Dodaj do ulubionych

Nie czepiać się patrona-zbrodniarza?

IP: 80.55.201.* 08.02.05, 07:44
cisza - to ciekawe, ruszono temat tabu - mniejszość i ktoś się sprzeciwia!!
Obserwuj wątek
    • Gość: Radek Wiśniewski Re: Nie czepiać się patrona-zbrodniarza? IP: 156.17.253.* 08.02.05, 09:34
      różnica między Haberem a Einsteinem czy Curie-Skłodowską jest zasadnicza.
      Einstein nie wsiadł do B-29 "Enola Gay" i nie nadzorował osobiscie zrzucenia
      bomby na Hiroszimę, Haber - tak, osobiście nadzorował atak gazami.
      Czy to wystarczy?
      Czy naprawde nie ma innych godnych patronów? Czy musza byc ślascy noblisci? Czy
      jeden z nich by nie mógł być? Czy z ery przednoblowskiej nie ma postaci które
      mogłyby łączyć ludzi a nie dzielić? Żaden z Noblistów nie pochodził z Olesna,
      więc skoro tak to dlaczego nie Friedrich von Logau? Dlaczego nie Angelus
      Silesius?
    • Gość: JSK Re: Nie czepiać się patrona-zbrodniarza? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.05, 10:23
      W mojej miejscowości 25 lat temu mieszkało ponad 1300 ludzi. Dzisiaj pozostało
      ich niespełna 800. Kto odpowiada za to spustoszenie i za fatalną kondycję hut w
      Ozimku i Zawadzkiem i innych przedsiębiorstw – co spowodowało przyśpieszenie
      masowych wyjazdów za granicę? Skąd się bierze nienawiść mediów i polskich
      polityków wobec wszystkiego, co ma choćby luźny związek z mniejszością
      niemiecką i Niemcami? I dlaczego w naszym społeczeństwie odczuwamy coraz
      większą frustrację? Jedno jest pewne – to na pewno nie jest wina śląskich
      noblistów!!!
    • Gość: ! zbrodniarz i tyle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.05, 10:41
      "wsławił się odkryciem gazów bojowych użytych w czasie I wojny światowej, co
      skończyło się śmiercią 15 tys. ludzi. Sam też nadzorował ich zastosowanie np.
      pod Ypres."
      Zbrodniarz i tyle A w Oleśnie burmistrz do wymiany.
    • Gość: Szebesta Za cos go jednak dostal IP: *.ff.cuni.cz 08.02.05, 11:11
      A ktory nobliska test gorszy a ktory lepszy. Skoro nagrode Nobla dostal do
      jednak cos zrobil co zmienilo jakas droge w nauce. Kiedy zostal przez komisje
      oceniony widac zostalo to gorsze mu zapomniane. Kazdy kto kogos zabije jest
      morderca a nazwiska takich sa rozpisane po wszystkich ulicach naszych miast.
      • Gość: pierdu-pierdu Re: Za cos go jednak dostal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.05, 11:59
        > Kiedy zostal przez komisje
        oceniony widac zostalo to gorsze mu zapomniane. >
        Kiedy komisja mu nagrode dała, jeszcze pazurow nie pokazał. Ataku gazowego pod
        Ypres jeszcze nie było. Po 1917 roku nagrody by tej nie otrzymał.
        • Gość: Radosław Wiśniewsk Re: Za cos go jednak dostal IP: 156.17.253.* 08.02.05, 12:45
          >Kiedy komisja mu nagrode dała, jeszcze pazurow nie pokazał. Ataku gazowego pod
          > Ypres jeszcze nie było. Po 1917 roku nagrody by tej nie otrzymał.
          Brawo, nagrode nobla Haber dostał w roku 1918, a atak pod Ypres nadzorował
          osobiscie w roku 1915.
          Natomiast nie ma co udawac, że komisja noblowska zawsze trafiała ze swoimi
          nominacjami i nie jest to zresztą meritum tego sporu. Pradwopodobnie w
          wymiarze naukowym nagrpoda mu sie nalezała. pozostaje pytanie czy jako człowiek
          jest postacią wartą by patronowała młodzieży naszej uczeniu. Naprwde trzeba
          tego tak bronic jak niepodległości?
        • k100 Re: Za cos go jednak dostal 08.02.05, 12:50
          Gość portalu: pierdu-pierdu napisał(a):

          > > Kiedy zostal przez komisje
          > oceniony widac zostalo to gorsze mu zapomniane. >
          > Kiedy komisja mu nagrode dała, jeszcze pazurow nie pokazał. Ataku gazowego pod
          > Ypres jeszcze nie było. Po 1917 roku nagrody by tej nie otrzymał.

          I tu kolego mylisz sie bardzo bo 22 IV 1915, ponawiajac natarcie we Flandrii,
          Niemcy uzyli pod Langemark, na pn. od Ypres, gazow bojowych (chlor), VII 1917
          pod Ypres zastosowali bojowy srodek trujący — gaz musztardowy, zw. odtad
          iperytem.
          A nagorde Nobla dostal w 1918 r. czyli juz po Ypres. Zatem nagrode dostal z
          przyczyn politycznych bo statula noblowska chciala podkreslic, pokazac swoja
          niezaleznosc polityczna.
      • Gość: Radek Wisniewski Re: Za cos go jednak dostal IP: 156.17.253.* 08.02.05, 12:39
        Pewnie. Adolf Hitler tez bywał człowiekiem roku, bodajże 1938, tez za coś
        dostał ten tytuł, nie?
    • Gość: Judyta Re: Nie czepiać się patrona-zbrodniarza? IP: 217.33.48.* 08.02.05, 12:21
      www.fh.huji.ac.il/
      No tak, Zydzi w Jerozolimie nazwali instytut imieniem Habera, no ale my
      przeciez musimy miec specjalna komisje pod wodza Rutkowskiej, zebu sprawdzic
      czy kandydat sie nadaje na patrona. Bomba. Cyrk na kolkach. Gratuluje polotu. I
      odwagi. Bo zeby sie tak osmieszac to tylko my potrafimy. Chyba nie wytrzymam i
      napisze o tych siupach do jakiejs powaznej miedzynarodowej gazety, moze jak
      ktos to wydrukuje to sie opolskie wladze przestana publicznie osmieszac.
      Leczyc sie trzeba prosze panstwa, leczyc!
      • stefan_ems Re: Nie czepiać się patrona-zbrodniarza? 08.02.05, 12:43
        Świetny pomysł z tą gazetą! Niech zobaczą, co się dzieje na Śląsku Opolskim w
        Polsce, państwie członkowskim Unii Europejskiej. Może Szwedzka Królewska
        Akademia Nauk wyda jakieś oświadczenie w tej sprawie ;-)
        • Gość: Judyta Re: Nie czepiać się patrona-zbrodniarza? IP: 217.33.48.* 08.02.05, 12:50
          Dzieki za sugestie. Po kopii listu do Timesa, Herald Tribune, Die Welt, Le
          Figaro, skarga do Parlamentu Europejskiego o gwalcenie elementarnych zasad
          rozsadku i prosba do Krolewskiej Akademii Nauk o komentarz.
          • Gość: kap Re: Nie czepiać się patrona-zbrodniarza? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 14.02.05, 19:22
            Mieszalem na Slasku Opolskim. Mialem wielu kolegow i znajomych.Uwazalem i nadal
            uwazam Ich za ludzi solidnych madrych i pracowitych.Przyjdzie czas ze tacy
            ludzie takiego kogos jak herr kroll w kaftanie bezpieczenstwa odwioza do Branic
            i wszystko wroci do normy.
      • Gość: Radek Wiśniewski też mi argument IP: 156.17.253.* 08.02.05, 12:50
        To dość zabawny argument. Czy z tego, że gdzies na świecie ktos byc może
        załozył Instytut Badań Jądrowych im. Saddama Husajna ma wynikac, że Saddam
        Husajn to świetny patron dla szkoły powiedzmy w Głogówku?
        • Gość: Judyta Re: też mi argument IP: 217.33.48.* 08.02.05, 12:54
          Argument jest swietny Wisniewski, bo przeciez czepiamy sie miedzy innymi
          cyklonu B, ktory zamordowal tysiace Zydow. Ironii nie widzisz?... Jakbys troche
          poglowkowal to bys zrozumial, ale watpie czys zdolny do tak prowadzenia tak
          skomplikowanej mysli...

          The primary goal of the center is to support research in molecular dynamics and
          encourage cooperation between German and Israeli scientists.

          Moze nam wlasnie tego trzeba?.... A nie oszolomow-idiotow.
          • Gość: Radek Wiśniewski i po co te nerwy? IP: 156.17.253.* 08.02.05, 13:14
            1. Judytko - mówiło się kiedyś w przedszkolu - po nazwisku to po...., nie
            przedstawiasz się z nazwiska, bo fajniej byc anonimowym w necie a w każdym
            razie miec to złudzenie, to bądź tak miła i nie wykorzystuj informacji do
            kiepskich pyskówek. Jestes chyba dużą dziewczynką, mamusia chyba cię dobrze
            wychowała, prawda?

            2. Haber jako patron szkoły nie jest dla mnie dyskusyjny z tego powodu ze
            wynalazł cyklon B, tylko dlatego że zaplanował i osbiscie nazorował atak
            chemiczny armii niemieciej.

            3. Nadal uważam, że z faktu, ze ktoś, chociazby i nawet Izraelczycy załozyli
            sobie instytut im. Habera, trudno jest wysnuc logiczne uzasadnienie dla
            poparcia takiej kandydatury. Nikt nie kwestionuje - a na pewno ja tego nie
            robie - jego osiagnięc naukowych. Wielu naukowców ma osiagnięcia, elu jest i
            było Ślązaków wielkiego formatu, niewielu z nich miało udział popełnieniu
            zbrodni i to nie mimochodem, czy z powodu nacisku - dobrowolnie i z pełna
            swiadomościa tego co robi.

            4. Miliony (a nie tysiące) Zydów nie zamordował Cyklon B., tylko konkretni
            Niemcy, Ukraińcy, Estończycy z obsługi obozu zagłady i ich mocodawcy ralizujacy
            politykę ówczesnego Państwa Niemieckiego.

