Dodaj do ulubionych

Najwierniejszy kibic Odry Opole

03.01.05, 19:31
Łezka w oku się kręci. Po pierwsze wpominając czasy świetności tego klubu, po
drugie wspominając czasy kiedy na stadionach nie było zadym i chuligaństwa.
To jest dowód na to ile radośmi może dać kibicom sport...szkoda, że obecnie w
tak marnej kondycji...
Obserwuj wątek
    • Gość: Eltrik Re: Najwierniejszy kibic Odry Opole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.05, 22:59
      Zycze sobie zebym przezyl takie chwile. Szczerze zazdrosze wspomnien. Pozdrwiam
      Snajper.
      • Gość: kibic_'76-'80 Re: Najwierniejszy kibic Odry Opole IP: *.visp.energis.pl 04.01.05, 12:14
        oświetlenie jest od roku 1976 jeszcze II liga
        pierwszy mecz w I lidze przy jupiterach z Legią 4:1
        było i 7:0 z Lechem
        i wszytkie polskie gwiazdy na czele z Lubańskim i Deyną na Olekiej też były
        podziwialiśmy tutaj wszystkich Orłów Górskiego i Piechniczka
        ...
        a gorszego badziewia jak dziś to nie było przez 60 lat klubu
        • Gość: misiek Re: Najwierniejszy kibic Odry Opole IP: *.proxy.aol.com 04.01.05, 17:10
          chodzilbym na mecze odry gdyby grala jak w tamtych czasach
          brawo snajper
          • Gość: wojtek Re: Najwierniejszy kibic Odry Opole IP: *.tor.dial.tht.net 05.01.05, 01:55
            snajper pamietam b dobrze te czasy bo jestem w twoim wieku , mieszkalem tez w
            poblizu stadionu Oleska i zajaczka. Co ciekawe losy Odry sledze tez z
            odleglosci bo z Toronto w ktorym mieszkam od 1992, wczesniej mieszkalem przez
            3lata w Valencii. Wszkole miam tez paru kumli ktorzy trenowali w Odrze, dosc
            dobrze sie zapowiadali, ale pozniej sluch o nich zaginal. pozdrawiam wszystkich
            fanow
            • Gość: Krzych Re: Najwierniejszy kibic Odry Opole IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.05, 16:28
              Serek to były czasy ty kończyłeś chyba w Kanadyjce Podwodną ? My z żoną
              geodezję siedzimy w Opolu na starych śmieciach ale na odrze syf. Teraz ruszył
              się kolejarz to jedyny sport bez chamstwa, ale Ligonia dalej stoi pozdr.
              Krzysiek maniak starych motocykli z rodziną
              • Gość: wojtek Re: Najwierniejszy kibic Odry Opole IP: *.tor.dial.tht.net 06.01.05, 02:03
                wyglada na to ze spotkalem znajomych ja konczylem drogi i mosty w Gzowskim a
                teraz jestem w kan. serka znalem dobrze
                • Gość: zuzelek Re: Najwierniejszy kibic Odry Opole IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.05, 23:45
                  ja też kończyłem drogi i mosty, ale odra mi zwisa. tej bandy chuliganów-nazi-kretynów itp., która nazywa siebie kibicami odry nienawidzę. (nie obrażając prawdziwych kibiców piłki)
                  Only Kolejarz=K=Opole
              • Gość: re-Krzych-wojtek Re: Najwierniejszy kibic Odry Opole IP: *.tor.dial.tht.net 06.01.05, 02:06
                prawde mowiac nie kojarze cie czy znales stachure?
                • Gość: Krzych Re: Najwierniejszy kibic Odry Opole IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.05, 17:03
                  O Marzenkę Satachurę ci chodzi ! daj cynk na krzysiek@opgk.opole.pl
    • Gość: Szczena jak najwięcej artykułów na TYM poziomie!! IP: *.nutricia.com.pl / 217.153.98.* 06.01.05, 10:27
      Gratulacje Panie Marcinie. Napisany przez pana tekst nosi znamiona arcydzieła
      tej dziedziny. Życzę zarówno wszystkim piszącym jak i czytającym jak najwięcej
      artykułów na TYM poziomie!! GRATULACJE
    • Gość: Asia zakochana z highladnera IP: *.nutricia.com.pl / 217.153.98.* 06.01.05, 10:31
      tekst lapie za serce, bardzo wzruszająca opowiesc, zupelnie sie rozkleilam ;(
    • Gość: romek Re: Najwierniejszy kibic Odry Opole IP: *.nutricia.com.pl / 217.153.98.* 06.01.05, 10:44
      fajny artykół, fajny kolo
      • Gość: Ergo Re: Najwierniejszy kibic Odry Opole IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 06.01.05, 13:08
        Moja pamięć sięga do lat 60 ubiegłego wieku.Stadion Odry był okolony bieżnią
        wysypana czerwoną substancją,jakby mielona cegłą.Trybuny były znacznie
        niższe,oddzielone od płyty bioska i bieżni niewielkim płotkiem o wysokości
        około 1,2 m.Nie było jeszcze pawilonu i oświetlenia był za to kultowy zegar
        boiskowy u stawiony przy płocie koło basenu.Podczas meczu na wysokość 3 piętra
        wdrapywał się człowiek,który ręcznie za pomocą korby poruszał wskazówką i
        pokazyał widzom upływający czas i wynik meczu.W jego tarczy na którj widniał
        dumnie napis omega było okienko,przez które obsługujący to urządzenie
        obserwował mecz i za pomocą wymiennych plansz pod nazwami Odra i goście
        wpisywał wynik.Często zdarzały się pomyłki,bo Odra strzeliła bramkę,a on
        przypisywał ją gościom,lecz wtedy stadion ryczał w określony sposób i gościu
        wiedział,że jest coś nie tak.Podobnie było z czasem.Gdy bramki nie padały a
        mecz trzymał w napięciu tak pochłaniało to obsługującego,że zapominał o
        przesuwaniu wskazówki i kończyła się połowa a na zagarze było jeszcze 10 minut.
        Było to wysoce niewiarygodne urządzenie.Ale z drugiej strony mało doświadczeni
        sędziowie pod koniec meczu dostawali głupawki.Patrzyli na zegar boiskowy na
        swój biegali do działaczy i mecz sie przedłużał.Ogólnie było tak,że jak Odra
        przegrywała to czs płynął dłużej,jak wygrywała to szybciej.Zegarki w latach 60
        tych nie były jeszcze tak popularne i ogólnodostępne jak
        dzisiaj.Rozprzestrzeniały sie głównie dzięki I Komunii świętej.
        Na boisku królował zaś Engelbert Jarek znakomity napastnik Odry powoływany do
        reprezentacji a w bramce Konrad Kornek,też grający w reprezentacji.Odra zaś
        była solidną drużyną ze środka tabeli potrafiąca Ruchowi Chorzów,Górnikowi
        Zabrze,Legii,Wiśle solidnie pomieszać szyki.Trybuny były pełne przepełnione
        gwarą Lwowa,Wilna,Sląska bo wszystkich jednoczyła Odra.Na boisku wschodniacy i
        ślązacy stanowili niezły zespół i na trybunach też.Bardzo dużo ludzi
        przyjeżdżało z podopolskich wiosek,a nawet z dalszych częsci województwa bo I
        liga to było coś.Przepychanki zdarzały się rzadko i wybuchały na tle
        intrrpretacji decyzji sędziego i najśmieszniejsze było to że oklepywali się
        kibice Odry między sobą w pojedynku jeden na jeden.Ozdobą trybun były
        dziewczyny,które przychodziły popatrzeć na fajnych chłopaków biegających w
        spodenkach po boisku,a że wszystko odbywało się blisko liczyły,że może któryś
        je zauważy.Przychodziły zazwyczj w towarzystwie męskim bo samym im nie
        wypadało,takie były obyczaje.Gdy mecz był do niczego to było na czym oko
        zawiesić i może coś poderwać.Z trybun nie leciało ordynarne mięso,wulgarne
        okrzyki.Kibice mieli inwencję i takt,sędzia kalosz,sędzia kury macać,sędzia
        kanarki liczyć,albo nawet znacznie póżniejsze sędzia ty zmoro ty zginiesz jak
        Aldo Moro,albo Paduranu,Paduranu i wszystko było jasne.Picie na trybunach było
        zjawiskiem nieznanym.Ludzie upijali się meczem,on wzbudzał w nich największe
        emocje nie potrzebowali dodatkowych podniet.Mecze rozgrywne były w
        niedziele,często do południa.Już wówczas na trybunie honorowej zasiadały władze
        by nie bratać się z ludem za bardzo,a po przeciwnej stronie siedziała sól
        stadionowych bojów,czyli ci co chodzili na mecze za własne pieniądze i z
        czystej miłości do futbolu.
        Dwa zdania należy poświęcić słonecznikowi,bez którego mecz był czymś
        niepełnym,zakończonym bez bramek.Otóż w czsach gomółkowskiego socjalizmu nikt
        nie chciał zarobić na kibicach,którzy siedzac 2 godziny na stadionie zjedli by
        coś i wypili.Tę lukę wypełniali przedsiębiorczy opolanie,którzy wlasnym sumptem
        kupowali ziarna słonecznika na hali targowej,która stała na miejscu wieżowców
        na Pl.Teatralnym,w domach prażyli ten słonecznik w raz solą i przed meczem
        sprzedawali kibicom w gazetowych tytkach po 1,2 i 5 złotych.KIbice gryżli
        ziarno przez cały mecz,ręce mieli zajęte,mniej papierosów palili,mniej byli
        nerwowi i może przez ten słonecznik było spokojniej na stadionie,Milicja
        Obywatelska goniła tych sprzedawców,jak nieprzymierzając podziemną
        Solidarność,budzac gniew kibiców,bo w konsekwencji był to cios w nich
        wymierzony.Ale i tak prawdziwi kibice wiedzieli gdzie sie w tn środek
        zaopatrzyć.Wydaje mi się jak rozmawiałem z kibicami ze wschodu,że ow zwyczj
        gryzienia ziarna jest wkładem wschodniaków w kulturę Sląska.Najsłynniejszą parą
        sprzedawców słonecznika był Pan Król i Pani Król małżeństwo wożnych z jednej z
        opolskich szkół średnich,którzy w latach siedemdziesiątych jeżdzili za Odrą na
        mecze wyjazdowe i sprzedawali słonecznik głownie przed stadionami na Górnym
        śląsku,niewątpliwie przyczyniając się do rozszerzenia tego zwyczaju,dbając
        jednocześnie o kibiców Odry. CDN
    • Gość: JózekŁobuzek Re: Najwierniejszy kibic Odry Opole IP: *.nutricia.com.pl / 217.153.98.* 06.01.05, 11:19
      może nasi kochani piłkarze wezma sabie do serca ta opowiesc ...
      • Gość: ergo Re: Najwierniejszy kibic Odry Opole IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 10.01.05, 12:12
        Nadeszły lata siedemdziesiąte.Gomółka z brandtem podpisał traktat o
        granicach.Następnie stoczniowcy zdetronizowali go i na tron wstąpił
        Gierek.Zaczęła sie epoka rozwoju,to nic że za pożyczone pieniadze jak donosiła
        Wolna Europa.W Opolu rządził ZabiNski I sekretarz KW PZPR.Tu też zaszły
        zmiany.Wybudowano wieżowce na Pl.Lenina i pod młotek poszła hala tzrgowa,z
        ronda wyrzucono samolot,który dumnie stał na jego środku Mig 19 i rozpoczęto
        budowe estakady.Opole miało nabierać cech wielkomiejskiej stolicy
        wojewódtwa.Rozpoczeto też budowę ulicu Plebiscytowej i Katowicka stracila
        znaczenie głównej arterii przelotowej miasta.Mimo to na mecze dalej ciągnęły
        nia tłumy mieszkańców dzielnic południowych od Duboisa po Rejtana,centrum
        przybywało Oleską,a zaodrze Nysy łużyckiej.Wszystkie te strumienie zlewały się
        pod mostem w jedną rzekę pod mostem kolejowym,która wpływała na stadion
        Odry.Obok Opola Wschód pojawił się bardzo ważny przystanek na drodze
        kibiców,był to mianowicie kosk piwny u Wilka,gdzie można sie było pokrzepić
        kufelkiem przed emocjami sportowymi.
        Na Oleskiej też zaszły zmiany.Odra pięła się w górę ekstraklasy.Miasto
        rozrastało się,przybywało ludności,należało powiekszyć stadion.Bywało tak,że na
        meczch z czołowymi drużynami,Górnikiem,czy Legia kibice siedzieli na bieżni.Z
        wykopow pod fundamenty ZWM-u zaczęto wozić ziemie na Oleską w celu podwyższenia
        trybun,pojawiły sie słupy oświetleniowe i był to znak,że na Oleskiej będzie jak
        na Wembley,czyli bedzie światło.Zanim zlikwidowano bieżnię i poszerzono płytę
        boiska,pamiętam jak na stadionie kończył się jeden z etapów Wyścigu Pokoju i
        kolarze przejeżdzali przez pawilon finiszując na biezni.
        Ale wracając do murawy,jakie nogi jej nie deptały? Ze starszych byli to
        Cieślik,Lentner,Pol,bracia
        Blautowie,Oślizło,Gmoch,Zmijewski,Kornek,Strociak,Krzciuk/Kściuk/,Brejza,Jarek..
        a pózniej wszyscy,którzy w latach siedemdziesiątych wystepowali w I lidze,że
        przypomnę
        najsławniejszych:Lubański,Szołtysik,Kostka,Gomola,Tomaszewski,Gorgoń,Szarmach,La
        to,Kasperczk,Musiał,Deyna,Gadocha.....
        A w
        Odrze....Krupa,Młynarczyk,Urbas,Dziadek,Korek,Brejza,Gano,Lucyszyn,Zwierzyna,bra
        cia Kotowie/3/,Wójcicki,Klose,Małkiewicz,Gut/mistrz olimpijski z Monachium w
        barwach Odry/Tyc i młodsi dopiszą resztę.Trawa na Oleskiej to kawał historii
        polskiego pilkarstwa.
        Oświetlenie zakupiono podobno od Górnika,który święcąc triumfy w pucharach
        wymieniał je,bo dla potrzeb telewizji kolorowej i transmisji na zachód
        potrzebne było mocniejsze.Reflektory były już na słupach,ale jeszcze nie
        świeciły bo wszyscy czekali na specjalistów z zachodu którzy muszą je
        profesjonalnie ustawić,tak by płyta była idealnie oświetlona.No to była duż
        sensacja gdy wreszcie lampy rozbłysły.A swoją drogą,to ile przed nami byłow
        Polsce stadionów z oświetleniem?Pamiętam,Legia,Górnik,Ruch,Wisła......W Zabrzu
        kibice mi opowiadali,że jak jest mecz to ulice wokół stadionu nie mają światła
        i ludzie mocno psioczą.Takie to były czasy z 20 stopniem zasilania.Na stadion
        zawitała też opolska Społem,sprzedającz żuków i starów napoje paluszki
        kiełbaski,powiało normalnością.
        Odra grała coraz lepiej.Na budżet klubu składały się wszystkie zakłady pracy
        opolszczyzny,więc kasy było.Piłkarze "amatorzy" zatrudnieni byli w różnych
        zakładach,ale widywano ich tam rzadko,przeważnie gdy przychodzili pierwszego po
        pieniadze.Odra była boska drużyną,to znaczy Bóg jeden wiedział jak zagrają w
        nadchodzącym meczu.Potrafili wygrać z najlepszymi,a przegrać z autsaiderami.No
        ale zjawisko układania,czy też sprzedawania meczy jest tak stare jak pieniądze
        w sporcie....
        • Gość: misiek Re: Najwierniejszy kibic Odry Opole IP: *.proxy.aol.com 10.01.05, 17:35
          dziekujemy Ergo za te wspomnienia.
          dzieki takim wpisom poznajemy lata swietnosci Odry
          Pamietam kobitki na Starach gorace kielbaski piwialnie i wyscig pokoju
          dozynki i kapitalne mecze Odry
          Mysle ze o tych mniej przyjemnych momentach " kup lub sprzedaj " nie nalezy
          wspominac....szkoda jedynie trzeciego miejsca i automatycznej rezygnacji
          Piechniczka. Po meczu z Polonia stracilismy dobra druzyne i pierwsza lige juz
          chyba na zawsze.
          • Gość: snajper- serek Re: Najwierniejszy kibic Odry Opole IP: *.proxy.aol.com 14.01.05, 17:56
            Wojtek i Krzychu
            Gorace pozdrowienia dla moich bylych dobrych znajomych. W sumie ten nasz swiat
            jest bardzo maly Miami, Toronto, miasta niemieckie a laczy nas jedno Opole.
            Wojtek ale cie wywialo az do zimnej Canady . Daj znac jak ci sie wiedzie.
            pozdro.
            • Gość: snajper Re: Najwierniejszy kibic Odry Opole IP: *.proxy.aol.com 14.01.05, 18:01
              Chcialbym raz jeszcze pogratulowac redaktorowi Marcinowi Saganowi. Bez niego
              artykul nie mialby odpowiedniej wartosci. Szkoda tylko, ze GW traci takiego
              dobrego dziennikarza sportowego na rzecz NTO. Osobiscie zycze sukcesow na
              lamach NTO.

              Pozdrawiam rowniez innych zapomnianych przyjaciol z Opola.
              Nawet nie wiedzialem, ze kanadyjka nie tylko przygotowala zawodowo wielu ludzi
              ale rowniez wychowala ich na prawdziwych kibicow.
              Pozdro z Florydy
              • Gość: snajper Re: Najwierniejszy kibic Odry Opole IP: *.proxy.aol.com 14.01.05, 18:06
                I krotko do pana Ergo. Swietne wspomnienia. Moze zechcialby pan zaszczycic
                strone internetowa kibicow Odry Opole i napisac felieton o tych jeszcze
                starszych czasach niz ja pamietam. Cos w podobnym rodzaju jak napisal pan tutaj
                na forum. Wielu mlodych i starszych kibicow bedzie panu bardzo wdziecznych. A
                tym samym stronka NC bedzie bardziej wartosciowa.Z gory dziekuje i pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka