachowań jest legalnych. i nie myślę tu o sprawach typu palenie śmieciami w piecu czy na działce, tylko o podejście władzy. obywateli coraz częściej traktuje się jak dzieci, którym trzeba mówić, co mogą robić, żeby sobie nie zrobiły kuku. a jak nie słuchają, to karać.
          jaka to straszna rzecz, że np. człowiek pójdzie sobie nad rzekę i wypije puszkę piwa. no, nie lzia! bo a nuż wpadniesz do wody i się utopisz. władza musi cię chronić przed samym sobą, bo uważa cię za indywiduum na poziomie intelektualnym kilkuletniego dziecka.
          • przemo_opole Re: Za palenie w ogródku słono zapłacisz. Nie wie 31.03.12, 18:06
            Pozwolę się nie zgodzić. Zbyt wiele z pozoru mało szkodliwych zachowań nie stanowi zainteresowania stosownych służb. I tak można praktycznie bezkarnie drzeć paszczę po nocy, śmiecić, nie sprzątać po swoim piesku, jezdzic rowerem po chodniku, uporczywie traskać drzwiami niezależnie od pory dnia i nocy (mam takiego sąsiada), parkować na trawnikach i chodnikach itd. itd.
            To są drobiazgi, ale przez te drobiazgi codzienne życie staje się uciążliwe.
            Niestety, najpierw trzeba kijem wychować niewychowanych, bo ja nie widzę innej drogi.
            • quamtsa Re: Za palenie w ogródku słono zapłacisz. Nie wie 31.03.12, 18:37
              no tak, ja nie piszę o sprawach uciążliwych dla innych. mnie chodzi o to, że nie jest respektowana zasada, że tam się kończy moja wolność, moje prawa, gdzie zaczyna się wolność i prawa innych. że moja wolność jest regulowana również dziwnymi zakazami, które nijak nie chronią praw innych przede mną, ale są ingerencją w moją osobistą swobodę w imię dbania o to, bym sam sobie nie zrobił realnej bądź wydumanej krzywdy.
              a z zachowaniami, które wymieniłeś, trzeba oczywiście walczyć, choć mnie się zdarza jeździć rowerem po chodniku, niestety, z konieczności, żadna przyjemność, bo w przeciwnym razie w ogóle poruszanie się tym pojazdem po naszym mieście byłoby wyjątkowo uciążliwe.
    • Gość: gość Za palenie w ogródku słono zapłacisz. Nie wiedz... IP: *.globalconnect.pl 31.03.12, 17:34
      Życzę Panu Krzysztofowi Maślakowi kompostowania perzu!!!
    • k100 Dawno nie czytalem takich bzdur 31.03.12, 18:18
      Widze ze v-c komendant jest bardzo wyszkolony w szkodliwosci spalania na dzialkach. Szkoda ze nie zasiegnal jezyka u fachowcow. Podczas spalania na dzialce niszczy sie bardzo szkodliwe dla upraw bakterie i szkodniki. No ale jak ktos nie chce wiedziec to znaczy ze chce zarobic a kasa zawsze jest lepsza niz marchewka.
      • tesia44 Re: Dawno nie czytalem takich bzdur 31.03.12, 19:56
        popieram przedmówcę! o szkodliwości pozostałości po opryskach [zeszłorocznych] to można wygadywać idiotyzmy pod nazwiskiem? a kompostowanie tych samych [podobno ogromnie szkodliwych] substancji i wpuszczanie ich w glebę, z której hodujemy warzywka to już jest ekologiczne?@!?!?!?
        Błagam, ratujmy zdrowy rozsądek w tym chorym kraju!!!!!
        • Gość: jan Re: Dawno nie czytalem takich bzdur IP: *.dynamic.chello.pl 01.04.12, 01:58
          Jedz sam swoje chemikalja a nie wypuszczaj w powietrze.
    • Gość: gaga Re: Za palenie w ogródku słono zapłacisz. Nie wie IP: *.dynamic.chello.pl 31.03.12, 20:31
      Czemu ten strażnik nie wypowiedział się tak kompetentnie jak ty? Brawo, więcej takich ludzi. Kompetencje a nie bełkot komendancie, pewnie z nadania partyjnego!!!
    • Gość: miasiekisiek Za palenie w ogródku słono zapłacisz. Nie wiedz... IP: *.pools.arcor-ip.net 31.03.12, 20:36
      Pierdu pierdu pierdu..... jak zwykle zakazy sa tylko to egzekwowanie nie idzie. Moze panowie Policjancie i miejscy straznicy ruszyli by swe tluste dupska i pofatygowali sie na patrol ? Tylko w dobrej porze, wieczorkiem duuuzo dymku leci i o wypoadek na drodze tez nie trudno.
    • kibic_rudego skąd ta parszywa mentalność upierd.nia ludzi ? 31.03.12, 20:56
      przecież za komuny KOR, S i krk
      obiecywali nam obywatelskie społeczeństwo,
      a w III RP, sku...syństwo goni za sku...syństwem.