            5. Jeżeli mnie masz na mysli, uzywając okreslenia oszołm - idiota, to jest
            ostatni mój post pod Twoim adresem i dodam tylko, że nie uważam Ciebie Judytko
            za idiotkę. po prostu pomieszały ci sie kategorie argumentów, oszołom-idiota to
            argument personalny, który nie sprawi , że racje merytoryczne przestaja
            istnieć. Tak samo jak gdy jedziesz samochodem i on sie zepsuje - to nie zcaznie
            jechac tylko dlatego, że przefarbujesz sobie włosy na blond.
      • k100 Re: Nie czepiać się patrona-zbrodniarza? 08.02.05, 13:13
        Szanowna Judyto
        Wcale nie dziwie sie ze p.Haber ma imie nadane w Izraelu. Ostatecznie kogo
        innego mieliby tak honorowac? Raz ze byl Zydem a dwa ze osiagniecia naukowe
        jednak mial i to znaczace bo daly podstawy do rozwoju nowoczesnej chemii.
        Wcale nie jest to podow dla ktorego inni mieliby robic to samo. Nie ma zadej
        motywacji wspolnej. Podobnie jest ze Stalinem w Rojsji jest holubiony a w
        innych krajach przeklinany.
        Nagrode Nobla dostal ze wzgledow politycznych mial wielu przeciwnikow i byl
        krytykowany za udzial w ataku bojowym pod Ypres. Statula nagrody chciala
        udowodnic wylacznie swoja niezaleznosc.
        • svatopluk Re: Nie czepiać się patrona-zbrodniarza? 08.02.05, 14:01
          kto nadzorowal projekt Manhattan?
          Einstein!
          i wiedzal o co chodzilo!
          nie ma roznicy miedzy nim i Haberem!
          ile jest szkol pod jego patronatem?
          pewnie tysiace!
          dlaczego nie mozna nazwac szkoly w Olesnie imieniem slaskiego noblisty?
          przecierz Olesno lezy na Slasku!
          ktos napisal ze tylko jeden z tych noblistow urodzil sie na "opolszczyznie".
          wtedy nie bylo "opolszczyzny na mapie!
          • Gość: goornouszloonzke! Trza zwac' wszysko tak, jak je po Prowdzie! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.05, 14:28
            To po co `s'cie tak nazwali wojewoodztwo?

            Kej by boouo - goornouszloonzky, bo tak je po Prowdzie, to wtynczos i do
            Noblistoow ze ty Ziymje, rzodyn by nic niy mjou!

            www.us.edu.pl/uniwersytet/jednostki/wydzialy/wns/historia/noblisci.html
          • k100 Re: Nie czepiać się patrona-zbrodniarza? 08.02.05, 16:14
            No i znowu mamy podobny problem co z 'wyzwoleniem' Opola i ustaleniem czy to
            byla agresja czy wyzwolenie? Identycznie jest z Haberem i Einsteinem. Niemcy
            maja problem z przebiciem sie przez swoja przeszlosc. Einstein budowal bombe
            atomowa z mysla o obronie i zwyciezenu zla, Japanczykow. Czyli stal po stronie
            obroncy. Herbert ma pecha bo Niemcy w jednym i drugim przypadku byli agresorami
            czyli jego wynalazki sluzyly agresi i zdobywaniu przewagi. Jakby nie bral
            bezposredniego udzialu w ataku chemicznym to nie byloby problemu a tak widac ze
            wyraznie pracowal nad nieszczesciem innych. A to nie powinno byc nagradzane i
            dawane za przyklad do nasladowania. Pomimo jego ewidentnych sukcesow nad
            rozwojem wspolczesnej chemii udzial w ataku chemicznym dyskwalifikuje jego jako
            patrona i przyklad do nasladowania dla mlodziezy.
            Mnie zastanawia czy lokalni Niemcy nie maja naprawde nikogo takiego kto
            niebylby kontrowersyjny jako patron szkoly? A moze w ten sposob Niemcy chca
            pokazac swiatu ze sa istnieja i coroz przypominaja inny o swoim byciu? Watpie
            ze zdobada poklask nawet u swoich pobratyncow zza Odry za to co tu wyrabiaja.
            To jest po prostu prowokacja albo glupota.
      • Gość: MH Re: Nie czepiać się patrona-zbrodniarza? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.05, 14:19
        Olesno nie Jerozolima, szkoła nie instytut naukowy, a uczniowie nie naukowcy.
        Na Śląsku też nie sami Niemcy mieszkają i może zechcą to wziąć pod uwagę.
        Budowanie porozumienia nie polega na forsowaniu swego, z klapkami na oczach.
        Dla szkoły w Oleśnie istnieje całe mnóstwo mniej kontrowersyjnych patronów i
        nazw, będących przykładem dla młodzieży.
        Właśnie ..."poważne międzynarodowe gazety"... które pisały o "polskich obozach
        koncentracyjnych", teraz mogą napisać o szkole w Polsce, pod patronatem Fritza
        Habera, wynalazcy cyklonu B i fosgenu, który testował na ludziach. Wyjdzie na
        to, że znowu "polskie i Polacy". Czy o to chodzi?
        • Gość: ??? Niy napasztowac' Patroona! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.05, 14:32
          Poonos' to je mjymjecko Szkoua?

          To niyh to bydzie Jejih problyjma.
        • slezan Re: Nie czepiać się patrona-zbrodniarza? 08.02.05, 14:33
          To powiedz łaskawie w jakim cywilizowanym kraju uważa się Habera za zbrodniarza?
          • Gość: MH Re: Nie czepiać się patrona-zbrodniarza? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.05, 15:45
            Nie nazwałem Habera zbrodniarzem i nie oceniam tego, co zrobił. Stwierdzam
            jednak (nie tylko ja), że jest to postać zbyt kontrowersyjna, aby być patronem
            szkoły. W związku z takimi opiniami oskarża się Polaków o wystąpienia
            antyśląskie i antyniemieckie. Nie pomyśleliście, że może to być we wspólnym
            polsko-niemieckim interesie? Przecież Niemcom również powinno zależeć na tym,
            aby nie wywoływać złych duchów przeszłości. Z tego co mi wiadomo, współczesnym
            Niemcom zależy bardzo, aby nie kojarzono ich z nazizmem, obozami
            koncentracyjnymi itp. Czy fortunne jest w takim razie skojarzenie Mniejszość
            Niemiecka - Szkoła - Haber - Cyklon B ? Czy warto się upierać, gdy wszyscy na
            tym tracimy?
            • slezan Re: Nie czepiać się patrona-zbrodniarza? 08.02.05, 15:52
              Jeżeli komuś wszystko kojarzy się z jednym, to powinien się leczyć. Zwłaszcza,
              jeżeli skojarzenia z nazizmem wywołuje Żyd, których wyjechał z Niemiec po
              dojściu Hitlera do władzy.
              Osiągnięcia naukowe Habera to wystarczające uzasadnienie nadania szkole jego
              imienia (wśród innych noblistów ze Śląska) . Ile jest w Polsce szkół np. gen.
              Maczka? Przecież on dowodził nie jednym atakiem, w którym zginęło wielu ludzi.
              A osiągnięć naukowych nie miał żadnych.
              • k100 Re: Nie czepiać się patrona-zbrodniarza? 08.02.05, 16:35
                Ta dyskusja zaczyna byc jalowa bo nie dociera do Slazakow gdzie jest
                rozgraniczenie miedzy zlem a dobrem. No to co z tego ze ma osiagniecia naukowe
                ale zostal zaliczony do zbrodniarzy wojennych dlatego ze bral bezposredni
                udzial w ataku i w ten sposob zabil 5000 zolnierzy francuskich. Wlasnie dzieki
                swojemu wynalazkowi. A nagrode dostal (powtorze to jeszcze raz) tylko i
                wylacznie ze komitet nagrody chcial udowodnic ze jest ponad podzialy polityczne
                owczesnej europy. Cala europa protestowala przeciw takiemu wyborowi.
                • slezan Re: Nie czepiać się patrona-zbrodniarza? 08.02.05, 20:10
                  A kto go niby uznał za zbrodniarza? I skąd wiesz jakie były motywy kierujące
                  akademią?
                  5 tysięcy żołnierzy, no popatrz. Nad Sommą zginęło 1.2 miliona, a tam Habera
                  nie było. Może wynalazców karabinów i bagnetów też uznamy za zbrodniarzy?
                  • k100 Re: Nie czepiać się patrona-zbrodniarza? 08.02.05, 21:24
                    slezan napisał:

                    > A kto go niby uznał za zbrodniarza? I skąd wiesz jakie były motywy kierujące
                    > akademią?
                    > 5 tysięcy żołnierzy, no popatrz. Nad Sommą zginęło 1.2 miliona, a tam Habera
                    > nie było. Może wynalazców karabinów i bagnetów też uznamy za zbrodniarzy?

                    Chyba nie powiesz ze pojechal do YPRES na wycieczke turystyczna. Ypres, flam.
                    Ieper, m. w pn.-zach. Belgii, w prow. Flandria Zach., na zach. od m. Kortrijk,
                    w pobliżu granicy z Francją. — 35 tys. mieszk. (1991);
                    Jakby dowodzil atakiem na terenie Niemiec czyli w obronie nic bym nie
                    powiedzial.
                    Pojecie 'zbrodniarz wojenny' narodzilo sie w efekcie masowych mordow po II WS.
                    I WS byla bardzo krwawa (miedzy inny nad Somma 1916r. bylo ok.1,34mil ofiar)
                    przerazila ludzkosc i spowodowala powstania pojecia:
                    ZBRODNIE WOJENNE, pojęcie prawne określone ogólnie w traktacie wersalskim 1919
                    jako: „czyny przeciwne prawom i zwyczajom wojennym” (artykuł 228) oraz „obraza
                    moralności międzynarodowej i świętej powagi traktatów” (artykuł 227).
                    Pomimo wielkiego ludobojstwa spolecznosci nie wypracowaly pojecia zbrodnirz
                    wojenny. Potepialo ono zjawisko ludobojstwa. Nie obejmowalo ono osob ktore
                    dokonaly tego czynu. Tak ze Haberowi udalo sie w owych czasach uniknac
                    sprawiedlwoci. W nomklaturze dzisiejszej mozemy smialo powiedzie ze byl on
                    zbrodniarzem pomimo tego ze wtedy jego nikt tak nie nazwal. Dlatego statula
                    noblowska uznala go za naukowca a nie za zbrodniarza. Taki tez do konca zycia
                    funkcjonowal.
                    Nad Somma odbyla sie bitwa z udzialem czolgow po obu stronach padaly ofiary.
                    W przypadku Habera jest troche inaczej nie bylo zadnej bitwy, ofiary bylo tylko
                    po przeciwnej stroni na tym polega zbrodnia tego czlowieka.
                    Zbrodniarzem jest osoba ktora dokanala ciezkiego przestepstwa przeciwko
                    drugiemu czlowiekowi. Wynalazca broni, bagnetow i innych nie moze byc
                    zbrodniarzem jezeli nie dokonal ciezkiego przestepstwa przeciwko innym.
                    Staralem sie jasno wyklarowac te drobne niuanse, czy masz jeszcze jakies
                    watpliwosci?
                    • slezan Re: Nie czepiać się patrona-zbrodniarza? 08.02.05, 21:49
                      k100 napisał:

                      > slezan napisał:
                      >
                      > > A kto go niby uznał za zbrodniarza? I skąd wiesz jakie były motywy kieruj
                      > ące
                      > > akademią?
                      > > 5 tysięcy żołnierzy, no popatrz. Nad Sommą zginęło 1.2 miliona, a tam Hab
                      > era
                      > > nie było. Może wynalazców karabinów i bagnetów też uznamy za zbrodniarzy?
                      >
                      > Chyba nie powiesz ze pojechal do YPRES na wycieczke turystyczna. Ypres, flam.
                      > Ieper, m. w pn.-zach. Belgii, w prow. Flandria Zach., na zach. od m.
                      Kortrijk,
                      > w pobliżu granicy z Francją. — 35 tys. mieszk. (1991);
                      > Jakby dowodzil atakiem na terenie Niemiec czyli w obronie nic bym nie
                      > powiedzial.

                      A to zabawne. Może zaraz dowiemy się, że Niemcy rozpoczęły I wojnę światową? A
                      może powinni siedzieć u siebie i prowadzić wyniszczające działania wojenne na
                      swoim terytorium?

                      > Pojecie 'zbrodniarz wojenny' narodzilo sie w efekcie masowych mordow po II
                      WS.
                      > I WS byla bardzo krwawa (miedzy inny nad Somma 1916r. bylo ok.1,34mil ofiar)
                      > przerazila ludzkosc i spowodowala powstania pojecia:
                      > ZBRODNIE WOJENNE, pojęcie prawne określone ogólnie w traktacie wersalskim
                      1919
                      > jako: „czyny przeciwne prawom i zwyczajom wojennym” (artykuł 228) o
                      > raz „obraza
                      > moralności międzynarodowej i świętej powagi traktatów” (artykuł 227).
                      > Pomimo wielkiego ludobojstwa spolecznosci nie wypracowaly pojecia zbrodnirz
                      > wojenny. Potepialo ono zjawisko ludobojstwa. Nie obejmowalo ono osob ktore
                      > dokonaly tego czynu. Tak ze Haberowi udalo sie w owych czasach uniknac
                      > sprawiedlwoci.

                      Uniknąć sprawiedliwości? Twórcom bomby atomowej tez udało się "uniknąć
                      sprawiedliwości"?

                      > W nomklaturze dzisiejszej mozemy smialo powiedzie ze byl on
                      > zbrodniarzem pomimo tego ze wtedy jego nikt tak nie nazwal. Dlatego statula
                      > noblowska uznala go za naukowca a nie za zbrodniarza. Taki tez do konca zycia
                      > funkcjonowal.

                      Bardzo ciekawe. Wszyscy uważali go za zbrodniarza, a on nie funkcjonował jako
                      zbrodniarz, ale jako powszechnie uznany naukowiec. Liga Narodów mianowała go
                      swoim ekspertem, Brytyjczycy dali mu pracę. Musisz popracować nad bardziej
                      przekonującą opowiastką.

                      > Nad Somma odbyla sie bitwa z udzialem czolgow po obu stronach padaly ofiary.
                      > W przypadku Habera jest troche inaczej nie bylo zadnej bitwy, ofiary bylo
                      tylko
                      >
                      > po przeciwnej stroni na tym polega zbrodnia tego czlowieka.

                      Hahahahaha. Francuzi siedzieli w okopach pewnie tak dla zabawy. A Haber dla
                      wyrównania szans powinien jeszcze podtruć parę tysięcy swoich. To byłby czyn
                      honorowy.

                      > Zbrodniarzem jest osoba ktora dokanala ciezkiego przestepstwa przeciwko
                      > drugiemu czlowiekowi. Wynalazca broni, bagnetow i innych nie moze byc
                      > zbrodniarzem jezeli nie dokonal ciezkiego przestepstwa przeciwko innym.
                      > Staralem sie jasno wyklarowac te drobne niuanse, czy masz jeszcze jakies
                      > watpliwosci?

                      Tak, mam zasadniczą wątpliwość co do tego, czy wierzysz w to, co piszesz.
            • Gość: okinawa Niestety ,Polska jeżeli nie zmieni sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.05, 16:51
              tok myslenia i nastawienie ksobne pozostanie zaściankiem
          • Gość: Radek Wisniewski Re: Nie czepiać się patrona-zbrodniarza? IP: 156.17.253.* 08.02.05, 15:50
            panstwa ententy po wojnie wciagneły naziwsko habera na liste przestepców
            wojennych. ententa przypomne to m.in. Francja i Wielka Brytania. Chyba ze
            uważasz te Panstwa za mało cywilizowane.
            • slezan Re: Nie czepiać się patrona-zbrodniarza? 08.02.05, 15:53
              Noi co? Kiedy był ten proces? I dlaczego Anglicy dali Haberowi stnowisko w
              instytucie naukowym, a nie w zakłdzie karnym?
              • Gość: Radek Wisniewski Re: Nie czepiać się patrona-zbrodniarza? IP: 156.17.253.* 08.02.05, 16:15
                Proces, proces. Liczy si czy był proces. Prosy przed miedzynarodowymi
                trybunałami karnymi to wymysł nowy. Nie było procesu bo po I wojnie swiatowej w
                ogóle nie udąło sie wytoczyc pocesu ani powołac trybunału. Nie tylko Haberowi
                sie udało.
                Dodam że wiekszość zbrodniarzy XX wieku nie miała procesu ale to nie jest
                powód, żeby ich hołubić.
              • Gość: Mx Re: Nie czepiać się patrona-zbrodniarza? IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 08.02.05, 16:25
                Rada rodziców działająca w tej szkole zorganizowała wśród rodziców dzieci
                ankietę na temat kogo chcą za patrona. Większość wybrała Śwetą Księżnę Jadwigę
                Śląską. Uważam, że doszło do manipulacji ze strony dyrekcji szkoły i radnych z
                Burgermeistrem na czele gdyż decyzję o nadaniu takiego a nie innego imienia
                podjęli dużo wcześniej. I specjalnie co do terminu wyrażenia swojego stanowiska
                w tej sprawie wprowadzili radę rodziców w błąd. Czyżby Księżna Jadwiga Śląska
                była za bardzo polska ? Naszym województwem rządzi od lat mniejszość niemiecka.
                W różnych konfiguracjach politycznych, obojętnie z lewicą czy z prawicą, byle
                przy korycie.
              • k100 Re: Nie czepiać się patrona-zbrodniarza? 08.02.05, 16:46
                Wlasnie po I WS powolano Lige Narodow po to zeby scigac zbrodniarzy i zalatwiac
                konflikty miedzynarodowe na drodze pokojowej. Byla to stosunkowo niemrawa
                organizacja i nie spelnila nakladanych oczekiwan. Dlatego wielu udalo sie
                uniknac kary a Niemcy odrodzily sie jako agresor. A dlaczego anglicy go
                przyjeli to musisz sie ich zapytac.
                • svatopluk Re: Nie czepiać się patrona-zbrodniarza? 08.02.05, 17:26
                  i znowi wszyscy siedzimy w tych okopach!
                  widac jak nam sie bardzo nudzi;)
                • slezan Re: Nie czepiać się patrona-zbrodniarza? 08.02.05, 19:31
                  No i strzeliłeś sobie samobója. Liga Narodów powołała Habera na swojego
                  eksperta. Zbrodniarzy powołuje się na ekpertów? I to w organziacjach, które
                  maja zbrodnie ścigać?
                  • k100 Re: Nie czepiać się patrona-zbrodniarza? 08.02.05, 19:52
                    slezan napisał:

                    > No i strzeliłeś sobie samobója. Liga Narodów powołała Habera na swojego
                    > eksperta. Zbrodniarzy powołuje się na ekpertów? I to w organziacjach, które
                    > maja zbrodnie ścigać?

                    Nie strzelilem sobie gola a pomylilem ONZ z LN. A to encyklopedyczne oznaczenie
                    LN:


                    LIGA NARODÓW, ang. League of Nations, fr. Société des Nations, pierwsza w
                    historii stosunków międzynar. organizacja międzynar. o celach ogólnych;
                    działalność rozpoczęła 1920, z siedzibą w Genewie. Utworzona z inicjatywy prez.
                    USA T.W. Wilsona (przewidywał jej utworzenie odstatni z tzw. czternastu punktów
                    Wilsona, ogłoszonych 8 I 1918); statut Ligi Narodów nosił nazwę Paktu i został
                    włączony jako część 1 do traktatu wersalskiego z 28 VI 1919 i do innych
                    paryskich traktatów pokojowych po I wojnie świat.; wszedł w życie 10 I 1920.
                    Głównym celem Ligi Narodów było zapewnienie pokoju, zapobieganie wojnom, rozwój
                    współpracy międzynar.; członkowie byli zobowiązani do przestrzegania norm prawa
                    międzynar. i zobowiązań międzynar., nieuciekania się do wojny, pokojowego
                    rozstrzygania sporów; powstanie Ligi Narodów było próbą stworzenia systemu
                    bezpieczeństwa zbiorowego. Członkami pierwotnymi Ligi Narodów były 32 państwa
                    (w tym Polska) i 5 dominiów oraz 13 państw zaproszonych do członkostwa w Lidze
                    (wszyscy byli wymienieni w aneksie do Paktu); USA nie ratyfikowały nigdy Paktu
                    i nie były członkiem organizacji, chociaż delegat USA uczestniczył w obradach w
                    charakterze obserwatora; ZSRR należał do Ligi Narodów 1934–39, Niemcy zostały
                    przyjęte 1926, wystąpiły 1933, także Japonia (1933) i Włochy (1937)
                    zrezygnowały z członkostwa w organizacji, aby nie ograniczać się zobowiązaniami
                    międzynarodowymi. Głównymi organami Ligi Narodów były: Zgromadzenie, Rada i
                    Sekretariat; w Pakcie Ligi Narodów brak było ścisłego podziału kompetencji
                    między Zgromadzeniem i Radą, co osłabiało sprawność działania Ligi; sesje
                    zwyczajne Zgromadzenia zwoływano co roku; przy podejmowaniu przez Zgromadzenie
                    i Radę zasadniczych decyzji obowiązywała zasada jednomyślności. Liga zajmowała
                    się większością aktualnych w okresie jej działania problemów polit. i
                    utrzymaniem pokoju międzynar., m.in. rozpatrywała: spór Litwy i Polski o Wilno
                    (1920), spory graniczne Albanii z Grecją i Jugosławią (1921), podział Górnego
                    Śląska i realizację postanowień konferencji genewskiej w sprawie Górnego Śląska
                    (1921–37), konflikt Grecji z Bułgarią (1925), agresję Włoch na Etiopię (1934–
                    36), konflikt sowiecko-fiń. (1939); prowadziła też prace w dziedzinie
                    rozbrojenia: 1925 powołała komisję rozbrojeniową, a 1933 zwołała konferencję
                    rozbrojeniową; opracowano 19 projektów konwencji międzynar., z których tylko
                    kilka weszło w życie, m.in. konwencja w sprawie zakazu handlu kobietami i
                    dziećmi (1921), konwencja w sprawie niewolnictwa (1926); z Ligą współpracowały
                    Międzynar. Organizacja Pracy i Stały Trybunał Sprawiedliwości Międzynarodowej.
                    Liga Narodów zajmowała się też rozdziałem mandatów byłych kolonii niem. i
                    byłych terytoriów tur. (gł. między Francję i W. Brytanię) oraz formalnie
                    nadzorowała ich sprawowanie; utworzony przez nią system mandatowy w praktyce
                    nie przyczynił się jednak do przyspieszenia likwidacji kolonializmu. Wady w
                    strukturze Ligi Narodów i sprzeczności między mocarstwami spowodowały, że Liga
                    Narodów nie potrafiła utrzymać pokoju; nie stała się nigdy organizacją
                    powszechną, w praktyce służyła utrzymaniu hegemonii polit. Francji i W.
                    Brytanii. Zakończyła swą działalność wraz z wybuchem II wojny świat., formalnie
                    rozwiązana uchwałą Zgromadzenia z 18 IV 1946; agendy i majątek Ligi Narodów
                    przejęła ONZ.
                    • slezan Re: Nie czepiać się patrona-zbrodniarza? 08.02.05, 20:02
                      Nie zmienia to faktu, że Haber był ekspertem LN, co dowidzi, że społeczność
                      międzynarodowa nie widziała w nim zbrodniarza.
                      • arnold7 Re: Nie czepiać się patrona-zbrodniarza? 08.02.05, 20:07
                        Wtedu musieliby uznac za zbrodniazy wszystkich, ktorzy pracowali nad postepem
                        technicznym w dziedzinie zabijania podczas I WS.
                  • arnold7 Re: Nie czepiać się patrona-zbrodniarza? 08.02.05, 19:54
                    Gdyby Haber byl Polakiem i nadzorowal zakonczony sukcesem atak gazowy na
                    nacierajacych Niemcow w 39 r., w wyniku ktorego ta karykatura panstwa nie
                    rozpadlaby sie, bylby zapewne gorolskim bohaterem narodowym.
              • Gość: Radek Wiśniewski w swietle konwencji Haskich - polecam art.22 i 23 IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 08.02.05, 18:06
                żeby było jasne, że mówiąc o miedzynarodowym prawie wojennym odnosze sie tutaj
                nie do dodatkowych protokołow genewskich z lat pozniejszych. Dział II,
                Rodział I, art. 22 i 23 w szczególnosci pkt. a i b sa wystarczające aby na mocy
                obowiazujacego wówczas prawa miedzynarodowego Fritza Habera uznac za przestepce
                wojennego. Z tego że nie został osądzony, nie mozna wywodzić wniosku że
                wszystko było w porzadku. Po prostu nikt nie został wtedy osądzony.
              • Gość: Radek Wisniewski konwencje Haskie IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 08.02.05, 18:07
                Chodzi oczywiscie o Konwencje Haska z 18 października 1907 roku dotycząca praw
                i zwyczajów wojny lądowej.
    • Gość: Rafal Re: Nie czepiać się patrona-zbrodniarza? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.02.05, 19:18
      ... no to nazwac szkole imieniem 10 Noblistow Slaskich
    • Gość: Andre Re: Nie czepiać się patrona-zbrodniarza? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.02.05, 21:28
      To już jest nagonka na Ślązaków. Najpierw nie uznać praw mniejszości, a potem
      niszczyć i ośmieszać dorobek Kultury śląskiej.
      A dlaczego w Polsce są ulice i pomniki Piłsudskiego, który kazał wymordować
      jeńców sowieckich? Dlaczego w Polsce wychwalana jest Maria Curie, zwana w
      Polsce Curie-Skłodowska skoro przyczyniła się do rozwoju...? Dlaczego Nobel...?
      • arnold7 Re: Nie czepiać się patrona-zbrodniarza? 08.02.05, 21:31
        Pan, panie Kcostam, chyba dawno nie dal upustu spermie. To pomaga, szczegolnie
        przy wspolpracy pieknej, mlodej kobiety.
    • stefan_ems Krzysztof Ogiolda z NTO na temat 09.02.05, 11:39
      www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20050208/REGION/102080024
      Durny jest Waldemarze Bryś, oj durny!
      • Gość: MH Re: Krzysztof Ogiolda z NTO na temat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.05, 04:22
        Tak właśnie wygląda dyskusja ze Śląskimi Niemcami lub Mniejszością Niemiecką.
        Przy każdej nadarzającej się okazji wyzywają od durniów, oszołomów, hadziajów,
        których miejsce jest na wschodzie itp. Przykładów na tym forum jest mnóstwo.
        Skądinąd ciekawe, że tak nie lubiani przez Polaków Rosjanie, współtworzą
        obecnie wspólnie z Polakami i TVP tematyczny telewizyjny kanał o
        nazwie "Kultura".
        Skutkiem pojednania Polsko-Niemieckiego są natomiast tylko ciągłe prowokacje i
        afery. Może by tak Mniejszość Niemiecka, zamiast wyzywać i prowokować, przykład
        z Rosjan wzięła?
        Naprawdę wolałbym, zamiast słuchać "kawałów" Krolla nt. Konopnickiej i
        zastanawiać się nad Haberem lub słusznością zdjęcia polskiego godła, otóż
        zamiast tego, wolałbym dowiedzieć się czegoś konkretnego o niemieckiej nauce,
        technice, kulturze itp. - po polsku oczywiście i bez psujących
        nastrój "dodatków-wspominków".
        Mnóstwo jest tu do nadrobienia, całe dziesięciolecia czasów komuny.
        Co Kroll i Mniejszość Niemiecka oferuje w zamian?
        Niemieckie pomniki, godło w Strzelcach, niemiecki komiks, zmiana-żart ul.
        Konopnickiej na Fryderyka Wielkiego, Fritz Haber, subiektywny film II LO w
        Opolu, dyskretne spotkanie z Pawelką, niejasne i pokrętne stanowisko wobec
        mienia pozostawionego w Polsce.
        P.S.
        Mój MS Word uparcie zamienia mi słowo Kroll na Troll. Przypadek to, czy reguła?
        • Gość: Mx Re: Krzysztof Ogiolda z NTO na temat IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 14.02.05, 16:36
          Co to takiego jest to "Gross Strehlitz" ?
          Niedawno przyjęta przez Sejm RP ustawa o mniejszościach narodowych (głosował za
          nią również Pan Kroll) dopuszcza używania dwujęzycznych nazw miejscowości, ale
          nic nie mówi o przywróceniu nazw obowiązujących do 1945 roku.
          nie ma miasta Wielkie Strzelce. Jest miasto Strzelce Opolskie. Gdyby ktoś na
          wjeździe do tego miasta powiesił tablicę "Strzelce Opolskie - Gross Strehlitz",
          to przy wjeździe do pewnej wioski położonej nad jeziorem turawskim musiałby
          umieścić tablicę: "Szczedrzyk - Hitlersee". Używanie uparcie przez niektóre
          osoby nazwy "Gross Strehlitz" jest jawną prowokacją żywcem spod sztandarów NPD
          i łamaniem obowiązującego w naszym kraju prawa.
        • Gość: Sprawiedliwy Re: Krzysztof Ogiolda z NTO na temat IP: *.mcbone.net / *.mcbone.net 15.02.05, 19:18
          Nie to moze racja ze wyzywaja was od chadziajow i wasze miejsce nalezy na
          wschodzie czlowieku badzmy ludzmi i powiedzmy sobie prawde wiesz chyba ile
          krzywdy Slazacy odniesli w i po 1945 roku ze strony rosjan po wmaszerowaniu na
          SLASK a potem ze strony polskiej niestety jezeli ktos pisze ze to bylo
          wyzwolenie spod okupacj to jest w bledzie napewno to bylo wyzwolenie od
          faszyzmu a nie spod okupacji przeciez do 1945 te ziemie byly czescia
          Niemiec ??????Co moze nie prawda ????Rozumie ze tyle krzywdy co narod polski
          dostal od strony Niemiec ale to nie trzeba falszowac histori .Jedno moge ci
          powiedziec Mysmy do Polski nie przysli talko POLSKA DO NAS a my jestesmy u
          siebie i chcemy pokoju!!!!!!!!!!
        • Gość: Danger Re: Krzysztof Ogiolda z NTO na temat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 18:50
          Kroll ma nas Polakow w glebokim powazaniu. Robi wszystko zeby jemu bylo dobrze i
          jego hajmatowi.
    • Gość: zamiatacz Re: Nie czepiać się patrona-zbrodniarza? IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 16.02.05, 15:59
      O Fritzu Haberze jest tyle watkow ze nie wiadmomo gdzie co czytac, moze by tak
      uporzadkowac?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka