Gość: tao szatanski
IP: *.nyc.res.rr.com
07.03.14, 11:37
my, białasy z ue i usa "wyzwalamy" i mordujemy (irak, afganistan) obywateli innych krajów w ramach wolności (czyjej?) i demokracji. po "oskubaniu" jugosławi pan szostkiewicz spłodził tekst witający kosowo w wolnej europie, dlaczego teraz nie wita pan wolnego krymu?
imperia rządzą się innymi prawami, wszystko i wszystkich mają gdzieś, chiny - tybet, usa - panama, republiki bananowe, irak, afganistan i, nie można wykluczyć, interwencji w iranie.
panowie wyluzujcie się, facet z kremla stara się naprawić to co speerdolil pijany jelcyn i nikt mu w tym nie przeszkodzi, państwo ukrainskie nie zostanie zaanektowane lecz sprowadzone obszarowo do rosyjskiego szeregu.
czy pamiętacie jak helmut kohl chcial nas wydymać przy zjednoczeniu niemiec? to przypominam: zjednoczenie a potem uznanie naszej zachodniej granicy. potem zawsze jest potem.
gdyby hitler i stalin miał taką propagandę jak usa i ue to niemcy do dzisiaj by nie wiedzieli, że przegrali wojnę a rosjanie byli by przekonani, że żyją w niebie.
cały dowcip to dobra manipulacja, propagandowa, teraz gramy tych dobrych a rosjanie złych a potem będzie zmiena: szpak wydyma bociana.
tao szatanski
powyższy tekścik nie "puścił" mi, kilka dni temu, szostkiewicz na swoim blogu w polityce,
ów zawadiacki, prowokacyjny, tekst postanowiłem, a nuż się uda, opublikować na prowincjonalnym forum, jak zginąć to na własnym terenie. a tak poważnie to w owym "bałaganie" ciężko znależć dokładna analizę, skutek ma zawsze swoją przyczynę, putin sie jest idiotą a ukraina tym co sami malujemy.
co zrobić? dosyć ciekawie pisze na ten temat z.brzeżinski i h.kissinger lecz i ich nie omija misja dowalenia rosji, świat, ach ten świat - kissinger, dostał pokojowego nobla za zakończenie wojny, którą rozpoczął, nb. rząd usa do dnia dzisiejszego wypłacił zdewastowanemu krajowi odszkodowania a pan z. brzeziński jest, pośrednim, współtwórcą al kaidy i talibów. i bądż tu mądry. za co gore i obama dostał nobla tego koooorwa nikt, kto trochę myśli, nie wie.