Gość: behemot
IP: *.dynamic.chello.pl
13.05.15, 09:26
Capo di tutti capi polskich komunistów z oddali obserwujący naperwallanki styropianu po kolana stojącego w tężejącym betonie, don Alessandro Acido non Dolce gdy jego rodzina pod wodzą padre Millera ledwie ca 2% ugrała Ogórkiem, składa pocałunek na policzku Bronka. Niczym Judasz wskazuje familii kogo namaszcza na głowę pństwa. To może być decydujące wbicie gwoździa w bronkową jesionkę. Poparcie, komucha, postkomucha, czy malowanego socjaldemokraty dla członka bezideowej Platformy Oszustów, która aferalny model rządzenia przejęła i znacznie udoskonaliła,można powiedzieć uczeń przerósł nauczyciela,to łapanie się tonącego brzytwy. przy czym łapiącym czy też chwytającym jest Bronek a brzytwą Oleś.