      Oczywiście w imię dobra Polaków
    • macine123 Chyba bardziej trują kopcące samochody 31.03.12, 22:05
      To już mi nie wolno kiełbasy nad ogniskiem upiec, a niby grila to wolno. Przecież gril bardziej śmierdzi i truje.
      • Gość: xxx Na jakiej podstawie IP: 87.204.176.* 31.03.12, 23:23
        Pytanie do pana komendanta. Na jakiej podstawie prawnej straż miejska może wejść na teren mojej prywatnej posesji. Tego nie wolno nawet policji bez nakazu.
        • gandharwa Art 379 poś 01.04.12, 16:29
          Akurat ten temat był już przerabiany. Artykuł 379 ustawy prawo ochrony środowiska plus odpowiednie zarządzenie Prezydenta Miasta, który dopisał do obowiązków straży miejskiej wykonywanie tego przepisu poprzez kontrole (ekopatrol)

          Gość portalu: xxx napisał(a):

          > Pytanie do pana komendanta. Na jakiej podstawie prawnej straż miejska może wejś
          > ć na teren mojej prywatnej posesji. Tego nie wolno nawet policji bez nakazu.
      • Gość: empol Re: Chyba bardziej trują kopcące samochody IP: 89.228.123.* 01.04.12, 11:38
        mam działkę ponad 30 lat ,odpady roślinne oczywiście do kompostnika ,ale gałęzie tylko do spalenia popiół do kompostnika i wymieszać wszystko razem , wypowiedź strażnika miejskiego jest idiotyczna , myślę że on nigdy niemiał działki i dlatego mówi takie idiotyzmy,chyba chce być WAŻNY w mediach,uwżam że trzeba zachować ostrożnośc pilnować ognia ,mieć w pobliżu wodę ,nie dopuszczać dzieci,dym żeby nie leciał w kierunku domów mieszkalnych ,więcej rozsądku , mniej głupoty w dzisiejszm świecie, nie każdy może wywieźć śmieci i zapłacić ,tak proponuję !
        • przemo_opole Re: Chyba bardziej trują kopcące samochody 01.04.12, 11:49
          Jeżeli masz działkę w okolicy nie zamieszkanej to ok, ale jeżeli to ogródek w środku miasta to już nie ok. Proste.
          • gandharwa Kompostopwanie i spalanie 01.04.12, 16:42
            Akurat przy siedzibie stowarzyszenia (działka z domkiem jednorodzinnym) mamy w sumie trzy pojemniki-kompostowniki - jeden na odpady kuchenne i dwa na ogrodowe. Mimo tego raz-dwa razy w roku spalamy odpady na takim zmyślnym ruszcie. Dlaczego? Niektórych rzeczy po prostu nie da się kompostować lub nie powinno.

            Mam tu na myśli liście (suche) z gruszy, które bardzo ciężko się kompostują, do tego liście z jabłonki (zza płotu), które sądząc po owocach, są silnie opadnięte przez jakiegoś szkodnika czy grzyba. Także liście z krzewów które "lubią" mszyce powinno się spalać, opryski niewiele dają, trzeba byłoby zżyć DDT by one padły (jak i wszystko inne co usiądzie).

            Do tego różne zdrewniałe części roślin...gdybym miał kominek to OK, ale nie mam. Drobne gałązki posiekane staram się kompostować, jesienią po przesianiu co-nieco jednak zostaje do spalenia. Popiół z kotła na pellet jest mieszany z kompostem lub na wiosnę wprost rzucany pod iglaki.

