Dodaj do ulubionych

Krwawiąca kobieta przeżyła horror w szpitalu

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.12, 08:21
Cieszcie się konowały, że byłem na delegacji, w momencie gdy nie racząc zbadać, odesłaliście do domu, z 40 stopniową gorączkę, moją żonę. Pewnie też była pobudzona i nie powiedziała, że się źle czuje? W efekcie waszego konowalstwa, po wcześniejszym zabiegu ginekologicznym w waszym oddziale, trafiła na oddział zakaźny na Katowicką. Oczywiście nic się nie da cwaniakom udowodnić...

Obserwuj wątek
    • Gość: pacjentka służba zdrowia IP: 195.42.249.* 17.08.12, 09:07
      Niestety przychodnia na kościuszki ma fatalną obsługę i nie wierze w zapewnienia Pani Dyrektor, że się tak pieknie zachowywali, nie ze względu na obeność dziennikarza, zresztą, dziennikarz mężem też może być, więc mogli myśleć, ze mąż, a w dodatku dziennikarz. A w szpitalu na Reymonta kiedyś potraktowano mnie podobnie, kazali przy okienku, przy wszystkich opowiadac co mi dolega, a potem odesłali i pomogła tylko prywatna wizyta u ginekologa. Nie wiem z jakiej racji tyle kasy co miesiąc z mojej pensji idzie na taką słuzbę zdrowia.
    • Gość: borsuk1 Krwawiąca kobieta przeżyła horror w szpitalu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.12, 09:54
      Pewnie wszyscy spodziewali sie takich a nie innych odpowiedzi.Dla sluzby zdrowia sprawa zostala wyjasniona, a my mozemy sie juz w najblzszym czasie spodziewac podobnych przypadkow.
      Moc pozdrowien dla opolskiej sluzby zdrowia!!!
      • Gość: z znieczulica na katowickiej i witosa IP: *.dynamic.chello.pl 17.08.12, 10:50
        to standard
    • Gość: aaaaaaaaaa Krwawiąca kobieta przeżyła horror w szpitalu IP: *.adsl.inetia.pl 17.08.12, 11:47
      No ale z takimi rzeczami, to się do szpitala idzie. Świadomość pacjentów jest zerowa. Dziennikarstwa również. Druga sprawa: swój stan trzeba opowiedzieć. Nikt nie ma wglądu (w tym przypadku) w cudze majtki. Trzecia: karetki się wzywa, gdy są ku temu podstawy. Może tu jednak nie było? W końcu zadzwonili po taxi, nie po karetkę, więc chyba jednak tak tragicznej sytuacji nie było, żeby od razu krzyczeć "horror"?
      • Gość: Aspa Re: Krwawiąca kobieta przeżyła horror w szpitalu IP: 213.191.240.* 17.08.12, 12:21
        Tak na pewno. A zabieg łyżeczkowania macicy który okazał się niezbędny, to taka forma pedikiuru jest, nie?
        • Gość: gosc portalu Re: Krwawiąca kobieta przeżyła horror w szpitalu IP: *.dynamic.chello.pl 17.08.12, 12:28
          G... wiesz, to się nie wypowiadaj. Są różne przypadki krwawień, wiesz np. co to jest mięśniak? Powinno ci tak polecieć trochę krwi przez tydzień, przydałoby ci sie pewnie uświadomienie w niejednej kwestii
          • Gość: zgred Re: Krwawiąca kobieta przeżyła horror w szpitalu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.12, 13:32
            I lekarze są od tego by zbadać co jest przyczyną, a nie się domyślać. No ale pewnie się nie chce i jakoś to będzie.
    • Gość: ppp Re: Krwawiąca kobieta przeżyła horror w szpitalu IP: *.as13285.net 17.08.12, 12:37
      Wyzywac od konowalów kazdy glupi potrafi. Ale prawda jest tez taka, ze czesc pacjentów nie umie sie wyslowic i powiedziec lekarzowi, co im jest... Czy lekarz jest duchem swietym, zeby sie domyslic, ze ktos krwawi w miejscach intymnych, skoro pacjentka o tym nie mówi wprost?
      • Gość: renatta1 Re: Krwawiąca kobieta przeżyła horror w szpitalu IP: *.acn.waw.pl 17.08.12, 13:02
        Co by nie pisać stan polskiej opieki medycznej jest w tej chwili przerażający. Mam 51 lat wiele już przeszłam, ale tak jak teraz to jeszcze nie było. Nic nie mozna załatwić, nigdzie się dostać choćby się umierało. Ja niedawno miałam atak ostrego zapalenia wyrostka już częściowo przeciekającego i żeby pani łaskawie mnie zarejestrowała na SORZE w szpitalu bródnowskim w Warszawie musiałam najpierw pojechać po skierowanie na nocny dyżur do przychodni. Po ok. 8 godz. koczowania i zwijania się z bólu i załatwiania roznych formalności w końcu mnie przyjęto na oddział. A tam brud nie do opisania, opieka w zasadzie żadna. Operacja się odbyła, ale przy okazji zakażono mi drogi moczowe i kolejny antybiotyk i dłużej w szpitalu. A potem nawet nie miałam gdzie zdjąć szwów, bo się okazało, że nawet na to trzeba mieć skierowanie a mi nikt o tym nie powiedział i nie dał.
    • Gość: zszokowany Krwawiąca kobieta przeżyła horror w szpitalu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.12, 12:47
      Znaczy się wszyscy są ok i zrobili co mogli,a pacjentka krwawiła bo chciała, trzymała to w tajemnicy, a do szpitala wpadła z towarzyską wizytą.
      Tyle wynika z wyjaśnień tzw "służby zdrowia".
      • Gość: zgred Re: Krwawiąca kobieta przeżyła horror w szpitalu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.12, 13:35
        ...i wyjaśnień jej pracowników, którzy tak chętnie tu komentują zamiast zabrać się za robotę ;-)
    • Gość: jormola Krwawiąca kobieta przeżyła horror w szpitalu IP: 78.9.15.* 17.08.12, 12:47
      u nas nic dziwnego, ja rodzilam w katowicach w szpitalu na raciborskiej i niejaki pani "dr" nowak zostawila mi łożysko. przez kilka dni po porodzie czulam sie fatalnie a swietna kadra nie zrobila nic, pozniej zaczely sie krwawienia, ale mimi iz zglaszalam to lekarzom dalej nic nie zrobili - "bo to normalne po porodzie", a ja im mowilam ze nie wiem czy to normalne bo to jest bardzo silne no i dopiero nocny krwotok, krory niemalze ni pozbawil mnie macicy, albo nawet zycia zadecydowal o natychmiastowym czyszczeniu macicy - w panice, poplochu, bez przygotowan, po partyzancku. wiec niech nikt mi nie mowi o wysokiej jakosci polskiej sluzby zdrowia, olewactwo, rutyna i wyciaganie kasy z nfz lub od prywatnych pacjentow, od niektorych konowalow wieksza wiedze medyczna i wiecej empati maja pielegniarki oddzialowe, ktore swoja prace wykonuja za marne grosze
      • Gość: gosc Re: Krwawiąca kobieta przeżyła horror w szpitalu IP: *.dip.t-dialin.net 17.08.12, 13:07
        Pani chyba pisze o jakims fragmencie lozyska bo calego nie mozna pozostawic po porodzie(to chyba bylby blad w sztuce).
      • Gość: norbi Re: Krwawiąca kobieta przeżyła horror w szpitalu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.12, 14:09
        To proszę nie leczyć się u lekarzy, przecież można u pielęgniarek lub u znachorek.
        Po co pani korzysta z lekarza, a potem narzeka?
        • Gość: Ddd Re: Krwawiąca kobieta przeżyła horror w szpitalu IP: *.dynamic.chello.pl 17.08.12, 22:12
          Bo wierzyła, że coś umieją i że jej pomogą. Przekonała się jednak, że ani jedno, ani drugie. Lekarzom powinno się poobcinać pensje do minimum i wprowadzić system motywacyjny - prowizja od ilości zadowolonych pacjentów. Może w końcu zaczęliby się starać?
    • Gość: bulin Krwawiąca kobieta przeżyła horror w szpitalu IP: *.mofnet.gov.pl 17.08.12, 12:58
      Niestety i ja spotkałam się z podobnym potraktowaniem ze strony lekarza na ul.Waryńskiego. Złożyła skargę i co umorzono sprawę. Niestety środowisko lekarzy jest tak rozpanoszone i zepsute ,że trudno o tym nawet pisać . Smutne .
    • Gość: ad Krwawiąca kobieta przeżyła horror w szpitalu IP: *.punkt.opole.pl 17.08.12, 13:16
      Wszystkim niezadowolonym proponuję leczenie w jednym z krajów Unii. W końcu macie takie możliwości i może wtedy docenicie rodzimą służbę zdrowia.
    • lea.dy Krwawiąca kobieta przeżyła horror w szpitalu 17.08.12, 13:48
      No patrzcie ! Przyszła do szpitala, nie powiedziała że ma krwotok i "sobie" wyszła. To ci lekarz biedaczek.
      • Gość: 53453445 Re: Krwawiąca kobieta przeżyła horror w szpitalu IP: *.adsl.inetia.pl 17.08.12, 15:03
        No ale w szpitalu co mieli robić jak nie powiedziała o co chodzi, tylko wielmożna pani obraziła się i se poszła? A w przychodni kto miał badać jak odpowiedniego lekarza nie było i też nie powiedziała o co chodzi? Pani z rejestracji? Położna? Po co ona tam w ogóle czekała? Aż ginekolog wróci z urlopu? A może aż drugiemu się zwolnienie lekarskie skończy? Od nagłych przypadków jest szpital i karetka. Jeszcze baba ma pretensje, że jej w myślach nie czytają i nie mają rtg/mri/usg w oczach, a nie zasygnalizuje, że się czuje coraz gorzej. (dobrze, że się przed dziennikarzem otworzyła; zresztą chyba nie było tak źle skoro była wstanie wykonać ten telefon)
        W ogóle w dziwnym to wszytko kierunku idzie. Opowiedzieć w szpitalu/przychodni o swoim problemie nie potrafią, za to dziennikarzowi zdadzą pełną relację.
        I chyba to nie był jednak taki kryzysowy przypadek, skoro kobieta sama z domu nie zadzwoniła po karetkę, potem w przychodni też się okazało, że karetka nie jest potrzebna i zadzwonili po taxi.
        • Gość: Ddd Re: Krwawiąca kobieta przeżyła horror w szpitalu IP: *.dynamic.chello.pl 17.08.12, 22:14
          A skąd wiesz, że nie powiedziała? Na pewno mówiła, tylko ją zignorowali, jak zwykle. Ja nie wierzę w te pokrętne wyjaśnienia, jakoby oni byli całkowicie w porządku
    • Gość: GOSC Krwawiąca kobieta przeżyła horror w szpitalu IP: 147.252.34.* 17.08.12, 14:42
      Zwykle chamstwo. I jeszcze z tej kobiety zrobili glupka... Skandal.
    • pamejudd Szpital na Reymonta :-D 17.08.12, 14:45
      Powiem szczerze ze wiecej bym sie nie spodziewal :)
      • Gość: jau Re: Szpital na Reymonta :-D IP: *.ipv.net.pl 17.02.13, 23:47
        mam leka wypowiec zona urodziła synka ale rze miał problemy z płytkowosca we krwi przewiezli go na rejmota na patologie dziecko przebywało dosłownie 3dni i powstały odparzenia na poslatkah jak dalej przebywało do soboty i wypisano go dosłownie rzywymi ranami jestem ciekawy co te pieregniarki robiły rze tak dzieko mi cierpiec zaco my płacimy te podatki i zdrowotne to skadal
    • Gość: Berkano sumienie doktorka IP: *.as13285.net 17.08.12, 15:02
      może kato-sumienie podpowiadało doktorkowi, że to może samowolna aborcja była? W takich przypadkach w krajach katolickiego reżimu przy zakazie antykoncepcji i aborcji krwawiącej kobiecie nie udziela się pomocy. Często przykuwają je do łóżek i czekają na "przyznanie się do winy". Niech ta kobiet się cieszy, że z Nią tak nie postąpiono, na razie.
      • pamejudd Mowisz ze to katolik? 17.08.12, 15:37
        A ja twierdze ze to znany mi antyklerykal, sympatyk GW i przydupas Palikota.

        I co teraz?
        • Gość: Berkano Re: Mowisz ze to katolik? IP: *.as13285.net 17.08.12, 16:12
          nic, masz prawo do własnego zdania.
    • Gość: miiso Robić zdjęcia i publikować gdzie się da! IP: 193.59.173.* 17.08.12, 15:32
      Skur...ów należy piętnować!
      • Gość: jajo Re: Robić zdjęcia i publikować gdzie się da! IP: *.dynamic.chello.pl 17.08.12, 15:48
        Ja uważam , ze lekarze zarabiają za mało powinni mieć a etacie 20 do 30 tysięcy ale ojro .
    • Gość: Berkano Re: Krwawiąca kobieta przeżyła horror w szpitalu IP: *.as13285.net 17.08.12, 16:14
      ćpasz? zaczęłaś już weekend?
    • Gość: Kania Moja rada: wyolbrzymiać dolegliwości IP: *.dynamic.chello.pl 17.08.12, 16:48
      Po urodzeniu córki miałam po 2 tygodniach (tydzień po wyjściu ze szpitala z noworodkiem) obowiązkową wizytę na tzw. zdjęcie szwów po cesarskim cięciu. Kiedy wychodziłam z oddziału, pod drzwiami zobaczyłam przerażoną kobietę w ciąży. Zapytała mnie, czy nie wiem, gdzie powinna się udać, bo od jakiejś doby nie czuje ruchu dziecka, cofnęłam się do dyżurki i powiedziałam lekarzowi, że jest tu ciężarna kobieta, której dziecko chyba nie żyje, zrobiłam przy tym przerażoną minę, a że po zdjęciu szwów bolał mnie brzuch, musiałam mieć przekonującą mimikę, więc facet się serio przejął i natychmiast zrobił tej pani USG. Ale wiem, że kiedy kobieta się nie domaga, jak tamta, to niewiele zdziała, trzeba robić szopki, co zalecam każdemu, dla jego własnego dobra. Moja siostra miała przykry incydent z lekarzem, który badał ją w szpitalu na Inflanckiej w Warszawie przed zbliżającym się terminem porodu i nagle stwierdził, że nie czuje tętna płodu, po czym kazał jej się ubrać i poczekać na korytarzu. Siedziała tam godzinę, po czym wyszła ze szpitala i poszła do domu. Nikt w tym czasie nie zainteresował się tym, że jej dziecko może być martwe albo w ciężkim stanie. Wieczorem w domu dostała krwotoku, a jej córka urodziła się w karetce. Na szczęście żyje, ale co by było, gdyby zabrakło jej szczęścia? Bo to niesamowity fart, a siostra - grzeczna i cicha, nie umiała się domagać swoich praw.
    • pamejudd Obvious troll is obvious. 17.08.12, 17:38
      .
    • logrez Krwawiąca kobieta przeżyła horror w szpitalu 17.08.12, 19:11
      Mam wrażenie ,że ginekolodzy wynaleźli nowy sposób na wysokie zarobki .Nie jest chyba tajemnicą by "załapać się " na przyzwoite traktowanie w szpitalu trzeba "pochodzić" prywatnie do lekarza,który coś na tym oddziale znaczy .A ten leczy .........! W przypadku mojej małżonki skończyło się usunięciem "wszystkiego" z powodu raka .Po drodze przeszła dwie abrazje u tej "specjalistki" .Smutne to ale niestety prawdziwe .Teraz przechodzi straszne leczenie ,a można było zapobiec .Kasa zdecydowała !!!
    • Gość: doktor Krwawiąca kobieta przeżyła horror w szpitalu IP: *.net.stream.pl 17.08.12, 20:39
      Brawo dyrektorze doktorze czy morfologia zmienia się przy gwałtownym krwotoku
      Pelna krwią
    • Gość: pacjentka Krwawiąca kobieta przeżyła horror w szpitalu IP: *.dynamic.chello.pl 17.08.12, 20:42
      I bardzo dobrze ta Pani zrobiła,że zadzwoniła po dziennikarza. A Panu doktorowi przykro, że ta Pani niepotrzebnie innych ludzi ( dziennikarza ) fatygowała. Niech Pan doktor posypie łeb popiołem przeprosi Panią i weźmie się do roboty i pogoni swoich ludzi do pracy!!!!!!!!!!!!!Co , tam- czytaj w szpitalu państwowym- trzeba przyjąć Panią bez opłaty- a więc byle jak!!!!!!!!!Niech ktoś się w końcu za nich weźmie bo mają pensje wysokie, przyjmują w prywatnych gabinetach i przychodniach- to przecież w szpitalu muszą odpocząć!!!!!!!
    • condor82 Krwawiąca kobieta przeżyła horror w szpitalu 17.08.12, 23:58
      Pomijając przypadki skrajne tutaj mamy do czynienia z nabuzowaną wariatką.
      Nie chciała powiedzieć co jej jest,morfologia była OK,nie było ginekologa żeby ją zbadał- sprawa nie nagli.
      Ja też się wściekam z racji specjalizacji na innych lekarzy którzy przy krwawieniu z przewodu pokarmowego nie wsadzą za przeproszenie palca w d*pę ( najlepsza metoda potwierdzająca krwawienie) i nie zrobią morfologii.

      Tutaj tematu nie ma-brak możliwości zbadania pacjentki plus prawidłowe wyniki równa się brak błędu.
      Zachowanie pacjentki mogło wynikać z innych przyczyn-w tym przedawkowania leków.
      I pytanie-skoro była w tak ciężkim stanie to dlaczego wypisano ją następnego dnia bez toczenia krwi i osocza???

      A dziennikarzyna znalazł się "przypadkowo".
      Zobaczcie przy okazji materiał jednej ze stacji na temat bezzasadnych wezwań karetek.
      I spróbujcie współczuć babci wzywającej pogotowie do gołębia czy rodzinie wzywającej karetkę z anestezjologiem do psa.

      W Polsce potrafią już teraz pozwać lekarza do sądu "bo krzywo spojrzał".
      I będzie tego coraz więcej.
      Ja już teraz nastawiam się na nagrywanie awantur.
    • Gość: gość Krwawiąca kobieta przeżyła horror w szpitalu IP: *.jgora.dialog.net.pl 18.08.12, 08:21
      to jest tragedia co sie dzieje ze słuzbą zdrowia za tej ekipy, chyba miała racje sławna p.Beata ze upadłość prywatyzacja sprzedaz a glupi ludek niech sie leczy gdzie chce a najlepiej na cmentarzu
      • Gość: rybka Re: Krwawiąca kobieta przeżyła horror w szpitalu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.12, 21:29
        Ryba psuje się od głowy.
        Gdybym ja źle potraktowała mojego klienta, a ten poskarżyłby się na mnie, wyleciałabym z pracy, w najlepszym przypadku dostałabym reprymendę. Widocznie lekarze mają przyzwolenie od swojego szefostwa na takie traktowanie pacjentów.
    • tycicornik Krwawiąca kobieta przeżyła horror w szpitalu 27.08.12, 12:29
      Nie było z nią tak źle skoro zamiast szukać fachowej pomocy zadzwoniła po dziennikarza. Masakra.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka