Gość: EDDY
IP: *.opolska.policja.gov.pl
31.03.12, 11:55
Częściowo nie zgadzam się z opinią Pana Komendanta dlatego, że:
- ustawa z 2001 r "o Odpadach" sformułowała przepis zezwalający na spalanie "pozostałości roślinnych" o ile nie narusza to przepisów odrębnych (art. 13 ust. 3 cyt. ustawy) - jak łatwo się domyśleć chodzi tu głównie o przepisy przeciwpożarowe. Ustawodawca nie analizował przy tym czy spalamy odpady, czy też coś innego - pod jednym warunkiem, iż mieliśmy do czynienia z "pozostałościami roślinnymi". Obecnie przepis ma następujące brzmienie: "Dopuszcza się spalanie zgromadzonych pozostałości roślinnych poza instalacjami i urządzeniami, jeżeli na terenie gminy nie jest prowadzone selektywne zbieranie lub odbieranie odpadów ulegających biodegradacji, a ich spalenie nie narusza odrębnych przepisów." Pytanie która gmina w woj. opolskim prowadzi selektywną zbiórkę odpadów ulegających biodegradacji - odsyłam do właściwych gmin
Zatem spalanie gałęzi, liści to palenie ogniska. Czy zatem wolno palić ogniska - tak, o ile nie mamy do czynienia ze spalaniem większych ilości pozostałości roślinnych, gdyż takie zachowanie jest jedynie skutkiem prac porządkowych w ogrodzie, a nie ma nic wspólnego z paleniem ognia. W Polsce palenie ognisk jest zachowaniem zwyczajowym i dość typowym i tylko wyraźny zakaz ustawodawcy mógłby uczynić tę praktykę nielegalną. Sytuacja diametralnie się zmienia, jeżeli oprócz gałęzi, liści i chrustu w ognisku znajdą się inne odpady - tego robić nie wolno.
Inną kwestią są zasady współżycia sąsiedzkiego. Z palących się liści wydobywa się dym, który może przeszkadzać innym. Art. 144 kc stanowi, że właściciel nieruchomości powinien przy wykonywaniu swego prawa powstrzymać się od działań, które by zakłócały korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę (...)