            Po lipcu 2012 odpady będą przejmowane przez gminy, to gmina będzie układać grafiki i zakres wywozu, będzie też nowy regulamin czystości. W nim można będzie zakazać palenia biomasy roślinnej w niektórych dzielnicach czy sytuacjach, Miasto jednak powinno w ramach "opłaty za odpady" przewidzieć odbiór liści czy gałęzi po zimowych/jesiennych porządkach bezpośrednio od mieszkańców zabudowy jednorodzinnej oraz działkowców. Wiele osób chętnie by się pozbyło odpadów trudno kompostowalnych, drewna oraz np wygrabionych kamieni zamiast bawić się w spalanie czy zapychać pojemniki dla odpadów wymieszanych.
            • przemo_opole Re: Kompostopwanie i spalanie 01.04.12, 17:13
              Ja rozumiem, że owi "mieszkańcy zabudowy jednorodzinnej" będą w związku z tym mieć nieco większą stawkę za odbiór odpadów? Bo jeśli nie to znaczy, że ktoś ich będzie dotował.
              U mnie na posesji jest jesienią zawsze 30-40 worków po 120l liści. Spółdzielnia wynajmuje firmę (nie jest to ta sama firma, która opróżnia kubełki) i jest to zabierane. Płacone jest z kosztów eksploatacji budynku.

              Liczę także, że w dzielnicach zabudowanych zostanie zakazane spalanie czegokolwiek.
              • gandharwa Re: Kompostopwanie i spalanie 01.04.12, 17:34
                Nie wiem. To zależy od stawki. Może być np zależna od...ceny wody. To nie żart.
                Jednak w ustawie jest zapis, że ci, co sortują, mają mieć taniej, więc jak będzie się liście pakować do osobnych worów a nie do jednego pojemnika to nie powinno być drożej.

                przemo_opole napisał:

                > Ja rozumiem, że owi "mieszkańcy zabudowy jednorodzinnej" będą w związku z tym m
                > ieć nieco większą stawkę za odbiór odpadów? Bo jeśli nie to znaczy, że ktoś ich
                > będzie dotował.
                > U mnie na posesji jest jesienią zawsze 30-40 worków po 120l liści. Spółdzielni
                > a wynajmuje firmę (nie jest to ta sama firma, która opróżnia kubełki) i jest to
                > zabierane. Płacone jest z kosztów eksploatacji budynku.
                >
                > Liczę także, że w dzielnicach zabudowanych zostanie zakazane spalanie czegokolw
                > iek.
                • przemo_opole Re: Kompostopwanie i spalanie 01.04.12, 17:40
                  Uzależnienie opłaty za odpady od ilości pobieranej wody to pomysł rodem z Mrożka.
                  Jak ktoś się częściej kąpie i więcej pierze to zapłaci po prostu więcej tylko czemu?
                  Zresztą to nie ma sensu z wielu względów. W dobie liczników wszelakie cuda są możliwe.
                  Jedna z moich sąsiadek, która mieszka cały czas w mieszkaniu i jest normalną osobą miała za drugie półrocze 2012 pobór 1 m3 w kuchni i 3 m3 w łazience. Te 3 m3 w łazience to starczają ledwo na spłukanie spłuczki 3-4 razy dziennie. A gdzie pranie, kąpiele?
                  • gandharwa Normy zużycia wody 01.04.12, 18:09
                    Nie martw się, tą panią tym załatwią: isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20020080070

                    Po prostu Ci, którzy zużywają mniej niż w tabeli, płacą stawkę minimalną, inni, którzy więcej, jakąś wyższą.
                    • przemo_opole Re: Normy zużycia wody 01.04.12, 18:19
                      W SM to tak nie działa. SM łyknęła ten fakt jak przysłowiowy pelikan i naliczyła opłatę za 4 m3 za 6 miesięcy...
                    • przemo_opole Re: Normy zużycia wody 01.04.12, 18:28
                      Po przeczytaniu rozporządzenia:

                      § 1. Ustala si przeciętne normy zużycia wody dla
                      poszczególnych odbiorców usług, stanowiące podstawę
                      ustalania ilości pobranej wody w razie braku wodomierza
                      głównego.


                      To co napisałeś dotyczy lokali nieopomiarowanych. Owa Pani ma 2 liczniki, które rzekomo wykazały zużycie 4 m3 przez 6 miesięcy i tak to zostało rozliczone - widziałem rozliczenie. Żadnych dopłat itp.
                      • gandharwa Re: Normy zużycia wody 01.04.12, 18:35
                        Ja wiem, ale tylko wskazałem Ci, że ustalając stawki za odpady w stosunku do ceny wody nie są oni zmuszeni do stosowania stawek liniowych, mogą poniżej pewnej kwoty zrobić "flatrate" a dodatkowo obciążać tylko tych, którzy zużywają tej wody więcej. Ja mam licznik w Opolu ale wody zużywam mało, bo często siedzę poza Polską, wtedy nie zużywam. Jednak to nie oznacza, że mam z automatu płacić mniej za odpady. Teraz płacę stałą kwotę bez znaczenia, czy wrzucam do pojemnika, czy też nie. Śmieciarka i tak musi przyjechać.

                        Inne możliwości poboru:
                        -od metrażu
                        -od głowy

                        Jednak z uwagi na fakt, że mało kto się dziś melduje, pewnie wygra woda.
                        • przemo_opole Re: Normy zużycia wody 01.04.12, 18:52
                          Powinno być od głowy. Jeżeli wygra woda to będzie to rozwiązanie podobnie "sprawiedliwe" jak opomiarowanie c.o. z uwzględnieniem współczynników w zależności od usytuowania lokalu.
                          Oczywiście wszystko zależy od tego czy ustalając regulamin rozliczeń władze lokalne będą na tyle sprytne by uwzględnić sytuacje nietypowe.
                          Z tego rozporządzenia jednak nijak nie wynika iż można zxastosować jakieś minima skoro w lokalu jest (są) liczniki wody.

                          Osobiście uważam, że powinno się ustalić od osoby i wprowadzić drakońskie opłaty karne za niezgłoszenie liczby osób odopwiadającej stanowi faktycznemu.
    • Gość: leoś Za palenie w ogródku słono zapłacisz. Nie wiedz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.12, 01:44
      Jak palą to śmieci paralizatorem postraszyć... zaraz zgaszą...
      Palić wolno tylko: sejm, komisariaty, radiowozy i wozy tvn, polszmatu i tewałpe... palenie roślinek jest zakazane. To przecież może być twoja ciotka ;) hahahahahhah ...
      Śmieci i buraki, słuchajcie, palenie w ogródku jest passe i niszczy zdrowiie zarówno debili jak i wyższe formy życia .a...aa.a.a ahhaahhah to mają być ludzie? Smród i tyle... POprawiać się... ale jak strażnik tobie wlezie w ogródek, a jesteś amerykaninem, wal w łeb cały magazynek. Może kiedyś się nauczą POrządku...
    • Gość: i. Za palenie w ogródku słono zapłacisz. Nie wiedz... IP: *.dynamic.chello.pl 01.04.12, 04:01
      Nie k.....a!!! Niedoczekanie! Zlewam to.
    • Gość: MB Za palenie w ogródku słono zapłacisz. Nie wiedz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.12, 09:48
      Niekompetentne instytucje powinno się likwidować. Strażnik Miejski powinien wiedzieć, że nie ma prawa naruszać mojej prywatności. Powoływanie się na ustawę o ochronie środowiska jest nadinterpretacją prawa ponieważ po pierwsze powinien je znać, a po drugie jeżeli mówi o odpadach to powinien wiedzieć co to są odpady. Totalną bzdurą jest teoria, że spalane rośliny które były wcześniej pryskane zanieczyszczają środowisko trującymi substancjami, ze względu na fakt posiadanej karencji, a ponadto gdyby ten Strażnik Miejski nie opuszczał lekcji w szkole podstawowej to wiedziałby, że spalanie jest jedną z metod neutralizacji i rozkładu substancji chemicznych. Mogę ten artykuł zrozumieć, jeżeli Strażnikom Miejskim brak odwagi w inny sposób wprosić się do nas na grila lub pieczenie ziemniaka w ognisku.
      • przemo_opole Re: Za palenie w ogródku słono zapłacisz. Nie wie 01.04.12, 10:40
        Proponuję lekturę definicji odpadów

        ODPADY
        • gandharwa DEfinicja odpadów z uoo 01.04.12, 16:54
          No właśnie:
          Odpady – wszystkie nieprzydatne substancje i przedmioty, których posiadacz pozbywa się, zamierza pozbyć się lub do ich pozbycia się jest obowiązany

          Biomasa roślinna stanowiąca element obiegu energii i substancji w ogródku nie jest odpadem, bo nie spełnia żadnego z tych trzech przymiotów definicji odpadów. Jak już wsadzisz tą skoszoną trawę czy zebrane liście do worka i wystawisz przed bramę, wtedy wypełniasz warunek pierwszy ("pozbywa się") i wtedy taka biomasa jest odpadem.

          Powiem Ci więcej: zgodnie z nową dyrektywą ramową 2008/98/WE (niestety jeszcze nie jest implementowana do polskiego prawa, termin minął..w grudniu 2010) niektóre odpady mogą stracić ten status, gdy istnieje na nie rynek zbytu a ich forma czy zastosowanie nie różni ich od produktu ubocznego czy produktu. To się tyczy np kompostu, stłuczki szklanej, metali z opakowań, drewna nielakierowanego...ale może też np gipsu z elektrowni opole (dziś to jest odpad z instalacji odsiarczania).

          przemo_opole napisał:

          > Proponuję lekturę definicji odpadów
          >
          > ODPADY
          • przemo_opole Re: DEfinicja odpadów z uoo 01.04.12, 17:17
            IMHO spalanie też jest formą pozbywania się.
            • gandharwa Re: DEfinicja odpadów z uoo 01.04.12, 17:31
              Nie, bo biomasa ani jej pozostałości mineralne nie opuszczają terenu i są wykorzystane w cyklu energii i materii w ogrodzie. "Pozbywanie się" to w prawie odpadowym synonim dla "unieszkodliwiania" a w naszym przypadku można mówić raczej o "unikaniu powstawania odpadu" co stoi w hierarchii postępowania z odpadami na samym szczycie.

              Pozbywanie się: najpierw powstaje odpad, potem dopiero się go utylizuje
              Unikanie: poprzez odpowiednie działanie odpad nie powstaje, brak tego działania doprowadza do jego powstania.

              Dlatego spalanie odpadów komunalnych to (nielegalne) unieszkodliwianie, bo raz, że odpady powstały (np w momencie zużycia opakowanego produktu) a dwa, że ich oddanie jest obowiązkowe (czyli spełniony warunek 1 i 3 z definicji odpadów). Wtedy to unieszkodliwianie, choćbyś spalał we własnym piecu "z odzyskiem energii" :-))

              przemo_opole napisał:

              > IMHO spalanie też jest formą pozbywania się.
              • przemo_opole Re: DEfinicja odpadów z uoo 01.04.12, 17:36
                Heh, to zaczyna przypominać problem "co było wcześniej - jako czy kura"?
                W którym momencie powstał odpad? Przecież jak mamy zagrabione liście to już jest odpad niezależnie co z nim się dalej stanie.
                Ale dajmy spokój, bo nie o to chodzi.
                Jak dla mnie w terenie zabudowanym powinien być zakaz bo to uprzykrza innym życie. I tylko o to tu chodzi.
                Zle umieszczony i zle prowadzony kompostownik a raczej "sterka na odpadki niby bio" jaką mam pod balkonem też życie uprzykrza...
                • gandharwa Re: DEfinicja odpadów z uoo 01.04.12, 18:13
                  Nie kłóć się, biomasa roślinna ogrodowa jest szczególnie traktowana, wynika to nie tylko z ustawy o odpadach, ale i o nawozach i nawożeniu, zielonej księgi bioodpadów EU czy rozporządzeniach, gdzie dopuszcza się skarmianie zwierząt takimi odpadami.

                  Zgadzam się, że powinno się wprowadzić ograniczenia dla spalania czy ogólnie smrodzenia, podobnie jak to jest np z trzymaniem zwierząt gospodarskich an terenie miasta (są dzielnice, gdzie wolno, ale np na Pasiece nie wolno trzymać kur, krowy czy świni). Ale to musi być zapisane w regulaminie utrzymania czystości i porządku.
                  • przemo_opole Re: DEfinicja odpadów z uoo 01.04.12, 18:21
                    Mnie cały czas chodzi tylko i wyłącznie o zadymianie. Jak ktoś ma działkę czy pole daleko od innych to niech sobie liście pali. A jak się mieszka w mieście to są z tego tytułu korzyści ale też i koszty.
                  • oswietleniowiec Re: DEfinicja odpadów z uoo 06.04.12, 01:37
                    gandharwa napisał:

                    > ...są dzielnice, gdzie wolno, ale np na Pasiece nie wolno trzymać kur, krowy czy świni...

                    A co, gdy jestem jedynym na świecie hodowcą wymierającego gatunku mandżursko-patagońskich miniaturowych świń ozdobnych i muszę mieszkać i paść te świnie na Pasiece, bo tam jest jedyny odpowiedni mikroklimat dla zachowania tego gatunku?
                    Toczyć proces o ograniczanie swobód obywatelskich? Czy o zamach na światowy biosystem?
                    Niby absurd, ale możliwy.

                    Swoją drogą... co to się porobiło z tym paleniem ognisk... Będąc młodym szczylem (i zuchem, harcerzem, w liceum, i nawet w wojsku) ogniskowałem gdzie się dało. Wiadomo, kiełbacha i chleb na patyku, butelka piwa w dłoni, i ta esencja całego wieczoru, na którą czekała cała ekipa: ziemniaki z popiołu... Jak pirackie skarby... Rytuał wygrzebywania, i czy wszystkie wygrzebane... Wieczory atmosferyczne niesamowicie. I co z tego że śmierdziało się dymem przez kilka dni? Ehhh...
                    A teraz? Gdzie mogę rozpalić sobie takie ognisko? Nigdzie, wszędzie się przypieprzywują. Nawet do grilla się przypieprzywują. Nawet sąsiedzi. Ja perwollę!
                    Czas umierać.
    • Gość: antek Za palenie w ogródku słono zapłacisz. Nie wiedz... IP: *.252.22.140.internetia.net.pl 04.04.12, 08:28
      Qrwa to juz grila nie moge podgrzac??? A co mozna???
      Faktycznie to dziki kraj.
      • Gość: ego Re: Za palenie w ogródku słono zapłacisz. Nie wie IP: *.adsl.inetia.pl 22.10.12, 00:32
        strażników zapraszam w pogodny dzień na działki przy ul. Koszyka, jednego dnia zrobicie miesięczny plan na mandaty. Smród na całe Zaodrze
    • Gość: garb Za palenie w ogródku słono zapłacisz. Nie wiedz... IP: *.opole.hypnet.pl 04.11.13, 09:47
      Nie znajduje w wymienionych przepisach takich zakazów. Zakazy takie są bez sensu z punktu widzenia higienicznego. Przy zachowaniu przepisów p.poż , w odległości 10 m od budynków , bez emisji nadmiernej ilości dymów można odpady typu gałęzie ( szczególnie zainfekowane gałęzie , liście) palić . Prawo działkowe pozwala to robić w okresie 30 wrzesień- 1 maja ( w pozostałym nocą). Szkodliwości wymienione przez komendanta straży sa minimalne w stosunku do szkodliwości wynikajacych z nieusuwania chorych , zakażonych elementów roślin. Wywozenie takich do miejsc zbiórki ( tam też nie sa zakażenia niszczone ) przez całe miasto jest idiotyzmem. Przez takie pomysły niedługo padną w Opolu ostatnie drzewa . A ilość chemii stosowanej do zapobiegania zarazom bedzie liczona w cysternach. W każdym podręczniku sadownika jest zalecenie "obrywać i palic zakażone liście i gałezie"
    • Gość: merlin Za palenie w ogródku słono zapłacisz. Nie wiedz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.14, 13:31
      moj sąsiad wzywa straż na wszystko ..... okropne czasy teraz przesada w drugą stronę czyli mamy niemcy
    • Gość: Mal Za palenie w ogródku słono zapłacisz. Nie wiedz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.14, 10:27
      Walące kominy w mieście z wsadem co mam to palę. Tony toksyn z butelek spalonych. Za trudne dla straży, nie karze, która za to zarazę liści palonych tropi i popiera. Szkolenie dla straży, porażone liście spalić, nie podrzucać drugiemu. Plastik nie do spalania. Ale ta straż ma elementarz urzędniczy, więc do kitu po.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka