Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.12, 09:49 gdzie sens, gdzie logika? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
art.usa Owoce na trunki. 20.10.12, 10:36 Ten sam przypadek. Co to jest 120 litrów trunków? Te mam zawsze prędko z kolegami spotrzebowane. żeby już za takie drobnostki ludzi ścigali wstyd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: behemot Re: Owoce na trunki. IP: *.dynamic.chello.pl 20.10.12, 22:15 Tak jest. U braci Czechów można na swoje potrzeby przedestylować ogrodowe farfocle i mają jakieś merunki, śliwowice i inny badziew. I se piją jak lubią. Ja też destyluję ale bardziej dla sportu (chodzi o uzyskanie produktu o jak najmniejszym bimbrowym posmaku) buduję kolumny refrakcyjne potrójnego destylowania, filtry ceramiczne, węglowe i z nierdzewki i zawsze na czystej czuć. Jak zrobię brandy to znawcy - doktory co to dostają wdzięczność w szkle wtrażoną - się nie połapią. Nawet beczułkę z dębu obstalowałem i być może, że na łyskaczu nie będzie czuć bimbucha. I za co to gonić człowieka? Swat winem się zajmuje, produkuje jak nieprzymierzając we Francyji lub Italii ale sam nie pija, woli okowitę. Jemu wolno a ja gorzałki nie mogę? Jeden zbiera znaczki, drugi chodzi na ryby, w Winowie wino robią a w ....nie można podestylować? Odpowiedz Link Zgłoś