Dodaj do ulubionych

CAŁA PRAWDA O KOLABORACJI OŚMAŃCZYKA

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.04, 09:03
serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34591,2331395.html
Wspaniały tekst i doskonałe podsumowanie działalności Osmańczyka.Dziś
pojawily sie nawet pomysły by człowiekowi ktory wielbił Stalina, został w
najgorszym okresie w 1952 roku poslem w Sejmie PRL, unikał wypowiedzi o marcu
1968 i wydarzeniach 1970 na Wybrzezu ze zwykłego tchórzostwa, człowiek ktory
głosował w 1976 za sojuszem z ZSRR i kilka lat pozniej za legalnościa stanu
wojennego, czlowiek ktory pracował dla komunistów bo miał samochod,
mieszkania, cygara, whisky, piekne kobiety wokol siebie, wycieczki
zagraniczne, postawic pomnik.

przez własnie takich ludzi jak Osmanczyk Polska dzis wyglada jak wyglada, 45
lat komuny ktora poparli cynicy, oportunisci i zwykli karierowicze jak
Osmanczyk z ktorego SLD chce dzis robic bohatera

straszny portret człowieka upadłego
człowieka bez honoru
człowieka ktory wybrał luksusy a nie honor

nie ma co nawet tego komentować bo to wstyd jak ktoś z takim pieknym
przedwojennym zyciorysem mogl tak nisko upasc
jak ktos kto tak kochal Polske mogl godzic sie w zamian za luksysy i
przywileje na okłamywanie narodu, na stalinizacje, na komunizm ktory zabijał
tysiace Polakow po wojnie, robotnikow na Wybrzezy, komunizm ktory wyrzucał
bezprawnie Zydów z Polski w 1968 roku, system ktory zabił ks. J.Popiełuszkę.

Po tym tekscie nikt juz nie zrobi z Osmanczyka bohatera
zreszta sam to przewidzial pamietajac co zrobil
dla komunistow


Obserwuj wątek
    • wilym Re: CAŁA PRAWDA O KOLABORACJI OŚMAŃCZYKA 09.10.04, 09:53
      Faktycznie dobry tekst.
      Moim zdaniem kolaboracja wielu dzialaczy przedwojennego ZPwN z rezimem
      komunistycznym to temat, ktory powinien oczekac sie szerszego opracowania.
      • Gość: beton Re: CAŁA PRAWDA O KOLABORACJI OŚMAŃCZYKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.04, 11:18
        mina zżedła wszytskim lewakom kochającym się w komuniści Osmańczyku bo wcale
        nie okazał się żarliwym Polakiem ale człowiekiem o strasznie materialistycznych
        pobudkach.wstyd dla Opola ze ktos taki okreslał się jako stalinowski poseł z
        Opolszczyzny.coz tysiace Polakow nie mialo szans na kariery w PRL bo sie nie
        spodliło dla kilku srebrników.teraz milczcie juz na zawsze upaprani w
        poprzednim systemie.prawda wyszła na jaw o waszym bohaterstwie.zostawcie w
        spokoju czlowieka ktory sam przeczuwal jak go nastepne pokolenia
        ocenia.zostawcie w spokoju zmarlego bo zadnym bohaterem nie byl.bohaterami byli
        ci co pwoiedzieli nie komunizmowi a nie ci co z nim kolaborowali jak zwykli
        tchorze dla posad, pensji, mieszkan, whisky.pisali komunistyczne propagandowe
        teksciki totalitarne bzdury

      • Gość: cołko kupka Re: CAŁA PRAWDA O KOLABORACJI OŚMAŃCZYKA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.04, 11:44
        I niy przepoomnijcie przi tym uo inkszyh: Bożkach, Kwietniewskich, Kachlach,
        Jaińtach, Olejniczakach ...
        • Gość: dd Re: CAŁA PRAWDA O KOLABORACJI OŚMAŃCZYKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.04, 13:06
          Mozna by po takim tekscie oczekiwać przeprosin dla A.Karbowiaka ze strony tych
          historycznych nieuków i kłamców ktory mial jaja i powiedzial jaka prawda
          była.Problem ze te nieuki są zapatrzone w siebie, nigdy nie czytali
          jakiejkowleik ksiazki historycznej i do grobu beda bronic goscia ktoremu
          zabrakło odwagi cywilnej stanac za robotnikami z Wybrzeża czy Żydami
          wypedzanymi z Polski.Swietny artykul obiektywny dobra robota Gazeto
          Wyborcza.Zadnej polityki tylko fakty.
          • Gość: ee Re: przeprosić? Nigdy IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 10.10.04, 05:39
            Za co przepraszać? Kto robił z Osmańczyka bohatera? Czy ci, co domagali się,
            żeby ratusz założył monitoring grobu? Od kiedy to prezydent Karbowiak ma prawo
            decydować, które groby mogą być profanowane, a które nie?
            Czy grób faceta, który nie miał odwagi w pewnym okresie swojego życia, a był
            odważny w innym, można polewać farbą? Czy czyjkolwiek grób można profanować???
            Przeczytaj jeszcze raz ten artykuł i włącz do pracy szare komórki!
            Dla przypomnienia: Karbowiaka zakneblował prezydent Z. za usprawiedliwianie
            rozstrzeliwania bojowników ruchu oporu przez Niemców jako zgodne z prawem
            wojennym i twierdzenie, że proces norymebrski był bezprawny. Nie wrzucaj
            wszystkiego do jednego worka.
        • Gość: dd Re: OŚMAŃCZYK jak wszyscy komunisci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.04, 13:10
          nic bardziej nie ma wiarygodnego jak komunista mowi o komuniscie.

          Na początku 1979 r. Osmańczyk zostaje członkiem Rady Państwa. Jest pobudzony i
          aktywny. Rakowski notuje: "Janek nie ukrywa zadowolenia z wyróżnienia, jakie go
          spotkało. Będzie miał gabinet, sekretarkę i samochód służbowy, a zajęć chyba
          niewiele". W Radzie Państwa był dziesięć miesięcy, wspominał ten czas
          niechętnie. Znajomym czasami rzucał, że był "w najlepszym miejscu w najgorszym
          czasie". I że władze potrzebowały takich naiwnych chrześcijan jak on.


          lubil takie same zabawki jak młodsi koledzy z ratuszgate - samochody, zero
          roboty, kasa, mieszkanko.stary schemat.proznosc i obłuda.zero zasad.tylko
          kasa.a ludzie haruja cale zycie i nic nie maja.
    • b_z_i_k Re: CAŁA PRAWDA O KOLABORACJI OŚMAŃCZYKA 09.10.04, 14:12
      Gość portalu: normalny napisał(a):

      > serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34591,2331395.html
      > Wspaniały tekst i doskonałe podsumowanie działalności Osmańczyka.Dziś
      > pojawily sie nawet pomysły by człowiekowi ktory wielbił Stalina, został w
      > najgorszym okresie w 1952 roku poslem w Sejmie PRL, unikał wypowiedzi o marcu
      > 1968 i wydarzeniach 1970 na Wybrzezu ze zwykłego tchórzostwa, człowiek ktory
      > głosował w 1976 za sojuszem z ZSRR i kilka lat pozniej za legalnościa stanu
      > wojennego, czlowiek ktory pracował dla komunistów bo miał samochod,
      > mieszkania, cygara, whisky, piekne kobiety wokol siebie, wycieczki
      > zagraniczne, postawic pomnik.
      >
      > przez własnie takich ludzi jak Osmanczyk Polska dzis wyglada jak wyglada, 45
      > lat komuny ktora poparli cynicy, oportunisci i zwykli karierowicze jak
      > Osmanczyk z ktorego SLD chce dzis robic bohatera
      >
      > straszny portret człowieka upadłego
      > człowieka bez honoru
      > człowieka ktory wybrał luksusy a nie honor
      >
      > nie ma co nawet tego komentować bo to wstyd jak ktoś z takim pieknym
      > przedwojennym zyciorysem mogl tak nisko upasc
      > jak ktos kto tak kochal Polske mogl godzic sie w zamian za luksysy i
      > przywileje na okłamywanie narodu, na stalinizacje, na komunizm ktory zabijał
      > tysiace Polakow po wojnie, robotnikow na Wybrzezy, komunizm ktory wyrzucał
      > bezprawnie Zydów z Polski w 1968 roku, system ktory zabił ks. J.Popiełuszkę.
      >
      > Po tym tekscie nikt juz nie zrobi z Osmanczyka bohatera
      > zreszta sam to przewidzial pamietajac co zrobil
      > dla komunistow
      ________________________________________________________________________________

      Moja Odpowiedź:
      To bardzo wyważona, obiektywna i p r a w d z i w a opinia o tym pupilku
      skórwiałego prawie w 100 % dziennikarstwa - jakim ono było - w czasach PRL-u.
      Całkowicie się z tą opinią o Osmańczyku zgadzam.
      Kiedyś w wywiadzie z Osmańczykiem ze zdumieniem przeczytałem, jego odpowiedź na
      pytanie: a jakie pan ma hobby ?
      Odpowiedział hełpliwie i bez namysłu: że latanie samolotem do różnych krajów i
      na różne kontynenty świata. Byłem już prawie wszedzie - pochwalił się.

      W czasach gdy gryźliźmy wszyscy swoje paznokcie - z troski o to jak tu przeżyć,
      a wyjazd do NRD czy Czechosłowaqcji był dla nas luksusem, - taka wypowiedź
      prominentnej od lat - stale na świeczniku - osoby, miała jednoznaczną dołującą
      czytelników , negatywną, pupilkowatą - wymowę.

      Dzisiaj za sprawą innej, czerwonej PZPR-owskiej gnidy a niedawnej słynnej w
      kraju - hieny cmentarnej - stawiającej teraz w Opolu pomniki - swoim - tj:
      komunistycznym PZPR-owskim bożkom ( ostatnio PZPR-owskiemu członkowi
      i bluźniercy - Grotowskiemu ) - powstaje żenująca normalnych ludzi i obywateli,
      spiżowa galeria pomników - takich jak on sam - "zasłużonych" dla komuny postaci.

      Ktoś trafnie nazwał już ją - "galerią rektorskiego obłędu".

      Czas z tym skończyć.
      Te PZPR-owskie "autorytety"
      a także i te które się pewnie teraz w obronie "czerwonej hołoty" odezwą
      s p a s k u d z ą nam tym stawianiem sobie pomników - nasze piękne Opole
      do końca.
      Czy nikt już na tym - nie panuje ?
      A radni - co ?
      Nabrali wody w usta ?
      • Gość: fiku-miku Re: CAŁA PRAWDA O KOLABORACJI OŚMAŃCZYKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.04, 15:05
        cześć komuny siedzi już w kiciu
        reszta komununy bierze kase za mandaty, nic nie robi, lata samolotami
        co zrobil taki szteliga czy simonides dla opolszczyzny w tej kadencji
        jedne wielkie nic


    • Gość: dicki Re: CAŁA PRAWDA O KOLABORACJI OŚMAŃCZYKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.04, 18:33
      Zasłona została spuszczona.jestem przerażona tym co przeczytalam.Jak w ogole
      mozna o kims takim myslec jak o autorytecie przeciez to byl normalny
      aparatczyk.uwazam ze ktos powinien beknąc za te kłamstwa ktore przez tyle lat
      wmawiano miedszkancom Slaska Opolskiego.i zmienic ulice Osmanczyka na ulice
      jakiegos poslkiego patrioty niezwiazanego ani z nazizmem ani z komunizmem
      • Gość: Anka Re: CAŁA PRAWDA O KOLABORACJI OŚMAŃCZYKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.04, 20:38
        Biedna idiotko, przeczytaj jeszcze raz i nie sugeruj się wyrwanymi z tekstu
        cytatami. Dlaczego pozwalasz sobą manipulować? Czy nie potrafisz myśleć
        samodzielnie?
        • Gość: ane66 Re: CAŁA PRAWDA O KOLABORACJI OŚMAŃCZYKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.04, 08:38
          jestem wstrzasnieta ze ktokolwiek chce dzis temu czlowiekowi pomnik stawiac
          to musza byc jacyc zaklamani w sobie ludzie
          ktorzy jak prlowska propaganda swoje a zycie swoje
          jestem wstrzasnieta ze w ogole mamy ulice imieniem tego czlowieka w Opolu
          przeciez to byl zwykly karierowicz polityczny czlowiek tchorzliwy dla ktorego
          liczyly sie tylko materialne profity
          a to ze gebe mial pelna wielkich slow takich politych ZCHN czy SLD to ja znam i
          dziekuje
      • Gość: kelly Re: CAŁA PRAWDA O KOLABORACJI OŚMAŃCZYKA IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 10.10.04, 11:27
        a ja bym wrocil do starych nazw, jest mi to obojetne, Mondrzyka... tak sie
        kiedys nazywala ta ulica i ja ja tak do dzisiaj nazywam, wszyscy wiedza o co
        chodzi i jest ok... dla mnie ona sie moze nazywac np. ulica 49. Ogólnioe zrobmy
        jak w stanach numerki i bedzie ok. Nikt nie bedzie sie czepial. Zawsze komus
        nazwa nie bedzie pasowala , czerwonym, czarnym, zielonym itd. Tak jest wszedzie
        w europie tej zachodniej rowniez..:-). Serio zmiana na numerki jest najlepsza.
        Ucichnac bucowate wypowiedzi kto byl jaki. Osobiscie mam to w d..
        • Gość: Opolanin Re: CAŁA PRAWDA O KOLABORACJI OŚMAŃCZYKA IP: *.uni.opole.pl / *.uni.opole.pl 13.10.04, 10:02
          Pierwsza nazwa tej ulicy, to ulica Gosławicka.Jeśli już zmieniać jej nazwę to
          dajmy spokój Mondrzykowi.
      • Gość: strap -on Re: CAŁA PRAWDA O KOLABORACJI OŚMAŃCZYKA IP: 81.210.62.* 23.10.04, 23:52
        Najlepiej na jana pawla II nie!!!! Wam sie wszystkim poprzewracalo w glowach!!
        Nikt z was nie rozumie i prawdopodobnie nigdy nie zrozumie tego co ten mądry
        facet chcial wam przekazać!! On troche w swoich tezach przypomina mi stanislawa
        bobrowskiego( i tak nie wiecie kto to byl) Jako gosciu nieslychanie inteligentny
        nie chcial powielac bledow polakow romantykow, bo wiedzial ze i tym razem zginie
        wiele niewinnych osob(wszystkie powstania:listopadowe, styczniowe,warszawskie).
        Kierowal sie przy tym zdrowym realizmem i okazalo sie ze mial racje!! Mowiac ze
        powinnismy sie uczyc od niemcow (1946) pokazal wszystkim jakim polacy sa glupim
        narodem!! bo zwycieska polska do dzisiaj nie potrafi pozbierac sie po wygranej
        wojnie, bez przerwy przypominajac bezsensowne powstanie warszawskie i szczycac
        sie nim! Niemcom natomias (zgodnie z przewidywaniem Osmańczyka) wystarczylo 20
        lat by stac sie znowu silnym panstwemwe, czlonkiem we wszystkich liczacych sie
        sojuszach, do ktorych polska wstapila 60 lat po wojnie!! Moim zdaniem byl
        organicznikiem w najlepszym tego slowa znaczeniu, z niesamowita ocena sytuacji i
        wizja, ktorej brakuje 95% terazniejszych politykow!!
        • Gość: theo.rethyk Re: CAŁA PRAWDA O KOLABORACJI OŚMAŃCZYKA IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.10.04, 00:04
          no i byl przede wszystkim polskim nacjonalista! zwolennikiem takich polskich
          naziolow jak np. E. Romer.
    • Gość: normalny Re: CAŁA PRAWDA O KOLABORACJI OŚMAŃCZYKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.04, 10:46



      Normalność to niezgoda na fałszowanie historii, zakłamanie takie w jakim
      żylismy przez 45 lat PRL, normalność to mówienie nawet bolesnej prawdy.Gazeta
      Wyborcza ta prawdę o Osmańczyku powiedziała obiektywnie pokazując człowieka
      zakłamanego i zniewolonego przez system komunistyczny, człowieka który dla
      własnej pozycji wyrzekł sie honoru.I ta prawda powinna dziś być utwalana
      mieszkańcom Opolszczyzny by żadne sztuczne autorytey nie były im imputowane, by
      żadni fałszywi prorocy nie mowili co dobre a co złe.Bo prawda jest jedna.A kto
      ma wąrpliwości że Osmanczyk był przecietnym beneficjentem komunistycznego PRL
      niech jeszcze 4 razy przeczyta ten tekst.
    • Gość: credo Re: CAŁA PRAWDA O KOLABORACJI OŚMAŃCZYKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.04, 15:44
      ale wstyd dla Opola, czy to miasto bedzie sie zawsze z jakimis kontrowersyjnymi
      osobami?
    • Gość: karolina Re: CAŁA PRAWDA O KOLABORACJI OŚMAŃCZYKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.04, 11:41
      jestem w szoku po tym co przeczytałam o Osmanczyku.a wciskano nam kit ze to
      wielki czlowiek
      • Gość: kocham opole Re: CAŁA PRAWDA O KOLABORACJI OŚMAŃCZYKA IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 11.10.04, 16:51
        Droga Kelly, Mondrzyk, a wlasciwie Mundrzyk byl niemieckim komunista, czlonkiem
        KPD, wiec jesli uwazasz, ze mozemy zmienic to...
        A w ogole to smutno mi sie robi czytajac wszystkie glosy przed Toba. Jakas
        straszna zawzietosc polska, nienawisc do Polaka z Niemiec, który nadstawial
        karku by nasi rodacy pod pruskim butem mieli co czytac po polsku... Dzis
        namnozylo sie w Polsce bohaterow nienawidzacych wszystkiego co bylo pomiedzy
        1945 a 1989. Nagle wszyscy wielcy patrioci, wszyscy walczyli z komuna, wszyscy
        czytywali Giedrojcia itp.itd. Mysle ze zawiodla tu polska szkola, ktora chyba
        nie nauczyla myslec historycznie i prawdziwie i sprawiedliwie oceniac procesu
        dziejowego w Europie Srodkowej w okresie powojennym. Wszystkie mocarstwa, caly
        swiat uzawal rzady komunistow, lad skrojony przez Wielka Trojke. Polscy
        komunisci czego by nie powiedziec zlego o tym niedemokratycznym modelu myslenia
        wyksztalcili polskie spoleczenstwo, uratowali polska kulture przed
        sowietyzacja,wydali zastepy inzynierow, artystow, uczonych, zapobiegli
        wchlonieciu Polski przez molocha sowieckiego. Jako jedyni pierwsi wydali z
        siebie zastepy przyszlej opozycji, przyslowiowych tych Kuroniow, Geremkow,
        Michnikow i Modzelewskich, by potem z nimi usiasc do stolu i pod nosem
        bezsilnych Rosjan pokojowo przekazac wladze i powolic rozmontowac system na
        calym zagarnietym przez sowietow obszarze. Wielu bylo Walenrodow, ktorzy
        rozumieli ze w tym systemie nie ma co sie porywac z golymi rekami na czolgi
        (Wegry 1956, Praga 1968, Gdansk 1970 )tylko trzeba ksztalcic spoleczenstwo isc
        na odprezenie z Zachodem, uczyc sie krytykowac i zmieniac madrze ten system
        zgodnie ze strategia nakreslon przez Zachod w Akcie Konferencji Bezpieczenstwa
        i Wspolpracy w Europie, strategia pokojowej przemiany. To wlasnie polityka
        otwarcia Gierka na Zachod umozliwila ksztalcacej sie inteligencji sformulowac
        pierwsze strategie rozmontowania systemu droga pokojowa. Tacy ludzie jak
        Osmanczyk podpowiadali komunistom takie wlasnie rozwiazania. Tak wiec oceniajmy
        tych Wallenrodow spokojnie. Mysle, ze zaslugi Osmanczyka sa wieksze niz jego
        ludzkie slabostki. Kto nie lubi pieknych kobiet ? Kto nie lubi napoju szkockiej
        klasy robotniczej ? Kto nie lubi ladnego samochodu ? Byl to czlowiek niezwykle
        Polske kochajacy, zdolny, pracowity i inteligentny. Co z tego ze Rakowski tak
        piekielnie inteligentnie i "madrze" go ocenia w swych dziennikach, Co z tego,
        skoro jego pycha, brak samokrytycyzmu, samouwielbienie wywolaly najwiekszy
        konflikt z Solidarnoscia w 1981 r. i przyczynily sie do wprowadzenia stanu
        wojennego. Co innego bylo pisac dzienniki (najczesciej ex post)a co innego
        madrze dzialac gdy sie mialo wladze i gdy juz mozna bylo bardzo wiele...Bo
        przedtem po prostu nie bylo mozna. Jeszcze w 1984 r. mozna bylo za to wyladowac
        w Zalewie Wloclawskim. Kochajmy naszych madrych rodakow jesli nawet mieli bledy
        w swym zyciorysie, wynikajace z zycia w systemie niekochanym, w ktorym trzeba
        bylo po prostu jakos zyc ku pozytkowi innych. Czy mamy przekreslic trzy
        generacje naszych rodakow, ktorzy znalezli sobie miejsce w tym systemie
        ksztalcili siebie, dzieci i pracowali dla tej Polski, bo innej nie bylo ?Do
        dzis Jego Encyklopedia Polactwa w Niemczech i Encyklopedia ONZ stoi na czolowym
        miejscu na moim regale, a sam Osmanczyk bedzie w moim sercu wielkim Polakiem.
        Wiec gdy p. Karbowiak lekka reka pisze slowa, ktore skreslaja czlowieka
        niezyjacego juz z pomieci Opolan, to robi mi sie smutno i zal, ze tacy
        niekulturalni ludzie weszli do ekipy p. Zembaczynskiego i wspolnie kieruja
        Opolem.
        • Gość: O.tisk Re: CAŁA PRAWDA O KOLABORACJI OŚMAŃCZYKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.04, 16:57
          ... Piekne słowa. Dziękuję!

          p.s.
          Mam nadzieję, że paru oszołomków z tego i innych miejsc do artykułowania swoich
          poglądów przeczyta to uważnie i ... coś zrozumie. Choćby troszeczkę.
        • Gość: eryk Re: CAŁA PRAWDA O KOLABORACJI OŚMAŃCZYKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.04, 17:46
          Ja wole kochac tych bohaterów którzy nie ulegali whisky, pięknym kobietom,
          podróżom zagranicznym, tych bohaterów dla ktorych słowo POLSKA oznaczało
          wolność i niepodległość. Osmańczyk żadnym Walenrodem nie był tak o sobie tez
          chciałby mówic dzis prawie kazdy komunista. Prawda jest taka, że Walenrodami
          byli własnie Ci co budowali Polskę na własny rachunek, wbrew partii, ci
          murarze, wyganiani z uczelni profesorowie, dzialacze KOR i ROPCIO ktorzy nie
          ulegli władzy komunistycznej itd.Osmanczyk był po 2 stronie, po stronie władzy
          która ciemiężyła Polaków, upadlała przez 45 lat.I jakiś to Walenrozym skoro sam
          siebie surowo ocenił.Wiedział ze nowe pokolenia nie beda miec dla mnie
          wyrozumiałości za to kim był i co soba reprezentował.
          • neptek Re: CAŁA PRAWDA O KOLABORACJI OŚMAŃCZYKA 11.10.04, 19:58
            Pomysł ze zmianą nazwy ulicy z Osmańczyka na inną,
            bardziej o d p o w i e d n i ą
            podoba mi się , byłby krokiem we właściwym kierunku
            oraz jak wykazuje dyskusja - bardzo na czasie.

            Tym bardziej ,że jakieś obskuranckie grupki, ciągle wpływowych jeszcze
            (niestety) beneficjentów PRL-u już się szykują i bredzą coś
            nawet o pomniku (sic !) dla tego PRL-owskiego
            a p a r a t c z y k a .

            Wstyd mi za nich.
            • Gość: piroman Re: CAŁA PRAWDA O KOLABORACJI OŚMAŃCZYKA IP: 80.55.199.* 11.10.04, 22:48
              DOBRE, szczególnie tekst >>kocham Opole<<. Jak Gierek rozmontowywał system
              komunistyczny do spółki z Kuroniem. Zaraz, zaraz ten ostatni też lubił whisky
              Johny Walker Black, zapewne nauczył się ją pić na zbiórkach czerwonych
              harcerzy. Aha i Jaruzelski też walczył z komuną, broniąc socjalizmu, w stanie
              wojennym jak niepodległości. Widziałem jak ZOMO-wcy łomot spuszczali
              szturmowymi pałami zwolennikom komuny w stanie wojennym. Cyrankiewicz w 56-tym
              zapewne sługusom Moskwy chciał ręce odrąbywać. Kwaśniewski, Miller, Pogan,
              Jakubowska, Oleksy, Janik, nie zapomnieć o Bermanie, pardon-Borowskim, to są
              kandydaci na piedestały, a po śmierci na Skałkę, ż e też Kałużyński nie spoczął
              obok Miłosza, taki patriota.
              • Gość: piroman Re: CAŁA PRAWDA O KOLABORACJI OŚMAŃCZYKA IP: 80.55.199.* 11.10.04, 22:53
                zapomniałem zapytać co ma na obronę Osmańczyka filar opolskiej (polskiej)
                socjologii p. dr Berlińska, a może nie ma dostępu do internetu z powodu
                wojażowania po amerykańskich uniwerkach
                • Gość: Berlińska Re: do piromana IP: 217.173.203.* 12.10.04, 01:03
                  Mam dostęp do Internetu, gorzej z czasem. Oto cytaty na temat Osmańczyka z
                  tekstu, który napisałam na początku roku do NTO, nie zmieniłabym ani jednego zdania:
                  Janusz Kowalski detronizowaniu naszych opolskich autorytetów (które nie muszą
                  być uznawane przez młodych konserwatystów, wszak to nie PRL) poświęca 40%
                  swojego tekstu. To pozwala mi podejrzewać, że cała ta sprawa staje się
                  narzędziem politycznej rozgrywki, próby kompromitacji domniemanych przeciwników
                  a nie walki o prawdę. Dla niego nie jest ważne to, co atakowani głosili i
                  robili.Podobnie jak wiceprezydent Karbowiak, wskazuje na zasiadanie w sejmie w
                  czasach PRL jako dyskwalifikujące i prezentuje jednowymiarową wersję historii
                  komunizmu. Nie czyni bowiem rozróżnienia między instytucjami rzeczywistymi,
                  które dzierżyły władzę i wchodziły w skład aparatu ucisku a fasadowymi, jak np.
                  sejm, w których posłowie Znaku, a także niezależny poseł Osmańczyk walczyli o
                  poszerzenie zakresu wolności. Dlaczego zatem Janusz Kowalski i wiceprezydent
                  Arkadiusz Karbowiak rozpoczynają swoją rozprawę z przeszłością od osób
                  uwikłanych w instytucje fasadowe, a pomijają tych, którzy działali w
                  instytucjach rzeczywistych (SB, PZPR)? W dodatku swą bitwę o pamięć zaczynają
                  od osób, które w latach osiemdziesiątych opowiedziały się po stronie
                  antykomunistycznej opozycji. Od razu zastrzegę się, że nie odmawiam prawa do
                  krytyki i moralnej oceny ludziom młodym, którzy mieli to szczęście, że urodzili
                  się zbyt późno, aby być wystawianym na ciągłe próby tak jak Osmańczyk: jako
                  działacz Związku Polaków w Niemczech w czasach III Rzeszy, jako żołnierz AK w
                  okupowanej Warszawie i powstaniec warszawski, potem w okrutnych czasach
                  stalinowskiego terroru i późniejszej presji systemu. Jedyne, czego się domagam,
                  to wyważenia win i zasług, oceny popartej rzetelną analizą działalności
                  poselskiej i publicystycznej, wskazania zakresu odpowiedzialności, a nie
                  kwitowania życiorysów epitetami.

                  Świat autora (tzn. Kowalskiego) jest czarno-biały - dzieli się wyłącznie na
                  kolaborantów i bohaterów. Nawet jeśli oportunista przejrzał na oczy, powiedział
                  sobie, że już dość, a swoim działaniem, głoszonymi ideami wskazywał drogę i
                  ponosił tego konsekwencje - nie przestał być oportunistą. Dlatego nie liczą się
                  zasługi, które przecież Janusz Kowalski dostrzega, skoro stwierdził: „Edmund
                  Osmańczyk zasłużył się dla Opolszczyzny - to fakt”.
                  Spór w istocie nie dotyczy tego, kogo uznajemy za bohaterów, co sugeruje autor.
                  Idzie o to, czy Edmund Osmańczyk, który był człowiekiem przyzwoitym i wybitnym,
                  zasługuje na nasz szacunek i pamięć. Czy nie liczy się to, że większość jego
                  prac wykraczała poza drętwą nowomowę, w których pomimo cenzury starał się
                  przekazać myśli i poglądy odległe od propagandowej sieczki? Jeszcze dziś
                  przecież takie jego książki jak „Sprawy Polaków”, „Był rok 1945...”, w wielu
                  miejscach nie straciły na wadze i aktualności podejmowanych problemów. Poza tym,
                  uruchamiając przeszukiwarkę w Internecie pod hasłem Edmund Osmańczyk otrzymujemy
                  ponad 30 stron linków, prowadzących do wielu, w tym najbardziej renomowanych,
                  uniwersytetów świata od Japonii do USA, które zalecają swoim studentom
                  Encyklopedię ONZ jego autorstwa w najróżniejszych językach. W końcu też należy
                  pamiętać, że Edmund Osmańczyk w 1989 r. został kandydatem NSZZ Solidarność do
                  senatu dlatego, że nie lokowano go po stronie władzy, tylko był człowiekiem
                  opozycji.
                  Czy jeśli na konferencjach, seminariach w ramach Roku Osmańczyka dyskutowano by
                  nad siłą zniewolenia i oporu na przykładzie życia senatora Ziemi Opolskiej z
                  listy NSZZ „Solidarność”, to byłaby to bezpodstawna gloryfikacja czy okazja do
                  refleksji nad istotą komunistycznego systemu? Czy grób Osmańczyka powinien być
                  otoczony opieką i ochroną, czy też zdaniem Janusza Kowalskiego należy ekshumować
                  zwłoki i przenieść na cmentarz? Na podstawie tekstu „Młode pokolenie upomni się
                  o prawdę” nie mam jasnej odpowiedzi na te pytania. Zresztą sprawa Roku
                  Osmańczyka z okazji 90 rocznicy urodzin jest bezprzedmiotowa. Właśnie rozpoczął
                  się 2004 rok.
                  • Gość: Strażak Re: do piromana IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 12.10.04, 01:29
                    Wypowiedzi z warszawskiego forum dla ochłody:
                    andrzejpom 09.10.2004 12:40 + odpowiedz

                    Pamiętam kontakty z ludżmi, którzy obracali się wokół Osmańczyka.
                    Czasy "twardogłowych" zabijały nadzieję. Obecność ludzi pokroju Osmańczyka była
                    wątłym blaskiem obecności "prawdziwej polski" Ludzie z kręgu "Za i
                    Przeciw", "Słowa..." , Kościoła Katolickiego i wielu innych dawało nadzieję,
                    że istnieją jeszce ludzie...zwani Patryiotami Polski i wolności. Będąc młodym
                    chłopcem zawsze pamiętałem powiedzenie o ZSRR - "to kolos na glinianych nogach"
                    a co się z takim dzieje .......każdy mądry wie.

                    Gość: Breslauer 08.10.2004 21:01 + odpowiedz

                    Kochani Panowie 'dziennikarzowie'! - "...Rozmawiają po polsku, gdy słyszą
                    za plecami: Hier wird deutsch gesprochen".

                    Tak powinien brzmieć zacytowany w tym artykule fragment niemiecki. Podaliście
                    go błędnie. Chyba nie sugerujecie, że opolscy Niemcy nie znali swojego języka? -


                    Artykuł jest bardzo interesujący, gdyż niewielu Polaków znało to "ambiwalentne"
                    oblicze Osmańczyka. Ale z tego serwilizmu wobec polskich komuchów przebija
                    więcej tragedii uciskanego przez wieki Polaka w Niemczech i jego bezwyjściowa
                    sytuacja w czasach opiekuńczej niańki sowieckiej chroniącej Polskę przed
                    rewizjonistami NRF. Jego wielkość przemawia wówczas, gdy wyraża swą odrazę
                    wobec pogromów w powojennej Polsce (Kielce 1946) i w nawoływaniu rodaków do
                    pracy organicznej, jeśli chcą dorównać Zachodowi, a przynajmniej Niemcom. Skąd
                    my to znamy.. choćby u Prusa wiele takich momentów, szczególnie w dziennikach.

                    A propos: Nie lekceważyłbym Osmańczyka "Encyklopedii ONZ". Fachowcy są innego
                    zdania. Kiedyś w pewnym antykwariacie dużego miasta znalazłem rarytas: jego
                    (Osmańczyka) wydany w PRL w małym nakładzie "Leksykon Polactwa w Niemczech".
                    Było tego kilkanaście egzemplarzy, bo leksykon ... urywał się w połowie
                    litery "P" i sądzono, że jest to defekt drukarski. Nikt nie przeczytał we
                    wstępie powojennego wydania - reprintu, że tylko tyle zdążył Autor przed wojną
                    napisać, ścigany przez Gestapo. ... Habent sua fata libelli. ...

                    Jeszcze raz dziękuję za przypomnienie tej postaci.
                  • Gość: kocham opole Re: do piromana IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 12.10.04, 06:11
                    I znow Danka jak zwykle blysnelas ! Potrafisz swietnie wydobyc dla generacji
                    nieoczytanych fakty i argumenty - jestes ozdoba naszej opolskiej Alma Mater !
                    A co do neurozy Osmanczyka wobec Niemiec i jego krytykowanej przez Rakowskiego
                    postawy wobec polityki "normalizacji stosunkow" z NRF w 1970 i latach dalszych
                    to sprawa wymaga dalszego wywazania. Osmanczyk najprawdopodobniej nie ufal tak
                    do konca deklaracjom niemieckim, zalecal niezwykla czujnosc.... i chyba mial
                    racje w obliczu dzisiejszych debat, ktore ozyly w 14 lat po zjednoczeniu. Dziwi
                    mnie czasami to napadanie na gomolkowskie "straszenie rewizjonistami z NRF".
                    Przeciez prawda byla taka, ze istotnie do 1970 r. RFN nie uznawala naszej
                    granicy zachodniej i czynila to z niezgody na stan faktyczny jaki zaistnial po
                    amputacji terytorialnej w Poczdamie. Czy polityka polska tamtego czasu miala
                    ignorowac te niezgode ? Zreszta takze uklad normalizacyjny (graniczny) z 1970
                    r. (wedle intencji strony niemieckiej) mial uznawac granice tylko do czasu
                    zjednoczenia, co polska strona potraktowala jako widzimisie i dziwadlo a strona
                    niemiecka jako wyraz egzystencjalnego interesu niemieckiego. Strona niemiecka
                    podtrzymala tymczasowosc rozwiazania granicznego do... 1990 i gdyby wielka
                    czworka pozwolila negocjowano by korekty terytorialne ! A zatem spogladajmy na
                    polityke niemiecka ... przez okulary Osmanczyka, ktory doskonale znal psychike
                    Niemcow. Jesli ktos ciagle uwaza, ze tamte ciagoty niemieckie minely to niech
                    sobie zinterpretuje zachoweania Niemcow na tzw. Kongresie Prus Wschodnich w
                    Olsztynie. Czy Polacy wpadli by wogole na pomysl by urzadzic we Lwowie lub
                    Wilnie lub Kijowie Kongres pod haslem, chcemy tu wrócic ? I czy Litwini i
                    Ukraincy by na taka nieslychana bezczelnosc pozwolili? To tylko my Polacy
                    jestesmy tacy durni i na wlasnym lonie glaszczemy niemieckiego weza, ktoremu na
                    tym lonie cieplo ! Chcialbym zapytac: gdzie jest wojewoda olsztynski, ktory
                    koryguje glupote starosty? Jak daleko zaszla juz ignorancja naszych
                    samorzadowcow, ktorzy uwierzyli w "Europe regionow" i zrezygnowali z polskiego
                    nazewnictwa miejscowosci na Kongresie?! Czy tylko dlatego by sie niemiaszkom
                    przypodobac ?! Czy nie zdaja sobie sprawy,ze takie myslenie przywroci niebawem
                    nazwe OPPELN na Dworcu Glównym PKP. Osmanczyku, zaplakalbys nad glupota swych
                    rodakow, ale coz sie dziwic, to narod ktory tyle razy dal wyraz swej glupocie,
                    slepocie i pysze. Jesli nie ozywimy myslenia w kategoriach narodowego interesu -
                    w dobie "europeizacji", ktora niemieckiemu interesowi bardzo sluzy - zginiemy
                    juz za za sto lat, bo Niemcy zasiedla nasze ziemie zachodnie i polnocne ! Gdzie
                    sa decyzje polskiej administracji jednym pociagnieciem piora korygujace
                    lenistwo naszych urzednikow, ktorzy zapomnieli wpisac skarb panstwa do ksiag
                    wieczystych ? Gdzie jest myslenie w interesie narodowym u Cimoszeiwcza, ktory
                    dopuszcza mozliwosc procesowania sie tych, ktorzy Polske opuszczali w latach 70-
                    tych i 80-tych wiedzac ze ozncza to rezygnacje z majatku. To nie byly jak chce
                    Pawelka tylko "komunistyczne decyzje",wiec trzeba je skorygowac, to byly
                    decyzje panstwa polskiego !!!
                    • Gość: kopidou Pojakymu uobrorzocie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.10.04, 10:17
                      Uobrorzocie Ludzioow Waszoom polocyntrycznos'cioom.
                      Przinojmni tu na Goornym Szloonzku.

                      Uobrorzocie tyh, kjerzi kcoom rzyc' noreszcie we swojym Goornym Szloonzku -
                      Regijoonie Ojropy.

                      Uobrorzocie Osman'czykym, kjery dlo rzoudnygo Goornoszloonzouka autorytyjtm niy
                      boou.

                      Uobrorzoucie, placym Jego pohowanio!
                      • Gość: pierona Re: Pojakymu uobrorzocie? IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 14.10.04, 08:26
                        Drogi slaski gwarowiczu,
                        pieknie sie mozolisz by zapisac w pieknej slaskiej gwarze tym jezykiem naszych
                        polskich praojcow tu na tej polskiej ojcowiznie Twoje bole ! Ale mozolisz sie
                        po proznicy. Kto sie czuje obrazony Osmanczykiem cos bardzo cennego traci.
                        Traci szanse na porozumienie sie z Polakami tutaj wlasnie na Gornym Slasku.
                        Komu tu i czemu mamy zaufac ? Zaufajmy kochajacym ta ziemie Polakom i polsko
                        myslacym Slazakom i przyjaznie nastawionym Niemcom, ktorym nie chodza po glowie
                        jakies mzonki o "niezaleznym G.Slasku" jako "regionie Ojropy", bo to jest
                        montowanie bomby z opoznionym zaplonem. Polska do tego nigdy nie dopusci !
                    • Gość: Lelumpolelum Re: do piromana IP: *.introweb.nl 12.10.04, 16:02
                      Gość portalu: kocham opole napisał(a):

                      Czy Polacy wpadli by wogole na pomysl by urzadzic we Lwowie lub
                      Wilnie lub Kijowie Kongres pod haslem, chcemy tu wrócic ? I czy Litwini i
                      Ukraincy by na taka nieslychana bezczelnosc pozwolili? To tylko my Polacy
                      jestesmy tacy durni i na wlasnym lonie glaszczemy niemieckiego weza, ktoremu na
                      tym lonie cieplo ! Chcialbym zapytac: gdzie jest wojewoda olsztynski, ktory
                      koryguje glupote starosty? Jak daleko zaszla juz ignorancja naszych
                      > samorzadowcow, ktorzy uwierzyli w "Europe regionow" i zrezygnowali z
                      polskiego nazewnictwa miejscowosci na Kongresie?! Czy tylko dlatego by sie
                      niemiaszkom przypodobac ?!

                      Nie badzmy naiwni,ci ludzie ,to wspolczesni jurgieltnicy ,podobni tym ,ktorzy
                      przed -bez mala- 250 laty brali regularnie pensje od krola pruskiego.Jest juz
                      tajemnica poliszynela ,ze w Sejmie zasiada liczne grono agentow niemieckich,a
                      kiedy tylko doczytalem sie akapitu mowiacego o przedwojennej dzialanosci
                      Osmanczyka w polskich organizacjach w Niemczech to w mig sie zorientowalem ,co
                      jest przyczyna bezczeszczenia- z typowo germanskim barbarzynstwem -grobu tego
                      Opolanina.Historia zatacza kolo,zywiol niemiecki szuka luki w polskich walach
                      ochronnych,potrzeba chwili jest narodowy rzad i sojusz ze znajdujacymi sie w
                      podobnej sytuacji Czechami.
                    • stefan_ems Re: do piromana 12.10.04, 17:19
                      To, co napisała "Danka" utwierdziło mnie tylko, że Osmańczyk należał do tych,
                      którzy, jak chorągiewka, świetnie ustawiali się do wiejącego polskiego wiatru.
                      A Ty histeryzujesz i piszesz bzdury, przytocz mi proszę Twój "stan faktyczny",
                      Traktat Poczdamski, jak byś sobie go nie tłumaczył, za cholerę nie zakładał
                      przejęcia mienia, tylko oddanie wschodnich ziem niemieckich pod polski zarząd, a
                      to spora różnica. Osmańczyk więc nie musiał znać "psychiki Niemców",
                      wystarczyło, że znał się trochę na prawie międzynarodowym, a w kraju straszył i
                      wciskał ludziom "kit", który poniekąd mu bardzo pomagał w karierze politycznej.
                      Zaproponuj Cimoszewiczowi, by otworzył granice na wschodzie, zamknął na
                      zachodzie a dla Niemców niech wprowadzi wizy, wtedy może spokojnie wypijesz
                      piwko na "odwiecznie polskim" Śląsku Opolskim.
                      Pzdr.
                      • Gość: piroman Re: do piromana IP: 80.55.199.* 13.10.04, 12:30
                        ostoja polskiej (opolskiej) socjologii próbuje zaciemnić, zagmatwać problem
                        takich ludzi jak Osmańczyk. W 1944 roku Polska spod jarzma hitlerowskiego
                        okupanta dostała się w ręce komunistycznych barbarzyńców. O ile wśród polskich
                        elit nie znalazł się nikt kto chciałby wspólpracować z hitlerowcami, a
                        nielicznych mających jakieś wątpliwości do dzisiaj traktuje się jak trędowatych
                        to do współpracy ze wschodnimi bydlętami udrapowanymi w szkarłatne od krwi
                        sztandary przyłączyły się setki "yntelygentów". Szyderstwo w stosunku do tego
                        środowiska jest jak najbardziej słuszne i zamierzone. Usprawiedliwion jest
                        także pogarda i to przed nią się tak uparcie bronią. Dlaczego? Ano dlatego, że
                        nie są i nigdy nie będą zaliczeni do prawdziwej elity społecznej i politycznej.
                        Zawsze będzie wisieć nad nimi jak miecz Damoklesa jakaś forma "nostryfikacji"
                        ich dorobku pseudo-naukowego. Bo cóż można powiedzieć o "profesorze zwyczajnym"
                        ekonomii politycznej socjalizmu albo filozofi marksistowskiej ewentualnie
                        socjologii socjalistycznej. Wszyscy ci ludzie i im podobni swoją pozycję
                        zawdzięczali temu, że zniżyli się do lizania sapogów władzy, a ludzie tamtej
                        władzy wyszli z rynsztoków i kryminałów i ręce ich były także czerwone od
                        krwi.Do elity, czy to społecznej czy politycznej czy intelektualnej można
                        należeć ze względu na swoją rzetelność, obiektywne (sic) wyrastanie ponad
                        przeciętność według standardów, które już dzisiaj nie obowiązują ale one są i
                        pozostaną. Reżim komunistyczny nie przetrwałby 50 lat gdyby nie sługusy,
                        siepacze z UB od łamania kości oraz z uniwersytetów od łamania sumień.
                        Osmańczyk należał do tych drugich. Cała jego powojenna twórczość nie była
                        żadnym protestem, nie szła pod prąd ówczesnej polityki, a wprost przeciwnie
                        wyjaśniała aktualny trend polityczny. W innym wypadku żadna pozycja nie mogła
                        się ukazać. Cenzura państwowa czuwała nad tym skutecznie,a wydawnictwa także
                        były państwowe. Inna sprawa, że ta polityka prowadziła wprost do katastrofy,
                        która przecież nastąpiła i do której przyczynił się Osmańczyk ale wcale tego
                        nie zamierzał. Jego obecność na listach wyborczych "Solidarnośći" według
                        dzisiejszej wiedzy, była jak najbardziej usprawiedliwiona właśnie z powodu
                        lojalności w stosunku do reżymu. Nie tylko jego.
                      • Gość: Lelumpolelum Re: do piromana IP: *.introweb.nl 13.10.04, 15:53
                        stefan_ems napisał:
                        Traktat Poczdamski, jak byś sobie go nie tłumaczył, za cholerę nie zakładał
                        przejęcia mienia, tylko oddanie wschodnich ziem niemieckich pod polski zarząd,
                        > a to spora różnica.

                        Tak jak Prusy -w wyniku wygranej wojny z Austria- przejely zarzad nad
                        piastowskimi ziemiami,czyniac to "beute" prawem kaduka ziemia niemiecka ,tak
                        Polska przywraca tej ziemi prawowita nazwe i dostaje tylko to ,co jej sie od
                        dawna nalezalo,nic wiecej.Niech Niemcy zrozumieja tylko jedno,ze ich miejsce
                        jest za Odra i Nysa,a wtedy nie bedzie potrzeba zadnych wiz.Cala NRD-owska
                        sciana jest wyludniona,mieszkania stoja puste,tam jest nowa Walhalla,tam sa
                        Niemcy Wschodnie.
                        • stefan_ems Re: do piromana 14.10.04, 16:45
                          Nie popieram postów wskazujących miejsce sporej grupie ludności na Śląsku za
                          inną rzeką a Twój jest równie idiotyczny.
                      • Gość: sosna Re: do piromana IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.04, 14:57
                        osiecka tez kolaborowała!i mam pomnik zwałic!
                        • Gość: piroman Re: do piromana IP: 80.55.199.* 15.10.04, 18:22
                          no widzisz, nie wiesz co masz teraz zrobić. Trzeba było nie stawiać. Dwa razy
                          się namyśl, nim raz głupatę popełnisz?
                        • Gość: dobrze poinformowa Re: do piromana IP: *.local.pl / 195.117.123.* 20.10.04, 19:52
                          Gość portalu: sosna napisał(a):

                          > osiecka tez kolaborowała!i mam pomnik zwałic!


                          Sosna !
                          osiecka - jak wiesz z kim się zadawała, to wiesz kim była !
                          Ale widzę, że nie wiesz,
                          wiec popytaj albo poczytaj - to się dowiesz
                          i nie bądź naiwna !
                  • b_z_i_k Re: do piromana - a własciwie pani B ! 13.10.04, 23:58
                    Gość portalu: Berlińska napisał(a):
                    > Oto cytaty na temat Osmańczyka z
                    > tekstu, który napisałam na początku roku do NTO, nie zmieniłabym ani jednego
                    > zdania:

                    Po tak buńczucznej deklaracji- nie wypada nam nic innego jak tylko pomóc pani
                    Berlińskiej zauważyć kilka miejsc w których posługuje się sloganem ( przy braku
                    argumentów )lub mija się z prawdą.
                    Otóż na początek, pani Berlińska sprytnie zastawia na nas kilka pułapek:
                    Najpierw swoim oponentom zarzuca
                    cyt:
                    > ...wskazuje na zasiadanie w sejmie w czasach PRL jako dyskwalifikujące i
                    > prezentuje jednowymiarową wersję historii komunizmu. Nie czyni bowiem
                    > rozróżnienia między instytucjami rzeczywistymi,
                    > które dzierżyły władzę i wchodziły w skład aparatu ucisku
                    > a fasadowymi...itd.

                    Wszystkie instytucje dzierżyły totalitarna władzę i były rzeczywiste, nie
                    wirtualne. W Polsce w której nie przeprowadzono we właściwym czasie, wzorem
                    Niemiec i Czechosłowacji - dekomunizacji, lustracji i sprawiedliwego
                    rozliczenia z przeszłością oraz oszukano naród - okrągłym stołem - wola
                    wikłania nas teraz przez panią Berlińską w "niejednowymiarowe widzenie
                    komunizmu" i dzielenie wlosa na czworo - ma znamiona zwykłej prowokacji.
                    Cel tego oczekiwania jest widoczny. Efektem ma być wykreowanie autorytetu
                    osoby, która w świetle przywołanych w GW faktów, dla trzeźwo myślących ludzi
                    tym autorytetem już raczej nie będzie.

                    Dalej, cyt:
                    >"... sejm, w których posłowie Znaku, a także niezależny poseł Osmańczyk
                    > walczyli o poszerzenie zakresu wolności".

                    Skoro tak, to aż ciśnie się pytanie w jaki to sposób i z jakim skutkiem ?
                    Odpowiedź jest miażdżąca:
                    Najpierw Osmańczyk, zasiadał w Radzie Państwa. Czy majac taką pozycję zrobił
                    tam coś może dla Opolszczyzny w tym czasie ? Nie. Nic ?
                    Zawsze się też dziwiłem, jak on może być opolskim posłem - żyjąc i mieszkając
                    stale w Warszawie. Ale czy to tylko temu się wtedy - dziwiliśmy ?
                    A czym się wsławił w sejmie PRL-u ? - ano głosowaniem - ZA !tak podkreślmy to
                    jeszcze raz - ZA ! wprowadzeniem stanu wojennego w którym ludzie stracili
                    zdrowie i życie a złamany w dążeniach naród - ducha i nadzieję.
                    Czyli głosował przeciwko pierwszej autentycznej Solidarności co już nie miało
                    na pewno nic wspólnego z jego"walką o poszerzenie zakresu wolności" o czym
                    wspomina autorka swoim sloganem - wcześniej.
                    Dla tego też dziwić i zdumiewać musi inne stwierdzenie pani B. ,że niby należał
                    do - cyt.
                    >"...osób które w latach osiemdziesiątych opowiedziały się po stronie
                    > solidarności ?
                    A może to ja nic z tego już nie rozumiem ? czy co ? Hmm ?
                    Wszak nawet na senatora - to wciągnięto go w ostatnim momencie na listę
                    Solidarności - by ratować jego blednącą " konformistyczną "gwiazdę ".
                    Zresztą, kogo to już wtedy w Solidarnosci nie było :
                    od konfidentów do ...PZPR-owców i innych "Osmańczyków" - pełne spektrum
                    beneficjentów upadłego systemu.
                    Itd, itp.

                    Na prostowanie pozostałych wymyślonych przez panią B. sloganów
                    w tym artykuliku ...nie mam już czasu ani ochoty. Sorry.
                    Większość kontrargumentów padali już bowiem
                    wcześniej w swoim obiektywnym artykule jego autorzy w GW.



                    • Gość: strażak Re: do piromana - a własciwie pani B ! IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 14.10.04, 00:31
                      Pięknie wypreparowane cytaciki i dorobiona ideologia.
                      Poczytaj, co napisała GW:
                      W styczniu 1939 r. idzie w Berlinie przez Alexanderplatz, kiedy podchodzi do
                      niego gestapo. Aresztowanie. Po zwolnieniu będzie się ukrywał, a miesiąc przed
                      wybuchem wojny ucieknie przez zieloną granicę do Polski.
                      Podczas wojny Osmańczyk kilkakrotnie zmienia nazwisko: Krzemiński zatrudnia się
                      w zarządzie miejskim Warszawy. Jan Gor pracuje w podziemnym Polskim Radiu i
                      trafia na Pawiak (zwolniony po dwóch tygodniach). Janek prowadzi audycje w
                      powstańczym radiu.
                      Świat się wali, gdy podczas Powstania umiera jego czteromiesięczny syn Łuczek.
                      Zapisze w pamiętniku: "Biorę trumnę, która jest dziecinnie lekka, i układam w
                      wykopanym dole. Śpij, Syneczku, śpij. Dobre ręce przyjaciół usypują mogiłę".

                      Gestapo aresztuje Osmańczyka w styczniu 1945 r. Więzienie na Montelupich, potem
                      podkrakowski Prądnik. Z transportu do obozu koncentracyjnego ucieka.
                      Grzegorz Strauchold, historyk z Uniwersytetu Wrocławskiego, dodaje: - Osmańczyk
                      to postać tragiczna. Przez długie lata był mniejszością narodową w samym środku
                      państwa niemieckiego. Po wojnie znalazł się między młotem i kowadłem: Polska
                      komunistyczna albo emigracja. Co mógł zrobić człowiek, który poświęcił młodość,
                      by zostać obywatelem państwa polskiego?

                      Stefan Bratkowski: - Janek postawił wszystko na jedną kartę. Wiedział, w czym
                      siedzi. Ale dla niego nie było innego wyjścia: walczył o Polskę, wywalczył ją,
                      więc teraz musiał w niej żyć.
                      Joanna Klimowicz: - Przez to ONZ wyrobił sobie bardzo dobre kontakty na świecie.
                      Wielokrotnie proponowano mu pracę na Zachodzie. Ale on ciągle powtarzał, że jego
                      miejsce jest w Polsce, że nieobecni nie mają racji i że w końcu zwycięży
                      rozsądek. O emigracji w ogóle nie można było przy nim mówić. Teraz myślę, że ta
                      praca przy encyklopedii to był rodzaj emigracji. Na inną by się nie zgodził.
                      Ekipę telewizyjną, która przyszła prosić go o wypowiedź popierającą wzorem
                      Wojciecha Żukrowskiego stan wojenny - wyrzuca z mieszkania.

                      W Sejmie krytykuje telewizję i radio za manipulowanie opinią publiczną. Żąda, by
                      wypowiedzi posłów w całości publikowano w gazetach. Podaje przykład własnych
                      wypowiedzi ocenzurowanych przez PAP: "Poważnie utrudnia to dialog tak potrzebny
                      w obecnej chwili".
                      Jesienią tego roku razem z 11 posłami głosuje przeciwko delegalizacji
                      "Solidarności".
                      Gdy po delegalizacji "S" Osmańczyk mówi, że to nie naród jest zepsuty, ale
                      państwo, reaguje generał Jaruzelski: "Już odezwały się głosy przedstawiające
                      przyjętą ustawę jako (...) groźbę cofnięcia Polski do stanu sprzed sierpnia
                      1980. Jest to kłamstwo".
                      Jeździ do kościoła św. Brygidy w Gdańsku. W Warszawie chodzi do kościoła przy
                      Żytniej, gdzie zbierają się doradcy Lecha Wałęsy. (- Uwielbiał wprost Wałęsę -
                      mówi żona). Ktoś proponuje, by to gremium nazwać "radą". Osmańczyk protestuje:
                      rada znaczy "sowiet". Już lepiej: komitet. Tak powstał Komitet Obywatelski przy
                      Lechu Wałęsie.
                      - To nie naród jest chory, lecz nasze państwo zniewolone obcym systemem
                      politycznym - pisze w 1988 r. w podziemnym "Tygodniku Mazowsze".
                      Dziś Bratkowski dodaje: - On nie był postacią tragiczną. Tragiczna była sytuacja
                      Polski. Tacy ludzie jak Osmańczyk traktowali wolność dla Polski jako
                      niepowtarzalną szansę. Z pełną świadomością tego, co dzieje się w Polsce,
                      postanowili tutaj zostać i pracować. Nie mieli złudzeń, ale i wyjścia. To był
                      wybór mniejszego zła.
                      Chyba nie stawiasz Osmańczyka w jednym rzędzie z kapusiami z SB i czołowymi
                      ideologami nieboszczki partii?
                      • Gość: piroman Re: do piromana - a własciwie pani B ! IP: 80.55.199.* 14.10.04, 16:56
                        ciekawe losy opozycjonisty w hitlerowskim państwie, w dodatku Polaka, działacza
                        zabronionej przez reżim organizacji; w Berlinie aresztuje go gestapo i
                        wypuszcza na wolność, w Krakowie zwalniają z więzienia na Montelupich skąd nikt
                        żywy nie wychodzi, ucieka z obozu koncentracyjnego. No, nie przymierzając James
                        Bond albo agent 07 (Cieślak). W Powstaniu Warszawskim przed mikrofonem radiowym
                        zagrzewa do walki. W sumie jednak daleko od miejca gdzie latają kule. Ten
                        fragment postu gdzie jest mowa o śmierci dziecka to także laur z wieńca chwały,
                        a podziw dla Włęsy to zachwyt dla kamuflażu agenta o psudonimie "Bolek"?
    • Gość: theo.rethyk !!!mieszane uczucia!!! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 14.10.04, 01:26
      "
      Tymczasem Hitlerowi przybywa zwolenników. Polakom w Niemczech nie podobają się
      ani pomysły Hitlera, ani
      hitlerowskie pozdrowienie, ani swastyka - trzeba wymyślić własne symbole. W 1933
      r. Osmańczyk pisze słowa do
      "Pieśni Rodła" - hymnu Związku Polaków. Rodło, od połączenia "rodnicy" i
      "godła", to znak związku - na symbolicznym
      rysunku Wisły zaznaczony jest Kraków.
      W tomie wierszy wydanym w niemieckim Opolu Osmańczyk pisze: „Paszport mam
      niemiecki, serce polskie. Ani
      nacjonalsocjalistą, ani komunistą, ani faszystą, ani socjalistą, ani narodowcem,
      ani państwem, ani też żadnym » istą «
      czy » owcem « nie jestem. Jestem P o l a k i e m”.
      Przyjaźni się z Łużyczaninem Janem Skalą. Z otwartymi ustami słucha, gdy ten
      snuje wizję klęski Niemiec: - Gdy
      Niemcy napadną na ZSRR, zostaną zmiażdżeni. To będzie jedyna szansa, żeby
      poprowadzić granicę Nysą Łużycką.
      Tylko ta granica uniemożliwi odrodzenie się wielkich Prus i zagwarantuje pokój
      Europie.
      Konspiruje. Pod częścią tekstów publikowanych w Niemczech podpisuje się Druh
      Mietek. W 1936 r. jedzie na zjazd
      młodzieży polskiej na Górze św. Anny niedaleko Opola. Opowiada kolegom, że
      Polacy wrócą nad Odrę: - Byliśmy,
      jesteśmy, będziemy. Dojdzie do wojny, a po niej Niemcy i Polska będą partnerami.
      - To utopia - parskają śmiechem.
      Kongres Związku Polaków w Niemczech odbywa się w 1938 r. w Berlinie. Pod Theater
      des Volkes stoją w grupkach
      mężczyźni ze swastykami na rękawach. Patrzą w twarze uczestników Kongresu (za
      rok wielu z nich znajdzie się w
      obozach koncentracyjnych).
      "

      hmmm... tyle wolnosci dla Polakow w hitlerowskich niemczech?

      zjazd młodzieży polskiej na Górze św. Anny 1936
      Kongres Związku Polaków w Niemczech 1938
      itd...

      z jego pogladami demontowal jawnie obce panstwo. dzisiaj powiedzieliby o nim
      "terrorysta",

      jak sie to czyta, to czlowiek dochodzi do wniosku, ze Polacy pod Hitlerem mieli
      wiecej praw niz Niemcy po 1945 (a moze nawet teraz)

      co o tym sadzicie ?
      • Gość: pierona Re: !!!mieszane uczucia!!! IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 14.10.04, 08:54
        To co Pan pisze w ostatnim zdaniu na koniec to wstep... do jawnej prowokacji. W
        latach 1933-39 nawet Hitler nie mogl do konca jawnie podeptac wszystkich
        konwencji, w tym konwencji o ochronie praw mniejszosci. To do czego by zdolny i
        czego chcial pokazal po 1939 r.
        Niemcy po 1945 r. zasluzyli na to na co zasluzyli, czyli pelna pogarde swiata,
        kary za zbrodnie o monstrualnych rozmiarach, okupacje, odebranie suwerennosci i
        izolacje miedzynarodowa. Ale juz w pierwszych miesiacach po wojnie
        Niemcy ...upomnieli sie o Slazakow, tez tych mowiacych po polsku i deklarujacym
        swoja wiernosc Polsce widzac w ....Niemców !!! Slazakow, ktorych jeszcze pól
        roku wczesniej pedzili do obozow koncentracyjnych za polskosc wlasnie !!!
        Prosze wiec nie sugerowac, ze Niemcom po wojnie cos sie nalezalo lepszego ,
        jakies prawa... Mogli miec tylko prawo do uczciwego procesu za sprawstwo, badz
        wspolprawstwo w zbrodni. Potem bylo dlugie wychodzenie Europy z wojennej
        zapasci i dojrzewanie Europy do dania Niemcom kolejnej szansy. A dzis
        mniejszosc niemiecka w Polsce dysponuje pelnymi demokratycznymi prawami. Prosze
        wiec nie siac intelektualnego zametu liczac na calkowita amnezje Polakow.
        Owszem z wiedza historyczna jest ciezko, ale nie do konca, jest jeszcze kilka
        osob, ktore interesuja sie historia, i w mig wykrywaja falszerza i
        prowokatora.
        • Gość: theo.rethyk Re: !!!mieszane uczucia!!! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 15.10.04, 23:43
          zyj dalej legendami.

          PS: zainteresuj sie takze polityka polski miedzywojennej wzgledem mniejszosci.
          Szczegilnie po smierci Pilsudckiego.
    • Gość: guz Re: CAŁA PRAWDA O KOLABORACJI OŚMAŃCZYKA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.04, 14:29
      czy ładnie tak szkalowac człowieka nie zyacego!
      • b_z_i_k Re: CAŁA PRAWDA O KOLABORACJI OŚMAŃCZYKA 17.10.04, 23:12
        Gość portalu: guz napisał(a):

        > czy ładnie tak szkalowac człowieka nie zyacego!

        Człowieku !
        Gdzie tu widzisz szkalowanie ?
        Podawanie p r a w d z i w y c h informacji o Osmańczyku
        choć niewygodne dla czerwonych, opolskich naukowców,
        nie jest żadnym szkalowaniem - a dochodzeniem do pełni obiektywnej PRAWDY.

        Czyżbyś chciał tak jak oni - żyć dalej - w kłamstwie... ?

        • Gość: strażak Re: CAŁA PRAWDA O KOLABORACJI OŚMAŃCZYKA IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 18.10.04, 00:31
          Ty masz chyba bzika albo hopla. Nikt tu nie przeczy faktom. Widać trudno ci
          przyjąc do wiadomości, że Osmańczyk czasami był odważny i niekiedy tej odwagi mu
          brakowało. W latach osiemdziesiątych wykazał się odwagą otwarcie krytykując
          system, głosując przeciw delegalizacji Solidarności i podpisując listy otwarte
          czy współpracując z Wałęsą.
          Nie odróżniasz znaczenia słów fasadowy i wirtualny. Sejm był fasadowy, bo
          decyzje zapadały w KC PZPR, ale nie był wirtualny. Jeśli posłowie w swoich
          przemówieniach przeciwstawiali się komunie, to miało ogromne znaczenie.
          Przypomnij sobie Kisiela!
          Gdyby w Polsce przeprowadzono lustrację tak jak w Czechach czy byłym NRD, to
          Osmańczyk nie byłby uznany ani za funkcjonariusza komunistycznej partii ani za
          tajnego współpracownika SB. Nie stawiaj go w jednym rzędzie z nimi, bo oni nie
          pomagali uwięzionym, a wręcz przeciwnie.
          Wyluzuj się, wszystkie te p r a w d z i w e informacje były już wałkowane na
          tym forum na początku roku.
          I jeszcze jedno nikt tu na tym forum nie robi z niego bohatera ani nie chce mu
          stawiać pomników, ale szacunek zmarłemu się należy. Tak jak ktoś tu już napisał
          grób powinien być monitorowany albo niech wiceprezydent K. zadecyduje o
          przeniesieniu jego szczątków na cmentarz.
          Bielmo ci zaszło na oczy i nie odróżniasz podawania prawdziwych informacji od
          ich oceny. Tu chyba chodzi o to, że zasiadanie w peerelowskim sejmie dla ciebie
          jest zbrodnią dla innych oportunizmem.
          • Gość: ??? Re: CAŁA PRAWDA O KOLABORACJI OŚMAŃCZYKA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.04, 09:44
            To w Uopooulu sie niy howje niyboszczykoow na kerhowje?
          • b_z_i_k Re: CAŁA PRAWDA O KOLABORACJI OŚMAŃCZYKA 18.10.04, 12:18
            Uderz w stół a czerwony się - odezwie ?

            Gość portalu: strażak napisał(a):
            "Nikt tu nie przeczy faktom."

            I tu masz rację bo przeciwko faktom nie ma argumentów !
            Więc pozwalasz sobie na perfidną manipulację poglądami innych i cudzymi
            ocenami naiwnie licząc, że znajdzie się ktoś tego nieświadomy i w końcu może
            ci uwierzy ? Mylisz się .
            Abyś miał więc sam o czym myśleć i pisać, podrzucam ci następny fakt okraszony
            przeczącym mu sloganikiem.

            " Urodził się w 1913 r. w Jatzdorfie - dzisiejszym Jagielnie, wiosce pod
            Strzelinem na Dolnym Śląsku. Gdy ojciec zarządzał niemieckim majątkiem
            i walczył na frontach I wojny światowej..."
            Tak na marginesie aż się ciśnie tu pytanie: - a po której to stronie ? Pod
            jakim orłem lub flagą walczył i z kim ?
            Ale idźmy dalej:
            "Dorota Simonides, współpracowniczka Osmańczyka, dziś senator: - Osmańczyk nie
            wylądował w Opolu, on stąd był. Nie mógł tego miasta zostawić po 1945 r."
            No Sorry .
            Chyba ktoś tu mówi nieprawdę czyli - kłamie ?
            Inny fakt !
            " W jednym z artykułów nawołuje do usuwania niemieckich napisów z budynków,
            pomników, nagrobków."

            Czy to jego ówczesne nawoływanie nie czyni z niego p r e k u r s o r a
            i nie przypomina ci czasem obecnie prowadzonej bardzo szowinistycznej podlanej
            nienawiścią, barbażyńskiej w sumie akcji niszczenia, oryginalnych zabytkowych
            tablic-pomników sprzed 1945 r. a więc podlegających ochronie wg. ustawy o
            ochronie zabytków?
            Tym bardziej,
            że dalej czytamy :
            "Jest jednak kłopot. Na pytanie: "Kim jesteś?", mieszkaniec Opolszczyzny
            odpowiada: "Ślązakiem". Jak ustalić, kto jest Niemcem?"

            To by było na tyle .
            Inwektywy pod moim adresem
            oczywiście - odrzucam.

            • Gość: pierona Re: CAŁA PRAWDA O KOLABORACJI OŚMAŃCZYKA IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 19.10.04, 08:05
              Drogi Bziku, nie sadze bys byl taki ale czuje ze potrzebujesz nadal...lektury,
              spokojnej pracy umyslu w ciszy i skupieniu, plus oczywiscie wewnetrzny luz !
              Przytaczasz nowe fakty, wiec po kolei. W jakiej armii sluzyl Ojciec Osmanczyka
              jako poddany Hohenzolernow ? Mogl tylko w niemieckiej, bo przeciez nie
              polskiej, nawiasem taki byl tragiczny los Polakow pod zaborami, ze w I wojnie
              swiatowej strzelali do siebie. Osmanczyk byl w Opolu zawsze u siebie, chyba to
              rozumiesz co to znaczy byc gdzies u siebie. Gdy wracam do miejsca z ktorym
              lacza mnie najwieksze emocje jestem... u siebie wlasnie. Wzywal do
              odniemczania, tak jak dzis wzywa sie do odkomunizowania, taki byl owczesny duch
              i potrzeba, zarowno umyslu jak i emocji.Dzieje tocza sie we wlasnym nurcie
              zdarzen, wymogow, maja swoja specyficzna dla danego momentu atmosfere, czas to
              wszystko przemienia dlatego takie urocze jest pochylanie sie na przyklad nad
              dokumentami sprzed 40-50 lat i odnajdywanie w nich innosci we wszystkim. Patrz,
              jesli mozna Cie prosic, bez wewnetrznego napiecia, odetchnij, wypusc powietrze,
              pomysl spokojnie, interpretuj jak historyk... Nie przykladaj dzisiejszych
              kryteriow do owczesnej miary...
              • stefan_ems Re: CAŁA PRAWDA O KOLABORACJI OŚMAŃCZYKA 19.10.04, 11:59
                "... Patrz, jesli mozna Cie prosic, bez wewnetrznego napiecia, odetchnij, wypusc
                powietrze, pomysl spokojnie, interpretuj jak historyk... "

                Dobrze by było, gdybyś sam podporządkował się do tego ;-))
              • Gość: sami_swoi Re: CAŁA PRAWDA O KOLABORACJI OŚMAŃCZYKA IP: *.dip.t-dialin.net 19.10.04, 18:46
                sluchaj no pieronie, czys ty z budki spadl - cytuje:

                "Przytaczasz nowe fakty, wiec po kolei. W jakiej armii sluzyl Ojciec Osmanczyka
                jako poddany Hohenzolernow ? Mogl tylko w niemieckiej, bo przeciez nie
                polskiej, nawiasem taki byl tragiczny los Polakow pod zaborami, ze w I wojnie
                swiatowej strzelali do siebie. Osmanczyk byl w Opolu zawsze u siebie, chyba to
                rozumiesz co to znaczy byc gdzies u siebie. Gdy wracam do miejsca z ktorym
                lacza mnie najwieksze emocje jestem... u siebie wlasnie."

                ***
                Slask to nie "Zabor Pruski", wiec ci ktorzy mieszkali na Slasku nie byli "pod
                zaborem". Wielu, ktorzy sadzili, ze beda mieli lepiej w Polsce po 1921 roku
                sprzedali swoje gospodarstwa i "wyciagneli do Polski". W wiosce moich starzykow
                byly tylko dwie familie, ktore to uczynily. To samo mogla zrobic rodzina
                Osmanczykow. Po co bylo wyslugiwac sie "znienawidzonemu Prusakowi". A i
                Edmundek nie musialby na nauki wyjezdzac do Warszawy, jak mu Breslau nie
                pasowal, bo w tym ostatnim nie po polsku mowili.

                sami_swoi

                • Gość: pierona Re: CAŁA PRAWDA O KOLABORACJI OŚMAŃCZYKA IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 20.10.04, 07:08
                  A w mojej wiosce wszyscy zostali, dalej w domu mowili jezykiem serca czyli po
                  polsku i czekali kiedy tego germana wreszcie ruskie przegonia...
                  • stefan_ems Re: CAŁA PRAWDA O KOLABORACJI OŚMAŃCZYKA 20.10.04, 09:49
                    Gość portalu: pierona napisał(a):

                    > A w mojej wiosce wszyscy zostali, dalej w domu mowili jezykiem serca czyli po
                    > polsku i czekali kiedy tego germana wreszcie ruskie przegonia...

                    W jakiej wiosce?
                    • silesian1 Re: CAŁA PRAWDA O KOLABORACJI OŚMAŃCZYKA 20.10.04, 17:47
                      Pewnie w - Gródku Jagiellońskim ! - a ty byłł ? :-)
                      • Gość: Pytek Re: CAŁA PRAWDA O KOLABORACJI OŚMAŃCZYKA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.04, 08:19
                        ... i w mordę dostałł? :-)
                  • Gość: sami_swoi Re: CAŁA PRAWDA O KOLABORACJI OŚMAŃCZYKA IP: *.dip.t-dialin.net 20.10.04, 22:59
                    sluchaj no "pieronie", czyzby tak trudno ci bylo podac nazwe tego miejsca na
                    Slasku gdzie wszyscy czekali na ruskich w 45 roku. Jest juz nas dwoch, ktorym
                    winny jestes odpowiedzi.

                    sami swoi




              • b_z_i_k Re: CAŁA PRAWDA O KOLABORACJI OŚMAŃCZYKA 20.10.04, 22:17
                Cyt:
                "Dorota Simonides, współpracowniczka Osmańczyka, dziś senator: - Osmańczyk nie
                wylądował w Opolu, on stąd był. Nie mógł tego miasta zostawić po 1945 r."

                Mógł, mógł - i zrobił to. Mieszkał stale w Warszawie.
                Edmund Osmańczyk urodził się w Jatzdorfie koło dzisiejszego Strzelina ,
                na Dolnym Ślasku. Był więc poddanym pruskim. Nie pochodził nawet z Opola.
                Twierdzenie pani senator Simonides sugerujace coś wręcz przeciwnego -
                że, cyt. "Osmańczyk nie w y l ą d o w a ł w Opolu bo stąd był" - jest co
                najmniej hucpiarskim nadużyciem.

                Gość portalu: pierona napisał(a):
                > Osmanczyk byl w Opolu zawsze u siebie, chyba to
                > rozumiesz co to znaczy byc gdzies u siebie. Gdy wracam do miejsca z ktorym
                > lacza mnie najwieksze emocje jestem... u siebie wlasnie"

                Nie. Tej nowomowy i pokrętnego uzasadniania hipotezy której ani dobrze
                uzasadnić.., ani obronić - się nie da -szczerze nie rozumiem. Przeciwnie, twoje
                intencje - tak !Są dla wszystkich czytelne i zrozumiałe.
                Skoro "był u siebie" to dlaczego nie ma dzisiaj w moim ukochanym Opolu, ani
                domu gdzie mieszkał EO, ani upamiętniającej ten fakt - tablicy pamiatkowej ?
                A może jest a tylko ja o tym nie wiem ? Gdyby tak było , to z góry przepraszam.
                Nigdy się tym bliżej nie interesowałem.
                A Póki co, stawiam tezę przeciwną, że "Osmańczyk nigdy w Opolu nie był u
                siebie." Zawsze tu był gościem . Gdy tu przyjeżdżał na krótkie pobyty przed
                wojną, to pewnie mieszkał w hotelach lub u znajomych.
                Prusactwo miejsca jego urodzenia i śląskość Opola pewnie zawsze go mierziły i
                odrzucały - stąd brak jego identyfikacji ze Śląskiem i jego zaangażowanie w
                polskich organizacjach i propolskej działalnośći przed wojną a kontynuowane już
                po wojnie - tchórzowskim serwilizmem - wobec wszechmocnych wtedy komunistów.
                A więc Osmańczyk NIE BYŁ NIGDY w Opolu - "u siebie". Chyba że się umówimy -
                że "był", ale w przenośni ?

                Zgadnij, czy trudno by mi było to udowodnić ?

                Natomiast twoje cyniczne życzenia tak charakterystyczne dla opolskiego,
                zawiedzionego historyka-naukowca (?) w rodzaju:
                "> Drogi Bziku, nie sadze bys byl taki ale czuje ze potrzebujesz nadal
                lektury,
                > spokojnej pracy umyslu w ciszy i skupieniu, plus oczywiscie wewnetrzny luz !

                - szczerze ci odwzajemniam.

                • Gość: cudzyse Re: CAŁA PRAWDA O KOLABORACJI OŚMAŃCZYKA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.04, 08:18
                  Tak jak wjela inkszyh nawjedzoonyh, boou je i bandzie coukym Noom cudzy!
    • Gość: Nienormalny Prawda fanatyka IP: 213.76.130.* 21.10.04, 14:10
      "Po tym tekście nikt już nie zrobi z Osmańczyka bohatera"- Panie Normalny masz
      Pan bardzo wysokie mniemanie o sile swoich argumentów, ja jako nienormalny wolę
      bardziej stonowane oceny.....
      • Gość: S Re:Prawda nie fanatyka a zwykłego, normalnego Ob IP: *.local.pl / 195.117.123.* 23.10.04, 11:05
        Do - nienormalnego!( masz trafny nick !)

        Mniemanie - to rzecz gustu.
        Jeden żeni się z młodą córką,
        drugi wolałby zużytą teściową.

        A argumenty są tak wymowne i powalające, że
        PO TYM TEKŚCIE, NIKT ZE SPISKUJĄCYCH HISTORYKÓW
        NIE ZROBI JUŻ Z OSMAŃCZYKA - BOHATERA !!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka