Dodaj do ulubionych

Matka pozwała dzieci o alimenty. Dzieci na to: ...

IP: *.internetia.net.pl 18.09.13, 10:54
niech dzieci walczą. "matka" Sam fakt , że poszła z tym do mediów powoduje, że nie wierzę jej. Bo takie sprawy odbywały się, odbywają i będą odbywać a tylko cwaniary i pasożyty latają od razu do gazety aby wymusić na Sądzie decyzję!!!
Obserwuj wątek
    • angrusz1 Była zła matką ? 18.09.13, 11:29
      To kto ich wychował ?
      Kto dawał pieniądze i dbał o nie kiedy miały 2-10 lat ?
      Może i wady miała ale wylewy to raczej nie jest przyjemność .

      A w Niemczech to oni są na zasiłku dla bezrobotnych ?
      Mają się zrzucać na nią i koniec . Na mieszkanie i na żarcie .
      • Gość: kot Re: Była zła matką ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.13, 11:33
        Nie na darmo sprawa odbywa się za zamknietymi drzwiami i tym bardziej prasa powinna trzymać się z daleka. Znam dzieci, które nie mają zyczenia opiekować sie rodzicami, mimo tego,że rodzice byli tzw "dobrymi rodzicami", znam,tez sprawy gdzie matki były matkami tylko z biologicznego punktu widzenia, i przypomniały sobie o tym,że sa matkmi gdy popadły w niedostatek. Cóż, różnie bywa.
        • Gość: gość Re: Była zła matką ? IP: *.swietochlowice.vectranet.pl 18.09.13, 14:11
          a moja koleżanka własnie została pozwana o alimenty przez człowieka zwanego ojciem , którego nigdy w życiu nie widziała na oczy ( ma 40 lat) a co najlepsze nigdy nie zapłacił złotówki alimentów na bliźniaków . ale każda sprawa jest inna i cięzko nam wypowiadać się w sprawie obcych nieznanych osób. z drugiej strony sam poświęciłem firmę nieźle prosperującą by kupić rodzicowi pół roku życia . cieszmy się jesli my nie mamy takich problemów!!!!
          • Gość: mk Re: Była zła matką ? IP: *.internetia.net.pl 18.09.13, 14:16
            to jest wygodne ze strony państwa - niedołężny, biedny, kaleki? No to rodzina się nim zajmie. I już.
            A w takiej Szwecji państwo każdemu kalece n.p. gwarantuje opiekuna całą dobę, który kasę dostaje od państwa. A jeśli jednak rodzina się kaleką zajmie, to ta rodzina dostaje pensję opiekuna...
            A u nas oszołomy cały czas bredzą o socjale, a socjał w Polsce polega na tym: nie masz pieniedzy, jesteś chory? To idź do rodziny.
            • aniko Re: Była zła matką ? 18.09.13, 14:30
              W takiej Szwecji obywatele płacą większe podatki. Jacyś chętni u nas?
      • Gość: Majski Re: Była zła matką ? IP: *.adsl.inetia.pl 18.09.13, 11:33
        Jednego syna przez cztery lata wychowywał dom dziecka.
        • polska_baba Bo matka była chora 18.09.13, 12:21
          Wylew do poważna sprawa, wierzę, że nie miała możliwości zająć się wszystkimi dziećmi. Ten dom dziecka przez 4 lat to na pewno była dla chłopca trauma, ale jako dorosły powinien to zrozumieć.
          Córka twierdzi, że przez 17 lat opiekowała się matką, a co w tym dziwnego, skoro matka od prawie 20 lat jest niepełnosprawna do tego stopnia, że nie może pracować?
          Czworo dzieci i nie stać ich, żeby dofinansować matkę?
          • Gość: aaa Re: Bo matka była chora IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 18.09.13, 12:24
            Można być matką chorą, ale dobrą i kochającą. Od takiej matki nie odwróciyby się WSZYSTKIE dzieci.
            • Gość: ... Jak trwoga, to po alimenty... IP: *.nowydwormazowiecki.vectranet.pl 18.09.13, 12:36
              Znam sytuację, kiedy dziećmi zajmował się ojciec, matka była, ale nie stworzyła żadnej szczególnej więzi z dziećmi. On zarabiał, ona czasem dorabiała. Dzieci wydoroślały, ojciec zmarł, a matka została bez środków do życia, więc złożyła pozew o alimenty. Niestety dopiero przed sądem zaczęła grać dobrą matkę. Alimentów na szczęście nie dostała.

              Moim zdaniem każdy z rodziców powinien się zastanowić jak traktuje własne dzieci, bo mogą odwdzięczyć się na starość. Nie znam tej akurat sytuacji, ale jeśli to prawda, co mówią jej dzieci, to mam nadzieję, że teraz dostanie za swoje i nie otrzyma ani grosza.
              • a.k.traper Re: Jak trwoga, to po alimenty... 18.09.13, 13:31
                Panie z opieki często takie rozwiązania podpowiadają by pozyskać dodatkowe pieniądze dla podopoiecznych i nie dotyczy to tylko rodziców, sam miałem podobną sprawę z bratem a raczej jego żoną, po śmierci naszych rodziców wpłacałem na książeczki oszczędnościowe ich trójce dzieciom do pełnoletności (w sumie 10 lat), zrzekłem się praw do mieszkania po rodzicach na korzyść brata (bez nawet symbolicznej złotówki) a ta menda podała mnie o alimenty bo akurat oboje byli bezrobotni (nie opłacało im się pracować za tyle co im oferowali, ona zreszta przez 20 lat nie zarobiła nawet złotówki), w sadzie udowodniłem, że gdyby odłozyli to co przepili i spalili to dzisiaj nie mieliby problemów i byliby wiarygodni dla pracodawców (chciałą nawet bym ja zatrudnił w swojej firmie) dwie paczki fajek i powiedzmy 0,5 wódeczki dziennie to prawie 50 zł, chociaz ich wynosiło taniej bo bez akcyzy, czym sie szczycili.
                Dlatego jestem bardzo ostrożny w osądach ale próżniakom pomagac nie wolno, lepiej gdy wymrą.
                • Gość: drive_by_shooter Re: Jak trwoga, to po alimenty... IP: 31.31.78.* 18.09.13, 13:40
                  Zgadza się. Są takie dzieci, które chcą używać rodzica jako pośrednika
                  w wysysaniu pieniędzy od rodzeństwa.
                  Biedny (ale głupi) rodzic sam się plącze w matnię i jest pomiedzy młotem
                  i kowadłem - pomiędzy cwanymi naciągaczami, a tymi, którzy chcieliby pomóc
                  ale tylko tym, którzy na to zasługuja.

                  Trudno takim rodzicom nauczyć się, że muszą rozróżniać pomiędzy swoimi dziećmi.
                  • Gość: wyrodna corka Re: Jak trwoga, to po alimenty... IP: 80.231.97.* 18.09.13, 14:34
                    Do wszystkich, ktorzy uwazaja, ze te dzieci sa wyrodne - ja je doskonale rozumiem, bo jestem w podobnej sytuacji. Moja matka nie byla dobra matka (ojciec odszedl, jak mialam 8 lat)- ok, mialam wikt i opierunek, ale nigdy glebokich wiezi ze mna nie nawiazala, wrecz przeciwnie - bila mnie pasem, kablem, wysmiewala, obmawiala po ludziach, wymyslala plotki na moj temat, robila wszystko, by mnie zdyskredytowac w oczach innych (i ciagle to robi). Pomimo, ze bylam swietna uczennica i w miare grzecznym i cichym dzieckiem, zawsze znajdowala dziure w calym, zawsze porownywala mnie do innych dzieci i zawsze te dzieci byly lepsze pod kazdym wzgledem. Nigdy nie mowila, ze mnie kocha, natomiast zawsze, ze nic ze mnie nie bedzie, ze nikt mnie nie zechce. Praktycznie wychowala mnie babcia, z ktora mieszkalysmy, ona gotowala, sprzatala i zajmowala sie wszystkim, a matka wracala z pracy (niezbyt ciezkiej) i miala wszystko podstawione pod nos.

                    Lata minely, babcia zmarla, ja sie wyprowadzilam do innego miasta na studia (na ktorych utrzymywalam sie sama). "Przepowiednia" matki sie nie sprawdzila - zdobylam swietna prace, wyszlam za wspanialego czlowieka, mam cudowne zycie. A matka? Zestarzala sie, nie ma przyjaciol, z rodzina sie poklocila, nikt nie byl w stanie wytrzymac jej wtracania sie do cudzego zycia i plotkowania do kazdego o kazdym. Zostala sama, jest troche schorowana, utrzymuje sie z niewielkiej emerytury. Nasze stosunki sa chlodne ale poprawne, na szyje sie sobie nie rzucamy, ale wspieram matke finansowo. Jednak ona uwaza, ze to i tak za malo, ze skoro mam pieniadze, to jej sie nalezy wiecej, czemu nie. Najchetniej by tez ze mna zamieszkala, bo kogos do obslugi 24 na dobe trzeba przeciez miec. Do wszystkich sie zali, jaka to ona biedna, opuszczona przez rodzine, a ja jestem potworem, ktory nie chce matce pomoc. Przychodzi do niej opiekunka spoleczna, ktora ja namawia na pozwanie mnie o alimenty. Czekam, az matka sie na to zdecyduje, a jesli to zrobi - w sadzie wytocze najciezsze dziala, lacznie z wezwaniem na swiadkow sasiadow, ktorzy byli swiadkami bicia mnie w dziecinstwie. Postapie podobnie do dzieci opisanych w artykule.

                    Dlatego powtarzam - nigdy nie uwierze, ze dzieci odwracaja sie od prawdziwie troskliwych i kochajacy rodzicow, moze i sa jakies wyjatki prawdziwie wyrodnych dzieci, ale mysle, ze to margines przypadkow. Pomyslcie sami, wy, ktorzy mieliscie szczescie miec cudownych rodzicow - czy tak po prostu opuscilibyscie ich na starosc?? Bardzo mnie denerwuje, jak czasem media opisuja, jak to jakas biedna staruszka zostala opuszczona przez okropne dzieci. Tylko nikt nie pomysli, ze ta wzbudzajaca wspolczucie, manipulujaca otoczeniem staruszka w mlodosci mogla byc dla tych dzieci potworem i teraz one nie chca miec z nia nic wspolnego.
                    • polska_baba Ale to jest Twoja historia, a nie tych dzieci 18.09.13, 14:50
                      Problem leży w tym, że oceniając tę kobietę, sięgacie do swoich osobistych doświadczeń, a tu sytuacja może być inna.
                      Na Twoją historię mogę przytoczyć inną, gdzie dorosły syn leje starą matkę, jak ta nie chce mu dać na alkohol, a ona nie chce na niego donieść na policję, bo biednego syneczka zamkną w więzieniu. Ale to też inna historia. Ani Twoja, ani ta nie mają nic wspólnego ze sprawą opisaną w artykule. Nie można z góry zakładać, że matka była potworem, jeżeli dzieci nie chcą jej pomagać, bo ludzie są różni. Niech sąd to oceni. A tu większość z góry zakłada, że matka nie zasługuje na pomoc, bo była złą matką. Nie wiemy tego!
                      • e.szczudlo Re: Ale to jest Twoja historia, a nie tych dzieci 18.09.13, 16:02
                        Twoja historia jest o synalku patologicznym - pijaku i bandycie, a tacy rzadko maja szacunek do rodzicow. Rozmawiamy o sytuacji w ktorej "normalne" dzieci odwracaja sie od "normalnej" matki, a wszyscy te dzieci pietnuja. Ja zwracam uwage, ze czesto wlasnie te schorowane biedne staruszki tylko sie kreuja na ofiary - czesto przed laty byly potworami dla tych dzieci, a teraz oczekuja pomocy jak starosc zajrzala w oczy, a spoleczenstwo nad biedna staruszka sie lituje, a dzieci odsadza od czci i wiary. Ja powtorze - nie wierze, ze istnieja normalni, niepatologiczni ludzie, ktorzy odwracaja sie od swoich kochajacych rodzicow na starosc ot tak sobie.
                      • lilubia Re: Ale to jest Twoja historia, a nie tych dzieci 18.09.13, 18:09
                        A wzmocnienie ilościowe w postaci 4 dzieci nie zastanawia Cię? Wszystkie takie wredne ?
            • Gość: drive_by_shooter Re: Bo matka była chora IP: 31.31.78.* 18.09.13, 12:45
              To uważasz, że matka może być zła a dzieci musza być dobre?
              Jeszcze nie wiesz co dzieci potrafią.
              Może być tak, że chcą wybrać jednego sposród siebie "na ochotnika",
              takiego który ma więcej, na co pozostałę nie mogą bez bólu w serduszkach patrzeć.
            • polska_baba Wszystkie się nie odwróciły 18.09.13, 12:47
              Starsza córka jej pomaga dobrowolnie. A poza tym czasem właśnie te kochające wychowują dzieci na egoistów.
              • Gość: aaa Re: Wszystkie się nie odwróciły IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 18.09.13, 12:54
                Dobrowolnie, albo dlatego, że "tak wypada". Bo jednak chce mieć z sądu na papierze, że powinna...
                • Gość: azaliż Re: Wszystkie się nie odwróciły IP: 31.31.78.* 18.09.13, 13:00
                  Pewnie nie jest miłe bycie "jeleniem" dla rodzeństwa?
                  Sprawdź, jeśli masz okazje.
                • polska_baba Dlaczego zakładasz najgorszą wersję? 18.09.13, 13:07
                  A może kocha matkę, ale nie jest w stanie dać jej tyle, ile matce potrzeba, więc woli, żeby sąd to ustalił? W sądzie wszystkie dzieci będą musiały ujawnić dochody i sąd określi, ile kto ma płacić. A może wyrok sądu jest córce do czegoś potrzebny? Może potrzebuje go dla jakichś urzędów do zasiłku, ulgi czy czegoś takiego? A może wyrok ma uciąć domowe dyskusje nt. ile ma matce wysłać i czy rzeczywiście musi?
                  Sytuacje są różne, ale Wy zakładacie tę dla matki najgorszą. Wszyscy mieliście matki-alkoholiczki, a może na odwrót - jesteście wyrodnymi dziećmi szukającymi wymówek, żeby nie wspomóc finansowo starych rodziców?
                  • Gość: aaa Re: Dlaczego zakładasz najgorszą wersję? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 18.09.13, 13:13
                    Jeżeli dzieci publicznie mówią o matce "ta pani" i "jest pasożytem" to zakładam, że coś w tym musi być. W normalnych rodzinach tak się ludzie do siebie nie odnoszą. Zwłaszcza w obecności prasy.
                    • polska_baba A może to dzieci są wyrodne? 18.09.13, 13:27
                      To, jak dzieci o niej mówią, wcale nie świadczy o tym, że kobieta ich nie kochała czy że nie dbała o nie. Może źle je wychowała nie z braku, lecz z nadmiaru miłości. Może wychowała egoistów.
                      • Gość: aaa Re: A może to dzieci są wyrodne? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 18.09.13, 13:34
                        A ten nadmiar objawiał się tym, że nie miała dla nich czasu i wybiórczo oddawała do domu dziecka? Próbujesz obronić tezę, której obronić się nie da.
                        • polska_baba Umiecie czytać ze zrozumieniem? 18.09.13, 13:46
                          "Pierwszy wylew miała w wieku 36 lat (w 1982 r.), po kolejnych wylewach, od 1994 r., orzeczono u niej trwałą niezdolność do pracy"

                          "Syn spędził w domu dziecka cztery lata. To dlatego, że po udarze nie miałam sił zajmować się czwórką dzieci. Ich ojciec mi w niczym nie pomagał - wyjaśniała kobieta"

                          Czy zdajesz sobie sprawę, jak poważnie ta kobieta była (i jest) chora? Czy zdajesz sobie sprawę, czym jest udar? Czy zdajesz sobie sprawę, że opiekowanie się dziećmi to ciężka praca fizyczna, a wysiłek fizyczny mógł tę kobietę zabić w jednej chwili?

                          Sorry, ale to Ty bez żadnych konkretnych podstaw oskarżasz tę kobietę o to, że była złą matką. Jaka jest prawda, trudno stwierdzić na podstawie samego artykułu, ale Wy z góry założyliście, że to dzieci mają rację. Dlaczego?


                          • Gość: aaa Re: Umiecie czytać ze zrozumieniem? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 18.09.13, 13:51
                            I oddała tylko jedno dziecko, opiekując się trójką pozostałych? W dodatku z kontekstu wynika, że oddała jedno ze starszych, które prawdopodobnie by mogło pomóc przy młodszych - jak to się w wielu NORMALNYCH rodzinach dzieje. A nawet jak musiała - nie miała nikogo w bliższej i dalszej rodzinie, kto by pomógł czy czasowo zabrał dziecko do siebie, żeby nie musiało wychowywać się w domu dziecka? Nie kupuję tego.
                            • polska_baba Re: Umiecie czytać ze zrozumieniem? 18.09.13, 13:58
                              Nie kupujesz? Jasne, bo nie pasuje do Twojej z góry założonej teorii.
                              A może chłopak pomagać nie chciał, a za to sprawiał problemy wychowawcze? A jeżeli nie miała rodziny, która mogła i chciała zaopiekować się chłopakiem, to też jej wina?
                              Ja nie wiem, jaką matką była ta pani, ale nie rozumiem, dlaczego z góry zakładacie, że to po stronie dzieci jest słuszność. Tak się boicie, że Wasi rodzice na starość też zechcą od Was jakichś pieniędzy? Nie rozumiem Waszych postaw.
                              • Gość: aaa Re: Umiecie czytać ze zrozumieniem? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 18.09.13, 14:04
                                Ja się nie boję, ze moi rodzice będą chcieli ode mnie pomocy czy dofinansowania. Moja mama bez problemu je dostanie. Ojciec nigdy nie poprosi. I on i ja wiemy dlaczego. I właśnie dlatego nie kupuję historyjek o tym jak dobra matka musi od wyrodnych dzieci dopominać się pomocy przy pomocy sądów i (zwłaszcza!) mediów.
                                • Gość: Ada Re: Umiecie czytać ze zrozumieniem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.13, 14:14
                                  Twój ojciec nie prosi, bo jeszcze nie dostał się pod skrzydła opieki społecznej.
                                  Jeśli chodzi o załatwianie spraw na łamach GW, to nie wiadomo, kto "sprzedał" temat. Dziennikarze o czymś muszą pisać, a urzędnicy dyskrecją nie grzeszą. Starszego człowieka łatwo podejść.
                                  • Gość: aaa Re: Umiecie czytać ze zrozumieniem? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 18.09.13, 14:23
                                    Nie dostał się i nie dostanie. Wyjechał za wielką wodę zanim zdążyłam zapamiętać jego twarz i tak mu zostało.
                                    A starego człowieka to można podejść, żeby kupił wypaśne garnki. Ale żeby mediom opowiadał jakie ma wyrodne dzieci, to już sam musi chceć.
                                • polska_baba Utożsamiacie się z tymi dziećmi 18.09.13, 14:31
                                  Wyrodni rodzice nie zasługują na wsparcie dzieci na starość, ale bywają też wyrodne dzieci, które rodziców nie chcą na starość wspierać finansowo ani w żaden inny sposób.
                                  Nikt nie jest idealny, w rodzinach bywają konflikty, nie ma rodziców, którzy nie popełnialiby błędów wychowawczych, ale bywają też dzieci, które mimo otoczenia miłością i troską rodziców wyrastają na egoistów.
                                  W Polsce jest zwyczaj nadmiernego poświęcania się dla dorosłego już potomstwa, stąd dorosłe dzieci doznają szoku, gdy starzy rodzice zaczynają domagać się jakiejś pomocy. Standardem w Polsce jest babcia oddająca całe oszczędności "wnuczkowi", który zadzwonił, bo potrzebuje kasy.
                            • lilubia Re: Umiecie czytać ze zrozumieniem? 18.09.13, 18:15
                              Do Domu Dziecka oddała dzieciaka. To niektóre koczują na działkach, uciekają przed policją i próbą odebrania dzieci ( za biedę ) , a ta Pani do DD oddała ? No przepraszam , a teraz sądownie , bo wyrok wiadomo najwyżej się komornikiem wesprze. Wszystko z miłości jak mniemam ( własnej ).
                      • Gość: tobas1 Re: A może to dzieci są wyrodne? IP: 79.133.194.* 18.09.13, 13:46
                        > To, jak dzieci o niej mówią, wcale nie świadczy o tym, że kobieta ich nie kocha
                        > ła czy że nie dbała o nie. Może źle je wychowała nie z braku, lecz z nadmiaru m
                        > iłości. Może wychowała egoistów.

                        Oczywiście mogła ich kochać i być najlepszą mamą na świecie tylko przez TV i komputery wyrosły z nich nieczułe zwierzęta. Tylko ja coś podejrzewam ze na każdą taką dobrą matkę której niestety nie udało się przypada 99 które nawet nie próbowały i dla których dzieciak to zbędny balast jest albo co najwyżej żródło kasy z zasiłków wychowawczych. Sorry ale ja bym sobie prędzej oko wydłubał niż powiedział o swojej matce per pasożyt mimo że nikt na tej planecie mnie nie potrafi wqrzyć jak ona od czasu do czasu. W tym domu ewidentnie czegoś zabrakło i to czegoś bardzo podstawowego. To naprawde nie trzeba być Matką Teresą żeby cie twoje dziecko kochało - wręcz przeciwnie - dzieci miłość do matki mają wbudowaną i trzeba się naprawde grubo postarać żeby się jej wyzbyły.
                        • polska_baba Ale nie znamy prawdy, a Wy zakładacie winę matki 18.09.13, 14:15
                          Z góry zakładacie winę matki, chociaż w sprawach rodzinnych często nawet sąd, który ma możliwość wysłuchania wszystkich, nie jest w stanie stwierdzić, kto mówi prawdę.
                          Dzieci, owszem, mają niejako wbudowaną miłość do rodziców, ale gdzieś tak w okresie dojrzewania ta wbudowana miłość znika, zastępuje ją szacunek, przywiązanie, wdzięczność itp. Może się zdarzyć, że na skutek okoliczności, wpływu otoczenia czy błędów wychowawczych w miejscu tej miłości zostanie pustka. Tak też bywa, nie zawsze rodzice są winni, a Wy z góry zakładacie, że matka jest winna.
                          A statystyka nie ma nic do rzeczy, bo sprawa dotyczy konkretnej kobiety i konkretnych dzieci.
                          • Gość: wyrodna corka Re: Ale nie znamy prawdy, a Wy zakładacie winę ma IP: 80.231.97.* 18.09.13, 14:50
                            "w okresie dojrzewania ta wbudowana miłość znika, zastępuje ją szacunek, przywiązanie, wdzięczność itp."
                            zgadzam sie! ale zauwaz, ze te dzieci sa juz raczej dorosle, a nie w okresie dojrzewania.
                            a dorosli ludzie zdaja sobie sprawe, ze rodzice sie starzeja i juz dlugo z nimi nie pobeda. Dlatego czesto tym zbuntowanym nastolatkom ta mlodziencza glupota przechodzi i im sa starsi (zwlaszcza gdy maja tez swoje dzieci) tym bardziej zaczynaja doceniac poswiecenie rodzicow i kochac ich.
                            Jesli dorosli ludzie ciagle nie potrafia sie porozumiec z matka, to znaczy, ze wiezi miedzy nimi nigdy nie powstaly, albo zostaly bolesnie zerwane. Nie wierze w istnienie dzieci, ktore porzucaja prawdziwie (nie toksycznie!) kochajacych i troskliwych rodzicow na starosc.
                            • polska_baba Re: Ale nie znamy prawdy, a Wy zakładacie winę ma 18.09.13, 15:05
                              Owszem, ale zapominasz, że nie tylko rodzice kształtują dzieci. Robi to też otoczenie. Bardzo duży wpływ mają rówieśnicy. Zauważ, że ta matka miała udar w młodym wieku, zagrożona była wylewami. Przy tego tylu chorobie nie można ciężko pracować fizycznie, a czworo dzieci to masa ciężkiej pracy, może matka musiała się oszczędzać i wymagała dużo od dzieci, a one tego nie rozumieją? Może mają pretensję, że miały gorzej od rówieśników?
                              Ludzie naprawdę są różni, w niektórych środowiskach uważa się, że to rodzice do śmierci mają pomagać dorosłym już dzieciom, a jak ktoś wymaga opieki, to powinien jak najszybciej umrzeć, żeby nie zawadzać.
                              Dziwi mnie to, że zakładacie, że rodzice mogą być egoistami, a dzieci nie mogą. To skąd się biorą ci starzy egoiści, skoro dorosłe dzieci są chodzącą dobrocią?
                              • niwius Re: Ale nie znamy prawdy, a Wy zakładacie winę ma 18.09.13, 19:59
                                polska_baba napisała:

                                > Owszem, ale zapominasz, że nie tylko rodzice kształtują dzieci. Robi to też oto
                                > czenie. Bardzo duży wpływ mają rówieśnicy. Zauważ, że ta matka miała udar w mło
                                > dym wieku, zagrożona była wylewami. Przy tego tylu chorobie nie można ciężko pr
                                > acować fizycznie, a czworo dzieci to masa ciężkiej pracy, może matka musiała si
                                > ę oszczędzać i wymagała dużo od dzieci, a one tego nie rozumieją? Może mają pre
                                > tensję, że miały gorzej od rówieśników?

                                > Ludzie naprawdę są różni, w niektórych środowiskach uważa się, że to rodzice do
                                > śmierci mają pomagać dorosłym już dzieciom, a jak ktoś wymaga opieki, to powin
                                > ien jak najszybciej umrzeć, żeby nie zawadzać.
                                > Dziwi mnie to, że zakładacie, że rodzice mogą być egoistami, a dzieci nie mogą.
                                > To skąd się biorą ci starzy egoiści, skoro dorosłe dzieci są chodzącą dobrocią
                                > ?

                                Naprawdę uważasz, że DOROŚLI ludzie mający już WŁASNE DZIECI nadal są pod presją rówieśników w takiej kwestii jak stosunek do własnej matki? Nie bądź śmieszny.
                      • Gość: Ewa Bień Re: A może to dzieci są wyrodne? IP: *.dynamic.chello.pl 23.05.15, 15:09
                        Samotnie wychowywałam syna. nie byo mi lekko, ale kochałam go i dałam mu wszystko, co mogłam, a nawet wiecej. 4 lata temu wyjechał do pracy do Warszawy (mieszkam na Śląsku). Od tamtej pory był u mnie 3 razy , przejazdem. Nie telefonuje, nie interesuje sie moim losem. Mam 900 zł emerytury, wystąpilam o alimenty. Mam 66 lat.
                        Wychowałam egoistę.
                  • Gość: azaliż Re: Dlaczego zakładasz najgorszą wersję? IP: 31.31.78.* 18.09.13, 13:13
                    Oczywiście, że może być potrzebny papier z sądu, choćby po to
                    by nikt nie upominał się dwa razy o te same pieniądze i n.p.
                    dla celów podatkowych. Załatwianie na gębę jest zgubne,
                    a Polacy ciągle to preferują.
                    • lilubia Re: Dlaczego zakładasz najgorszą wersję? 18.09.13, 18:17
                      Tak papier z sądu potrzebny , a komornik będzie w następnej kolejności gdyby się dzieci dalej psuły.
                  • Gość: empi Re: Dlaczego zakładasz najgorszą wersję? IP: *.jpk.pl 18.09.13, 13:14
                    W kazdym twoim pytaniu jest troche prawdy, co nie zmienia faktu, że większość współczesnych polskich mało i średniozamożnych czekają podobne temu dylematy
                  • Gość: Schrodinger Re: Dlaczego zakładasz najgorszą wersję? IP: *.181.75.99.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 18.09.13, 14:35
                    Niestety sklaniam sie ku dziecia. Znam to z wlasnego zycia, jezeli uklady miedzy rodzina byly poprawne to dzieci by sie chwili nie zastanawialy i matka by juz mieszkala z ktoryms. To oczywiste ze sa miedzy nimi jakies niesnaski i dawne sprawy, gazecie ch... do tego.
                  • Gość: Ewa bień Re: Dlaczego zakładasz najgorszą wersję? IP: *.dynamic.chello.pl 23.05.15, 15:05
                    Znam sytuację, kiedy 86-letnia kobieta z początkami demencji potrzebuje pomocy. Ma 3 tysiące renty po mężu. Była dobrą matką, nie pracowała, zjmowała sie tylko domem i dziećmi. Teraz potrzebuje opieki.62-letni syn dysponuje jej pieniedzmi, a córka po 12-letnim pobycie za granicą wróciła, odwiedziła matkę raz i od trzech tygodni nie interesuje się nią.
                    Zaproponowała matce, aby zamieszkała z nią, kobieta nie chce, bo ma własne mieszkanie. Co wy na to ?
            • lilubia Re: Bo matka była chora 18.09.13, 18:04
              To jednak dziwne , że cała 4 się odwróciła. Wyjątkowo okrutne dzieci czy wyjątkowo słaba więź rodzinna ?
          • Gość: kot_chester Re: Bo matka była chora IP: *.adsl.highway.telekom.at 18.09.13, 12:38
            Do wszystkich tu krzyczacych,ze dorosle dzieci maja obowiazek zajmowac sie starymi rodzicami. OTOZ NIE MAJA bo na swiat sie nie prosily! Tylko w polskim prawie istnieje cos tak chorego jak obowiazek alimentacyjny dzieci wzgledem rodzica,a wynika to z tego,ze panstwo jest do dupy i nie jest w stanie zapewnic systemu opieki nad starymi ludzmi i przerzuca to na dzieci. Znam przyklady doroslych ju ludzi ktorzy tak romantycznie,tak po polsku obiecali np umierajacej zonie opiekowac sie jej mamusia,a jedza kopie w drzwi,wyrzuca wycieraczke,wrzeszczy pod drzwiami,zalewa jakims gownem okna....Znam przyklad,ze dorosly 50-cio kilku letni syn swojej mamusi splaca kredyty w Polsce (sam mieszka w Wiedniu),a mamunia na lewo i prawo kasa sie rozwala....Znam rodzicow ktorzy utrzymuja corke-pasozyta ktora zyje z 4 partnerem w ciagu 4 lat - wszyscy "panowie" naduzywaja alkoholu,bzykaja na bokach,znecaja sie nad jej 4letnim synkiem ale kobitka jak pies czeka na telefon wybranka zeby ja wezwal do wspolnego mieszkania jak juz sie wybzyka. My jako dzieci mamy kurcze prawo do swojego zycia tak jak my chcemy - czy to w Polsce czy za granica zamiast robic za darmowa opieke dla rodzicow.
            • jureek Re: Bo matka była chora 18.09.13, 13:01
              Gość portalu: kot_chester napisał(a):

              > Tylko w polskim prawi
              > e istnieje cos tak chorego jak obowiazek alimentacyjny dzieci wzgledem rodzica,

              Kłamiesz
            • Gość: azaliż Re: Bo matka była chora IP: 31.31.78.* 18.09.13, 13:08
              Polskie państwo stwarza za dużo możliwości "uwieszenia" się na kimś z rodziny.
              Takich patologii jest mnóstwo, a patologia rodzi patologię.

              Różni szurnięci rodzice obciążają swoje dzieci, te dzieci nie mogą sobie życia
              ułożyć, sami nie mają dzieci, a głupi rząd próbuje ich zwabić "becikowym"
              i płacze nad katastrofą demograficzną.
              Banda durniów. Ta katastrofa z nikąd się nie wzięła.
              • Gość: s.skrzypczak Re: Bo matka była chora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.13, 13:12
                Zgadzam się w 100%!
              • Gość: empi Re: azaliż IP: *.jpk.pl 18.09.13, 13:21
                A wyobrażasz sobie sytuacje, że państwo stanowi bardziej indywidualistyczne prawo, czyli bardziej kazuistyczne?
                Jest chyba tak w USA, ale tam często wygrana zależy od jakości wynajętego adwokata.
                Katastrofa demograficzna mniej zależy od możliwości układania sobie życia przy wsparciu/niewsparciu rodziców i rządowym becikowym.
            • spokojny.zenek nie kłam 18.09.13, 14:23
              Gość portalu: kot_chester napisał(a):

              > Do wszystkich tu krzyczacych,ze dorosle dzieci maja obowiazek zajmowac sie star
              > ymi rodzicami. OTOZ NIE MAJA bo na swiat sie nie prosily! Tylko w polskim prawi
              > e istnieje cos tak chorego jak obowiazek alimentacyjny dzieci wzgledem rodzica,

              Nie kłam.

          • Gość: stasiek-the best Re: Bo matka była chora IP: *.toya.net.pl 18.09.13, 12:55
            Skutkiem niezdolności do pracy z powodu niepełnosprawności jest renta inwalidzka tej pani. Wysokość renty/emerytury ustala ZUS biorąc pod uwagę okresy składkowe itd. o Nie jest zadaniem sądu rozstrzygać, czy to tej pani wystarcza na godne życie czy nie, bo brak definicji ekonomicznej tego określenia. Większość emerytów i rencistów ma świadczenia poniżej minimum socjalnego i też mogą spytać rządzących i spłodzonych przez siebie wstępnych - "jak za to (prze)żyć godnie"?
            • Gość: kot_chester Re: Bo matka była chora IP: *.adsl.highway.telekom.at 18.09.13, 13:51
              To moze zacznijmy od odpowiedzi na pytanie:

              "CO TO JEST GODNE ZYCIE?"

              Dla jednego bedzie to urzadzone mieszkanie zgodnie z najnowszymi trendami,dobry samochod pod blokiem/domem,mozliwosc wyjazdow na wakacje w egzotyczne miejsca....
              Dla drugiego mozliwosc przezycia od 1-szego do 1-szego,oplacenie wszystkich oplat,zakupienie lekow i odlozenie czegos na "czarna godzine"....

              Nie nalezy uogolniac bo wyjdziemy na tym tak jak ze srednia krajowa ktora ustala GUS ale w rzeczywistosci wiekszosc Polakow nawet nie widziala tej sredniej nie mowiac juz o tym zeby ja miec co miesiac na koncie....
          • Gość: gość Re: Bo matka była chora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.13, 20:29
            jeśli syn "powinien zrozumieć", że matka oddała go do domu dziecka na kilka lat, to tym bardziej matka powinna zrozumieć, że syn teraz nie chce jej znać.
      • Gość: Bart Re: Była zła matką ? IP: *.internet.szczecin.pl 18.09.13, 11:40
        To co, 10 lat wychowywała a dzieci do końca życia mają utrzymywać? Czy dzieci się prosiły na świat? To był jej zakichany obowiązek utrzymywać, ona się decydowała na wychowanie, dzieci się nie decydowały na bycie wychowywanym i że to transakcja wiązana
        • Gość: drive_by_shooter Re: Była zła matką ? IP: 31.31.78.* 18.09.13, 12:39
          Widać już o co tutaj chodzi - wszystkim się wydaje, że emigranci powinni być
          kopalnią złota dla tych, którzy zostali w kraju.

          No jak to tak? Mają słać te groszaki zarobione na zmywakach?
          Nie dość, że nie było dla nich przyszłości w tym zasyfionym kraju,
          gdzie tylko ksiądz, wojskowy i policjant może się dobrze urządzić
          to jeszcze łapa polskich sądów będzie im grzebać w kieszeniach za granicą?

          Może już czas by Polska wyleczyła się z tych żebraczych przyzwyczajeń?
          • magadanskaya Re: Była zła matką ? 18.09.13, 13:18
            policjant - dobrze urządzić? ;D
            Ojj chyba niewiele masz wspólnego z tym środowiskiem ;P
            • Gość: drive_by_shooter Re: Była zła matką ? IP: 31.31.78.* 18.09.13, 13:34
              >>Ojj chyba niewiele masz wspólnego z tym środowiskiem ;P

              Mam się martwić czy cieszyć?
              Ale emeryturka w wieku 35 lat, jaka by nie była
              i to za stanie z suszarką w krzakach, to chyba nie każdemu
              w Polsce przysługuje?
              • Gość: LOL Re: Była zła matką ? IP: *.interpc.pl 18.09.13, 14:39
                LOL, emerytura w wieku 35 lat? Nie rozśmieszaj mnie. Also, jesteś debilem i mam nadzieję, że będziesz niedługo potrzebować pomocy policji, a oni cię wyśmieją, śmieciu
      • Gość: gawel<->pawel Re: Była zła matką ? IP: 31.31.78.* 18.09.13, 12:25
        Chłopie, czy ty nie widzisz o co tu chodzi?
        Państwo polskie pozbyło się dzieci, a teraz chce pozbyć się matki.
      • Gość: arte Oddała dziecko do domu dziecka IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.09.13, 12:27
        Weź się puknij w łepetynkę. Nawet nie umiem sobie wyobrazić jak obcą musiałaby stać się matka, gdyby mnie lub mojemu rodzeństwu coś takiego zrobiła. Tu nie ma sprawy, jeśli tak było, to jest to obca kobieta, ale i niejedna obca by czegoś takiego nie zrobiła.
      • Gość: wojtek Re: Była zła matką ? IP: *.play-internet.pl 18.09.13, 12:37
        > To kto ich wychował ?
        jak sama "mamusia" przyznała jedno z dzieci wychowywało Państwo, ponieważ było w Domu Dziecka.
        Ta kobieta to pasożyt i ładnie sobie wyliczyła po 600 zł od każdego to łączny dochód 2700 - dobrze można tankować za takie pieniądze.
      • magadanskaya Re: Była zła matką ? 18.09.13, 13:16
        > Kto dawał pieniądze i dbał o nie kiedy miały 2-10 lat ?

        A one co? Same pchały się na ten świat? Naprawdę sądzisz, że podstawowa opieka w wieku 2-10 lat jest czymś, co można rozliczać?
      • Gość: ella Re: Była zła matką ? IP: *.adsl.inetia.pl 18.09.13, 13:18
        a umiesz c.i . u l u . czytać? to stare pudło oddało dziecko do Domu Dziecka. Pewnie szlajała się po melinach. Normalna matka NIGDY dziecka nie odda. A teraz stara prukwa obudziła się.
        A niech zdycha w przytułku. I jeszcze śmie od dzieci - KTÓRE ZANIEDBYWAŁA -żądać ALIMENTÓW?!
        • Gość: azaliż Re: Była zła matką ? IP: 31.31.78.* 18.09.13, 13:30
          Ale się rozpędziłeś.
          Są takie dzieci, które tyle od rodziców wyssały, że nigdy im tego nie spłacą.
          a i tak nie poczuwają się do żadnych obowiązków.
          Patologiczny umysł nie wie co to słuszność.
      • Gość: mk Re: Była zła matką ? IP: *.internetia.net.pl 18.09.13, 14:13
        a co ty mozesz wiedzieć jak było. Rodziny są różne. Są też patologiczne, są matki, które wychowują, ale nienawidzą itd.
        Więc zamknij pyszczek, nie zawsze jest jak w bajce. A to, ze państwo zamiast pomóc zrzuca całą odpowiedzialnosć za dana osobę na rodzinę jest czystym skur...syństwem.
        Dochodzi do tego, ze jakiś pijak, który dziećmi się nie interesował sądzi się z dzieciakami o alimenty i je dostaje, to kawał kurestfa ze strony państwa.
      • bike1 Re: Była zła matką ? 18.09.13, 14:15
        Kiedys slyszalem historie chłopaka, ktorego ojciec bił, potem wyrzucil z domu, ten sie tułał bo dworcowych kiblach sprzedajac sie po nie mial na zycie, a jak stanął na nogi i sie dorobil, skonczyl studia, zalozyl firme to ojciec go pozwal o alimenty. No comment Skoro wszystkie dzieci nie chca jej znac to znaczy ze ...
      • katherina1986 hoho 18.09.13, 17:32
        to ona z alimentów będzie miała więcej niż niejeden pracujący na etacie :)
        oczywiście, dziwna sprawa, że wszystkie dzieci nie chcą jej znać... z drugiej strony ludzka przyzwoitość nakazuje się jakoś dogadać i zabezpieczyć jej podstawowe potrzeby....to w końcu matka.
        • Gość: hoho Re: hoho IP: 31.41.236.* 18.09.13, 20:53
          Nieraz matka jest najgorszym katem dla swoich dzieci. Kat na wypłatę od ofiary nie zasługuje.
    • Gość: Emeryt Matka pozwała dzieci o alimenty. Dzieci na to: ... IP: *.sta.asta-net.com.pl 18.09.13, 11:41
      Każdy rodzic powinien starać się jak najlepiej wychować swoje dzieci. Powinien sobie zdawać sprawę, że w przyszłości może on potrzebować ich pomocy. Niestety niektórzy nie dorośli do roli rodziców. Potem na stare lata będą ciągać dzieci po sądach i żalić się, że spotkał ich ciężki los. Niestety zły ojciec czy matka nie powinni liczyć na to, że kiedyś otrzymają pomoc.
      • Gość: empi Re: Matka pozwała dzieci o alimenty. Dzieci na to IP: *.jpk.pl 18.09.13, 11:55
        Ciężka sprawa i dla sądu i dla rodziny.
        Najbardziej w tym wszystkim kibicuję( i współczuję) najstarszej córce, która słusznie domaga się sprawiedliwości przed sądem, bo zapewne nie chce sama dźwigać pomocy także finansowej matce i jesli nie może dogadać się z pozostałym rodzeństwem co do wielkości i ilości pomocy ma rację,że idzie z tym do sądu.
        Najlepiej ustawiło się 4dziecko, które "zniknęło" i nieobecny ojciec tych dzieci, który chyba tez miał jakiś udział w biedzie i sytuacji tej starszej pani...
        W sumie historia to też przykład na to dlaczego warto mieć więcej niż 1dziecko.
        Sama mam troszkę podobne doświadczenia choć niesądowe.Moja koleżanka ma podobne ze swoją owdowiałą niedawno teściową i jej wielotysięcznymi długami,których ta nazaciągała inie daje rady spłacać, a drugi "ukochany"syn buja się w UK
        • Gość: gawel<->pawel Re: Matka pozwała dzieci o alimenty. Dzieci na to IP: 31.31.78.* 18.09.13, 12:31
          "Moja koleżanka ma podobne ze swoją owdowiałą niedawno teściową i jej wielotysięcznymi długami,których ta nazaciągała inie daje rady spłacać, a drugi "ukochany"syn buja się w UK "

          To syn ma być niewolnikiem matki i spłacać jej długi, nie wiadomo jak wysokie
          i na co zaciągnięte?

          W Polsce jest więcej nieodpowiedzialnych ludzi niż ten kraj jest wstanie
          udźwignąć.

          Kiedy w Polsce skończy się oczekiwanie, że ktoś jest odpowiedzialny za kogoś.

          Gdy za Polaków ktoś chce decydować to krzyczą o wolności.
          A gdy już zrobią to co chcą to chcieliby przymuszać innych
          do odpowiadania za ich czyny.
          • Gość: empi Re:gawel IP: *.jpk.pl 18.09.13, 12:47

            > Kiedy w Polsce skończy się oczekiwanie, że ktoś jest odpowiedzialny za kogoś.
            Nigdy zapewne, bo tak stanowi kodeks rodzinny i opiekuńczy, który reguluje pewne relacje i zobowiązania także w rodzinie.
            Nikt nie jest niewolnikiem ojca/matki, ale gdy starzejący sie rodzice z nieracjonalnych powodów biorą pożyczki wciskane im zewsząd, po czym popadają w tzw. pętle kredytową, o ktorej często dzieci dowiadują się ostatnie, w dodatku z perspektywa utraty mieszkania mamusi/tatusia to jak myślisz co czuje takie dorosłe dziecko samo obarczone zobowiązaniami i własnymi dziećmi?Pewnego dnia dochodzi do niego świadomość, czym jest starość, odpowiedzialność i więzy krwi.
            • Gość: matka polka? Re:gawel IP: *.dynamic.chello.pl 23.09.13, 05:14
              a ty ile nawaliłaś se bachorów żeby je doić na starość? a uprzedziłaś o tym swoich niewolników?
          • Gość: Ja Re: Matka pozwała dzieci o alimenty. Dzieci na to IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.09.13, 13:00
            W UK się nie buja tylko ciężko pracuje.
    • Gość: max fucktor Matka najczęściej jest tylko jedna. I starczy. IP: *.03.gwa.telkab.pl 18.09.13, 11:45
      No cóż, zdarzają się takie matki że człowiek będąc dzieckiem takiej mendy zastanawia się po co ona w ogóle go urodziła. I tak jest czy to się podoba feminazistkom czy nie.
      • Gość: gość Re: Matka najczęściej jest tylko jedna. I starczy IP: *.adsl.inetia.pl 18.09.13, 12:34
        podoba feminazis
        > tkom czy nie.
        a kto to jest "feminazistki"?
        • Gość: max fucktor Re: Matka najczęściej jest tylko jedna. I starczy IP: *.03.gwa.telkab.pl 18.09.13, 13:32
          Nie wiesz? To znaczy że sama nią jesteś.
          • Gość: hoho Re: Matka najczęściej jest tylko jedna. I starczy IP: 31.41.236.* 18.09.13, 21:04
            A wiesz, co to jest plastron? Nie? To znaczy, że nim jesteś... Idioto.
    • Gość: Ola Matka pozwała dzieci o alimenty. Dzieci na to: ... IP: *.in-addr.btopenworld.com 18.09.13, 11:50
      Jezeli cala czworka dzieci nie chce miec z ta pania nic wspolnego, to cos musialo byc z nia nie tak. Rozumiem rodzinne niesnaski, ale jezeli bylaby w stosunku do dzieci OK, to na pewno by jej pomagaly. W mojej rodzinie starsze osoby nie musza ciagac dzieci oczekujac od nich pieniedzy. Dla mnie to normalne, ze dziadkom i rodzicom sie pomaga...no ale oni byli dla mnie dobrzy.
      Przepraszam za brak polskiej czcionki, ale nie posiadam jej w pracy.
    • Gość: gosc Matka pozwała dzieci o alimenty. Dzieci na to: ... IP: *.dynamic.chello.pl 18.09.13, 11:58
      Zatrzymajmy prawicowy faszyzm!

      W lewicowym ustroju od dbania o starych jest ZUS i panstwo a nie prywatne osoby!
      • Gość: qwerty Re: Matka pozwała dzieci o alimenty. Dzieci na to IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.09.13, 12:11
        Baranie - faszyzm jest lewicową ideologią. A dla twojej małej wiedzy to w Niemczech był nazizm a to nie faszyzm. nazizm to NARODOWY SOCJALIZM - ideologia lewicowa.
    • true_lysander Żadne z czwórki dzieci nie chce jej znać? 18.09.13, 11:59
      No to oznacza, że to normalna kobieta (jak ją tu się na sile przedstawia) na pewno nie jest.
      • Gość: gawel<->pawel Re: Żadne z czwórki dzieci nie chce jej znać? IP: 31.31.78.* 18.09.13, 12:23
        Nie byłbym taki prędki w ocenie.
        Polskie dzieci mają to do siebie, że według ich opinii
        rodzice powinni dawać się ssać do śmierci.
        Ciągle by stały z wyciągniętą łapą pod drzwiami rodziców.
        Gdy rodzic nie ma kasy - wtedy staje się "wyrodny".

        A gdy już o kasę poprosi - no to - wbrew naturze!
      • Gość: mimi Re: Żadne z czwórki dzieci nie chce jej znać? IP: *.pools.arcor-ip.net 18.09.13, 13:12
        ja bym nie przesadzala.

        niezyjaca juz kolezanka mojej babci wychowala jedenascioro dzieci, miala meza alkoholika i na starosc tylko jedno z dzieci mialo z nia kontakt- syn alkoholik i miejscowy zlodziejaszek co zerowal na jej rencie.

        dzieci nie chcialy miec z nia do czynienia przez ojca. to byla taka mila, pokorna kobieta, urodzona ofiara. nigdy mu sie nie sprzeciwila i to mialy jej za zle jej dzieci.
        • Gość: azaliż Re: Żadne z czwórki dzieci nie chce jej znać? IP: 31.31.78.* 18.09.13, 13:27
          > dzieci nie chcialy miec z nia do czynienia przez ojca. to byla taka mila, pokor
          > na kobieta, urodzona ofiara. nigdy mu sie nie sprzeciwila i to mialy jej za zle
          > jej dzieci.


          Każda wymówka się przyda. Temu synkowi alkoholikowi pewnie też.
          • Gość: mimi Re: Żadne z czwórki dzieci nie chce jej znać? IP: *.pools.arcor-ip.net 18.09.13, 13:43
            to nie sa wymowki, to jest to, co mi opowiedzialy osoby, ktore znaly rodzine.
            ja ja troche znalam. przychodzila do babci tak sobie posiedziec i nigdy o nic nie prosila, a bylo po prostu widac, ze kobieta glodna jest. i psy ja uwielbialy.

            jest taki typ kobiet, ktore wszystko zniosa, co prawda bardziej rozpowszechniony jest bardziej na wschodzie, na Ukrainie etc, tam kobiety nie robia awantur i nie wyrzucaja meza pijaka z domu. po chrzescijansku niosa swoj krzyz, zwykle kosztem dzieci.

            a syn- coz. ludzie daliby mu zarobic, ale wiadomo, ze jak sie go wpusci na podworko to wroci, zeby cos ukrasc. jego tez wszyscy znaja.
            • Gość: hoho Re: Żadne z czwórki dzieci nie chce jej znać? IP: 31.41.236.* 18.09.13, 21:01
              Wiesz, są kobiety, które wszystko zniosą. Gorzej, że tak bohatersko znoszą nie tylko własną krzywdę, ale i krzywdy swoich dzieci, którym powinny zapobiegać (taka rola rodzica).

              Mało to matek, które "bohatersko znoszą" wykorzystywanie seksualne, bicie czy nękanie psychiczne swoich pociech przez męża? Czy też się nad nimi litować, czy może jednak uznać, że spora część winy za krzywdy dzieci spada na te "pokorne męczenniczki", co? (O bezspornej winie aktywnego kata nie rozmawiamy).

              Dzieci często mają ambiwalentną postawę wobec takiej matki, ale jak się nad tym zastanowić na zimno, to (mnie przynajmniej) wychodzi na to, że będąc jedyną osobą, która mogła je chronić przed złem, wolała przymknąć na to zło oczy. I to jest skrajne sku...syństwo, choć wynika pewnie nie z okrucieństwa, ale z tchórzliwości, słabości i, pewnie nieraz, głupoty. Jednak nie zmniejsza to ciężaru winy.
    • Gość: rr Matka pozwała dzieci o alimenty. Dzieci na to: ... IP: *.scansafe.net 18.09.13, 12:01
      Też odnoszę wrażenie że szanowna mamusia nie jest tak kryształowa jak to próbuje przedstawić. Jakoś nie chce mi się wierzyć że nagle wszystkie z czwórki jej potomstwa okazało się bezwzględnymi i pozbawionymi jakichkolwiek uczuć draniami.
      Sam potencjalnie jestem w podobnej sytuacji, moja szanowna matka zostawiając mnie w wieku ośmiu lat nigdy nie zapłaciła ani grosza zasądzonych alimentów a ja zastanawiam się czy za chwilę nie dostanę pozwu od "drogiej mamusi" bo już wiek emerytalny a jak się całe życie nie pracowało to emerytura też będzie odpowiednia. I co, wtedy pismaki też będą robić ze mnie potwora ? Pewnie tak bo oprócz tego że nie mają za grosz godności to jeszcze są nieprawdopodobnie leniwi.
      • sorprendida Re: Matka pozwała dzieci o alimenty. Dzieci na to 18.09.13, 12:45
        Współczuję Ci, przeżyłeś dramat, który pewnie odbił się na całym Twoim życiu ,
        nie zmienia to jednak faktu, że płacić za jedzenie i dach nad głową dla dziecka powinien jego rodzic i analogicznie, płacić za niewydolnego finansowo rodzica powinno jego dorosłe dziecko.
        A niby czemu ja lub inny podatnik mamy utrzymywać Twoją matkę? Mnie ta kobieta nie urodziła, tylko Ciebie. Wiem, to okrutne, ale life is brutal. Tylko wtedy jeśli sam nie jesteś w stanie płacić pomagać powinno państwo, czyli inni podatnicy. To jest prawo naturalne i sprawiedliwe. Zauważ, że dostałeś od tej swojej "wrednej" matki dar największy - życie. To chyba sporo? I nie podoba mi się gadanie w stylu "ja sie na ten świat nie prosiłem". Jak się komuś nie podoba, zawsze może z tego świata w ten czy inny sposób zrezygnować, nikt go siłą nie będzie trzymał. O dziwo, odsetek rezygnujących nie powala skalą, z czego się oczywiście cieszę, ale też utwierdza mnie to w przekonaniu o słuszności moich poglądów. Pozdro.
        • Gość: rr Re: Matka pozwała dzieci o alimenty. Dzieci na to IP: *.scansafe.net 18.09.13, 13:26
          Wybacz, ale brednie wypisujesz, nie widzę w tym nic brutalnego ale co najwyżej głupiego. Idąc tym trybem rozumowania wszyscy klienci szpitali, więzień, zakonów itp. powinni być finansowani przez swoje potomstwo, bo przecież "ich urodzili" i "dlaczego podatnicy mają za to płacić ", tak się składa że dzieci też są najczęściej podatnikami. A od kiedy to fakt urodzenia się jest formą jakiejś potencjalnej kary ?
          Owszem polskie prawo (jak większość europejskiego) przewiduje obowiązek alimentacyjny w stosunku do będących w trudnej sytuacji materialnej rodziców, ale przewiduje również wyjątki od tej zasady. Jedną z przesłanek do zastosowania takiego wyjątku jest "niegodne" postępowanie rodziców w stosunku do swojego potomstwa. W innym przypadku każdy alkoholik latami maltretujący swoją rodzinę dostawałby automatycznie comiesięczny zastrzyk gotówki pozwalający mu na kontynuowanie swojej pasji życiowej tj. picie gorzały.
          Ale muszę przyznać że na prawdę jestem pod silnym wrażeniem ogromnej dawki totalnej bezduszności i bucowatości zawartej w powyższym poście.
          • Gość: fagusp Re: Matka pozwała dzieci o alimenty. Dzieci na to IP: *.efuzja.net.pl 18.09.13, 14:07
            @rr 10/10. Od siebie dodam słowem wyjaśnienia - Najłatwiej perorować o moralności jak perorującego nic to nie kosztuje.
          • sorprendida Re: Matka pozwała dzieci o alimenty. Dzieci na to 18.09.13, 14:09
            musisz zrozumieć, że system w żadnym razie nie udźwignie tabunów emerytów, którym nie starcza do pierwszego, a których będzie z dnia na dzień coraz więcej, jutro z tego powodu podniosą podatki, a ponieważ ja akurat płacę podatki, a przy okazji dofinansowuje mojego własnego ojca, a czasem i dorosłą siostrę, to bardzo mi się to nie podoba!
            W artykule, podobnie jak i u ciebie, nie ma mowy o znęcaniu się, jest żal, niechęć, być może złość, tu potrzeba psychologa, a nie mojej kieszeni.
    • kostek2013 Matka pozwała dzieci o alimenty. Dzieci na to: ... 18.09.13, 12:01
      ja myślę, że bez powodu jej nie zostawili, matka która dzieciom dała miłość nie zostałaby sama bez grosza, ta znieczulica to odpowiedź na cierpienie jakiego musieli zaznać!
      • Gość: gawel<->pawel Re: Matka pozwała dzieci o alimenty. Dzieci na to IP: 31.31.78.* 18.09.13, 12:14
        Państwo polskie to w ogóle jest sprawiedliwy sędzia i od każdego
        bierze według jego możliwości.
        Od brata pijaczka, który siedzi u mamusi na garnuszku nie weźmie nic, bo ten
        "nie ma", jak Struzik, a od pracowitej siostry, która wyemigrowała do Niemiec -
        a tak z 1000 euro "się należy."

        Sciąganie alimentów zza granicy - sam czysty biznes.
        Przecież polski fiskus nic nie straci.
    • Gość: Łomatko Matka pozwała dzieci o alimenty. Dzieci na to: ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.13, 12:03
      Złe matki od byłych mężów alimenty dostają bez problemu i bez względu na kredyty, zasiłki itp.
    • naprawdetrzezwy No i? Jak wychowała, tak ma. 18.09.13, 12:08
      Teraz jest zdziwiona?
      ;>>>
    • Gość: gawel<->pawel Re: Matka pozwała dzieci o alimenty. Dzieci na to IP: 31.31.78.* 18.09.13, 12:09
      Widać, ze państwo polskie nabiera rozpędu.
      Najpierw wypchało na emigrajcę dzieci, a teraz dośle im rodziców.
      Od razu PKB na głowę wzrośnie kiedy wyeksportuje się bezrobocie i biedę.
      • Gość: rak Re: Matka pozwała dzieci o alimenty. Dzieci na to IP: *.adsl.inetia.pl 18.09.13, 18:34
        Całkowicie masz rację. Najpierw zlikwidowali zakłady , pracy brak. Rodziny rozbite , bo jedno z nich musiało wyjechać zarobić i przysłać do kraju.
        A czy to państwo zafundowało tym dzieciom stypendium zagraniczne , jak wybrańcy narodu którzy wyjeżdżają z kraju na studia , na kontrakty i wracają na stare stanowiska.
        Jak te dzieci z biedy musiały opuścić kraj, a matka miała problem z głowy i państwo icfh nie chciało.
        To obowiązek należy się od państwa
    • Gość: matka Re: Matka pozwała dzieci o alimenty. Dzieci na to IP: *.warszawa.mm.pl 18.09.13, 12:12
      Wydaje mi się, że ile się włoży w wychowanie dziecka i dawanie mu miłości tyle się kiedyś od niego otrzyma. Do człowieka wraca i to co dobre i to co złe......
      • Gość: drive_by_shooter Re: Matka pozwała dzieci o alimenty. Dzieci na to IP: 31.31.78.* 18.09.13, 12:53
        Oj, bardzo zły pomysł - nierealistyczny.
        Podstawowy błąd polskich rodziców.
        Nadopiekuńczość może doprowadzić do wychowania
        uzależnionych i roszczeniowych dzieci, które myślą, że rodzice powinni się
        nimi zajmować całe życie.
        Najlepszy sposób to jak najszybciej wypchać dzieci z domu i zająć
        się sobą, gdyż wdzięczność dzieci nie jest wcale gwarantowana.

        Nie należy na nią liczyć chocby z tego powodu, że życiowe powodzenie
        dzieci też wcale nie jest gwarantowane i one także mogą miec swoje problemy.
    • naprawdetrzezwy Jesteś _miszczem_ algebry? 18.09.13, 12:13
      Gość portalu: michal napisał(a):

      > No 900 renty, po 600 od każdego... 3500 miesięcznie


      „michal” z giertychowską maturą?

      3x600=1800
      1800+900=2700

      > to można balować.

      Pod warunkiem, że się znajdzie brakujące 800 zł...
      • Gość: ja Re: Jesteś _miszczem_ algebry? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.13, 12:24
        to arytmetyka, miszczu. ;-)
      • Gość: drive_by_shooter Re: Jesteś _miszczem_ algebry? IP: 31.31.78.* 18.09.13, 12:41
        On obliczał po czarnorynkowym kursie.
    • Gość: ewa Matka pozwała dzieci o alimenty. Dzieci na to: ... IP: *.novamedia.w.gwarnet.pl 18.09.13, 12:20
      Sama mam taką mamusie. Była wciąż pijaną alkoholiczką, ganiała nas z nożem, srała do misek i budziła nas po nocach, żebyśmy to sprzątały, sprowadzała do domu mężczyzn, przed którymi musiałyśmy zamykać pokoik na zamek. Nazywała nas wrzodami na dupie i dziećmi z musu. Sąsiedzi nigdy nie dzwonili po policje, bo takie były czasy. Każda awanturę musiałyśmy przetrwać, by rano wstać i iść do szkoły. Pewnego razu w amoku alkoholowym wystawiła nas zimą w koszulkach nocnych na klatkę schodową i powiedziała, ze mamy wrócić rano. Miałam może 8 lat. Modliłam się wtedy, żeby mnie zabrali do domu dziecka.

      Zerwałyśmy z nią kontakt, całkowicie. Poszłyśmy z siostra po liceum zaraz do pracy i wynajęłyśmy sobie mieszkanie. Nie dała nam nic, nawet koca. Znajomi, przyjaciele urządzili nam dwa pokoje. Dziękujemy im do dziś. Studia zrobiłam tylko i wyłącznie dzięki swojej ciężkiej pracy.

      Dziś jesteśmy niezależne. Matka odgraża się, że nas zaskarży o alimenty, bo potrzebuje pieniędzy. Czy to jest sprawiedliwe?!

      A odnośnie tej Pani. Chyba jest z nią coś nie tak, skoro 4 dzieci nie chce mieć z nią nic wspólnego. Niestety polscy urzędnicy i sądy wiedzą lepiej :(
      • polska_baba Ale ta pani chyba nie jest alkoholiczką 18.09.13, 12:44
        Skoro młodsza córka nie miała oporów, żeby do dziennikarzy nazwać ją pasożytem, to zapewne nie miałaby oporów, żeby nazwać ją alkoholiczką, gdyby było coś na rzeczy.
        Nie wiemy, jak wyglądały stosunki w tej rodzinie, ale wiemy, że starsza córka nie miga się od pomocy, że kobieta miała wylewy (to bardzo poważna sprawa) i że od 20 lat ma orzeczoną niepełnosprawność. Poważna choroba sugeruje, że jej możliwości sprawowania opieki nad czwórką dzieci były ograniczone, ale to nie zwalnia dzieci od obowiązku pomagania jej.
        Nie patrzcie na tę sprawę, przez pryzmat swojej sytuacji. Owszem, bywają złe matki, ale dużo częściej bywają podłe dzieci, które nie chcą w żaden sposób pomagać rodzicom.
      • Gość: azaliż Re: Matka pozwała dzieci o alimenty. Dzieci na to IP: 31.31.78.* 18.09.13, 12:48
        Dlaczego nie można wydziedziczyć takiego "rodzica" tak jak się wydziedzicza
        niegodnego spadkobiercę?
      • Gość: didja Re: Matka pozwała dzieci o alimenty. Dzieci na to IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.09.13, 13:36
        Jedno ale. Dziecko poszło do domu dziecka na CZTERY lata (cztery lata dla dziecka czy nastolatka to okres nie do naprawienia), bo matka była po wylewie? A tatuś gdzie? Nie zarabiał na utrzymanie dzieci? Nie było go? To gdzie alimenty od ojca na CZWÓRKĘ dzieci, które pozwoliłyby zatrudnić kogoś do opieki nad dziećmi?

        Zgadzam się z przedmówcami: w domu, w którym rodzice nie znęcają się nad dziećmi (fizycznie, psychicznie), nie ma sytuacji, że 3 dzieci wyjeżdża i urywa kontakt, a czwarte znika tak skutecznie, że od lat nikt nie może ustalić jego miejsca pobytu. I emigracja nie ma z tym nic wspólnego. Z mojej paczki przyjaciół część porozjeżdżała się na kilka lat po świecie i wszyscy razem spotykaliśmy się co najmniej 1-2 razy w roku w Polsce. Można być daleko, ale jeśli nie ma się traum z domu, to nie zrywa się kontaktu na lata.

        A jak to mówią: "Na starość pracuje się przez całe życie".

    • kuma1 Matka pozwała dzieci o alimenty. Dzieci na to: ... 18.09.13, 12:28
      To przykład prawdziwych bezdusznych kanali nie dzieci. Nigdy i w żaden sposób nie odpłacą Matce tego ,że przyśli na świat ,że żyją. Sąd nie powinien pozostawić Matki bez zabezpieczenia środków utrzymania. W artykule nie ma wzmianki czy mają dzieci ale ten przykład zachowania , gdy sami podupadną na zdrowiu ,może powrócić rykoszetem ...... a co ta pani .......... od własnych dzieci i wnuków.
      • wujaszek_joe Re: Matka pozwała dzieci o alimenty. Dzieci na to 18.09.13, 14:03
        nie wiesz czy matka nie była potworem, w normalnej rodzinie dzieci nie odwracają się od rodziców.
    • Gość: pawca prawny Wymeldowac sie z Polski i nie wracac IP: *.dynamic.chello.pl 18.09.13, 12:29
      co wtedy zrobi polski sad?
    • Gość: jogar Matka pozwała dzieci o alimenty. Dzieci na to: ... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 18.09.13, 12:30
      Kiedys bym powiedziała, ze te dzieci są niewdzięczne. Dzisiaj patrzę na to zupełnie inaczej.
      Pytanie- dlaczego do najstarszego obowiązek alimentacyjny? Jest ich czworo to po równo jeżeli juz maja płacić.
      Swoja drogą chciała bym by ten art przeczytały wszystkie matki, które niestety potrafia być okrutne dla swoich dzieci.
    • Gość: js Podjudzajcie dalej!! IP: 83.69.243.* 18.09.13, 12:31
      Podjudzajcie dalej, drodzy bracia z GW

      Niech rodzice podają swoje dzieci o alimenty, niech małżonkowie żądają alimentów od siebie nawzajem, niech polskie rodziny się rozpadają, kłócą na potęgę, wykańczają nawzajem fizycznie i psychicznie, niech dzieci się nie rodzą, a wy w tym czasie będziecie przejmować to co zostało jeszcze do przejęcia.

      Obowiązek alimentacyjny na rodziców, współmałżonków, dzieci należy znieść (pozostawić tylko alimenty na dzieci, ale wyłącznie, gdy jedno z rodziców nie chce sprawować opieki nad dzieckiem), przy rozwodach wprowadzić obowiązkowo opiekę naprzemienną nad dziećmi pół na pół, znieść kretyńskie udowowadnianie winy (jedynym obiektywnym kryterium udzielenia rozwodu powinna być długość separacji + oświadczenie woli jednej ze stron, że nie chce kontynuować związku). Tylko co by wtedy robiły nasze wysokie sądy? Nie mogłyby już nikogo latami upokarzać w imię prawa przy drzwiach zamkniętych
    • Gość: tommy nie chce zeby to zle zabrzmialo IP: *.range109-154.btcentralplus.com 18.09.13, 12:35
      ale jak to sie mowi, jak sobie poscielesz tak sie wyspisz
      jezeli dzieci nie chca pomoc matce, to tylko oznacza ze je zle wychowala
      • Gość: azaliż Re: nie chce zeby to zle zabrzmialo IP: 31.31.78.* 18.09.13, 13:31
        Niekoniecznie. Winne mogą być ich podłe geny.
    • Gość: Krzynio Matka pozwała dzieci o alimenty. Dzieci na to: ... IP: *.adsl.inetia.pl 18.09.13, 12:41
      Niestety tak bywa - sam doświadczyłem tego że własna matka była mi największym wrogiem. Panicznie bała się że się usamodzielnię a ja miałem pracować i oddawać całą wypłatę w ramach zapłaty "za mleko" . Ożeniłem się trzasnąłem drzwiami i od 15 lat mam spokój i własne życie bez awantur.
      • cillian1 Re: Matka pozwała dzieci o alimenty. Dzieci na to 18.09.13, 16:11
        > Ożeniłem się trzasnąłem drzwiami i
        > od 15 lat mam spokój i własne życie bez awantur.

        szczerze? Myślę, że ona jeszcze się przypomni.
        I też możesz wylądować w sądzie....
    • Gość: m Matka pozwała dzieci o alimenty. Dzieci na to: ... IP: *.dynamic.chello.pl 18.09.13, 12:43
      Moja żona miała takiego "tatusia" - w całym swoim życiu przepracował może 5 lat, resztę był na utrzymaniu żony i córek. Pijackie awantury, bicie, zasądzone i niepłacone alimenty, pasożytowanie na dzieciach. Kiedy parę lat temu wylądował w DPSie, MOPS zażyczył sobie od nas (bo mieliśmy najwyższe dochody) 800 zł miesięcznie. Odmówiliśmy i kazaliśmy skierować sprawę do sądu. Pisaliśmy do ministerstw, etc. dostaliśmy odpowiedź potwierdzającą nasze stanowisko - takie żądania w takiej sytuacji są sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, a co za tym idzie z kodeksami cywilnym i rodzinnym, jednak decyduje o tym sąd. Dzięki bogu zanim tam wylądowaliśmy zmarł. Ale rozumiem i domyślam się, że tutaj może być podobnie.
    • Gość: JS Zmienić kodeks rodzinny! IP: 83.69.243.* 18.09.13, 12:43
      Problem polega na tym, że zgodnie z prawem tej mamusi się należy.
      Obowiązek alimentacyjny wobec rodziców nie zależy od tego czy była dobrą matką, ale od tego ile ma ona, a ile jej dzieci
      Jeśli ma mało, a dzieci mają dużo to się należy.
      Ma być po równo.

      Do d. z takim prawem.
      Kodeks rodzinny należy zmienić. Natychmiast!
      • Gość: Djo Re: Zmienić kodeks rodzinny! IP: *.adsl.inetia.pl 18.09.13, 15:32
        Nie zgodzę się.
        dajmy przykład : Matka alkoholiczka nie chce od nikogo pomocy, dzieci żyją w niedostatku, występują zachowania patologiczne.
        Dzieci pomimo trudnego dzieciństwa wychodzą na ludzi, matka nadal pije i przez to żyje w niedostaku nie interesując się dziećmi.

        Potem zgłasza sie do sądu o alimenty bo przepiła wszystko co sie dało.
        Należą się jej te alimenty?
        -Myślę, że nie. I nie ma to nic wspólnego z zamożnością jej dzieci. <patrz art 5 KC>
        • Gość: JS Re: Zmienić kodeks rodzinny! IP: 83.69.243.* 18.09.13, 17:57
          To ty chyba w polskim sądzie nie byłaś (eś)
          Sąd się nie wdaje w takie niuanse i bada tylko

          Uprawdopodobnione (nawet nie udowodnione) potrzeby powódki (tutaj mamusi)
          Możliwości zarobkowe i majątkowe zobowiązanego (tutaj dzieci)

          Jak ona nie ma, a one mają to alimenty się należą.

          Poza tym przypadki z mamusią alkoholiczką są skrajne i rzadko występują. Najczęściej jest tak, że matka dziecko zaniedbywała bądź zwyczajnie nie kochała, a potem wyciąga rękę po pieniądze od dorosłego dziecka. A to, że mamusia dziecka nie kochała jest nie do udowodnienia i żaden Sąd w Polsce nie będzie sobie tym głowy zawracał.
    • Gość: matka bardzo dobrze,bachory są właśnie po to IP: *.warszawa.mm.pl 18.09.13, 12:48
      co druga matka mówi że robi dzieci po to aby jej na starośc pomogły, a jak jest w praktyce to widać :) NIE ROBIĆ BACHORÓW.
      • polska_baba Dzieci to najgorsza inwestycja na starość 18.09.13, 12:58
        Trudno dziwić się młodym, że nie chcą mieć dzieci, wystarczy poczytać te komentarze. Prawie wszyscy zakładają, że kobieta była złą matką, chociaż nie ma na to żadnych dowodów poza słowami jej dzieci, które chcą uniknąć płacenia alimentów.
        • nowi-jka Re: Dzieci to najgorsza inwestycja na starość 18.09.13, 13:19
          polska_baba napisała:

          > Prawie wszyscy zakładają, że kobieta była złą matką, chociaż nie ma na to
          > żadnych dowodów poza słowami jej dzieci,

          bo dzieci i ryby głosu nie mają
          to tylko dzieci tak twierdza olać ich
          żenuła
          • polska_baba Re: Dzieci to najgorsza inwestycja na starość 18.09.13, 13:29
            To już nie są dzieci. To dorośli ludzie. I nikt ich nie olał, to oni nie chcieli rozmawiać z dziennikarzem.
        • Gość: nika a oddanie syna do Domu Dziecka to nic? IP: *.kielce.hypnet.pl 18.09.13, 13:20
          No i oprócz faktu oddania synka do Domu Dziecka przez kochającą mamę

          polska_baba napisała:
          Prawie wszyscy zakładają, że kobieta była złą matką, chociaż nie ma na to
          > żadnych dowodów poza słowami jej dzieci, które chcą uniknąć płacenia alimentów
          • polska_baba Bo była poważnie chora! 18.09.13, 13:36
            Ta pani miała wylew. To poważna choroba. Grożąca śmiercią. Nie dociera do Was, że są sytuacje, gdy matka nie może zajmować się dzieckiem, choć je kocha? Syn był w domu dziecka 4 lata, czyli przez większość jego dzieciństwa wychowywała go. Może przez te 4 lata była zbyt chora, żeby nim się zajmować?

            Ja nie wiem, czy ta pani była dobrą matką, ale tu prawie wszyscy z góry zakładają, że była złą, choć nie ma do takiego założenia żadnych przesłanek!
            • Gość: skończ pieprzyć! Re: Bo była poważnie chora! IP: *.dynamic.chello.pl 23.09.13, 05:24
              bla bla, co z pozostałą 3? nimi umiała się opiekować?
        • Gość: ELSIEE Re: Dzieci to najgorsza inwestycja na starość IP: *.adsl.inetia.pl 18.09.13, 13:23
          ależ ty pier....lisz. babo. To stara qrwa, któtra nie przejm,owała się dziećmi, gdy jej potrzebowały. Najmłodszego oddała do Domu Dziecka. "I nie ma z nim kontaktu'. Przez 20 lat?!!!! Stara ........... A teraz chce Alimentów????? nIECH ZDYCHA NA ŚMIETNIKU.
          jAK SIĘ DBA TAK SIĘ MA.
          • polska_baba A kto Ciebie wychował? 18.09.13, 13:52
            Sądząc po języku i agresji płynącej z komentarza, jakaś "stara qrwa". To nic dziwnego, że stajesz po stronie dzieci. Ale bywa też tak, że matka jest dobra, a dzieci podłe. Nie ma dowodów, że ta kobieta była złą matką.
            • Gość: elsiee Re: A kto Ciebie wychował? IP: *.adsl.inetia.pl 18.09.13, 14:07
              a ty śmieciu, co się odzywasz? "i nie wycieraj sobie ryja MOJA mamą.
              dbaj o SWOJE DZIECI. ZEBYŚ na starość nie żebrała o piwo. :P
              • polska_baba Ja tylko zacytowałam Ciebie 18.09.13, 14:40
                Moje dziecko jest już dawno wychowane i to z sukcesem. Żebrać nie potrzebuję, całe życie pracowałam, więc dostanę emeryturę, a piwa nie piję.
                Mogę Ci tylko współczuć środowiska, które Cię ukształtowało - stare kobiety żebrzące na piwo... Jak widzisz, nawet po kilku zdaniach można poznać kogoś, kto się wychował w środowisku mentów.
            • cillian1 Re: A kto Ciebie wychował? 18.09.13, 14:19
              pewnie że bywa.
              Tylko sąd musi to ustalić.

              Czy dzieci się mszczą - bo są polaczkami?
              Nie wiem, nic nie bierze się z kosmosu, zwłaszcza nienawiść.
        • Gość: dziecko Re: Dzieci to najgorsza inwestycja na starość IP: *.181.75.99.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 18.09.13, 15:45
          Dzieci to najlepsza inwestycja na starosc , wystarczy ze sa kochane! Uwierz babo ze zaprocentuje.
    • emes08 Matka pozwała dzieci o alimenty. Dzieci na to: ... 18.09.13, 12:56
      Ta historia jest dowodem na to, że nawet przy 4 dzieci może nie być chętnego do podania szklanki wody na starość.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka